Czy dietę i ryczałt za nocleg można zaliczyć do niemieckiej płacy minimalnej?

Euro currencyOd początku roku polscy przewoźnicy wciąż nie bardzo wiedzą na czym stoją. Niemiecka ustawa o płacy minimalnej dotykająca ich bardzo znacznej części została jak na razie zawieszona tylko w odniesieniu do tranzytu. Niemieckie organy zamierzają ją natomiast egzekwować w stosunku do kabotażu i transportu międzynarodowego do i z Niemiec. Pojawia się pytanie, jakie jest w świetle niemieckiej ustawy wynagrodzenie polskich kierowców i o ile musiałoby zostać podniesione, żeby spełniać jej wymogi. W szczególności kluczowa staje się kwestia, czy na poczet minimalnego wynagrodzenia można zaliczyć należności kierowcy z tytułu podróży służbowej.

Disclaimer 🙂

Podobnie jak w poprzednim wpisie muszę z góry zaznaczyć, że przedstawione poniżej poglądy wynikają z mojej analizy przepisów oraz informacji uzyskanych przez kancelarię od niemieckich instytucji. Nie stanowią one jednak oficjalnej wykładni prawa, która będzie dopiero tworzona przez niemieckie i europejskie organy administracyjne i sądownicze.

Obecna płaca polskiego kierowcy: minimalnie 2,48 EUR brutto za godzinę?

Ustawa o płacy minimalnej z dnia 11.08.2014 r. (MiLoG) jest we wspomnianej kwestii raczej enigmatyczna i nie określa, jakie składniki wynagrodzenia pracownika wykonującego pracę na terenie Niemiec są zaliczane do płacy minimalnej. Ogranicza się tylko do stwierdzenia w par. 1 ust. 2, że od stycznia 2015 r. płaca ta wynosi 8,50 EUR brutto za godzinę.

Minimalna płaca w Polsce zgodnie z najnowszym rozporządzeniem Rady Ministrów wynosi 1.750 zł brutto miesięcznie. Biorąc pod uwagę ilość dni w poszczególnych miesiącach i dni ustawowo wolne od pracy, średnio miesięcznie pracownik powinien przepracować 168 godzin (2016 godzin w 2015 r. / 12 miesięcy). Minimalne wynagrodzenie w Polsce w 2015 r. wynosi więc 10,42 zł brutto za godzinę.

Jak przeliczyć to na euro? Konieczne jest zastosowanie kursu obliczonego w sposób przewidziany w art. 107 rozporządzenia Rady (EWG) nr 574/72 z dnia 21.03.1972 r. w sprawie wykonania rozporządzenia (EWG) nr 1408/71 w sprawie stosowania systemów zabezpieczenia społecznego do pracowników najemnych i ich rodzin przemieszczających się we Wspólnocie (tak, UE ma wybitny talent do tworzenia krótkich nazw aktów prawnych 😉 )

Obecnie przelicznik ten stworzony w oparciu o kurs z października 2014 r. wynosi 4,20664 zł za 1 EUR i obowiązuje w pierwszym kwartale 2015 r.

Oznacza to, że polskie wynagrodzenie minimalne w 2015 r. wynosi 2,48 EUR brutto za godzinę. Tyle więc co najmniej w świetle MiLoG zarabiają kierowcy zatrudnieni u polskich przewoźników.

Biorąc pod uwagę, że wynagrodzenie zasadnicze polskich kierowców zwykłe oscyluje właśnie w granicach płacy minimalnej, wzięcie pod uwagę tylko tego wynagrodzenia, oznaczałoby, że polscy przewoźnicy muszą dopłacić kierowcom kwotę ponad 6 EUR brutto za godzinę pracy w Niemczech. W skrajnych przypadkach mogłoby to być nawet ponad 1.000 EUR brutto miesięcznie.

 Czy raczej 5,41 EUR brutto za godzinę?

Wynagrodzenie zasadnicze to jednak nie jedyne środki otrzymywane przez polskich kierowców. Praktyka w branży transportowej jest taka, że główne wynagrodzenie kierowcy otrzymują w postaci należności z tytułu podróży służbowych, w szczególności diet i ryczałtów za noclegi. Z tego względu zwróciliśmy się do niemieckiego Centrum Informacji Celnej (Informations- und Wissensmanagement Zoll Zentrale Auskunft) oraz niemieckiego Ministerstwa Pracy z zapytaniem, czy w przypadku wypłacania kierowcy zryczałtowanej kwoty z tytułu podróży służbowej do Niemiec, której wysokość w żaden sposób nie zależy od poniesionych przez niego kosztów, a kierowca nie musi wykazywać tych kosztów, kwota taka może być uważana za składnik jego minimalnego wynagrodzenia w rozumieniu MiLoG.

Obie instytucji w ciągu kilku dni udzieliły odpowiedzi – jak bardzo doświadczenia z niemieckimi organami różnią się od moich wspomnień z podobnych kontaktów z polskim Ministerstwem Transportu czy Głównym Inspektoratem Transportu Drogowego. Pierwsze odezwało się Centrum Informacji Celnej odsyłając do wyczerpującej informacji zawartej na stronie internetowej. Następnie odpowiedź nadeszła z Ministerstwa Pracy, w której wskazano, iż koszty żywności / diety lub dodatki z tytułu delegacji nie są zaliczane do płacy minimalnej w takim zakresie, w jakim stanowią zwrot rzeczywiście poniesionych przez delegowanego pracownika kosztów delegacji. Ministerstwo również odesłało nas do tej samej strony internetowej zawierającej bardziej szczegółowe informacje.

Sama strona internetowa istotnie porusza interesujące nas zagadnienie. W omówieniu poszczególnych składników wynagrodzenia kierowcy, które można bądź nie zaliczyć do płacy minimalnej, znalazło się m.in. zdanie bardzo zbliżone do tego, które zawierała odpowiedź Ministerstwa Pracy:

Również przewidziany często w prawie innych krajów dodatek za delegację w takim zakresie, w jakim stanowi on zwrot rzeczywiście poniesionych przez pracownika delegowanego kosztów delegacji, nie jest zaliczany do płacy minimalnej.

