Paweł Judek

radca prawny

Autor bloga jest radcą prawnym, partnerem w kancelarii Działyński i Judek Spółka Partnerska Radców Prawnych z siedzibą w Poznaniu. Od wielu lat specjalizuje się w prawie transportowym i prowadzeniu sporów sądowych. [Więcej]

Co kupujący ubezpieczenie transportowe wiedzieć powinien

Polska branża transportowa to kilkadziesiąt tysięcy podmiotów, które na co dzień mają do czynienia z towarami o wartości setek tysięcy, a czasami i milionów złotych.

Biorąc pod uwagę, że zwykle wynagrodzenie przewoźników stanowi tylko niewielki ułamek wartości ładunku, rzeczą nieodzowną jest posiadanie odpowiedniego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej czy to przewoźnika czy spedytora.

Niestety specyfiką polskiego rynku ubezpieczeń transportowych jest dość niski poziom jakości produktów oferowanych ubezpieczonym, który dopiero niedawno zaczął się powoli podnosić.

Ogólne warunki ubezpieczeń wciąż najeżone są licznymi wyłączeniami, a czasem wręcz pułapkami zastawionymi na nieświadomych ubezpieczonych.

Warto więc przy zakupie ubezpieczeń zwracać uwagę m.in. na kwestie omówione poniżej.

Spedytor czy przewoźnik

W branży transportowej panuje błędne przekonanie, że spedytorem jest każdy, kto nie ma własnych środków transportu, podczas gdy o statusie spedytora decyduje wyłącznie rodzaj zawartej umowy, a zdecydowana większość spedytorów jest nimi wyłącznie we własnym mniemaniu. Stąd też kupując ubezpieczenie OC spedytora warto zbadać, czy rzeczywiście ma się taki status.

Niestety zakład ubezpieczeń uczyni to za spedytora, ale dopiero na etapie decyzji w przedmiocie wypłaty odszkodowania, najczęściej uznając, że umowa zawarta przez spedytora nie jest umową spedycji, a zatem szkoda nie podlega ubezpieczeniu.

Prawne aspekty wykonywania przewozów dla sieci handlowych

Wielu przewoźników bezpośrednio bądź pośrednio wykonuje przewozy na rzecz dużych sieci handlowych. Ich pozycja na rynku i wynikająca stąd przewaga negocjacyjna sprawiają, że narzucone przez sieci zasady wykonywania przewozów bywają niezwykle rygorystyczne dla przewoźników.

Nie zawsze jednak te zasady pozostają w zgodności z obowiązującym prawem.

Z punktu widzenia sieci handlowych dostawy realizowane przez przewoźników powinny odznaczać się nadzwyczajną terminowością oraz skrupulatnym dotrzymywaniem wszelkich wymogów jakościowych.

Przewozy powinny być przy tym wykonywane w taki sposób, aby w jak najmniejszym stopniu zakłócać pracę sieci handlowych, więc każde odstępstwo od tej normy może powodować skutki często nieadekwatne do skali naruszenia, którego dopuścił się przewoźnik.

W wielu wypadkach przewoźnicy w imię zachowania dobrej współpracy z daną siecią handlową godzą się na rygorystyczne wymogi.

Warto jednak wiedzieć, w jakich sytuacjach rygory te mają oparcie w przepisach prawa, a w jakich stanowią wykorzystywanie silniejszej pozycji ekonomicznej sieci handlowych.

Kary za nieterminowe dostawy

Terminowość dostaw przy dostawach do sieci handlowych jest niezwykle istotna, więc zleceniodawcy tego rodzaju przewozów – czy to sieci handlowe, czy ich dostawcy – starają się ją wymusić na różne sposoby.

Jedną z bardziej popularnych metod jest zastrzeganie w umowach kar umownych z tytułu opóźnienia w dostawie. Wykazywanie wysokości szkody wynikającej z opóźnienia jest z reguły zadaniem bardzo trudnym, więc przewidziana w umowie kara znacząco ułatwia stosowanie sankcji wobec nierzetelnego przewoźnika. Analizując skuteczność takich zapisów należy mieć na uwadze kilka aspektów.

