Kto może dochodzić roszczeń z umowy przewozu towarów

Od czasu do czasu mam okazję analizować zasadność roszczeń kierowanych do zakładów ubezpieczeń z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej przewoźnika (OCP) po przeprowadzeniu całości postępowania likwidacyjnego. Nie zawsze lektura akt szkodowych jest świadectwem profesjonalizmu likwidatorów szkód. Podstawową zadaniem przy ocenie zasadności zgłaszanych roszczeń odszkodowawczych winna być bowiem analiza, czy osoba występująca z roszczeniem jest uprawniona do jego dochodzenia. Praktyka działań wielu zakładów ubezpieczeń pokazuje jednak, że kwestia ta często jest pomijana w toku postępowania likwidacyjnego. Podobnie postępują również sami przewoźnicy, wobec których formułowane są roszczenia odszkodowawcze. Nierzadko skutkuje to wypłatą odszkodowań, które osobom występującym z żądaniami wcale się nie należały.

Ogólne zasady odpowiedzialności odszkodowawczej a prawo przewozowe

Regułą w prawie cywilnym jest, iż roszczenia odszkodowawcze przysługują osobie, która poniosła szkodę w wyniku określonych okoliczności. W przypadku roszczeń opartych na umowie jest to zwykle osoba będąca stroną umowy z dłużnikiem. Prawo przewozowe, pomimo iż stanowi część prawa cywilnego, wprowadza daleko idące odstępstwa od tej reguły. Legitymację materialną osoby poszkodowanej zastąpiono tu legitymacją formalną osoby wskazanej w przepisach jako uprawniona. Oznacza to, iż z roszczeniem może wystąpić osoba, która faktycznie szkody nie poniosła, pod warunkiem, iż należy do kręgu podmiotów upoważnionych ustawowo. Nie wynika z tego jednak, iż występujący o odszkodowanie za szkodę w przesyłce nie ma obowiązku wykazania szkody – fakt wystąpienia szkody oraz jej wysokość wciąż muszą zostać wykazane przez uprawnionego. Uprawniony nie musi natomiast udowodnić, iż szkoda powstała w jego majątku. W konsekwencji powyższej zasady w sytuacji odwrotnej, gdy z roszczeniem występuje poszkodowany, który jednak nie jest wskazany w przepisach jako uprawniony, roszczenie takie nie powinno zostać zaspokojone.

Regulacja krajowa

W polskim prawie przewozowym w myśl art. 75 ust. 3 pkt 2 lit b uprawnionym do dochodzenia odszkodowania z tytułu szkody w przesyłce jest nadawca lub odbiorca, w zależności od tego, któremu z nich przysługuje prawo do rozporządzania przesyłką. Zgodnie z art. 53 pr.przew. prawo takie w trakcie wykonywania przewozu co do zasady przysługuje nadawcy (chyba że przekazał on egzemplarz listu przewozowego odbiorcy), jednakże przechodzi ono na odbiorcę m.in. z chwilą przyjęcia przez niego listu przewozowego bądź odebrania przesyłki. W zdecydowanej większości przypadków więc roszczenia z umowy przewozu przysługiwać będą odbiorcy, a nie nadawcy. Najczęściej zgłaszane szkody dotyczą bowiem uszkodzenia bądź zniszczenia przesyłki, w sytuacji gdy odbiorca stwierdza ten fakt w przyjętym liście przewozowym. Z kolei w przypadku zaginięcia przesyłki najczęściej uprawniony do dochodzenia roszczeń będzie nadawca, skoro ani przesyłka, ani list przewozowy nie są wówczas wydawane odbiorcy.

Regulacje międzynarodowe

W podobny sposób legitymację do formułowania roszczeń odszkodowawczych uregulowano w konwencji międzynarodowej odnoszącej się do transportu kolejowego towarów. W art. 44 § 1 załącznika B do Konwencji COTIF zawierającego przepisy ujednolicone o umowie międzynarodowego przewozu towarów kolejami (CIM) przewidziano, iż co do zasady uprawnienia do dochodzenia roszczeń przechodzą z nadawcy na odbiorcę z chwilą przyjęcia listu przewozowego bądź odebrania przesyłki przez tego ostatniego. Dodatkowo jednak w art. 17 § 3 wskazano, iż odbiorca może dochodzić roszczeń z umowy przewozu również w przypadku stwierdzenia zaginięcia przesyłki.

Zdecydowanie więcej problemów nastręcza ustalenie osoby uprawnionej w Konwencji CMR regulującej międzynarodowe przewozy drogowe towarów. Poza stwierdzeniem w art. 13 ust. 1, iż w przypadku zaginięcia przesyłki odbiorca może dochodzić uprawnień z tego tytułu, Konwencja CMR nie określa osoby uprawnionej do dochodzenia roszczeń. Taki zabieg spowodował prawdziwy wysyp w doktrynie i orzecznictwie państw członków Konwencji teorii dotyczących tego, kto ma prawo dochodzić na gruncie Konwencji roszczeń z umowy przewozu. Jako osoby upoważnione wymienia się więc m.in. podmioty posiadające prawo do rozporządzania przesyłką, rzeczywiście poszkodowanego, stronę umowy przewozu czy też osoby wskazane przez prawo krajowe. Nie ulega wątpliwości, iż tak wielka ilość teorii dotyczących kwestii fundamentalnej, jaką jest określenie legitymacji do dochodzenia roszczeń, nie ułatwia działań zarówno stronom umów transportowych jak i zakładom ubezpieczeń.

Na szczęście w przypadku postępowania przed polskimi sądami wydaje się, że kwestia ta została ostatecznie rozstrzygnięta w dwóch orzeczeniach Sądu Najwyższego: z dnia 3 września 2003 r. sygn. akt II CKN 415/01 i z dnia  5 grudnia 2003 r. sygn. akt IV CK 264/02. W obu tych wyrokach Sąd Najwyższy uznał, iż wobec braku definicji osoby uprawnionej w Konwencji CMR należy odwołać się do polskiego prawa przewozowego, które wiąże uprawnienie do dochodzenia roszczeń z prawem do rozporządzania przesyłką. Ponieważ Konwencja CMR określa w art. 12, komu przysługują prawa do rozporządzania przesyłką, należy przyjąć, iż ten właśnie przepis określa krąg osób uprawnionych do dochodzenia roszczeń. Zgodnie z jego treścią co do zasady uprawnienia do rozporządzania przesyłką przysługują nadawcy aż do przekazania odbiorcy drugiego egzemplarza listu przewozowego (towarzyszącego przesyłce) względnie zażądania przez odbiorcę wydania mu przesyłki. Po przekazaniu listu przewozowego odbiorcy uprawnienia przechodzą więc na odbiorcę. Oznacza to, iż również w przypadku międzynarodowych przewozów drogowych w  większości przypadków szkód w przesyłce uprawnionymi będą odbiorcy, a nie nadawcy.

Podwykonawcy

W tym miejscu warto poczynić zastrzeżenie, iż powyższe rozważania dotyczą stosunków pomiędzy stronami umowy przewozu a przewoźnikiem głównym zwanym często przewoźnikiem umownym. Inaczej wygląda natomiast kwestia roszczeń wobec podwykonawcy przewoźnika głównego czyli tzw. przewoźnika faktycznego. Ponieważ podwykonawca działający na zlecenie przewoźnika głównego nie jest związany żadnym stosunkiem ani z nadawcą, ani z odbiorcą, jedynym podmiotem, który może formułować wobec podwykonawcy jest przewoźnik, który zlecił przewóz temu podwykonawcy (występujący wobec niego w charakterze nadawcy). Prawa takie nie przysługują natomiast nadawcy i odbiorcy, którzy swoje roszczenia mogą kierować wobec przewoźnika głównego.

Praktyka postępowania

Pomimo iż legitymacja zgłaszającego szkodę jest tak samo istotna jak określenie rozmiarów odpowiedzialności przewoźnika, w postępowaniach likwidacyjnych zakłady ubezpieczeń najczęściej skupiają się na tym ostatnim elemencie. Tymczasem w znaczącym procencie spraw z roszczeniami występują osoby nieuprawnione. Najczęściej bowiem roszczenia wobec przewoźnika kieruje podmiot, który zawarł z nim umowę przewozu czyli nadawca, nie zawsze będący jednocześnie odbiorcą (jeśli podmiot zleca przewóz przesyłki na swój adres występuje w podwójnej roli nadawcy i odbiorcy). Jak natomiast wskazano powyżej, w większości przypadków uprawnienie do dochodzenia roszczeń przysługuje odbiorcy, a nie nadawcy. Nierzadko zatem dochodzi do wypłaty odszkodowania na rzecz osoby nieuprawnionej. Taka wypłata oceniana być musi na gruncie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu i z reguły rodzić będzie obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia po stronie osoby, która takie świadczenie otrzymała. Bardziej poważną konsekwencją może być natomiast konieczność ponownej wypłaty odszkodowania przez zakład ubezpieczeń w sytuacji, gdy z kolejnym roszczeniem wystąpi osoba uprawniona.

W świetle powyższych rozważań analiza zasadności roszczeń z tytułu szkody w przesyłce powinna rozpoczynać się od oceny legitymacji osoby występującej z roszczeniem. Należy przy tym pamiętać, iż brak uprawnień z umowy przewozu nie zawsze będzie tożsamy z bezzasadnością roszczeń. W wielu wypadkach roszczenia takie mogą bowiem znaleźć uzasadnienie z innego tytułu, w szczególności na podstawie przepisów o czynach niedozwolonych. Wówczas jednak analiza zasadności roszczeń opierać się będzie na innych przesłankach. To już jednak temat na odrębny wpis.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Subskrybuj bloga, a otrzymasz wiadomość e-mail o każdym nowy wpisie

I will never give away, trade or sell your email address. You can unsubscribe at any time.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Krajowy przewóz drogowy towarów, Krajowy przewóz kolejowy towarów, Międzynarodowy przewóz drogowy towarów, Międzynarodowy przewóz kolejowy towarów, Ogólnie o prawie przewozowym i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

535 odpowiedzi na „Kto może dochodzić roszczeń z umowy przewozu towarów

  1. Lech pisze:

    Czy mogę prosić o poruszenie następującego problemu?:
    Przewoźnik A otrzymuje od przewoźnika B zlecenie transportu międzynarodowego. „A” zleca wykonanie przewozu drugiemu przewoźnikowi C. C odbiera towar i dokumenty od B i wykonuje transport. Na granicy okazuje się, że dokumenty są nieprawidłowe (błędna waga towarów), przez co wykonujący usługę C zostaje ukarany karą administracyjną.

    Czy C może dochodzić zapłaconej kary? Jeśli tak, to czy od A, czy B?

  2. Lech pisze:

    Poprawka – B nie jest przewoźnikiem, tylko zwykłą firmą zlecającą transport.

  3. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Lech

    W tym tygodniu pojawi się wpis o tym, kto jest kim w umowie przewozu, ale oczywiście wyjaśniam już teraz 🙂

    Jeśli zlecenie od B do A było zwykłym zleceniem przewozu, a nie umową spedycji, której przedmiotem nie jest przewóz, a wysłanie przesyłki (dzieje się tak w 99 % przypadków), w opisywanej sytuacji mamy do czynienia z dwoma umowami przewozu. Pierwsza umowa między A i B oraz druga między A i C. W pierwszej umowie B jest nadawcą, a A przewoźnikiem. W drugiej A jest nadawcą a C przewoźnikiem. Brak jest natomiast jakichkolwiek relacji pomiędzy B i C.

    W konsekwencji B dokonujący załadunku towaru z punktu widzenia C działa w imieniu A (tak też art. 47 ust. 2 pr. przew.). Wszelkie błędy B w tym zakresie w relacjach pomiędzy A i C obciążają więc A.

    Ponieważ za załadunek odpowiada nadawca, którym z punktu widzenia C jest A, C ze swoimi roszczeniami może wystąpić do A a nie do B.

  4. Lech pisze:

    Dziękuję i czekam na wpis 🙂

  5. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    A co do samej zasadności roszczenia o zwrot kary. Konwencja CMR nie precyzuje, kto odpowiada za załadunek towaru. W doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się jednak z reguły, że obciąża to nadawcę. W przypadku jednak, gdy umowa została zawarta pomiędzy podmiotami polskimi, zastosowanie posiłkowo znajduje polskie prawo przewozowe, które wyjaśnia wszelkie wątpliwości. Zgodnie bowiem z art. 43 czynności związane z załadunkiem obciążają nadawcę. Jeśli nadawca bądź osoba działająca w jego imieniu (w tym wypadku B) wykona te czynności nieprawidłowo np. przekraczając dopuszczalną masę przesyłki, przewoźnik ma prawo domagać się odszkodowania na zasadach ogólnych. W mojej ocenie więc C ma prawo dochodzić zwrotu kary od A.

    Sam zresztą prowadzę obecnie taki proces – dam znać, jak się skończy 🙂

  6. Piotrek pisze:

    Witam,
    Na jakiej podstawie osoba nieuprawniona może dochodzić odszkodowania od przewoźnika?
    Wydaje mi się , że mogą zajść dwa przypadki .
    Pierwszy 1. nadawca zobowiązuje się wystąpić w imieniu odbiorcy ale musi mieć upoważnienie od niego.
    Drugi: nadawca pokrywa szkodę i dzięki temu jemu przysługuje roszczenie do przewoźnika. Czy dobrze rozumuje?

  7. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Nie do końca mogę się zgodzić z zaproponowanymi rozwiązaniami.
    1. Jeśli nadawca występuje w imieniu odbiorcy, osobą występującą z roszczeniem wciąż jest odbiorca, a nadawca jest tylko jego pełnomocnikiem, więc to odbiorca będzie figurował w pozwie jako powód. Zresztą udzielenie nadawcy pełnomocnictwa do reprezentowania odbiorcy w sądzie jest na gruncie polskiej procedury w zasadzie niemożliwe, chyba że nadawca jest osoba upoważnioną do reprezentowania przed sądem (adwokatem, radcą prawnym, członkiem rodziny itp.). W praktyce więc dużo częściej spotyka się cesję praw z umowy przewozu. Przykładowo sprzedawca wysłał zakupioną rzecz do kupującego, korzystając z usług przewoźnika. Rzecz uległa uszkodzeniu w trakcie transportu. Formalnie rzecz biorąc to jest problem odbiorcy, który powinien dochodzić praw od przewoźnika a nie od sprzedającego. Ale sprzedający, żeby zachować klienta, wolałby wydać mu nieuszkodzony towar, a samemu dochodzić roszczeń od przewoźnika. Zawiera więc z odbiorcą umowę, że dostarczy mu nowy towar, ale w zamian za to kupujący przenosi na niego roszczenia z umowy przewozu. Wówczas nadawca ma pełne prawa samemu wystąpić przeciwko przewoźnikowi.
    2. Samodzielne pokrycie szkody z reguły nie będzie podstawą do dochodzenia roszczeń od przewoźnika przez nadawcę. Byłoby tak tylko w dwóch przypadkach: po pierwsze gdy przewoźnik na piśmie wyrazi zgodę na to, by nadawca spłacił jego dług wobec odbiorcy (co z reguły nie nastąpi, gdyż przewoźnik kwestionuje istnienie długu) – wymóg taki wynika z art. 518 k.c. Po drugie gdy nadawca sam jest odpowiedzialny za szkodę (np. jego umowa z kupującym zakłada, że nadawca odpowiada za uszkodzenia w trakcie transportu) – wówczas istnieje tzw. odpowiedzialność in solidum nadawcy i przewoźnika, dzięki czemu spłacając roszczenie odbiorcy nadawca może wystąpić z roszczeniami do przewoźnika. Ale to już jest trochę wyższa szkoła jazdy i wymaga sporej wiedzy prawnej 🙂 Polecam zatem raczej pierwsze rozwiązanie i porozumienie z odbiorcą w kwestii przeniesienia praw na nadawcę.

  8. MANDAT PKP pisze:

    Witam
    mam pytanie , dziewczyna dostala mandat pkp w autobusie jakies 2 lata temu , dzis 27.06.2011 przyszlo pismo od intrium justitia ze na podstawie tytulu wykonawczego sadu rejonowego zostala wszczeta egzekucja wynagrodzenia za prace , i oni chca jej zabrac 1140zl za mandat 120zl , ale to nie wszystko poniewaz przyszedl tez drugi list gdzie przyznaja ze nie znali aktualnego adresu , no a ona faktycznie nigdy nie dostala ani jednego pisma ze sprawa idzie do komornika ani do jakiejs firmy windykacyjnej , pismo brzmi , w z wiazku ustaleniem pani aktualnego adresu komornik sadowy przy sadzie rejonowym w zalaczeniu przesyla odpis zawiadomienia o wszczeciu egzekucji zajeciu wierzytelnosci oraz wezwaniu do zaplaty , ale ona nigdy nie dostyala oryginalow :/ o co chodzi ?? jest to wogole zgodne z prawem ? bez skontaktowania sie z nia zeby naliczyli sobie 1020zl kosztow? bez poinformowania , prosze o pomoc nie ukrywam ze mamy dziecko i nie zarabiamy kokosow wiec utrata 1140 zl moze nas troche zabolec , nie placilismy tego mandatu bo zawsze skarbowka sobie brala z rozliczenia podatku jesli jakis byl do zaplaty :/ a tu takie cos , jesli wiecie czy idzie sie jakos odwolac lub znacie sie na prawie to prosze poradzcie cos , czy naprzyklad idzie zastosowac cos takiego jak przedawnienie rozczenia bo czytalem ze cos takiego istnieje ale nie wiem dokladnie jak to dziala .

  9. mandat pkp 2 pisze:

    aha zapomnialem dodac ze 2 list gdzie pisza o adresie jest od kancelaria komornicza w wołominie

  10. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Nie ma wątpliwości, że niezgodne z prawem jest niedoręczenie pozwanemu nakazu zapłaty i pozwu. Zapewne miała miejsce dość standardowa sytuacja, że listonosz nie sprawdził, czy adresat mieszka pod wskazanym adresem, zostawił awizo, a sąd uznał korespondencję za prawidłowo doręczoną. W tej sytuacji należy złożyć zażalenie na postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności (w terminie 7 dni od doręczenia zawiadomienia o wszczęciu egzekucji), podając, że nie otrzymało się pozwu, gdyż nie mieszka się pod adresem, gdzie wysłano korespondencję. Dodatkowo można wnieść o wstrzymanie egzekucji. Oprócz zażalenia wniósłbym sprzeciw od nakazu zapłaty powołując się na przedawnienie – jest mała szansa, że pozew wniesiono w rocznym terminie. Pewnie dlatego pozew wniosła Intrum Iustitia, która bardzo często skupuje przedawnione wierzytelności.

  11. Piotrek pisze:

    Witam ponownie,
    Czy w przypadku odpowiedzialności in solidium byłaby możliwość wydłużenia terminów przedawnienia opisanych w Prawie Przewozowym? Jeśli oczywiście nadawca zobowiąże się, że odpowiada za towar.

  12. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Nie do końca rozumiem pytanie. Mogę prosić o bliższe wyjaśnienie o jaką odpowiedzialność in solidum chodzi?

  13. Anna pisze:

    Witam! Mój problem przedstawia się następująco – bliska mi osoba została zwolniona z pracy ponieważ ,, poprzez swoje zaniedbanie pozbawiła nadawcę roszczeń wobec przewoźnika”. Mój krewny nadając paczkę jako pracownik założył plombę, do czego nie był zobowiązany. Odbiorca w liście przewozowym stwierdził brak towaru. Zgodnie z ustawą założenie plomby sprawia, że powstaje domniemanie, że szkoda nie powstała z winy przewoźnika. Poczytałam trochę i wydaje mi się, że skoro z chwilą odbioru paczki ( a w ustawie Prawo Przewozowe nie ma mowy o tym że ,, bez zastrzeżeń”) wszelkie roszczenia wobec przewoźnika przechodzą z nadawcy na odbiorcę, to nadawca i tak nie mógłby w przedstawionej sytuacji dochodzić roszczeń od przewoźnika Mógłby to zrobić jedynie odbiorca, czy tak? I nie ma znaczenia fakt, że były założone plomby Czy dobrze rozumiem?

  14. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Bardzo dziwny powód zwolnienia. Nie znam szczegółów sprawy, ale zastanowiłbym się nad skierowaniem sprawy do sądu pracy. Założenie plomby co do zasady wzmacnia zabezpieczenie interesów nadawcy, a nie zmniejsza. A co do samych skutków założenia plomby. Po pierwsze musiała być sytuacja w której przewoźnik nie przeliczył sztuk przesyłki, po drugie przesyłka musiała być nienaruszona i po trzecie wreszcie nienaruszona musiała być plomba. Nie wiem, czy w tym wypadku rzeczywiście wszystkie te warunki były spełnione. Kolejna rzecz to, że plomba ma znaczenie tylko w przypadku ubytku przesyłki czyli częściowej utraty, jeśli doszło do uszkodzenia lub całkowitej utraty przesyłki, plomba nie ma znaczenia dla dochodzenia roszczeń. No i rzeczywiście wobec odebrania przesyłki przez odbiorcę to odbiorcy przysługują roszczenia wobec przewoźnika, więc nie mogło dojść do pozbawienia nadawcy roszczeń przez przewoźnika. Nie mają znaczenia zastrzeżenia na liście przewozowym – decydujący jest sam fakt odebrania przesyłki lub przyjęcia listu przewozowego.

  15. Anna pisze:

    Bardzo dziękuję za pomoc! To prawda, były też inne przyczyny zwolnienia, ale nieprawdziwe, na co mamy dowody Z tym jednym mieliśmy problem, ale skoro jest tak, jak Pan pisze to na pewno skierujemy sprawę do sądu

  16. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Życzę zatem powodzenia!

  17. Piotr pisze:

    Niestety , a może i stety mam kolejne pytanie:)
    Przykładowo klient wysyła transport z towarem. Na rozładunku towar okazuje się uszkodzony. Odbiora spisuje razem z przewoźnikiem protokół , w którym stwierdza, że doszło do uszkodzenia towaru na skutek złego opakowania towaru przez załadowcę.
    Zakładam, że nadawca sprzedał towar odbiorcy. Do listu przewozowego dołączona jest faktura(należności jeszcze nie wymagalne). Odbiorca nakazuje nadawcy wsytawić korektę do faktury i jasno stwierdza, że za uszkodzone elementy nie zapłaci. Nadwca zgadza się na wystawienie korekty. Następnie nadwca próbuje obwinić przewoźnika i występuje do niego z roszczeniem. Czy takie podejści jest prawidłowe i nadawca ma prawo dochodzić roszczeń od przewoźnika?

  18. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Każde pytanie jest dobre, bo służy wyjaśnieniu tematu 🙂 Przedstawiona konstrukcja rozliczeń pomiędzy stronami jest całkiem logiczna, ale w prawie przewozowym ta logika niestety zawodzi. Po pierwsze bowiem zgodnie z art. 544 k.c. z chwilą wydania towaru profesjonalnemu przewoźnikowi towar traktuje się jak wydanie odbiorcy – chyba że co innego wynika z umowy. Więc za uszkodzenia powstałe w transporcie sprzedawca nie odpowiada – zgodnie z art. 548 k.c. ryzyko przypadkowego uszkodzenia jest po stronie odbiorcy. Co do zasady więc za uszkodzenie podczas przewozu kupujący nie mógłby obciążyć sprzedawcy. Jeśli jednak w tym wypadku powodem uszkodzenia było błędne opakowanie – a powinno być ono odpowiednie zgodnie z art. 545 k.c. – kupujący istotnie ma roszczenia do sprzedawcy, ale nie z umowy przewozu, a z umowy sprzedaży. Brak jest natomiast podstaw do roszczeń wobec przewoźnika – przecież uszkodzenie powstało z winy nadawcy.

  19. Piotr pisze:

    Czyli można przyjąć , że jeśli odbiorca razem z kierowcą napiszą protokół na którym będzie, że winę ponosi załadowca z powodu złego załadowania towaru , to odbiorca wyłączy sobie możliwość dochodzenia roszczeń od przewoźnika.
    Jeżeli natomiast nadawca zapłaci za szkodę, a następnie udowodni że wina leży po stronie przewoźnika i wystąpi z roszczeniem za uszkodzone elementy, to przewoźnik będzie mógł zasłonić się art. 518 k.c.?

  20. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Obawiam się, że taka konstrukcja nie zadziała. Z punktu widzenia możliwości dochodzenia roszczeń wobec przewoźnika kluczowe jest by protokół sporządzony przy odbiorze zawierał określenie uszkodzeń przesyłki. W protokole nie musi się znajdować określenie przyczyn uszkodzenia. Nawet jeśli zarówno przewoźnik jak i odbiorca dojdą do wniosku, ze za uszkodzenie odpowiada nadawca i wpiszą to do protokołu, nie rodzi to żadnych konsekwencji prawnych w postaci utraty roszczeń przez odbiorcę. Jest to po prostu wyraz subiektywnego przekonania stron o tym, kto odpowiada za szkodę, ale obiektywny sprawca może być inny. Nadawca naprawiając szkodę, za którą nie jest odpowiedzialny de facto dokonuje nienależnego świadczenia na rzecz odbiorcy. Z samego tego tytułu jednak nie zyskuje roszczenia wobec przewoźnika, gdyż żadna z przesłanek z art. 518 k.c. nie zachodzi (nadawca nie jest bowiem osobiście odpowiedzialny za dług przewoźnika wobec odbiorcy). Jeśli zatem nadawca wskazany przez odbiorcę i przewoźnika jako odpowiedzialny za szkodę nie zgadza się z tym zarzutem, a jednocześnie chce naprawić szkodę u odbiorcy, żeby nie stracić klienta, powinien zawrzeć z odbiorcą porozumienie, że jakkolwiek nie czuje się odpowiedzialny za szkodę, gotów jest ją naprawić w zamian za przeniesienie na jego rzecz roszczeń wobec przewoźnika.

  21. Piotr pisze:

    Wszystko jasne, pozostaje mi jedynie podziękować za odpowiedź, wielkie dzięki:)

  22. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Nie ma problemu 🙂 W końcu temu ma służyć ten blog.

  23. Maria pisze:

    Witam
    Mam takie pytanie: przewoźnik przyjął zlecenie od spedycji, w dniu załadunku auto się zepsuło(mam faktury na dowód), spedycja znalazła inne auto w zastępstwie. Moje pytanie brzmi czy spedycja ma prawo obciążyć przewoźnika za nie podstawienie auta? jeśli ich klient nie poniósł żadnych kosztów związanych z powyższym faktem?zaznaczam,że przewoźnik nie miał możliwości podstawienia auta zastępczego, zlecenie automatycznie zostało anulowane.

  24. Piotr pisze:

    Jeżeli w przyjętym zleceniu była kara umowna – to obciążenie jest zasadne, nawet jeśli zleceniodawca nie doznał szkody. Awaria pojazdu – nie zwalnia przewoźnika od odpowiedzialności, ponieważ to przewoźnik odpowiada za stan pojazdu. Na zdrowy rozsądek , to zawsze gdy przewoźnik nie będzie miał możliwości podstawić pojazdu może symulować awarię. Ale najlepiej jak Pan Paweł się wypowie:)

  25. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Pan Piotr mnie już częściowo wyręczył 🙂 Rzeczywiście jeśli w zleceniu przewozowym wpisano karę umowną za niepodstawienie pojazdu w terminie, kara ta należy się niezależnie od tego czy szkoda powstała. W przypadku gdyby takiej kary nie było, możliwość obciążenia zależy od tego, czy spedytor został obciążony jakimiś dodatkowymi kosztami. W tym przypadku takim dodatkowym kosztem może być zwiększone wynagrodzenie podmiotu, który w trybie nagłym musiał zostać zatrudniony w celu zastąpienia przewoźnika, który nie dojechał na czas.

  26. Arek pisze:

    Witam serdecznie.
    Sprzedalem towar ( jest nim szybkowar) na aukcji internetowej na Ebay´u. Towar byl nowy, nie uzywany. Dolaczone byly 1 zdjecie nieoryginalne i 2 zrobione przezemnie. Kupujacy po zakonczeniu aukcji zaplacil przez PayPal.Towar byl pakowany przez zone w mojej obecnosci i odpowiednio zabezpieczony.Wysylka nastapila nastepnego dnia(byla monitorowana). Trafila do kupujacego po 2 dniach. Przesylke odebrala zona kupujacego o godz.11:11 . Po godz. 18 kupujacy kontaktuje sie ze mna stawiajac mi zazuty , ze aukcja byla zle opisana bo towar byl uzywany i ma uszkodzenia- zada zwrotu pieniedzy. W odpowiedzi prosze o zdjecia tych uszkodzen. Zostaja mi przyslane zdjecia.Szkody sa duze- pekniecie raczki w pokrywce, oderwane pokretlo, duze obicie na garnku. Odmawiam zwrotu gotowki. Sa to uszkodzenia ktore mogly powstac wylacznie podczas duzej kolizji( towar wykonany bylz Silarganu wysokiej jakosci towaru odpornego na rysy, odpryski i inne uszkodzenia). Moje pytanie brzmi.Odbiorca twierdzi ,ze opakowanie nie wskazywalo jakichkolwiek uszkodzen i z tego wzgledu nie sprawdza przy kurierze. Jak twierdzi otwieraja towar razem z zona po kilku godzinach (ok.18). Wytacza mi spor o zle opisanie towaru tz.ze sprzedalem uzywany jako nowy i uszkodzony. Ja wiem,ze towar byl opisany wlasciwie. Posiadam rowniez inne zdjecie tego szybkowaru,ktore nie byly umieszczone na aukcji. Dodam jeszcze ,ze w tym samym czasie sprzedalem rowniez drugi szybkowar o mniejszej pojemnosci rowniez nowy i wszystko bylo OK.
    Moje pytanie brzmi: kto odpowiada za te uszkodzenia, skoro towar byl odebrany od kuriera i nie sprawdzony? i czy mam szanse mam przed sadem?
    Z gory dziekuje za odpowiedz.

  27. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Jeśli uszkodzenia są tego rodzaju, że mogły powstać w trakcie przewozu, w ewentualnym sporze szanse są raczej po Pana stronie. Zgodnie z przepisami domniemywa się bowiem, iż jeśli przewoźnik nie zgłosił zastrzeżeń co do stanu przesyłki, przesyłka ta jest w dobrym stanie. Skoro dotarła do odbiorcy uszkodzona, należy przyjąć, iż do uszkodzenia doszło w trakcie przewozu, a za to nie ponosi Pan odpowiedzialności. Odbiorcy ma więc prawo dochodzić swoich roszczeń od przewoźnika, ale biorąc pod uwagę fakt, iż nie sporządzono protokołu sprawdzenia przesyłki, jego szanse nie są zbyt duże.

  28. Anka pisze:

    Ja mam problem takiego typu. Moja firma wykonała transport wewnątrz Niemiec. Kierowca przywiózł nasz list przewozowy który był poprawnie wypisany, ten że list znalazł się pod fakturą. Gdy minął termin płatności firma która zleciła nam transport ( nie jest to ani nadawca ani odbiorca towaru) stwierdziła iż nie zapłaci nam za przewóz ponieważ nie dostarczyliśmy oryginalnych dokumentów ( lieferschein ). Czy w tym wypadku możemy się powołać na przepis konwencji CMR i domagać się płatności od nadawcy towaru? Przypominam że był to transport Niemcy – Niemcy. Dziękuję za szybką odpowiedź.

  29. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Jeśli to był transport na terenie Niemiec, to nie ma możliwości powołania się na przepisy Konwencji CMR, gdyż obowiązuje ona tylko w transportach pomiędzy różnymi krajami. Nie wiem też, na jaki przepis chciałaby się Pani powołać. Nie do końca rozumiem również, z jakiego powodu odmówiono płatności – list przewozowy został dostarczony zleceniodawcy czy też nie?

  30. Krzysztof pisze:

    Witam,

    chciałbym mieć jasność, czy dobrze rozumiem. Jeżeli firma X zawiera umowę spedycji ze spedytorem Y, a następnie ten zleca przewóz towaru firmie Z, ta z kolei firmie P, to nadawcą uprawnionym w świetle konwencji CMR do dochodzenia ewentualnych roszczeń jest firma X, nie natomiast spedytor? Czy jeżeli towar uległ uszkodzeniu, lecz spedytor nie ponosi odpowiedzialności, wówczas firmie X pozostaje wystąpić z roszczeniem przeciwko firmie Z?
    Dziękuję za odpowiedź i poświęcony czas.

  31. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Zwykle jednak to spedytor będzie nadawcą. Spedytor może bowiem wykonać umowę spedycji na dwa sposoby.
    1. Po pierwsze może zawrzeć umowę przewozu w imieniu swojego klienta – wówczas działa jako jego pełnomocnik, a faktura za przewóz jest wystawiana bezpośrednio na klienta. W takim wypadku to klient jest stroną umowy, a tym samym nadawcą. Zdarza się to jednak stosunkowo rzadko, gdyż taka konstrukcja pokazuje klientowi, ile rzeczywiście wynosi stawka przewozu – zwykle znacząco niższa niż całość kosztów przewozu wraz z wynagrodzeniem spedytora.
    2. Drugim sposobem jest zawarcie przez spedytora umowy przewozu w imieniu własnym, ale na rachunek klienta. Stroną umowy przewozu – czyli nadawcą – jest wówczas spedytor, ale ma on obowiązek przenieść wszelkie prawa z tej umowy na rzecz klienta. Firmy spedycyjne z reguły o tym zapominają, więc zwykle klientowi spedytora nie przysługują żadne prawa wobec przewoźnika (chyba że pełni jednocześnie rolę odbiorcy). Przewoźnik powinien o tym pamiętać i jeśli zwraca się do niego bezpośrednio klient spedytora, może odmówić wypłaty odszkodowania, jeśli klient nie przedstawi dowodu nabycia praw z umowy przewozu.

    Proszę jednak pamiętać, że w przypadku uszkodzenia przesyłki – zgodnie z orzecznictwem polskiego Sądu Najwyższego – uprawnionym do dochodzenia roszczeń będzie odbiorca, a nie nadawca. Z chwilą odbioru przesyłki na odbiorcę przechodzą bowiem uprawnienia do rozporządzenia przesyłką, które są podstawą dochodzenia roszczeń od przewoźnika.

  32. Radek pisze:

    Witam

    Kupiłem od pewnej firmy z okolic Krakowa nowy silnik z gwarancją do samochodu ciężarowego, niestety prawdopodobnie w wyniku złego zabezpieczenia przesyłki przez nadawcę uległa ona uszkodzeniu, przesyłka realizowana była przez firmę kurierską, koszt jej poniósł nadawca, obciążając nas za to na fakturze.

    Silnik został odebrany przez serwis, po podpisaniu listu przewozowego i rozpakowaniu przesyłki okazało się, że silnik na palecie przemieścił się i uległ uszkodzeniu. Silnik jest nowy, jest mi potrzebny, więc nie interesuje mnie odsyłanie towaru.

    Nadawca silnika nie chce uczestniczyć w kosztach naprawy, każe odesłać uszkodzony silnik lub uszkodzony element nie dając nowego. Interesuje mnie naprawa tego silnika, więc oczekuję udziału nadawcy w kosztach naprawy silnika.

    Czy mogę zmusić nadawcę do uczestnictwa w poniesieniu części kosztów w remoncie tego silnika?

  33. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Przede wszystkim trzeba ustalić kto odpowiada za uszkodzenie silnika. Rozumiem, że uszkodzenie ma charakter mechaniczny, wobec czego możliwe jest, że powstało podczas przewozu. Jeśli przewoźnik nic nie zastrzegł w liście przewozowym, należy przyjąć, że w momencie przyjęcia do przewozu silnik był nieuszkodzony. Skoro jest uszkodzony po rozpakowaniu przesyłki, należy przyjąć, że do uszkodzenia doszło w trakcie przewozu, a za to odpowiada przewoźnik. Z roszczeniami należy więc wystąpić do przewoźnika, a to on musi wykazać, że uszkodzenie powstało w wyniku nieprawidłowego opakowania towaru – wówczas za uszkodzenie odpowiadałby sprzedawca. Za złe zabezpieczenie towaru podczas przesyłki odpowiada natomiast przewoźnik. Z punktu widzenia odpowiedzialności przewoźnika kluczowe jest jednak czy został sporządzony protokół szkodowy z udziałem przewoźnika, a przynajmniej czy zawiadomiono przewoźnika o uszkodzeniu przesyłki w terminie 7 dni od daty dostarczenia. Jeśli tego nie zrobiona, wszelkie roszczenia wobec niego wygasają.

  34. Radek pisze:

    Dziękuję serdecznie za pomoc.
    Mam jeszcze pytanie- jeżeli przewoźnik wykaże, że przyczyną uszkodzenia silnika, było zaniedbanie po stronie nadawcy (złe zabezpieczenie przesyłki) do kogo należy kierować roszczenia? Czy nadal do przewoźnika czy już do nadawcy?

    Nadawca co prawda zaproponował odesłanie uszkodzonego silnika, jednak jest mi on potrzebny i interesuje mnie jego naprawa na oryginalnych częściach w serwisie.

    Z góry dziękuję za odpowiedź i poświęcony czas.

  35. El Paso pisze:

    Witam,

    na wstępie chciałem pogratulować bloga – ciekawy, wielu rzeczy można się w sposób przystępny dowiedzieć, zwłaszcza jak ktoś wcześniej nie miał styczności z prawem przewozowym.
    W temacie postu natomiast, zastanawiam się czy możliwe jest obejście w jakiś sposób legitymacji z art. 75.3.2b. Zwłaszcza przy wysyłaniu paczek za granicę, o stosunkowo niewielkiej wartości (dochodzi do sytuacji zniszczenia w trakcie przewozu), gdy często trudne jest uzyskanie od odbiorcy oświadczenia o zrzeczeniu się roszczenia wobec przewoźnika. Nadawca mimo wszystko chciałby jakoś dojść „sprawiedliwości”, tylko nie ma jak, a odbiorca przecież nie będzie się o waciki w innym kraju procesował. Definicja „rozporządzania” z art. 53.4 jest dość brutalna dla nadawcy, mówiąc o „wygaśnięciu” prawa do rozporządzania gdy odbiorca odbierze przesyłkę, a więc to rozporządzanie już nie może „wrócić” do nadawcy.
    Ma Sz.P. w tej kwestii jakieś przemyślenia do ogólnie tematu i mojego toku rozumowania?

  36. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    A dziękuję, dziękuję 🙂 A co do wysyłania paczek zagranicę – po pierwsze nie znajdzie zastosowania prawo przewozowe tylko stosowna konwencja międzynarodowa w zależności od tego, jakim transportem przesyłka jest przewożona. Jeśli transportem samochodowym, trzeba odwołać się do Konwencji CMR, które nie określa wprost osoby uprawnionej do dochodzenia roszczeń. Tam również jednak wydanie przesyłki odbiorcy powoduje wygaśnięcie prawa nadawcy do rozporządzania przesyłką. Polski Sąd Najwyższy stoi natomiast na stanowisku, że na gruncie Konwencji CMR uprawnionym jest ten, kto ma prawo rozporządzać przesyłką. W praktyce więc wychodzi na to samo.

    A jak można się zabezpieczyć przed konsekwencjami takiej regulacji? Zwykle zalecam, żeby przyjąć regulamin, ogólne warunki umowy itp. w którym będzie wprost napisane, że kupujący przenosi na sprzedawcę wszystkie przyszłe roszczenia wobec przewoźnika, w zamian za co sprzedawca bierze na siebie ryzyko uszkodzenia w transporcie. Taki warunek równie dobrze może być przyjęty w umowach indywidualnych. Faktem jest bowiem, że na etapie powstania szkody trudno już cokolwiek od kupującego wyegzekwować.

  37. Jurek L pisze:

    Uszkodzona przesyłka z Włoch.Brak części towaru.Część towaru uszkodzona.Spedytor przepakował dostawę żeby stworzyć pozory normalnego zapakowania. Zaintrygował nas brak banderol firmowych producenta. Protokołem sporządzonym z kierowcą stwierdziliśmy braki , towaru uszkodzonego nie przyjęliśmy.Jak dochodzić odszkodowania od spedytora, czy fakturą VAT , czy inaczej ? Trochę liczę na waszą odpowiedź ,bo to chyba najlepsza dyskusja na te tematy jaką udało mi się znależć.
    Pozdrawiam.Jurek

  38. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Przede wszystkim dobrze zorientować się czy spedytor rzeczywiście był spedytorem czy też tylko przewoźnikiem głównym, bo inne są zakresy ich odpowiedzialności – ten pierwszy odpowiada tylko na zasadzie winy w wyborze, ten drugi ponosi pełną odpowiedzialność za ładunek. Co do formy obciążenia – z reguły wystawia się notę obciążeniową, choć nie jest to warunkiem dochodzenia roszczeń, wystarczy reklamacja czy wezwanie do zapłaty.

  39. aaa pisze:

    Witam,
    3 dni temu otrzymałam kabinę prysznicową ( zakupiona na allegro ) – przy kurierze została otwarta i stwierdzono szkodę – kurier nie zabrał paczki z powrotem ale napisał adnotacje że towar uszkodzony. zgłosiłam to sprzedawcy – kazał napisac na maila reklamacje i dać zdjecia – potem odpisał tak:
    „Witam
    Niestety Państwa sytuacja nie jest za dobra, gdyż po rozmowie z magazynierem okazało się iz kabina wyjechała cała. Prawdopodobnie w trakcie transportu doszło do uszkodzenia kabiny. W momencie gdy osoba odbierająca zauważyła jakieś uszkodzenia w momencie odbioru przesyłki należało nie przyjąć kabiny lub złozyć reklamację. Kierowca nie miał prawa odmówić zabrania uszkodzonej przesyłki. Wszystkie przedmioty w trakcie transportu są ubezpieczone i wówczas to przewożnik ponosi koszty naprawy ,
    wymiany lub reklamacji a tak sytuacja jest trudna do wyjaśnienia.
    W związku z tym reklamacja Pańsywa jest odrzucona .”

    zaznaczę że na aukcji ani na stronie sprzedawcy nie ma wzmianki o tym że podstawą reklamacji jest oddanie towaru kurierowi – tylko aby go sprawdzić przy kurierze
    Jak rozwiązać ten problem z firmą która ewidentnie kręci.jakie to ma znaczenie czy ja od razu odsyłam towar czy mam dowód na szkodę i odsyłam go następnego dnia – pozdrawiam

  40. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Wielokrotnie praktyka działania firm kurierskich oraz sklepów internetowych jest inna, ale zgodnie z prawem z chwilą wydania przesyłki kurierowi ryzyko jej uszkodzenia w transporcie przechodzi na kupującego (art. 548 w zw. z art. 544 kodeksu cywilnego). Oznacza to, że nie można składać reklamacji do sprzedawcy z tytułu uszkodzeń w czasie przewozu. Można natomiast domagać się odszkodowania od przewoźnika – zgodnie z art. 75 ust. 3 pkt 2 lit b w zw. z art. 54 prawa przewozowego upoważnionym do dochodzenia roszczeń wobec przewoźnika po odebraniu przesyłki jest wyłącznie odbiorca. Proponuję zatem skierowanie reklamacji do kuriera – został sporządzony protokół szkodowy, więc nie powinno z tym być problemu.