W tym wypadku jednak zawarto bardziej szczegółowe wytyczne. Stwierdzono bowiem, iż:

Jeśli pracodawca wypłaca pracownikowi łączną sumę, w której zawarte są kwoty, którymi pracownik sam winien opłacać swoje koszty zakwaterowania i wyżywienia, od łącznej sumy należy odjąć najniższą kwotę na zakwaterowanie i wyżywienie wynikającą z rozporządzenia dotyczącego ubezpieczeń społecznych i do płacy minimalnej zalicza się tylko kwotę pozostałą po odjęciu.

Zajrzeliśmy zatem do Verordnung über die sozialversicherungsrechtliche Beurteilung von Zuwendungen des Arbeitgebers als Arbeitsentgelt (Sozialversicherungsentgeltverordnung – SvEV) i stwierdziliśmy, że w myśl jego postanowień najniższa miesięczna kwota na zakwaterowanie wynosi 223 EUR a na wyżywienie 229 EUR. Łączna kwota na koszty związane z delegacją wynosi zatem 452 EUR. Przyjmując średnio 21 dni pracy w miesiącu, należy przyjąć, że niemieckie minimalne dzienne koszty podróży wynoszą 21,52 EUR. W świetle zaś stanowiska niemieckich organów każda nadwyżka ponad tę wartość otrzymywana przez kierowcę z tytułu delegacji powinna być zaliczona na poczet pensji minimalnej.

Ile wynosi ta kwota w przypadku polskich kierowców? W świetle art. 77(5) par. 3 kodeksu pracy w przypadku pracodawców nie należących do państwowej lub samorządowej sfery budżetowej (do kategorii podmiotów prywatnych zalicza się zdecydowana większość polskich przewoźników) o wysokości należności pracowników z tytułu podróży służbowych decydują postanowienia układu zbiorowego pracy, regulaminu wynagradzania lub umowy o pracę, jeśli w danym zakładzie nie ma ani układu zbiorowego pracy, ani regulaminu wynagradzania. Zgodnie zatem z zamysłem ustawodawcy panuje w tym zakresie swoboda umów i strony mogą ustalić dowolną wysokość należności z tytułu podróży służbowych. Należy jedynie uwzględnić zastrzeżenia wynikające z art. 77(5) par. 4 kodeksu pracy stanowiącego, że dieta z tytułu podróży krajowej lub zagranicznej określona w aktach wewnątrzzakładowych nie może być niższa niż dieta krajowa wynikająca z rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 29 stycznia 2013 r. w sprawie należności przysługujących pracownikowi zatrudnionemu w państwowej lub samorządowej jednostce sfery budżetowej z tytułu podróży służbowej czyli obecnie 30 zł. W pozostałym zakresie w myśl art. 77(5) par. 5 kodeksu postanowienia rozporządzenia miały mieć znaczenie jedynie pomocnicze tj. wchodzić w grę, gdy strony nie uregulowały tej kwestii inaczej.

Niestety dla przewoźników wbrew jasnym zapisom kodeksu pracy i jednoznacznie intencjom ustawodawcy wyrażonym choćby w projekcie ustawy Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 12.06.2014 r. stwierdził, że stawki z tytułu ryczałtu za nocleg przewidziane w umowie o pracę, regulaminie wynagradzania bądź układzie zbiorowym pracy nie mogą być niższe niż stawki przewidziane w rozporządzeniu. Uchwała ta, co prawda, nie ma mocy zasady prawnej i nie wiąże ani sądów powszechnych, ani Sądu Najwyższego w innych sprawach, ale można zakładać, że będzie ona miała wpływ na przynajmniej część sądów. Z tego względu szereg przewoźników wypłaca obecnie kierowcom minimalne diety i pełen ryczałt wynikający z rozporządzenia.

W przypadku podróży do Niemiec kwota ryczałtu za nocleg zgodnie z par. 16 ust. 2 w zw. z pkt 72 załącznika do rozporządzenia wynosi 37,5 EUR. Jeśli dodać do tego dietę w wysokości 7,13 EUR (wg tego samego kursu jak wynagrodzenie zasadnicze), należność polskiego kierowcy z tytułu podróży służbowej do Niemiec wyniesie co najmniej 44,63 EUR (jeśli przyjąć za właściwy pogląd SN, że ryczałt nie może być niższy niż stawki z rozporządzenia, z czym się osobiście całkowicie nie zgadzam).

Jeśli od tej kwoty odejmiemy 21,52 EUR minimalnej kwoty na wyżywienie i zakwaterowanie wynikającej z niemieckich przepisów, otrzymamy 23,11 EUR, które w świetle stanowiska niemieckich organów może być zaliczone na płacę minimalną. W przeliczeniu na godziny, będzie to dodatkowe 2,93 EUR za godzinę.

Należy więc przyjąć, iż wynagrodzenie polskiego kierowcy z punktu widzenia niemieckiej ustawy o płacy minimalnej wynosi co najmniej 5,41 EUR brutto za godzinę. Oznacza to, że do spełnienia wymogów ustawy konieczny jest wzrost tylko o 3,09 EUR brutto za godzinę czyli w skrajnych wypadkach ponad 500 EUR miesięcznie.

A może jednak 8,06 EUR brutto za godzinę?

Kwestia wynagrodzenia pracowników wykonujących pracę na terenie innego państwa uregulowana jest dyrektywą nr 96/71/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 16.12.1996 r. dotyczącą delegowania pracowników w ramach świadczenia usług. Postanowienia art. 3 ust. 1 lit. c dyrektywy jednoznacznie wskazują, że pracownik delegowany do pracy na terenie innego kraju powinien otrzymywać minimalną stawkę płacy obowiązującą w kraju, do którego został delegowany. Z punktu widzenia czynionych rozważań kluczowe znaczenie ma jednak przede wszystkim art. 3 ust. 7 rozporządzenia stanowiący, że:

Dodatki właściwe delegowaniu należy uważać za część płacy minimalnej, o ile nie są wypłacane z tytułu zwrotu wydatków faktycznie poniesionych na skutek delegowania, takich jak koszty podróży, wyżywienia i zakwaterowania.

