Przewoźnik nie zawsze odpowiedzialny. Kiedy można uniknąć zapłaty odszkodowania

Branża transportowa bez wątpienia jest branżą wysokiego ryzyka. Dysproporcja pomiędzy wysokością frachtu, a wartością przewożonych towarów sprawia, że każda szkoda w towarze może stanowić poważne zagrożenie dla sytuacji finansowej przewoźnika. Do tego zasady odpowiedzialności za szkodę w przewozie ukształtowano w taki sposób, że przewoźnik w wielu wypadkach zmuszony jest do zapłaty odszkodowania nawet jeśli nie ponosi żadnej winy za powstałe wydarzenie.

Na szczęście istnieją regulacje, które w wielu sytuacjach pozwalają jednak przewoźnikom uwolnić się od odpowiedzialności. Do tego poszkodowani nie zawsze działają z należytą starannością, co również w niektórych okolicznościach może skutkować uniknięciem konieczności wypłaty odszkodowania przez przewoźnika. Moje doświadczenie pokazuje jednak, iż przewoźnicy stosunkowo rzadko wykorzystują w pełni przysługując im argumenty, stąd w niniejszym wpisie chciałbym przedstawić najistotniejsze z nich.

Siła wyższa i nie tylko

Podstawowa zasada odpowiedzialności przewoźnika wyrażona zarówno w prawie przewozowym jak i Konwencji CMR brzmi następująco: przewoźnik odpowiada za utratę, ubytek lub uszkodzenie przesyłki w czasie pomiędzy jej przyjęciem do przewozu aż do jej wydania oraz za opóźnienie w dostawie bez względu na okoliczności, które to spowodowały. Aby domagać się odszkodowania osoba uprawniona w ogóle nie musi więc wskazywać powodu powstania szkody – wystarczy, że wydano przesyłkę w dobrym stanie, a odebrano uszkodzoną.

Przepisy obu wspomnianych aktów prawnych stanowią jednak, iż odpowiedzialność przewoźnika jest wyłączona, gdy szkoda wynikła z okoliczności leżących po stronie nadawcy bądź odbiorcy niezawinionych przez przewoźnika bądź właściwości towaru.

Przykład 1: Przewoźnik otrzymuje zlecenie na przewóz określonego ładunku wskazanego w zleceniu jako neutralny. Podczas inspekcji na granicy okazuje się, iż na wwiezienie tego towaru trzeba posiadać zezwolenie, którego przewoźnikowi nie przekazano, w wyniku czego cały towar podlega utylizacji. W takim wypadku można mówić o szkodzie wynikłej z okoliczności leżących po stronie nadawcy, który nie dostarczył stosownych dokumentów, a do tego nie poinformował przewoźnika o warunkach przewozu danego towaru.

Przykład 2: Towar, który przekazano do przewozu był w nieznacznym stopniu uszkodzony, o czym nie wiedziała żadna ze stron. Uszkodzenie sprawiało, że towar nie nadawał się do transportu, w czasie którego pogłębiło się ono i uczyniło rzecz niezdatną do użytku. Szkoda wówczas, co prawda, powstała w czasie przewozu, ale wynikła ona z właściwości towaru.

Innymi okolicznościami, które wyłączają odpowiedzialność przewoźnika są siła wyższa (prawo przewozowe) oraz okoliczności, których nie dało się uniknąć i którym następstwom nie można było zapobiec (Konwencja CMR). Pomimo tego, iż na pierwszy rzut oka przesłanki te wydają się być podobne, zachodzi pomiędzy nimi istotna różnica. Siła wyższa ma bowiem charakter węższy niż nieprzewidywalne okoliczności, stąd też mogą zdarzyć się sytuacje, gdzie ta sama szkoda byłaby oceniona zupełnie inaczej w przewozie krajowym i w przewozie międzynarodowym.

Przykład 3: Podczas jazdy drogą krajową zgodną z zaplanowaną wcześniej trasą przewozu krajowego przewoźnik został zatrzymany przez umundurowane osoby podające się za funkcjonariuszy Policji, które następnie skrępowały kierowcę i uprowadziły ciężarówkę z towarem. Na gruncie prawa przewozowego w takim wypadku przewoźnik ponosiłby odpowiedzialność za utracony ładunek. Konwencja CMR byłaby dla niego bardziej łaskawa i w takim wypadku mógłby powoływać się na nieprzewidywalne okoliczności (co w jednym ze swoich orzeczeń potwierdził polski Sąd Najwyższy)

Należy przy pamiętać, że obowiązek wykazania wszystkich okoliczności wyłączających spoczywa na przewoźniku. Nie można zatem ograniczać się wytłumaczenia, dlaczego doszło do powstania szkody (np. z powodu nawałnicy, która uszkodziła plandekę i zamoczyła towar), ale trzeba przedstawić konkretne dowody (np. dane z instytutu meteorologii, że w danym dniu na danym terenie rzeczywiście były niestandardowe opady deszczu).

Korzystne dla przewoźników regulacje

Wspomniane powyżej wyłączenia odpowiedzialności mają zastosowanie stosunkowo rzadko. Z jednej strony nie są to regularnie zdarzające się okoliczności, z drugiej przewoźnik nie zawsze jest w stanie udowodnić ich wystąpienie. Dużo częściej przewoźnicy mogą powoływać się na przepisy wprowadzające tzw. specjalne ryzyka w przewozie. Zarówno w prawie przewozowym jak i w Konwencji CMR oprócz głównych przesłanek wyłączających odpowiedzialność (opisanych powyżej) stworzono listę dodatkowych sytuacji obejmujących okoliczności dość typowe dla transportu drogowego, za które przewoźnik z reguły nie odpowiada. Na liście tej znalazły się m.in. braki lub wadliwość opakowania, niedostateczne oznakowanie towaru, naturalne właściwości towaru, a także ładowanie, rozmieszczanie bądź wyładowywanie towaru przez nadawcę lub odbiorcę.

W każdym wypadku, gdy szkoda została spowodowana którąś z powyższych okoliczności, przewoźnik jest zwolniony z odpowiedzialności. Na czym jednak polega szczególność tej regulacji? Otóż aby skorzystać z tych wyłączeń, przewoźnik nie musi udowodnić, że właśnie te zdarzenia z listy specjalnych ryzyk spowodowały szkodę. Wystarczy mu uprawdopodobnienie, że w okolicznościach dane sprawy szkoda mogła z nich wyniknąć. Gdy dojdzie do takiego uprawdopodobnienia, pojawia się domniemanie, że właśnie te zdarzenie było powodem szkody i to na poszkodowanym ciąży obowiązek wykazania, że było inaczej. Ponieważ poszkodowany nie uczestniczy w realizacji przewozu i nie zna jego dokładnego przebiegu, zwykle ma niewielkie szanse, żeby taki przeciwny dowód przeprowadzić.

Przykład 4: Przewoźnik otrzymał do przewozu przesyłkę zawierającą szklane przedmioty. Część z tych przedmiotów dotarła do miejsca przeznaczenia uszkodzone. Przewoźnikowi do uwolnienia się od odpowiedzialności wystarcza uprawdopodobnienie, że szkoda mogła być wynikiem wadliwego opakowania. Wówczas to osoba uprawniona będzie musiała wykazać, że w czym innym tkwiła przyczyna szkody np. w niewłaściwym zabezpieczeniu towaru na czas przewozu, co należy do obowiązków przewoźnika.