  41. aaa pisze:

    witam ,

    nawet jeśli sprzedawca nadał przesyłkę ubezpieczoną ?? i to chyba on powinien te sprawę sam wyjaśniać z firma kurierska. i dochodzić roszczeń jako firma nadajaca w tej całej sprawie

  42. aaa pisze:

    myśle ze nie ma sensu kierować reklamacji do kuriera – skoro firma może bez problemu domagac sie odszkodowania , tak był zawsze ze wszystkim co kupowałam – tak jak pisałam wczesniej owa firma nie zamiescila nigdzie informacji ze mam od razu odeslac przesylke a jak nie t jest to moj problem tego dowiedzialam sie w momencie zgloszenia reklamacji – czyli skoro takich informacji nigdzie nie ma ja jako kupujacy – konsument zostałam wprowadzona w blad – tym bardziej moge odstapic od umowy sprzedazy i oczekiwać wymiany uszkodzonego towaru

  43. Rafal pisze:

    Witam,
    realizowalem przewoz z Czech do Polski. Przewoz zlecal nadawca towaru, Czech. Teraz nie chce zaplacic za transport, ogolnie mowiac miga sie. Czy i na jakiej podstawie moge domagac sie zaplaty za transport od odbiorcy towaru? Jak to technicznie zrobic, wystawic fakture i wyslac z dokumentami przewozowymi i zleceniem transportu ? Z gory dziekuje za szybka odpowiedz

  44. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Jeśli na liście przewozowym nie było wpisanego przewoźnego, nie ma możliwości dochodzić od odbiorcy wynagrodzenia za przewóz międzynarodowy. Inaczej jest w przypadku przewozów krajowych, gdzie wpisanie do listu przewozowego przewoźnego nie jest warunkiem odpowiedzialności odbiorcy za płatność.

  45. Rafal pisze:

    W liscie przewozowym jest wpisany przewoznik. Na jaki art. jakiego kodeksu moge sie powolac zeby wystapic z roszczeniem do odbiorcy?

  46. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Ubezpieczenie to zupełnie inna kwestia ale nie wiem na czyją rzecz było ubezpieczenie ani jakie były jego warunki. A co do roszczeń nadawcy do przewoźnika – tak jak pisałem, zgodnie z prawem przewozowym nadawca w tym wypadku nie ma żadnych praw, gdyż przechodzą one na odbiorcę z chwilą odbioru towaru. Wiem, że praktyka często wygląda inaczej, ale właśnie tak stanowią przepisy. Nie widzę też podstaw do żądania wymiany towaru od sprzedawcy – tak jak pisałem, z chwilą wydania towaru przewoźnikowi ryzyko przechodzi na kupującego. Jeśli więc towar uszkodzono w transporcie, jest to problem kupującego, a nie sprzedawcy.

  47. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Nie chodzi o przewoźnika tylko o przewoźne czyli wynagrodzenie za przewóz. Jeśli tego wynagrodzenia w liście przewozowym nie ma – a w praktyce nigdy się go tam nie wpisuje – to nie ma żadnych podstaw prawnych, żeby dochodzić roszczeń od odbiorcy.

  48. Rafal pisze:

    aaa przepraszam 🙂 a gdyby bylo wpisane przewoźne to … ?

  49. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Wtedy można powołać się na art. 13 ust. 2 Konwencji CMR: „Odbiorca, który korzysta z praw, jakie mu przysługują w mysl ustepu 1 niniejszego artykułu, obowiązany jest zapłacić kwotę należności wynikającą z listu przewozowego.”

  50. Rafal pisze:

    Dziekuje, sprobuje z art 51 Prawo Przewozowe

  51. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Można spróbować, choć przyjmuje się, że ten przepis nie ma zastosowania do przewozów międzynarodowych, skoro Konwencja CMR reguluje tę kwestię w art. 13 ust. 2, a polskie prawo przewozowe do przewozów międzynarodowych stosuje się tylko w zakresie nieuregulowanym konwencją. Proszę dać znać, jakie były efekty.

  52. Kaja pisze:

    Ja mam pytanie o dochodzenie roszczeń przez przewoźnika od zleceniodawcy. A mianowicie kiedy można ich dochodzić. Art. 75 Prawa przewozowego mówi że dopiero po 3 miesiącach od otrzymania wezwania do zapłaty. Czy ta regulacja obowiązuje również w przewozach międzynarodowych?

  53. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Konwencja CMR nie wymaga reklamacji czy wezwania do zapłaty, aby skutecznie dochodzić roszczenia przed sądem. W tych przypadkach nie trzeba więc czekać na odpowiedź zleceniodawcy lub upływ 3-miesięcznego terminu.

  54. Kaja pisze:

    A nie jest tak że jak konwencja czegoś nie reguluje to stosuje się przepisy krajowe czyli prawa przewozowego?

  55. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Dokładnie tak jest, tyle że konwencja reguluje w art. 32 skutki reklamacji, a zatem przepisy prawa przewozowego nie znajdą tu zastosowania. Należy też pamiętać, że wymóg reklamacji, a tym samym potencjalne opóźnienie w możliwości dochodzenia roszczeń przed sądem nie dotyczy roszczeń pomiędzy przewoźnikami, więc przewoźnik może wystąpić do sądu z roszczeniami w każdym czasie.

  56. Kaja pisze:

    No właśnie CMR reguluje kwestie reklamacji która wychodzi od nadawcy do przewoźnika a nie reguluje sposobu dochodzenia roszczeń od przewoźnika do nadawcy które prawo przewozowe reguluje (potrzeba wysłania wezwania i odczekania 3 miesięcy).

  57. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    To prawda, że reklamacja w Konwencji CMR odnosi się do roszczeń wobec przewoźnika, ale można twierdzić, że kwestia postępowania reklamacyjnego została w Konwencji uregulowana. Niezależnie od powyższego art. 75 ust. 1 mówi o roszczeniach dochodzonych na podstawie ustawy, więc siłą rzeczy nie może znaleźć zastosowania do roszczeń dochodzonych na podstawie Konwencji CMR.

  58. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Nie znam jednak żadnego orzecznictwa polskich sądów na ten temat, więc nie wykluczam, że jakiś sąd może stanąć na przeciwnym stanowisku.

  59. AgusiaLewandi pisze:

    Witam
    Nadalismy przesyłkę 28.06.2010 roku. Przesłka ta nie dotara do odbiorcy – zaginęla u porzewoźnika ( Transport krajowy). Złozyliśmy reklamację z tyt. zaginięcia towaru 25.04.2012. Po czym dostaliśmy odpowidź 10.05.2012 iż nie należy się nam zwrot ubezpieczenia z a tą porzsyłkę gdyż złożona reklamacja jest po terminie. Czy mozna jakoś się odwołać i domagać sie jednak zwrotu wartości towaru ktory zagubił nam przewoźnk?

  60. Justyna Filip pisze:

    Mam pytanie, mam napisać pismo reklamacyjne w którym się zrzekam na poczet ”
    adresata w przypadku, gdy zleceniodawca zrzeknie sią na jego rzecz swego prawa do dochodzenia roszczeń; z zastrzeżeniem lit c”. Mam pytanie co oznacza ” z zastrzeżeniem lit c”. Po prostu nie wiem co to oznacza i nie chcę podpisywać czegoś czego nie rozumiem.

  61. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ AgusiaLewandi
    Roszczenia z tytułu umowy przewozu w transporcie krajowym przedawniają się po upływie roku. W tej sytuacji rzeczywiści wystąpienie z reklamacją po prawie dwóch latach jest spóźnione. Inaczej jest w przypadku roszczeń z umowy ubezpieczenia – tutaj roszczenia przedawniają się po upływie 3 lat, więc teoretycznie wciąż można dochodzić roszczeń od zakładu ubezpieczeń z tytułu zagubionej przesyłki. Dużo zależy jednak od warunków umowy ubezpieczenia – nie jest wykluczone, że zakład odmówi wypłaty odszkodowania, gdyż w wyniku zwłoki nadawcy utracił możliwość dochodzenia regresu od przewoźnika.

  62. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Justyna Filip

    Zapewne jest to fragment jakiegoś postanowienie umowy czy regulaminu i odnosi się on do dalej lub wcześniej umiejscowionej litery c.

  63. Zaneta Robert pisze:

    Mam pytanie…sprzedalem na allegro nowy telefon kupujacy odebral paczke od kuriera na drugi dzien napisl mi ze telefon jest pekniety,na trzeci dzien spisuje protokol szkody z kurierem GLS i fakt ten zataił przede mną,wypisywal rozne dziwne rzeczy w wiadomosciach do mnie np.jednego dnia pisal ze opakowanie zewnetrzne bylo strasznie zniszczone a drugiego dnia ze paczka byla w stanie idealnym….podszywal sie nawet pod mecenasa i straszyl mnie policja i sadami….gdy okazalo sie kupujacy spisal protkol z firma kurierska zaznaczone tam jest ze paczka byla w dobrym stanie i nie bylo widocznych sladow zniszczenia opakowania…a jedynie ze telefon ma peknieta obudowe i jest porysowany…kupujacy twierdzi ze to ja powinienem reklamowac telefon,chociaz mi sie wydaje ze to kupujacy powinen reklamowac gdyz przed spisanie protokolu uzywal telefonu przez dwa dni ……

  64. Justyna Filip pisze:

    Witam miałam podobnym problem co Pani , najpierw się użerałam z odbiorcą, gdzie chciałam załatwić reklamację ale on mi wszystko utrudniał, nie przesyłał skanów, nie chciała zrobić zdjęć bo mu się nie chce, następnie wydzwaniał i mnie wyzywał koszmar. Dopiero jak poszłam do Rzecznika otrzymałam odpowiedz cytuję Pana Pawła „Co więcej, wszystkie opisane powyżej klauzule jest wynikiem nieznajomości przedsiębiorców przepisów k.c. oraz prawa przewozowego. Po pierwsze art. 544 w zw. z art. 548 k.c. wskazuje, iż w przypadku przesyłania rzeczy kurierem ryzyko uszkodzeń mechanicznych podczas przewozu obciąża konsumenta (te przepisy również się stosuje do sprzedaży konsumenckiej). Z powodu tego rodzaju uszkodzeń kupujący nie może więc dochodzić roszczeń od sprzedawcy. Klauzule nie są więc potrzebne.
    Po drugie w myśl przepisów prawa przewozowego roszczeń z tytułu uszkodzonej przesyłki może od przewoźnika dochodzić wyłącznie odbiorca, więc również z tego względu to w interesie kupującego jest zachowanie wszystkich rygorów prawa przewozowego, gdyż to on utraci roszczenia wobec przewoźnika, jeśli nie sprawdzi przesyłki w należytym czasie.”
    I na tym się skończył napisałam Oświadczenie że zrzekam się wszelkich praw dochodzenia roszczenia z tytułu uszkodzenia paczki o nr ……na rzecz Pani……, gdzie ona jest obecnie konsumentem w/w przedmiotu.Podpisałam się . Wysłałam poleconym za potwierdzeniem odbioru na adres tej Pan. Tylko proszę pamiętać żeby wpisać osobę na oświadczeniu tą samą co na protokole nadania paczki. Zadzwoniłam do firmy kurierskiej że takie oświadczenie wysłałam i że ja nie będę reklamować tyko odbiorca. Pani poinformowała mnie że reklamacja będzie rozpatrywana tylko z odbiorcą gdy złoży odpowiednie dokumenty w terminie 14 dni. Może go Pani również poinformować że jeśli był telefon uszkodzony to mógł nie podpisywać odbioru z tytułu uszkodzenia towaru gdzie telefon wrócił by do Pani i to Pani musiała by załatwiać wszelkie formalności z reklamacja. Myślę że pomogłam ja wiem że to dużo stresu i sama przez to przechodzę, ale najlepiej wysłać oświadczenie i niczym się nie przejmować. Jeśli będą pytania to proszę pisać. Pozdrawiam.

  65. Magda pisze:

    Witam..czy prawdą jest, że gdy list przewozowy wystawony jest na przewoźnika w przypadku gdy zleceniodawca (spedycja) nie płaci za wykonaną usługę przwoźnik ten może domagać sia zapłaty od nadawcy towaru? Jeżeli tak to jaka jest podstawa prawna? W tym momencie mogłoby dojść do sytuacji że nadawca byłby zmuszony zapłacić 2 razy – raz spedycji, która odsprzedała ładunek a drugi raz przewoźnikowi który faktycznie ten ładunek przewoził.. Będę wdzięczna za odpowiedź – z góry dziekuje..Pozdrawiam 🙂

  66. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Zaneta Robert

    W przypadku uszkodzenia przesyłki to odbiorca ma prawo dochodzić roszczeń od przewoźnika. W tej sprawie więc nie powinien mieć żadnych roszczeń wobec sprzedawcy, zwłaszcza że trudno będzie mu udowodnić, że telefon był niesprawny w momencie odbioru.

  67. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Magda

    Nadawcą dla przewoźnika jest zawsze ten, kto zleca mu przewóz. Istnieje jednak rzeczywiście regulacja w art. 51 pr. przew. która pozwala dochodzić roszczeń od odbiorcy. Dotyczy to jednak moim zdaniem wyłącznie przewoźnika głównego, a nie podwykonawcy. Dodatkowo obowiązuje wyłącznie w przewozach krajowych. W przewozach międzynarodowych warunkiem jest wpisanie kwoty przewoźnego do listu przewozowego.

  68. Jokob pisze:

    Witam,
    poprzez allegro kupiłam parawan nawannowy ze szkła-z opcją płatność przy odbiorze.Niestety towar dotarł do mnie potłuczony i nie odebrałam go. Na miejscu został spisany protokół szkody. Jak powinnam postąpić teraz w tej sytuacji?

  69. kaspa pisze:

    witam,dzis w wyniku uszkodzenia towaru podczas transportu przez mojego podwykonawce (jestem spedycja)dostalem informacje od mojego klienta iz zostanie wystawiona na mnie faktura za szkode calkowita.jaka procedura w przypadku podwykonawcy tzn jakie dokumenty mam mu doslac zeby mogl zaczas proces likwidacji tej szkody calkowitej..jakie dokumenty moze wymagac jego ubezpieczyciel od mojej spedycji i jak przebiega taki proces likwidacji oraz czas..

  70. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Jokob

    A co się stało z towarem? Został odesłany do nadawcy? Czy został wręczony list przewozowy?

  71. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ kaspa

    Z reguły dla zakładu ubezpieczeń konieczny jest protokół szkodowy, list przewozowy, umowa przewozu, oświadczenia kierowcy, faktura za towar będący przedmiotem przewozu, nota obciążeniowa. Większość dokumentów ma pewnie sam podwykonawca. Należałoby więc przede wszystkim wystawić mu notę obciążeniową i dostarczyć notę od klienta. Trzeba też klienta wezwać, żeby przedstawił fakturę zakupu towaru i udowodnił w ten sposób, że wystawiona przez niego nota jest zasadna.

  72. KASPA pisze:

    AKURAT MÓJ KLIENT JEST PRODUCENTEM TEJ PŁYTY..stwierdził szkodę na 8330eur na taką wystawi też fakturę na mnie za szkodę całkowitą gdyż stwierdził że płytę sprzedaje w paczkach i tak też mógłby ją przyjąc tzn część nieuszkodzoną,ale ze zdjęć wynika iż nie ma takiej paczki całej nawet która by sie do przyjecia nadawala..co jezli przyjedzie likwidator i stwierdzi ze szkoda jest ale to podczepi ze zle zaladowany byl albo ze czesc towaru jest polamana ale iles procent jest ok..co wtedy kiedy moj zleceniodawca klient i producent w jednym nie chce tego towaru bo dla niego jest on uszkodzony calkowicie?

  73. Jokob pisze:

    Nie opłaciłam przesyłki i towar został zabrany przez kuriera.Nie mam listu przewozowego, ale potwierdzałam dostarczenie przesyłki przez kuriera( imię, nazwisko, data).Czy jest to równoznaczne z otrzymaniem tego listu?

  74. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Kaspa

    Przepisy dotyczące szkód przewozowych są w tej kwestii dość klarowne – odszkodowanie należy się w takim procencie wartości towaru w jakim został on uszkodzony. Czy możliwe jest wykorzystanie nieuszkodzonego towaru z paczek? Nie wiem, ale zwykle jest to możliwe. Nic chyba też nie stoi na przeszkodzie, żeby rozebrać wszystkie paczki i ponownie zapakować tę część, która jest nieuszkodzona. Zapewne pociągnie to za sobą jakieś koszty, ale być może będą one mniejsze niż strata całego ładunku. Decydujące znaczenie będzie więc mieć opinia rzeczoznawcy co do możliwości wykorzystania w jakiejś części nieuszkodzonego towaru. Istnieje zatem potencjalna szansa, że nie podzieli on poglądów nadawcy (w którego interesie jest przecież, żeby nie zajmować się już towarem i dostać całe odszkodowanie, więc nie jest obiektywny) i wówczas odszkodowanie zostanie odpowiednio obniżone. Co do załadunku to zwykle nie jest tak łatwe do udowodnienia – musiałaby być dokumentacja zdjęciowa, zeznania świadków itp. Jeśli nie było zastrzeżeń przy liście przewozowym, może być trudno wykazać jakieś nieprawidłowości.

  75. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Jokob

    Jeśli z listu przewozowego nie wynikało nic innego, ma Pani prawo do złożenia reklamacji u przewoźnika ze wskazaniem wartości uszkodzonej przesyłki (np. wydruk ceny z allegro) i żądaniem wypłaty odszkodowania. Jestem natomiast zdania, że jeśli sprzedawca posłużył się profesjonalną firmą przewozową, nie można obciążyć go za uszkodzenia w przewozie (tak art. 544 i 548 k.c.). Oczywiście nie dotyczy to sytuacji, gdyby okazało się, że uszkodzenia są wynikiem zaniedbań po stronie nadawcy. Taką okoliczność musiałby jednak wykazać przewoźnik.

  76. RG pisze:

    Witam. Do kogo mogę się zwrócić, jeśli przesyłka została uszkodzona w wyniku braku jakiegokolwiek zabezpieczenia zewnętrznego/wewnętrznego? Sytuacja wygląda tak, że otrzymałem przesyłkę zawierającą felgi aluminiowe, jednak były one opakowane tylko w karton oraz nie były oddzielone od siebie. Po otwarciu przesyłki w obecności kuriera okazało się, że jedna felga została uszkodzona (został wgnieciony rant na długości ok. 10cm). Nadawca nie chciał iść na ugodę, rozłączał się w trakcie rozmowy. Szkoda została zgłoszona kurierowi, został sporządzony protokół, jednak reklamacja została odrzucona. Jak domagać się od nadawcy zwrotu kosztów naprawy/wymiany uszkodzonej felgi?

  77. patynka1701 pisze:

    Witam – bardzo proszę o pomoc jakiegoś fachowca 😉

    Zakupiłam na Allegro w drodze licytacji naszyjnik z surowych bursztynów. Sprzedający jako jedyną opcję przesyłki narzucił – list polecony priorytetowy za który zapłaciłam 15 zł opłaty. Przesyłka została dostarczona w kopercie bąbelkowej bez żadnego dodatkowego „miękkiego” zabezpieczenia. Opakowanie w momencie dostawy nie wskazywało na jakiekolwiek uszkodzenia. Niestety naszyjnik dotarł uszkodzony – połamane bryły bursztynu w kilku miejscach, po otwarciu z koperty wysypał mi się piasek i żwir, przesłałam Sprzedającemu dokumentację fotograficzna wraz z reklamacją oczekując zwrotu pieniędzy na konto.
    To w sumie Sprzedający odpowiada za sposób opakowania i dostawy a ja mam pełne prawo do swoich roszczeń względem sprzedawcy a nie przewoźnika, ze względu na sposób dostawy i złe zabezpieczenie oraz zaniżenie ubezpieczenia przesyłki.

    Ze sporu wynika, że o odszkodowanie powinnam wystąpić do poczty, gdyż przesyłka była ubezpieczona na 50 zł, natomiast ja zapłaciłam za niego 300 zł i takiej kwoty nie otrzymam. w całej sprawie nie ma żadnej mojej winy!!
    Co dalej?
    Już sama nie wiem co robić. Wystąpić na drogę sądową? Wydaje mi się logiczne, że w sytuacji gdy Sprzedający zaniżył wartość towaru, występowanie do przewoźnika PP z wnioskiem o odszkodowanie w wysokości 50 zł jest bezsensowne.
    Bardzo proszę o odpowiedź w tej sprawie.

  78. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Pytanie trochę spoza dziedziny omawianej na blogu – chodzi o prawo pocztowe a nie o prawo przewozowe – ale postaram się odpowiedzieć. Moim zdaniem należy wystąpić do poczty o odszkodowanie w kwocie 50 zł, a następnie domagać się odszkodowania od sprzedawcy w wysokości różnicy pomiędzy wartością przesyłki, a kwotą uzyskaną z poczty.

  79. jadzka pisze:

    Mam problem, obciążono mnie karą za brak towaru-transport miedzynarodowy. Załądowano pełna naczepe ( AGD) założono pląbe. na rozładunku stwierdzono nienaruszoną plombę, brak wolnego miejsca na naczepie (zdięcia), ale dodatkowo brak towaru na dużą kwotę. Ubezpieczyciel nie wypłacił mi odszkodowania stwierdzając, że nie zaginał towar w czasie transportu. Biegły stwierdził prawdopodobieństwo nie załądowania towaru. Ale spedycja nie chce wypłacić mi za usługe transportową (należnośc za trzy zaległe faktury wzięła na poczet kary) twierdzac, że kierowca podpisał CMR w którym wpisana była ilośc towaru. czy jest mozliwość odzyskania należności za transport i czy plomba chroni firmę transportową.

  80. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Wpis w liście przewozowym stwarza domniemanie, że załadowano tyle towarów, ile wskazano w liście. Domniemanie to można jednak obalić. W tym przypadku na korzyść przewoźnika przemawiać będą nienaruszona plomba, wypełniony do końca towar, a także opinia biegłego. Wydaje się więc, że są szanse na odzyskanie należności.

  81. Max pisze:

    Witam. Zakupiłem karton jarzeniówek. Kurier z magazynu pośredniego powiadomił mnie, że przesyłka jest zniszczona (żarówki potłuczone, bo wszystko lata w środku). Kazałem je jednak przywieźć. Po przyjeździe kuriera została otworzona paczka (przesyłka za pobraniem – zapłaciłem) i został spisany protokół szkody. Wg protokołu szkody jest wszystko stłuczone. Chciałbym się sam ubiegać o odszkodowanie od przewoźnika. Wg regulaminu przewoźnika muszę mieć od sprzedawcy pismo zrzekające się na rzecz odbiorcy prawa do dochodzenia roszczeń. Czy w przypadku jeśli zapłaciłem za przesyłkę to prawo nie przechodzi na mnie bez zbędnych pism zrzekających od sprzedającego? Potrzebowałbym jakieś podstawy prawne żeby ewentualnie obalić bzdurny regulamin przewoźnika.

  82. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Regulamin jest sprzeczny z prawem – nie ma co do tego wątpliwości. Kwestia zrzeczenia się roszczeń nie ma tu żadnego znaczenia. Art. 75 ust. 3 pkt 2 lit b i art. 54 prawa przewozowego nie pozostawiają w tej kwestii pola do jakiegokolwiek sporu – roszczenia przysługują odbiorcy od chwili odebrania towaru

  83. Sebastian pisze:

    Witam serdecznie p.Mecenasie byłbym wdzięczny jeśli uzyskał bym od pana odpowiedź na zadane me pytanie otóż: 1,5 roku temu podpisałem z pośrednikiem transportu (firmą kurierską) umowę na odbieranie ode mnie paczek i doręczanie jej do klientów,było dobrze do czasu kiedy nie za czeli naliczać mi jakieś dodatkowe opłaty,oraz za dużo szkód w transporcie.Postanowiłem zerwać z nimi umowę za te wszystkie nie ścisłości ,które nie były w umowie.Mało tego powiedzieli mi ,że pobrania od klientów zostaną panu przelane na konto z chwilą jak ureguluje pan fakture za usługi kurierskie.Z tego co się dowiedziałem to to ,że firmy kurierskie nie mogą przytrzymywać sobie moich pieniędzy ,który był towar wysłany za pobraniem.I moje pytanie jest czy jest jakiś art mówiący o tym ,że mają prawo zatrzymać pieniądze do czasu uregulowania faktury za usługi transportowe?czy nie mają takiego prawa i muszą zwrócić pieniądze klientowi?

  84. Max pisze:

    Witam ponownie. Mam jeszcze jedno pytanie odnośnie tych nieszczęsnych stłuczonych jarzeniówek. Dopatrzyłem się w protokole szkody, że nie jest wypełniona rubryka odnośnie: ” w przypadku uszkodzenia – niezbędny szczegółowy opis uszkodzonych elementów…..” Protokół spisywał kurier który przywiózł mi przesyłkę. Jak mam teraz udowodnić, że całość towaru została stłuczona? Kto powinien wypisywać protokół szkody – ja czy kurier? Po czyjej stronie leży wina błędnie wypisanego protokołu szkody ( o ile ten przypadek można uważać za błędnie wypełniony formularz?)

  85. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Sebastian

    Ta kwestia zależy od zawartej umowy z kurierem.

  86. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Max

    Protokół powinien wypisać kurier, ale jeśli nie ma w protokole szczegółowo opisanych uszkodzeń, to i tak Pan musi udowodnić, że te uszkodzenia miały miejsce. Jeśli są na to dowody, brak szczegółowego opisu w liście przewozowym nie ma znaczenia.

  87. Max pisze:

    Czy zdjęcia stłuczonych jarzeniówek wystarczą? Nie mogę tego trzymać w nieskończoność i muszę dać do utylizacji, a sprawa pewnie szybko się nie zakończy.

  88. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Powinny wystarczyć, ale rzecz jasna gwarancji nie ma.

  89. Tytus pisze:

    Witam, zwracam się z prośbą o wyjaśnienie pewnej kwesti – Wykonywałem dostawę towaru wewnątrzwspólnotowego wg zlecenia, które otrzymałem od spedytora. Spedytor otrzymał to zlecenie od firmy „A” która zakupiła ten towar w Czechach i zleciła ( w zleceniu transportowym) dostarczenie do firmy „B”. Faktura na towar wystawiona jest przez czeską firmę na polska firmę „A”. Tak też jest w dokumentach CMR. W trakcie transportu część towaru została uszkodzona i firma B odmówiła (w CMR) jej przyjęcia, odmówiła też jej przyjęcia firma A. (wg CMR odebrany został tylko towar nieuszkodzony). Uszkodzony towar więc znajduje się u mnie (czyli u przewoźnika). Kierowane do spedytora pytania gdzie ten towar złożyć pozostają bez odpowiedzi. Obecnie spedytor obciążył nas notą za uszkodzony towar, potrącił wyliczoną kwotę z naszych należności i oświadczył, że : ” W związku z zapłatą przez Państwa w całosci noty obciążeniowej za uszkodzony towar (a także zapłaty przez nas całości obciążenia za wartość uszkodzonego towaru pierwotnemu włascicielowi towaru, firmie „A”) pozostałości uszkodzonego towaru stają się państwa własnością, pozostajecie ich wyłącznym dysponentem. Kwestia ewentualnej odsprzedaży pozostałości w celu zmniejszenia szkody jest więc wyłącznie w gestii Państwa i ewentualnie ubezpieczyciela. Również ewentualna wypłata pozostałej części odszkodowania powinna zostać przez Ubezpieczyciela skierowana na Państwa konto”. Zastanawiam się czy i ewentualnie jakie przepisy dają mi jako przewoźnikowi prawo sprzedaży takiego uszkodzonego towaru i na mocy jakiego dokumentu, w świetle prawa, stać się mogę jego włascicielem ? Bardzo proszę o pomoc w tej kwestii.

  90. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Tytus

    Podstawą do sprzedaży towaru mógłby być art. 16 ust. 3 Konwencji CMR.

  91. Tytus pisze:

    Dziękuję bardzo za odpowiedź. Proszę jednak o sugestię co w sytuacji gdy towar nie spełnia warunków art. 16 ust. 3 Konwencji CMR – nie jest latwo psujący się ani też koszty magazynowania nie przewyższają jego wartości ? Czy w takiej sytuacji Firma A może odmówić sprzedaży towaru wskazując nas jako przewoźnika na podstawie upoważnienia do dysponowania tym towarem ? Czy w takiej sytuacji Firma A nie musi tego towaru odsprzedać nam abyśmy mogli nim dysponować ?

  92. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Tytus

    Art. 16 ust. 3 ma dwa zdania. Drugie zdanie dotyczy wszystkich pozostałych towarów.

  93. artur pisze:

    witam mam pytanie w jakim terminie terminie mozna wstosowac reklamacje reklamacje transportowom na terenie niemiec napodstawie listu przewozowego lieferscheim pozdrawiam

  94. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Ten blog poświęcony jest polskiemu prawu przewozowemu i przepisom międzynarodowym. Przewozy wewnętrzne na terenie Niemiec reguluje niemiecki kodeks handlowy (HGB).

  95. Karolina pisze:

    Mam pytanie, w sierpniu 2011 wykonywaliśmy transport krajowy, przedmiotem transportu była mrożonka w opakowaniach, na powrotnej trasie trzeba było przywieźć te same puste opakowania. Okazało się, że kierowca zwrócił opakowania, ale inne, nie te same. dokonano wpisu z liście przewozowym, o zwrocie złych opakowań. Ale poza tym wpisem, ze strony zleceniodawcy nie było żadnych kroków w kierunku roszczeń, nie dostaliśmy żadnej noty, ani faktury, ani obciążenia. W listopadzie 2012 zleceniodawca wysłał nam notę obciążającą, za zwrot złych opakowań. Czy mamy podstawę, żeby odrzucić jego roszczenia?

  96. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Karolina

    Na pierwszy rzut oka roszczenia są przedawnione, ale bez znajomości dokumentów trudno to jednoznacznie przesądzić.

  97. Mati pisze:

    Mam pytani
    Czy w przypadku nie dostarczenia oryginalnych dokumentów firma która zleciła nam przewóz może odmówić nam zapłaty za usługę.

  98. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Mati

    To zależy od zawartej umowy i analizy jej zgodności z prawem.

  99. ela pisze:

    a ja mam taką sytuację dość skomplikowaną chyba i rzadko spotykaną. Zamówiłam towar za pobraniem 20.11.2012r. kurier przyjechał 14 dnia . odebrałam paczkę a o zapłatę nie prosił( nie miał listu przewozowego). Do paczki dołączona była wz (bez pieczątki i podpisu). Nie mam zadnego dowodu zakupu do gwarancji. czy odebrana paczkę mam traktować jako prezent? co w tej sytuacji zrobi nadawca?

  100. Odszkodowanie z tytułu utraty/zagubiebia przesyłki pisze:

    Witam, mam prośbę w kwestii wyjaśnienia.W Ustawie Prawa przewozowego widnieje zapis:
    1. Wysokość odszkodowania za utratę lub ubytek przesyłki nie może przewyższać wartości, którą ustala się na podstawie i w następującej kolejności: 1) ceny wskazanej w rachunku dostawcy lub sprzedawcy albo.
    Jeśli to możliwe proszę o wyjaśnienie. Jeśli jestem Sprzedawcą VAT, przesyłka( pobraniową) towaru do kupującego została zagubiona przez firmę spedycyjną, podstawą reklamacji jest rachunek sprzedaży kupującemu czy FV zakupu przez firmę, czyli przez nas.
    Nie ma także określenia jaka ma to wartość, brutto czy netto?
    Ubezpieczyciel wycenił wartość zagubienia na kwotę zakupu przez sprzedawce, wartość netto bez marży, bez stosownych dokumentów. Czy taka polityka jest możliwa i jak można odwołać sie od takowej decyzji. Przewoźnik naraził na koszty nasza firmę oraz nie wywiązał się usługi transportowej.

  101. Iffi pisze:

    Mam pytanie. Czy jest prawdą,że gdy list przewozowy wystawiony jest na przewoźnika w przypadku gdy zleceniodawca (spedycja) nie płaci za wykonaną usługę przewoźnik ten może domagać się zapłaty od nadawcy towaru? Jeżeli tak, to jaka jest podstawa prawna? Bo w tym momencie mogło by dojść do sytuacji, że nadawca zmuszony byłby zapłacić 2 razy – raz spedycji, ktora odsprzedała ładunek a raz przewoźnikowi, który ładunek przewoził.

  102. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ lffi

    Nigdy nie można domagać się należności od załadowcy, który nie jest stroną umowy przewozu. Można natomiast dochodzić ich od odbiorcy, choć warunki jego odpowiedzialności sąd różne w zależności od tego, czy przewóz jest krajowy czy międzynarodowy.

  103. Max pisze:

    Minęło już ustawowe 30 dni na odpowiedź mojej reklamacji w sprawie stłuczonych żarówek. W sumie minęło już 40 i cisza ze strony przewoźnika. Nie otrzymałem też powiadomienia po 14 dniach, że dokumentacja jest niepełna. Czy ta cisza ze strony przewoźnika jest jednoznaczna z uwzględnieniem mojej reklamacji? Co robić w takim przypadku?

  104. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Max

    Brak odpowiedzi nie jest równoznaczny z uwzględnieniem reklamacji. Przepis rozporządzenia w tym zakresie wprowadza w błąd. Nie ma innego wyjścia tylko kierować sprawę do sądu.

  105. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Odszkodowanie z tytułu utraty / zagubienia przesyłki

    Odszkodowanie powinno być w kwocie netto ale wg wartości sprzedaży sprzedawcy, a nie kosztów zakupu. Wartość netto wynika z faktu, że jeśli doszło do zniszczenia przesyłki, to skutkiem powinna być korekta faktury VAT sprzedaży do zera, a tym samym brak będzie VATu do zapłaty. Od decyzji zakładu można się zwykle odwołać do samego zakładu, choć z reguły nic to nie daje. Pozostaje sąd.

  106. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ ela

    To zależy od tego, jak była sformułowana umowa z nadawcą. Zakładam, że gdzieś jednak są jej warunki – choćby na mailu czy w sieci.

  107. Franek pisze:

    Dzień dobry!

    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!:)

    Mam pytanie związane z art. 53 ust. 4 Prawa przewozowego. Czy przez przyjęcie listu przewozowego przez odbiorcę rozumie się również przekazanie egzemplarza listu przez nadawcę czyli tego, który nadawca otrzymuje nadając przesyłkę czy chodzi jedynie o przekazanie oryginału listu przewozowego przez przewoźnika?

  108. Paweł pisze:

    Witam. Przedstawię swój problem. Jestem spedytorem, sprzedałem ładunek mojego klienta zewnętrznemu przewoźnikowi który nie dojechał do odbiorcy z powodu wypadku. Przewoźnik zgłosił szkodę do swojego ubezpieczyciela i po kilku dniach przywiózł uszkodzony towar do mojego klienta. Klient oszacował straty i wystawił na mnie notę, ja na tej podstawie obciążyłem przewoźnika. Teraz przewoźnik odesłał mi notę z adnotacją że wszelkie roszczenia z tego tytułu mam kierować bezpośrednio do jego ubezpieczyciela. Czy tak ma być ??, a jeżeli tak to na jakiej podstawie.

  109. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Prawdopodobnie nie był Pan spedytorem tylko przewoźnikiem umownym. A co do przewoźnika to ubezpieczyciel odpowiada obok niego, a nie zamiast niego. Można więc z powodzeniem domagać się roszczeń od przewoźnika.

  110. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Franek

    W art. 53 ust. 4 chodzi tylko o przekazanie listu przewozowego przez przewoźnika. Odbiorca może wcześniej dysponować innym egzemplarzem listu i być uprawnionym do rozporządzania przesyłką, ale uprawnienie nadawcy wciąż może istnieć. Wygaśnie dopiero z chwilą gdy odbiorca wykona swoje uprawnienia lub przyjmie przesyłkę. Do wykonania uprawnień przez odbiorcę konieczne jest w końcu również przedstawienie listu przewozowego.

  111. alik pisze:

    Witam, pytanie odnośnie odpowiedzialności przewoźnika, plomby bez uszkodzeń etc.
    Magazynier ładuje towar na auto, kierowca ma obowiązek być przy załadunku (czy jest, tego nie wiadomo, zapis o tej konieczności wpisany w zlecenie dla przewoźnika). Kierowca podpisuje CMR, nie zgłasza zastrzeżeń i wyjeżdża. Dojeżdża do magazynu przeładunkowego. Plomba nie jest naruszona, ale magazyn stwierdza braki bądż uszkodzenia. Kierowca nie uczestniczy w rozładunku, nie poczywa się do odpowiedzialności za powstałe straty – czy ma rację wobec powyższego?

    dzięki z góry za odpowiedź

  112. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ alik

    Co do uszkodzeń, to jeśli kierowca nie wniósł zastrzeżeń co do stanu ładunku, przewoźnik raczej będzie za nie odpowiadał (chyba że wykaże przesłanki wyłączające jego odpowiedzialność). Co do ubytków ilościowych, to wydaje się, że jest szansa na uniknięcie odpowiedzialności przez przewoźnika, ale sporo zależy od okoliczności sprawy.

  113. alik pisze:

    Dziękuję za odpowiedź, plomba dla przewoźnika rzecz święta….

  114. Max pisze:

    Witam ponownie. Sprawa stłuczonych jarzeniówek. Odczekałem już 90 dni (rozporządzenie mówi o 30 dniach a ustawa o 90, więc poczekałem).
    Sprawa ma się tak. Najmniejszego odzewu od firmy kurierskiej!!! To jest normalnie skandal. Najnormalniej mają człowieka w du….. Chcę założyć sprawę w sądzie, bo nie widzę innej możliwości odzyskania pieniędzy.
    Teraz pytanie. Czy mam pisać jeszcze jakieś pismo do firmy kurierskiej czy od razu kierować sprawę do sądu? Czy mogę założyć sprawę w sądzie jako „Nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym”? Gdzie mam założyć sprawę? U siebie w sądzie rejonowym czy w Warszawie (tam jest główna siedziba przewoźnika)? Kwota o jaką chodzi to ok 3000 zł
    Pozdrawiam.

  115. julek pisze:

    Witam.
    Nie wiem czy to jest właściwe miejsce na moje zapytanie, ale potrzebuję czytelnej informacji.
    Na początku lutego rozładowałem towar dostarczony przez spedycję. Ilość jednostek załadunkowych była zgodna z CMR, towar nie był uszkodzony. Podpisałem więc CMR by nie blokować kierowcy. Przystąpiłem do sprawdzania dostawy ze specyfikacją i okazało się, że towar nie jest z nią zgodny. Nie pokwitowałem specyfikacji i powiadomiłem o zaistniałym fakcie przełożonego. Od trzech tygodni trwają przepychanki z dostawcą, który twierdzi, że wysłał właściwy towar, a mój pracodawca nosi się z zamiarem aby obciążyć mnie kosztami.
    Czy ma do tego prawo? Czy podpisując CMR zgadzam się, że dostarczono właściwy towar?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

  116. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Max

    Jeśli w reklamacji wskazano kwotę odszkodowania, kolejne wezwanie nie jest konieczne. Na nakaz w nakazowym bym nie liczył, ale w upominawczym nie powinno być problemu. Sprawę można założyć we własnym sądzie jako sądzie miejsca wykonania umowy.

  117. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ julek

    Podpisując CMR kwituje się to co w CMR – jeśli tam napisano np. 30 palet, to podpis oznacza przyjęcie 30 palet. Wina raczej nadawcy, bo trudno zakładać, że Pan skądś znalazł dodatkowy towar na magazynie. Obciążenie kosztami przez pracodawce mocno wątpliwe.

  118. julek pisze:

    Witam.
    Dziękuję za informację.
    W czasach, gdy pieniądz stał się Bogiem, osobie która bezinteresownie udziela porad i poświęca swój wolny czas należy się olbrzymi szacunek.
    W moim przypadku zapadły już rozstrzygnięcia. Dostawca nie przyznał się do błędu. Towar, który dotarł – to gratis, a zabrakło tego ze specyfikacji. Dlatego zgadzała się ilość opakowań z dokumentem CMR. Swoją drogą to ciekawe, czy to legalne wysyłać za granicę towar bez dokumentów. Gdyby dostawca ujął tą paletę na CMR sprawy z pewnością potoczyły by się inaczej. Kierownictwo nie wywierało nacisku na dostawcę nie mówiąc już o występowaniu na drogę sądową. Nie zadziera się z dostawcą, który jest jednocześnie strategicznym odbiorcą. Przełożeni, wiedząc że mam zamiar założyć sprawę w sądzie, zrezygnowali z obciążenia mnie kosztami (około 7000 zł). Towar poszedł w koszty, a ja otrzymałem wynagrodzenie za poprzedni miesiąc bez premi motywacyjnej.
    Wyciągnąłem wnioski z tego zdarzenia. Nie podpiszę już CMR dopóki nie sprawdzę zgodności towaru ze specyfikacją, fakturą czy innym dokumentem (przynamniej w przypadku tego dostawcy).
    Jeszcze raz dziękuję za okazaną mi pomoc.
    Pozdrawiam.
    Julek

  119. Max pisze:

    Witam. Moja batalia z Siódemką właśnie się wczoraj zakończyła. Odszkodowanie za zniszczone świetlówki zostało przelane na moje konto. Zadzwoniłem do nich po 3 miesiącach, bo nie było żadnego odzewu z ich strony. Pani zakomunikowała mi, że za późno przesłałem dokumenty, bo według ich regulaminu mam na to 30 dni. No i w tym momencie trafiła kosa na kamień. Przez 3 miesiące zdołałem się przygotować na tą rozmowę. „Rzuciłem” Pani ustawą i rejestrem klauzul niedozwolonych i w tym momencie skończyły się Pani wszystkie argumenty. Pani powiedziała, że zadzwoni za godzinę. Po godzinie dostałem telefon od Pani z Siódemki, że nastąpiła pomyłka i będzie się kontaktować z ubezpieczycielem. Po tygodniu dostałem decyzję o przyznaniu mi odszkodowania za zniszczoną przesyłkę, a wczoraj pieniądze trafiły na moje konto. Dziękuję za dobre rady i pozdrawiam.

  120. Martyna pisze:

    Panie Mecenasie, zwracam się z pytaniem, jeśli w liście przewozowym CMR jako nadawca została wpisana firma który tak naprawdę nie była uprawniona do rozporządzania przesyłką a jedynie była magazynem z którego towar został zabrany, a firma która tak naprawdę zlecała transport w ogóle nie została wpisana w liście, to kto w świetle przepisów konwencji i prawa przewozowego będzie uprawniony do roszczeń z tytułu utraty towaru?

    z góry dziękuję za pomoc

  121. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Max

    Bardzo mnie to cieszy, choć przyznaję, że jestem nieco zaskoczony. Firmy kurierskie zwykle się tak łatwo nie poddają 🙂

  122. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Martyna

    Decyduje to, kto zawarł umowę przewozu, wpis w liście przewozowym nie ma żadnego znaczenia, jeśli tylko są dowody, że umowę zawarł ktoś inny.

  123. Martyna pisze:

    Tylko, że nie było jako takiej umowy przewozu, była tylko umowa pomiędzy spedytorem a odbiorcą wskazanym w CMR – umowa ramowa, a spedytor nie został wskazany w CMR

  124. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Martyna

    Ale ktoś przecież wykonywał przewóz i był wpisany w liście przewozowym. Umowa przewozu jest zatem między tym, kto zlecił przewoźnikowi przewóz, a przewoźnikiem. Możliwe też zresztą, że spedytor wcale nie był spedytorem tylko przewoźnikiem umownym.

  125. Joanna pisze:

    Witam,
    wysłaliśmy meble polską firmą spedycyjną do Francji. Towar został załadowany na tira zgodnie ze specyfikacją dostarczoną Kierowcy – (palety – ok 5 kartonów na 1 palecie, obindowane ale nie ostretchowane). Odbiorca z Francji odebrał towar, jednak po dwóch miesiącach zwrócił się do naszej firmy i przekazał nam informację, że brakowało 2 szt. mebli, które widniały na specyfikacji.
    Jak rozwiązać problem? Skoro Pracownicy magazynu naszej firmy twierdzą, że wszystko zostało zapakowane i sprawdzone pod względem ilościowym przez Kierowcę. Klient z Francji pracuje z naszą firmą od 10 lat i taka sytuacja zdarzyła się pierwszy raz. Najprawdopodobniej doszło do zagubienia mebli na którymś z magazynów, nie sądzę aby Kierowca tira wypakował 2 kartony – i powtórnie taśmował kartony.
    Jak podejść do tej sprawy? Proszę o jakiekolwiek wskazówki.