Trybunał Sprawiedliwości UE trzykrotnie zajmował się zagadnieniem płacy minimalnej wypłacanej pracownikom delegowanym i rozstrzygał, które składniki wynagrodzenia mogą być do takiej płacy zaliczone. Co ciekawe – w kontekście obecnych wątpliwości związanych z MiLoGiem – w dwóch na trzy przypadki wyroki Trybunału dotyczyły przepisów niemieckich.

W pierwszym wyroku z dnia 14.04.2005 r. w sprawie Komisja przeciwko Niemcy sygn. C-341/02 Trybunał w przeważającej części uwzględnił skargę Komisji na niemieckie regulacje i stwierdził, że o ile dodatki do wynagrodzenia nie naruszają stosunku pomiędzy pracą a wynagrodzeniem (tj. nie wprowadzają jakiś dodatkowych wymogów dla uzyskania dodatkowego wynagrodzenia tylko należą się z samego faktu wykonywania pracy na normalnych zasadach), powinny być uwzględnianie w wynagrodzeniu minimalnym.

Na podobnym stanowisku Trybunał stanął w wyroku z dnia 07.11.2013 r. w sprawie Isbir sygn. C-522/12, uznając ponownie, że dodatki, które nie modyfikują stosunku pomiędzy świadczeniem pracownika a świadczeniem pracodawcy, podlegają zaliczeniu na poczet płacy minimalnej.

Oba powyższe wyroki dotyczy dodatków do wynagrodzenia, które nie były związane z faktem delegowania pracownika. Dopiero najnowszy wyrok Trybunału z dnia 12.02.2015 r. w sprawie Elektrobudowa SA sygn. C-396/13 rzuca więcej światła na interpretację art. 3 ust. 7 dyrektywy. W tej sprawie Trybunał zajmował się wynagrodzeniem wypłacanym polskim pracownikom Elektrobudowy SA wykonującym kontrakt w Finlandii. Trybunał w wyroku podkreślił, iż „obowiązek zdefiniowania konstytutywnych elementów pojęcia płacy minimalnej, umożliwiającego zastosowanie tejże dyrektywy, spoczywa na prawie państwa członkowskiego oddelegowania, jednak tylko w zakresie, w jakim definicja ta, wynikająca z odnośnych krajowych przepisów ustawowych lub układów zbiorowych lub wykładni nadawanej im przez sądy krajowe, nie powoduje powstania przeszkody w swobodnym świadczeniu usług pomiędzy państwami członkowskimi”.

Trybunał ostatecznie uznał, że:

– stałe diety przyznawane pracownikom z tytułu delegacji podlegają zaliczeniu na poczet płacy minimalnej

– odszkodowanie za czas potrzebny na dotarcie do pracy również zalicza się na poczet płacy minimalnej

– pokrycia przez pracodawcę kosztów zakwaterowania pracowników nie zalicza się do płacy minimalnej

– dodatek w postaci bonów na posiłki nie podlega zaliczeniu do płacy minimalnej

– dodatek wakacyjny podlega zaliczeniu do płacy minimalnej.

Zwracam przy tym uwagę, że przy zapoznawaniu się z polską wersją wyroku należy zachować szczególną ostrożność, gdyż teza w nim podana jest błędnie przetłumaczona. Co więcej błąd ma charakter kardynalny, gdyż w sentencji polskiej wersji wyroku znajduje się stwierdzenie, że pokrycie kosztów zakwaterowania tych pracowników należy uznać za element ich płacy minimalnej, podczas gdy z lektury uzasadnienia wyroku jak również wersji niemieckiej, angielskiej czy francuskiej wynika jednoznacznie, że tych kosztów właśnie nie należy zaliczać do płacy minimalnej.

W mojej ocenie treść wyroku może stanowić argument dla obrony tezy, że cała dieta i ryczałt wypłacane polskiemu kierowcy powinny być zaliczane na poczet płacy minimalnej i nie powinny być od nich odejmowane niemieckie limity wydatków na wyżywienie i zakwaterowanie.

Po pierwsze w sytuacji, gdy w polskiej praktyce środki te nie stanowią zwrotu kosztów rzeczywiście poniesionych przez kierowcę, w myśl art. 3 ust. 7 dyrektywy, powinny być one zaliczone do płacy minimalnej.

Po drugiej regulacja, w myśl której środki wypłacane tytułem diety i ryczałtów powinny być obniżone o minimum na wyżywienie i zakwaterowanie, stałaby w sprzeczności z zasadą swobody przepływu usług, gdyż stawiałaby w lepszej pozycji podmioty niemieckie w stosunku do ich zagranicznych konkurentów. O ile bowiem wypłacanie należności z tytułu podróży służbowych jest w Polsce – w świetle interpretacji Sądu Najwyższego – obowiązkowe, o tyle w Niemczech dieta i ryczałt są wypłacane tylko wówczas, gdy strony się tak umówią. Oznacza to, że niemieccy przewoźnicy mogą nie wypłacać swoim pracownikom żadnych należności na poczet kosztów wyżywienia i zakwaterowania, zaś w świetle stanowiska niemieckich organów polscy przewoźnicy powinni takich wypłat dokonywać w łącznej kwocie 452 EUR.

Przyjmując, że polski przewoźnik może zaliczyć całość diety i ryczałtu na poczet płacy minimalnej, stawka godzinowa kierowcy wyniosłaby 8,06 EUR brutto (2,48 wynagrodzenia zasadniczego + 5,58 EUR należności z tytułu podróży służbowej). Konieczna byłaby więc jedynie nieznaczna podwyższa wynagrodzenia kierowcy na poziomie maksymalnie ok. 70 EUR miesięcznie.