Przykład 5: Przewoźnikowi zlecono przewóz kilkudziesięciu palet zawierających materiały budowlane. Załadunku dokonał nadawca i umieścił palety jedne na drugich. Po przybyciu na miejsce okazało się, że część ładunku znajdującego się w paletach na dole jest uszkodzona. Przewoźnik nie musi wykazywać, że to załadunek spowodował szkodę. Wystarczające jest wskazanie, że jest to możliwa przyczyna szkody. Podkreślenia wymaga przy tym, że przewoźnik nie musi wykazywać nieprawidłowości załadunku, ale sam fakt wykonywania załadunku przez nadawcę i fakt, że szkoda mogła powstać z tego tytułu.

Ponieważ załadunek towaru z reguły pozostaje w gestii nadawcy, a w przypadku wielu szkód uszkodzenia są tego rodzaju, że mogły powstać z powodu nieprawidłowego załadunku, wskazana regulacja wielokrotnie może pozwolić przewoźnikom uwolnić się od odpowiedzialności. Wielu przewoźników z takich możliwości jednak nie korzysta, najczęściej z braku ich znajomości.

Szkodę trzeba udowodnić

Innym obszarem, w którym przewoźnik może próbować uniknąć konieczności zapłaty odszkodowania, jest obszar związany z wykazaniem wysokości szkody. Wielokrotnie zdarza się, że w procesach przeciwko przewoźnikom materiał dowodowy poszkodowanych pozostawia wiele do życzenia. Regularnie zdarza się, że przewoźnik główny występując przeciwko podwykonawcy, za wystarczający dowód powstania szkody uznaje notę obciążeniową od swojego kontrahenta wraz z dowodem jej zapłaty, nie podejmując próby wykazania, że nota ta jest zasadna. Podobnie w przypadku uszkodzenia rzeczy, która następnie podlega naprawie, poszkodowani nierzadko ograniczają wykazywanie szkody do przedłożenia listy prac i kosztów związanych z naprawą bez powołania dowodów, iż prace takie rzeczywiście zostały wykonane, a koszty poniesione. Praktyka pokazuje, że w wielu wypadkach obrona przewoźników przed roszczeniami skupia się na przyczynach powstania szkody bez wnikania w kwestię jej wysokości. Tymczasem często właśnie tam można znaleźć argumenty, by uniknąć płacenia odszkodowania albo poważnie ograniczyć jego wysokość.

Uwagi końcowe

Szkody w transporcie zawsze będą występować i najczęściej winiony za nie będzie przewoźnik. W każdym wypadku powinien on jednak dokonać gruntownej analizy, czy roszczenia rzeczywiście znajdują oparcie w przepisach prawa i czy zostały należycie udowodnione.

Artykuł ukazał się w czasopiśmie Transport Manager nr 2/2013. Wersję elektroniczną czasopisma można znaleźć na jego stronie internetowej, a tutaj sam artykuł.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Bez kategorii, Ogólnie o prawie przewozowym i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

132 odpowiedzi na „Przewoźnik nie zawsze odpowiedzialny. Kiedy można uniknąć zapłaty odszkodowania

  1. Marek pisze:

    A czy zdarzenia losowe typu huragan, powódź, zalanie, upadek drzewa itp. są traktowane jako siła wyższa czy jako nieprzewidywalne okoliczności?

  2. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marek

    Najczęściej to będzie siła wyższa, ale należy każdorazowo ocenić indywidualnie.

  3. Marek pisze:

    A czy wyłączenie ryzyka rozboju – tak jak robi to PZU w ruchu międzynarodowym – jest skuteczne? Bo zgodnie z podaną definicją jest to nieprzewidywalna okoliczność – tak to zresztą interpretują inne towarzystwa ubezpieczeniowe, które nie żądają dopłaty składki za rozszerzenie zakresu o ryzyko rozboju.

  4. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marek

    Zakład ubezpieczeń może wyłączyć swoją odpowiedzialność, nawet jeśli przewoźnik za daną okoliczność odpowiada – to kwestia jego umowy z klientem. W przypadku Konwencji CMR ten problem może mieć charakter pozorny, skoro za rozbój w wielu wypadkach przewoźnik i tak nie odpowiada, więc nie odpowiada również zakład ubezpieczeń. Takie wyłączenie będzie miało jednak istotne znaczenie na gruncie prawa krajowego.

  5. Marek pisze:

    Chyba trochę źle sformułowałem pytanie, więc jeszcze dopytam. W procesie likwidacji towarzystwo ubezpieczeniowe przede wszystkim bada (tak przynajmniej twierdzą działy likwidacji TU) czy przewoźnik ponosi odpowiedzialność za powstanie szkody. Jeśli jednak zgodnie z Konwencją CMR rabunek jest uważany za nieprzewidywalną okoliczność, to w takim razie przewoźnik nie ponosi za nią odpowiedzialności. Dlatego ciekawi mnie czy w takiej sytuacji zostanie wypłacone odszkodowanie – za szkodę, za którą przewoźnik nie odpowiada, w przypadku kiedy TU rozszerzyło swoją odpowiedzialność o to ryzyko?

  6. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marek

    Nie wypłaci. Przecież to ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej a nie majątkowe i zakład ubezpieczeń nie może odpowiadać w większym zakresie niż przewoźnik, którego odpowiedzialność ubezpiecza. Poza tym nie w każdej sytuacji rozbój będzie podstawą do wyłączenia odpowiedzialności – czasami przecież przewoźnik sam taki rozbój sprowokuje i wówczas będzie on za szkodę odpowiadał, a z nim jego zakład ubezpieczeń (o ile oczywiście nie będzie jakiegoś wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela).

  7. Marek pisze:

    Dziękuję @Pawle. Jak zawsze wchodząc na Twojego bloga dowiedziałem się czegoś pożytecznego…

  8. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marek

    Bardzo się cieszę. Właśnie po to jest ten blog :)

  9. Marek pisze:

    Mam pytanie ponieważ zleceniodawca w zleceniu transportowym zawarł punkt odnośnie potwierdzenia zlecenia w ciagu 30 minut od „daty”otrzymania a byłem zmuszony anulować po godzinie ale 6 dni przed planowanym zaladunkiem i teraz zleceniodawca grozi Mojej firmie karami finansowymi czy ma takie prawo? i co oznacza „od daty otrzymania” czy to jest cały dzień do jego zakończenia?

  10. Mariusz pisze:

    Witam

    Mam prosty casus. Kogo pozwać ma odbiorca uszkodzonej przesyłki ubezpieczonej przewoźnika czy towarzystwo ubezpieczeniowe (wszystko odbywa się na terenienie RP).

  11. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Mariusz

    Może pozwać i przewoźnika, i zakład ubezpieczeń – każdego na innej podstawie.

  12. Kaja pisze:

    Z tego co kojarzę to przewoźnik odpowiada za rozmieszczenie towaru na samochodzie. Owszem nadawca za załadunek ale za rozmieszczenie już przewoźnik, więc nie do końca może się bronić złym ułożeniem towaru na samochodzie.

  13. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Kaja

    Zgodnie z art. 43 ust. 1 pr. przew. za czynności ładunkowe odpowiada nadawa lub odbiorca, chyba że umowa stanowi inaczej. Do czynności ładunkowych należy nie tylko sam załadunek, ale również rozmieszczenie towaru na naczepie. Do przewoźnika należy tylko zabezpieczenie towaru na czas załadunku. Osobiście brałem udział w sprawach, w których sąd zasądzał od nadawcy odszkodowanie za błędne rozmieszczenie towaru na naczepie, co skutkowało zbyt dużym naciskiem na oś i karą dla przewoźnika od inspekcji drogowej. Oczywiście to dotyczy tylko sytuacji, gdy w umowie przewozu obowiązku rozmieszczenia ładunku nie przerzucono na przewoźnika, ale takie zapisy zdarzają się stosunkowo rzadko.