Ostatni dzień na skargę o wznowienie postępowania w sprawach o ryczałty

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego stwierdzający, że przepisy, w oparciu o które kierowcy dochodzili roszczeń z tytułu zaległych ryczałtów za noclegi, daj wielu przewoźnikom podstawę do wzruszenia zakończonych już prawomocnie postępowań.

Dla tych, którzy czekali ze złożeniem stosownych skarg do za pięć dwunasta, garść informacji, jak można odzyskać niesłusznie wypłacone ryczałty.

Wyrok Trybunału

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24.11.2016 r. uznał za niekonstytucyjne przepisy stanowiące podstawę dochodzenia roszczeń przez kierowców o zaległe ryczałty za noclegi tj. art. 21a ustawy o czasie pracy kierowców w związku z art. 77(5) par. 2, 3 i 5 k.p. w związku z przepisami odpowiednich rozporządzeń o stawkach za podróże służbowe z 2002 i 2013 r. Wyrok został opublikowany w Dzienniku Ustaw w dniu 29.12.2016 r.

W większości wypadków sprawy wytoczone przez kierowców nie były jeszcze zakończone, więc sądy, uwzględniając wyrok Trybunały, oddalały powództwa. W wielu wypadkach powodowie sami zaś cofali powództwa, uznając, że dalsze prowadzenie procesu nie ma sensu.

Zabezpieczenie roszczeń przeciwko producentom ciężarówek

Przedawnienie może być istotnym czynnikiem w dochodzeniu roszczeń odszkodowawczych przeciwko producentom ciężarówek uczestniczących w zmowie cenowej. Mimo że do czasu opublikowania decyzji Komisji złożenie pozwu przeciwko nim będzie raczej niemożliwe, już teraz można zadbać o zabezpieczenie swoich roszczeń i przerwanie biegu terminu przedawnienia.

W poprzednim wpisie Szansa na odszkodowanie od producentów ciężarówek wskazywałem, że w odniesieniu do części roszczeń po stronie producentów może pojawić się zarzut przedawnienia. Dotyczy to wszystkich roszczeń związanych z zakupem pojazdów w drugiej połowie 2006 r. i wcześniej. Z punktu widzenia poszkodowanych kluczowe jest zatem podjęcie działań zmierzających do przerwania biegu przedawnienia. Najprostszym sposobem byłoby skierowanie pozwu do sądu, ale to jeszcze przez jakiś czas nie będzie możliwe z uwagi na brak wystarczających danych pozwalających na jego przygotowanie, zwłaszcza w kwestii wysokości dochodzonego odszkodowania. Warto więc skorzystać z alternatywnej możliwości istniejącej w polskim systemie prawnym.

Czy polskie sądy mają jurysdykcję?

Podstawową kwestią wymagającą rozstrzygnięcia jest jednak w pierwszym rzędzie to, czy polskie sądy w ogóle są uprawnione do rozpoznawania spraw przeciwko producentom ciężarówek. Kwestie te reguluje rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 1215/2012 z dnia 12 grudnia 2012 r. w sprawie jurysdykcji i uznawania orzeczeń sądowych oraz ich wykonywania w sprawach cywilnych i handlowych. Zgodnie z podstawową zasadą wyrażoną w art. 4 ust. 1 rozporządzenia, sprawy powinny być rozpoznawane w sądzie w kraju, w którym znajduje się siedziba pozwanego.

W tym przypadku kierowanie się tą zasadą stanowiłoby problem dla polskich poszkodowanych. Jak wynika bowiem z informacji Komisji, żaden z podmiotów, którego dotyczy decyzja, nie ma siedziby na terenie Polski.

Włoska płaca minimalna dotknie również przewoźników

Włochy są po Niemczech i Francji kolejnym krajem, który wprowadza minimalną stawkę wynagrodzenia dla pracowników obejmującą również kierowców wykonujących usługi transportowe. Na szczęście będzie miała ona zastosowanie wyłącznie do przewozów kabotażowych.