    Z góry serdecznie dziękuję.

  126. Lubin pisze:

    Witam,
    dnia 26.03,2013 zostal zaladowany pojazd (FIAT DUCATO MAXI) w madrycie do berlina, planowany rozladunek do 29.03.2013), po ujechaniu 300km kierowca udal sie do serwisu fiata na naprawe turbiny oraz przeglad techniczny. auto mialo byc zrobione 27.03.2013 do godz. 13. lecz nie zostalo ono naprawione. Dzis tj. 28.03.2013 hiszpanie maja swieto oraz wolne od pracy do 01.04.2013. Auto jest rozebrane i towar lezy na aucie, gdzie firma jest zamknieta. i dopiero we wtorek beda naprawiac auto, ktorej jest na gwarancji (fiat ducato), czy z tego tytulu zleceniodawca moze nasza firme obciazyc kosztami z racji tego ze towar nie zostal dostarczony na czas, poniewaz serwis fiata w hiszpani nie uporal sie z naprawa? Jesli Hiszpanie uporaja sie z naprawa 02.04.2013 to autko bedzie w berlinie w czwartek, 6 dni po terminie dostarczenia towaru.
    Prosze o odpowiedz. pozdrawiam

  127. Problem pisze:

    Witam, mam problem jestem studentem pierwszego roku spedycji i transportu dostałem zadanie na wykładach z prawa transportowego nieumię się jednak doszukać trafnej i zrozumiałej dla mnie odpowiedzi z wynikłej sytuacji a potrzebuję fachowego słowa by zaliczyć dany przedmiot, bardzo proszę o pomoc :

    Przewoźnik przyjął zlecenie od spedycji, w dniu załadunku auto się zepsuło (istnieją faktury na dowód), spedycja znalazła inne auto w zastępstwie.
    Czy spedycja ma prawo obciążyć przewoźnika za nie podstawienie auta? jeśli ich klient nie poniósł żadnych kosztów związanych z powyższym faktem? Zaznaczam, że przewoźnik nie miał możliwości podstawienia auta zastępczego, zlecenie automatycznie zostało anulowane.

  128. WOTEK pisze:

    Witam serdecznie. Mam pytanie dotyczące skanów dokumentu CMR. W prowadzono w polskim prawie możliwość wystawiania e-faktur ale w transporcie należy usługę udokumentować zgodnie ze zleceniem oryginałem podpisanej przez odbiorcę CMR.
    Czy istnieje możliwość dokumentowania transportu czy to w kraju czy na terenie UE skanem orgynalnej CMR ( tzn. czy skan CMR ma moc dokumentu – oryginału lub kopii )? Znacząco ułatwiłoby to obieg dokumentów związanych z dokumentowaniem usług transportowych.

  129. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Joanna

    To odbiorca musi udowodnić, że towar był dostarczony w mniejszej ilości niż wynika z listu przewozowego. W praktyce jeśli brak stwierdzono po dwóch miesiące, szanse, że uda mu się to wykazać są bliskie zeru.

  130. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ WOTEK

    Wszystko zależy od tego, o udokumentowanie na jakie potrzeby chodzi. Do czego w tym wypadku miałoby to służyć?

  131. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Lubin

    Zleceniodawcy nie musi obchodzić, że ktoś, kto przyjął od przewoźnika zlecenie naprawy, się z niego nie wywiązał. Można za to próbować obciążać serwis za zwłokę w naprawie.

  132. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Problem

    Niestety jeśli to ma być odpowiedź na zasadnie z prawa transportowego, nie mogę Panu pomóc. Sam daję zadania aplikantom i wolę, żeby wykonywali je samodzielnie.

  133. Liwia pisze:

    Czy mógłby Pan wyjaśnić, co miał Pan na myśli pisząc „W wielu wypadkach roszczenia takie mogą bowiem znaleźć uzasadnienie z innego tytułu, w szczególności na podstawie przepisów o czynach niedozwolonych. Wówczas jednak analiza zasadności roszczeń opierać się będzie na innych przesłankach. To już jednak temat na odrębny wpis.” Czy należy to rozumieć w ten sposób, że osoby którym nie przysługuje legitymacja na podstawie prawa przewozowego, przysługuje roszczenie wobec przewoźnika ? A jeśli tak, to na jakiej podstawie ? I czy w praktyce takie powództwa się zdarzają ?

  134. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Liwia

    Istnieją poglądy, że przepisy o czynach niedozwolonych znajdują zastosowanie szkód w przesyłce. W takim wypadku legitymacja rzeczywiście mogłaby przysługiwać innej osobie niż to wynika z prawa przewozowego. W praktyce sądowej takie przypadki zdarzają się jednak bardzo rzadko (i to za granicą, w Polsce o takim przypadku nie słyszałem).

  135. Monika pisze:

    Witam,
    Zakupiłam w sklepie na Allegro przedmiot, który dotarł do mnie za pośrednictwem firmy kurierskiej. Po jego dostarczeniu postanowiłam odstąpić od umowy, o czym powiadomiłam sprzedawcę. Przedmiot odesłałam sprzedawcy za pośrednictwem poczty. Sprzedawca przesyłkę odebrał, stwierdził, że karton jest cały (brak uszkodzeń), natomiast w środku kartonu uszkodzone było w stopniu znaczącym oryginalne opakowanie, w które zapakowany był ów przedmiot (sam przedmiot również bez uszkodzeń) – opakowanie było porozrywane. Teraz sprzedający odmawia zwrotu całej kwoty zakupu przedmiotu i proponuje mi zwrot w obniżonej kwocie (75% ceny) lub odesłanie produktu do mnie na mój koszt, gdyż przedmiot z powodu uszkodzenia opakowania nie nadaje się do sprzedaży jako nowy. Ja opakowania nie rozrywałam i myślę, że ktoś zaglądał do paczki w drodze między mną a adresatem. Jednak sprzedawca wg swojej opinii uszkodzeń kartonu nie zanotował, tylko opakowania przedmiotu, który znajdował się w środku kartonu. Dodam, ze paczka była ubezpieczona do wartości przedmiotu znajdującego się w środku. Czy mam szanse w sądzie?

  136. Magda pisze:

    Witam serdecznie,
    Problem mojej firmy dotyczy zaginięcia przesyłki, którą nadaliśmy w ramach transportu międzynarodowego. Przesyłka nigdy nie dotarła do odbiorcy. Złożyliśmy stosowną reklamację podają wartość towaru z faktury (jesteśmy sprzedawcą). Przewoźnik (konkretnie spedytor) uznał naszą deklarację zgodnie z przepisami konwencji CMR i ustalił wys. odszkodowania wg wagi brutto towaru. Jest ono dla nas niekorzystne bo wartość towaru była kilka razy wyższa. Nie deklarowaliśmy wartości towaru przy nadawaniu przesyłki bo portal przewoźnika (aplikacja www umożliwiająca złożenie zlecenia transportowego) nawet takiej możliwości nie przewiduje. Czy mamy szansę dochodzić pełnego odszkodowania w sądzie ?
    Z góry dziękuję za odpowiedź !

  137. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Magda

    A jaki był powód zaginięcia przesyłki?

  138. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Monika

    Zgodnie z przepisami, jeśli przewoźnik przyjmie przesyłkę bez zastrzeżeń, domniemywa się, że znajdowała się ona w dobrym stanie. Jeśli więc sprzedawca ma jakieś roszczenia związane ze stanem przesyłki, powinien ścigać przewoźnika. Jeśli nie dochował aktów staranności, to jego ryzyko i on powinien ponieść konsekwencje. Uważam więc na pierwszy rzut oka, że należy się zwrot całości ceny.

  139. Monika pisze:

    Bardzo dziękuję, chyba ma Pan rację, bo po kilkudniowej „awanturze”poprosiłam sklep o zdjęcia tego podobno nieuszkodzonego kartonu. Pan ze sklepu wycofał się, stwierdzając, że nie „archiwizuje kartonów” i wczoraj oddał całość należnej mi kwoty. Tak sobie myślę, że gdyby liczyła się tylko opinia sklepu o stanie przesyłki, to handel internetowy byłby rewelacyjny – co by nie było, klienta obciąża się kosztami, po co „chandryczyć” się z przewoźnikiem…

  140. czy musze placic za transport materialu, ktory został uszkodzony w transporcie pisze:

    dzien dobry

    Kupilam blat granitowy w Polsce i zamowilam transport poza granice Polski.
    Towar nie zostal odebrany, poniewaz dojechal do nas uszkodzony.
    Blaty granitowy o dlugosci ok 2,5 m zostaly zaladowane przez przewoznika na euro palecie, gdzie w drodze ulegly uszkodzeniu. Odszkodowanie zostalo zaplacone przez ubezpieczenie za towar. Nie zaplacilismy jeszcze jednak za transport przewoznikowi, poniewaz Pani z firmy przewozniczej poradziala nam, ze ten uszkodzony nie powinnismy nic placic, mamy uzasadnic tylko dlaczego. Zostalo przez nas wyslane pismo ze na skutek uszkodzenia towaru przez przewoznika w transporcie , za owy transport nie zaplacimy. Jednak teraz firma przewoznicza straszy nas wezwaniem do sadu.
    Prosze o porade czy w naszej sytuacji musimy placic za transport, czy nie.

    dziekuje i pozdrawiam
    Beata

  141. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Beata

    Jeśli towar został uznany za zniszczony w całości, nie ma obowiązku płacenia za transport. Jeśli uszkodzenie było częściowe, wynagrodzenia ulega proporcjonalnemu zmniejszeniu.

  142. Katalinka pisze:

    Witam, mam pytanie odnośnie następującej sytuacji: Załadowany towarem samochód ciężarowy uległ spaleniu w połowie. Przyczyną była awaria ukladu hamulcowego, który był wymieniany kilka dni wcześniej, na co są faktury. Naczepa nie miała opłaconego AC, towar był ubezpieczony na 200 tys. Firma zlecająca transport domaga się odszkodowania w różnicy między pozostałym towarem a spalonym, który oszacowała na 1,5 mln złotych. Czy istnieją szanse na to, by uniknąć opłacania tak wysokiej różnicy i czy można dobiegać się odszkodowania od firmy produkującej układ hamulcowy?

  143. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Katalinka

    Obawiam się, że bez zapoznania się z dokumentami nie jest możliwe udzielenie odpowiedzi na to pytanie. Proszę o kontakt mailowy.

  144. PDPF pisze:

    witam,

    bardzo proszę o pilna pomoc 🙂
    jesteśmy firma eksportującą (pośrednicząca) towar z Włoch do Polski. Do przewozu towary kupionego przez nasza firmę używamy firm transportowych z Polski.

    Problem jest następujący firma transportowa która była odpowiedzialna za dostarczenie towaru do naszego klienta nie zastosowała się do warunków ze zlecenia jakie wysłaliśmy do przewoźnika mianowicie towar przyjechał poniżej temperatury jaka była zalecana i został przemrożony.
    Pytanie jest następujące czy możemy obciążyć firmę transportowa za towar który został przemożony i za utratę marzy czy tylko za wartość zakupionego przez nasza firmę towaru.
    Będę wdzięczny za szybka odpowiedz. Dziękuje.

  145. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ PDPF

    Po pierwsze sam fakt, że towar przyjechał w temperaturze niższej niż zalecana, nie zawsze oznacza, że jest on uszkodzony w całości bądź w części. Każdorazowo taka ocena musi być dokonana w zależności od rodzaju towaru, procedur bezpieczeństwa itp. Po drugie wartość towaru ustala się najczęściej wg rachunków dokumentujących transakcję, której towarzyszy przewóz. Jeśli więc towar podróżował od dostawcy do Państwa na podstawie rachunku dostawcy, mogą się Państwo domagać tej kwoty. Jeśli natomiast został on w międzyczasie przez Państwa sprzedany i dostarczają Państwo towar swojemu klientowi, mogą Państwo powołać się na Państwa rachunek sprzedażowy.

  146. PDPF pisze:

    @Paweł Judek
    witam,

    dziękuje za odp.

    towar nie został w całości zmrożony/zniszczony wszystkie procedury zostały dopilnowane i dokumentacja została sporządzona poprawnie.
    z pana odpowiedzi wnioskuje, ze możemy rozszyć odszkodowanie od przewoźnika na podstawie faktury sprzedażny do naszego klienta i nie musi to być na podstawie faktury zakupu. Proszę mnie poprawić jeśli tak nie jest. Dziękuję.

  147. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ PDPF

    Jeśli towar jechał do klienta w oparciu o fakturę sprzedaży, to tak. Proszę przy tym pamiętać, by uzyskać cesję praw od klienta, gdyż uprawniony do odszkodowania jest podmiot posiadający prawo do rozporządzania przesyłką, a po doręczeniu przesyłki jest to odbiorca.

  148. jagzie pisze:

    Panie Mecenasie,

    Czytając niniejszy artykuł i komentarze w kontekście art. 75 ust. 3 pkt 2 ppkt b) ustawy mam wątpliwości, co do przedmiotu ew. cesji.
    Sytuacja wygląda w skrócie tak: sprzedawca/nadawca wysłał przesyłkę za pośrednictwem przewoźnika, a na miejscu u odbiorcy okazało się, że nastąpił ubytek w towarze. spisano protokół. Nadawca skorygował fakturę VAT, więc odbiorca nie został obciążony towarem, który zaginął. Powstała więc de facto szkoda w majątku nadawcy.
    Zgodnie z ww. przepisem legitymację czynną ma odbiorca, jak rozumiem?
    Aby nadawca mógł dochodzić odszkodowania od przewoźnika na drodze sądowej konieczna jest cesja praw? Ale co byłoby przedmiotem takiej cesji (i na jakiej podstawie prawnej)? Przecież po stronie odbiorcy brak jest wierzytelności, aby ją przelać… Nie poniósł on przecież żadnej szkody.

    pozdrawiam i z góry uprzejmie dziękuję za odpowiedź

  149. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ jagzie

    Właśnie na tym polega specyfika prawa przewozowego, że roszczenia do przewoźnika uniezależnione są od tego, w czyim majątku powstała szkoda. Stąd też nawet jeśli ekonomiczne ryzyko uszkodzenia przesyłki spoczywa na nadawcy, odbiorca wciąż ma wierzytelność wobec przewoźnika i może ją na nadawcę przenieść.

  150. spedytorka pisze:

    Witam, istnieje jakiś paragraf na to, by wystosować pismo do nadawcy/odbiorcy towaru, który zamówił towar, zapłacił firmie sprzedającej produkt za wysyłkę, a owa firma unika zapłaty za wyświadczoną usługę transportową?

  151. Porządkowa pisze:

    Panie Mecenasie, mam dość interesujący przykład z życia wzięty. Bardzo proszę o opinię.
    W sklepie internetowym zakupiono kilka produktów. Przesyłka dotarła do klienta uszkodzona, jedna z plastikowych butelek była pęknięta. Klient odebrał paczkę bez zastrzeżeń, mimo, że zauważył, „że przecieka”.

    Dzięki Pana artykułowi wiem, że prawo do reklamacji przysługuje Klientowi, chyba że sporządzi się cesję praw na Sprzedawcę.

    Jaki ma wpływ prawo zw. ze sprzedażą wysyłkową, właśnie w kontekście tej reklamacji. Czy Sprzedawca nadal ma obowiązek przyjęcia reklamacji, czy 10dniowego zwrotu towaru?

    Pozdrawiam serdecznie

  152. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ spedytorka

    W przypadku nadawcy – a pewnie chodzi o załadowcę – nie ma takiej możliwości. W przypadku odbiorcy w przewozach krajowych jest to art. 51 prawa przewozowego, a w przewozach międzynarodowych art. 13 ust. 2 Konwencji CMR, ale ten ostatni wymaga wpisu należności do listu przewozowego.

  153. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Porządkowa

    To trochę zależy czy sprzedaż jest konsumencka czy nie. W tym pierwszym wypadku pojawiają się wątpliwości co do tego, czy to klient ponosi ryzyko uszkodzenia w transporcie. W takim wypadku więc miałby możliwość złożenia reklamacji. Sprzedawca może jednak obciążyć konsumenta za to, że przez niego stracił uprawnienia wobec przewoźnika. Co do odstąpienia od umowy to już gorzej, bo powinien zwrócić pełnowartościowy towar, a tego nie jest w stanie zrobić.

  154. Porządkowa pisze:

    Dziękuję serdecznie i pozdrawiam!

  155. spedytorka pisze:

    Dziękuję bardzo Panie Pawle za informację. !
    Chciałabym wystosować pismo do odbiorcy towaru na podstawie artykułu 51, jednak czy mogę wysłać je samodzielnie i spróbować odzyskać należność, czy muszę skierować to na drogę postępowania sądowego?

  156. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ spedytorka

    Pismo można wysłać samodzielnie, ale obawiam się, że bez sądu i tak się nie obejdzie.

  157. transportmorski pisze:

    Panie Mecenasie,
    mam pytanie odnośnie osoby uprawnionej do dochodzenia roszczeń w transporcie morskim – czy opisaną przez Pana w artykule „Kto może dochodzić roszczeń z umowy przewozu towarów” zasadę, można także zastosować w międzynarodowym prawie morskim? Czy jest jakaś ku temu podstawa? z góry dziękuję za odpowiedź

  158. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ transportmorski

    Prawo morskie uregulowane jest zupełnie innymi przepisami: kodeks morski, reguły Haga Visby, reguły Hamburskie, reguły Rotterdamskie.

  159. transportmorski pisze:

    Bardzo dziękuję:) rozumiem, że w przytoczonych przez Pana aktach prawnych też jest taka zasada?

  160. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ transportmorski

    Każdy z tych aktów samodzielnie reguluje te kwestie.

  161. spedycja morzem pisze:

    Z tego co wiem, to reguły Rotterdamski jeszcze chyba nie weszły w życie, natomiast nie mogę znaleźć informacji czy Polska ratyfikowała Reguły Hamburskie. W takim układzie obowiązywały by tylko reguły Hasko-Visbijskie.

    Nie wiem jakie jest zdanie Pana Pawła na ten temat, ale może by można dochodzić roszczeń po prostu bezpośrednio na podstawie konosamentu? Nie znalazłam jednak konkretnej podstawy prawnej.

  162. Magdalena pisze:

    Panie Mecenasie, czy byłby Pan uprzejmy rozszerzyć wątek w części dotyczącej podwykonawców?

    W swojej notce na blogu (gdzie był Pan również dyskutantem) mec. Budrewicz sugeruje, że odbiorca przesyłki powinien zgłosić roszczenia z tytułu jej uszkodzenia do przewoźnika faktycznego, ponieważ jest to jedyny podmiot, z którym odbiorca ma styczność. Prowadzi to do wniosku, że przewoźnik umowny byłby odpowiedzialny jedynie w sytuacji utraty przesyłki, ponieważ do tego momentu legitymacja jest po stronie nadawcy, a więc podmiotu, który ma styczność jedynie z przewoźnikiem umownym.

    Nie przekonuje mnie ta koncepcja, nie wyobrażam sobie, żeby odbiorca mógł dochodzić roszczeń jedynie od przewoźnika faktycznego, ale z drugiej strony nie potrafię nazwać relacji między przewoźnikiem umownym i faktycznym. Jeżeli uznamy, że jest to relacja, w której przewoźnik umowny jest nadawcą wobec przewoźnika faktycznego, to nadal zakres jego legitymacji ogranicza się do roszczeń z tytułu utraty przesyłki, a nie jej uszkodzenia.

    Na czym Pana zdaniem należy oprzeć roszczenia przewoźnika umownego wobec przewoźnika faktycznego? I czy wówczas nadal mamy do czynienia z legitymacją formalną czy już z materialną – tj. czy przewoźnik umowny musi wykazać, że poniósł szkodę, bo wypłacił odszkodowanie nadawcy / odbiorcy przesyłki?

  163. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Magdalena

    Odpisałem już na blogu mec. Budrewicza. W tym miejscu mogę powiedzieć, że się z tą koncepcją nie zgadzam. Moim zdaniem w przypadku roszczeń odbiorcy – jeśli nie mamy do czynienia z przewozem sukcesywnym, a ten wbrew pozorom w Konwencji CMR może wystąpić również w sytuacji podwykonawstwa – mogą być one dochodzone wyłącznie od przewoźnika głównego (umownego). Odbiorca przystępuje bowiem tylko do pierwszej umowy przewozu, a nie wszystkich pozostałych. Relacja pomiędzy przewoźnikiem głównym a podwykonawcą jest oparta na umowie przewozu, ale z tą modyfikacją, że nie obowiązuje w tych relacjach legitymacja formalna ale materialna (skoro do tej umowy nie przystępuje odbiorca). Nie jest jednak w mojej ocenie jej wymogiem wcześniejsza wypłata odszkodowania osobie uprawnionej, gdyż w myśl dość powszechnego poglądu doktryny i orzecznictwa już samo zwiększenie pasywów, a więc powstanie zobowiązania do naprawienia szkody, jest szkodą w majątku przewoźnika umownego. Może więc domagać się naprawienia tej szkody od podwykonawcy, nawet jeśli sam jeszcze odszkodowania nie zapłacił.

    Sytuacja oczywiście jest inna w przypadku przewoźników sukcesywnych, gdzie wymogiem dochodzenia roszczeń regresowych jest wcześniejsza zapłata odszkodowania (a i ta zasada w przypadku Konwencji CMR może być zmodyfikowana).

    Rzecz jasna to tylko mój pogląd np. Krzysztof Wesołowski niekwestionowany autorytet w dziedzinie prawa przewozowego ma inny – uważa, że odbiorca ma roszczenie do wszystkich przewoźników. Mnie to osobiście nie przekonuje, gdyż prowadzi do sporego problemu w dochodzeniu roszczeń pomiędzy przewoźnikiem głównym, który wypłacił odszkodowanie, a podwykonawcą. Zasada subrogacji, którą można by wykorzystać w polskim prawie, nie obowiązuje bowiem powszechnie i w tych systemach prawnych, w których jej nie ma, przewoźnik umowny nie miałby szans na odzyskanie należności od podwykonawcy, gdyby przyjąć obowiązywanie legitymacji formalnej.

  164. Zapytana pisze:

    Witam. Długo szukałam odpowiedzi na nurtujące mnie od pewnego czasu pytanie i mam nadzieję, że Pan mi pomoże. Nie jestem pewna, czy to pytanie stawiam w odpowiednim miejscu:czy problem dotyczy prawa przewozowego czy ogólnych zasad prawa cywilnego. Problem wygląda następująco: X to duża firma kurierska, Y to podwykonawca w tej firmie, a Z to kurier pracujący u Y na umowę zlecenie. Miesiąc po doręczeniu przesyłki Z dowiedział się, że odbiorca nie ma tej przesyłki i, że nie ma podpisu odbioru za przesyłkę. Jak się okazało, Z nie zauważył braku podpisu przy tej przesyłce. Przy innej przesyłce do tego samego odbiorcy podpis był. Wyjaśnianie nic nie dało, ponieważ przesyłkę odbierał magazynier i twierdzi, że takiej nie odbierał. Monitoring również zawiódł, ponieważ wygasły nagrania po miesiącu. Nadawca paczki złożył reklamację, X zapłaciło odszkodowanie i pobrało tą kwotę od Y tą. Y nie miał ubezpieczenia. Czy może domagać się zwrotu tej kwoty od kuriera Z?

  165. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Zapytana

    Ta kwestia w dużym stopniu zależy od umowy kuriera z firmą Y, ale na pierwszy rzut oka nie wykluczałbym takie odpowiedzialności. Jeśli kurier nie jest w stanie udowodnić, że wydał przesyłkę, a bez wątpienia nie odbierając podpisu od odbiorcy naruszył zasady wykonywania swoich obowiązków, ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą w stosunku do swojego zleceniodawcy. Być może jednak umowa określa te kwestie w inny sposób.

  166. Zapytana pisze:

    Dziękuję za odpowiedź. Umowa nie wspomina o odpowiedzialności zleceniobiorcy, jest tylko odniesienie do kc w kwestiach nieuregulowanych umową. Zatem zapewne kurier ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą. Natomiast sprawa jest bardziej skomplikowana, ponieważ właściciel firmy Y zawiesił działalność, a na to miejsce działalność założyła jego żona pod nazwą A. Firma X potrąciła pieniądze z konta firmowego firmy A, ponieważ zanim sprawa się wyjaśniła było już 4 miesiące po zawieszeniu działalności przez Y. I na firmę A jest wystawiona faktura zawierająca potrącenie. Kurier nie miał umowy z firmą A. Czy w takiej sytuacji nadal ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą?jeśli tak to wobec kogo? Trochę to skomplikowane, ale mam nadzieję, że da się zrozumieć:)Pozdrawiam:)

  167. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Zapytana

    Nie wiem, na jakiej zasadzie firma A kontynuuje działalność firmy Y – czy było to przejęcie przedsiębiorstwa czy nabycie wierzytelności itp. Jeśli jest to nowa działalność bez związku ze starą, ani firma X nie miała prawa potrącać należności, ani firma A nie ma prawa ścigać kuriera.

  168. Daniel pisze:

    Witam , mym problemem jest taka sprawa .
    Wysłałem paczke przez firme UPS ubezpieczajac ja . paczka dotarła do odbiorcy , na drugi dzien zadzwonił i powiedział ze jest uszkodzona zgłosił to do przewoznika UPS spozadzajac formulasz .Sprawa juz ciagnie sie 4 miesiace , a firma ups w swej odpowiedzi powiedziała ze to moja wina ze przesyłka została uszkodzona w transporcie (zle zabezpieczajac ja przed tym) – Gdyz była spakowana fabrycznie jak producent .odbiorca chce walczyc z firma kurierska. chcac odemnie upowaznienia od radcy prawnego bym przekazał mu pełne prawa o ubieganie sie odszkodowania za przesyłke. czy jest to mozliwe jak to zrobic i gdzie ?Prosze o pomoc.

  169. Darek dream pisze:

    Witam
    Chciałbym sie dowiedzieć w jaki sposób można domagać sie od podwykonawcy zwrotu dokumentów poświadczających transport. Nie odpowiada On na pisemne wezwania. Czy jest prawnie uregulowane to jaki ma czas na zwrot sokumentów. Nadmienie ze dokumenty dotyczą transportu w którym nastąpiła szkoda. Bardzo prosze o pomoc w tej sprawie.

  170. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Daniel

    Jeśli paczka była ubezpieczona, nie powinno być żadnych problemów z wypłatą odszkodowania. W końcu na tym polega ubezpieczenie cargo, że wypłaca się odszkodowanie niezależnie od tego, kto zawinił. Obrona ups polegająca na przerzuceniu odpowiedzialności na klienta nie wydaje się więc właściwa.

  171. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Darek dream

    Nie jest to uregulowane przepisami, najczęściej terminy określa umowa przewozu. Jeśli brak w niej terminów, przewoźnik powinien wydać dokumenty na żądanie. Jeśli tego nie zrobi, odpowiada za szkodę, która wyniknie z tego faktu.

  172. problem pisze:

    witam, czy spedycja może kazać kierowcy klasyfikować palety euro przyjęte do przewozu, następnie po dostarczeniu towaru do magazynu owej spedycji stwierdzają że kilka nie spełnia standardów za które to palety obciążają kierowce, wysyłają notę obciążeniową firmie przewozowej za którą płaci kierowca, jeżeli takie praktyki spedycji są nie zgodne z prawem gdzie to zgłosić aby odzyskać potrącone pieniądze za palety

  173. annak pisze:

    Witam
    Mam taki problem: Zakupilam na firme towar od kontrahenta w Niemczech- 4 paczki. Zlecilam transport do Polski firmie A, ktora z kolei zlecila transport duzej, miedzynarodowej firmie B. Firma B odebrala towar od kotrahenta i zgubila 1 paczke. Zaplacilam fakture za transport firmie A, ktora miala zajac sie reklamacja ale tego nie zrobila i w miedzyczasie zlikwidowala dzialalnosc, nie ma z nia zadnego kontaktu.
    Teraz firma B nie chce przyjac mojej reklamacji gdyz: ‚Zgodnie z kodeksem cywilnym jeśli konsument nie odbierze przesyłki nie nabył prawa jej właśności zatem nie jest Pani uprawnionona do złozenia reklamacji i ubiegania się o odszkodowanie’, wczesniej padla tez sugestia, zeby kontrahent w Niemczech zlozyl reklamacje. Firma B wie, ze ich zleceniodawca, firma A zakonczyla dzialanosc, kontrahent niemiecki widnieje na liscie przewozowym (ktorego kopie posiadam) ale faktycznie jest tylko zaladowca. Kto w tej sytuacji rzeczywiscie powinien zlozyc reklamacje i na jakiej podstawie? Poza tym wg Kodeksu cywilnego art. 22 nie jestem konsumentem.
    Pozdrawiam

  174. Greeg pisze:

    Panie Pawle gratuluję blogu zajmującego się dość dziewiczym w Polsce tematem, wszystkie wpisy śledzę z ciekawością.
    Chciałbym jednak uzyskać odpowiedź na nurtujące mnie pytanie. Wcześniej w komentarzu napisał Pan, że:

    Nadawcą dla przewoźnika jest zawsze ten, kto zleca mu przewóz. Istnieje jednak rzeczywiście regulacja w art. 51 pr. przew. która pozwala dochodzić roszczeń od odbiorcy. Dotyczy to jednak moim zdaniem wyłącznie przewoźnika głównego, a nie podwykonawcy. Dodatkowo obowiązuje wyłącznie w przewozach krajowych. W przewozach międzynarodowych warunkiem jest wpisanie kwoty przewoźnego do listu przewozowego.

    Jak Pańskie stanowisko ma się do orzeczenia SN z dnia z dnia 10 lutego 2006 r. (sygn. III CSK 104/05, LEX nr 192020) w którym SN stwierdził, że wierzytelność z tytułu przewoźnego może przysługiwać tylko przewoźnikowi dokonującemu przewozu w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa lub spedytorowi dokonującemu przewozu. Przewoźnikiem może zaś być tylko podmiot wykonujący przewóz faktycznie w ramach działalności swojego przedsiębiorstwa lub podzlecający przewóz innemu przewoźnikowi. Podmiotowi niewykonującemu przewozu nie może więc przysługiwać wierzytelność z tytułu przewoźnego.

    Rozumiem, że w przypadku gdy A (nadawca) zawiera z B (przewoźnik/przewoźnik umowny) umowę przewozu do C (odbiorca) a B zleca faktyczne wykonanie przewozu D (podwykonawca/przewoźnik faktyczny) to odmawiałby Pan D możliwości ubiegania się o zapłatę przewoźnego od C gdy to faktycznie D wykonał czynności przewozowe?

  175. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ problem

    To zależy, co ustalono w umowie. Jeśli taki obowiązek na przewoźnika nałożono, ma obowiązek go realizować. Jeśli nie, nie ma podstaw do jego obciążania.

  176. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ annak

    To kwestia sporna, czy odbiorca ma prawo dochodzić roszczeń od podwykonawcy głównego przewoźnika, ale są autorzy np. Krzysztof Wesołowski, którzy uważają, że takie roszczenie istnieje. W takim wypadku należy powołać się na art. 13 ust. 1 Konwencji CMR, który daje odbiorcy prawo dochodzenia roszczeń od przewoźnika z tytułu zaginięcia towaru.

  177. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Greeg

    Dziękuję bardzo za ciekawe pytanie. Po pierwsze uważam, że art. 51 pr. przew. jest przepisem, który w obecnej formie nie powinien funkcjonować, gdyż w praktyce stanowi pułapkę na odbiorców. Oczywiście sam z niego nierzadko korzystam, gdyż moim obowiązkiem jest działać w interesie klienta, ale uważam, że przepis powinien analogicznie jak w Konwencji CMR uzależniać obowiązek zapłaty odbiorcy od wpisu w liście przewozowym.

    Z orzeczeniem SN się nie zgadzam, gdyż w mojej ocenie odbiorca nie wchodzi w żadne relacje z podwykonawcami, a jedynie z przewoźnikiem głównym. Inaczej trzeba by dojść do wniosku, że odbiorca ma prawo dochodzić roszczeń wobec wszystkich kolejnych podwykonawców, co sprawiałoby, że nie byłoby na gruncie polskiego prawa przewozowego żadnej różnicy pomiędzy podwykonawcą a przewoźnikiem sukcesywnym, podczas gdy ustawodawca sam wyraźnie te instytucje odróżnia.

  178. grzesiu53 pisze:

    Witam, chciałbym dowiedzieć się więcej w następującej sprawie…
    Korzystam z giełdy transportowej i przyjąłem zlecenie transportowe od firmy pośredniczącej ładunkami. Auto po przyjęciu zlecenia podjechało na załadunek, okazało się ,że towar jest niezapłacony przez zamawiającego, w związku z tym nie zostanie wydany. Moje pytanie brzmi następująco :
    Czy mogę w takim razie obciążyć pośrednika z giełdy całą kwotą frachtu ujętą w zleceniu ?
    P.S. Trasa była po kraju, oraz czy istnieje jakiś paragraf prawny dający zabezpieczenie w sądzie ?

  179. Krzychu pisze:

    Witam. Prosze o pomoc. Sprzedawalem towar X. Kupujący (firma) zapewniala transport kurierem. Towar został zapakowany przey kurierze. Kupujący odebral towar. Po odebraniu stwierdzil ze zamiast 40 g towaru sa plomby. Nie zapłacił za brakujący towar. Zlozyl reklamacje do przewoźnika. Przewoźnik nie uwzglednił reklamacji. Czy kupujący może mieć roszczenie do mnie. i może mi nie zapłacić?

  180. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ grzesiu53

    Jeśli zleceniodawca nie odstąpił od umowy (a w przewozach krajowych ma takie prawo na podstawie art. 53 ust. 1 pr. przew.), można się domagać całej kwoty frachtu pomniejszonej o to, co przewoźnik zyskał przez to, że jechał na pusto np. zmniejszone zużycie paliwa.

  181. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Krzychu

    A waga towaru była stwierdzona w liście przewozowym? Jeśli tak, przyjmuje się, że towar przekazany przewoźnikowi tyle ważył. Jeśli są braki, przewoźnik za nie odpowiada.

  182. Krzychu pisze:

    Tak waga w liście przewozowym była stwierdzona. Waga po drodze zgadzała się. Kupujący później sam sprawdzając, stwierdził, że waga jest niższa.

  183. Paulina pisze:

    Witam.. Mam problem ładowałem jako kierowca towar w punkcie A, dojechałem z nim do punktu B gdzie okazało się,że brakuje jednej palety czyli magazynier musiał załadować jedną mniej. Teraz mój szef żąda ode mnie zapłaty w kwocie 12 tys zł na rzecz tamtej firmy, która rzekomo chce takich pieniędzy. Po pierwsze nie uważam, żeby paleta jakiś materiałów budowlanych kosztowała tyle pieniędzy a po drugie dlaczego firma B nie chce pokazac zdjęć które robiła na załadunku? Czy można jakoś to obejść?

  184. Przemek pisze:

    Witam pewien czas temu dostałem zlecenie od klienta na przewoz towaru , przewozu dla mnie podwykonwaca .Towar uległ uszkodzeniu,poprzechylał się i popekał, najprawdopodniej z winy przewoznika, kierowca tłumaczył się krętą wyboistą drogą, oraz gwałtownym hamowaniem do którego miało dojść gdzies na trasie. klient żąda odemnie zapłaty natomiast powdwykonawca nie ma zamiaru mi zaplacic i powoluje sie na raport ubezpieczyciela że odpowiedzialność ponosi nadawca przesylki (moj kient) bo do przechylenia doszło na skutek zle rozmieszczonych roek papy na paletach .to jest sprzeczne z wersja kierowcy (analiza tachografu wskazuje ze do chamowania doszlo jednak zdaniem ubezpieczyciela nie jest to jednoznaczne że towar w tym momencie ulegl przechyleniu. dodam jeszcze że kierowca podpisał oświadczenie (mojego klienta) że towar zabezpieczył pasami sztuk 9 gdzie wymagfana ilość pasów do spięcia to 12 sztuk…. po krótce klient rząda pieniędzy odemnie a co ja mam teraz zrobić przewoźnik mówi mi żebym pozwał do sądu nie jego tylko jego ubezpieczalnie…. liczę na pomoc z góry dziękuję

  185. klient pisze:

    witam,
    zleciłem przewóz ładunku firmie A, która wynajeła do tego zlecenia firmę transportową B . Podczas transportu kierowca miał wypadek (wpadł do rowu z całym ładunkiem), towar został dowieziony i rozładowany, niestety stwierdziliśmy znaczne uszkodzenia częsci ładunku. Wystapiliśmy do firmy A o wypłatę odszkodowania. Firma A wystąpiła o zwrot kwoty do firmy transportowej B – a ta prawdopodobnie wystapiła o odszkodowanie do ubezpieczyciela. I tu zaczyna się mój problem – zgłosił się do nas rzeczoznawca (przysłany przez ubezpieczyciela), który najpier dokonał oględzin (nie kwestionujac wysokości odszkodowania), a ponieważ uszkodzony towar został odsprzedany dalej , domaga się od nas kolejnych dokumentów: faktury sprzedaży, kopii listu przewozowego i dokumentu WZ – czego ubezpieczyciel może ode mnie wymagać ? czy muszę udostępnić mu wszyskie dokumenty?

  186. Przewoźnik pisze:

    Witam, prowadzę firmę transportową. Wykonałem usługę na zlecenie firmy X. Niestety faktura za wykonaną usługę nie została opłacona, a firma X unika kontaktu. Czy mogę skierować swoje roszczeni zapłaty za wykonaną usługę do nadawcy towaru? W praktyce wygląda to tak że nadawca przesyłki zleca firmie X usługę transportową, a ta podnajmuje przewoźników.

  187. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Krzychu

    W takim wypadku przewoźnik odpowiada za niedobór, chyba że będzie w stanie udowodnić, że waga od samego początku była nieprawidłowo wpisana w liście przewozowym.

  188. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Paulina

    Jeśli w liście przewozowym była inna ilość palet niż w rzeczywistości jest to ewidentne zaniedbanie kierowcy – akurat przeliczenie palet nie nastręcza specjalnych trudności. Są więc podstawy do obciążenia przez pracodawcę. Jeśli jednak kierowcy uda się wykazać, że towar nie został załadowany, odpowiedzialności nie poniesie. Na zdjęcia z załadunku raczej nie ma co liczyć, gdyż pewnie załadowca zaprzeczy, by były robione.

  189. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przemek

    Nie wiem jak było faktycznie, ale w każdym wypadku w ostatecznym rozrachunku nie poniesie Pan odpowiedzialności – albo szkodę powinien pokryć nadawca, albo podwykonawca. Konieczna jest ocena, która wersja jest bardziej prawdopodobna i wystąpienie do sądu albo przeciwko nadawcy, jeśli nie chce wypłacić wynagrodzenia, albo przeciwko podwykonawcy.

  190. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ klient

    Nie musi Pan, ale jeśli Pan tego nie zrobi, na pewno odmówią wypłaty odszkodowania. Bez tych dokumentów w sądzie również ma Pan niewielkie szanse na pozytywne rozstrzygnięcie.

  191. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przewoźnik

    Nie może Pan – przepisy nie przewidują odpowiedzialności nadawcy za zobowiązania wobec przewoźnika, z którym nadawca nie zawarł umowy.

  192. klient pisze:

    bardzo dziękuję za odpowiedź
    mam pytanie jak się ma kopia listu przewozowego i dokument WZ do całej mojej sprawy ? – odszkodzowanie dostałem od firmy A ( tej której zleciłem transport). Jaka w całej sprawie jest rola rzeczoznawcy? Na jego ręce została przesłana cała dokumentacja powypadkowa + faktura odsprzedaży uszkodzonego towaru ,więc po co mu dalsze dokumenty ( czy nazwy klientów nie są chronione?)

  193. Sara pisze:

    Witam,
    chcę wystąpić o odszkodowanie z tytułu uszkodzenia przesyłki. Umowę zawarłam z przewoźnikiem, który podzlecił wykonanie usługi operatorowi pocztowemu.
    Którą z ustaw należy w tym przypadku stosować – Prawo przewozowe czy prawo pocztowe? Dodam tylko, że w umowie jest zapis, mówiący o tym, że zleceniobiorca może powierzyć wykonanie obsługi transportowej innym przewoźnikom.

  194. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ klient

    Jeśli wypłacono Panu już odszkodowanie, to rzeczywiście nie ma Pan interesu w przekazywaniu stosownych dokumentów, choć mogłoby to w ostateczności w konsekwencji oznaczać konieczność zwrotu otrzymanego odszkodowania na rzecz A (gdyby tym uznał, że jednak odszkodowanie było wypłacone niezasadnie, a Pan odmówił przedłożenia dokumentów na dowód tego, że szkoda miała miejsce). A co do dokumentów – list przewozowy jest potrzebny, żeby stwierdzić w jakim stanie przewoźnik przejął przesyłkę. Z kolei dokument WZ nierzadko zawiera bardziej szczegółowe wyliczenie przejętego przez przewoźnika towaru niż list przewozowy, gdzie jest np. tylko liczba palet.

  195. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Sara

    Jeśli przedmiotem przewozu nie była korespondencja, a umowa była przez Panią zawarta z innym podmiotem niż operator pocztowy, na pierwszy rzut oka była to umowa przewozu i znajdzie zastosowanie prawo przewozowe lub stosowna konwencja międzynarodowa.

  196. klient pisze:

    bardzo dziękuję za odpowiedź.
    a jeżeli rzeczoznawca wymaga ode mnie przesłania dokumentów dotyczących sprzedaży uszkodzonego towaru ? Przesłałem mu fakturę, teraz wymaga się ode mnie kolejnych dokumentów (Wz + list przwozowy z dostawy uszkodzonego towaru do klienta ) , czy mogę odmówić ? po co to ma służyć ?

  197. Lexluthor pisze:

    Panie Mecenasie
    Mam zagadnienie dotyczące przedawnienia i bardzo proszę o odpowiedź.
    Łączyła mnie umowa o świadczenie usług przewozu. Co istotne w umowie nie było zaznaczone że przewoźnik może świadczyć usługę tzw za pobraniem oraz że może z tej kwoty pobraniowej zaspokajać swoje roszczenia względem mnie. W związku z tym, że tak czynił a więc zamiast zwracać kwotę pobraniową mnie, zaspokajał swoje rzekome roszczenia z umowy przewozu, które były niezgodne z umową, zawyżone i wielokrotnie to mu reklamowałem, moje pytanie jest takie, czy roszczenie o zwrot tej kwoty nienależnie przez niego potrąconej przedawniają się na zasadach ogólnych tj. 118 w zw. z 405 i 410 par. 2 k.c. ewentualnie 442(1) par. 1 k.c., czy jest to roczny termin przedawnienia z pr. przewozowego. Jeszcze raz podkreślam, że nie miał on prawa na podstawie umowy do potrącania sobie tych kwot. Będę wdzięczny za odpowiedź.

  198. Krzysiek pisze:

    Panie Mecenasie,
    kupiłem silnik, który został przysłany mi przez firmę kurierską Siódemka. Podczas transportu zostały uszkodzone plastikowe osłony. Na uszkodzonych elementach znajdują się plomby, które są gwarantem do zachowania gwarancji rozruchowej. Przesyłka była oczywiście ubezpieczona. Czy mogę się ubiegać o zwrot całkowitej kwoty ubezpieczenia(silnika) czy też firma przewozowa ma możliwość policzenia szkód tylko w wyniku połamanych osłon?