  14. wiola pisze:

    Pytanie z serii: who is who… trochę się w tym pogubiłam… kradzież towaru w okresie pieczy przewoźnika… Odbiorca zapłacił za towar (uprawniony do odszkodowania).
    Mamy: Spółkę Matkę, Spółkę Córkę PL-Spedytorzy, Nadawcę-producent, Odbiorcę i Przewoźnika.
    Fakty:
    Stała umowa między Spedytorem: Spółką Córką a Odbiorcą towaru.
    List przewozowy: Nadawca i Spedytor w jednym-Spółka Matka, Odbiorca, Przewoźnik
    Zlecenie spedycyjne dla Przewoźnika (treść: Spedytor -Spółka Córka zleca transport (międzynar.) – załadunek u Nadawcy (Spółka Matka) rozładunek u Odbiorcy.
    Odbiorca uzyskał odszkodowanie od swojego ubezpieczyciela z tyt. cargo (ok 3/4 szkody) reszty domaga się od Spedytora-Spółki Córki (w ramach reklamacji). Przewoźnik zgłosił szkodę do swojego ubezpieczyciela – ten odmawia zapłaty z uwagi na przyczynienie się Przewoźnika…
    Co może spedytor? Kto od kogo dochodzi odszkodowania? A może kierować spór na linię: Przewoźnik-Odbiorca z uwagi na zwolnienie z odpowiedzialności na podstawie CMR (art 34?)? ps. w grę nie wchodzi cesja uprawnień poszkodowanego (Odbiorcy) na spedytora

  15. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Wiola

    Czy odbiorca zapłacił, czy nie – to akurat nie ma znaczenia, skoro jest art. 13 ust. 1 CMR. Podstawowe pytanie jest jedno: czy spedytor to rzeczywiście spedytor? Jeśli tak, może próbować się uwolnić od odpowiedzialności z tytułu winy wyborze. Jeśli nie i to tylko przewoźnik umowny, ponosi pełna odpowiedzialność za przewoźnika i art. 34 nic tu nie pomoże, bo spedytor jest wówczas pierwszym przewoźnikiem. Spedytor rzecz jasna może dochodzić odszkodowania od przewoźnika.

  16. halina pisze:

    Witam, jestem przewoźnikiem, załadowano mi na naczepę 23 palety sypkiego mleka w tonowych workach,przywierających szczelnie do siebie. Przy rozładunku stwierdzono na dole worka przetarcie. Nie byłem w stanie sprawdzić w czasie załadunku czy to zrobił nadawca, ponieważ załadunkowy dobija paletę 1 tonową do drugiej. Podpisałem przy rozładunku że wór jest uszkodzony, bo tak było ale kto za to odpowiada?

  17. Dioniz pisze:

    Dzień dobry,
    Wdg art. 8 Konwencji CMR przewoźnik przy przyjęciu towaru obowiązany jest sprawdzić dokładność danych listu przewozowego dotyczących ilości sztuk, jak również ich cech i numerów – co oznacza ten zapis? Czy przewoźnik musi za każdym razem sprawdzać ilość sztuk palet/opakowań jakie będzie przewoził? Ciężko mi w to uwierzyć….

  18. Maciej pisze:

    Witam, jestem nadawcą przesyłki, któremu przytrafiła sie niestety poniższa sytuacja…
    Nasza firma „A” (nadawca) zawarła umowę spedycji z firmą spedycyjną X, w celu przewiezienia maszyny z Polski do Niemiec, gdzie odbiorcą miała być firma B. Usługę przewozu realizował przewoźnik, firma Y. Podczas rozładunku dokonywanego przez przewoźnika maszyna uległa uszkodzeniu.
    W związku z umową spedycji nadawca, firma A, chce wystąpić z roszczeniem o odszkodowanie do firmy spedycyjnej X. Bardzo prawdopodobne jest jednak, że spedytor uchyli się od odpowiedzialności na podstawie art. 799 KC – brak winy w wyborze. W takim wypadku kto i na podstawie jakich przepisów może wystąpić z roszczeniem odszkodowawczym do przewoźnika Y (z którym umową związany jest jedynie spedytor)?

    Moja koncepcja:
    – zastosowanie znajduje konwencja CMR, ponieważ towar przekroczył granicę;
    – zgodnie z CMR w związku z ustawa pr. przewozowe uprawnionym do wystąpienia z roszczeniem jest ten, kto ma prawo rozporządzać towarem. Z chwilą wydania przesyłki oraz listu przewozowego uprawnionym staje się adresat, czyli firma B. Wg mnie to ona, pomimo, że nie jest właścicielem przesyłki (przesyłka jest przedmiotem umowy najmu), może wystąpić do przewoźnika o naprawienie szkody.

    Zastanawiam się jednak czy mimo to nadawca może jednak pozywać przewoźnika ex delicto?

  19. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ halina

    Sądząc z opisu, obawiam się, że w tej sprawie reprezentuje drugą stronę, więc siłą rzeczy nie mogę się w tym temacie publicznie wypowiadać. Miejmy jednak nadzieję, że uda się sprawę zakończyć polubownie :)

  20. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Dioniz

    Powinien sprawdzić w każdym wypadku, o ile jest to możliwe. Policzenie palet raczej nie powinno stanowić specjalnego problemu, a jeśli ilości opakowań na paletach nie da się policzyć, to w liście przewozowym powinien znaleźć się stosowny wpis. Inaczej przewoźnik ryzykuje, że na rozładunku ilość palet się będzie zgadzać, a opakowań już nie i zostanie obciążony różnicą.

  21. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Maciej

    Po pierwsze trzeba sprawdzić, czy to na pewno umowa spedycji. Zdecydowana większość umów, które nazywają się umowami spedycji, jest w istocie umowami przewozu. Nawet jeśli jest to wykazanie braku winy w wyborze wcale nie musi mieć miejsca, jeśli wybrano przewoźnika z giełdy nic nie wiedząc o jego umiejętnościach.

    Po drugie roszczenia rzeczywiście przysługują odbiorcy, choć nie ma żadnego problemu, żeby je scedował na nadawcę. Co do tego na kim spoczywało ryzyko uszkodzenia przesyłki w transporcie się nie wypowiadam, bo to zależało od umowy.

    Po trzecie kwestia odpowiedzialności przewoźnika może wcale nie wyglądać tak jednoznacznie, gdyż co do zasady rozładunek należy do obowiązków odbiorcy. Trzeba więc ustalić, czy umownie przeniesiono ten obowiązek na przewoźnika.

    Po czwarte jestem zdecydowanym przeciwnikiem koncepcji odpowiedzialności przewoźnika za uszkodzenia przesyłki na podstawie przepisów o czynach niedozwolonych. Stosowanie tych przepisów oznaczałoby bowiem, że całe prawo przewozowe jest niepotrzebne, gdyż wszystkiego można dochodzić na zasadzie ryzyka na podstawie przepisów o odpowiedzialności posiadacza pojazdu czy przedsiębiorstwa.

  22. Damian Kaniuczak pisze:

    Przeszukując internet w poszukiwaniu informacji dot. prawa transportowego i przewozu zagranicznego, natrafiłem na blog Pana Mecenasa, ale nie mogę znaleźć odpowiedzi na nurtujące mnie pytanie. Zadam je więc tutaj z nadzieją, że zostanie zauważone.