Rzecz jasna ostateczna interpretacja wspomnianej kwestii należy do Trybunału Sprawiedliwości UE, ale uważam, że powyższe argumenty mogą się przydać w sporze z niemieckimi organami na tle wypłacania płacy minimalnej.

Wskazówki dla ustawodawcy

Regulację art. 3 ust. 7 dyrektywy nr 96/71 oraz związane z nią orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE powinien przyswoić sobie ustawodawca. Skoro bowiem trwają prace nad zmianą regulacji dotyczącej należności z tytułu podróży służbowych kierowców, dobrze byłoby, żeby nowo uchwalone przepisy uwzględniały wspomniane powyżej wymogi, a przysługujące kierowcom dodatki z tytułu podróży służbowej mogły być zaliczone do płacy minimalnej.

P.S. Chciałbym przy okazji wyrazić szczególne podziękowanie dla mec. Joanny Kucharskiej za prowadzenie korespondencji z niemieckimi organami i pomoc przy analizie niemieckich przepisów prawa pracy 

Spodobał Ci się ten artykuł?

Subskrybuj bloga, a otrzymasz wiadomość e-mail o każdym nowy wpisie

I will never give away, trade or sell your email address. You can unsubscribe at any time.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Bez kategorii, Międzynarodowy przewóz drogowy towarów i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

57 odpowiedzi na „Czy dietę i ryczałt za nocleg można zaliczyć do niemieckiej płacy minimalnej?

  1. Viekar pisze:

    Bardzo ciekawy tekst, szczególnie końcówka optymistyczna.
    Ciekawa sprawa, że niemieckie urzędy tak szybko i składnie reagują na zapytania, nie umieją jednak się spójnie określić i przekładają kwestię MiLog o kolejne parędziesiąt dni 😉 .
    Jeszcze kwestia TS, wątpię by kiedykolwiek w sporze stanął po naszej stronie w pełni. Pewnie będzie jakieś rozwiązanie integratywne.

  2. BJ pisze:

    Witam,

    Zauważam pewną nieścisłość w zakresie najniższej miesięcznej kwoty na zakwaterowanie równej 223 EUR a na wyżywienie 229 EUR. Należy zauważyć, że kierowca pracuje 21 dni, a kwoty te (według mojego domysłu) przysługują za cały miesiąc pracy. Tym samym należałoby tą kwotę odnieść proporcjonalnie do ilości dni pracy. Tak więc 452 EUR / 31 dni = 14,58 stawka za dzień. W moim mniemaniu stosowanie pełnej kwoty jest błędne gdyż co w przypadku jeżeli pracownik pracował 1 dzień w miesiącu w Niemczech 452/1 = 452 EUR . Według wskazanych wyżej wskazanej analizy należałoby mu się otrzymanie dodatku za coś czego nie wykonał (nie nabył prawa gdyż nie pracował miesiąc).

  3. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ BJ

    Oczywiście to kwestia interpretacji, ale osobiście uważam, że skoro przeciętnie pracuje się 21 dni pracy w miesiącu to miesięczna stawka powinna być dzielona właśnie przez 21, gdyż koszty wyżywienia i zakwaterowania powinny pracownikowi przysługiwać w dni pracy. Podział ma przy tym moim zdaniem charakter stały tzn. jeśli pracownik pracuje tylko kilka dni w Niemczech to należałoby uwzględnić stawkę pierwotnie obliczoną dla dni pracy czyli ponad 20 euro, a następnie pomnożyć przez ilość dni pracy w Niemczech. Zobaczymy jednak, jak będą do tego podchodzić niemieckiego organy.

  4. Bj pisze:

    Dziękuje za szybką odpowiedź. Tak się zastanawiam czy jakieś niemieckie prawo reguluje zasady obliczania takich świadczeń. W Polsce ZUS określił, że kwotę ewentualnego świadczenia dzielimy na liczbę dni miesiąca i mnożymy przez liczbę dni kiedy przysługuje lub obejmuje pracownika. Jeżeli byłoby analogicznie to tak naprawdę wychodziłoby koło 15 EUR za dzień. Tym samym wystarczyłoby podnieść dietę na Niemcy do 45 EUR. Idąc dalej tą drogą za jeden dzień pracy w Niemczech kierowca otrzymałbym razem z ryczałtem około 70 EUR co w przeliczeniu na 8 godzinny dzień pracy dawałoby kwotę 8,75 EUR za godzinę. Z racji, że nie przekroczylibyśmy limitu to znaczna część tego nie podlegałaby pod PDOF i ZUS.

  5. Aplikant pisze:

    Bardzo ciekawy wpis. Trzeba poczekać na efekty wyliczeń niemieckich organów. Nasze wyliczenia a wyliczenia niemieckie mogą znacznie się różnić 🙂

  6. Ela pisze:

    Rozporządzenie MPiPS z dnia 29 stycznia 2013 w sprawie…
    załącznik – dieta za dobę podróży zagranicznej, tj. Niemcy wynosi nie 30zł(kraj) a 49€

  7. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Ela

    To prawda, ale art. 77(5) par. 4 kodeksu pracy mówi wyraźnie, że stawka diety zagranicznej może być obniżona do wysokości diety krajowej w układzie zbiorowym pracy, regulaminie wynagradzania bądź w umowie o pracę. Takie jest więc minimum, które z tytułu diety trzeba pracownikowi wypłacić.

  8. Marcin pisze:

    jestem ciekawy jak na ( 5,58 EUR należności z tytułu podróży służbowej) będą reagować polscy pracodawcy.

  9. ewa pisze:

    Bardzo ciekawie potraktowany temat.

  10. AB pisze:

    Czyli rozumiem, że „należność z tytułu podróży służbowej”=5,58 EUR w tej sytuacji, nie podlegałaby pod ZUS i podatek dochodowy?

  11. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ AB

    Zgadza się – to wciąż mieści się w kategoriach środków zwolnionych od podatku i składek.