  199. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Krzysiek

    W przypadku uszkodzenia przewoźnik powinien zapłacić odszkodowanie w wysokości odpowiadającej utracie wartości przez uszkodzoną rzecz. Nie wiem, jaka jest utrata w wyniku złamania plomb gwarancji. Pewnie musiałby to ocenić producent.

  200. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ klient

    Dokumentu WZ i listu przewozowego z dostawy uszkodzonego towaru do klienta nie powinien się domagać. To faktura dokumentuje sprzedaż i w tym wypadku określa wysokość szkody.

  201. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Lexluthor

    Zakładam, że chodzi o przewozy krajowe, skoro przywołane jest prawo przewozowe. Zakładam też, że pomimo braku stosownych zapisów w umowie przewozu pobieranie przez przewoźnika pieniędzy od odbiorców było przez strony uzgodnione, gdyż inaczej odbiorcy nigdy by tych należności nie przekazywali przewoźnikowi, a informację o takiej możliwości zapewne otrzymywali od nadawcy. Pojawia się pytanie czy zobowiązanie do pobrania należności było składnikiem umowy przewozu, czy też innej umowy z tą powiązanej – umowy zlecenia. Na pewno nie widziałbym w roszczeniu o wydanie tych kwot roszczenia o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia, gdyż jeśli potrącenie było niezasadne, oświadczenia o potrąceniu były nieskuteczne, a zatem nigdy nie doszło do świadczenia ze strony nadawcy – to po prostu przewoźnik nie wydawał środków, które bezprawnie przetrzymywał. Art. 442 k.c. też był byłby tu raczej nie na miejscu. Jeśli nie wykażemy, że przewoźnik miał świadomość tego, że powinien wydać pieniądze i dopuścił się przestępstwa przywłaszczenia, trudno uznać, że doszło do popełnienia przestępstwa. Skłaniałbym się więc raczej ku terminowi przedawnienia wynikającego z przepisów dotyczących właściwej umowy – albo umowy przewozu, albo umowy zlecenia.

  202. Rafał100 pisze:

    Witam,
    jestem przewoźnikiem, kierowca dostał zlecenie od spedytora, żeby załadować maszyny rolnicze z niemiec do polski. Podczas załadunku w niemczech, załadować i zabezpieczyć towar pomagało dwóch pracowników, kierowca tylko napinał pasy zabezpieczające. Podczas rozładunku okazało się, że część maszyn nosi na sobie wgniecenia (od za mocno) naciągniętych pasów zabezpieczających. Odbiorca napisał na CMRce, numery odpowiednich maszyn i notke, że są uszkodzone. Jak dalej może potoczyć się sprawa? Czy za to odpowiada przewoźnik, czy firma, która załadowywała i częściowo zabezpieczała towar? pozdrawiam

  203. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Rafał100

    Oczywiście dużo zależy od szczegółowych okoliczności sprawy, ale o ile umowa nie stanowi inaczej, przyjmuje się, że zabezpieczenie przesyłki należy do obowiązków przewoźnika, a załadunek do obowiązków nadawcy. W zależności od tego co jest w tym wypadku przyczyną szkody czy błędny załadunek czy błędne zabezpieczenie pasami – co jest raczej bardziej prawdopodobne – nadawca bądź przewoźnik będą odpowiedzialni za szkodę.

  204. Iwona pisze:

    Witam, mam takie pytanie – firma kurierska A, z którą mam podpisaną umowę, nie odebrała przesyłki, mimo, iż otrzymała takie zlecenie telefonicznie (przez call center, zgodnie z ich procedurą) i zlecenie zostało przyjęte do realizacji. Z tego powodu zmuszona byłam nadać przesyłkę kolejnego dnia w trybie ekspresowym (z dostarczeniem tego samego dnia) za pośrednictwem innej firmy (firma A nie podjęła się dostarczenia towaru w tym samym dniu). Koszt przewozu był 10-krotnie wyższy, niż przy przesyłce standardowej. Złożyłam reklamację w firmie A z żądaniem odszkodowania w wysokości poniesionych kosztów i otrzymałam informację, że należy mi się tylko 2-krotność przewoźnego. Firma A powołuje się na art. 83 Prawa przewozowego. Czy mają rację? Bo mi wydaje się, że powinien tu mieć zastosowanie zapis w Kodeksie Cywilnym dotyczący niewykonania umowy i odszkodowanie w wysokości poniesionej straty. Z góry bardzo dziękuję za pomoc.

  205. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Iwona

    Nie mają racji. Przepisy prawa przewozowego nie regulują w ogóle kwestii odpowiedzialności przewoźnika za niewykonanie umowy. W tym zakresie obowiązuje kodeks cywilny i pełna odpowiedzialność odszkodowawcza. Na pierwszy rzut oka więc powinni zapłacić całą różnicę.

  206. anna pisze:

    witam, nasza firma zlecila firmie spedycyjnej przewoz maszyn z Hiszpanii do Polski, nadawca zaladowal bez palet i zabezpieczen towar na naczepę, podczas transportu wyciekł olej z maszyn i zalal podloge w naczepie, oraz podczas rozładunku w Polsce podloga została dość znacznie zarysowana, co w takiej sytuacji możemy zrobić, czy my jako firma, spedycja czy przewoznik maja jakies ubezpieczenie na takie wypadki, czy przyjąć na siebie koszty naprawy naczepy?

  207. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ anna

    Można wystąpić z roszczeniami przeciwko nadawcy i odbiorcy – trzeba tylko udowodnić, że to oni są sprawcami uszkodzeń.

  208. Justyna pisze:

    Witam serdecznie,

    Jestem w trakcie przygotowywania reklamacji do firmy kurierskiej UPS, dlatego też proszę o pomoc.

    Moja sytuacja wygląda następująco:
    W poniedziałek zamówiłam kuriera do magazynu do portu, który na drugi dzień miał odebrać przesyłkę w godz. 14-16. O 16 otrzymałam wiadomość z portu, że kurier nie dotarł i oni zamykają magazyn. Konsultant z UPS nie podał mi przyczyny opóźnienia kuriera, powiedział tylko, że zlecenie jest w trakcie realizacji. Ze względu na to, że magazyn został zamknięty za radą konsultanta anulowałam zlecenie i zamówiłam kuriera na dzień następny. Co za tym idzie – poniosłam dodatkowe koszty składowe na magazynie za kolejny dzień magazynowania przesyłki.

    Proszę o pomoc w sporządzeniu pisma reklamacyjnego.

    Z góry serdecznie dziękuję.

  209. Darek pisze:

    Witam,
    Mam problem z byłym pracodawcą. Mianowicie: W 2010 roku zacząłem pracę u znajomego jako kierowca ciężarówki. Na polecenie pracodawcy założyłem magnez na tachograf analogowy aby skrócić odpoczynek dzienny i dojechać szybciej na rozładunek. W momencie, gdy odmówiłem , on zapewnił mnie , że w razie ewentualnych problemów bądź kontroli to on bierze na siebie całą odpowiedzialność. Jednego dnia miałem zaawizowany ładunek w Knurowie, który był ustalony pomiędzy moim pracodawcą a firmą dla której miałem wieźć ładunek (dokładnie miał). Zaraz po wyjeździe z załadunku zostałem zatrzymany przez ITD. Podczas kontroli został znaleziony magnes i zważony samochód. Okazało się ,że jest przeładowana ośka, chociaż samochód był ważony na załadunku! Zostałem ukarany mandatem w wysokości 500 zł za założenie magnesu, a pracodawca po kilku tygodniach dostał mandat w wysokości 15 tyś zł za magnes i 3120 zł za przeładowaną ośkę. Po powrocie na firmę pracodawca chciał mi dać nowy magnes, gdyż poprzedni został zabrany przez ITD. Odmówiłem ,oświadczając , że więcej w taki sposób nie będę jeździć. Po tym zajściu pracowałem u niego jeszcze przez 2 tygodnie( do końca umowy) i nie przedłużyłem jej. Dzień przed przedawnieniem całej sprawy pracodawca wniósł do sądu oskarżenie przeciwko mnie o zwrot w/w kosztów mandatów. Przed pierwszą rozprawą dowiedziałem się, że rzekomo zmieniłem zeznania z kontroli i zostało nawet wystosowane pismo z wyjaśnieniem do ITD z moim podpisem. A ja nie pisałem żadnego pisma, ani tym bardziej nie zmieniałem zeznań. Zażądałem badań grafologicznych w celu udowodnienia , że to nie ja podpisałem się pod tym pismem, ponieważ już wcześniej, ten sam pracodawca podrobił mój podpis na liście płac, przez co sprawa również trafiła do sądu i sprawę wygrałem. Okazało się ,że grafolog stwierdził, że to jednak jest mój podpis!!!!Podejrzewam, że podłożyli mi to jak podpisywałem jakieś dokumenty. Czy ma ktoś jakiś pomysł co z tym zrobić? Będę wdzięczny za jakąkolwiek pomoc.

  210. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Darek

    Sprawa zbyt skomplikowana, żeby wypowiadać się na jej temat w komentarzach. Konieczna byłaby analiza pełnej dokumentacji.

  211. Witam,
    otrzymałam zlecenie transportowe na trasie Warszawa-Francja. Zleceniodawca wystawił zlecenie transportowe określając stawkę za fracht. Kierowca podjechał na załadunek okazało się ze załadunek i rozładunek jest ręczny, w zleceniu ani ustnych ustaleniach nie było mowy o takim załadunku. Ze względu na ilość towaru i ze towar był na 2 pietrze budynku kierowca odmówił załadunku. Zleceniodawca nie reagował na interwencje, tylko kazał odjeżdżać z miejsca załadunku i słownie anulował zlecenie. Poinformowałam ze za dojazd i podstawienie na załadunek obciążam zleceniodawce odpowiednimi kosztami. Czy mam do tego prawo?

  212. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ zlecenie transportowe

    A ze zlecenia w ogóle wynikało, że przewoźnik ma dokonać załadunku? Jeśli nie, to przewoźnik miał prawo odmówić załadunku, gdyż zgodnie z przepisami, jeśli umowa nie stanowi inaczej, załadunek należy do nadawcy.

  213. @zlecenie transportowe pisze:

    W zleceniu nie było mowy o załadunku przez przewoźnika. Dowiedzieliśmy się na miejscu jak już auto dojechało. Czy informacja z mojej strony do zleceniodawcy o tym ze zostanie obciążony nota obciążeniowa za niezaładowanie auta w kwocie 100 euro wystarczy i musze mieć jego zgodę? bo on nie zgadza się na żadną kwotę i powiedział że nie zapłaci ani złotówki a ja poniosłam stratę za dojazd na miejsce załadunku.

  214. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ zlecenie transportowe

    Jeśli zlecenie nic nie stanowiło o załadunku, załadować powinien nadawca. Jeśli tego nie zrobił, ponosi odpowiedzialność za niewykonanie zobowiązania. Można obciążyć go nie tylko kosztami dojazdu, ale całym wynagrodzeniem za przejazd pomniejszonym o to, co udało się zaoszczędzić w wyniku braku realizacji przewozu (np. zmniejszone zużycie paliwa podczas jazdy bez ładunku).

  215. Klas pisze:

    Witam, Mam pytanie odnośnie roszczeń ze strony przewoźnika za odwołanie zlecenia. Jesteśmy firmą spedycyjną, w dniu 8 maja otrzymaliśmy mailem zlecenie na transport auta z Polski do Włoch, zleceniodawcą była polka mieszkająca we Włoszech.Tego samego dnia zamówiliśmy usługę transportu u przewoźnika, potwierdził otrzymanie zlecenia o godz. 23:52. Następnego dnia 9 maja rano okazało się, że klientka odwołała załadunek. Niezwłocznie poinformowaliśmy o tym fakcie przewoźnika, a już o godzinie 11:16 przesłał nam maila z informacją o nocie obciążeniowej na kwotę 100 euro z tytułu nie wywiązania się z umowy świadczenia usługi transp. (kwota, na którą było zlecenie to 350 euro). Załadunek miał mieć miejsce dopiero 12 maja. Klientka nie poczuwa się do uregulowania zcedowanej noty, ponieważ twierdzi że anulacja miała miejsce na minimum dobę przed planowanym załadunkiem. Czy na tej samej podstawie możemy odmówić zapłaty przewoźnikowi skoro sami nie jesteśmy w stanie wyegzekwować zwrotu 100 e? Nadmieniam, że po przekazaniu przewoźnikowi stanowiska naszej klientki w tej sprawie poinformował nas, że spotkamy się w sądzie. Proszę o podanie art. na podstawie, którego możemy się bronić przed ew. sądem.

  216. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Klas

    O ile nic innego nie wynikało z umowy z klientką oraz z umowy z podwykonawcą, ani klientka nie miała prawa odwołać zlecenia, ani nie mogli zrobić tego Państwo w relacjach z podwykonawcą. W tej sytuacji mają Państwo pełne prawo obciążyć klientkę pełnymi kosztami usługi pomniejszonymi o to, co udało się zaoszczędzić w wyniku braku realizacji. Takie same prawo ma Państwa podwykonawca. Jeśli więc na ten czas nie wziął żadnego innego zlecenia, może domagać się pełnej kwoty wynagrodzenia pomniejszonej o wszelkie koszty wykonania transportu czyli w wysokości utraconego zysku. Jeśli przewoźnik wziął inne zlecenie na ten sam czas, należy porównać zysk, który na nim uzyska – jeśli będzie mniejszy, należy się mu różnica. Jeśli będzie taki sam bądź wyższy, nie ma prawa do odszkodowania.

  217. Klas pisze:

    Tak jak już wcześniej wspominałam klientka mieszka we Włoszech i egzekwowanie od niej 100 euro jest nieopłacalne gdyż koszty sądowe z pewnością przerosną tą kwotę. Jeśli chodzi o to czy przewoźnik zorganizował sobie ładunek zastępczy-myślę, że tak gdyż wspominał że musi wziąć coś innego ale jak to udowodnić? Natomiast kwotę 100 euro uzasadniał faktem iż jest to umowne 30% od wartości zlecenia. Nie podał konkretnie, że np. jest to różnica między frachtem anulowanym a zastępczym. Czy nie ma czegoś takiego jak czas przed planowanym załadunkiem, w którym przewoźnik może sobie znaleźć ładunek zastępczy? Ponadto od momentu otrzymania zlecenia do momentu jego anulacji minęło kila godzin-czy nie ma to wpływu na ostateczne rozstrzygnięcie sporu?

  218. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Klas

    Wbrew obiegowym opiniom z niczego nie wynika zasada, że za anulowanie zlecenia należy się 30 % kwoty frachtu. O ile strony się nie umówią inaczej, nie ma też żadnej regulacji, która pozwalałaby w określonym czasie anulować zlecenie. Jeśli ktoś zawarł umowę, powinien ją wykonać. Przewoźnik ma więc prawo oczekiwać naprawienia szkody, którą poniósł przez to, że nie doszło do realizacji zlecenia. Udowodnienie, czy doszło do innego zlecenia nie jest łatwe ale możliwe – w przypadku sporu sądowego można zażądać przesłuchania kierowcy, który miał wykonywać pierwotny przewóz, a także zażądać przedłożenia przez drugą stronę wszystkich zleceń z danego okresu. Wówczas można stwierdzić, czy pojazd, który miał być użyty w pierwotnym zleceniu, nie został wykorzystany w innym. Najlepiej ustalić z drugą stroną, czy było inne zlecenie w tym czasie – nie wykluczone, że przekażą taką informację, błędnie zakładając, że kwota odstępnego w takim wypadku i tak im się należy.

  219. Anna pisze:

    Skoro uprawnionym w dochodzeniu roszczeń z tytułu uszkodzenia towaru jest odbiorca, którego nie wiąże umowa z przewoźnikiem to na podstawie jakich przepisów może dochodzić odszkodowania od przewoźnika ?Czy odbiorca może odmówić przyjęcia towaru w całości albo tylko tej partii uszkodzonej I wówczas , kiedy nastąpi już zwrot do nadawcy- to nadawca będzie mógł prawnie dochodzić roszczeń?

  220. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Anna

    W przypadku przewozu krajowego jest to art. 75 ust. 3 pkt 2 lit. b w zw. z art. 53 ust. 4 prawa przewozowego. Uprawnienie odbiorcy wynika więc wprost z ustawy. W przypadku przewozów międzynarodowych w świetle wyroku SN uprawnienie wynika z art. 75 ust. 3 pkt 2 lit. b w zw. z art. 1 ust. 3 prawa przewozowego w zw. z art. 12 ust. 2 Konwencji CMR. Tu również uprawnienie wynika z przepisów prawa.

    Co do przyjęcia części towaru to uprawnienia raczej wciąż będzie spoczywać na odbiorcy, gdyż zarówno Konwencja CMR jak i prawo przewozowe uprawnienie do rozporządzania przesyłką, a tym samym uprawnienie do dochodzenia roszczeń od przewoźnika, łączą z przyjęciem listu przewozowego. Skoro list jako całość jest przyjęty przez odbiorcę – z adnotacją, że część towaru ma wrócić do nadawcy – uprawnienia do dochodzenia roszczeń przysługują odbiorcy. Nadawca pozbawiony będzie tego prawa, chyba że porozumie się z odbiorcą, który mu te uprawnienia przekaże.

  221. Darek pisze:

    Witam, mam duży problem i bardzo proszę o pomoc.
    Miesiąc temu wysłałem 4 30-to kilogramowe paczki ze Szkocji do Polski. Paczki są dla nas ważne ponieważ wyjeżdżaliśmy po niecałych 2 latach pobytu w Szkocji i są tam nasze wszystkie rzeczy osobiste. Firma,która przyjęła nasze paczki zleciła dowiezienie ich do Polski innemu kurierowi, który po skontaktowaniu się ze mną powiedział, że paczek nam nie dostarczy ponieważ Pan, który mu to zlecił nie zapłacił mu za ten transport.
    Co mamy zrobić w tej sprawie, i dlaczego kurier ma prawo przetrzymywać naszą własność i 13 paczek od ludzi, którzy zapłacili za ich dostarczenie?

  222. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Darek

    Nie wiem wg jakiego prawa była zawarta umowa przewozu, gdyż to ono będzie tu miało decydujący charakter – Konwencji CMR nie stosuje się bowiem do przewozu rzeczy w ramach przeprowadzki. Na pewno mogą się Państwo domagać od firmy, z którą zawarli Państwo umowę dostarczenia paczek. O tym czy podwykonawca tej firmy miał prawo zatrzymać paczki na zabezpieczenie swoich roszczeń decyduje prawo regulujące umowę przewozu.

  223. Darek pisze:

    Panie Pawle paczki, które nadaliśmy nie były w ramach przeprowadzki, to były zwykłe paczki, które zawierają naszą odzież obuwie i rzeczy osobiste. A co do dokumentu CMR to mam kopie ale nie znam się na tych przepisach niestety. Z informacji jakie dziś uzyskałem od innych osób poszkodowanych, wynika że kurier mimo wszystko nie ma prawa przywłaszczenia sobie naszej własności i kurierzy powinni sobie załatwiać sprawy finansowe między sobą, a nie kosztem klienta. Co więc mogę zrobić w tej sprawie?

  224. anna pisze:

    Czy fakt, że sprzedaż jest realizowana z odroczonym terminem płatności- wpływa na prawo do dochodzenia roszczenia odszkodawczego?.Co w przypadku kiedy sprzedający odbierze uszkodzoną partię towaru od kupującego I wystawi facture korygującą, przy uwzględnieniu ,że pierwotna faktura miała termin odroczony. Czy w takiej sytuacji z roszczeniem o odszkodowanie może już wystąpić sprzedajacy-?

  225. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ anna

    Relacje pomiędzy sprzedającym i kupującym nie mają wpływu na to, kto ma prawo dochodzić roszczeń od przewoźnika. Po odbiorze towaru roszczenia przysługują kupującemu, a jeśli umowa pomiędzy nim a sprzedawcą inaczej rozkłada ciężar ryzyka, konieczna jest umowa cesji roszczeń z tytułu umowy przewozu.

  226. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Darek

    Jeśli to był zwykły transport międzynarodowy, obowiązuje Konwencja CMR. W takim wypadku przewoźnik nie ma prawa odmówić dostarczenia przesyłki i nie przysługuje mu zastaw na niej z tytułu swoich należności. Ma prawo jedynie domagać się zabezpieczenia należności wpisanych do listu przewozowego, po tym jak pojawi się z przesyłką u odbiorcy. Jeśli nic nie jest wpisane do listu, przewoźnik ma obowiązek wydać przesyłkę. Jeśli ją przetrzymuje, jako właściciele towaru mogą się Państwo zgłosić do prokuratury i zawiadomić o przestępstwie przywłaszczenia.

  227. AnnaK pisze:

    Witam, Panie Pawle mamy podpisaną umowę z firmą kurierską „A”. W dniu 10.06.2014 zleciliśmy poprzez Centralę firmy „A” zlecenie na odbiór paczki. W tym samym dniu kurier miał zgłosić się po nią w godzinach 11-16. Niestety przesyłka nie została podjęta przez kuriera. Zmuszeni zostaliśmy do wysyłki paczki przez innego przewoźnika. W związku z zaistniałą sytuacją złożyliśmy reklamację do firmy „A” poprzez formularz reklamacyjny znajdujący się na ich stronie www. w zakładce niezrealizowanie zlecenia.
    Poniżej przesyłamy uzasadnienie jakie otrzymaliśmy od firmy „A”:
    „… chcielibyśmy poinformować, iż po wnikliwym przeanalizowaniu zebranej dokumentacji nie możemy pozytywnie ustosunkować się do przedstawionych przez Państwa roszczeń.
    UZASADNIENIE:
    Zgodnie z art. 65 ust. 1 ustawy z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe:
    „Przewoźnik ponosi odpowiedzialność za utratę, ubytek lub uszkodzenie przesyłki powstałe od przyjęcia jej do przewozu aż do jej wydania oraz za opóźnienie w przewozie przesyłki.”
    Powyższe uzasadnienie nie było dla nas satysfakcjonujące, dlatego też ponowiliśmy reklamację.
    Panie Pawle czy firma „A” ma rację w tej sytuacji?
    Czy w danej sytuacji ma zastosowanie zapis w Kodeksie Cywilnym, jeżeli tak to proszę o podanie który art.

  228. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ AnnaK

    Nie wykonali zobowiązania do wzięcia przesyłki więc ponoszą odpowiedzialność zgodnie z art. 471 k.c.

  229. alik pisze:

    Dzień dobry,

    Panie Pawle, pytanie o odpowiedzialnośc przewoźnika za uszkodzony towar: Art. 9 CMR mówi, że:

    2. W braku uzasadnionych zastrzeżeń przewoźnika, wpisanych do listu przewozowego, istnieje domniemanie, że towar i jego opakowanie były widocznie w dobrym stanie w chwili przyjęcia przez przewoźnika i że ilość sztuk, jak również ich cechy i numery były zgodne z oświadczeniami w liście przewozowym.

    Kierowca odbiera towar i nie zgłasza zastrzeżeń gdyż opakowanie towaru nie jest uszkodzone. Ale kierowca nie jest specjalistą od opakowań to skąd może wiedzieć czy dany sposób wysyłki, zastosowane opakowanie jest właściwe do zwartości? Ze towar powinien być umieszczony w kartonie na palecie, a mamy tylko karton?

    Czy w tej sytuacji nie ma zastosowania Art. 17 pkt.4b Konwencji? Towar się uszkodził w transporcie, to prawda, ale ze względu na złe przygotowanie do wysyłki?

    Dziękuję z góry za odpowiedź
    Pozdrawiam

    Ala

  230. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ alik

    Art. 9 CMR stwarza tylko domniemanie, które można obalić. Jeśli np. biegły oceni później opakowanie, w którym był przewieziony towar i stwierdzi, że jest ono niewłaściwe do przewozu, to art. 17 ust. 4 lit. b jak najbardziej znajdzie zastosowanie. Tyle tylko, że to przewoźnik musi powołać w tym zakresie stosowne dowody. Jeśli tego nie zrobi, zgodnie z art. 9 CMR należy przyjąć, że przesyłka była wydana w prawidłowym stanie.

  231. alik pisze:

    Panie Pawle,

    dziękuję, kolejny już raz, za fachową pomoc!

    P.S. Nie prowadzi Pan żadnych szkoleń z zakresu regulacji w transporcie ?:)

    Pozdrawiam serdecznie

  232. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ alik

    Od czasu do czasu prowadzę szkolenia otwarte. Zawsze też jest możliwość umówienia się na szkolenie zamknięte dla konkretnej firmy.

  233. AnnaK pisze:

    Dzień dobry,
    Panie Pawle ponowiliśmy reklamację do firmy kurierskiej „A”, która pomimo przyjętego zlecenia nie podjęła przesyłki. Powołaliśmy się na wskazany przez Pana Art. 471 k.c. Po raz kolejny jednak otrzymaliśmy odpowiedź:
    „…Podtrzymujemy swoje stanowisko.
    „A” ponosi odpowiedzialność za przesyłki przyjęte do transportu”.
    Co w takiej sytuacji możemy jeszcze zrobić?
    Pozdrawiam
    AnnaK

  234. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ AnnaK

    Nie ma racji, ale skoro wezwania nie pomogły, pewnie nie obejdzie się bez konieczności złożenia pozwu do sądu.

  235. PHU GAMIX pisze:

    Witam ,mam problem z nierzetelnym spedytorem sprawa toczy się od kwietnia 2014r, kiedy to nasz klient zgłosił szkodę transportowa w dniu jej powstania( sporządzono protokół szkody ) lecz odbiorca podpisał list przewozowy – kurier wymusił taki stan rzeczy. Spedytor wskazuje na art. 76 Prawa przewozowego -przyjecie przesyłki przez uprawnionego bez zastrzeżeń (gdzie sporządzono protokół szkody w obecności kuriera ) ,powoduje wygaśnięcie roszczeń z tytułu ubytku lub uszkodzenia .Spedytor podtrzymuje ,że w danej szkodzie brak jest wykazania ,że szkoda powstała w czasie między przyjęciem przesyłki do przewozu a jej wydaniem .Twierdzi również iż omawiana przesyłka dostarczona do odbiorcy była w stanie zewnętrznym nienaruszonym, a obowiązkiem przewoźnika jest dostarczenie przesyłki w takim stanie zewnętrznym w jakim odebrał ją od nadawcy i z tego obowiązku przewoźnik wywiązał się należycie .
    W związku z powyższym proszę o pomoc gdyż dla spedytora ogólne warunki świadczenia usług nie maja zastosowania .

  236. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ PHU Gamix

    Rozumiem, że przesyłkę odebrano bez zastrzeżeń, kurier odjechał, a następnie został wezwany w celu sporządzenia protokołu szkodowego? Jeśli przesyłka była w opakowaniu nienaruszonym, to akurat lepiej dla odbiorcy, bo gdyby była naruszona, to istotnie zgodnie z art. 76 roszczenia by wygasły. Jeśli nie była naruszona, to znaczy, że wady były niewidoczne i można je zgłosić w ciągu 7 dni. Trzeba jednak wykazać, że uszkodzenie miało miejsce w czasie przesyłki. W tym wypadku w praktyce sprowadza się to do wykazania, że nie doszło do uszkodzenia po dostarczeniu przesyłki, gdyż jeśli przewoźnik nie wniósł zastrzeżeń co do stanu przesyłki, domniemywa się, że w momencie nadania była ona w dobrym stanie.

  237. PEREZ pisze:

    Witam.Sprawa jest dość zagmatwana wiec postaram się jak najprościej ja opisać.Dnia 27.05 kurier przywozi 2 paczki każda z nich waży około 30kg.W domu paczki odbiera ojciec który jedną pomaga wnieść do domu drugą kurier wnosi sam.Ojciec sprawdza przesyłki wizualnie z zewnątrz ok ,otwiera kartony i zwraca kurierowi uwagę że w jednej z paczek są pomylone nalepki ze znakiem góra ,dół i jedną z paczek otworzył właśnie na odwrót.Kurier przyjmuje to do wiadomości i odjeżdża.Piętnaście minut po wizycie kuriera przyjeżdżam do domu i rozpakowuje towar całkowicie,dodam iż są to kolumny.Pierwsza paczka jest ok,wyciągam drugą kolumnę z kartonu jest potłuczony cokół oraz podrapana i obita kolumna.Z zewnątrz paczki są ok natomiast od wewnątrz udało mi się dojrzeć iż róg kartonu jest dziurawy a na niego od zewnątrz jest naciągnięta czarna folia którą całe kartony były zawinięte.Dzwonię do kuriera kurier przyjmuje zgłoszenie ale stwierdza że jest już daleko i przyjedzie następnego dnia spisać protokół.W domu przebywali gościnnie rodzice i byli świadkami tej rozmowy i całego procesu rozpakowywania sprzętu.28.05 około godziny 13-30 już mam wyjeżdżać do pracy do drzwi dzwoni kurier.Spisuje protokół w którym napisał że paczka była źle oznaczona (góra,dół)i że wgnieciony róg kartonu i w wyniku tego uszkodzony głośnik.Pokazałem kurierowi ten uszkodzony narożnik i jak została na ten róg naciągnięta folia.Kurier informuje mnie żeby nie ruszać tych przesyłek bo za tydzień lub dwa ktoś przyjedzie z firmy 7,prawdopodobnie rzeczoznawca by zobaczyć jak wyglądają te uszkodzenia.Kurier dodał jeszcze że takie sprawy reklamacyjne to oni jako firma szybko załatwiają tydzień , dwa i będzie po sprawie.Żadnych informacji od tego Pana na temat że po spisaniu protokołu muszę składać reklamację,gość kompletnie zielony i dziś już wiem że nagadał mi głupot a ja jako kompletny laik w tych sprawach uwierzyłem.Cała ta rozmowa trwało może z 5 minut , kurier wyjechał.Przesłałem skan tego protokołu nadawcy który był od razu poinformowany że jego przesyłka jest uszkodzona.Miałem ciężki okres kupa roboty w firmie tyrałem po 13h przez dwa dni.Wróciłem do tego dokumentu po tych 2 dniach od wizyty kuriera i zdzwoniłem się z nadawcą paczek i po rozmowie ustaliliśmy że kurier nie naniósł do końca prawidłowo danych na temat tej przesyłki.Dzwonię ponownie do kuriera i mówię mu co i jak i czego nie dopisał do protokołu.Oczywiście przytakną że mam rację i przyjechał ponownie.Ponowna wizyta kuriera podobna sytuacja przyjeżdża w momencie w którym wybieram się do pracy w domu była jeszcze moja żona.Pokazuje kurierowi że nie wpisał oznaczeń góra dół oraz że były oznaczenia ostrożnie szkło.Kurier popatrzał na mnie i mówi no tak faktycznie bo ja myślałem że te oznaczenia znaczą co innego !( mowa o ostrożnie szkło)Do protokołu kurier miał oznaczyć dodatkowo że kartony są obwinięte czarna folią i taśma klejącą.Jest jeszcze zasadniczy element w tej sprawie gdzie po raz kolejny pokazałem kurierowi że uszkodzeń z zewnątrz nie widać bo kolumny są obwinięte czarna folią i prawdopodobnie ktoś na magazynie celowo po uderzeniu zaciągną ją na narożnik.Kurier stwierdził że też nie widział uszkodzeń z zewnątrz bo gdyby widział i zabrał taka przesyłkę to musiałby za nią odpowiadać.I teraz najlepsze okazało się że kurier zdał już pierwszy protokół do centrali i zatelefonował do kogoś co ma zrobić.Nadpisał dane na tym pierwszym dokumencie który został u mnie w domu natomiast nic nie zabrał ze sobą bo stwierdził że on te dane dopisze w bazie u siebie w firmie bo nie może spisać nowego protokołu,będzie pamiętał co ma napisać i zostanie to dopisane formularzu!Czyli tak naprawdę nie mam pojęcia co kurier dopisał w centrali.Oczywiście była ponownie śpiewka żeby trzymać ten sprzęt w nienaruszonym stanie i,trzymać dokumentacje oraz listy przewozowe bo ktoś przyjedzie z firmy.Myśląc dziś o tej całej sytuacji zadaje sobie pytanie co za ludzie pracują w firmie 7,ci kurierzy nie znają żadnych podstaw by udzielić jakichkolwiek informacji tragedia ,A co my laicy którzy pierwszy raz spotykamy się z taka sytuacja mamy zrobić?Robią z nas wariatów i naginają prawo pod siebie.Kontynuując temat w regulaminie był punkt odnośnie kto ma składać reklamacje nadawca czy odbiorca i była wzmianka że ma to robić nadawca chyba ze się zrzeknie na rzecz odbiorcy itd.Regulamin jaki mam to ten na odwrocie protokołu i to tez jakaś tragedia prześwitujący papier z małymi literkami i oczywiście za wiele tam nie widać.Reklamacje w tym przypadku złożył nadawca napisał że protokół był sporządzony dwa razy wysłał dwa skany i zdjęcia.Kilka dni temu otrzymał pismo . Siódemka nie może przejąc odpowiedzialności za powstałe zdarzenie.Odbiorca przyjął przesyłkę bez jakichkolwiek zastrzeżeń dotyczących jej stanu oraz zawartości.Fakt ten spowodował wygaśnięcie roszczeń.zgodnie z regulaminem 23.2 roszczenie z tytułu nienależytego wykonania usługi wygasa w momencie przyjęcia przesyłki bez zastrzeżeń.Z dokumentów reklamacyjnych jednoznacznie wynika że uszkodzenie było widoczne z zewnątrz a zatem na podstawie regulaminu 23.2 wygasły roszczenia z tytułu uszkodzenia przesyłki.Jak napisać odwołanie od takiego pisma?Proszę o pomoc, ewentualne skany z protokołu i list z odrzucona reklamacja mogę przesłać na maila.Dodam iż opis tego całego cyrku z kurierem nie trafił do centrali 7 ale może opisać to zdarzenie w odpowiedzi na odrzucona reklamację ?Czy mam prawo do wglądu do protokołu który rzekomo kurier miał poprawić w centrali?Przepraszam że aż tyle napisałem ale krócej się nie dało.

  238. Agnieszka pisze:

    Witam z wielka przyjemnością przeczytałam Pański artykuł i mam nadzieje, ze pomoże mi Pan rozwiać wątpliwości. Tydzień temu mąż zakupił w sklepie internetowym ekspres ciśnieniowy za nie mała kwotę prawie 2500 zł. Miał to być prezent na nasza rocznice ślubu. Nie do końca jednak trafił w moje gusta i zgodnie z regulaminem sklepu mogliśmy ekspres w ciągu 14 dni odesłać, w ciągu 10 dni złożyć deklaracje o odstąpieniu od umowy sprzedaży. Ponieważ zakup nie byl w sklepie stacjonarnym tylko internetowym mąż został poinformowany ze musi towar odesłać na własny koszt prawie 250 km od naszego domu. Oboje z mężem pracujemy i nie możemy jechać taki kawał drogi z ekspresem dlatego tez skorzystalismy z usług firmy kurierskiej. Ekspres w stanie nienaruszonym (nie był nawet uruchamiany) został zapakowany w oryginalne opakowanie wraz z faktura i formularzem odstąpienia od umowy sprzedaży. Niestety podczas transportu została uszkodzona jakaś droga część ekspresu o czym sklep poinformował męża w meilu przesyłając protokół szkody i zdjęcia.Zaproponowali nam dwa wyjacia : albo złożymy reklamacje u przewoźnika albo oni wypłacą nam pieniądze za ekspres pomniejszone o koszt naprawy (jakieś 300 zł) . Przesyłka oczywiście była ubezpieczona do kwoty 2500zł. Moje pytanie jest takie : czy skoro sklep odebrał przesyłkę to nie oni powinni domagać się odszkodowania z tytułu uszkodzenia podczas transportu , przecież KC mowi ze w momencie odebrania ekspresu to oni sa właścicielami towaru. Czy maja prawo potracic nam te 300 zł z kwoty 2500 zł ? Nie mamy faktury na ekspres gdyz konsultant kazał ja odesłać wraz z towarem a faktura jest obowiązkowa jesli chce sie składać reklamacje w tej firmie transportowej. Dzwoniłam tez wczoraj do tego kuriera na infolinie i oni powiedzieli ze to sklep internetowy ma sie do nich zwrócić z zadaniem wypłaty odszkodowania . Prosze o porade co mamy zrobic ? i po czyjej stronie jest prawo w tym momencie , czy jesli potraca nam 300 zł mamy sie zwrocic na droge sadowa?

  239. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ PEREZ

    Jeśli uszkodzenia rzeczywiście były widoczne z zewnątrz, to przyjęcie paczki bez zastrzeżeń rzeczywiście powoduje wygaśnięcie roszczeń wobec przewoźnika, chyba że szkoda była wynikiem jego rażącego niedbalstwa. Trudno powiedzieć, czy w tym wypadku takie rażące niedbalstwo miało miejsce. Nie wiem, czy to rzeczywiście wynika z protokołu, że wada była widoczna z zewnątrz – jeśli tak i protokół jest podpisany przez odbiorcę, to może być ciężko cokolwiek uzyskać od przewoźnika.

  240. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Agnieszka

    W tej sytuacji to sklep jest uprawniony do dochodzenia roszczeń z umowy przewozu. Jeśli zaniechał ich dochodzenia, nie powinien Państwa obciążać konsekwencjami.

  241. Darek pisze:

    Witam Panie Pawle, jakiś czas temu pisałem do Pana, odnośnie paczek wysłanych prze ze mnie, Pan mi na to odpisał:
    @ Darek
    Jeśli to był zwykły transport międzynarodowy, obowiązuje Konwencja CMR. W takim wypadku przewoźnik nie ma prawa odmówić dostarczenia przesyłki i nie przysługuje mu zastaw na niej z tytułu swoich należności. Ma prawo jedynie domagać się zabezpieczenia należności wpisanych do listu przewozowego, po tym jak pojawi się z przesyłką u odbiorcy. Jeśli nic nie jest wpisane do listu, przewoźnik ma obowiązek wydać przesyłkę. Jeśli ją przetrzymuje, jako właściciele towaru mogą się Państwo zgłosić do prokuratury i zawiadomić o przestępstwie przywłaszczenia.
    Byliśmy z tą sprawą w prokuraturze i po 3 tyg otrzymaliśmy pismo odmowne, co możemy zrobić? Osób poszkodowanych jest więcej, a ten człowiek czuje się bezkarny. Proszę o pomoc

  242. Darek pisze:

    Czy polskie prawo chroni złodzieja???

  243. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Darek

    Nie znam decyzji prokuratury, ale zawsze można taką decyzję zaskarżyć do sądu.

  244. Agnieszka pisze:

    Dziękuje za szybka odpowiedz Panie Pawle niestety otrzymalam informacje ze sklepu ze potracaja mi pieniadze za szkode w ekspresie a ja mam zglosic reklamacje u przewoznika nie wiem co robic , rezygnowac czy szukac sprawiedliwosci na wlasna reke ?

  245. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Agnieszka

    Nie mają racji, ale niestety nie jest Pani ich w stanie zmusić do innego działania inaczej niż na drodze sądowej.

  246. WW pisze:

    Witam P.Mecenasie i zwracam się z prośbą(jeśli to możliwe) o wyjaśnienie pewnej kwestii, wydaje mi się dość często poruszanej, a jednocześnie budzącej wiele pytań, związanej z uszkodzeniem towaru.
    Mianowicie: firma A(nadawca) zleciła przewóz towaru przewoźnikowi B(widnieje na zleceniu) ten natomiast odsprzedał zlecenie podwykonawcy C. Doszło do uszkodzenia towaru.Odbiorca przyjął dokument zlecenia i WZ na którym dokonał adnotacji iż część towaru w ilości 80 szt.jest uszkodzona i nie zostaje przyjęta. Towar zabrał ze sobą podwykonawca.
    Odbiorca wystosował do nadawcy reklamację, ten obciążył przewoźnika umownego a ten z kolei przewoźnika faktycznego a on zgłosił szkodę do ubezpieczyciela.
    Moje pytanie jest następujące:1) czy ta droga jest poprawna i w jaki sposób ustalić kto jest uprawniony do dochodzenia roszczenia/odszkodowania.Kiedy ubezpieczyciel może zakwestionować wypłatę odszkodowania.Czy przewoźnik faktyczny aby je otrzymać musi posiadać dokument potwierdzający, że przewoźni umowny dokonał naprawy szkody na rzecz swojego nadawcy(co jeśli tego nie zrobi???)
    2)co z towarem, który przechowywany jest u przewoźnika podwykonawcy:
    -kto i jakie ma prawo nim rozporządzać,
    – co można z nim zrobić i w jakim czasie
    Z góry dziękuje

  247. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ WW

    Sytuacja jest rzeczywiście typowa. Typowe jest też, że cała procedura w tym wypadku została wykonana nieprawidłowo.

    Przede wszystkim po dostarczeniu towaru do odbiorcy, uprawnionym do dochodzenia roszczeń wobec przewoźnika jest wyłącznie odbiorca, a nie nadawca. To on powinien wystąpić do pierwszego przewoźnika, ewentualnie scedować swoje prawa na nadawcę. Jeśli tego nie zrobił, nadawca nie ma prawa domagać się czegokolwiek od przewoźnika, a jego zapłata na rzecz nadawcy może być uznana za świadczenie nienależne.

    Co do możliwości domagania się odszkodowania z zakładu ubezpieczeń przez przewoźnika faktycznego to osobiście jestem zdania, że nie ma konieczności wykazywania się dowodem wcześniejszej wypłaty na rzecz zleceniodawcy, gdyż już samo powstanie zobowiązania wobec niego jest szkodą, ale poglądy są w tym temacie różne, więc najlepiej zawsze ewentualnie domagać się zasądzenia należności bezpośrednio na rzecz poszkodowanego.

    Jeśli chodzi natomiast o towar znajdujący się u przewoźnika podwykonawcy, to przewoźnik powinien zażądać instrukcji co z nim zrobić – w tym wypadku od odbiorcy, skoro po dostawie towaru na niego przeszło prawo do rozporządzania. W przypadku wypłaty odszkodowania przez przewoźnika zwyczajowo się przyjmuje, że ma on prawo zachować towar, ale brak jest ku temu wyraźnych podstaw prawnych.

  248. WW pisze:

    Witam ponownie i dziękuję za odpowiedź.
    Panie Mecenasie jeśli można jeszcze zabrać pana cenny czas to skorzystam z tej okazji:-) i zadam pytanie oraz z góry podziękuję:
    -czy odbiorca zawsze jest uprawnionym do dochodzenia roszczenia(w jakich sytuacjach nie ma tego prawa),
    -jakich dokumentów powinien żądać przewoźnik od nadawcy aby ten poświadczył swoje ewentualne uprawnienia do roszczenia,(czy protokół reklamacyjny od odbiorcy to cesja praw??)
    -jeśli cała procedura poszła nie tą drogą co trzeba to co należy teraz zrobic??
    -czy nadawca w nocie obciążeniowej prócz odszkodowania za uszkodzony towar może domagać się zapłaty przewoźnego(przewoźnik faktyczny nic nie wiedział o warunkach umowy jakie wiązały go z pierwszym przewoźnikiem)
    Spokojnego dnia jakże wskazanego i pożądanego w dzisiejszych czasach.

