Spedytor jako przewoźnik

Relacje spedycji do przewozu to jedno z trudniejszych zagadnień prawa przewozowego, a do tego o sporym ciężarze gatunkowym, gdyż różnice pomiędzy zakresem odpowiedzialności przewoźnika i spedytora nierzadko mogą przesądzać o dalszym losie przedsiębiorcy. Dlatego też bardzo ucieszyło mnie ukazanie się znakomitej analizy tej tematyki przedstawionej w artykule naukowym Tomasza Szanciło (autora komentarza do prawa przewozowego), który ukazał się w grudniowym numerze Przeglądu Sądowego pt. „Status prawny spedytora jako przewoźnika w przewozie drogowym przesyłek towarowych”

O czym jest artykuł

W artykule poruszono dwa podstawowe tematy. Po pierwsze – jak odróżnić umowę spedycji od umowy przewozu, po drugie – uprawnienie spedytora do samodzielnego wykonania przewozu oraz skutki skorzystania z tego uprawnienia.

Przewoźnik a spedytor

Autor przychyla się do stanowiska, że dla oceny charakteru umowy decydująca jest analiza treści umowy oraz woli stron, która towarzyszyła jej zawarciu, zaś sama nazwa umowy nie ma specjalnego znaczenia. W przypadku gdy przedmiotem umowy jest podjęcie czynności związanych ze zorganizowaniem przewozu, można mówić o umowie spedycji. Jeśli jednak główny nacisk nałożono na sam przewóz przesyłki, umowę zakwalifikujemy raczej jako umowę przewozu. Autor przywołuje przy tym szereg orzeczeń sądów zagranicznych, a także kluczowe orzeczenie Sądu Najwyższego z 06.10.2004 r., które również przywoływałem we wpisie Jak odróżnić spedytora od przewoźnika.

Spedytor jako przewoźnik

O tym, że spedytor ma prawo samodzielnie wykonać przewóz, stanowi jednoznacznie art. 800 k.c. Autor zastanawia się jednak nad charakterem tego przepisu. Czy bowiem strony mogą wyłączyć jego zastosowanie umową i postanowić, że spedytor nie ma prawa osobiście podjąć się przewozu przesyłki? W artykule przywołano stanowisko prof. Leszka Ogiegło, który w komentarzu do Kodeksu cywilnego z 2009 pod red. Krzysztofa Pietrzykowskiego wyraził pogląd, iż art. 800 k.c. stanowi normę bezwzględnie obowiązującą, a zatem że umowa spedycji nie może zakazywać spedytorowi osobistego wykonania przewozu. Autor tego poglądu nie podziela, uznając, że nic nie przemawia za tym, by w tym wypadku ustawodawca posłużył się przepisem o charakterze iuris cogentis.

Kolejnym istotnym zagadnieniem poruszonym w artykule jest ustalenie, jakie przepisy mają zastosowanie do spedytora, który postanowił samodzielnie wykonać przewóz. Rysują się tu dwie koncepcje. Pierwsza zakłada, że umowa spedycji, regulując ogół praw i obowiązków związanych z przewozem przesyłki, niejako pochłania umowę przewozu. Druga uznaje, że w momencie kiedy spedytor podejmie się zrealizowania przewozu, umowa spedycji zostaje uzupełniona o umowę przewozu, do której stosuje się przepisy właściwe dla tego stosunku prawnego. Autor opowiada się zdecydowanie za tym ostatnim poglądem, zwracając uwagę, iż z tego względu w przypadku powstania szkody w przesyłce każdorazowo należy badać, czy szkoda powstała w czasie wykonywania czynności spedycyjnych, czy też na etapie dokonywania przewozu, gdyż będzie to miało znaczenie z punktu widzenia reżimu odpowiedzialności.