    Nie zabierając więcej czasu przejdę do rzeczy, otóż czy wnosząc odwołanie od grzywny nałożonej przez Niemiecki Federalny Urząd ds. przewozów towarowych w przypadku negatywnego rozstrzygnięcia odwołania, zostaną nałożone dodatkowe koszty?
    Obecnie z tytułu złego zabezpieczenia ładunku, została nałożona kara w wysokości 875 euro + 43,75 euro opłaty + 3,5 euro kosztów korespondencji. Zastanawiam się nad wniesieniem odwołania, ale obawiam się, że jego oddalenie może doprowadzić do sytuacji w której zostanę obciążony dodatkowymi kosztami. Czy to możliwe?

  23. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Damian Kaniuczak

    Nie znam przypadku, by negatywne rozstrzygnięcie odwołania w opisywanej przez Pana sprawie rodziło obowiązek zapłaty dodatkowych kosztów.

  24. agnieszka pisze:

    Dzień Dobry,
    mam pytanie odnoście sporu związanego z uszkodzonym towarem. Przewoźnik dostał zlecenie na przewiezienie 5 palet towaru. Po przyjeździe na załadunek okazało się, że towaru jest więcej. Nadawca ustalił z przewoźnikiem telefonicznie, że załaduje wobec tego tyle towaru, ile się zmieści (chodzi o małego busa 20m3). Kierowca opowiedział potem spedytorowi, że załadowca towar „upychał”, byle zmieścić jak najwięcej, część towaru została zdjęta z palety i załadowana luzem. Oczywiście w chwili dostawy okazało się, że część towaru jest uszkodzona. Zleceniodawca wystosował pismo reklamacyjne, na które przewoźnik odpowiedział negatywnie – nie przyjmując na siebie odpowiedzialności za powstałe szkody, twierdząc, że towar został nieprawidłowo zapakowany, a następnie nieprawidłowo załadowany. Mimo to przewoźnik dostał notę obciążeniową za uszkodzoną część towaru. Sprawa zapewne skończy się w sądzie, jednak proszę powiedzieć, czy w tej sytuacji przewoźnik powinien odesłać notę obciążeniową z odpowiednią adnotacją o odmowie jej przyjęcia? I jeśli tak, to w jakim czasie musi to zrobić? Czy po prostu ma jej nie płacić i od razu skierować sprawę na drogę sądową?
    pozdrawiam serdecznie

  25. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ agnieszka

    Notę należy odesłać, ale sam fakt jej nieodesłania nie stanowi potwierdzenia zasadności roszczenia. Co do samej zasadności noty trudno się wypowiadać, ale należy pamiętać, że jeśli towar jest w oczywisty sposób nieprawidłowo załadowany, przewoźnik nie powinien się na to godzić i powinien zareagować. Brak reakcji może czynić go co najmniej współodpowiedzialnym za szkodę.

  26. Nulla pisze:

    Dzień dobry,

    mam pytanie do następującego stanu faktycznego:

    A zlecił firmie X przewóz towaru (art. spożywcze) z Polski do Niemiec. W trakcie transportu nastąpił wypadek, uznany przez policję za zdarzenie losowe, polegający na pęknięciu burty naczepy, w której przewożony był towar. W wyniku tego „nieszczęśliwego” zdarzenia część towaru wypadła na drogę i uległa zniszczeniu. Towar załadowywał i zabezpieczał kierowca, pod nadzorem właściciela towaru – A. A zgłosił wniosek do ubezpieczyciela przewoźnika – firmy X, ale ten odmówił zapłaty, bo jego zdaniem nie ma w tym winy przewoźnika.

    A oto pytanie:

    Czy A może już tylko wystąpić do sądu o wypłatę odszkodowania od przewoźnika i jego ubezpieczyciela, skoro uważa, że towar był zabezpieczony prawidłowo, a szkoda nastąpiła na skutek uszkodzenia samochodu?

    Będę bardzo wdzięczna za szybką odpowiedź! :)

  27. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Nulla

    Nie ma znaczenia, czy do zdarzenia doszło z winy przewoźnika. O ile nie zostanie udowodniona wina załadowcy, przewoźnik odpowiada na zasadzie ryzyka.

  28. Joanna pisze:

    Dzień dobry,

    Panie Pawle, współpracujemy z firmą, od której otrzymujemy wiele zleceń międzynarodowych. Wśród przeowożonego asortymentu znajduje się taki, którego wozić nie chcemy ze względu na duże parametry (brak mozliwości do dalszych przeładunków w terminalach), a mimo to pracownicy magazynu i tak ładują nam ten towar na auto. Kto odpowiada za uszkodzenie takiego towaru? Kierowcy (przewoźnicy, nasi podwykonawcy) mogą i w wiekszości są obecni przy załadunku, jednakże nie są (w każdym razie nie zawsze) w stanie określić czy dany towar przekracza dopuszczalne parametry czy nie.
    Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam

    Joanna

  29. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Joanna

    A jakie parametry są określone w zleceniu – te prawdziwe czy inne, które są przez Państwa akceptowane?

  30. Katarzyna pisze:

    Dzień dobry,

    Panie Pawle, w trakcie transportu w którym moja firma była zleceniodawcą, kierowca uległ wypadkowi, w wyniku którego część towaru została zniszczona. Nie wykupujemy dodatkowego ubezpieczenia, czy zatem możemy ubiegać się o zapłatę u firmy transportowej?

  31. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Katarzyna

    A przewóz miał charakter krajowy czy międzynarodowy? I kto był sprawcą wypadku?

  32. Katarzyna pisze:

    Dzień dobry, przewóz miał charakter krajowy, a sprawcą wypadku był inny uczestnik ruchu drogowego ( nie był nim przewoźnik).
    Dziękuję za pomoc.

  33. Edyta pisze:

    Witam serdecznie, p. Pawle mam problem jest on dość poważny, gdyż stosunkowo niedawno w mojej firmie został skradziony samochód wraz z naczepą i ładunkiem, zdarzenie to miało miejsce na terenie UK, kierowca stał na parkingu przed wjazdem do firmy na rozładunku, z samego rana podszedł do niego pan X, który powiedział że ma wjechać na firmę gdyż będzie rozładunek, kierowca wyszedł z pojazdu i poszedł zamknąć drzwi od naczepy które były uchylone, pan X poszedł z kierowcą na tył pojazdu, w tym czasie inny pan Y wsiadł do pojazdu i odjechał, wiem że może się to wydawać dziwne ale z wyjaśnień kierowcy tak właśnie było, a pan X uciekł i odjechał samochodem osobowym, obecnie jako firma jesteśmy w niezręcznej sytuacji, gdyż nie wiemy czy w ogóle zarwać się do ubezpieczalni o pokrycie kosztów przewożonego towaru, dodam jeszcze że auto zostało odnalezione 20 km dalej, mamy gpsa który umożliwił odnalezienie auta, ale niestety bez naczepy i ładunku, czy ktoś może był w takiej sytuacji i może pomóc, jak ewentualnie wygląda droga prawna w takiej sytuacji. Za każda pomoc serdecznie dziękuję

  34. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Katarzyna

    W przewozie krajowym wypadek spowodowany przez osobę trzecią nie wyłącza odpowiedzialności przewoźnika – można więc do niego kierować roszczenia. Podobnie zresztą jak do sprawcy wypadku.

  35. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Edyta

    Trudno powiedzieć. Konieczna byłaby analiza umowy ubezpieczenia oraz szczegółów zdarzenia.