  249. Mateusz pisze:

    Dzień dobry Panie Mecenasie,

    mam pytanie dotyczące mocy dowodowej zastrzeżeń zgłoszonych w liście przewozowym w terminie zgodnie z art. 30 Konwencji CMR i ciężaru dowodu szkody. W swoim komentarzu K.Wesołowski pisze tak: „brak domniemania zgodności stanu towaru z opisem zamieszczonym w liście przewozowym nie jest równoznaczny – przynajmniej w odniesieniu do szkód niejawnych – ze stwierdzeniem, że szkoda istniała w momencie wydania towaru odbiorcy”. Czy można z tego wywnioskować, że w przypadku szkód jawnych, takie zastrzeżenie wpisane do listu przewozowego jest równoznaczne ze stwierdzeniem, że szkoda istniała w momencie wydania towaru? Chodzi mi o ciężar dowodu szkody w przypadku zgłoszenia zastrzeżenia szkody jawnej. K.Wesołowski pisze troche niejasno (jak dla mnie) :
    „Gdyby jednak rygorystycznie stosować tę zasadę w omawianym wypadku, sytuacja osoby uprawnionej byłaby jednakowa, niezależnie od tego, czy zastrzeżenie odnośnie do stanu towaru zostało zgłoszone w przepisanym terminie czy też zastrzeżenia takiego zaniechano. W jednym i drugim przypadku musiałaby bowiem udowodnić, że szkoda powstała w czasie przewozu. Okoliczność zgłoszenia szkody w terminie określonym w przepisie art. 30 ust. 1 konwencji CMR, powinna mieć jednak istotne znaczenie dla przeprowadzenia dowodu, o którym mowa.”

    Czy zatem jeżeli w liście przewozowym mam zastrzeżenie że doszło do szkody, to na kim spoczywa ciężar dowodu (szkody lub jej braku)? Czy w procesie muszę jeszcze udowadniać szkodę innymi dowodami?

  250. Mateusz pisze:

    Jeszcze raz wklejam cytat z komentarza bo nie skopiował mi się cały> Na kim zatem spoczywa ciężar dowodu, że powstała szkoda w czasie przewozu w przypadku zgłoszenia zastrzeżenia w terminie z art.30, w świetle poniższego cytatu:

    „Biorąc pod uwagę to, że fakt powstania szkody w czasie przewozu jest jedną z przesłanek odpowiedzialności przewoźnika za stan przesyłki, wydawałoby się, że ciężar udowodnienia tego faktu powinien spoczywać na osobie uprawnionej, zgodnie z ogólną zasadą rozłożenia ciężaru dowodu (art. 6 k.c.). Gdyby jednak rygorystycznie stosować tę zasadę w omawianym wypadku, sytuacja osoby uprawnionej byłaby jednakowa, niezależnie od tego, czy zastrzeżenie odnośnie do stanu towaru zostało zgłoszone w przepisanym terminie czy też zastrzeżenia takiego zaniechano. W jednym i drugim przypadku musiałaby bowiem udowodnić, że szkoda powstała w czasie przewozu. Wprawdzie w pierwszym przypadku dowód zmierzałby do obalenia domniemania, o którym mowa w art. 30 ust. 1 konwencji CMR a w drugim wynikałby z ogólnych zasad rozkładu ciężaru dowodu, jednak praktyczne konsekwencje byłyby takie same. Stąd też należałoby raczej przyjąć, że intencją twórców konwencji było pozostawienie tej kwestii ocenie sądu, który powinien kierować się bardziej doświadczeniem życiowym i, przydatną w takich sytuacjach, intuicją prawniczą, aniżeli rygorystycznym stosowaniem zasady ciężaru dowodu. Okoliczność zgłoszenia szkody w terminie określonym w przepisie art. 30 ust. 1 konwencji CMR, powinna mieć jednak istotne znaczenie dla przeprowadzenia dowodu, o którym mowa.”

  251. Problem z przewoźnikiem pisze:

    Witam, mam problem z przewoźnikiem a mianowicie za pomocą giełdy transportowej zleciłem transport przewoźnikowi i według mojego zlecenia kierowca miał zrzucić się w poniedziałek, jednak mój klient sie pomylił i zaawizował go na wtorek, przewoźnik powiedział, że ma ładunek do podjęcia w poniedziałek i zabiera auto z ładunkiem i zrzuci go na zaprzyjaźnionym magazynie za który miałem płacić 1000zł+VAT za każdy dzień. Proponowałem, ze pokryje wszelkie koszty związane z zatrzymaniem auta dzień dłużej jednak moje starania kompromisu nie skutkowały i miałem ten towar odebrać z zaprzyjaźnionego magazynu sam. Moje pytanie jest następujące : czy przewoźnik którego wynająłem do przewiezienia konkretnego ładunku ma prawo odjechać z rozładunku i zrzucić go gdzie chce?Następnie żądać zapłaty wykonanie transportu?

    Z góry dziękuje i pozdrawiam.

  252. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ WW

    Odbiorca jest uprawniony wyłącznie jeśli towar dotarł do niego. Jeśli towar zaginął, może dochodzić roszczeń na podstawie art. 13 ust. 1 CMR. Dodatkowo jeśli co innego nie zostało zastrzeżone w liście przewozowym, uprawnienia do dochodzenia roszczeń przysługują mu od samego początku również w umowie przewozu krajowego.

    Jedynym dokumentem jest cesja praw, ewentualnie można próbować powoływać się na konstrukcję subrogacji i wykazywać naprawienie szkody przez nadawcę na rzecz odbiorcy, ale skuteczność takiej konstrukcji może budzić wątpliwości.

    Jeśli cała procedura poszła nie tak, trzeba próbować zrobić cesję teraz – chyba że roszczenia się już przedawniły, wtedy pozostaje subrogacja.

    Nadawca może domagać się zwrotu przewoźnego proporcjonalnie do wartości uszkodzeń ładunku.

  253. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Mateusz

    Na ten skutek regulacji art. 30 CMR zwraca się uwagę też w zagranicznych komentarzach. Sam wpis na liście przewozowym, że doszło do powstania szkody, pochodzący od odbiorcy stanowi wyłącznie jego oświadczenie, co do tego, że szkoda powstała. W pewien sposób uprawdopodabnia to fakt wystąpienia szkody, ale nie jest na to dowodem. Gdy brak jest co do tego wpisu zastrzeżeń kierowcy, można próbować formułować domniemanie faktyczne, że szkoda jednak miała miejsce, ale nie jest to nic pewnego. Dlatego też zawsze warto żądać potwierdzenia od kierowcy – wtedy sytuacja jest zupełnie inna. Reasumując czy wpis jest (jednostronny), czy go nie ma, to uprawniony musi udowodnić, że towar w momencie rozładunku był uszkodzony.

  254. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Problem z przewoźnikiem

    Jeśli realizacja przewozu nie jest możliwa z uwagi na brak odbioru towaru przez odbiorcę, a jednocześnie przewoźnik nie jest w stanie zrealizować polecenia nadawcy np. co do postoju na rozładunku, ma prawo rozładować towar. Pytanie czy w zleceniu nie było standardowego zapisu, że postój do 24 h jest wolny od opłat. Wówczas przewoźnik musiałby czekać kolejny dzień.

  255. Darek pisze:

    Jesteśmy firmą transportową. Mieliśmy wypadek na terenie Niemiec. Sprawa jest nie wyjaśniona, nie ustalono na miejscu sprawcy wypadku. Towar jest ubezpieczony. Ubezpieczenie OCP nie chce zwrócić kosztów dotyczących towaru twierdząc iż nie mogą oni przejąć odpowiedzialności zastępczej, ponieważ nie posiadają informacji z policji kto jest sprawcą wypadku. Wyjasnienie tej sprawy może potrwać jeszcze długo a ubezpieczenie nie chce zwrócić pieniędzy? Czy słusznie proszę o pomoc

  256. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Darek

    To zależy od okoliczności zdarzenia. Nie jest bowiem wykluczone, że odpowiedzialność przewoźnika istnieje także w sytuacji, gdy wypadek spowodowała inna osoba.

  257. Marek pisze:

    Proszę o odpowiedź.
    Przewoźnik został ukarany w Danii mandatem, z uwagi na to że przewoził zbyt dużą ilość zwierząt w naczepie. Nadawca zapłacił za ten Mandat. Czy Nadawca ma prawo domagać się zwrotu na podstawie prawa przewozowego czy też na podstawie bezpodstawnego wzbogacenia?

  258. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marek

    A dlaczego miałby się domagać? Przecież to nadawca odpowiada za załadunek i ponosi odpowiedzialność za to, że załadował zbyt dużo zwierząt.

  259. Marek pisze:

    Fizycznego załadunku zwierząt dokonał przewoźnik. Poza tym z umowy zlecenia wynika że przewoźnik ma obowiązek sprawdzić towar pod względem ilościowym. Do tego mamy uznanie długu. W jaki sposób może zażądać zwrotu kwoty za mandat?

  260. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marek

    Jeśli jest uznanie długu, to raczej nie problemu. Można twierdzić, że zaspokojony został cudzy dług za zgodą dłużnika i w ten sposób doszło do subrogacji. Ale jeśli jest uznanie, to sąd raczej nie będzie wnikał w podstawy i powinien zasądzić kwotę.

  261. Marek pisze:

    Uznanie długu jest jedynie w formie e – mailowej. Zakładając że w ogóle takiego uznania nie ma czy możemy w powyższej sytuacji domagać się zwrotu kwoty za mandat od przewoźnika?

  262. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marek

    Forma e-mailowa w zupełności wystarcza. Jeśli uznania nie ma, trudno mi się wypowiadać, gdyż nie znam wszystkich szczegółów sprawy, a te mają w tej sprawie istotne znaczenie.

  263. radek pisze:

    Witam

    Jakiś czas temu zleciłem firmie transportowej przewóz towaru. Niestety część towaru została uszkodzona. Sprawa została zgłoszona do ubezpieczalni przewoźnika. Niestety ubezpieczalnia „wypięła się” twierdząc, że uszkodzenie powstało z winy załadowcy towaru. Zwróciłem się z prośbą do załadowcy o wyjaśnienie, a ten twierdzi, że to nie jego wina. cyt. ” jeśli kierowca widział, że coś jest nie tak powinien to zgłosić….” Od kogo w takim przypadku mam się domagać wypłaty ewentualnego odszkodowania za zniszczony towar?

  264. reklamacja siódemka pisze:

    Dzień Dobry,

    Składam zapytanie w sprawie roszczenia z którym wystąpiłam do firmy kurierskiej z przyczyn uszkodzenia przesyłki.
    Wyjaśniam co nastąpiło:

    W czerwcu tego roku zakupiłam towar przez aukcje allegro brodzik kompletny od osoby prywatnej z którą domówilam się, iż zapłacę za towar zgodnie z aukcja natomiast przesyłkę zorganizuje sama.
    Przesyłka do odbioru została zlecona z siedziby Wrocław na zlecenie mleasing pod adres zgodnie z aukcją za pośrednictwem firmy kurierskiej siódemka i odebrana z adresu w danym dniu.
    Nie dotarła ona do mnie w dniu następnym ani jeszcze następnym tym samym wykonałam telefon do osoby sprzedającej do mnie towar co się stało i czy towar został odebrany od kuriera i kiedy. Otrzymałam informację iż przesyłka została odebrana w tym samym dniu kiedy miała być odebrana . Po wizycie nadawcy w BOK firmy siódemka dowidziałam się po trzech dniach iż przesyłka znajduje się w depozycie magazynowym i czeka na decyzję co z nią zrobić gdyż została uszkodzona przez kuriera w Warszawie i oddziała Wrocław nie podejmuje się przekazania jej dalej.
    Na miejscu została złożona reklamacja i protokół szkody na część uszkodzonej przesyłki tj. szyby ilość szt. 2 oraz poinformowano firmę aby przesyłka wyszła do mnie w pozostałej części zgodnie ze zleceniem. Dodam iż pierwotnie przesyłka zlecana była na 4 oddzielnych listach przewozowych.
    W dniu 12-06 br. odebrałam przesyłkę na podstawie jednego listu przewozowego jako niekompletna gdyż dotarły do mnie tylko trzy paczki bez kompletu szyb do brodzika.
    Zapytawszy kuriera gdzie są szyby oznajmił, iż szyby nie zostały dołączone gdyż żadna z nich nie nadawała się do wysyłki.
    W obecności kuriera spisałam protokół szkody na uszkodzona kolejna część brodzika tj. obudowę plastikową ora zaznaczyłam barki w postaci szyb.
    Po dwóch tygodniach zostałam wezwana do uzupełnienia braków dokumentacyjnych tj. o braku oświadczenia odbiorcy o zrzeczeniu się praw do odszkodowania?!!!tym samym roszczenia mi nie przysługują.
    Po kolejnych dwóch tygodniach dowiedziałam się iż odbiorca nie zrzekł się żadnych praw i Pani która sprzedała mi towar dostała odszkodowanie za szyby a po tym jak dostała odszkodowanie zrzekła się praw.
    Ja w między czasie zakupiłam brakujące uszkodzone elementy tj. 4 szyby oraz obudowę do brodzika.

    18 lipca złożyłam reklamację a 22-08 br. powtórnie złożyłam pismo o rozpatrzenie reklamacji gdzie do dnia dzisiejszego nie otrzymałam ani kwoty roszczenia ani odpowiedzi na reklamację. Jedynie została mi przyznana reklamacja na koszty transportu w 100%.
    Dodam, iż monitowałam dotychczas dział reklamacji firmy siódemka ale bezskutecznie.
    Koordynator mojej firmy za pośrednictwem której zlecany był odbiór przesyłki przekazał mi informację, że odszkodowanie zostało wypłacone NADAWCY?!

    Dlaczego ? nie rozumiem….
    Zostałam narażona na stratę moralną i finansową, ponieważ części dokupione przekroczyły zakup nowego brodzika które udało mi się zakupić od znajomego w outlecie sanitarnym wraz z obudową w związku z czym naraziłam się na dodatkowe koszty w wysokości 760 PLN
    Komu zatem przysługują roszczenia?

    Bardzo proszę o pomoc za co z góry bardzo dziękuję.

  265. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ radek

    Jeśli potwierdzi się, że to wina załadowcy, roszczenia można kierować do niego. Z samego jednak faktu, że tak stwierdził zakład ubezpieczeń, wcale nie wynika, że tak było. Jego winę trzeba by udowodnić. Jeśli to nie załadowca spowodował szkodę, odpowiada za nią przewoźnik.

  266. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ reklamacja siódemka

    Na pierwszy rzut oka przewoźnik postąpił nieprawidłowo, gdyż z chwilą odebrana przesyłki roszczenia przeszły na odbiorcę, a więc przewoźnik nie mógł wypłacić odszkodowania nadawcy. Ale bez analizy dokumentacji trudno cokolwiek wiążącego powiedzieć.

  267. Kasia pisze:

    Witam,
    jestem przewoźnikiem i od 2011 r mam umowę o współpracę z firmą X. Pierwszy raz w naszej współpracy zgłosiłam firmie X (z miesięcznym wyprzedzeniem), że kierowca ma do wykorzystania urlop i w tym czasie nie będę podejmowała ładunków. Wszystko było ok do momentu kiedy złożyłam wypowiedzenie tej firmie X. Oczywiście mam miesiąc czasu na odpracowanie i w tym czasie dostałam notę obciążeniową za nie przyjęcie ładunków właśnie w tym okresie kiedy kierowca był na urlopie. Kara spora bo na 5400zł. Napisałam odwołanie, ale odrzucono moje argumenty,ponownie wysłałam odwołanie, ale minęło już 1,5 miesiąca i nikt nie odpowiada na moje maile (taka praktyka jest stosowana w firmie X). Dodam, że w umowie nie znalazłam zapisu mówiącego, że nie mogę wysłać kierowcy na urlop lub na okres urlopowy zatrudniać dodatkowego kierowcę, aby ten jeździł. Ponadto w całym roku muszę dzwonić do spedytorów z firmy X ponieważ moi kierowcy więcej stoją niż jeżdżą. W okresie dwóch miesięcy przewinęło się kilku pracowników ponieważ kierowcy robią po 4000-6000 km/na miesiąc. Nikt nie chce jeździć. Jednak w okresie urlopowym nagle było tyle pracy! Czy są szanse na odzyskanie zatrzymanych pieniędzy? Dodam, że anulowałam wypowiedzenie bo prawdopodobnie w ogóle nie otrzymałabym zapłaty za usługi transportowe. Proszę o pomoc!

  268. firma a podwykonawca pisze:

    Witam pracuje w firmie w ktorej jestem podwykonawca jeszcze nie minol miesiac od podpisania umowy a firma nie dotrzymala warunkow jakie mi zapewniano czy jezeli mam miesiczny okres wypowedzenia a wspolpraca nie trwala dluzej niz miesiac mozna jakos obejsc czas wypowiedzenia czy jest jakis paragraf na to?? prosze o pilna odpowiedz

  269. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Kasia

    Niestety bez znajomości umowy nie za bardzo jestem w stanie pomóc. Proszę o kontakt mailowy.

  270. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ firma a podwykonawca

    Nie znam szczegółów umowy, a zapewne to ona określa możliwości jej rozwiązania. Co do zasady możliwe jest wezwanie drugiej strony do wykonania umowy pod rygorem odstąpienia z wyznaczeniem terminu, a po jego bezskutecznym upływie można odstąpić od umowy. Nie wiem jednak, czy w tym wypadku umowa nie modyfikuje tych zasad.

  271. PEREZ pisze:

    Witam.Panie Pawle odgrzewam temat o którym pisałem wyżej PEREZ says:
    18/07/2014 at 01:44 ,otrzymałem od Pana odpowiedź Paweł Judek says:
    28/07/2014 at 02:16
    Dalszy ciąg tej sprawy wygląda następująco.Do firmy kurierskiej zostało napisane odwołanie od negatywnej decyzji o przyznanie odszkodowania z tytułu uszkodzenia przesyłki.Reklamacje złożył nadawca przesyłki ( tak w regulaminie ma zapisane firma 7) Śledząc Pana bloga wynika że reklamacje powinien składać odbiorca(JA) tylko pytanie jak to jest prawo swoje firma kurierska układa regulamin tak jak chce.Powracając do tematu,odwołanie od decyzji firmy kurierskiej zostało wysłane pocztą.Do dziś to jest około 3miesiące firma nie udzieliła żadnej odpowiedzi !Reklamujący oczywiście bombardował firmę 7 mailami i otrzymał miesiąc temu informację iż odpowiedź na pismo odwoławcze zostanie wysłane pocztą do punktu firmy kurierskiej 7 w Zgierzu.Do dziś takie pismo nie wpłynęło.Do głównej siedziby firmy zostały napisane kolejne maile w tej sprawie i raz przyszła odpowiedź że pismo zostało wysłane.Oczywiście w punkcie nikt nie dostał takiego pisma i odpowiedzi brak.Firma 7 zarzeka się że pismo zostało wysłane do punktu w Zgierzu więc nadawca zażądał wysłanie skanu potwierdzenia nadania owego dokumentu.Od ponad dwóch tygodni echo nikt nie odpowiada na maile i odpowiedzi brak.Panie Pawle co w tym przypadku można zrobić ?Naprawdę ręce opadają,takie mamy państwo prawa.

  272. joannan pisze:

    Witam
    Mam nadzieje ze tutaj uzyskam odpowiedz na męczące mnie pytanie a wiec
    odsyłałam paczke z towarem do włascicielki ( towar wart 1600zł) kurierem.
    Niestety w swojej naiwnosci nie ubezpieczyłam przesylki.Paczka zginęła.złozyłam reklamacje,niestety paczka została uznana za zaginioną.Moje pytanie brzmi czy ja jako nadawca zaginionej przesyłki muszę zwrócić wartosc utraconego towaru odbiorcy.
    Bardzo prosze o odpowiedz.
    Joanna

  273. transportowiec pisze:

    Realizowaliśmy transport na trasie Szwajcaria – Anglia. w czasie danego transportu stwierdzono uszkodzenie trzech rolek papieru. Na każdy transport dla danej spedycji wystawiany odrębne faktury. W związku z zaistniałą jedyną szkodą spedytor wstrzymał płatność wszystkich faktur. Czy mógł tak postąpić? Nadmieniam, ze posiadamy OSP.

  274. Agata pisze:

    Zajmuję się serwisem drobnego AGD i odsyłałam sprzęt po naprawie do klienta,który zażyczył sobie odbiór za pobraniem. Wysłałam urządzenie wraz z fakturą i gwarancją kurierem za pośrednictwem platformy wysyłkowej wysylamtaniej.pl, z którą współpracuję gdyż za ich pośrednictwem mam dostęp do kilku firm przewozowych. Za ich radą wybrałam UPS. Paczkę spakowałam zgodnie z zasadą pakowania oraz ze względu na znaczną wartość urządzenia ubezpieczyłam na kwotę 4000 pln. Kurier odbierając paczkę pokwitował odbiór. Ponieważ klient do którego paczka miała trafić był dość dociekliwy sprawdziłam na stronie do monitorowania drogi przesyłki na jakim etapie jet realizacja zlecenia. Na stronie zobaczyłam adnotację, że „przesyłka została uszkodzona powiadomimy nadawcę”. Nikt się jednak ze mną nie kontaktował. Zadzwoniłam więc do wysylamtaniej.pl aby przesyłkę zawrócono do mnie bo wiedziałam, że nadejdzie uszkodzona do klienta z czego nie będzie zadowolony. Niestety wbrew moim telefonicznym dyspozycjom paczka dotarła do klienta. Udało mi się z nim skontaktować wcześniej aby mu o tym powiedzieć aby koniecznie otwarł paczkę przy kurierze i spisał protokół szkody przy odbiorze. Paczka została przez przewoźnika przepakowana bez mojej wiedzy i zgody i nie było widocznych uszkodzeń z zewnątrz, natomiast był w środku protokół spisany jednostronnie przez przewoźnika stwierdzający uszkodzenie zawartości. Klient niestety podpisał odbiór przesyłki zapłacił pobranie,które do mnie trafiło i po konsultacji z kierownikiem UPS zaniechał spisywania protokołu uszkodzenia zawartości. Niestety urządzenie nie nadaje się do użytku. Przesłał mi zdjęcia, są to uszkodzenia mechaniczne powstałe wskutek działania dużej siły , więc stanowczo nalegałam aby wystąpił o spisanie takiego protokołu gdyż urządzenie nie działa. Ja ze swojej strony wysłałam na adres mailowy wysylamtaniej.pl żądanie sporządzenia dodatkowego protokołu szkody przez obie strony przewoźnika i odbiorcę powołując się na 7 dniowy ustawowy termin. Klient umówił się z kurierem, kurier przyjechał i stwierdził że protokół już raz został sporządzony i nalegał na klienta aby ten podpisał ten spisany jednostronnie wstecz. Klient tego nie zrobił i dopiero po konsultacji z kierownikiem kieroników w UPS przystało na spisanie rzeczywistych szkód a są one nie małe.Klient chce złożyć reklamację i żądać odszkodowania ale obawiam się że z firmą nie wygra i sprawa trafi do sądu, przewoźnik będzie zasłaniał się złym spakowaniem paczki i przerzuci odpowiedzialność na nadawcę czyli na mnie. Nie widzę w całej tej historii swojej winy i chciałabym pomóc klientowi na miarę swoich możliwości. Proszę o jakieś wskazówki prawne jak dochodzić odszkodowania bo przecież paczka była ubezpieczona. Dla UPS moja firma nie jest stroną gdyż nie mam bezpośredniej umowy z nimi, zlecenie przewozu do UPS wysłała firma wysylamtaniej.pl Z góry serdecznie dziękuję.

  275. KASia pisze:

    |Witam.
    Mam nastepujący problem. Zleciłam firmie spedycyjnej dostarczenie towaru z 33 paletami do klienta w niemczech, w dniu rozładunku u klienta kierowca samochodu uszkodził wiate magazynową u klienta , klient zadzwonił do mnie ,żeby zgłosić ten fakt, ja odrazu zadzwoniłam so spedytora, a on mi powiedział, że on wzioł podwykonawcę i teraz to ja musze z nim załatwić tą sprawę. Fakturę za usługę transportową dostałam od tego pierwszego. Na domiar wszystkiego w dniu dzisjejszym otrzymałam od klienta wycenę sporządzoną przez specjalistę za wyrządzoną szkodę ( 1200 eur), a koszt transporu był 830 eur. Proszę mi powiedzieć co mam zrobić w tym przypadku. Dziękuje bardzo za odpowiedź.

  276. Bartek pisze:

    Witam.
    Pewna firma kurierska zagubiła nadaną przeze mnie paczkę którą ubezpieczyłem na 2000 zł. Gdy przesyłki szukano w magazynach przewoźnika dwukrotnie pracownik tejże firmy kurierskiej kontaktował się ze mną poprzez e-mail i wypytywał co było zawartością przesyłki. Moim zdaniem nie po to zabezpieczam przesyłkę by ktoś ingerował i cenzurował jej zawartość. Po prawie 2 miesiącach zażądano ode mnie faktury stwierdzającej wartość towaru wysłanego i jednocześnie zasadność kwoty odszkodowania. Oczywiście jako osoba fizyczna nie posiadam możliwości wystawiania faktur a poza tym był to towar pochodzący z majątku własnego.
    Decyzję o negatywnym rozpatrzeniu reklamacji otrzymałem po upomnieniu się o jakąkolwiek odpowiedź i do tego napisano mi, że tę decyzję otrzymałem w terminie, ale oczywiście prześlą mi ją jeszcze raz. Więc złamali termin, bo tejże decyzji wcześniej nie otrzymałem a mi wyznacza się nieprzekraczające terminy do wysłania dokumentów których mieć nie mogę.
    Jak rozpocząć drogę postępowania sądowego?
    Za wysłany towar otrzymałem około 200 zł o które upomina się kupiec, ale czy nie mogę ubezpieczyć przesyłki na jakąkolwiek kwotę dopuszczalną przez firmę kurierską?
    zy wpłatę zwrócić kupującemu przed rozpoczęciem postępowania sądowego, żebym już bezsprzecznie był osobą pokrzywdzoną, czy na zwrot poczekać do czasu rozstrzygnięcia sprawy, bo póki co towar jest niedostarczony z winy przewoźnika.
    Pozdrawiam.

  277. Monika pisze:

    Panie Mecenasie
    Firma X otrzymała zlecenie z włoskiej firmy na przewóz towaru (9 palet, na każdej po jednym dużym kartonie ważącym po 509 kg) z Węgier do Włoch. Odebrała te palety i przewiozła do swojego magazynu w Polsce, a nam zleciła transport tych samych 9 palet w relacji: POLSKA – WŁOCHY. Właściciel firmy osobiście załadował nam te palety na plandekę, tak jak je miał już przygotowane na magazynie spiętrowane po jednej do góry. Na rozładunku okazało się, że kartony się zapadły, tzn. te górne wpadły do tych dolnych. Nie wiemy czy to wina niewłaściwego opakowania czy tego, że zostały spiętrowane a nie powinny? Włoski odbiorca jako poszkodowany ma roszczenie do firmy X a ona do nas. Nasz ubezpieczyciel zażądał karty pakowania wyrobów gotowych oraz karty paletowania, ale firma X nie chce nam jej dostarczyć. Nasz kierowca oświadczył, iż na drodze nie doszło do żadnego incydentu, palety nie zostały przesunięte, nie ma żadnego związku przyczynowo- skutkowego po naszej stronie, który wpłynąłby na uszkodzenie towaru. Uszkodzenie towaru spowodowane niewłaściwym opakowaniem nie stanowi podstawy do obciążenia przewoźnika. Ale czy towar został odpowiednio opakowany i czy mógł być spietrowany tego nie wiemy, to tylko przypuszczenia. Co my jako przewoźnik możemy zrobić?

  278. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ PEREZ

    Niestety nie ma innego sposobu na firmę kurierską, która nie wywiązuje się ze swoich obowiązków niż wystąpić do sądu.

  279. Ewa pisze:

    Witam,
    Mam pytanie odnośnie opóźnienia w dostarczeniu oryginalnych dokumentów wraz fv.
    Mam firmę spedycyjna, mój podwykonawca ktory wykonywał transport opóźnił się o 2 tygodnie w dostarczeniu do mnie oryginalnych dokumentów. Dostałam zawiadomienie od mojego zleceniodwcy, że z powodu mojego opoźnienia w dostarczeniu dokumentow do nich ich klient nałozy im kare, ktora oni bedą musieli nałożyc nam. W zleceniu od mojego zleceniodawy termin dostarczenia dokumentów to 21dni, my opoźnilismy się o 2-3dni przez naszego przewoźnika. W naszym zleceniu dla naszego podwykonawcy mamy karę umowną tj, brak dokumentów oryginalnych do 14 dni od daty rozładunku skutkuję karą 50euro oraz wydłużeniem czasu do 90dni.
    I teraz moje pytanie brzmi: Czy możemy naszemu przewoźnikowi nałożyć włąsnie taka karę umowną za nie wywiązanie się z warunków umowy?? Czy jest to prawne bo chyba KC tego nie zawiera.
    Proszę bardzo o odpowiedź, Pozdrawiam Ewa 🙂

  280. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ joannan

    A z jakiego tytułu przesyłka była wysyłana?

  281. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ transportowiec

    To zależy od zawartej umowy przewozu. Jeśli nie ma tam żadnego uregulowania, wstrzymanie nie jest możliwe. Zleceniodawca może natomiast potrącić sobie wzajemne wierzytelności bez zgody zleceniobiorcy, o ile umowa takiej ewentualności nie wyłączyła.

  282. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Agata

    A co wynika z tego jednostronnego protokołu? Czy potwierdza, że do uszkodzenia doszło w czasie transportu?

  283. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Kasia

    Uszkodzenie wiaty magazynowej nie ma nic wspólnego z transportem przesyłki, więc klient powinien dochodzić roszczeń bezpośrednio od przewoźnika.

  284. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @Bartek

    Wartość ubezpieczenia to tylko maksymalna kwota, jaką może Pan otrzymać od zakładu ubezpieczeń za przesyłkę. Wciąż jednak musi Pan udowodnić jej wartość, żeby otrzymać odszkodowanie czy to od przewoźnika, czy od zakładu ubezpieczeń.

  285. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Monika

    Na pierwszy rzut oka wygląda na winę załadowcy, ale to pewnie musi potwierdzić rzeczoznawca. W zależności od jego opinii odszkodowanie będzie należne bądź nie.

  286. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Ewa

    Jeśli kara z tego tytułu nie jest nadmiernie wygórowana, pewnie możliwe jest jej nałożenie.

  287. Agata pisze:

    Witam serdecznie, ślad o uszkodzeniu paczki w transporcie jakim dysponuję to wydruk ze strony internetowej do monitoringu paczek. Są na nim godziny i droga paczki, z którego wynika że paczka nadana w Wa-wie a mająca dotrzeć pod Olsztyn , po drodze przez Wólkę Kosowską została uszkodzona tuż przed doręczeniem w Olsztynie na wydruku widnieją kolejno godziny i adnotacje przy nich „Olsztyn 8:30 paczka została uszkodzona podczas przewozu. Powiadomimy nadawcę o szczegółach. 12:04 paczka została uszkodzona podczas przewozu. Powiadomimy nadawcę o szczegółach. 12:04 paczka została uszkodzona podczas przewozu. Powiadomimy nadawcę o szczegółach/ Wszystkie towary są dostarczane, firma UPS powiadomi nadawcę o szczegółach uszkodzenia” . Następnie paczka została zawrócona znowu do Wólki Kosowskiej i następna informacja z wydruku to „15:27 Zgłoszono uszkodzenie zawartości paczki. Powiadomimy nadawcę/ FirmaUPS rozpatruje roszczenia dotyczące zniszczenia” Już w tym momencie trwała próba z mojej strony aby zawrócić paczkę, nie wykluczałam również że pojadę do tej Wólki Kosowskiej bo to niedaleko, interweniowałam telefonicznie u pośrednika czyli wysylamtanej.pl oni z kolei kontaktowali się z UPS. Z niewiadomych mi przyczyn ktoś podjął decyzję o doręczeniu paczki do odbiorcy. O godz. 2: 45 paczka wyjechała z Wólki Kosowskiej i o 5:06 zameldowała się znowu w Olsztynie i o 14:24 klient ją odebrał. Paczka została przepakowana nie było uszkodzeń z zewnątrz, klient podpisał odbiór, w środku był „protokół” podpisany tylko przez jedną stronę -przewoźnika, bez szczegółów, opisów i zdjęć. Mogę go przesłać. Na chwilę obecną klient złożył reklamację i czekamy na jej rozpatrzenie.
    Dziękuję za wszelkie mogące pomóc komentarze.

  288. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Agata

    W tym wypadku jeśli są dowody potwierdzające uszkodzenie przez przewoźnika, wydaje się, że mimo wszystko nie doszło do utraty uprawnień do dochodzenia roszczeń z umowy przewozu. Dlatego uważam, że są szanse na odzyskanie należności od przewoźnika.

  289. joannan pisze:

    To był zwrot towaru producentowi.towar mialam w swoim butiku na zasadzie komisowej.

  290. Darek pisze:

    Proszę o pomoc. Jesteśmy firmą transportową. Mieliśmy wypadek,uszkodził się towar. Nasza spedycja wstrzymała zapłatę naszych faktur. pomimo iż firma ubezpieczeniowa OCP przejeła pełną odpowiedzialność za uszkodzony towar. Wiem ,że jest to niezgodne z Konwencją. Proszę o podanie artykułu na jaki moglibyśmy się powołać aby odzyskać nasze należności lub co możemy zrobić w tej sprawie.

  291. Aleksandra pisze:

    Witam, jeżdżę pod firmą spedycyjną, która zleca mi ładunki, mam z nimi umowę i ostatnio wynikła taka sytuacja, że firma spedycyjna przesłała mi notę obciążeniową za uszkodzony towar podczas transportu, który odbywał się 3 miesiące temu. Nie zostałam poinformowana przez mojego kierowce o uszkodzeniu towaru i nie mogłam zgłosić w ciągu 7 dni roboczych szkody do ubezpieczyciela. Firma spedycyjna wiedziała o zaistnieniu szkody, ponieważ spedytor kazał z tym towarem z 3 miejsca rozładunku pojechać na pierwsze miejsce. Nie dostałam też żadnego protokołu szkodowego podpisanego przez mojego kierowcę, nie było CMR tylko niemieckie dokumenty. Dzwoniąc do ubezpieczyciela po 3 miesiącach od szkody usłyszałam pytanie czemu wcześniej go nie poinformowałam. Firma spedycyjna chce mi potrącić z faktur które mają mi zapłacić. Co mogę zrobić w tej sytuacji? Czy muszę godzić się na kompensatę z moich faktur? Jakie mam dostać szansę dostać odszkodowanie z OCP?

  292. Sabina@ pisze:

    Witam serdecznie. Jestem nadawcą przesyłki, która dotarła do odbiorcy w stanie uszkodzonym. Odbiorca nie przyjął przesyłki, została ona zwrócona do mnie. Chcę wystąpić przeciwko przewoźnikowi z roszczeniem odszkodowawczym na drogę sądową. Niestety przewoźnik ma siedzibę w odległości ok. 400 km od mojego miejsca zamieszkania, więc właściwość ogólna nie wchodzi w grę. Czytałam, iż w ramach właściwości przemiennej przy roszczeniach odszkodowawczych sądem właściwym może być sąd miejsca powstania szkody (trudno jednak ustalić w którym momencie ona powstała). Czy jest jakaś podstawa abym mogła wytoczyć powództwo w sądzie właściwym dla mojego miejsca zamieszkania? Ponadto przewoźnik zarzucił mi w reklamacji, że przesyłka była źle zapakowana i nieoznaczona (co nie polega na prawdzie) Pracownik przewoźnika przyjął ją bez zastrzeżeń, należy więc uznać iż szkoda powstała w trakcie przewozu. Czy w ewentualnym procesie sądowym przewoźnik ma szanse wykazać, że przesyłka mimo wszystko była źle zabezpieczona i w ten sposób uwolnić się od odpowiedzialności mimo, że jego pracownik przyjął ją bez zastrzeżeń? Dziękuję za odpowiedź.

  293. Sabina@ pisze:

    Mam jeszcze jedno pytanie, co zrobić w sytuacji gdy osoba która zawierała z przewoźnikiem umownym umowę przewozu nie widnieje na liście przewozowym – jako nadawca na liście przewozowym widnieje np. brat osoby która zawierała z przewoźnikiem umowę przewozu, kto w przypadku zniszczenia przesyłki ma legitymację do wytoczenia powództwa – osoba która zawierała zlecała przewóz czy brat tej osoby, jako nadawca widniejący na liście przewozowym?

  294. Agata pisze:

    Witam ponownie, śledzę z uwagą wszystkie wpisy na forum Dziękuję Panu Pawłowi za poświęcony nam wszystkim zwracającym się o pomoc prawną czas i podziwiam cierpliwość. Trudno po lekturze niniejszej strony nie mieć refleksji często niestety gorzkich.
    Zgodnie z moim przypuszczeniem UPS odrzuciło złożoną przez klienta reklamację powołując się na złe opakowanie przez nadawcę. Powołano się na prawo pocztowe, regulamin pakowania paczek i naruszenie przeze mnie zasad pakowania. Zastanawiam się jak w tym wszystkim funkcjonuje ubezpieczenie przesyłki które każdorazowo pokrywam kiedy wysyłam towar. Jak to wygląda prawnie? Jak udowodnić że paczka była dobrze zabezpieczona, zwłaszcza że została w trakcie transportu przepakowana przez przewoźnika. Ręce opadają, czy klient musi walczyć w sądzie o odszkodowanie a ja o swoje dobre imię jako usługodawca?

  295. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ joannan

    W takim wypadku nie będzie miał zastosowania art. 544 k.c., więc ryzyko utraty przesyłki w transporcie było po Pani stronie. Może jednak Pani domagać się naprawienia szkody przez przewoźnika. Brak ubezpieczenia przesyłki nic tutaj nie zmienia.

  296. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Darek

    Nie jest to niezgodne z Konwencją. Dopóki umowa nie wyłączyła możliwości potrącenia, zleceniodawca miał prawo potrącić należność z tytułu szkody w przewozie. Nie musiał tu czekać na zakłąd ubezpieczeń.

  297. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Aleksandra

    Ale szkoda była stwierdzona przy rozładunku czy nie? Co do ubezpieczyciela to zakład będzie mógł odmówić wypłaty tylko jeśli brak zgłoszenia niezwłocznego szkody uniemożliwił ocenę zasadności roszczenia.

  298. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Sabina

    Szansę na właściwość przemienną uważam za bardzo małe – to klasyczne roszczenie odszkodowawcze, więc raczej właściwość ogólna, chyba żeby przyjąć, że miejscem wykonania umowy było również miejsce załadunku. Przyjęcie przesyłki bez zastrzeżeń stwarza jedynie domniemanie, że była ona w należytym stanie. Podobnie brak zastrzeżeń co do stanu załadunku. Nie jest jednak wykluczone, że przewoźnik wykaże błędny załadunek, choć z reguły w braku wcześniejszych zastrzeżeń jest to bardzo trudne. Co do legitymacji to uprawniony jest podmiot zlecający przewóz. List przewozowy ma znaczenie tylko jeśli brak jest innych dowodów na zawarcie umowy przewozu.

  299. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Agata

    Trzeba by sprawdzić warunki ubezpieczenia – to ubezpieczenie dobrowolne, więc OWU określają zasady odpowiedzialności ubezpieczyciela. Co do zabezpieczenia to nie Pani musi wykazać, że była dobrze zabezpieczona. To druga strona musi udowodnić, że zabezpieczenia były niewłaściwe. W przypadku sporu większe szanse są jednak po stronie klienta.

  300. E&M pisze:

    Witam proszę o rozwianie wątpliwości dotyczących stron umowy.
    Jako przewoźnik umowny (firma spedycyjna) otrzymaliśmy zlecenie od firmy X na wykonanie usługi transportu rzeczy z Polski do Turcji. Dołożyliśmy wszelkich starań i znaleźliśmy odpowiedniego przewoźnika, który podjął ładunek (w dok. CMR nadawcą jest firma – właściciel towaru – u którego nastąpił załadunek). Na granicy bułgarsko-tureckiej okazało się, że w dokumentach frachtowych brakuje dla towaru jednego z certyfikatów. Kierowca został zatrzymany do momentu okazania tego dokumentu. Nadawca, właściciel towaru, ani zlecająca nam transport firma X nie były w stanie takiego certyfikatu przekazać. Zlecający ostatecznie kazał zawrócić transport i ma do nas pretensje oraz roszczenia, iż to naszym zadaniem było wykonać prawidłowo ten transport i że to my ponosimy odpowiedzialność za „ustalenie trasy, potrzebnych dokumentów itd.”. Kto w tej sytuacji jest nadawcą dla kogo, a kto przewoźnikiem? Kto w tej konkretnej sytuacji odpowiada za brak dokumentów niezbędnych do wykonania usługi transportowej? Kto winien ponieść koszty powrotu auta do kraju? Proszę o wyczerpującą odpowiedź.

  301. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ E&M

    To zależy o jakiego rodzaju dokument chodzi – jeśli dokument związany z możliwością przekroczenia granicy przez towar, odpowiedzialność za jego dostarczenie jest po stronie nadawcy. Państwa zleceniodawca odpowiada za to wobec Państwa, a Państwo wobec podwykonawcy. W takiej też konfiguracji powinny być zwracane koszty za transport.

  302. Homedome pisze:

    Sprzedawca (firma) kupujący osoba fizyczna (f-vat bez nipu)

    Jestem sprzedawcą wysłałem paczkę zapakowaną wg. mnie odpowiednio. Przesyłka doszła uszkodzona, reklamacja spisana kilka dni po odbiorze. Towar uszkodzony odebrałem od klienta i rozpatrzyłem reklamację negatywnie. Ponieważ wiem, że w takiej sytuacji klient ma małe szanse na dochodzenie czegokolwiek zgodziłem się na ugodę z klientem (mniejsza o szczegóły) i wysłałem mu ponownie taki sam towar + uszkodzony w jednej przesyłce. Na liście zaznaczyłem 2 szt. w tym jedna uszkodzona. Tym razem klient sprawdza i spisuje protokół z kurierem. W protokole jest napisane że jest tylko jeden przedmiot uszkodzona, nie ma wzmianki o tym że są dwa (na liście specjalnie napisałem że ode mnie wychodzi jeden uszkodzony i jeden dobry). Jedynie w uwagach jest wzmianka o tym że uszkodzenie jest takie samo jak w poprzedniej paczce. Wg mojego rozumowania klient dostał jeden przedmiot dobry a drugi uszkodzony czyli tak jak powinno być i co jest poświadczone na protokole reklamacyjnym. Jestem przekonany, że firma kurierska mając taki protokół odrzuci reklamację ponieważ to co jest na liście przewozowym i reklamacji świadczy o tym nic nie zostało uszkodzone.

    Teoretycznie w drugim przypadku powinienem zwrócić kasę za uszkodzony towar ponieważ reklamacja jest spisana przy odbiorze jednak mam wątpliwości opisane wyżej. Czy mogę odrzucić spisany protokół i roszczenia klienta albo uzależnić je od decyzji firmy kurierskiej ?

    Wiadomo że protokoły reklamacyjne spisują zwykle kurierzy tak żeby winę zwalić na nadawce, a odbiorcy nie czytają tylko podpisują. Chce sprawę załatwić uczciwie ale nie chcę brać odpowiedzialności za błędy kuriera i odbiorcy.

  303. OLA WINIARSKA pisze:

    Witam chce napisac wezwania do zaplaty do opdbiorcow towarów podpierając się art. 51 ust 1 pr przew nie wiem na co zwocic uwagę i jak powinno to wezwanie wygladac może pan dac jakas wskazowke dziekuje z gory

  304. kelegena pisze:

    Witam,
    jestem spedytorem, zleciłam wykonanie zlecenia firmie transportowej. Po rozładunku okazało się, że magazynier załadował za duzo towaru, tylko ze w dokumentach mam tyle ile powinno być, więc dokumenty się zgadzają. Natomiast załadowca posiłkując się nagraniami z monitoringu twierdzi ze była nadwyzka towaru. Towar byl przeładowywany na inne auto i zawieziony do rozładowcy. Rozładowca nie stwierdził zadnej nadwyzki, ale nie chce udostepnić nagran z rozładunku. Sprawa trafiła na policję, bo wg mnie ten towar jest u rozładowcy. Firma, która zleciła mi ten transport żąda teraz ode mnie, żebym pokryła koszt „zaginionego” towaru. Mimo, że nie ma dowodów na to co stało się dokładnie z towarem, sprawa na policji jest w toku. Może mi Pan powiedzieć, czy maja takie prawo?
    Z góry dziękuję za odpowiedź,
    Pozdrawiam.