Na wstępie wypada przeprosić za długi czas bezczynności na blogu. Paradoksalnie jego popularność i w związku z tym spora ilość wyzwań zawodowych w ostatnich miesiącach połączona z koniecznością funkcjonowania również w innych obszarach życia sprawiła, że na pisanie czasu już nie starczało. Mam jednak szczere postanowienie poprawy i tak długa nieobecność już nie powinna wystąpić 🙂

Ale ad rem 🙂

Dekret obejmie przewozy kabotażowe

W dniu 17 lipca 2016 Prezydent Republiki Włoskiej wydał dekret nr 136/2016 implementujący Dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/67/UE z dnia 15 maja 2014 r. w sprawie egzekwowania dyrektywy 96/71/WE dotyczącej delegowania pracowników w ramach świadczenia usług, zmieniającą rozporządzenie (UE) nr 1024/2012 w sprawie współpracy administracyjnej za pośrednictwem systemu informacji na rynku wewnętrznym („rozporządzenie w sprawie IMI”). Dekret został opublikowany w Dzienniku Urzędowym Republiki Włoskiej w dniu 21 lipca 2016 r. i zgodnie z art. 27 dekretu wszedł w życie w dniu 22 lipca 2016 r.

Jak się bronić przed roszczeniami kierowców w sprawach o ryczałty za noclegi

Uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 2014 r. stwierdzająca, iż kierowcy mają prawa do ryczałtu za noclegi, nawet jeśli zapewniono im nocleg w kabinie pojazdu, spowodowała wszczęcie bardzo dużej liczby postępować o wypłatę zaległych ryczałtów.

Warto wiedzieć jak się przed tymi roszczeniami bronić.

Moc prawna uchwały

Polskie prawo w przeciwieństwie do systemu common law nie jest prawem opartym na precedensie. Oznacza to, że pojedyncze orzeczenia Sądu Najwyższego nie mają charakteru norm prawnych, które powinny być przestrzegane przez inne sądy. Podobnie jest z przywołaną uchwałą z 12 czerwca 2014 r.

Ustawa o Sądzie Najwyższym przewiduje, co prawda, możliwość, by skład 7 sędziów postanowił o nadaniu uchwale mocy zasady prawnej – wówczas każdy skład Sądu Najwyższego rozpoznający podobną sprawę musi się do tej zasady stosować, a odstąpienie od niej wymaga uchwały pełnej izby Sądu Najwyższego.

Trybunały nadzieją przewoźników w sprawach o ryczałty za noclegi

Już od roku przewoźnicy borykają się z problemem, który sprawił, że wielu z nich poważnie obawia się bankructwa swojej firmy. 12 czerwca 2014 r. Sąd Najwyższy wydał uchwałę, w której uznał, iż kierowcom należy się ryczałt za nocleg, nawet jeśli mieli możliwość spania w kabinie pojazdu, a do tego ryczałt ten nie może być niższy niż określony w przepisach rozporządzenia, choćby regulamin wynagradzania czy umowa o pracę stanowiły inaczej.

Od tego czasu zaczęła się prawdziwa fala pozwów kierowców przeciwko przewoźnikom, a sądy najczęściej w swoich wyrokach opierają się na wspomnianej uchwale.

Na szczęście dla przewoźników pojawiła się nadzieja na odwrócenie niekorzystnego trendu – sprawami ryczałtów zajmą się Trybunał Konstytucyjny i Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Trybunały nadzieją przewoźników w sprawach o ryczałty za noclegi

Pytanie prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości UE

W zeszłym tygodniu ku mojemu zdziwieniu prawie zupełnie bez echa przeszła niezwykle istotna informacja prasowa – wrocławski sąd pracy rozpoznający sprawę roszczeń kierowcy o ryczałty za noclegi w kabinie pojazdu zwrócił się z pytaniem prejudycjalnym do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na podstawie art. 267 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

Na czym polega takie pytanie?

Otóż każdy sąd rozpoznający sprawę ma prawo zwrócić się do Trybunału Sprawiedliwości UE z zapytaniem o wykładnię prawa europejskiego, jeśli ta jest konieczna do wydania rozstrzygnięcia przez sąd a Trybunał takiej wykładni zobowiązany jest udzielić.