  36. Justyna pisze:

    Dobrze,że trafiłam na Pana blog, choć powód przez który tu trafiłam dobry nie jest .. :)
    Potrzebuje rady . Przewozimy towar zazwyczaj- mieszanka od chemii po agd, firma załadowała towar. Przy rozładunku jest adnotacja no dokumencie „uszkodzony karton ” . Po czym po 2 m-cach od rozładunku przychodzi do nas reklamacja ze spedycji, ze klient im złożył reklamację na uszkodzony towar., W reklamacji żąda kwoty jak za cały pełnowartosciowy produkt. Jest to pralka a uszkodzenie kartonu na pewno nie wpływa na zniszczenie pralki uniemożliwiajace jej prawidłowe działanie.
    Po drugie do reklamacji dołączono protokół szkody, który nie był w ogóle wypisany od razu przy rozładunku, gdyż kierowca go nie dostał , wiec się pod tym nie podpisał, skoro został stworzony dopiero w nieokreślonym czasie po rozładowaniu, odebraniu dok. i wyjechaniu auta bez uwag.
    Samo uszkodzenie domniemam nastopiło przy załadunku albo było uszkodzone przed załadunkiem czego kierowca nie zauważył bo załądunek trwał 6h, więc nie było obecny cały czas.
    Jak mam się odwoływać do ich reklamacji ?
    Jeśli już chcą mnie obciążyć, to czy mogę w takim układzie żądać uszkodzonego towaru, za który muszę zapłacić kwotę i tak wg mnie równą pełenowartościowego towaru.
    Bardzo proszę o radę. Dziekuję

  37. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Justyna

    Sama adnotacja na dokumencie „uszkodzony karton” nie jest dowodem powstania szkody. Konieczne byłoby udowodnienie, że szkoda rzeczywiście powstała. Nadto uszkodzenie rzeczy z reguły nie sprawia, że staje się ona zupełnie bezwartościowa, stąd też poszkodowany musiałby udowodnić, jaka jest wartość poniesionej przez niego szkody.

  38. Justyna pisze:

    Panie Pawle bardzo dziękuję za odpowiedź. Póki co firma, nie udzielając odpowiedzi na moje pisma, przysłała standardową informację, że dokona obciążenia, potrącając daną kwotę z faktury. Czy mają w ogóle takie prawo ?
    I czy mogą od razu dokonywać potrącenia bez ustosunkowania się do moich odwołań , traktując je tak jakby w ogóle ich nie otrzymali ?

  39. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Justyna

    Jeśli umowa nie zawiera zakazu potrąceń, możliwe jest złożenie jednostronnego oświadczenia o potrąceniu, na które druga strona nie musi wyrażać zgody. Skuteczność takiego oświadczenia zależy od tego, czy rzeczywiście istniała wierzytelność przedstawiona do potrącenia. Jeśli jej nie było, potrącenie nie nastąpi.

  40. Paweł pisze:

    Panie Pawle,
    mam pewne wątpliwości co do zaistniałego stanu faktycznego, który postaram się w skrócie przedstawić.
    1. Otrzymanie zlecenia transportowego na przewóz danego towaru w podanej relacji
    2. Podstawienie samochodu w miejsce wskazane w zleceniu.
    3. Udokumentowany sześciogodzinny okres oczekiwania na załadunek.
    4. Anulowanie zlecenia transportowego.
    W zleceniu są wymienione enumeratywnie okoliczności jakie uzasadniają możliwość anulowania zlecenia, takie jednak nie zaistniały.
    Wobec powyższego pytanie dotyczy, jakie możliwości dochodzenia swoich roszczeń posiada przewoźnik w tym przypadku? Czy wystawienie noty obciążeniowej na kwotę w wysokości wynagrodzenia za mające zostać zrealizowane zlecenie jest zasadne?

  41. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Pawel

    Jeśli przewóz nie miał charakteru krajowego, gdzie zawsze można odstąpić od umowy, anulowanie zlecenia nie było skuteczne. Przewoźnik ma prawo w takim wypadku do całości wynagrodzenia pomniejszonego o korzyści, które uzyskał z niewykonania zlecenia.

  42. ONa pisze:

    Witam
    Mam pytanie odnośnie postoju jak go liczyć??
    Mianowicie w piątek załadował się samochód w Niemczech na Białoruś dojechał na granicę w poniedziałek na miejscu okazało się, że brakuje drugiego samochodu z przyczyn technicznych przyjedzie dopiero na środę rano, pierwszy kierowca nie mógł się odprawić bez drugiego towar na jednym dokumencie EX. Drugi kierowca przejechał w środę rano razem przekroczyli granice i pojechali na Urząd Celny po stronie Białoruskiej tam czekali do piątku rano na odprawę po czym samochody rozładowały się w piątek około południa. Jak liczyć postrój tego pierwszego samochodu z uwagi na to, że czekał na drugi samochód wg. zlecenia 48h wolne od opłat postojowych???

  43. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ ONa

    Jeśli oba pojazdy były jednego przewoźnika, nie może on pociągnąć do odpowiedzialności zleceniodawcy. Jeśli natomiast przewoźnik czekał na pojazd innego przewoźnika, okres oczekiwania liczy się do 48h wolnych od opłat.

  44. ONA pisze:

    Czyli przestoju w weekend nie liczymy zaczynamy od poniedziałku rano do srody rano
    Jeżeli samochody ruszyły na granicę w srodę rano czasu przejazdu nie wlicza się do przestoju?

  45. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ ONA

    Czasu przejazdu nie wlicza się do przestoju.

  46. Paweł pisze:

    Witam serdecznie,
    Mój przypadek wygląda następująco:
    Otrzymaliśmy zlecenie na przewóz 18 palet naczyń plastikowych jednorazowego użytku.
    W wyniku ulewy, która nastąpiła w trakcie obowiązkowej przerwy w jeździe dach samochodu, który jest rozsuwany czyli jego konstrukcja nie jest w 100 % szczelna przeciekł i zamokły kartony na jednej z palet.
    Na rozładunku dnia 1.06 odbiorca stwierdził bez wykonania rozpaletowania, że zamoczone są 3 kartony i dokonał takiego wpisu w CMR.
    Następnie dnia 11.06 otrzymaliśmy informację, że zamokniętych jest jednak nie 3 a 15 kartonów i towar w nich zawarty ze względu na wykorzystanie do celów spożywczych nie nadaje się do użytku. Czy można uznać, że sprawdzenie zostało dokonane i odpowiadamy jednak za zamoknięcie 3 kartonów a nie 15 ?
    Jako dowód mamy tylko 2 fotografie owiniętej folią strecz palety z wyraźnie widocznymi śladami zamoczenia ( to dziwne po 8 dniach) wykonane najprawdopodobniej wcześniej niż dni 11.06.
    Nie rozumiem tego jeśli faktycznie to ten towar jak można było czekać tyle czasu i trzymać ten towar w takim stanie przez 8 dni.
    Nie chcę odpowiadać za być może nie moją szkodę albo próbę obciążenia mnie odpowiedzialnością za uszkodzenie innego towaru niż ten , który przewoziłem.

  47. Paweł pisze:

    sprostowanie: rozładunek miał miejsce 2.06 czyli reklamacja wydaje się być złożona w terminie ale co ze zmianą wyniku sprawdzenia towaru ? Czy może tak być w przypadku kiedy uszkodzenie kartonów było widoczne oraz wynik „3 kartony” został wpisany w CMR ? Według mnie nie można tego uznać za wadę ukrytą bo uszkodzenie naczyń wynikło z zalania, które to było wyraźnie widoczne na kartonach czyli wynik wpisu w CMR jest ostateczny.