  305. Andrzej pisze:

    Witam. Mam taką sytuację. Podjąłem zlecenie transportowe i okazało się na miejscu załadunku, iż towar
    który miałem zabrać został podjęty dzień wcześniej. Klient przy podejmowaniu zlecenia zapewnił mnie że
    towar jest gotowy( mam to na transie). Z uwagi na podlot 240km jaki wykonałem aby podjąć zlecenie
    poprosiłem zleceniodawcę o zapłatę w wysokości 100e. Zleceniodawca odmawia jednak zapłaty z uwagi,
    iż jego klient także jemu za to nie zapłaci. Nadmieniam, iż mam potwierdzenie z załadunku o tym iż tego
    towaru nie było. Fracht miał być płatny w wysokości 230e. proszę o poradę co w takiej sytuacji mogę
    zrobić aby wyegzekwować rekompensatę za brak ładunku.
    Z góry dziękuje za pomoc

  306. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ kelegena

    Jeśli nadawca dysponuje dowodami, że przewoźnik dostał więcej towaru niż wynika z listu przewozowego, przewoźnik powinien wykazać, że taką ilość wydał odbiorcy. Jeśli nie będzie w stanie tego zrobić, będzie ponosił odpowiedzialność za zaginiony towar.

  307. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Andrzej

    Należą się panu nie tylko poniesione koszty, ale również utracone korzyści czyli zysk na zleceniu, którego Pan nie otrzymał. Nie ma znaczenia czy klient zleceniodawcy za to zapłaci – zleceniodawca zawarł z Panem umowę, więc ponosi odpowiedzialność za jej wykonanie. Jeśli nie będzie chciał zapłacić, pozostaje sąd.

  308. Andrzej pisze:

    Dziękuję za udzieloną odpowiedź.

  309. Joanna pisze:

    Witam.
    Zakupiłam na allegro na aukcji kup teraz nocniczek.
    Paczka doszła ale niestety bardzo uszkodzona w zasadzie nocnik cały popękany i w dodatku nie ten kolor co zamawiałam.Pani na poczcie widząc te znaczne zniszczenia poinformowała mnie iż takiej paczki nie odbierać a więc nie odebrałam zresztą mam awizo z adnotacją uszkodzone.Poinformowałam sprzedawcę o uszkodzeniu i powiedział że powinnam odebrać tą przesyłkę i napisać protokół szkody a że tego nie zrobiłam to moja wina i pieniędzy mi nie zwróci.Kazał mi zapłacić ponownie za przesyłkę w dwie strony.Ja nie zgodziłam się na to i zaproponowałam iż ma mi tylko zwrócić za sam nocnik bądź dopłacę za kolejną wysyłkę i ma inny nocnik wysłać.Sprzedający na nic się nie chciał zgodzić i nawet groził mi sądem. W końcu zaproponował ten zwrot za sam nocnik ,pisał email że pieniądze powinny być już u mnie na koncie zaksięgowane a tu minął już ponad tydzień i pieniędzy nie ma a i też nie odpisuje na moje e-maile. Planuje zrobić spór ale myślę iż efektów to nie przyniesie w dodatku boję się że wystąpi do sądu. Chciałam zapytać co powinnam zrobić w tej sytuacji ?

  310. Jusia pisze:

    Witam,

    zwracam sie do Pana z prośbą o instrukcję jak powinniśmy postąpić?

    Nasz kierowca realizował kurs wywrotką Belgii do DE-.
    Zleceniodawcą jest Niemiec, jeździmy dla nich parę lat. W dniu wczorajszym w godzinach wieczornych okazało się ze jest reklamacja usługi, jeśli chodzi o niespełnienie wymagań przy zabezpieczeniu środku transportu (prawidłowe oplombowaniu naczepy).

    Mimo tego ze w zleceniu nie ma żadnej wzmianki na ten temat, nikt nas nie poinstruował w jaki sposób maja być oplombowane naczepy pod załadunkiem, kto ma zalozyc plomby w których miejscach i ile sztuk; na rozładunku odmówiono przyjęcia naszego samochodu. Powołując się na brak plomb na szybrze (okienku samowyładowczym na tyle naczepy). Na załadunku kierowca otrzymał 3 plomby, które umieścił na drzwiach i na linkach –górnej i dolnej, plombując klamy. Nikt nie zasugerowal ani nie zwrocil uwagi ze szyber także powinien być oplombowany. Numery plomb wpisywane sa w CMR.

    Nadmienię ze Kierowca jeździł już na tej trasie, ale nie pamiętał ze szyber także powinien oplombować.
    Na rozładunku odmówiono przyjęcia towaru powołując się na nieprawidłowym zabezpieczeniu skrzyni ładunkowej –brak plomb na szybrze.
    oddano kierowcy wszystkie dokumenty, nie sporządzając protokołu ani nie nanosząc wzmianki w liście przewozowym.

    Decyzja jest ze mamy wracać na swój koszt spowrotem do Belgii, tam w pon. rano zostanie podjęta decyzja co dalej. Możliwy scenariusz to ze ładunek (ziarno kako) pojdzie do utylizacji, nikt na ta chwile nie zna wartości szkody.

    Proszę o ukierunkowanie jak powinniśmy się zachować?
    Jakie mamy prawa?

    Czekam pilnie na Pana instrukcje postepowania wynikające z obowiązujących przepisów prawa

  311. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Joanna

    Można zawsze odstąpić od umowy bez podawania przyczyn, skoro to była transakcja na odległość z konsument. W takim wypadku kontrahent ma obowiązek zwrócić pieniądze.

  312. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Jusia

    Nie znam treści umowy, ale jeśli nic w niej nie było napisane, w mojej ocenie nie ma podstaw do wyciągania konsekwencji wobec przewoźnika. Trudno też zgodzić się, że sam fakt braku plomb może być powodem utylizacji towaru. Uważam więc, że mają Państwo podstawy do odrzucenia roszczenia.

  313. Joanna pisze:

    Bardzo dziękuję teraz wiem jak to wygląda z punktu prawnego.
    Proszę mi jeszcze doradzić jak mam odstąpić od tej umowy napisać email do sprzedającego czy lepiej listownie to zrobić.
    Pozdrawiam Joanna

  314. Jusia pisze:

    Dziękuję za szybką reakcję. Faktycznie, jak wróciliśmy z nienaruszonym towarem na miejsce załadunku po całym dniu oczekiwania i oględzin plomb na naczepie , założono nam dodatkowe plomby na szyber i otrzymaliśmy decyzje, aby jechać na rozładunek. Teraz jest na rozładunku.
    Proszę mi powiedzieć, czy istnieją jakiekolwiek przesłanki, abym mogła się obiegać o uregulowanie należności od zleceniodawcy za to ze auto wróciło, czy ten koszt bezdyskusyjnie mam pokryć sama?
    Powód nierozładowania auta pierwotnie to brak plomb na szybrze,
    • co prawda w m. załadunku zazwyczaj był pracownik, który te plomby zakładał a tym razem wydal tylko kierowcy.
    • Do tego w zleceniu nie ma wzmianki o konieczności plombowania, ale współpracujemy z tym zleceniodawca parę lat
    • Zleceniodawca twierdzi ze jeśli dla kierowcy było za mało 3 plomby to jego zadaniem było poprosić o więcej
    • W sierpniu 2014 r zleceniodawca na komunikatorze uprzedził nas, aby uczulić kierowców na zakładanie plomb na szyber i plandekę, gdyż na rozładunku sprawdzają i nie respektując tego mogą być cofnięcia towaru
    Wobec powyższego mam jakiekolwiek argumenty aby koszty podzielić na Zleceniodawcę?

  315. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Joanna

    Najlepiej to zrobić listownie.

  316. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Jusia

    Jeśli zakładanie plomb było przedmiotem umowy, przewoźnik nie może się domagać należności wynikających ze swojego naruszenia umowy. Trudno jednak powiedzieć, czy w tym wypadku rzeczywiście tak było.

  317. Piotr pisze:

    Witam, prosiłabym o szybka odpowiedz, mianowicie jestem podwykonawca dla firmy kurierskiej X prZedstawiono mi nagrania z monitoringu jak wkładam paczkę do auta dodam ze dziwnym trafem nie Zeskanowalem jej i tylko jej paczki nie ukradłem jednak zostałem o to oskarżony, na monitoringu jest pokazane jak zdejmuje ta paczkę z rolki następnie układam na magazynie z innymi paczkami a za jakiś czas jak ładuje na samochód, oczywiście dostałem natychmiastowe wypowiedzenie i natychmiastowe zapłacenie kary, jestem niewinny proszę o pomoc czy to jest sprawa do wygrania pozdrawiam chciałbym jesZCZE DODAĆ ze poinformowano mnie o tym 1,5 ma po zdarZeniu, pracuje w tej firmie kilka dobrych lat i zawsze byłem uczciwy

  318. Przemek pisze:

    Witam, Spedytor zlecił Przewoźnikowi transport który wykonał prawidłowo lecz bez wymaganego ocp krajowego .Go dochodzeniu okazało się że przeowźnik nie posiada polisy ocp krajowej aktualnej , nie zrobil kontynuacji. Spedytor uwierzył na słowo że Przewoźnik posiada tą polise, ponieważ potwierdzał na piśmie że nam dośle bo już niejednokrotnie dla nas wykonywał usługe. w zleceniu posiadamy zapis że wymagamy bezwzględnie posiadania aktualnej polisy krajowej. moje pytanie brzmi czy w związku z brakiem takiego ubezpieczenia możemy wstrzymać płatność za usługę i co możemy zrobić za umyślne oszustwo przez przewoźnika ?

  319. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Piotr

    Blog poświęcony jest zagadnieniom transportu, a nie kwestiami sporów pomiędzy pracownikami a pracodawcami, więc niestety nie mogę Panu udzielić odpowiedzi na pytanie.

  320. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przemek

    W sytuacji, gdy nie doszło do powstania szkody w przesyłce, a zlecenie nie zawiera kary umownej za brak przedstawienia polisy, nie widzę podstaw do wstrzymania płatności. Można próbować złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa oszustwa, zakładając, że niekorzystnym rozporządzeniem mieniem było samo powierzenie przesyłki nieubezpieczonemu przewoźnikowi, ale znając zapał prokuratury do zajmowania się sprawami gospodarczymi, nie wróżę tutaj powodzenia.

  321. kelegena pisze:

    Witam,
    przewoźnik spóźnił się na rozładunek o kilka godzin, mimo, że miał w zleceniu wyraźnie napisane 3 razy, że rozładunek jest awizowany. Uprzedziłam go, że dostanie notę obciążeniową na 100 zł, ponieważ ja dostałam również taka notę od swojego klienta i że owa kwota zostanie mu potrącona z frachtu. Przewoźnik powiedział, że on tej noty nie przyjmie. Dodam, że kierowca był na załadunku o godzinie 11:00, wiedział że załadunek planowo jest OD godziny 18:00, napisał mi smsa o godzinie 20, że nic się nie dzieje, auto było załadowane o 21:00. Ten klient ładuje całą dobę i przewoźnik o tym wiedział, żeby mógł sobie dobrze wyliczyć czas jazdy i pracy. Po czym po spóźnieniu powiedział, że za pozno go załadowali i się nie wyrobił.
    Czy w takiej sytuacji przewoźnik ma prawo odrzucic note obciazeniowa? I jeśli mi napisze, że ją odrzuca to co w takiej sytuacji mam zrobić? Czy mogę mu potracić z frachtu? Dodam, że w zleceniu nie ma nic na temat wzajemnych wierzytelności, nie ma zastrzeżenia, że przewoźnik się nie zgadza.
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    Pozdrawiam serdecznie.

  322. Przewoznik pisze:

    nie wiem od czego zacząć i co powinnam badz NIE powinnam robić auto nam sie zepsuło w DE mail na sobie towar 1 klienta 4 paczki zostało ściągnięte laweta do PL w piątek w pon towar przeładowano na osobówkę dowieziono do klienta w poniedziałek. kier nie zgłaszał żadnych nieprawidłowości dzis okazuje sie ze towaru jest za mało. kierowca potwierdza mniejszą ilość były 2 paczki ale tego nie zgłosił!!!!!!!!!!!!!!! nie wie co sie stalo. Prawdopodobnie ktoś ukradł tego nie wiemy Klient mi pisze ze to pilne czesci do jakiejs maszyny byly paczki male okolo 1kg 7kg co teraz robic od czego zacząć dzis mamy juz piatek wiec 5 dni po dostawie, a ja dowiedziałam sie o sytuacji od klienta nie od kierowcy boje sie obciazen, nie wiem wogole od czego zaczac co mowic badz czego nie mowic klientowi mamy dok dostawy jakies specyfikacje, nie ma wpisanych brakow na tym

  323. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ kelegena

    A przewóz krajowy czy międzynarodowy?

  324. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przewoźnik

    Niestety nie bardzo z tej wypowiedzi jestem w stanie zrozumieć, o co chodzi. Za dużo tego w jednej wiadomości. Proszę o kontakt mailowy.

  325. kelegena pisze:

    Był to przewóz krajowy z Nadarzyna do Siedlec. Kierowca był na zał o 11:00, załadowali go o 21:00 a awizację na rozładunku miał na 7:00 następnego dnia.
    Z góry dziękuję za odpowiedź 🙂

  326. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ kelegena

    Jeśli w umowach przewozu były przewidziane kary umowne za opóźnienie, istnieje możliwość ich naliczenia. Jeśli ich nie było, trzeba wykazać wysokość szkody.

  327. kelegena pisze:

    W zleceniu jest punkt:
    6. W przypadku nie podstawienia przez Zleceniobiorcę pojazdu w terminie wskazanym w zleceniu i/lub podstawienia samochodu nie spełniającego wymogów niezbędnych do prawidłowej realizacji zlecenia, Zleceniobiorca zobowiązany będzie zapłacić Zleceniodawcy karę umowną w wysokości maksymalnej podwojonego frachtu. W przypadku nieterminowego podstawienie pojazdu na miejsce załadunku i/lub rozładunku Zleceniobiorca zobowiązany będzie do zapłaty kary umownej w wysokości maksymalnej podwojonego frachtu. Obowiązek zapłaty kary umownej w niniejszej umowie nie wyłącza możliwości dochodzenia naprawienia szkody w pełnej wysokości.
    I teraz pytanie jeśli przewoźnik mi odrzuci tę notę to co prawnie powinnam zrobić?

  328. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ kelegena

    Można potrącić kwotę frachtu, ewentualnie pójść do sądu.

  329. Przewoznik pisze:

    ile może wynosic maxymalne obciążenie dla Przewoznika jeżeli np. fracht za doładunek jest 120 euro czuy obciążenie za zaginiecie części towatu może być kilka tys euro? czy sa jakies maxymalne kwoty bądź procentowe ilosci

  330. kelegena pisze:

    Ok, dziękuję ślicznie. Już wszystko wiem 🙂
    Pozdrawiam i miłego dnia życzę.

  331. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przewoźnik

    W przewozie krajowym jedynym ograniczeniem jest zwykła wartość rzeczy, w międzynarodowym wartość 8,33 SDR za kg.

  332. Pzzewoznik pisze:

    czy sa akies egulacje dotyczace wysokosci obciazen dla przewoznika.

    Przewoznik co to jest miara SDR ? fracht za doladunek miedzynarodowy 120 euro czesciowo zaginol towar (na cmr brak wrtosci towaru brak specyfikacji nie podawana wartosc towaru) czesc towaru nie dowieziono, Obciazenie na kilka tysiecy euro.
    czy moga tak obciazac?

    dziekuje bardzo za wskazówki

  333. Trucker pisze:

    czy dla pojazdów do 3,5 tony wymagane jest OCP? czy tylko na duże pojazdy?

  334. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Trucker

    W przewozach krajowych i międzynarodowych w ogóle nie trzeba mieć OCP, ale to wielkie ryzyko i zwykle zleceniodawcy go wymagają.

  335. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przewoźnik

    Te kwestie określa prawo przewozowe i Konwencja CMR. SDR to sztuczna jednostka walutowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego – na dzień dzisiejszy jej wartość wynosi 5,21 zł.

  336. Przewoznik pisze:

    dziekuej bardzo za odpowiedz.

    Gdzie mam szukac wskazówek w cellu wyliczenia max wysokości obciążenia.

  337. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przewoźnik

    Już wskazałem – w prawie przewozowym i Konwencji CMR.

  338. Przewoznik pisze:

    dziekuje za poswiecony czas. Prosz powiedzic rok czasu jako przedawnienie wymagalności naleznosci na transport od jakiej daty liczymy od realizacji usługi daty faktury czy wymagalności naleznoci?

  339. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przewoźnik

    Przedawnienie w przewozach krajowych liczy się rok od daty wymagalności faktury, w przewozach międzynarodowych 15 miesięcy od daty zawarcia umowy.

  340. Przewoznik pisze:

    Dzieki Panu cokolwiek mozna się dowiedzieć. Bardzo panu dziekuje. ile czasu ma spedycja nie bedaca wlascicielem towaru tylko zlecającym na reklamacje

  341. Ewa pisze:

    Witam,
    chciałabym wrócić do tematu przedawnienia roszczeń wobec przewoźnika za pobrane palety, które nie zostały oddane klientowi. Chodzi o sytuację kiedy my jako spedycja mamy podpisaną umowę z klientem ale mamy również podwykonawców , którzy wykonują na nasze zlecenie usługi transportowe ( są z nami związani umowami). Czy w rozliczeniach pomiędzy nami a naszymi podwykonawcami przedawnienie roszczeń również mija z upływem roku ? Jeśli tak to na jaką podstawę prawną można się w tej sytuacji powołać ?

  342. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Ewa

    W zależności od sytuacji przedawnienie wynosić będzie rok, 15 miesięcy lub 6 miesięcy.

  343. OnTheHighw4y pisze:

    Witam
    W październiku 2014r przez swojego spedytora zostałem wysłany na 2 szybkie kursy, które miały się odbyć w jednym dniu. Miałem wywrotką przewieźć rolnikowi ziemniaki i to ja miałem odebrać pieniądze za kursy. Zrobiliśmy jeden kurs, odebrałem 450zł za ten kurs, teraz drugi i po zakończeniu drugiego gość mi nie zapłacił, powiedział, że dowiezie do firmy do końca tygodnia, rozmawiał też o tym, ze spedytorem, jak wyszło na jaw, że nie zapłaci teraz. Pieniędzy nie dowiózł, spedytor się wypiął i kazał mi samemu od niego ściągać kasę. Dzwoniłem do rolnika kilka razy, byłem nawet u niego w domu. Ale ciągle kasy nie ma itd itp. Teraz w marcu usłyszałem, że spedytorowi brakuje te 450zł i jeżeli nie odbiorę od rolnika tej kwoty, to ściągną mi te pieniądze z pensji.
    Ma prawo potrącić mi z pensji za to, że klient nie zapłacił ? Ja swoją usługę w postaci transportu wykonałem.

  344. Przewoźnik pisze:

    witam wracam jak bumerang 🙂 bo problemów przybywa niestey: Zagadnienie pzredawńien
    SPRAWA 1. sytuacja gdy transport wykonano niezgodnie ze zleceniem, spóźnienie linii terminowej na rozładunku sporządzono dokument potwierdzający czas przybycia auta , określono ilość spóźnienia. pytanie w związku z tym: ile czasu jako spdycja mamy aby dac obciążenie ZGODNE ZE ZLECENIEM za spóźnienie w dostawie? zaznaczam ze dokument spóźnienia od razu przy rozładunku dany zatem Przewoznik sam go nam dosłał wiedział o zaistaniałej sytuacji.
    SPRAWA 2; Transport wyonany zgodnie ze zleceniem , na liscie brak wzmianek o uszkodzeniach, na rozładunku stwierdzono uszkodzenie opakowania towaru, Sporzadzono protkoł niestey nieudolnie, brak dokładnego opisu na szczęście sa zdjęcia. Ile czasu ma SPEDYCJA na obciążenie Przewoznika, zaznaczam ze spedycja nie jest właścicielem towaru. Towar został przyjęty na innym oddziale zlecającej spedycji. Mysle ze problem dotyczy wielu osob z góry bardzo dziekuje za poswiecenie nam wszystkim czasu i uszczknięcia tak cennej wiedzy

  345. Przewoznik pisze:

    chodzi mi o wyjaśnienie dodatkowo czy ma znaczenie licząc czas jaki ma spedycja na reklamacje (obciążenie) ze jest sporządzony protokol bądź zapis spóźnienia czy nie ma ? Czy taki dokument okreslajacy na rozładunku stan faktyczny np. opóźnienia linii w dostawie terminowej już jest dla przewoźnika informacja reklamacyjna czy nie , czy musi być odrębne pismo jako reklamacja do tego transportu. Czy art. 77 pp art. 2 może być zastosowany ze strony przewonika jeżeli pismo reklamacyjne wyslane po określonym czasie ale sam Przewoznik dostarczyl informacje jako reklamacje jako protokół spóźnienia, i a w spr nr 2 czy protokol na rozładunku jest już reklamacja i termin 7 dni jest zachowany czy spedycja powinna OPROCZ takiego protokoly na rozładunku zrobionym przez odbiorcę i kierowcę zgloscic reklamacje i rzdac zaplaty.

  346. Transportowiec pisze:

    Proszę o wyjaśnienie kwestii kto jest Uprawniony do dochodzenia odszkodowania za szkodę w przesyłce, p.p. w art. 75 ust 3 mówi ze Uprawnionym jest Nadawca bądź Odbiorca. Jednak jak ustalić Uprawnionego w przypadku gdy: Spedycja X zleca przewoź towaru swojego klienta, z Magazynu A (nie będącego magazynem tej spedycji) do Odbiorcy w tym przypadku Sklep sieciowy B. Na rozładunku sporządzono protokół szkody. Odbiorca nie przyjął uszkodzonego towaru został on odwieziony na magazyn Spedycji zlecającej. KTO JEST UPRAWNIONY w tym przypadku do dochodzenia szkody? W jakim czasie musi zgłosić roszczenie? Jakie dok musza być dołączone do roszczenia?Jak można określić wysokość roszczenia? Proszę o rozwianie wątpliwości z góry dziękuje

  347. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ OnTheHighw4y

    Jeśli to jest umowa o pracę, to potrącenia są niedopuszczalne bez wyroku sądowego.

  348. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przewoźnik

    Zastrzeżenie co do opóźnienia w transporcie międzynarodowym powinno być złożone w ciągu 21 dni w formie pisemnej. Jeśli ten termin został dochowany, później jest rok od daty dostarczenia przesyłki na skierowanie roszczeń, później ulegają przedawnieniu. W transporcie krajowym przedawnienie roszczeń z tytułu opóźnienia wynosi 2 miesiące.

    W przypadku widocznych uszkodzeń wystarczy wzmianka o nich i zdjęcia, choć trzeba będzie później udowodnić co konkretnie zostało zniszczone – znowu jest rok na dochodzenie roszczeń od przewoźnika. W takim wypadku raczej trudno byłoby przyjąć, że przyjęto przesyłkę bez zastrzeżeń, co powoduje wygaśnięcie roszczeń w przewozie krajowym bądź domniemanie braku uszkodzeń w transporcie międzynarodowym.

  349. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Transportowiec

    Z punktu widzenia przewoźnika nadawcą jest zawsze podmiot, który mu zlecał przewóz. Skoro odbiorca nie przyjął przesyłki, nie przeszły na niego uprawnienia do rozporządzania przesyłką, wiec legitymowany do dochodzenia roszczeń jest wciąż nadawca – podmiot, który zlecił przewóz przewoźnikowi. Termin przedawnienia roszczeń to jeden rok.

  350. Przewoznik pisze:

    oba przypadki dotycza transporty krajowego.
    syt 2. Jeżeli jest protokol to rozumiem ze jest rok, nie potrzeba dodatkowych REKLAMACJI bądź not wysylanych w ciągu 7 dni czy dobrze rozumiem?

  351. Joanna pisze:

    Dzień dobry, mam pytanie odnośnie Rozporządzenia w sprawie ustalania stanu przesyłek oraz postępowania reklamacyjnego, konkretnie terminu na rozpatrzenie reklamacji z kompletną dokumentacją. Jeśli nie 30 dni, to ile?

    Dziękuję i pozdrawiam
    Joanna

  352. OnTheHighw4y pisze:

    Dziękuję za odpowiedź.
    To jeszcze zadam pytanie, czy jeżeli klient w postaci tego rolnika nie zapłacił firmie za wykonanie przewozu, to czyim obowiązkiem jest wyegzekwowanie tej kwoty od niego ? Firmy czy moim jako kierowcy ?

    Dziękuje za odpowiedź i pozdrawiam.

  353. kelegena pisze:

    Witam,
    mam pytanie odnośnie zlecenia transportowego. Jestem spedycją i wysyłam zlecenie transportowe przewoźnikom mailem. Nie każdy podpisuje i odsyła. W zleceniu jest punkt, który brzmi: „Brak pisemnej odmowy przyjęcia zlecenia w ciągu 30 minut od otrzymania zlecenia traktowane jest jako jego akceptacja bez zastrzeżeń i jest ważne bez potwierdzenia”. Moje pytanie brzmi czy jeśli przewoźnik nie odeśle mi podpisanego podstemplowanego zlecenia to czy zlecenie wraz z każdym jego punktem jest prawnie ważne i jest umową transportową?

    Z góry dziękuję za odpowiedź,
    pozdrawiam 🙂

  354. Olala pisze:

    Witam,

    czy jeśli wyrzuciłam list przewozowy, o który prosi firma kurierska w procedurze
    reklamacyjnej, to mam jeszcze jakąś szansę zgłosić reklamację?

  355. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przewoźnik

    Jest wówczas rok, ale konieczna jest reklamacja, żeby skierować sprawę do sądu. Bez reklamacji pozew jest przedwczesny lub w ogóle niedopuszczalny w zależności od interpretacji art. 75 ust. 1 pr. przew.

  356. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Joanna

    Rozporządzenie rzeczywiście mówi o 30 dniach, ale w tym zakresie rozporządzenie jest sprzeczne z ustawą i w doktrynie podnosi się, że te zapisy są nieskuteczne.

  357. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ OnTheHighw4y

    Egzekwować pieniądze od rolnika powinna firma, ale jeśli się to nie uda, może wystąpić z roszczeniem do Pana.

  358. Joanna pisze:

    Panie Pawle, dziękuję za odpowiedź. Rozumiem, że powinno to być 90 dni?

    Pozdrawiam
    Joannna

  359. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ kelegena

    Ten zapis jest skuteczny tylko wobec stale współpracujących podmiotów, a nie w przypadku jednorazowych podwykonawców. Jeśli jednak przewoźnik otrzyma zlecenie i rozpocznie jego wykonywanie, przyjmuję się, że zaakceptował jego treść.

  360. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Olala

    Sam list przewozowy nie jest warunkiem dochodzenia roszczeń od przewoźnika, ale bez niego może być problem z wykazaniem, że zgłoszono zastrzeżenia co do stanu ładunku.

  361. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Joanna

    3 miesiące więc nie zawsze 90 dni, ale upłynięcie tego terminu wciąż nie skutkuje uznaniem reklamacji, a tylko daje podstawy do skierowania sprawy do sądu.

  362. Joanna pisze:

    Panie Pawle, dziękuję za pierwszowiosenną odpowiedź 🙂

  363. Magda pisze:

    Witam serdecznie
    mam pytanko, na które ciężko mi znaleźć odpowiedz
    Dostałam reklamacje na uszkodzenie 1 roli papieru / zamoczenie/ protokół był sporządzony i reklamacja na cala role czyli jest bezużyteczna nie można nic z nia zrobić.
    Przewoznik przyjal reklamacje , ale ( i tu wynikł problem ) stwierdził, ze jeśli ma zapłacić za towar uszkodzony ok. 1500 Euro to on chce go sobie zabrać.
    Czy istnieje jakiś paragraf stwierdzający, iż osoba płacąca za całkowite uszkodzenie towaru staje się automatycznie jego właścicielem?

  364. Asia pisze:

    Mam również problem z ustaleniem podmiotu uprawnionego do złożenia reklamacji. Otóż jako firma spedycyjna zleciliśmy przewoźnikowi transport z Niemiec do Polski. Na zleceniu transportowym jako nadawca widnieje firma niemiecka, jako odbiorca firma spoza UE (nasz kontrahent). Towar miał trafić do naszego magazynu w Polsce. Niestety nie mamy chociażby mailowego potwierdzenia przyjęcia zlecenia przez przewoźnika. Okazało się, że główny przewoźnik zlecił wykonanie przewozu kolejnemu przewoźnikowi (nie informując nas o tym). Na liście przewozowym wskazani są: 1) nadawca (firma niemiecka), 2) odbiorca (nasza firma spedycyjna) 3) przewoźnik, ale tylko wykonujący przewóz (nie ten, któremu mu zleciliśmy przewóz). W momencie przyjazdu pojazdu na nasz magazyn okazało się, że cały towar został skradziony, w liście przewozowym odnotowaliśmy odmowę przyjęcia towaru z uwagi na jego brak, został także spisany odpowiedni protokół. Ponieważ odebraliśmy list przewozowy (ale nie towar), wydaje mi się, że przesyłką mógł rozporządzać odbiorca. Teraz powstaje problem, kto może dochodzić odszkodowania – my, biorcą pod uwagę informacje na liście przewozowym, czy nasz kontrahent (docelowy odbiorca towaru). Od kogo dochodzić roszczeń? Co do zasady powinniśmy od głównego przewoźnika (z nim teoretycznie łączyła nas umowa), ale on nie jest wymieniony na liście przewozowym.

  365. Przewoznik pisze:

    Witam , jeżeli Przewoznik zlozyl pozew do sadu NIE WLASCIWEGO , bo na zeceniu transportowym jest wskazany sad wlasciwy dla siedziby specdycji to czy ten pozew będzie a automatu odrzucony czy spedycja musi wykazac ze to sad niewlasciwy, czy to wogole jest podstawa do odrzucemnia pozwu o zaplate

  366. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Magda

    Nie ma żadnej regulacji na ten temat, więc zwykle strony osiągają w tym zakresie porozumienie. Brak jest jednak podstaw prawnych do żądania wydania towaru. Z drugiej strony jeśli towar istotnie jest w całości uszkodzony i nie nadaje się do wykorzystania, a przewoźnik zaproponuje jego odkupienie za jakąś kwotę, właściciel towaru nie za bardzo będzie mógł odmówić, gdyż ma obowiązek dążenia do zminimalizowania szkody. Wówczas za zapłatę całości wartości towaru przewoźnik stanie się właścicielem towaru.

  367. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przewoźnik

    Sąd sam z siebie tego pozwu nie przeniesie do sądu właściwego. Musi się na to powołać pozwany. Nadto nie skutkuje to nigdy odrzuceniem pozwu a wyłącznie przekazaniem do sądu właściwego z tym że liczy się termin złożenia sprawy do pierwszego sądu. Warto też pamiętać, że zapis na sąd, który nie jest w formie pisemnej (z podpisami fizycznymi obu stron) jest nieskuteczny.

  368. Przewoznik pisze:

    czy w przypadku kradzieży częściowej towaru, odpowiedzialność ponosi tylko Przewoźnik czy również Spedycja która zlecała i która to wzięła ładunek od klienta? Czy jest jakaś odpowiedzialność spedycji , ubezpieczenie spedycji pokrywające straty klienta?

  369. Przewoznik pisze:

    jak interpretować zapis ujęty w zleceniach transportowych o zakazie kontaktu z klientem ,tzw. zakaz konkurencji. Czy tu chodzi tylko o kontakt w sprawach handlowych, czy również o kontakt w konkretnym danym transporcie związany np. z płatnością. Przykład: dzwoniąc do odbiorcy bądź nadawcy czy zapłacono już za dany transport w którym owy dzwoniący Przewoźnik wykonał usługę, za transport bo spedycja tłumaczy ze nie zapłacono jej i stad wstrzymuje płatność. Czy taki kontakt zapytanie o płatność może skutkować nałożeniem kary???czyli taki rodzaj kontaktu z klientem tez jest zabroniony

  370. Anna pisze:

    Mam problem, proszę o radę, mianowicie 3.04.2015 ok godz. 20.50 kurier na zlecenie odbiorcy odebrał ode mnie wartościową przesyłkę dostałam list przewozowy w którym zaznaczone jest ubezpieczenie na wartość 3.000 zł zapłata miała być dokonana w formie przelewu na dzień dzisiejszy numer listu nie jest w systemie nikt nie jest w stanie udzielić mi informacji gdzie znajduje się przesyłka, a najgorsze jest to, że odbiorca od kilku dni ma wyłączony telefon, podkreślam że kurier który przyjechał po tą przesyłkę również ma niedostępny telefon. Czuję się oszukana boję się, że przesyłka została ukradziona. Zostałam bez przesyłki i bez pieniędzy. Proszę o radę co mam robić? Kiedy i jak mogę starać się o zwrot kwoty ubezpieczeniowej ????

  371. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przewoźnik

    Nie wiem, w jakim charakterze w tym transporcie brała udział spedycja. Jeśli przewoźnika umownego, to odpowiada za zaistniałą szkodę.

  372. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Anna

    Proszę złożyć reklamację w firmie kurierskiej. Jeśli przesyłka się nie znajdzie, powinni zapłacić odszkodowanie.

  373. Anna pisze:

    dziękuje za odpowiedź w poniedziałek/wtorek składam reklamacje i idę na policję złożyć sprawę na 90% kurier lub kupujący ukradł moja przesyłkę. Czekam max do wtorku, niestety z firmą Siódemka zero kontaktu nie udzielają mi żadnych informacji nie polecam nikomu tej firmy totalnie olewają klienta.

  374. Marta Z. pisze:

    Witam, czy mogę poprosić o informację – definicję „kiedy następuje wydanie towaru”. Przeanalizowałam już konwencję cmr, ogólne warunki ubezpieczenia OC przewoźnika i niestety nie znalazłam odpowiedzi na to pytanie.
    O co dokładnie mi chodzi… zgodnie z ogólnymi warunkami firma ubezpieczeniowa odpowiada za szkody w towarze, aż do wydania odbiorcy.
    Przewoźnik dostaje zlecenie przewozu towaru, pracownik przewoźnika dowozi towar (rybę) w odpowiednie miejsce w wyznaczonym czasie. Odbiorca nakazuje odbezpieczenie towaru / naczepy po czym podjazd pod rampę. Zgodnie z zasadami panującymi w firmie odbiorcy kierowca nie ma prawa być przy rozładunku ze względu na zasady bhp – dlatego towar został odbezpieczony wcześniej. Kierowca, który jest naprowadzany przez pracownika odbiorcy samochodem z odbezpieczonym już towarem podjeżdża pod rampę i uderza w nią naczepą… w wyniku czego prawdopodobnie następuje uszkodzenie towaru (wcześniej nie było takiej możliwości). Odbiorca wyciąga wózkiem skrzynki z rybą, po czym inne skrzynki się osuwają i spadają efektem domina. Kto jest winny w tej sytuacji? Czy towar został wydany przez przewoźnika z chwilą odbezpieczenia przy odbiorcy tego towaru czy wydanie towaru nastąpić miało dopiero podczas wyładowania naczepy?
    Z góry dziękuję i pozdrawiam.

  375. Robert pisze:

    Proszę o poradę,jestem kierowcą 17-04-15 w piątek załadowałem towar do Niemiec z rozładunkiem na poniedziałek 20-04-15 na 9 rano i wróciłem na bazę.W niedziele zle się
    czułem,dostałem wysokiej gorączki i doszedł ból ucha, udałem się do szpitala o czym poinformowałem pracodawcę i że nie wyjadę w trasę.Pracodawca stwierdził że to moja wina iż nie dostarczy ładunku na czas bo niema kto pojechać i obciąży mnie karą jaką on otrzyma i ze mam złożyć podanie o zwolnienie co z takim przypadkiem począć.

  376. Gosia pisze:

    Mam pytanie odnosnie zlecilam przewoz walizki za granice przez firme przewozowa jednak ta walizka od tygodnia nie dotarla na wyznaczone miejsce gdzie powinna byc dostarczona najpozniej 1.5 dnia na miejsce. Kontakt z kim kolwiek z firmy jest wrecz nie mozliwy poniewaz nikt nie odbiera telefonu wyslali nam poprostu smsa ze paczka znajduje sie w zupelnie innym miejscu niz powinna byc dodam ze to druga czesc kraju niz wyznaczony adres poniewaz przesylka jest wyslana zagranice z braku mozliwosci jej odebrania probowalismy sie skontaktowac z firma i poprosic jednak o dowoz przesylki na miejsce (tak bylo ustalone i zaplacone wczesniej ) zgodzili sie lecz sluch po przesylce calkowicie zaginal. Nie wiemy do jakiej instytucji sie zglosic by moc odzyskac walizke badz odszkodowanie za poniesione szkody. Dodam ze walizka byla wartosci ok 700 zl i firma ktorej zlecilismy wysylke niejednokrotnie nie przestrzega praw niedawno dowiedzielismy sie ze byl reportaz w telewizji w sprawie oszustwa ludzi. Bardzo dziekuje z gory za odpowiedz.

  377. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marta Z.

    Wydanie następuje z chwilą udostępnienia towaru odbiorcy. To odbiorca odpowiada za wyładunek. Przewoźnik odpowiada natomiast za uszkodzenia mające miejsce podczas podjeżdżania do rampy.

  378. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Robert

    Jeżeli uzyskał Pan zwolnienie lekarskie, pracodawca nie może z tego tytułu wyciągnąć żadnych konsekwencji.

  379. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Gosia

    Nie ma instytucji, która by się tym zajmowała. Pozostaje droga sądowa.

  380. Jerzy pisze:

    Witam.

    Panie Pawle, dostaliśmy reklamacje od spedycji na uslugę transportową wykonaną na terenie kraju. Mam w związku z tym pytanie, bo reklamacje otrzymaliśmy 23 kwietnia, rozładunek miał miejsce 26 marca, czy w ogóle po takim czasie reklamacja jest ważna?
    Bardzo dziękuje z góry za odpowiedź i pozdrawiam.

  381. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Jerzy

    A z jakiego tytułu jest ta reklamacja?

  382. Jerzy pisze:

    Reklamacja dotyczy uszkodzenia w transporcie. Dolna warstwa kartonów uległa zgnieceniu, przez co towar na paletach się przechylił. Na rozładunku towar nie został przyjęty i na kolejne zlecenie spedycji wrócił do nadawcy gdzie został przepakowany i na kolejne zlecenie jeszcze raz dostarczony do odbiorcy. W tym czasie nikt reklamacji na usługę transportową nie zgłosił, wszyscy byli zgodni że towar został źle spakowany. Przyszedł jednak czas płacenia i już tej jednomyślności nie ma niestety. Wszystkie ustalenia ze spedycją i nadawcą odbywały się drogą telefoniczną, więc jak to mówią słowo przeciwko słowu. Żaden protokół zniszczeń z kierowcą oczywiście nie został zrobiony, więc nawet trudno powiedzieć skąd wymagana przez spedycje względem nas kwota się wzięła.

  383. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Jerzy

    Jeśli towar został dostarczony do pierwotnego nadawcy i ten nie zgłosił żadnych zastrzeżeń co do stanu przesyłki, można uznać, że roszczenia wygasły.

  384. Kelegena pisze:

    Witam Panie Pawle,
    zwracam się z prośbą o pomoc w następującej sytuacji: Kierowca przewoził towar z Polski do Czech, rozładunek był na budowie. W zleceniu , które otrzymałam ja od klienta jak również przewoźnik ode mnie, nie ma dokładnego adresu, jest tylko podana ulica, firma i numer telefonu do człowieka odbierającego towar. Kierowca dojechał na rozładunek, ale klient twierdzi, że rozładował 500 m dalej. Kierowca natomiast mówi, że powiedzieli mu, że dobrze wjechał, że to ta firma, ale kierowca nie kontaktował się z człowiekiem, który miał towar odebrać. Na CMR ma tylko podpis, bez żadnej pieczątki. Teraz klient żąda zwrotu kosztów za dodatkowy transport przerzutu, natomiast przewoźnik twierdzi, że tego nie pokryje, ponieważ nie miał dokładnego adresu na zleceniu i że panowie na budowie powiedzieli, że to tutaj.
    Ja ze swojej strony dałam przewoźnikowi dwie opcje: albo sam poprawi swój błąd w dniu dzisiejszym, albo pokryje koszta innego transportu.
    Bardzo proszę o odpowiedź, kto w tej sytuacji ma rację?

    Pozdrawiam,
    Kelegena

  385. Jarek pisze:

    Witam,
    Mam problem z przesyłka z Niemiec która została nadana przez Deutsche Post AG do mnie dotarła uszkodzona przez DHL. Nie wiedząc o procedurach międzynarodowych reklamowałem przesyłkę w DHL, który pomimo podanie nr listu przewozowego itd. postępował w normalnym toku, protokół szkody, wysłałem reklamację. Po upływie czasu rozpatrywania reklamacji 10 dniach roboczych i braku informacji od DHL zadzwoniłem i dowiedziałem się, że reklamację mam składać w Deutsche Post AG. Niestety DHL wszystko tak przeciągał, że dowiedziałem się dopiero po miesiącu, że mam reklamację składać w Deutsche Post AG tylko czas na zgłaszanie reklamacji w Deutsche Post AG to 1 tydzień. Od kogo i w jaki sposób mogę ubiegać się o odszkodowanie za uszkodzenia?
    Pozdrawiam,
    Jarek

  386. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Kelegena

    Generalnie nie powinno się wykonywać takich przewozów, w których nie ma dokładnego miejsca rozładunku. Gdy jest to nieokreślone, a odbiorca zakwestionuje dotarcie przesyłki na miejsce, to przewoźnik musi udowodnić, że została ona dostarczona. Przy braku pieczątki i nieczytelnym podpisie może mieć z tym spory problem.

  387. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Jarek

    To zależy, czy kwestię reguluje prawo pocztowe czy przewozowe. Istotna jest również treści listu przewozowego załączonego do przesyłki.

  388. justyna pisze:

    czy jest jakieś prawo w nakładaniu noty obciążeniowej chodzi mi o czas jezeli towar był uszkodzony protokół spisany itd w lutym a ja dostałam notę obciążeniową w czerwcu dokładnie dziś do dziś nic nie przyszło ani na maila ani listownie wiem od kierowcy że taka sytuacja zaistniała w lutym ale na tym do tej pory się zakończyło nie było mnie przy wycenie zniszczonego towaru bo nie było takiej informacji

  389. Piotr pisze:

    Witam, jestem w takiej sytuacji : zleciłem wysłanie towaru pośrednikowi który towar wysłał przez pocztę polską, towar do mojego odbiorcy został dowieziony uszkodzony praktycznie w 100% w czym jeszcze zginęła część towaru, odbiorca spisał protokół i towar wrócił do mnie z powrotem był już likwidator szkód sprawa jest w toku tylko ciągnie się dość długo ponieważ firma ubezpieczeniowa gdy już dochodzi do 30 dnia występuje na piśmie o jakieś dodatkowe wyjaśnienia co następnie przedłuż jej termin o kolejne 30 dni by zakończyć całą sprawę. Co mogę w takiej sytuacji zrobić ? Mogę kogoś pozwać o opieszałość ? i kogo atakować o przyspieszenie całej sprawy : podwykonawce, pocztę czy może ubezpieczalnie? pozdrawiam

  390. Arko pisze:

    Witam mam pytanie wiozłem towar z szwajcari do francji po rozladunku otrzymałem tylko cmr bez liferschainu czy pracodawca ma prawo za brak tego dokumentu mnie obciążyć

  391. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ justyna

    Jeśli sporządzono protokół szkody, obciążenie może nastąpić aż do upływu terminu przedawnienia. Nie ma tu żadnego krótszego terminu na zgłoszenie.