  12. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Robert

    Dzięki za linka, ale nie rozumiem dlaczego autorzy pominęli w nim całe orzecznictwo Sądu Najwyższego, z którego wynika coś zupełnie innego niż twierdzą tj. iż w przewozach krajowych nie ma żadnego znaczenia czy w liście przewozowym wpisano należności z tytułu przewozu.

  13. WR pisze:

    Witam . Mam pytanie napisał Pan :
    Trybunał ostatecznie uznał, że:
    – pokrycia przez pracodawcę kosztów zakwaterowania pracowników nie zalicza się do płacy minimalnej(pokrycie kosztów zakwaterowania=ryczałt za nocleg?)
    Skoro nie zalicza się to dlaczego poniżej Pan pisze , że : „W mojej ocenie treść wyroku może stanowić argument dla obrony tezy, że cała dieta i ryczałt wypłacane polskiemu kierowcy powinny być zaliczane na poczet płacy minimalnej” .
    To czy można zaliczyć czy nie?
    I drugie pytanie , czy stosując do pracowników kwestię „oddelegowania” , to czy w takim wypadku nie powinniśmy płacić świadczeń pracowniczych w kraju,do którego został oddelegowany?

  14. Robert pisze:

    Ostatnie protesty przewoźników przeciwko płacy minimalnej są bardzo ciekawe. W tych ciężarówkach które blokowały drogi siedzieli kierowcy, którzy protestowali przeciwko… podwyżkom swoich własnych płac 😉 Marzenie każdego kapitalisty.

    Prawda jest taka, że jedyną przewagę konkurencyjną polskich przewoźników są niskie stawki. Są oni w stanie je zaoferować, ponieważ mało płacą swoim kierowcom, a kierowcy śpią w kabinach po 3-4 tygodnie non stop. Na takie warunki nie chcą się zgadzać kierowcy z Niemiec czy Holandii. Ot i cała tajemnica sukcesu polskich przewoźników.

    Mam spore wątpliwości, czy takie „sukcesy” polskich przewoźników, osiągane kosztem polskich kierowców, powinny być pochwalane. Firmy powinny konkurować jakością, innowacyjnością, a nie jedynie niskimi cenami, które mogą zaoferować wyłącznie kosztem ciężkiej i nisko płatnej pracy Polaków.

  15. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Robert

    Czy mało płacą to rzecz względna – kierowcy zarabiający na rękę ok. 6 tys. zł miesięcznie to w zasadzie standard, a bywają zarobki i na poziomie 8 tys. i wyższe. W wielu zawodach takich stawek się nie otrzymuje. Polemizowałbym również, czy polska branża konkuruje wyłącznie płacami kierowców – powszechnie wskazuje się, że flota i organizacja polskiego transportu jest jedną z najnowocześniejszych w Europie. Co do porównania z kierowcami zagranicznymi: po pierwsze ich wydatki są jednak na innym poziomie niż w Polsce – choćby koszty mieszkania, energii itp. – a po drugie wbrew pozorom wcale te zarobki aż tak bardzo nie odbiegają od łącznych kwot otrzymywanych przez polskich kierowców. Przykładowo po wejściu w życie MiLogu niemieckie firmy dostosowały swoje stawki do ustawy, ale za to zaczynają masowo rezygnować z wypłacania kierowcom diet – w Niemczech inaczej niż w Polsce dieta dla pracownika w podroży służbowej nie jest obowiązkowa. Dochodzi więc do sytuacji, gdy niemiecki kierowca musi otrzymać 68 EUR za 8 godzin pracy, a polski kierowca powinien dostać również 68 EUR, a jeszcze do tego dietę i ryczałt za nocleg (przynajmniej w tej części, której niemieckie organy nie chcą zaliczać na poczet płacy minimalnej). Nagle się okazuje, że to polski kierowca stanowi wyższy koszt dla pracodawcy.

    Dlatego naprawdę coraz częściej spotykam się z planami polskich przewoźników zakładania oddziałów w Niemczech, aby tam zatrudniać swoich kierowców i płacić im mniej niż gdy będą zatrudnieni w Polsce.

  16. Robert pisze:

    „Polemizowałbym również, czy polska branża konkuruje wyłącznie płacami kierowców – powszechnie wskazuje się, że flota i organizacja polskiego transportu jest jedną z najnowocześniejszych w Europie.”

    A to jest bardzo ciekawy pogląd. Obawiam się tylko, że wzięty zupełnie z sufitu. Polskie firmy przewozowe wygryzły konkurencję po prostu niskimi cenami i tego nie da się ukryć. Uważasz, że polscy przewoźnicy mają nowsze i lepsze ciężarówki niż firmy francuskie czy niemieckie… Bardzo odważna teza i ciekawe czym poparta 😉 Jak się popatrzy na raporty o stanie polskiej motoryzacji, to średni wiek auta grubo przekracza 10 lat i wynosi coś koło 15. To dotyczy głównie osobówek, ale czytałem, że auta ciężarowe w Polsce również do najmłodszych nie należą. Przez polską granicę z zachodniej europy rocznie wjeżdża tysiące ciężarówek, których po prostu zagraniczni przewoźnicy i firmy leasingowe się pozbywają. Kupują te byle taniej polskie firmy. I jak myślisz gdzie potem te ciężarówki sobie jeżdżą? Z powrotem na zachód.

    Rozmawiałem z wieloma kierowcami i praktyka jest jasna – byle taniej. Zakaz stawania na płatnych parkingach. Jeżdżenie naokoło, żeby nie płacić za most, autostradę czy tunel. Kierowcy masowo dostają pieniądze pod stołem, a podpisują zupełnie co innego. Oszczędzanie na myjniach. Jeżdżenie na magnesach, na dwóch kartach, omijanie kontroli, byleby kierowca dłużej mógł jechać i zrobić więcej kilometrów.

    Niestety taka jest rzeczywistość. Wmawianie, że konkurujemy jakością usług, jest oszukiwaniem samego siebie.

  17. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ WR

    Trybunał mówi o zwrocie rzeczywiście poniesionych kosztach zakwaterowania, a ryczałt za nocleg to nie jest zwrot rzeczywiście poniesionych kosztów – kierowca nigdy nie musi go rozliczać.