  48. Mateusz pisze:

    Od dłuższego czasu nurtuje mnie pytanie o miarę staranności spedytora. Czy transportując towar za granicę, spedytor powinien sprawdzić odbiorcę? Pytam w kontekście sprawdzenia czy np. towar, którego przewóz zleca spedytor trafia do podmiotu, który ma zezwolenia na jego odbiór. Po czyjej stronie leży obowiązek – spedytora? nadawcy?

  49. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Paweł

    Jeśli zastrzeżenia były złożone 11.06 to nawet przy rozładunku w dniu 02.06 to jest zbyt późno, gdyż powinno nastąpić w ciągu 7 dni bez uwzględnienia niedzieli. Niezależnie od powyższego zalanie kartonu to ewidentnie wada widoczna, gdyż nie wymaga dokładnego sprawdzenia przesyłki, żeby ją zauważyć. W tej sytuacji istnieje domniemanie, że towar dotarł do odbiorcy w stanie opisanym w liście przewozowym. W zależności od tego, jak wyglądała inspekcja towaru w momencie odbioru można albo przyjąć, że obalenie tego domniemania nie jest możliwe, gdyż nastąpiło sprawdzenie przesyłki przez odbiorcę i przewoźnika, albo że to poszkodowany musi udowodnić, że zalanie pozostałych 12 kartonów miało miejsce w czasie transportu

  50. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Mateusz

    Po stronie spedytora leży zorganizowanie wysyłki towaru do odbiorcy. O ile umowa nie stanowi inaczej, spedytor nie musi sprawdzić, czy odbiorca dysponuje możliwościami odbioru tej przesyłki.

  51. Mateusz pisze:

    Dziękuje za odpowiedź. Czy myśli Pan, że przepisy celne (np. zagraniczne) mogłyby jakkolwiek modyfikować ten brak odpowiedzialności?

  52. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Mateusz

    O ile umowa spedycji nie przewidywała zorganizowania odprawy celnej przy odbiorze, nie uważam by przepisy celne mogły tę kwestię modyfikować.

  53. Bożena pisze:

    witam, mam bardzo duzy problem,załadowalismy mleko.i z tym pojechalismy do włoch okazało sie ze mleka nie przyjmą, czekalismy na decyzje od czwartku do poniedz, do Polski za późno wróciliśmy nikt tego juz nie chce każdy umywa rece nas obciążaja za wszystko

  54. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Bożena

    To zleceniodawca powinien wydać instrukcje, co zrobić z mlekiem. Nie może go po prostu nie przyjąć.

  55. Andrzej pisze:

    Witam chciałbym spytać kogo jest wina jak dokonuje transport ładunku spożywczego w transporcie międzynarodowym , Polska- Białoruś naczepą chłodniczą, w wyniku czego zostaje uszkodzony ładunek przemrożony . Zapis z termografu nie wykazuje niewłaściwej temperatury . Po przedłożeniu dokumentów do ubezpieczyciela towarzystwo nie stwierdza mojej winy w wyniku czego nie poczuwa się do odpowiedzialności , zwrócenia kosztów poszkodowanemu klientowi. Czy spedycja i zarazem ex-porter może w takiej sytuacji zająć równowartość poniesionej szkody ?

  56. Anna pisze:

    Witam
    zwracam się z pytaniem, ponieważ nie udało mi się znaleźć artykułu / komentarza, który pomógłby w rozwiązaniu problemu.

    Kierowca pojechał do Odbiorcy z dostawą. Na miejscu Odbiorca stwierdził uszkodzenie (kierowca nie zgłaszał zastrzeżeń co do stanu/jakości towaru jak i samego załadunku).
    Odbiorca przedstawił dokument WZ na którym została naniesiona adnotacja: stwierdzono uszkodzenie 1 worka, z ktorego usypala sie zawartosc (…)

    I do chwili obecnej sprawa jest prosta. Problem pojawil sie w momencie zgloszenia uszkodzenia do Przewoznika. Przewoznik nie zgadza sie z przyjeciem na siebie winy za powstale uszkodzenie odsylajac w zamian swoją kopię dokumentu WZ z ta sama adnotacja + dopisane zdanie: Szkoda nietransportowa.

    Stad dwa pytania:
    Kto odpowiada za to aby w takich sytuacjach adnotacje na wszystkich kopiach dokumentow byly spojne? Odbiorca czy Przewoznik?
    Czy dodanie przez Przewoznika uwagi „szkoda nietransportowa” zwalnia go z odpowiedzialnosci? Dodatkowo majac taka uwage tylko na posiadanej przez siebie kopii dokumentow?

    Pozdrawiam

  57. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Andrzej

    Jeśli brak jest odpowiedzialności przewoźnika za szkodę, zleceniodawca nie ma prawa potrącić tej szkody z przysługującymi przewoźnikowi należnościami.

  58. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Anna

    Jeśli nie było zastrzeżeń co do stanu przesyłki, jest domniemanie, że była ona w dobrym stanie. Jeśli zaś dojechała uszkodzona, przewoźnik za to uszkodzenie odpowiada, chyba że udowodni, że są jakieś przesłanki wyłączające jego odpowiedzialność. Należy jednak pamiętać, że to poszkodowany ma obowiązek udowodnić, że przesyłka dotarła na rozładunek uszkodzona.

  59. Kris pisze:

    Witam,

    Mam takie pytanie,

    Przewoznikowi zostalo zlecone przewoizienie towaru na trasie UK -> PL autem dedykowanym pod ten towar. Na miejscu rozladunku okazalao sie ze przewoznik/kierowca doladowal inny towar po drodze. Moje pytanie jest takie – czy mozna obciazyc przewoznika za doladowanie naczepy bez naszej zgody i na jakiej podstawie. Dodam ze klient zada od nas obnizenia stawki transportowej ze wzgledu ze auto mialobyc dedykowane pod jego towar.

    Z gory dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam.

  60. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Kris

    Jeśli umowa nie przewidywała zakazu doładunku, nic nie można zrobić. Jeśli zakaz był, ale nie było kary umownej, to trzeba wykazać, jaką szkodę się poniosło w wyniku doładunku. Sam fakt, że klient chce obniżki, taką szkodą nie jest, chyba że ma do niej prawo w świetle zawartej umowy.

  61. Andrzej pisze:

    Witam

    Witam wracając do wcześniejszego zapytania chciałem się spytać do kogo mam się zwrócić jeśli posiadam szkodę na ładunku chłodniczym w wyniku czego został uszkodzony częściowo ładunek . Towarzystwo ubezpieczeniowe nie stwierdza mojej winy za uszkodzenie i nie poczuwa się do odpowiedzialności za wyrządzoną szkodę .
    Nadawca zaś exporter ładunku nie poczuwa się do tego że może być jego wina, obciążył mnie notą karną w wyniku czego zajoł mi wynagrodzenie pieniężne z innych umów transportowych . Cała odpowiedzialnośc została zrzucona na mnie. Co w danej chwili moge zrobić i do kogo się zwrucić czy do ubezpieczyciela czy nadawcy- klijenta ?

    Pozdrawiam

  62. Kłos pisze:

    Czy art. 90 prawa przewozowego wyklucza zastosowanie art. 471 k.c. do oceny zasadności roszczenia nadawcy z tytułu szkody za ubytek w przesyłce (nieodebranej przez odbiorcę) tzn. czy można dochodzić roszczenia na podstawie tego przepisu zamiast regulacji zawartej w prawie przewozowym (spóźniona reklamacja). ?