  392. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Piotr

    Jeśli sprawca nie zaspokoił dobrowolnie roszczenia, pozostaje jedynie droga sądowa – wystąpić należy do tego, z kim zawarł Pan umowę.

  393. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Arko

    Jeśli był obowiązek wzięcia tego dokumentu, o którym wiedział kierowca, to tak, ale tylko jeśli poniósł z tego tytułu jakąś szkodę. Zwykle tej szkody nie będzie, gdyż CMR wystarcza do uzyskania wynagrodzenia.

  394. PRZEMEK pisze:

    wykonywałem usługi transportowe dla czeskiego podmiotu faktury są już 320 dni po terminie. Ile czasu mi zostało żeby złożyć pozew o zapłate należności. (żeby sprawa się nie przedawniła). Dodam że Umowy zawierano w Polsce , mailowo . umowy były zatytułowane zlecenie , fv były wystawiane na firmę czeską a wysyłane do warszawy, właścicielem jest Polak , miejsce wykonywania usług transportowych jest Polska , transporty krajowe zał .i rozł Polskie. Podmiot dalej działa nie jest w likwidacji. w zleceniu nie określono praw właściwych dla rozstrzygania sporów prawnych.

  395. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przemek

    Można skierować sprawę do polskiego sądu. Termin przedawnienia to rok od daty wymagalności faktur.

  396. PRZEMEK pisze:

    Witam ,jesteśmy spedycją i wykonywaliśmy usługę transportową dla naszego kilenta korzystając z najętej firmy transportowej , towar odjechał na miejsce rozładunku, auto rozładowano dokumenty oddano kierowcy bez zastrzeżeń. po paru godzinach dostaliśmy informację że stwierdzono uszkodzenia towaru które miało miejsce podczas transportu. Przysłano mi protokół szkody napisany przez załadowcę nie odbiorcę . Załączono zdjęcia gdzie towar ma wgniecenia ale lezy na placu nie widać na zdjęciach aby był uszkodzony na naczepie. W protokole nie ma podpisu kierowcy . ja nie widze żadnych podstaw prawnych żeby zapłacić za szkodę . Klient prosi o wyrażenie zgody na skorzystanie z polisy odpowiedzialności cywilnej przewoźnika czy przewożnik ma prawo odmówić w takim wypadku ? i co możemy zrobić w związku z zaistniałym faktem.

  397. Teresa pisze:

    Proszę o pomoc w następującej sprawie: zakupiłam błotnik do samochodu pochodzący z demontażu – „stan idealny” (poza aukcją allegro). Przesyłka została doręczna (01.04.2015 r.), za pośrednictwem DHL bezpośrednio do mechanika, który miał dokonać wymiany błotnika. Pokwitowano odbiór przesyłki. Po obejrzeniu błotnika zadecydowano o zwrocie błotnika jako nieodpowiadającemu opisowi ze sprzedaży (miał być to błotnik pochodzący z demontażu, a w rzeczywistości zamiennik pomalowany na odpowiedni kolor), poza tym na błotniku widniała 3-centymetrowa rysa. W dniu 2.04.2015 r. spisano protokół szkodowy przesyłki z przewoźnikiem oraz dokonano zwrotu przesyłki za pośrednictwem kuriera DHL, wraz ze zwrotem zażądałam zwrotu pieniędzy za błotnik (500 zł). W protokole zaznaczono brak oznaczenia ostrzegawczego, brak zabezpieczenia wewnątrz opakowania (karton) Po otrzymaniu zwrotu sprzedający nawiązał ze mną rozmowę telefoniczną wskazując, że nie odda pieniędzy ponieważ błotnik jest porysowany. Czy w takiej sytuacji mogę się ubiegać od przewoźnika odszkodowania za porysowaną przesyłkę, gdy błotnik został już zwrócony? A może już sprzedający postarał się o takie odszkodowanie i ma moje pieniądze oraz odszkodowanie od DHL. Co w takiej sytuacji należy zrobić by odzyskać pieniądze?

  398. Przewoznik pisze:

    proszę o informacje ile czasu jest na odzyskanie zaplaty za koszty windykacji ’40 euro” zgodnie z ustawa o terminach zaplaty. Bo rozumiem ze naleznosc głozna rok, odsetki 3 lata a te koszty 40 euro?? z góry dziekuje

  399. zleceniodawca pisze:

    Dzień dobry,

    mam problem.
    Przewoźnik nie odebrał towaru do dnia dzisiejszego z zagranicy z dwóch odległych miast (Niemcy i Holandia).
    Na dzień jutrzejszy jest wyznaczony rozładunek u mnie w Polsce.
    W zleceniu wyrazie było odnotowane ze załadunek jest możliwy tylko i wyłącznie od poniedziałku do piątku w wyznaczonych godzinach.
    Skoro nie załadował się dziś (a jest piątek) jutro nie ma szans dostarczyć tego towaru do Polski.
    Ze strony przewoźnika brak kontaktu. Obawiam sie, że bez informacji porzuci zlecenie.
    lub otrzymam towar z dużym opóźnieniem.
    Czy w przypadku porzucenia zlecania moge dochodzić odszkodowania oraz w przypadku zwłoki kilkudniowej również.
    Moim kosztem jest np. wynajem i transport wózka widłowego na dni wyznaczonej dostawy

    Prosze o pomoc jak mogę „zmotywować” przewoźnika do szybszych działań.
    W umowie nie było mowy o karach umownych
    Z góry dziekuje za pomoc.

  400. Ol pisze:

    witam, mamy nie zapacona fakture z 2012 roku mam pytanie i le czasu mamy na odzyskanie odsetek i czy mogę ich dochodzić mimo iż faktura nie jest zalacona (niestety przeczyliśmy termin na zenie pozwu). czy mogę dochodzić 40 euro za windykację na podstawie ustawy z 2013 roku za fakture z czerwca 2012r?

  401. Ola pisze:

    witam co zrobić gdy podczas rozładunku wózkiem widłowym z rampy uszkodzi się podłoga, zarwie się płyta pod ciężarem wózka i palety. Kto jest odpowiedzialny? z czyjej polisy powinno to isc jakie sa w ogóle czynności jakie należy podjąć, czy rozładowca ma obowiązek podpisać oświadczenie??
    dziękuję

  402. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przemek

    To poszkodowany ma udowodnić, że szkoda miała miejsce w transporcie. Brak zastrzeżeń w momencie odbioru stwarza domniemanie, że towar był w należytym stanie. A jeśli przewóz jest krajowy to jeśli wada nie była ukryta, brak zastrzeżeń powoduje wygaśnięcie roszczeń.

  403. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Teresa

    A czy zakup był w ramach działalności gospodarczej czy jako konsument?

  404. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przewoźnik

    W tym wypadku również 3 lata, gdyż nie są to należności z umowy przewozu lecz koszty windykacji.

  405. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ zleceniodawca

    Można dochodzić odszkodowania na zasadach ogólnych w pełnej wysokości. Nie ma żadnych ograniczeń odszkodowania za niewykonanie zlecenia w ogóle.

  406. Przewoznik pisze:

    Jakie przepisy regulują zasady wystawienia noty obciążeniowej w przypadku gdy nie dochodzi do transportu , do realizacji zlecenia z winy zleceniodawcy a Przewoźnik poniósł koszt. Co jest podstawa i jaka wysokość może dochodzić Przewoźnik w przypadku poniesienia przez niego kosztów min. dojazd do miejsca załadunku, w tym opłaty autostradowe i paliwo , postój cały dzień auta, dodatkowo postój kolejnych dwóch dni gdyż do załadunku miało dojść w piątek godzina około 16-17 a nie załadowano auta wiec nie było żadnej możliwości podjąć innego ładunku, czy w związku z postojem auta i minimum 3 dietami należącymi się kierowcy za te dni można tymi właśnie kosztami obciążyć zleceniodawcę. Firma zagraniczna wiec konwencja CMR dziękuje

  407. Przewoznik pisze:

    kolejne pytanie dotyczące braku terminowych płatności niestety mianowicie ustawa daje wierzycielowi możliwość odzyskania kosztów windykacji wierzytelności, w razie braku terminowej zapłaty należności przez dłużnika już na podstawie samej ustawy. chodzi to o te 40 euro pytanie brzmi ile czasu jest na dochodzenie tej kwoty i czy jest ona w przypadku gdy faktura jest wpłacona nawet po czasie czy ROWNIEZ gdy jest nie uregulowana a już jest np. przeterminowana? czy można egzekwować koszty windykacji od niezapłaconej faktury? dziękuję bardzo z góry za odp

  408. Teresa pisze:

    Zakup był dokonywany jako „konsument” nie w ramach działalności gospodarczej. Mój prywaty samochód.

  409. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Ol

    Gdy należność główna jest przedawniona, przedawnione są też odsetki. Ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych w nowej wersji nie odnosi się do umów sprzed 2013 r.

  410. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Ola

    Za załadunek odpowiada nadawca, czyli ten, który zleca przewóz.

  411. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przewoźnik

    Przewoźnik może dochodzić odszkodowania w wysokości pełnego frachtu pomniejszonej o korzyści które uzyskał z tego, że nie musiał wykonać przewozu np. wziął inne zlecenie. Jeśli musiał jechać na pusto, jedyną korzyścią jest mniejsze zużycie paliwa, więc można odzyskać bardzo dużą część ustalonego frachtu.

  412. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przewoźnik

    W tym przypadku są to roszczenia z działalności gospodarczej, więc przedawnienie wynosi 3 lata. Kosztów windykacji pozasądowej można dochodzić zarówno, gdy faktura została zapłacona po terminie, jak i gdy w ogóle nie jest zapłacona, ale w tym ostatnim przypadku nic to specjalnie nie daje, gdyż ten koszt windykacji obniża zwrot kosztów sądowych.

  413. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Teresa

    Jeśli zakup był prywatny, to sprzedawca ponosi ryzyko uszkodzenia przesyłki w transporcie. Powinien więc zwrócić pieniądze pomimo porysowania błotnika.

  414. Zakaz pisze:

    Witam,

    Czy jest jakieś prawo które mówi że jeśli jest zakaz w polsce poruszania sie cieżarówkami po drodze, to można na zakazie jechać do 50 km np. na baze bądź też do portu 150 km ?

  415. mania pisze:

    witam ma pytanko …wysylalam paczke za pobraniem na kwote 550zl. byla ubezpieczona na 1000 zł.paczka dotarla do klienta a pieniadze nie dotarly do mnie i piszac do DPD czy SIODEMKA wcciaz mnie zwlekaja co moge zrobic w takiej sytuacji???czy kurier poprostu zabral sobie te pieniadze???bo po otrzymaniu wiadomosci od jednej z firmy kurierskiej twierdza ze paczka nie byla wysylana za pobraniem…natomiast mam potwierdzenie od kurier przyja paczke za pobraniem

  416. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ mania

    Można zgłosić sprawę przywłaszczenia na policji, ale raczej nie będą chcieli się tym zająć. Pozostaje wówczas droga sądowa.

  417. max pisze:

    Witam, po przeczytaniu artykułu nasunął mi się taki problem. W transporcie międzynarodowym uszkodzono przesyłkę, odbiorca przyjął tylko część nieuszkodzoną oraz list przewozowy i nie zapłacił nadawcy za uszkodzoną część przesyłki. Kto teraz może dochodzić odszkodowania, odbiorca czy nadawca? Dziękuję i pozdrawiam.

  418. Olgierd pisze:

    Witam.
    Mam pytanie związane z nieodebraniem przesyłki krajowej przez kuriera.
    Telefonicznie zamówiłam usługę kurierską. Otrzymałam nr zamówienia oraz informacje że do godz. 16:00 kurier odbierze przesyłkę pod wskazanym adresem. Kurier jednak się nie pojawił. Zadzwoniłam do firmy kurierskiej, żeby zgłosić ten fakt. Przy pierwszej rozmowie otrzymałam odpowiedź że kurier nie zastał nikogo pod wskazanym adresem w związku z tym zamknął zlecenie. Po informacji, że cały czas byłam obecna pod adresem odbioru przesyłki, firma kurierska zadzwoniła do kuriera w cel wyjasnienia sytuacji. Drugą informację jaką otrzymałam, to że kurier trzy razy dzwonił na mój telefon komórkowy, żeby poinformować że inny kurier odbierze przesyłkę. Ponieważ telefon nie odpowiadał zamknął zlecenie. Ja nie miałam żadnych połączeń nieodebranych na telefonie. Dział interwencji powiedział mi że sprawdzą biling kuriera i że to jest „słowo przeciwko słowu”. Poprosiłam o odebranie przesyłki w innym terminie(wieczorem tego samego dnia lub wczesnie rano nastepnego dnia ponieważ wyjeżdżam). Poinformowano mnie że kurier nie pracuje w tych godzinach i mogę złożyć reklamacje.
    Przesyłka ta była ważna dla mnie, gdyż były to dokumenty do Agencji Celnej w celu odprawienia paczki, na której mi bardzo zależało. Opóźnienie wysyłki spowodowało późniejszy odbiór paczki, jednak nie potrafię tego faktu udokumentować.
    Proszę o informację czy mogę złożyć reklamację do firmy przewozowej i jakie mogę mieć roszczenia wobec firmy?
    Pozdrawiam

  419. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Max

    W odniesieniu do nieprzyjętej części przesyłki należałoby uznać, że uprawnionym jest wciąż nadawca.

  420. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Olgierd

    Oczywiście powinno się złożyć reklamację. To przewoźnik powinien wykazać, że podjął działania, by odebrać przesyłkę, więc słowo przeciwko słowu działa na jego niekorzyść.

  421. Tomasz pisze:

    Witam,
    Wynajęliśmy firmie X dużą koparkę. Firma X zleciła przewiezienie jej firmie transportowej. Przewoźnik przewożąc koparkę ( wysokość jej 3700mm ) uszkodził ją zahaczając o wiadukt. Ciągnik siodłowy miał tylko ubezpieczenie OC ( żadnego innego ). Firma ubezpieczająca odmówiła odszkodowania, ponieważ jak stwierdziła – nie odpowiada za szkody w czasie transportu. W takim wypadku odpowiada za uszkodzenia firma transportowa, czy firma wynajmująca urządzenie?
    Pozdrawiam

  422. Przemek pisze:

    Witam Klient zlecił nam przewóz towaru po kraju z punktu a do punktu b. podnajęliśmy przewoźnika który podstawił się pod załadunek a następnie go opuścił bez naszej wiedzy uzyskując podpis magazyniera po notatką która sporządził własnoręcznie o treści : „w dniu… przyjechałem na załadunek do firmy x. Z Powodu braku ładunku nie zostałem załadowany”. Dziś otrzymaliśmy fv od tego przewoźnika w wyskości równowartości frachtu za usługę która nie została wykonana. kto powinien ją zapłacić i czy w ogóle powinien ją zapłacić? dodam że nikt nas nie poinformował o problemie , nikt z naszej strony nie zezwolił na opuszczenie załadunku. chcąć wyjaśnić sprawę skontaktowaliśmy się z magazynierem który napisał pismo że kierowca został poinformowany przez niego o schodzącym towarze z produkcji a kilka godzin później strasznie się zintrygował biegał po produkcji chcąc wymusić wcześniejszy załadunek . magazynier poinformował go że firma x ma czas na załadiowanie auta 24 h. po dalszych kłótniach kierowca stwierdził ze nie ma zamiaru czekać kilku godzin i ze rezygnuje z załadunku .kierowca poprosił o podpisanie dokumentu który magazynier zgodnie z prośbą podpisał .

    w punktach naszego zlecenia jest napisane ze za postoje do 48 godzin na załadunku nie płacimy.
    i że w przypadku podjazdu pod załadunek którego nie było płacimy tylko za przejechane km .
    co mamy robić? Proszę o pomoc

  423. km pisze:

    Witam,

    Chciałabym się zapytać czy reklamacje z powodu nie odebrania towaru przez kierowcę w określonym terminie (uznał, że magazyn jest zamknięty (oczywiście tak nie było)przy czym nie poinformował swojego spedytora o tym fakcie i pojechał do domu) określa jakiś artykuł z prawa przewozowego ?

  424. Przemek2 pisze:

    wITAM MAM KOLEJNE ZAPYTANIE CO KLIENT ZLECA NAM PRZEWÓZ TOWARU ZA OKRESLONA KWOTE NP 500 ZL . MY JAKO POSREDNIK ZLECAMY TO PRZEWOZNIKOWI KTORY WYKONA USLUGE ZALOZM ZA 400 ZŁ . OD PRZEWOZNIKA PRZYCHODZI FV + DOKUMENT WZ . NA DOKUMENCIE WZ PRZEWOZNIK NAPISAŁ NASZĄ NAZWĘ FIRMY , TRASĘ JAKĄ WYKONAŁ I KWOTĘ JAKĄ OD NAS UZYSKAŁ . CzY TO NIE POWINNO PRZYPADKIEM BTYĆ TAJEMNICĄ HANDLOWĄ ? JAK SIĘ PRZED TYM BRONIĆ I CO ROBIĆ W TAKIM PRZYPADKU.

  425. ABC pisze:

    Przewożony został towar z przez mojego podwykonawcę. Po dostarczeniu towaru do odbiorcy stwierdzono iż towar przesiąkł zapachem ryby ( z poprzednio realizowanego transportu). Odbiorca nie odebrał towaru – sporządził protokół i odesłał towar. Zleceniodawca wystawił mi FV kórą pewnie potrąci z poprzednio ralizowanego transportu. Jak się bronić? Czy ubezpieczenie przewoźnika pomoże ?

  426. Przemek pisze:

    Witam Panie Pawle . Sprawa wygląda następująco Klient zlecił nam transport krajowy z punku A do punktu B. my zlecililiśmy przwóz Przewoźnikowi który przyjoł od nas zlecenie transportowe podstawił się pod załadunek. na załadunku uzyskał informacje że towar jest jeszcze nie gotowy . Napisał odręcznie pismo” W dniu takim i takim przyjechałem do firmy x . z powodu braku ładunku nie zostałem załadowany” pismo podpisał magazynier firmy x po czym kierowca opuścił miejsce załadunku bez poinformowania nas o problemie i bez naszej wiedzy . w dniu dzisiejszym dostaliśmy fv za usługe transportową która nie została wykonana fv jest wystawiona na równowartość frachtu jaki miał zostać zapłacony za wykonaną usługę. Chcąc wyjaśnić sprawę skontaktowaliśmy się z magazynierem który nas poinformował że tego dnia ten kierowca się podstawił pod załadunek magazynier poinformował go o schadzacym towarze z produkcji kilka godzin później kierowca się zirytowal biegał i próbował wymusić wcześniejszy załadunek .Magazynier poinformował kierowcę że mają 24 h na załadunek , po dalszych kłótniach z kierowcą kierowca stwierdził że nie ma zamiaru czekac i rezygnuje z załadunku prosił tylko o podpis pod dokumentem który sam napisał. Zgopnie z prośbą magazynier podpisał się.

    Przewoźnik domaga się od nas zapłaty za fv . co mamy zrobić w tej sytuacji bo klient powiedział ze nam nie zapłaci.

    posiadamy zapis w zleceniu że w przypadku podjazdu pod załadunek którego nie było płacimy tylko za przejechane km.
    oraz zapis że przestoje do 48 h w miejscu załadunku rozładunku są wolne od opłat.

    podkreślam że przewoźnik nie dostał od nas zgody na opuszczenie załadunku ,co mam robić w tym przypadku ?

  427. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Tomasz

    W tym wypadku za uszkodzenie odpowiada firma, która wynajęła urządzenie, a ona może domagać się odszkodowania od przewoźnika.

  428. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przemek

    Jeśli w umowie był zapis o 48h czekania na załadunek, przewoźnik nie mógł odjechać. Nie ma więc prawa do wynagrodzenia, a można wręcz domagać się od niego odszkodowania za niewykonanie przewozu.

  429. Przewoznik pisze:

    a z jakiego artykułu może korzustac Przewoznik któremu odwołano, anulowano zlecenie już po podjeździe i oczekiwaniu majac na uwadze Pana wypowiedz, wklejam ponizejk: Paweł Judek pisze:

    27/08/2015 o 11:46

    @ Przewoźnik

    Przewoźnik może dochodzić odszkodowania w wysokości pełnego frachtu pomniejszonej o korzyści które uzyskał z tego, że nie musiał wykonać przewozu np. wziął inne zlecenie. Jeśli musiał jechać na pusto, jedyną korzyścią jest mniejsze zużycie paliwa, więc można odzyskać bardzo dużą część ustalonego frachtu.
    czyli jaki artykul ?

    dziekuje bardzo za odpowiedz

  430. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przewoźnik

    Art. 471 kodeksu cywilnego

  431. Przewoznik pisze:

    dzoiekuje za pomoc,
    sprobuje uzyskac zapalte gdyż Trans się wypina mimo iż udokumentowaliśmy noty a niestety w większości przypadkow sa to firmy zaganiczne które nam anulowalu zlecenie bądź po dojedzie okazywalo się ze już np. ktoś inny zabral bądź towar nie ten , itd

  432. Globus pisze:

    Mam pytanie:

    co w sytuacji, gdy jako producent materiałów budowlanych zawarłem umowę spedycji z firmą X, a firma X zleciła przewóz towarów do mojego klienta firmie przewozowej Y. W trakcie transportu towar uległ niemal całkowitemu zniszczeniu. Jako nadawca w zleceniu przewozowym został wskazany spedytor (firma X).

    Czy mogę teraz pozwać bezpośrednio Y o odszkodowanie (po wyczerpaniu drogi reklamacji)?
    Jeżeli nie to od kogo mogę dochodzić odszkodowania, skoro spedytor się zawsze wykręci tym, że „nie ponosi winy w wyborze”?

  433. Globus pisze:

    Chodzi mi o transport krajowy, a nie o międzynarodowy. Z góry dziękuję za odpowiedź.

  434. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Globus

    Po pierwsze trzeba przeanalizować, czy to rzeczywiście umowa spedycji. Może się bowiem okazać, że to zwykła umowa przewozu, a firma X jest przewoźnikiem umownym. Po drugie jeśli towar dojechał na miejsce roszczenie będzie miał tylko odbiorca. Po trzecie jeśli jednak to była umowa spedycji, a towar nie dojechał do odbiorcy, to roszczenia wobec przewoźnika ma tylko firma X. Można się natomiast domagać od niej przeniesienia roszczeń przeciwko przewoźnikowi.

  435. Tomasz Dudziak pisze:

    Dzień dobry. Panie Mecenasie, bardzo proszę o opinię na temat następującej sprawy. Jesteśmy przewoźnikiem w transporcie międzynarodowym. Uszkodziliśmy towar w trakcie transportu (pudełka z proszkiem do prania). Klient zgłasza roszczenie z naszej polisy OCP, my potwierdzamy naszą odpowiedzialność za uszkodzenie towaru w transporcie. Klient otrzymuje od naszego ubezpieczyciela odszkodowanie. Czy w związku z zapłatą odszkodowania z naszej polisy OCP przechodzi na naszą firmę prawo własności uszkodzonego towaru? Jeśli tak, to na podstawie jakiego przepisu? Jak należy sformułować wniosek do naszego Klienta o wydanie nam uszkodzonego towaru, za który otrzymał on zapłatę w formie odszkodowania.
    Dziękuję.

  436. przewoznik pisze:

    Witam panie Mecenasie, proszę powiedzieć jak powinnismy się zachować kiedy odbiorca nie chce wydac dok transportowych potwierdzających dostawe, gdzy np. tak jak w naszym przypadku odmowil przyjęcia tego towaru co zdjol u siebie na magazynie stwierdzając jakas nieprawidlowosc , zas nadawca nie zgodzil się na zapakowanie towaru spowrotem na naczepę. zatem sytuacja patowa gdyż odbiorą ma towar ale go nie chce i nie wydaje dok transportowych gdyż wg niego nie przyjol towaru mimo iż zdjol go na magazyna a nadawca nie chce tego towaru spowrotem, trwa przepychanka a my jako Przewoznik zostaliśmy bez dokumentów transportowych. Mimo iż jest naturalne ze towar dotarl to teraz nadawca szuka kozla i powiedział ze nam nie zapłaci za ta usluge gdyż nie ma dok transportowych za ten transport, mimo ze wie ze towar czeka na zwrot wraz z tymi wlasnie dokumentami o czym był informowany mailowo przez odbiorcę. co mamy robic i czy można zmusic prawnie jakimiś przepisami odbiorcę żeby podpisal cokolwiek czyli ze np. odmawia przyjęcia i towar jest depozycie albo cokolwiek. jakie mamy prawa?
    co robic w takim przypadku jak towar zdjęty a dok nie chcą dac?

  437. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Tomasz Dudziak

    Nie ma przepisów, które regulowałyby tę kwestię. Jeśli towar nie jest całkowicie zniszczony, należy oszacować jego wartość. Wówczas klient powinien otrzymać odszkodowanie w wysokości stanowiącej różnicę pomiędzy pierwotną wartością przesyłki, a wartością uszkodzonego towaru. Możliwe jest też dokonanie sprzedaży awaryjnej takie towaru – wówczas kwota uzyskana ze sprzedaży obniża wartość odszkodowania. Skoro jednak zakład ubezpieczeń wypłacił całość odszkodowania, to najwyraźniej uznał, że towar jest bezwartościowy. Nawet jednak gdyby istniało prawo do domagania się wydania towaru, to przysługiwałoby ono zakładowi ubezpieczeń, bo to on wypłacił odszkodowanie.

  438. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ przewoźnik

    Jeśli przewoźnik jest w stanie udowodnić, że dostarczył towar do odbiorcy innymi środkami dowodowymi niż list przewozowy, może domagać się płatności za usługę. Skoro odbiorca rozładował towar, to nie może już odmówić jego przyjęcia i musi uzgodnić z Państwem jego ewentualną wysyłkę. Skoro nie chcą Państwo tego zrobić, mogą Państwo domagać się płatności.

  439. przewoznik pisze:

    dziekuje za odpowiedz, w sumie mamy maile stanowiące dowód na dostarczenie towaru, jednak dziwi mnie fakt ze nie ma zadnych przepisów regulujących obwowizki odbiorcy w tym przypadku mam maila ale zdarza się ze nie mamy maila i co wtedy kierowca nie będzie się bił przecież a skoro towar zdjęty z auta ten fakt powinien być potwierdzony

  440. przewoznik pisze:

    Panie Mecenasie jedna sprawa, dotycz kwot za odzyskiwanie naleznosci: czy jest okreslona kwota bądź procentowa wartość jakiej można zadac jako koszt windykacji, mam sprawę z jenda firma wplacilismy im kilka dni po terminie naleznosc kwota 500zl a oni nam wyslai note obciazeniowa jako koszt windykacji na 510 zl czyli ponad 100 % tlumaczac się ze maja taka umowę z firma windykacyjna która zresztą nic nie zrobila poza jednym pismem które zresztą zbieglo się z wplata także nie było przyczyna wplaty. Czy można okreslic wysokość należnej im wplaty za pozniejsza wplate

  441. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ przewoźnik

    Nie ma przepisów w tej kwestii, bo trudno oczekiwać wskazania konkretnej formy potwierdzenia odebrania towaru. Może to nastąpić w każdy sposób i to przewoźnik musi zadbać, by takie potwierdzenie otrzymać. W ostateczności można wezwać policję, że odbiorca odebrał towar, ale nie chce tego potwierdzić, co daje podstawy do przyjęcia, że chce go sobie przywłaszczyć. Oczywiście policja żadnego przestępstwa nie stwierdzi, ale sporządzi notatkę, która będzie potwierdzeniem, że odbiorca towar odebrał.

  442. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ przewoźnik

    Zgodnie z obecną ustawą o terminach zapłaty w transakcjach handlowych dopuszczalne jest domaganie się zwrotu windykacji pozasądowej, jednakże w myśl dyrektywy, której ustawa jest implementacją, koszt ten nie powinien być nadmierny. W tym wypadku ta zasada zdecydowanie została naruszona, więc można zwrotu kosztów windykacji w takiej wysokości.

  443. Sprzedawca pisze:

    Witam Panie Mecenasie mam następujący problem : jestem sprzedającym na popularnym serwisie aukcyjnym (działalność gospodarcza) sprzedaje towary nowe. Ostatnio wysłałam klientowi (Panu X) towar firmą kurierską po 3 dnia zadzwoniła do mnie jego zona(Pani X), że przesyłka jest uszkodzona. Na moje pytanie czy spisała protokół szkody odpowiedziała, że nie bo ktoś inny odbierał przesyłkę i ona później przewiozła paczkę do pracy gdzie ją odpakowała i stwierdziła uszkodzenie. Poinformowałam ją o konieczności spisania protokołu szkody aby móc dochodzić odszkodowania od firmy kurierskiej. Na drugi dzień otrzymałam telefon od innej Pani Y w tej samej sprawie, która zaczęła mnie obrażać i żądać oddania pieniędzy lub wysłania drugiego towaru. Powiedziałam jej że musi reklamować szkodę u przewoźnika (podobno był już spisany protokół szkody). Wczoraj otrzymałam pismo od prawnika który jest pełnomocnikiem Pani X z żądaniem przesłania nowego towaru lub zwrotu pieniędzy strasząc prze Rzecznikiem Praw Konsumenta i Sądem.
    Moje pytanie brzmi co mam w tej sytuacji zrobić, mam wrażenie że klientka nie jest do końca ze mną uczciwa. Przesyłka została przetransportowana co stanowi ryzyko, że została uszkodzona wtedy a nie przez kuriera. Protokołu szkody nie widziałam i nie wiem czy złożyła Pani reklamację w firmie kurierskiej ( bo w takim przypadku może otrzymać dwa odszkodowania ode mnie i od kuriera) Odbiór pokwitował Pan zamawiający (przy odbiorze nie było zastrzeżeń). Kiedy sprzedawca przestaje odpowiadać za towar kiedy jest moment „momentu odebrania go przez konsumenta” o którym mowa w kodeksie cywilnym, art. 548 § 3. I czy takie uszkodzenie można reklamować jako towar niepełnowartościowy- niezgodny z umową?

  444. przewoznik pisze:

    REKLAMACJE: panie Mecenasie ile czasu ma spedycja na wysłanie reklamacji do przewoźnika w przypadku widocznej szkody w części przesyłki. zaznaczam ze całość towaru została przyjęta. Nie stworzono protokołu z podpisem kierowcy nie poinformowano go nawet o tym. Ile czasu ma spedycja na poinformowanie o reklamacji?

  445. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Sprzedawca

    Moim zdaniem kupujący będzie miał tu problem z wykazaniem, że przesyłka została mu dostarczona uszkodzona. Dodatkowo brak zgłoszenia roszczeń przewoźnikowi w należytym czasie może skutkować odmową uwzględnienia reklamacji przez sprzedawcę wobec utraty roszczeń wobec przewoźnika.

  446. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ przewoźnik

    W przypadku przewozu krajowego, jeśli odebrano przesyłkę bez zastrzeżeń, co do widocznych wad przesyłki roszczenia wygasają. Co do niewidocznych trzeba jest zgłosić w ciągu 7 dni. W CMR brak zastrzeżeń stwarza tylko domniemanie, że towar dostarczono w należytym stanie i poszkodowany wciąż może udowodnić, że było inaczej i może to zrobić aż do upływu terminu przedawnienia.

  447. iza pisze:

    Witam Pana Mecenasa
    Moja sytuacja wygląda następująco. Zamówiłam kuriera na stronie internetowej allekurier przewoźnika k-ex. Przesyłka była wysyłana za pobraniem, w czasie jej trwania została ona edytowana z 150 zł na 175 zł (w firmie k-ex ponieważ allekurier twierdził, że nie może zrobić tej edycji) wszystko bylo dobrze dopóki nie została przelana mi kwota na konto bo dostałam 150 zł. Dzwoniąc do k-ex zapytać gdzie się podziało 25 zł usłyszałam, że k-ex zrobił już przelew do allekurier na kwotę 175zł wiec i to allekurier ma zrobić przelew na moje konto bo zostali poinformowani o edycji przesyłki, zadzwoniłam do allekurier i tam się dowiedziałam, że oni nie otrzymali żadnego przelewu a gdy go dostana to odeśla to 25 zł do k-ex i to oni mają mi zwrócić resztę pieniędzy. Więc moje pytanie jest co zrobić by odzyskać pieniądze. Pozdrawiam

  448. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ iza

    Proszę zażądać przedstawienia potwierdzenia przelewu. To wyjaśni kwestię, ile rzeczywiście zostało przelane.

  449. Iza pisze:

    Przewoźnik k. twierdzi, że nie mogą mi udostępinć tej informacji.

  450. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Iza

    Oczywiście, że może, a wręcz powinien. Inaczej nie jest w stanie udowodnić, że wykonał swoje zobowiązanie.

  451. Adrian pisze:

    Witam

    Bardzo proszę o pomoc.
    Miałem zlecenie na przewóz towaru mrożonego do jednego ze sklepów.
    Okazało się iż, agregat szwankował i na przyjęciu dostawy, temperatura towaru to – 9 StC, a na liście przewozowym była zadana – 20 STC.
    Został wypisany protokół szkody. Nie zachowałem temperatury zgoda. Chciałem odebrać towar, za który de facto i tak zapłacę, ale odbiorca nie chciał mi go wydać, mówiąc , że nie może gdyż jest na nim marka sklepu i że może być wprowadzony do obiegu, a nie nadaje się do spożycia.
    Czy ma takie prawo?

  452. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Adrian

    Nie ma czegoś takiego jak prawo do odebrania towaru, za który zapłaciło się odszkodowanie. Oczywiście powinno podejmować się działania zmierzające do zminimalizowania szkody, ale ostatecznie to jest decyzja właściciela ładunku, czy komuś sprzeda towar. Jeśli jednak jest możliwość sprzedaży awaryjnej, kwotę z potencjalnej sprzedaży należy odliczyć od wartości odszkodowania. W tym wypadku są spore wątpliwości, czy towar jest w całości zniszczony. Sam fakt, że nie dotrzymano temperatury nie powoduje, że towar ulega zepsuciu zwłaszcza gdy był wciąż zamrożony.

  453. Kuba pisze:

    Witam,
    Proszę o opinię w sprawie zacytowanego fragmentu regulaminu. Chodzi głównie o punkt 2 i ograniczenie wartości odszkodowania do 100 pln w przypadku braku deklaracji wartości przesyłki:
    1. W ramach świadczonych Usług przewozu, Patron Service ponosi odpowiedzialność za utratę, ubytek lub uszkodzenie Przesyłki powstałe od przyjęcia jej do przewozu aż do jej wydania oraz za opóźnienie w przewozie Przesyłki na zasadach określonych w Prawie przewozowym, z zastrzeżeniem poniższych postanowień.
    2. Wysokość odszkodowania za utratę lub ubytek Przesyłki ustala się w wysokości:
    – zadeklarowanej wartości Przesyłki, – rzeczywistej, zwykłej wartości Przesyłki, – kwoty 100,00 złotych.
    w zależności, która z powyższych kwot będzie mniejsza.

    Czy ten regulamin może być wykorzystany w sądzie na korzyść przewoźnika w przypadku gdy nie zostanie zadeklarowana wartośc przesyłki? Wtedy przewoźnik będzie zobligowany do wypłaty 100 pln za całkowite zniszczenie towaru o wartości np. 5 000 pln i wadze 500kg?
    Dodatkowo firma Patron Service pobiera opłatę 1 pln za każde 10 000 wartości deklarowanego towaru w ramach ubezpieczenia, nie podając jednak w regulaminie ani cenniku jakie korzyści mogą wynikać z tegoż wykupionego ubezpieczenia – czy to również jest zgodne z prawem? Reasumując jeśli dobrze rozumiem ich regulamin: jeśli nie podam wartości to wypłacą mi max 100 pln za uszkodzenie przesyłki, jeśli podam to zapłacę dodatkowo i wtedy będę mogł liczyć na pełny zwrot wartości

  454. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Kuba

    Regulamin w opisanym zakresie jest całkowicie bezprawny. Nie jest możliwe ograniczenie odpowiedzialności przewoźnika. W przypadku szkody odpowiadać będzie do wysokości zwykłej wartości przesyłki.

  455. adi pisze:

    witam,

    Ubezpieczyciel wypłacił poszkodowanemu ( właścicielowi towaru) odszkodowanie za szkodę w towarze z polisy cargo przewoźnika. Na jakiej podstawie przewoźnik może odzyskać uszkodzony towar? Czy poszkodowany jest zobowiązany do wydania tego towaru, jeśli otrzymał za nie odszkodowanie?

  456. Aleksandra123 pisze:

    Witam,
    mam pytanie. Moja firma zajmuje się m.in.”sprzątaniem” po wypadkach drogowych. W wyniku wypadku, należało udrożnić ruch, w związku z powyższym nasza firma usunęła uszkodzony pojazd wraz z ładunkiem (ładunek uległ uszkodzeniu oraz według Policji został zakwalifikowany jako niebezpieczny) i przewieźliśmy go na plac naszej firmy. Nie mogliśmy ustalić właściciela ładunku – firma dokonującą przewozu, będąca właścicielem pojazdu, nie chciała nam udostępnić danych. W związku z powyższym zgłosiliśmy roszczenie o zwrot kosztów przechowania towaru/ładunku do ubezpieczyciela pojazdu OC pojazdów mechanicznych, które odmówiło wypłaty wskazując, że powinniśmy dochodzić roszczeń z tytułu przewozu. Nadmieniam, że wielokrotnie wzywaliśmy przewoźnika do odbioru ładunku – koszty przechowania były bardzo wysokie. Następnie zgłosiliśmy roszczenie do ubezpieczyciela przewoźnika z tyt. ubezp. OC przewoźnika drogowego w ruchu międzynarodowym, które też odmówiło wypłaty wskazując, że tego typu roszczenie nie obejmuje w/w ubezpieczenia i nie możemy dochodzić roszczenia z tytułu przewozu, w tym konwencji CMR.
    Proszę zatem o wskazanie, od kogo w tym przypadku możemy dochodzić roszczenia?

  457. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ adi

    Nie ma możliwości by odzyskać towar inaczej niż w drodze umowy sprzedaży. Ale kwota uzyskana ze sprzedaży obniża wysokość odszkodowania.

  458. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Aleksandra123

    Moim zdanie przede wszystkim od przewoźnika, a w dalszej kolejności ubezpieczyciela OC pojazdu, choć to ostatnie może być kontrowersyjne.

  459. jaga pisze:

    Panie Mecenasie,

    Mam taką oto częstą sytuację (krajowy i międzynarodowy przewóz):
    – Dystrybutor Zamawia u Producenta towar dla Klienta docelowego.
    – Producent zawiera umowę z przewoźnikiem, refakturuje na nią Dystrybutora i wysyła towar do Klienta docelowego.
    – Jako odbiorca w liście przewozowym jest wpisany Dystrybutor, a jako miejsce dostawy jest wpisany Klient docelowy i jego adres.
    -> Kto tu jest odbiorcą w rozumieniu prawa przewozowego uprawnionym do kierowania roszczeń wobec przewoźnika? Klient docelowy czy Dystrybutor?

    Dziękuję serdecznie.

  460. Paweł pisze:

    Witam, trudnię się w transporcie samochodowym, a mianowicie chodzi mi o to że kierowca zawiózł samochód na salon opisali mu CMR przyszedł protokół szkody na ponad 2000zł. (uszkodzona felga). Czy ja mogę się starać o zwrot uszkodzonej części ? Przecież zapłacę za nią… A oni i tak zamontują „nową nie uszkodzoną” część w tym przypadku felgę.

    Pozdrawiam.

  461. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ jaga

    A kto jest wskazany jako odbiorca w zleceniu? Bo list przewozowy powinien stanowić odzwierciedlenie zawartej umowy – tylko w jej braku jego postanowienia mają decydujące znaczenie.

  462. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Paweł

    Proszę zaproponować odkup uszkodzonej felgi za określoną kwotę. Jeśli uwzględnią wniosek, będzie miał Pan felgę. Jeśli nie uwzględnią, może Pan twierdzić, że odszkodowanie powinni obniżyć o tę kwotę, skoro z niej zrezygnowali.

  463. Ola pisze:

    Witam , pytanie mysle nurtujące każdego. mam nalenosci z 2012 roku był złożony pozew w 2013 niesty ciagnie się sprawa i na dziś jest tak zawila ze wyrok jest wydany negatywny dla mnie. Czy zlozenie sprawy w sadzie zatrzymuje bieg przedawnienia? czy wyslanie wezwania zatrzymuje bioeg?

  464. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Ola

    Jeśli wyrok był negatywny i jest już prawomocny, nie ma już możliwości dochodzenia roszczeń. Sprawa została osądzona i kolejny pozew w tej samej sprawie zostanie odrzucony.

  465. Kasia pisze:

    witam ja mam problem z pośrednikiem kuriera i co zrobić ale zacznę od początku zamówiłam ez logowania na stronie pośrednika ściągnięcia paczki z Niemiec do polski.Pośrednik przyjął zlecenie wysłał kuriera i tu zaczynają sie schody kurier odebrał przesyłkę zawiózł do punktu po 3h odwiózł na miejsce odbioru paczka nie wyszła z Niemiec i okazało się ze mój rower był we foli a w takich przypadkach kurier miał prawo odmówic przewozu paczki wg ich regulaminu ale na stronie gdzie zamawiałam paczkę nie było regulaminu firmy kurierskiej a jedynie wzmianka w najczęściej zadawanych pytaniach że paczka powinna a nie musi byc w kartonie.Pośrednik nie chce zwrócić mi pieniędzy za nie wykonaną usługę pisze że to jest moja wina i powinna pytać co i jak lub czytać wszystko co jest na stronie napisane.Tu moje pytanie pośrednik za nic nie odpowiada?jak wyegzekwować należność za nie wykonaną usługę i czy faktycznie ja tylko jestem winna?Z góry dzięki za pomoc.

  466. piotr.jean pisze:

    Panie Mecenasie, mam następujący problem. Mianowicie działam jako sp z oo (jestem prezesem zarządu) i mam umowę abonamentową z firma kurierską. Wyjechałem samochodem na delegację do Niemiec i skradziono mu kluczki. Telefonicznie zgłosiłem zlecenie w tej firmie kurierskiej o przewóz kluczyków z Polski z salonu samochodowego do Niemiec do hotelu. Przesyłka miała być na następny dzień (czwartek) a doszła w poniedziałek. Zamierzam zgłosić reklamację i dochodzić odszkodowania na koszty hotelu i wyżywienia za ten dni. W poniedziałek odebrałem przesyłkę, jednak list przewozowy trafił z powrotem do salonu samochodowego.

    Zastanawiam się kto jest uprawniony do zgłoszenia reklamacji. Bo w liście przewozowym jako nadawcę wpisano salon samochodowy i list przewozowy trafił tam. Jako odbiorca byłem wpisany ja, a nie Spółka z adresem hotelu. Wszystkie koszty i umowa abonementowa są na spółkę, więc uważam, że to w imieniu spółki powinienem zgłosić reklamację, a nie chcę polec na warunkach formalnych.

    z góry dziękuję za komentarz

  467. piotr.jean pisze:

    Dodam jeszcze, że nasza Spółka została wpisana w liście przewozowym jako płatnik/strona trzecia, tak więc jako nadawca widnieje serwis samochodowy, a jako odbiorca hotel.

  468. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Piotr.jean

    Proszę po prostu na wszelki wypadek zrobić cesję roszczeń z siebie na spółkę – wówczas nie będzie żadnych wątpliwości, że to spółka jest uprawniona do dochodzenia roszczeń.