  18. Branża pisze:

    @ Robert

    Oprócz tego co piszesz uwzględnij jeszcze:
    – samochody ciężarowe w Polsce są tańsze niż w Niemczech, w umowach kupna przeważnie zakaz odsprzedaży.
    – części, serwis, opony są tańsze w Polsce; piszę o autoryzowanych, nie druciarzach.
    – paliwo na umowie flotowej z którymś z koncernów też tańsze będzie w kraju.
    – akceptowalny poziom zysku. Polscy przedsiębiorcy mają mniejsze wymagania, „Niemiec” za psi grosz jeździć nie będzie. woli sprzedać sprzęt i jechać na wakacje.

    My (piszę za siebie) nie jeździmy na magnesach, za tunele, mosty i autohofy nasi płacą DKV, kierowcy dostają to co podpiszą. Średni wiek aut na DE to ok 3 lata. Starsze wycofujemy i jeżdżą dalej na kraju. Stosując interpretację jak wyżej dalej nam się to opłaca, a zarabia na nas jeszcze spedycja.

    W związku z tym podpieranie się patologiami, które występują wszędzie, jest nie na miejscu. Mało tego. Większość porządnych i normalnych firm transportowych idzie do Niemiec, bo mają dość konkurowania na rodzimym rynku z przywoływanymi przez Ciebie „dziadtransami”, z którymi polskie służby zupełnie sobie nie radzą. Patologie się mnożą, można sypać jak z rękawa.
    Potwierdzam też to o czym pisze Pan Paweł, gdy ta interpretacja „nie przejdzie” to zakładamy firmę w Niemczech. kierowca będzie tańszy, podatki zapłacimy (i kierowcy) Angeli.

  19. pietics pisze:

    Witam
    Mam pytanie.
    Jak Pan wyliczył, iż 5,58 EUR to jest stawka godzinowa należności z tytułu podróży służbowej?
    Przecież 452 euro / 168 godzin pracy w miesiącu daje 2,69 euro?
    Nie twierdzę, że jest źle, tylko nie wiem skąd się to Panu wzięło?
    pozdrawiam

  20. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ pietics

    Wszystko się zgadza. Te 452 Euro to kwota, którą odejmujemy od wypłacanych diet i ryczałtów. Wyniesie ok. 2,69 EUR za godzinę, czy ok 21,52 dziennie, tak jak pisałem.

  21. Robert pisze:

    http://prawo.rp.pl/artykul/758423,1195558-Transport–niemiecka-placa-minimalna.html

    Berliński sąd w pierwszym wyroku, który zapadł w sporze o niemiecką płacę minimalną, opowiedział się 
za wersją rządu. Uznał, że do niej można zaliczać tylko składniki za normalnie świadczoną pracę. Nie będzie to pensja 
za urlop czy premia za okres dłuższy niż miesiąc.

    Kwestią czasu było, aby płaca minimalna w Niemczech trafiła na wokandę niemieckich sądów. Za naszą zachodnią granicą zapadło już pierwsze orzeczenie w tej sprawie – wyrok Arbeitsgericht w Berlinie z 4 marca 2015 r. 
(54 Ca 14420/14; niepubl). Choć jest nieprawomocny (termin na wniesienie apelacji upływa z końcem kwietnia 2015 r.), to jest kluczowy również dla polskich pracodawców ze względu na ich obecność w Niemczech.

  22. tomek pisze:

    Fajny artykuł 🙂

  23. wlodka pisze:

    Ja mam pytanie odnośnie zdania: „Te 452 Euro to kwota, którą odejmujemy od wypłacanych diet i ryczałtów”. Czy chodzi tutaj o diety i ryczałty należne na terenie Niemiec czy ogólnie wszystkie diety i ryczałty jakie pracownik otrzymał w danym miesiącu, z wszystkich podróży służbowych?

  24. Marcinek pisze:

    Cenne info 🙂

  25. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Robert

    Tyle że z tego wyroku nie wynika, że nie można do płacy minimalnej zaliczać dodatków za podróż służbową, więc ta kwestia wciąż pozostaje otwarta.

  26. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ wlodka

    Trzeba to moim zdaniem przeliczyć w proporcji na każdy dzień pracy w miesiącu czyli ok. 20 EUR dziennie. Taką kwotę należałoby odliczyć za każdy dzień pracy w Niemczech.

  27. powietrze pisze:

    Przydatne informacje ! Dziękuje ;]

  28. Alka pisze:

    Panie Pawle proszę o radę.
    Mój ojciec podpisał porozumienie zmieniające.
    I jest następujący zapis.
    Wynagrodzenie 1750 brutto
    -zasadnicza 1385 brutto
    -wynagrodzenie za dyżur 300 brutto
    -dodatek w porze nocnej 65 brutto
    więc wychodzi te 1750 brutto jak nic, ale co się okazało że wypłaty dostał mniej o 100 zł. Temat jest bardzo sporny ale pytanie do pana czy w świetle prawa można poszczególne składniki wliczyć w podsawę zasadniczą?
    Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedz.