  63. Kamon pisze:

    Witam. Proszę o ocenę. Jako spedycja, zleciliśmy Przewoźnikowi wykonanie usługi transportowej. Nadawca załadował kartony, zaplombował przesyłkę plombami celnymi. Na rozładunku okazało się, że brakuje kilkunastu kartonów towaru. Spisano protokół, w którym jednocześnie stwierdzono, że linka celna i plomby dojechały nienaruszone. Kierowca protokół podpisał, nie wniósł zastrzeżeń. Nadawca wystawił nam notę obciążeniową. Przewoźnik nie poczuwa się do winy za dowiezienie niekompletnej przesyłki. Dodam, że Nadawca udostępnił nagranie z procesu załadunku, gdzie każda ze stron miała możliwość przeliczenia kartonów, które wjeżdżają do naczepy. Ilość kartonów jest zbieżna z dokumentacją, a więc kartony zostały załadowane w komplecie. Kto zatem jest odpowiedzialny za braki w przesyłce?
    Z góry dziękuję za szybką odpowiedź.

  64. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Kłos

    Nie ma takiej możliwości. Przepisy art. 471 k.c. mogą być stosowane tylko w sytuacji, gdy transport w ogóle nie został wykonany tzn. przewoźnik nie pojawił się nawet na miejscu załadunku. W pozostałym zakresie roszczenia dotyczące szkody w przesyłce uregulowane są w prawie przewozowym i kodeks cywilny nie znajdzie zastosowania.

  65. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Kamon

    A przewóz miał charakter krajowy czy międzynarodowy?

  66. Kamon pisze:

    międzynarodowy

  67. Kasia pisze:

    Witam, kierowca wykonywał trasę krajową z miasta A do miasta B. W liscie przewozowym w pkt. 11 (zastrzeżenia i uwagi) jest wpis:” nr. zam 123456 uszkodzona paleta, rozerwany worek podczas załadunku” podpis i pieczątka odbiorcy. Spedycja z którą mamy umowę o współpracę obciążyła nas notą obciążeniową na znaczną kwotę. Pisałam odwołanie o anulowanie noty, argumentując to tym iż kierowca nie ładował naczepy oraz podczas ładowania towaru nie może wchodzić na naczepę ponieważ stwarzałoby to zagrożenie. Niestety wysyłanie skanu LP z w/w adnotacją oraz reklamację nie przyniosły rezultatu. Z firmy dostałam odpowiedź że w ich przekonaniu taki rodzaj uszkodzeń pownien być stwierdzony przy załadunku. Po to jest kierowca obecny przy załadunku, aby kontrolować prawidłowość załadunku. Proszę o pomoc

  68. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Kamon

    W transporcie międzynarodowym nie ma domniemania dotyczącego braku naruszenia plomby, więc to przewoźnik odpowiada, chyba że udowodni, że szkoda nie miała miejsca w czasie transportu. Jeśli w tym wypadku jest dodatkowo nagranie z załadunku, nie za bardzo widzę możliwość uwolnienia się przez przewoźnika od odpowiedzialności.

  69. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Kasia

    Przewoźnik ma prawo skontrolować towar przy załadunku i nikt nie może go tego prawa pozbawić. Jeśli wiec nie zgłosił zastrzeżeń przy załadunku, jest domniemanie, że towar był odebrany w należytym stanie. Może co prawda udowodnić, że towar był już załadowany uszkodzony, ale zwykle jest to bardzo trudne.

  70. Kasia pisze:

    W tej konkretnej sytuacji widać że uszkodzenie czyli rozerwanie worka ewidentnie nastąpiło podczas załadunku. Nie ma innej możliwości tym bardziej że owa paleta znajdowała się pośrodku izotermy. Świadkiem podobnej sytuacji był mąż, widział jak przyjmowany towar na magazyn osoba odpowiedzialna za rozładunek uszkodziła i sypała się zawartość. Zgadzam się również, że kierowca może skontrolować towar przy załadunku, a nawet powinien, ok. Czy wobec tego może wchodzić na naczepę w momencie ładowania naczepy, aby skontrolować czy nie ma uszkodzeń podczas układania palet wózkiem widłowym za każdą ustawianą paletą? Dlaczego wpis w list przewozowy w rubryce 11 w tej sytuacji na nic się nie zda? A gdzie odpowiedzialność załadowcy, nadawcy? Czy jedyną szansą, aby na uniknąć takich obciążeń jest nagrywanie procesu ładowania naczepy telefonem komórkowym?

  71. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Kasia

    Wpis ma znaczenie tylko gdy jest dokonany na załadunku. Później nie ma żadnego skutku. Oczywiście można udowodnić, że towar został uszkodzony podczas załadunku, ale potrzebny jest tu dowód. Same zeznania kierowcy raczej nie wystarczą. Pewnie musiałby to ocenić biegły, żeby ustalić, czy jest możliwe, że towar uszkodzono w transporcie.

  72. Karolina pisze:

    Witam,
    Jako spedycja zlecilismy firmie transportowej przewoz towaru na trasie miedzynarodowej. Na rozladunku okazalo sie ze z kilku ostatnich palet wypadl towar(drobnica). Odbiorca przyjal towar ale wyslal fakture klientowi za sprzatniecie, ulozenie towaru. Faktura ta przewyzsza wysokosc frachtu o polowe… Przewoznik nie poczuwa sie do odpowiedzialnosci, klient odmowil zaplaty za usluge(twierdzi, ze przewoznik zle zabezpieczyl towar).Ma do tego prawo? Co zrobic z przewoznikiem? Prosze o pomoc

  73. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Karolina

    Przewoźnik ponosi na zasadzie ryzyka odpowiedzialność za stan przesyłki w czasie przewozu. Jeśli nie jest w stanie udowodnić, że wina leży po stronie nadawcy, odpowiada za szkodę polegającą na konieczności zebrania rozrzuconego towaru. W takim wypadkach zwykle problemem jest wykazanie wysokości tej szkody. Nie wystarcza sama nota obciążeniowa od odbiorcy, ale trzeba wykazać ile godzin, ilu pracowników i za jaką stawkę pracowało nad rozwiązaniem problemu. Jeśli taka dokumentacja istnieje, można obciążyć przewoźnika. Jeśli jej nie ma, należy jej się domagać od zleceniodawcy, a jeśli jej nie przedstawi, domagać się zapłaty frachtu – nie można bowiem potrącić roszczenia, którego wysokość nie została udowodniona.

  74. Panie Pawle,

    Zagadnienie, które chciałbym poruszyć było częściowo opisywane, nie mnie odpowiedzi Pana nie znalazłem. Sytuacja następująca: firma A zleca firmie B przewóz towaru (przewóz w chłodni, kontrolowana temperatura). Przed rozładunkiem osoba sprawdzająca przywieziony towar dokonuje pomiaru temperatury i stwierdza, że jest zbyt wysoka. Odnotowuje to w dokumencie WZ, a towar finalnie wraca do producenta. Producent obciąża firmę A za uszkodzenie towaru, a ta z kolei firmę B. Zapis termografu nie potwierdza, że sytuacja przekroczenia temperatury była. Finalnie firma ubezpieczeniowa nie chce wypłacić odszkodowania, a firma A zapłacić całości za przewóz (wysokość odszkodowania odciągnęła sobie firma A z tego co miała zapłacić firmie B). Sytuacja dotyczy przewozu krajowego. Czy firma B miała prawo tak postąpić?

  75. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marcin Kiciński

    Moim zdaniem jeśli zapis termografu jest prawidłowy, istnieje spore prawdopodobieństwo, towar był w zbyt wysokiej temperaturze już na załadunku. Rzeczoznawca może stwierdzić, czy towar załadowany w prawidłowej temperaturze i przewożony we właściwej temperaturze mógł na końcu przewozu mieć niewłaściwą temperaturę. Nadto sama niewłaściwa temperatura nie oznacza jeszcze, że towar jest uszkodzony bądź zniszczony. Za każdym razem kwestia ta powinna być przeanalizowana.