  469. Bogusia :) pisze:

    witam serdecznie,

    nurtuje mnie to prawo spedycyjne i przewozowe, przykładowo:

    Kierowca odbiera na polecenie pracownicze Przewoźnika C towar od „Nadawcy A” podczas załadunku dla „Odbiorcy B”, licząc go stwierdza, że pasuje więc plombuje ciężarówkę. Przy rozładunku wychodzi, że brakuje np. 2 palet jakiegoś towaru, gdyż przykładowo miało być 100, jest 98.

    Kierowca zapewnia, że liczył towar i w jego ocenie palet było 100, wychodzi że np. pomylił się w liczeniu choćby ze zmęczenia, albo palety było trudno policzyć bo było ich dużo itp.. przykładowo. Jak wiadomo nie ma winy, więc kierowca nie odpowiada za brakujący towar.

    „Czy Odbiorca B” może żądać od „Nadawcy A” brakującego towaru, skoro załadowano za mało o 2 palety ——— dowodem jest to, że była plomba, więc na pewno na samochodzie jest tyle towaru co załadowano, i choć papier wskazuje 2 palety więcej niż jest ich fizycznie, jest to nieprawdziwa informacja ——– albo obniżenia ceny z FV, by Przewoźnik C ( pracodawca kierowcy ) nie odpowiadał za braki w towarze ?

    Czy jednak „Odbiorca B” może domagać się naprawienia szkody —– zapłaty za towar, którego nie otrzymał a musiał za niego zapłacić „Nadawcy A” —— od Przewoźniak C który odpowiada za kierowcę wykonującego ten przewóz ?

    pozdrawiam serdecznie

  470. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Bogusia

    Kwestia relacji odbiorcy B do nadawcy A to kwestia rodzaju zawartej przez nich umowy oraz jej treści, więc nie można na to pytanie odpowiedzieć bez jej znajomości.

    Co do relacji odbiorcy B do przewoźnika C, to odebranie przesyłki bez zastrzeżeń stwarza domniemanie, że przesyłka została odebrana w ilości wskazanej w liście przewozowym. Przewoźnik może jednak udowodnić, że pobrano inną ilość towaru, a plomby na ciężarówce mogą być jednym z dowodów.

  471. Enka pisze:

    Witam, szukam rozwiązania na mój problem. Mianowicie, ładujemy towar w punkcie A z dostawa częściowa i doladunkiem w punkcie B i następne dostawa jest do punktu C. Mamy pierwszy CMR, w którym wpisano 25 palet i wpis z punktu B, ze ściągnięto 16 palet. Następnie mamy drugi CMR, wystawiony przez B, w którym wpisano, ze załadowano 18 palet, czyli całkowicie 25 palet na dostawę do C. I tu sie zaczyna problem, bowiem kierowcy został zwrócony wyłącznie podpisany drugi CMR z B. Po 3 tygodniach stwierdzono, ze brakuje im towaru na dostawie-zaznaczam ze pojazd nie był plombowany. O dziwo brakuje około 1200kg, czyli 2 palet. Czy maja prawo nam reklamować ten towar?

  472. Enka pisze:

    I kolejny problem na który nie mam odpowiedzi. Chlodnia nie działa około 2 doby, towar ulega częściowemu rozmrożeniu z -18 na -16;-8 … towar jest odstawiony do chłodni składowej w celu ponownego zmrożenia i przeprowadzenia expertyzy. Jesli dochodzi do stwierdzenia, ze towar nie nadaje sie do spożycia, kto ma obowiązek zająć sie ewentualna odsprzedażą? Czy odpowiedzialności moze spać na przewoźnika?

  473. kelegena pisze:

    Witam,
    mam problem z „wyparowaniem” towaru. Sytuacja wygląda tak, że kierowca ładował się w punkcie A, zważyli pojazd przed załadunkiem i po, wyliczyli z tego wagę netto towaru. Auto pojechało na rozładunek, sytuacja się powtarza, auto ważone przed i po rozładunku i brakuje 120 kg. Przewoźnik twierdzi, że nie będzie rozmawiał ze mną – ze spedycją, tylko z włascicielem towaru, ale umowa przewozu jest spisana miedzy mną a nimi, więc oficjalnie ja jestem dla nich „klientem” i nie ma podstaw, żeby przewoźnik rozmawiał z moim klientem. Czy dobrze myślę? Po drugie przewoźnik twierdzi, że towar stał na dworze i że prawdopodobie był snieg na paletach. Rozmawiałam z klientem – faktycznie towar stał na dworze, ale przez 30 minut, poza tym tego dnia ładowały się też inne auta i rozbieżność w ich wadze przed i po była ok 10 kg (mamy 20kg toleracji ustalonej z klientem). Żadna ze stron nie posiada dokumentacji w postaci zdjęć bądz filmów, które pokazałyby, że na paletach był snieg lub nie. Przewoźnik twierdzi również, że palety były ostreczowane, ale to chyba tez nie jest argument usprawiedliwiający. Przecież to nie jest problem rozciac folię, wziąć co potrzeba i zafoliować ponownie. Bardzo proszę o pomoc, bo już sama nie wiem co o tym myśleć. Nadmienię, że na kwicie wagowym z rozładunku jest podpis kierowcy, natomiast na załadunku niestety nie. Co w takiej sytuacji?

    Z góry dziękuję serdecznie za pomoc,
    Basia F.

  474. Patryk pisze:

    Witam,

    Mam krótkie pytanie, czy w wewnątrzwspólnotowej wymianie towarów jest obowiązek plombowania pojazdu?

  475. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Patryk

    Nie ma takiego obowiązku.

  476. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Enka

    Z tych wyliczeń wynika, że do C powinno trafić 27 palet a nie 25, więc jeśli dowieziono 25, to rzeczywiście 2 brakuje.

  477. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Enka

    Jeśli towar nie nadaje się do spożycia, powinien zostać zutylizowany. Przewoźnik może szukać kupca, ale nie jest to jego obowiązkiem. Sam poszkodowany powinien dążyć do zminimalizowania szkody.

  478. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ kelegena

    Jeśli na dokumentach przewozowych jest wpisana waga i nie jest kwestionowana przez przewoźnika na załadunku, jest domniemanie, że towar był w takiej ilości. To przewoźnik powinien udowodnić, że było inaczej, a zwykle nie jest w stanie tego zrobić.

  479. Ania pisze:

    Bardzo proszę o informację czy jako odbiorca towaru mam szanse dochodzić od przewoźnika roszczeń z uwagi na fakt iż dostarczył mi uszkodzoną rzecz? nadmienię, że zakupiłam towar od firmy X, przewoźnik go przewoził i uszkodził a ja odebrałam czyli de facto nie jestem stroną umowy przewozu ale szkodę poniosłam…będę wdzięczna za pomoc!

  480. EdWood pisze:

    Bardzo proszę o pomoc.

    Czy przewoźnik może sobie policzyć dopłatę do paczek, bez informowania mnie wcześniej o takiej sytuacji?

    Nagle przychodzi faktura o 4tyś zł większa (średnio x10 więcej za paczkę) z której wynika, że paczki są liczone gabarytowo z jakiegoś wzoru, o którym nie ma słowa w umowie ani regulaminie . Wcześniej (od początku) przez kilka miesięcy wszytko było ok i paczki mieściły się w standardzie.

    Czy przypadkiem nie powinienem dostać jakiegoś dokumentu do podpisania, że wyrażam zgodę na doliczenie kwoty, lub nie wyrażam i paczki wracają do mnie?

  481. Marta pisze:

    Witam Serdecznie, mam pytanie. Mieszkam na stale w Anglii i przeslana zostala mi paczka w Grudniu przed swietami Bozego Narodzenia. Zawartosc paczki zawierala upominki, ubrania itd (30kg). Okazalo sie iz paczka zostala przepakowana do nowego kartonu na terenie UK i dostarczone zostalo 10kg z 30. Zlozylam reklamacje, posiadam zdjecia, wymiary pudelek itd. Reklamacja zostala odrzucona poniewaz paczka zostala przyjeta bez zadnych uwag jako uszkodzona (podpisal i odebral moj maz). Tak bylo iz maz nie zdawal sobie sprawy z romiarow paczki i jak juz napisalam zawartosc zostala przepakowana do nowego nieuszkodzonego kartonu wiec nie mial on podstaw zglaszac uszkodzenia paczki. W reklamacji uwzglednilam wszystkie fakty, zdjecia i dane niedostarczonego towaru. DPD Warszawa odrzuca od grudnia moja reklamacje podtrzymujac fakt iz nie podaje zadnych nowych dowodow. poproszilam o przedstawienie mi faktow / zdjec ktore posiada DPD – bez odzewu. Wymienilismy chyba 4 listy / maile. kazdorazowo czekamy 30 dni i otrzymujemy zbywajaca odpowiedz. prosze o pomoc.

  482. gosc pisze:

    Witam mam mały problem ,pracuje na magzynie a stało sie tak ze został wydany przez zemnie naroznki mebel o innnej stronie jak zamawiał kilnet sprawa wyglada nastepujaco klient wywyiuzł sobie go do norwegi poczym złozył rekalmacje na towar .salon w ktorym pracuje chca mnie obciazyc za koszta transportu itp ,,,,czy tak moga postepowac ?

  483. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ gosc

    Pracownik ponosi odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną pracodawcy swoim nienależytym wykonaniem obowiązków do wysokości trzykrotności pensji, więc jeśli rzeczywiście błąd spowodował powstanie kosztów, pracodawca ma prawo obciążyć tymi kosztami pracownika.

  484. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marta

    A w jakim terminie została złożona reklamacja co do zawartości paczki od czasu jej dostarczenia?

  485. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ EdWood

    Rozumiem, że chodzi o firmę UPS, która swego czasu zmieniła zasady liczenia opłat od paczek. Wyroki w tych sprawach są różne. W wielu udaje się uniknąć opłaty. Osobiście uważam, że takie roszczenia są niezasadne, gdyż przewoźnik zgodnie z art. 48 pr.przew. powinien sprawdzić przesyłkę przed jej wysłaniem.

  486. EdWood pisze:

    @Paweł Judek
    Akurat chodzi o Inpost kurier. W ich regulaminie, umowie ani cenniku ma mowy o przeliczaniu wagi w ten sposób (wzorem). Czytając regulamin jest napisane, że cennik powinien określać wymiary, wagę i cenę a tak do końca nie jest, bo nie ma tam mowy o wadze gabarytowej.

  487. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ EdWood

    Jeśli w ich regulaminie w ogóle nie ma takiej regulacji, to nałożenie opłaty jest bezsprzecznie bezprawne i należy odmówić płatności.

  488. Karolina pisze:

    Witam Pana i bardzo prosze o rade w nastepujacej sprawie.

    W lutym nadalam przesylke (walizke) z Wielkiej Brytani do Polski , jestem jednoczesnie nadawca i odbiorca przesylki. Zamowienie zostalo zlozone przez firme zarejstrowana w Angli, ktora korzysta z DPD (siedziba w Warszawie).
    Walizka zostala zgubiona, i niestety w srodku mialam dosyc wartosciowe rzeczy (sprzet, buty i odziez narciarska), wiec fima z Angli poprosila o zlozenie reklamacje bezposrednio u DPD. Na stronie DPD wyczytalam ze przesylka jest ubezpieczona do 5000zl, natomiast na stronie firmy z Angli widnieje kwota 1000zl. Reklamacja ma zostac rozpatrzona przed DPD (chca rachunkow i kosztorysu tego co bylo w srodku) i w razie przynania odszkodowania to pismo mam przekac firmie z Angli ktora wyplaci mi nalezna kwote.

    Moje pytanie jeste nastepujace: jak na moj wstepny szacunek ok 500-700 funtow i zakladajac ta kwota zostanie przyznana przez DPD, czy posrednik z Anglii moze mi wyplacic tylko 1000 zl i zatrzymac czesc mojego ubezpieczenia? Brzmi to niedorzecznie, ale po przeczytaniu kilku artykolow z bloga rozumiem ze tak naprawde nie jestem zwiazana zadna umowa z DPD, tylko z angielska fima. Z drugiej zas strony reklamacje bedzie przyznana mi i na dokumentacji powinno sie znalesc moje nazwisko, wiec nie rozumiem jak firma w Angli moglaby zaksiegowac taki dochow powstaly z zatrzymania czesci odszkodowania przyznanego bezposrednio swojemu klientowi.

    Bardzo dziekuje za odpowiedz i przepraszam za brak polskich znakow.

    pozdrawiam Karolina

  489. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Karolina

    Nie ma możliwości, by firma angielska zatrzymała sobie należne Pani odszkodowanie. Nie jestem natomiast przekonany, czy firma angielska wykupiła ubezpieczenie cargo na taką kwotę. Jeśli tak, DPD powinno wypłacić odszkodowanie w pełnej wysokości.

  490. Basia pisze:

    Witam, czy sa przepisy okreslajace czas na doslanie obciazen NIE ZWIAZANYCH z wykonaniem samego transportu a z rzeczami pobocznymi czyli tu mamy doczynienia z nota za dosyłke dokumentów po określonym terminie. Interesumje mnie ile czasu po zakończeniu usługi i otrzymaniu dokumentów może spedycja wystawić obciążenia? Jaki jest termin na wystawienie not już po otrzymaniu dokumentów.

  491. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Basia

    Nie ma przepisów, które by to określały. W praktyce więc może to zostać zrobione aż do upływu okresu przedawnienia.

  492. gość pisze:

    Witam, przewoźnik prawdopodobnie zgubił moją przesyłkę o wartości ponad 50.000 euro. Przesyłka nie była ubezpieczona. Przesyłka została z gory opłacona. Przesyłka była przewożona na trasie Francja- Polska. Nadawca twierdzi, że nadał przesyłkę (okazuje jako dowód Shipment Receipt), ale przesyłka nie dotarła. Przewoźnik na tę chwilę uchyla się od odpowiedzialności. Co odbiorca może w tej sprawie zrobić? Czy można pozwać przewoźnika i domagać się całej kwoty 50.000 euro? Czy tez odszkodowanie (wg zapisów z konwencji CMR) będzie jednak dużo niższe? Czy może lepiej pozwać Nadawcę (odstąpić od umowy)?

  493. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ gość

    A co przewoźnik twierdzi na temat losów przesyłki?

  494. gość pisze:

    Polski oddział przewoźnika twierdzi, że przekazał sprawę do oddziału we Francji i tam będą badać sprawę rzekomego zaginięcia. Tylko już około miesiąc „badają sprawę” i żadnych informacji od nich nie można uzyskać. A kwota jest niebagatlena i zależy mi, że podjąć kroki prawne w celu jej odzyskania.

  495. Aga pisze:

    Witam, zrobiłam w niemieckim sklepie internetowym zakupy za kilkaset Euro. oczywiście z przedpłatą. Podczas odbioru okazało się, że paczka jest uszkodzona. Kurier odmówił spisania protokołu szkody, tłumacząc, że nie musi tego robić. Towar okazał się uszkodzony. Po wejściu na stronę niemieckiego spedytora A w celu śledzenia przesyłki znalazłam jego polskiego partnera B. Tam zadzwoniłam w celu wyjaśnienia sprawy. Okazało się, że przesyłka była uszkodzona już w momencie przejęcia przez polskiego pośrednika B, albo jego podwykonawcę – firmę kurierską C. Na stronie śledzenia przesyłki jest informacja DAMAGED in Center… i czerwony wykrzyknik ze słowem protocol. Pośrednik B zrobił też zdjęcia uszkodzeń, które mi przesłał i poinformował, że dodatkowo zaklejał przesyłkę taśmą, aby towar nie wypadł. Ponieważ zawartość została uszkodzona, chcę rekompensaty na stratę. Ale od kogo jej żądać?I w jakiej wysokości, skoro towar nadaje się do użytku, choć jego wartość rynkowa już spadła:( Sprzedawca umywa ręce twierdząc, że wysłał towar dobrze zapakowany. Pewnie tak było, skoro został przyjęty do transportu.
    Skoro pośrednik B stwierdził uszkodzenie, to czy miał prawo przekazać uszkodzoną paczkę do C?. On oczywiście też nie poczuwa się do winy.
    Bardzo proszę o pomoc, ponieważ im więcej przepisów czytam, tym mniej wiem. A ten blog jest chyba jedynym miejscem (przynajmniej jedynym znalezionym przeze mnie), gdzie podobne problemy znajdują zrozumienie, a ich autorzy fachowe a jednocześnie przystępnie podane porady. Z góry dziękuję za życzliwość. Pozdrawiam

  496. magda pisze:

    witam,
    dostaliśmy zlecenie transportowe od naszego klienta i zleceiliśmy realizację tego zlecenia firmie transportowej. Na rozładunku okazało się, że towar jest zniszczony. Kierowca powiedzial spedytorce, a ta przekazala mi informacje, że na załadunku towar był uszkodzony, ale kierowca nie wiedział, że ma taka informację komukolwiek zgłosić.
    Odbiorca towaru odmówił jego przyjęcia, a firma zlecająca nam transport, poprosiła nas abyśmy ten towar do nich zawieźli i ostatecznie nasz klient rozładował ten towar u siebie. Rozładunek miał miejsce tam, gdyż w dniu tym załadowca towaru nie pracował i nie wiedzieli co robić dalej. Mam informację , że najprawdopodobniej będą koszty z tego tytułu, gdyż uznano ze towar uległ uszkodzeniu podczas transportu. Czu w tej sytuacji należy napisać reklamację do przewoźnika? kto w tej sytuacji może dochodzić roszczeń z tytułu odszkodowania? czy ten podmiot powinien odezwać się do naszego ubezpieczyciela czy ubezpieczyciela przewoźnika faktycznego?
    dziękuje za odpowiedź

  497. Marta pisze:

    Dzień dobry,
    Jakie dokumenty powinna przedstawić duńska firma spedycyjna, która w wyniku opóźnienia w transporcie nie otrzymała zapłaty od swojego zleceniodawcy, w związku z czym nie wypłaciła pełnego przewoźnego. Polski przewoźnik, który nie dotrzymał warunków umowy przewozu (FIX termin) zgłosił sprawę do windykacji. Czy na podstawie przepisów konwencji CMR spedycja jest uprawniona do zgłaszania szkody?
    Dziękuję za pomoc

  498. Klient pisze:

    Dzien dobry
    Przeczytalam caly blog, opisy zdarzen oraz odpowiedzi Pana Mecenasa, nie znalazlam jednak sprawy, ktora bylaby zblizona do mojej.
    Chodzi o przesylke, ktora zagubiono (UPS). Oplacilam i nadalam ja w marcu (jako firma) poprzez posrednika, brokera A.
    Paczka miala dotrzec do odbiorcy w Australii w ciagu 3-5 dni. Przesylka nie byla ubezpieczona.Niestety zostala zagubiona. Prawdopodobnie w Niemczech (ostatnie miejsce widoczne w trackingu) Klient (prywatny odbiorca) wycofal sie z zamowienia, kupil towar na miejscu.
    Zmuszeni bylismy oddac pieniadze jakie zaplacil za towar. Jestesmy w trakcie skladania reklamacji, jednak nie do konca mam jasnosc co powinna zawierac. Rozumiem, ze koszty transportu ( paczka nie dotarla do odbiorcy). Jesli chodzi o zwrot pieniedzy za towar ( droga czesc motoryzacyjna) mam watpliwosci – czy okreslenie kwoty odszkodowania powinnam zrobic na podstawie mojej faktury zakupu towaru czy tez na podstawie faktury sprzedazy, jaka wystawilam odbiorcy? Kwota jest znaczna, jesli chodzi o fakture sprzedazy wyniosla ponad 2 tys zl. Zanaczam, ze ponieslismy starte z powodu utraty zysku, oraz oczywiscie utraty towaru. Jakie przepisy prawa obowiazuja w tym przypadku ( przesylka miedzynarodowa, transport lotniczy)? Bede wdzieczna za informacje

  499. dawid pisze:

    Dzień dobry
    pobraliśmy z firmy A towar i zawieźliśmy do firmy B , tam się okazało ze towar jest uszkodzony, i nie został przyjęty.
    zwrócilismy towar do firmy A, która stwierdziła uszkodzenie towaru,- uszkodzenie towaru polegały na tym ze ulozone na palecie butelki oleju 10l były zastreczowane i sie przechyliły.Firma A tłumaczła sie tym iż kierowca musiał bardzo mocno przychamować i sie towar przechylił.
    Chciałbym nadmienić iż kierowca wiecej przewoził towaru i tylko te 3 palety sie przechyliły.
    firma A wystawiła nam obciązenie na 1700euro.
    Uważam ze towar nie byl uszkodzony-tylko zle zapakowany.czy jest możliwość uniknięcia zapłaty za ten przeładunek defaktem.
    byłbym skłonny iż podchodzi to pod wyłudzenie.

  500. BOTKI25 pisze:

    Witam, chcialam poruszyc watek uszkodzenia towaru w trakcie transportu w transporcie miedzynarodowym, pojazdem 22t. Mamy sytuacje w ktorej jestesmy zleceniodawca transportu ( spedycja bedaca we Francji) i wykonawca jest inna firma spedycyjna, w tym przypadku majaca siedzibe w Polsce. Czyli faktycznie mamy dwoch porednikow. Na dostawe przyjezdza rozsypana paleta i kolejno za nia inne poprzechylane (zle zabezpieczony towar przez przewoznika). Wiadomemu uszkodzeniu ulega towar z pierwszej palety, odbiorca odmawia rozladunku pozostalej czesci towaru, ze wzgledu na przechylenie palet, a w ostatecznosc glowny klient odmawia przyjecia towaru. Sprzedawca towaru i zleceniodawca pierwszej firmie spedycyjnej z Francji, odstepuje caly towar, tzn, ze zrzeka sie na niego. Czy firma francuska ma do tego prawo, i kto jest wowczas faktycznym wlascicielm towaru? czy zwiazku z uszkodzeniem tylko parti towaru, mozna starac sie o zwrot kosztow od firmy spedycyjnej z Polski? czy do jego podwykonawcy?

  501. Beata pisze:

    Dzień dobry,

    Co w przypadku jeśli przewoźnik nie otrzyma pieniędzy za wykonany transport, bo okazuje się, że firma A (niemiecka) sprzedała firmie B (niemieckiej) a ta firmie C(słowackiej).
    Zlecenie otrzymałam od firmy C, firma B i A umywa ręce. Problem został zgłoszony do windykacji, ale bezskutecznie.
    Czy mogę się ubiegać o odzszkodowanie ,czy tez poprostu wysłać fakturę do głównego zleceniodawcy A? Doszło do ewidentnego oszustwa, bo firma B sprzedała ładunek za 300 e a ja otrzymałam zlecenie na 100oe od firmy C.
    Jakie kroki podjąć?

  502. Marysia pisze:

    Witam,
    Panie Pawle mam pytanie odnośnie regulacji prawnych w takich Państwach jak Czechy, Węgry i Słowacja. Czy jest tam odpowiednik polskiego prawa przewozowego jak przewóz wykonuje się tylko w obrębie jednego z tych państw. A jakie regulacje są obowiązujące gdy bierze przewóz odbywa się z Polską i jednym z tych Państw?

  503. Zloty369 pisze:

    Witam możecie pomóc:
    Jakiś czas temu zamówiłem paczkę do paczkomatu Import zawsze szybko przychodziła a ostatnio od odebrania z paczkomatu odbiorczego do oddziału In post trwało 30godz. zanim ruszyła w dalszą drogę. Otrzymałem SMS z kodem ze znajduje się w paczkomacie odpiorczym i czeka na odbiór. Wyszłem ja odebrać a jakiś koleś minol mnie na ulicy mówiąc ,, dzięki za paczkę juz sobie odebrałem” i tak było faktycznie. Ja wiem kto to jest ale kogo skarżyć: jak się mogło stać ze on miał kod odbioru?
    Czy byle kto mając kod i numer telefonu może odebrać paczkę. Co mogę zrobić bo bezczelnie mi się śmieje w twarz i mówi że zawsze tak będzie

  504. Przewoznik pisze:

    Panie Mecenasie pilna sprawa, czy reklamacja i odpowiedzi na nia przerywa bieg przedawnienia??

    sytuacja wygląd atak fv z maja 2016 termin 07,2016 jednak była reklamacja odpowiedzi kończą się 06.2016 wezwanie do zapłaty 12.2016, czy jest możliwość jeszcze odzyskać należności? czy nadal ma zastosowanie termin roku czy przez reklamacje jest on wstrzymany?

  505. Mariusz pisze:

    Dzień dobry
    Mam pytanie.
    Jestem kurierem. Dostarczyłem przesyłkę pod zły adres, do firmy optycznej zamiast do ortopedycznej, znajdującej się drzwi obok. Pani, która odebrała przesyłkę po zorientowaniu się. że to pomyłka odniosła otwartą już paczkę firmie,do której paczka powinna trafić. Kolejnego dnia firma ta zgłosiła, że paczka nie jest kompletna. Mianowicie brakuje pendriva na kwotę w wysokości ok 5000zł.
    Zaznaczę, ze paczka dostarczona przeze mnie została dostarczona w nienaruszonym stanie.
    Firma kurierska zobowiązała mnie do zapłaty za omyłkowe doręczenie.

    Czy mogę żądać w tej sytuacji zwrotu od Pani, której dostarczyłem paczkę i która podpisała odbiór i odebrała paczkę w nienaruszonym stanie?

    Pozdrawiam
    Mariusz

  506. JacekP pisze:

    Witam,
    Nie znam się na prawie transportowym ale czuje , że pośrednik chce naliczyć mi dodatkowe opłaty bezprawnie. Otóż na stronie zlapkuriera.pl ( broker ) zamówiłem usługę kurierską z firmy DPD. Wskazałem rodzaj opakowania ( niestandardowe ), wymiary paczki ( 200x10x10 cm) , wagę ( 5 kg ) ze stanem faktycznym. Akurat siedziałem na chorobowym a że nie mam drukarki w domu postanowiłem, że dopłacę kilka złotych za to , żeby kurier przygotował dokumenty przewozowe ( standardowo to ja zawsze drukowałem list przewozowy dla mnie i kuriera ). Otrzymałem list przewozowy w formie elektronicznej od brokera na którym wyraźnie jest wpisana waga 5 kg. Kurier przyjechał po odbiór paczki , na jego liście ręcznym była wpisana waga 30 kg. Powiedziałem , kurierowi , że waga paczki się nie zgadza a on do mnie , że wpisał 30 kg ponieważ wszystkie paczki do 30 kg kosztują tyle samo i nie ma to większego znaczenia ważne żeby paczka tej wagi nie przekroczyła. Paczka dotarła do klienta i na tym miał być koniec. Ale…

    Po jakimś czasie przewoźnik wystawił FV brokerowi a broker przerzucił mi ją na saldo w koncie internetowym i straszy procesem windykacyjnym jeżeli nie ureguluje rachunku.
    Cytuję tytuł z historii płatności na stronie brokera:
    „Weryfikacja zamówienia nr: 558730 przesyłka ważyła 30 kg, dopłata: 40,90 zł (cena przesyłki do 31,5 kg) + 20 zł (weryfikacja przesyłki) – 35,20 zł (kwota, która została zapłacona za przesyłkę)” – do zapłaty 25,70 PLN

    Twierdzą , ze przesyłka ważyła 30 kg ( tyle ile wpisał kurier w liście przewozowym ) , weryfikacji żadnej nie było bo gdyby była to zapewne zrobili by zdjęcia i jakiś wydruk z wagi – cokolwiek świadczącego o tym , że paczka faktycznie ważyła te 30 kg. Moim zdaniem jedyna weryfikacja jak się odbyła to przez księgową ( waga z listu nie zgadzała się tabelą opłat od brokera ) i na tej podstawie wystawili FV.

    Teraz mam pytanie czy jak nie ureguluję salda na koncie i sprawa faktycznie trafi do sądu to czy mam jakieś szanse na zakończenie sprawy po mojej myśli.
    Dowody jakie mam:
    – faktury od producenta – zawierające wagę towaru , który wysłałem
    – zaświadczenie o zawartości przesyłki od klienta , który odebrał towar
    – list przewozowy elektroniczny od brokera , który zawierał faktyczne dane o przesyłce , którą nadałem

    Przeciwko mnie:
    – Podpisałem ręczny list przewozowy od kuriera z wpisaną wagą 30 kg 🙁

    Podsumowując wydaje się że firma DPD nie przeprowadziła żadnej weryfikacji fizycznej mojej przesyłki bo gdyby tak było wykazała by ona max 5 kg , pomylić się mógł kurier ( zbyt mała wiedza o cenach za przesyłki wystawionych od brokera ) lub zabrakło przekazu informacji między brokerem a przewoźnikiem. Jedyna moja wina jest taka, że zaufałem na słowo kurierowi i podpisałem list.

    Czy w tej sytuacji mam jakieś szanse w sądzie na wygraną ( uchylenie się od zapłaty i ewentualnie zwrot kosztów rozprawy ). Jeśli czyta to jakiś prawnik , który uważa , że mam szansę na wygraną proszę o kontakt jacekpajer85@gmail.com .
    Pozdrawiam

  507. jola pisze:

    Witam Panie Pawle,
    w jednym z wcześniejszych komentarzy napisał Pan: „Brak odpowiedzi nie jest równoznaczny z uwzględnieniem reklamacji. Przepis rozporządzenia w tym zakresie wprowadza w błąd” Odnosiło sie to do : § 10.
    Nieudzielenie przez przewoźnika odpowiedzi na reklamację w wymaganym terminie skutkuje uwzględnieniem reklamacji./ Rozporządzenia Reklamacyjnego. Proszę o komentarz dotyczący stwierdzenia, że ten przepis reklamacji wprowadza w błąd. Na jakie inne przepisy można się odnieść w chwili przekroczenia terminu 30 dni w przypadku reklamacji

  508. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ gość

    W takiej sytuacji istnieje duże prawdopodobieństwo zastosowania art. 29 CMR i zniesienia limitu odpowiedzialności przewoźnika. W orzecznictwie regularnie przyjmuje się, że jeśli przewoźnik sam dokonuje przeładunku przesyłki w swoich magazynach logistycznych i nie jest w stanie określić, co się stało z przesyłką, odpowiada w sposób nieograniczony.

  509. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ RS

    Przepisy w ogóle nie przewidują trybu odwoławczego, w związku z czym przewoźnik w ogóle nie ma obowiązku odpowiedzieć na takie odwołanie. Nie jest to traktowane jako nowa reklamacja, gdyż skutek reklamacji jest osiągnięty tylko za pierwszym razem.

    Zwracam też uwagę, iż wbrew brzmieniu rozporządzenia przekroczenie terminu na udzielenie odpowiedzi na reklamację nie wywołuje żadnych skutków prawnych, gdyż w tym zakresie rozporządzenie jest sprzeczne z przepisami prawa przewozowego.

  510. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Aga

    Jeśli to był zakup konsumencki, to odpowiedzialność spoczywa na sprzedawcy, gdyż ryzyko uszkodzenia przesyłki w transporcie obciąża właśnie jego.

    Niezależnie od powyższego w każdym wypadku przysługuje roszczenie do przewoźnika. Jeśli przesyłka była dostarczona na podstawie jednego listu przewozowego od miejsca załadunku do miejsca przewozu, można mówić o przewozie sukcesywnym. Wówczas ma Pani roszczenia zarówno do pierwszego przewoźnika jak i do ostatniego przewoźnika (czyli A i C). Jeśli nie był to przewóz sukcesywny, może Pani z całą pewnością domagać się roszczeń od przewoźnika A jako odbiorca przesyłki. Istnieją poglądy w doktrynie, że również do B i C, ale ja się z tym osobiście nie zgadzam, więc takiej drogi bym nie rekomendował.

  511. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ magda

    Jeśli nie było zastrzeżeń na załadunku, istnieje domniemanie, że przesyłka została przyjęta w należytym stanie. Domniemanie to można obalić i udowodnić, że przesyłka była już wtedy uszkodzona, ale z reguły jest to bardzo trudne, a czasem wręcz niemożliwe. Jeśli przesyłka nie została odebrana przez odbiorcę, roszczenia z tytułu umowy przewozu przysługują nadawcy czyli podmiotowi zlecającemu przewóz. Ma on wówczas roszczenia do Państwa jako pierwszego przewoźnika, chyba że miał miejsce przewóz sukcesywny – w transporcie międzynarodowym – wówczas może dochodzić roszczeń zarówno wobec pierwszego jak i wobec ostatniego przewoźnika – w tym wypadku do Państwa i Państwa podwykonawcy.

    Powinni więc Państwo skierować reklamację do swojego podwykonawcy.

  512. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marta

    Podstawowym warunkiem domagania się roszczeń z tytułu opóźnienia jest zgłoszenie pisemnych zastrzeżeń co do terminu dostawy w terminie 21 dni od dostarczenia przesyłki. Brak tych zastrzeżeń sprawia, że roszczenia wygasają i nie można ich dochodzić (art. 30 ust. 3 CMR).

    Co do dokumentacji to trudno wskazać jakieś konkrety bez znajomości charakteru szkody. Muszą to być dokumenty wskazujące, że szkoda rzeczywiście wystąpiła np. koszty przestoju produkcji lub oczekiwania pracowników. Z całą pewnością nie wystarczy same obciążenie ze strony klienta spedycji, gdyż ono dowodzi tylko tego, że spedycja została obciążona, a nie tego, że szkoda wystąpiła i obciążenie było zasadne.

  513. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Klient

    Przede wszystkim gratulują wytrwałości przy czytaniu całego bloga 🙂

    Co do pytania to w sytuacji całkowitego zaginięcia przesyłki bez wyjaśnienia w jakich okolicznościach do tego doszło, wydaje się, że zastosowanie będą miały przepisy o wyłączeniu limitu odpowiedzialności przewoźnika. Mogą się więc Państwo domagać nie tylko kosztów zakupu, ale również utraconego zysku czyli w praktyce wartości faktury sprzedażowej.

  514. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ dawid

    W opisywanej sytuacji najprawdopodobniej towar był źle zapakowany, gdyż powinien on uwzględniać różne zdarzenia drogowe w tym gwałtowne hamowanie. Dlatego należy odrzucić roszczenia drugiej strony, zwłaszcza, że kwota 1700 EUR za przechylenie towaru też wydaje się wzięta z kapelusza.

  515. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ BOTKI25

    Generalnie nie ma regulacji, które zmuszają przewoźnika do przyjęcia towaru uszkodzonego w transporcie w zamian za zapłatę jego ceny. To wyłącznie dobra wola przewoźnika. Jeśli uszkodzony towar jest coś wart, jego wartość obniża wysokość należnego uprawnionemu odszkodowania. Dopóki więc przewoźnik nie zgodzi się na zakup towaru, jego właścicielem pozostaje nadawca.

    Co do możliwości dochodzenia roszczeń, to kluczowe jest, czy w tej sytuacji miał miejsce przewóz sukcesywny w rozumieniu art. 34 CMR, czy też nie. Jeśli tak, to można domagać się odszkodowania od pierwszego przewoźnika (spedycja we Francji) oraz od ostatniego przewoźnika, który wykonywał przewóz. Jeśli przewozu sukcesywnego nie było, roszczenia można skierować tylko do pierwszego przewoźnika.

  516. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Beata

    Generalnie nie ma możliwości domagania się należności ani od A, ani od B, gdyż umowę przewozu zawarła Pani tylko z firmą C. Fakt, że było to ewidentne oszustwo, nie wpływa na zakres odpowiedzialności A i B. Jedyną możliwością dochodzenia dodatkowych roszczeń jest skierowanie żądania do odbiorcy przesyłki na podstawie art. 51 pr. przew., jeśli był to przewóz krajowy lub art. 13 ust. 2 CMR jeśli był to przewóz międzynarodowy. W tym ostatnim wypadku jednak warunkiem dochodzenia roszczeń od odbiorcy jest wcześniejsze wpisanie do listu przewozowego wysokości należnego przewoźnikowi frachtu. Brak takiego zapisu uniemożliwia obciążenie odbiorcy.

  517. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marysia

    W tych krajach również istnieją wewnętrzne przepisy regulujące przewóz. Nie jest jednak powiedziane, że do przewozu na terenie tych krajów zastosowanie znajdą te przepisy. Zgodnie z przepisami rozporządzenia Rzym I decydującego o tym, które prawo jest właściwe do umowy przewozu, co do zasady bierze się pod uwagę prawo przewoźnika, jeśli w tym samym kraju jest m.in. siedziba nadawcy. Jeśli więc zlecenie do polskiego przewoźnika było z polskiej firmy, obowiązuje polskie prawo przewozowe. Jeśli nie, to liczy się miejsce dostawy, czyli rzeczywiście prawo kraju, w którym jest wykonywany przewóz.

  518. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Zloty 369

    Generalnie to przewoźnik powinien udowodnić, że wydał przesyłkę osobie uprawnionej. Nie wiem, czy przy paczkomacie są kamery, to potwierdzą, że nie odebrała osoba uprawniona. Przewoźnik musiałby udowodnić, że podaliśmy kod osobie nieuprawnionej, co raczej nie jest możliwe. Dlatego należy wnieść reklamację do przewoźnika.

  519. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przewoźnik

    Jeśli przewóz miał charakter krajowy, wezwanie do zapłaty zawiesza bieg terminu przedawnienia do czasu uzyskania odpowiedzi na wezwanie, nie dłużej niż 3 miesiące. W transporcie międzynarodowym wezwanie przewoźnika do zapłaty frachtu nie zawiesza biegu terminu przedawnienia. Natomiast reklamacja wobec przewoźnika zawiesza przedawnienie do czasu uzyskania odpowiedzi bez limitu długości zawieszenia.

  520. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Mariusz

    Przede wszystkim w sprawie w ogóle nie jest pewne, czy ponosi Pan odpowiedzialność za zagubienie przesyłki. Nie wiadomo bowiem, czy rzeczywiście odbiorca ma podstawy do dochodzenia roszczeń od przewoźnika. Jeśli nie zgłosił od razu braku pendrive po otrzymaniu przesyłki, a dopiero następnego dnia, mogło dojść do utraty przez niego roszczeń. Nawet jeśli roszczenia nie wygasły, to on powinien udowodnić, że na pewno pen drive nie został zagubiony po odbiorze przesyłki.

    Jeśli będą w stanie to zrobić, to będą podstawy do obciążenia przewoźnika, ale niekoniecznie już do obciążenia Pana. Pracodawca musiałby udowodnić, że do zagubienia pendriva doszło w firmie optycznej, co może być niemożliwe. Tylko jeśli dałby radę to zrobić, poniósłby Pan odpowiedzialność. A wówczas można wystąpić z regresem do tej firmy.

  521. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ JacekP

    Jeśli ma Pan dowody na wagę towaru, to powinno przesądzać sprawę. Ale w tym wypadku może wcale nie chodzić o wagę rzeczywistą, ale o wagę gabarytową. W regulaminach firm kurierskich często znajdują się bowiem zapisy, że w przypadku paczek o niestandardowych wymiarach wagę oblicza się inaczej i sam wymiar paczki może spowodować naliczenie dodatkowych opłat.

  522. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ jola

    Rozporządzenie może tylko i wyłącznie określać postępowanie reklamacyjne, a nie przesądzać o odpowiedzialności przewoźnika. Ustawa nie wprowadza zaś takiego skutku jak uwzględnienie roszczeń przez nierozpatrzenie reklamacji. Z tego względu rozporządzenie jako wykraczające w tym zakresie poza materię, którą może regulować, jest bezskuteczne.

  523. Przewoznik pisze:

    witam, od kiedy liczymy termin roku jeżeli chodzi o usługi transportowe, kiedy mija ten rok przedawnienia? od usługi czy od fv od kiedy jest początek ???

  524. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    W transporcie krajowym termin przedawnienia to rok od terminu płatności wynikającego z umowy. W transporcie międzynarodowym to 15 miesięcy od daty zawarcia umowy.

  525. anna pisze:

    witam,
    mam pytanie odnośnie nastepującej sprawy.
    Oddałam samochód 13,6 plandeke do dyspozycji pewnej firmie która w moim imieniu szukała dla niego zleceń, dysponujac autem i czasem kierowcy.
    człowiek ten brał zlecenia z wymianą palet, były one brane bezposrednio na nas wiec i wszystkie konsekwencje braku zwrotu palet lub pobrania niewłasciwego kwitu spadły na nas. ten pan pracował za procent od frachtu i teraz domaga się zapłaty mimo iz jego praca nie była należycie wykonana. bo o ile obrót jakis tam był wygenerował przy tym ogromne koszt i domaga sie od nas zapłaty. czy to rządanie jest zasadne?

  526. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ anna

    Dużo zależy od okoliczności. Czy była uzgadniana z Państwem wymiana palet, jak była skonstruowana umowa z pośrednikiem itp. Bez znajomości dokumentów trudno coś więcej powiedzieć.

  527. Przewoznik pisze:

    Witam Panie Mecenasie w Panu nadzieja, transport międzynarodowy z Włoch na Niemcy .staliśmy 3 dni na załadunku okazało się ze nie ma dla nas towaru na numer referencyjny jest nieprawidłowy i nie załadują nas, podczas całej sytuacji zapewniano nas o pokryciu kosztów o zapłacie za całość. Obecnie spedycja milczy. Nikt nie odbiera telefonu. na transie nie odpisują. Na podstawie jakich art. z konwencji ,mogę ubiegać się o zapłatę, jak wystawić notę, chce na całość frachtu gdyż straty sa ogromne ,
    z góry dziękuję

  528. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przewoznik

    Kwestia odpowiedzialności za niepodstawienie ładunku w ogóle nie jest opisana w Konwencji CMR. Stosujemy tu przepisy ogólne prawa właściwego dla danej umowy. Jeśli zleceniodawcą była polska firma, stosujemy prawo polskie czyli kodeks cywilny, a konkretnie art. 471 k.c.

  529. Przewoznik pisze:

    tak to jest firma polska. poniosłam ogromne straty ponieważ przestój 3 dni we Włoszech ,brak możliwości jazdy i zarobku przy kosztach stałych plus utrata zarobku ponieważ mogłabym jechać i zarabiać. Czytałam gdzieś ale nie mogę znaleźć ze właśnie za odwołanie zlecenia w sensie za odwołanie ładunku przewoźnik może ubiegać się o zapłatę. czy to właśnie z tego art. wyżej? czy jest jeszcze jakiś? Jak wyliczyć kwotę? czy mogę podać kwotę całości frachtu? Czy musze wyliczać stratę czy mogę podać utracony zysk z tego zlecenia?

  530. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przewoźnik

    To jest podstawowy przepis stanowiący podstawę do dochodzenia odszkodowania za szkodę z tytułu nienależytego wykonania zobowiązania. Generalnie należy się cały fracht pomniejszony o korzyści odniesione z tytułu tego, że się przewozu nie wykonało np. brak zużycia paliwa, opłat drogowych itp.

  531. Przewoznik pisze:

    a jak mogę ustalić wlasciwosc sadu dla mnie wg mojej siedziby ustalić na co się powołac

  532. NOWY pisze:

    witam, gdzie można szukac podstawy prawnej ze warunkiem wystawienia fv za usuge transportowa jest dok CMR bądź list czyli dokument potwierdzający wykonanie tej uslugi

  533. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przewoźnik

    Roszczenie o odszkodowanie z tytułu niewykonania umowy można skierować do sądu właściwego dla miejsca wykonania umowy. W tym wypadku jednak nie dochodzi się wynagrodzenia, gdyż umowa nie została wykonana, lecz odszkodowanie, więc pewnie nie będzie możliwe skierowanie sprawy do sądu właściwego dla przewoźnika. Dodatkowo zwykle w zleceniu transportowym są postanowienia, że wszelkie spory rozpoznaje sąd właściwy z uwagi na siedzibę zleceniodawcy.

  534. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Nowy

    Nie ma takiego przepisu. Warunkiem wystawienia faktury jest wykonanie usługi, a to może być udowodnione w dowolny sposób.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.