  29. Ania pisze:

    Witam Panie Pawle, jestem fanką Pańskiego bloga i mam ogromną prośbę o ocenę mojego sposobu wyliczenia płacy minimalnej dla mojego kierowcy.
    I. Wynagrodzenie otrzymane za dany miesiąc
    1. Płaca zasadnicza brutto: 1978,00 zł / 168 (liczba godzin pracy w miesiącu) = 11,77 zł na godzinę
    2. Diety + ryczałty za nocleg w danym miesiącu: np. 6 604,17 zł / 168 = 39,31 zł na godzinę (wszystko wypłacam w maksymalnej kwocie zgodnie z Rozporz.)
    3. Ilość godzin pracy w miesiącu na terenie Niemiec: np. 63 godziny
    4. Ilość dni pobytu na terenie Niemiec: np. 12 dni (do obliczenia ubezpieczenia SvEV)
    Ubezpieczenie za 12 dni * 15,1 Euro (452 Euro / 30 dni) = 181,20 Euro
    II.
    Kurs Euro do przeliczenia na II kwartał: 4,27833 pln
    III. Sprawdzenie stawki godzinowej
    11,77 zł = 2,75 Euro
    39,31 zł = 9,19 Euro
    Suma: 11,94 Euro * 63 godziny = 752,22 Euro – 181,20 (ubezp.) = 571,02 Euro
    Wymagana kwota: 63 h * 8,5 Euro = 535,50 Euro
    Z powyższego wyliczenia wynika, że pieniądze, które mój kierowca faktycznie otrzymał za dany miesiąc wystarczą, aby spełnić warunek 8,5 Euro. Czy mam rację? Myślę, że mój sposób wyliczenia jest dość bezpieczny. Będę bardzo wdzięczna za komentarz, który może pomóc nie tylko mnie.
    Serdecznie pozdrawiam 🙂

  30. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Alka

    Zgodnie z przepisami można poszczególne składniki zaliczać do płacy minimalnej z wyjątkiem nadgodzin. Nie wiem z czego wynikała pomniejszona wypłata.

  31. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Ania

    Wydaje się, że nie powinno się liczyć diety i ryczałtu całościowo za cały miesiąc, ale powinno się uwzględniać tylko te diety i ryczałty, które są wypłacane za dni spędzone w Niemczech. Dodatkowo nie jestem przekonany czy te 452 EUR kosztów zakwaterowania i wyżywienia pracownika w Niemczech powinno być dzielone na 30 dni, a nie na 21 dni pracy w miesiącu. Poza tym wydaje się, że wszystko się zgadza.

  32. Ania pisze:

    Bardzo dziękuję za odpowiedź. Zastosowałam Pana uwagi i wyszło lepiej niż wcześniej. Mam jednak jeszcze jedno pytanie. Część podmiotów rozliczających w kwestii odejmowania od wynagrodzenia ubezpieczenia społecznego według SvEV (pełna nazwa w języku niemieckim jest zabójcza 😉 ) bierze pod uwagę tylko stawkę dotyczącą wyżywienia, a nie bierze pod uwagę kwoty za zakwaterowanie. Nie potrafię znaleźć polskiego tłumaczenia aktu prawnego, z którego to wynika niestety. Praktykę tłumaczą, że jeżeli kierowca śpi w kabinie samochodu, to nie ponosi żadnych kosztów noclegowych. Otrzymuje jednak ryczałt za nocleg zgodny z Rozporządzeniem. Jak Pan sądzi, czy możemy się z takim rozumowaniem zgodzić i nie odejmować kwoty za zakwaterowanie? Pozdrawiam 🙂

  33. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Ania

    Moim zdaniem również dietę trudno uznać za zwrot kosztów rzeczywiście poniesionych przez kierowcę, gdyż wcale nie w każdym wypadku służy ona na pokrycie kosztów wyżywienia w podróży. Swoją drogą podstaw prawnych do odejmowania kwoty za wyżywienie wg niemieckich przepisów w MiLoGu nie ma.

  34. ciekawa pisze:

    Witam serdecznie mam pytanie jak wyliczyc kurs euro na II kwartał ?

  35. ciekawa pisze:

    mam pytanie do @Ani skad wzięłaś dane lub jak przeliczyłaś ten kurs euro na II kwart bo szukam i nie moge znaleźć,

  36. Adam pisze:

    @Ciekawa – myślę, że kurs zarówno kwartalny jak i roczny czy też miesięczny można znaleźć na stronach NBP. W księgowości też korzysta się z ich danych.

  37. Agnieszka pisze:

    Witam.

    Szukam pomocy w sporządzeniu właściwej umowy dla kierowcy , płaca podstawowa, ryczałt za nocleg + dieta -co powinna zawierac umowa aby pod kazdym względem była jasna , jak to powinno byc sporządzone aby kierowaca który jedzie za granice łapał sie w stawce 8,5 Euro. Bardzo prosze o pomoc – mamy ksiegowsc jako biuro rachunkowe a sami nie jestemy w stanie tego ugryźc, biuro rozliczy co im damy nie są skorzy do pomocy w tej kwesti chyba brak wiedzy. Bardzo prosze o pomoc. Kierowca na Kraj i na DE , Pozdrawiam i czekam na odp.

  38. Zofia pisze:

    witam
    interesuje mnie to samo co Agnieszkę?
    proszę bardzo o odpowiedź
    pozdrawiam Zofia

  39. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Agnieszka

    Nie da się w jednym komentarzu opisać, co powinno być w umowie dla kierowcy. Powinna być ona raczej rozbudowana i uwzględniać szereg obowiązków kierowcy. Kwestia składników wynagrodzenia i sposobu ich zaliczania na MiLoG powinna być w takiej umowie jednoznaczni opisana.

  40. Sylwia pisze:

    Zgodnie z § 2 SvEV ( niemieckie rozporządzenie składkowe) wartość ryczałtu dostarczanego, jako korzyści w naturze wynosi 229 euro miesięcznie za wyżywienie a wartość zakwaterowania, jako świadczenie w naturze ustalona jest na 223 euro miesięcznie, dla niepełnego miesiąca za każdy dzień przypada 1/30 wskazanych świadczeń.
    Link do rozporządzenia:
    http://www.gesetze-im-internet.de/svev/__2.html

  41. Sylwia pisze:

    wysokość wynagrodzenia należnego za pracę w Niemczech przeliczamy na złotówki zgodnie z kursem Komisji Administracyjnej Wspólnot Europejskich ds. Zabezpieczenia Społecznego Pracowników Migrujących, który jest ustalany raz na kwartał,

    Kurs Euro:
    I kwartał -okres odniesienia październik 2014, okres zastosowania: styczeń, luty, marzec 2015
    -4,20664 zł
    II kwartał- okres odniesienia styczeń 2015, okres zastosowania: kwiecień, maj, czerwiec 2015
    -4,27833 zł
    III kwartał- okres odniesienia kwiecień 2015, okres zastosowania: lipiec, sierpień, wrzesień 2015
    -4,27833 zł

  42. Sylwia pisze:

    poprawka:
    III kwartał- okres odniesienia kwiecień 2015, okres zastosowania: lipiec, sierpień, wrzesień 2015
    -4,01801 zł

  43. Marcin pisze:

    Witam czy diety i ryczalty w niemczech na umowe niemiecka musza byc wyplacane i dotego wynagrodzenie podstawowe

  44. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marcin

    Żeby uzyskać poziom przewidziany w Milogu w praktyce trzeba wypłacać i diety i ryczałty oprócz wynagrodzenia podstawowego, ale dieta może być w niewielkiej wysokości.