Co więcej jeśli kwestia odpowiedniej interpretacji prawa unijnego jest podniesiona w sądzie, od którego orzeczeń nie przysługuje odwołanie, sąd ma nie tylko prawo ale wręcz obowiązek z takim pytaniem wystąpić.

MiLoG przed polskim sądem pracy

Niemiecka ustawa o płacy minimalnej z dnia 11 sierpnia 2014 r. (Mindestlohngesetz – MiLoG) ze zrozumiałych względów od początku tego roku zaprząta głowę zdecydowanej większości polskich firm transportowych.

Brak jasności nowej regulacji i niewiadomy zakres jej zastosowania sprawiają, że polscy przewoźnicy nie mają pewności, w jaki sposób poruszać się w nowej rzeczywistości i jakie konsekwencje mogą ponieść w przypadku popełnienia błędu.

Publikacje w prasie branżowej i wypowiedzi przedstawicieli organizacji transportowych koncentrują się przede wszystkim na potencjalnych karach nakładanych przez niemieckie organy celne, które mogą sięgnąć nawet 500.000 Euro.

Dużo bardziej prawdopodobne zagrożenie nadejdzie jednak raczej z zupełnie innego kierunku – z roszczeniami zaczną występować polscy kierowcy.

MiLoG przed polskim sądem pracy

MiLoG to nie tylko przepisy administracyjne, ale też przepisy prawa pracy

Przepisy MiLoG w dużym stopniu koncentrują się na obowiązkach administracyjnych podmiotów, do których są skierowane. Stąd konieczność rejestracji pracowników wykonujących pracę na terenie Niemiec, wskazywania ich miejsca pobytu, tłumaczenia na niemiecki dokumentów pracowniczych itp.

Takie postanowienia powodują jednak, że wypaczeniu ulega optyka patrzenia na całą ustawę – znaczna część osób uważa ją za zestaw nakazów administracyjnych, za których przestrzeganie odpowiada się wyłącznie przed niemieckimi organami.

Kara umowna musi być precyzyjnie określona

Kary umowne są codziennością branży transportowej. Zdecydowana większość umów przewozu zawiera postanowienia, w myśl  których za określone zachowania przewoźników zleceniodawcy mają prawo nałożyć kary.  

Nie zawsze jednak umowy te pozostają w zgodności z obowiązującym prawem.

Niedawno w sprawie, w której miałem okazję uczestniczyć, Sąd Okręgowy w Poznaniu wskazał, jak nie powinno formułować się zapisów o karach umownych.

Miłe złego początki

Sprawa jakich wiele. Zleceniodawca prowadził z przewoźnikiem dyskusję poprzez komunikator jednej z giełd transportowych, w trakcie której uzgodniono, że przewoźnik wykona przewóz z jednej miejscowości do drugiej za określoną kwotę.

Następnie zleceniodawca przesłał mailem szczegółowe warunki zlecenia. Przewoźnik nie potwierdził ich otrzymania ani akceptacji, choć poza sporem było, iż mail taki do niego dotarł.

Konwencja CMR w przewozie krajowym?

Wczoraj jedna z Czytelniczek w korespondencji mailowej zadała interesujące pytanie: czy strony mimo realizacji transportu tylko na terenie kraju, mogą w drodze warunków zlecenia transportowego umówić się, że kwestię przedmiotowego transportu regulować będą przepisy Konwencji CMR,  a nie ustawa.

Kwestia jest na tyle istotna, że uznałem, iż warto odpowiedzią podzielić się również z innymi odwiedzającymi bloga.

Co stanowią przepisy

W braku umowy stron sprawa jest klarowna. Prawo przewozowe w art. 1 wskazuje, iż stosuje się je do wszystkich umów o przewóz osób i rzeczy z wyjątkiem transportu morskiego, lotniczego i konnego. Bez wątpienia więc wszystkie krajowe przewozy drogowe podlegają prawu przewozowemu.

Z kolei art. 1 Konwencji CMR stanowi, iż ma ona zastosowanie do przewozów, w których miejsce załadunku i rozładunku znajdują się w różnych krajach, z których co najmniej jeden musi być stroną Konwencji (a jest tych krajów całkiem sporo, co widać na załączonej mapce).

Przewijanie do góry