Moja ocena

Muszę przyznać, że zgadzam się ze zdecydowaną większością poglądów wyrażonych w artykule. Jedyne moje zastrzeżenia budzi twierdzenie autora, iż w praktyce trudno jest skutecznie podnieść zarzut dokonania przez spedytora nieprawidłowego wyboru przewoźnika. Moje doświadczenia wskazują bowiem, że w ostatnich latach sądy dużo bardziej rygorystycznie podchodzą do kwestii winy w wyborze, coraz częściej nie tylko uznając, że taka wina miała miejsca, ale wręcz że spedytor dopuścił się w tym zakresie do rażącego niedbalstwa.

Powyższa uwaga nie zmienia bardzo pozytywnej oceny artykułu, stąd też gorąco zachęcam do jego lektury 🙂

PS. Tyle klików na stronę Przeglądu Sądowego, że chyba powinienem LexisNexis za reklamę skasować 🙂

Spodobał Ci się ten artykuł?

Subskrybuj bloga, a otrzymasz wiadomość e-mail o każdym nowy wpisie

I will never give away, trade or sell your email address. You can unsubscribe at any time.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Krajowy przewóz drogowy towarów, Międzynarodowy przewóz kolejowy towarów, Przegląd literatury i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Spedytor jako przewoźnik

  1. Andrzej pisze:

    Szkoda, że nie można kupić tylko tego jednego artykułu 😐

  2. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Ano szkoda. Jak na razie chyba tylko Beck pozwala na zakup samego artykułu w wersji elektronicznej za naprawdę niewielkie pieniądze. A niestety opublikować go na stronie mi nie wolno 😐

  3. Marcin pisze:

    Witam Pana
    Moje pytanie dotyczy zawarcia umowy spedycyjnej. W jaki sposób mogę rozpoznać nie pytając o to spedytora, czy zawarł umowę z przewoźnikiem w imieniu moim czy też własnym ?

  4. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marcin

    Żeby zawrzeć umowę w imieniu zleceniodawcy, musiałby mieć od niego stosowne upoważnienie. Jeśli zleceniodawca go nie dał, należy założyć, że spedytor zawarł umowę w imieniu własnym.

  5. Matti pisze:

    @UP
    Czyli jeśli między zleceniodawcą a spedytorem była umowa spedycji bez dawania upoważniania i spedytor zlecił przewóz przewoźnikowi, to spedytor będzie automatycznie nadawcą i to on (a nie zleceniodawca) będzie ponosił odpowiedzialność np. z tytułu wadliwego stanu przesyłki, braku lub niewłaściwego opakowania albo nienależytego wykonania czynności ładunkowych (art. 72 ust. 1 pkt 2 pr. przewoz.)?

  6. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Matti

    A co było napisane w zleceniu spedytora dla przewoźnika? Pewnie jako zleceniodawca występował spedytor, a nie jego klient. Zatem stroną umowy przewozu był spedytor i to on jako nadawca będzie ponosił odpowiedzialność wynikającą z przepisów prawa przewozowego.

  7. Matti pisze:

    @ Paweł

    Właśnie jako zleceniodawca występował klient. Spedytor siebie nie wpisał w CMR.

  8. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Matti

    Jeśli w umowie spedycji nie było napisane, że spedytor może zawrzeć umowę tylko w imieniu własnym, można by uznać, że umowę z przewoźnikiem spedytor zawarł w imieniu zleceniodawcy. Zgodnie z art. 796 k.c. do umowy spedycji w zakresie nieuregulowanym stosuje się przepisy o zleceniu, zaś te w art. 734 par. 2 wskazuję, że zlecenie obejmuje umocowanie do działania w imieniu zleceniodawcy. Spedytor mógł więc być z mocy samej umowy uprawniony do zawarcia umowy z przewoźnikiem w imieniu zleceniodawcy. Jeśli natomiast zleceniodawcą w umowie przewozu był klient spedytora, z pewnością umowa nie została zawarta ze spedytorem. Jeśli nawet spedytor nie miał umocowania do jej zawarcia w imieniu swojego klienta, to umowa taka bez potwierdzenia przez klienta będzie nieważna. Spedytor nie stanie się na pewno jej stroną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.