  45. volf pisze:

    o czym wy piszecie my kierowcy nie chcemy wiecej kasy chodzi nam o to zeby firmy placily zus od kwoty ktora zarabiamy co z tego ze zarobie 5000 jak emeryture bede mial 1200 zl bo zus placony od 1800zl

  46. scd pisze:

    Skoro 70 euro ma być przypisane do płacy minimalnej ,to pracodawca polski powinien od tej sumy odprowadzić składki podatku i zusu, podwyższyć płacę podstawową pracownika co się kłuci z zapisem że diety nie są opodatkowane w Polsce ? .

  47. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ scd

    Przepisy dopuszczają, by na płacę minimalną zaliczano również te składniki, które nie są wynagrodzeniem i od których nie płaci się składek i zaliczek na podatek dochodowy.

  48. Maciej Bogacz pisze:

    Panie Pawle, świetny wpis! Chciałem pogratulować wytrwałości w sumiennym odpisywaniu na wszystkie zamieszczone komentarze!

  49. Anita pisze:

    Witam Pana,
    Nie ukrywam ,iż bardzo mnie zainteresowała pana opinia na blogu.
    Zajmuje się delegowaniem do Niemiec, ale nie w branży przewoźniczej.Czy te przepisy o stawce minimalnej można stosować także do innych branż?
    Czy mogłabym Pana prosić o przedstawienie podstawy prawnej iż
    przepisy dopuszczają, by na płacę minimalną zaliczano również te składniki, które nie są wynagrodzeniem i od których nie płaci się składek i zaliczek na podatek dochodowy-dotyczy to tylko Niemiec?

    Pozdrawiam

    Anita

  50. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Maciej Bogacz

    Dziękuję bardzo 🙂

  51. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Anita

    Niemieckie organy celne stoją na stanowisku, że o ile zapewniono pracownikowi miejsce noclegu – również w pojeździe – ryczałt za nocleg podlega zaliczeniu w całości na poczet MiLoG. Z kolei od kwoty diety odejmują minimalne koszty wyżywienia w Niemczech (wychodzi ok. 7,67 EUR dziennie), a resztę również zaliczają na MiLoG.

  52. Robert Pietak pisze:

    Wszystko Fajnie wszyscy się zastanawiają co z firmami i pracownikami w Polsce oddelegowanymi czy też w tranzycie / kabotażu t ale nikt nie zauważa problemu w Niemczech. Tutaj tak samo nie są respektowane płace minimalne tak jest między innymi w moim przypadku. Pracuję wraz z żoną w podwójnej obsadzie za wrzesień 2016 około 300 godzin pracy 1700 euro z dietami na rękę. Może mi ktoś doradzi co zrobić jak postąpić. Umowa o prace 1800 brutto system pracy 4 tygodnie w trasie 1 tydzień w domu za ten tydzień odciągane z podstawy. Jeśli ktoś mógłby mi doradzić proszę o kontakt e-mail: robus.driver@gmail.com tel:+48793071298

  53. Grażyna Gądziak pisze:

    Witam Panie Pawle proszę o informację : jak ma wyglądać rozliczenie delegacji jeżeli częściowo kwoty za diety i ryczałty za noclegi są zabrane do wyliczenia MILOG.
    Pozdrawiam.

  54. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Grażyna Gądziak

    Rozliczanie MiLogu w żaden sposób nie wpływa na rozliczanie delegacji w Polsce.

  55. Prawdomówca pisze:

    @Branża
    „Potwierdzam też to o czym pisze Pan Paweł, gdy ta interpretacja „nie przejdzie” to zakładamy firmę w Niemczech. kierowca będzie tańszy, podatki zapłacimy (i kierowcy) Angeli”
    Zakładajcie, zakładajcie… a jak już założycie to zapłacicie Angeli dużo więcej niż Morawieckiemu. Kierowcy czekają na e chwile z utęsknieniem, bo od ich całego wynagrodzenia zostanie opłacone ( jak Bóg przykazał) ubezpieczenie społeczne, co będzie miało ogromny wpływ na ich emeryturę. Ponadto kierowca w Niemczech nie ma problemu ze zdolnością kredytową nie tak jak w Polsce, która nie dba o interesy ludzi pracy.

    Panie Pawle zastanawia mnie podejście Niemców do zaliczania diet do płacy. Moim zdaniem skoro od diety pracodawcy nie odprowadzają składek na ubezpieczenie społeczne, to jakim prawem diety maja być traktowane jako wynagrodzenie. Brawo biję Francji, która nie daje się wpuszczać w maliny. Dieta to nie wynagrodzenie!

    Diety w Polsce zostały wymyślone przez organizatorów procederu zwanego transportem ( i innych eksporterów usług) w celu omijania składek ZUS i najwyższa pora skończyć z tą fikcją.

  56. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Prawdomówca

    Kwestia systemu ubezpieczeń społecznych to kwestia indywidualna każdego kraju, więc to nie determinuje oceny charakteru wypłacanej należności. Niemcy po prostu uznali, że w polskich realiach wypłacana dieta i ryczałt wcale nie służą pokryciu kosztów, a stanowią de facto wynagrodzenie. Zgadzam się z tym, że tak nie powinien być skonstruowany system i wydaje się, że zmiany proponowane obecnie przez rząd idą w dobrym kierunku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.