  76. Dziękuję za odpowiedź.
    1. Wg posiadanych ogólnych informacji, towar był ładowany w chłodni (szczegółów nie znam osobiście).
    2. Co do towaru, to został on zwrócony producentowi. Towar najprawdopodobniej zniszczono, a finalnie producent nie przedstawił nawet dokumentu utylizacji jego.

  77. Tomasz pisze:

    Witam,

    firma transportowa odebrała od mojego dostawcy z Włoch 9 palet z kartonami zawierającymi delikatny materiał. Włoski punkt przeładunkowy kilka palet rozłożył i do Polski kartony trafiły uszkodzone oraz ich zawartość również. Na jaki przepis najlepiej się powołać?

  78. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Tomasz

    Nie bardzo rozumiem pytanie. A co konkretnie chce Pan uzyskać?

  79. Tomasz pisze:

    @ Paweł Judek

    Witam,
    sprawa już zamknięta, moja reklamacja na usługę transportową została uznana czyli strona włoska, która odbierała towar przyznała się do naruszenia ładunku.
    Otrzymałem zwrot pieniędzy liczony jako kg brutto x 8,33 SDR, ale że wartość uszkodzonego towaru była wyższa od uzyskanej kwoty to polski przewoźnik zgodził się na refundację pozostałej kwoty.
    Takiego rozwiązania sprawy życzyłbym każdemu.

  80. Agnieszka pisze:

    Witam,

    Spłoną nam towar na naczepie (drewno dębowe) Strażacy stwierdzili że był to samozapłon, naczepa (też spłonęła) była sprawna, w momencie pożaru nic nie zawiodło. Od spedytora dowiedziałam się że to nie pierszy transport który się zpalił od tego nadawcy
    Czy mogę ubiegać się o odszkodowanie od nadawcy
    Nietety nie posiadaliśmy na to auto ważnego ocp

  81. Agnieszka pisze:

    do powyższego – czy mogę ubiegać się o nie pokrywanie kosztów za ładunek

  82. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Agnieszka

    Mogliby się Państwo domagać odszkodowania, gdyby wykazali Państwo, że szkodę spowodował wadliwy stan przesyłki. Istnieje także spora szansa na uwolnienie się od odpowiedzialności za towar, jeśli rzeczywiście to sam towar uległ zapłonowi w wyniku jego naturalnych właściwości.

  83. Agnieszka pisze:

    Witam,
    mam pytanie odnośnie opóźnienia auta na załadunek. Przewóz miał charakter międzynarodowy. Kierowca miał załadować się o godzinie 13 na litwie niestety z przyczyn od niego niezależnych (najpierw na rozładunku popsuł się dźwig, a potem złapał gumę po drodze) spóźnił się na daną godzinę i przyjechał na załadunek 30 min przed końcem pracy firmy przez co załadowali go następnego dnia w związku z czym spóźnił się i na rozładunek gdyż miał on nastąpić następnego dnia . Po załadowaniu auta tego następnego dnia kierowca dzwonił na rozładunek i uprzedził że juz nie zdąży dojechać i będzie dnia następnego, tam stwierdzono że problemu nie widzą i ok. Czy spedycja może ubiegać się o odszkodowanie za nieterminowy załadunek i jednocześnie rozładunek? D odam iż w umowie zlecenia jest punkt, że za każdą rozpoczętą godzinę opóźnienia naliczają karę w wysokości 10 % frachtu na załadunek i rozładunek i że kary mogą się sumować . Czy taki zapis jest zgodny z konwencją CMR? I jaka karą mogą nas obciążyć jeśli fracht wynosił 300euro.

  84. Owca pisze:

    Witam, interesuje mnie czy wobec przypadku powyżej co by było gdyby dopiero następnego dnia podstawił się na załadunek czy te 24godz na załadunek i rozładunek wolne od opłat tyczy się również przewoźników w opóźnieniu na załadunek/rozładunek czy tylko nadawcy jeśli auto podstawi się terminowo a załadunek się z jakiś przyczyn opóźni. Co jeśli spóźnienie na załadunek było spowodowane wypadkiem na trasie którego kierowca nie mógł ominąć? Czy w takim przypadku spedycja może naliczyć przewoźnikowi karę?

  85. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Agnieszka

    W przypadku kary za opóźnienie w rozładunku to jest ona nieważna, gdyż narusza Konwencję CMR. Co do kary za spóźnienie na załadunek, to jest ona skuteczna, ale przewoźnik może bronić się przed nią, udowadniając, że nie ponosi winy – przebita opona może być zaliczona do tej kategorii, popsuty dźwig na rozładunku już raczej nie, bo to odpowiedzialność odbiorcy.

  86. Monika pisze:

    Witam, zleciliśmy przez spedycję transport dwóch przyczep. Na załadunku załadowali te przyczepy jedna na drugą ale nie odkręcili plastikowych nadkoli i pod ciężarem przyczepy wszystkie się wyłamały a przyczepa na górze została położona tak że uszkodziły sie siłowniki. Kierowca na załadunku nie zgłosił że ładują w zły sposób ani nie zareagował. Przyjął ładunek bez zastrzeżeń a towar z Niemiec przyjechał do nas mocno uszkodzony. kogo pociągnąć do odpowiedzialności za uszkodzenia?

  87. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Monika

    O ile błędy w załadunku nie mają charakteru oczywistego i nie zagrażają bezpieczeństwu przewozu, przewoźnik nie ma obowiązku ich zgłaszać załadowcy. Ponieważ za załadunek odpowiada nadawca, z reguły nie da się pociągnąć przewoźnika do odpowiedzialności. O tym, czy w stosunku do nabywcy towaru odpowiadać będzie załadowca, decyduje treść umowy stanowiącej podstawę dokonania załadunku przez załadowcę.

  88. Lechooo1234 pisze:

    witam wszystkich. mam duzy problem z firma kurierska w ktorej pracowalem 7 dni roboczych po tym czasie ileglem wypadkowi poza praca. dostarczylem im zwolnienie..
    pewnego dnia zawiozlem pewnej pani wiate ogrodowa. niestety nie przyjela przesylki poniewaz byla uszkodzona.. spisalem raport poinformowalem biuro o zaistnialej sytuacji i zawiozlem towar spowrotem na magazyn. nikt nic nie mowil mi o kosztach ktore musze poniesc za uszkodzony towar
    ostatniego dnia pracy mialem naladowany pelen samochod roznych przesylek.. jedna z nich byla wysoka lodowka ok 2m. niestety nie zdazylem jej zawiesc do klijetki i zabralem ja spowrotem. zostala na samochodzie przypieta pasami. tego dnia po pracy mialem wypadek wiec to byl moj ostatni dzien w tej firmie. przyszedl 10.. poszedlem rozliczyc sie z firma za te moje 7 dni pracy i wtedy uslyszalem ze musze zaplacic za uszkodzony towar. mianowicie za lodowke i wiate.. nie wiem jeszcze ile to pieniedzy ale wydaje mi sie ze duzo iz sama wiata miala kosztowac 1900zl. nie wiem co robic. jak sie bronic przed odpowiedzialnoscia za ten towar. prosze o pomoc o jakies rady czy cokolwiek.. pomocy !:(

  89. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Lechoo1234

    Nie znam okoliczności sprawy, ale obciążenie Pana nie będzie takie proste. Pracodawca musi wykazać Pana winę, żeby obciążyć Pana za uszkodzenia.

  90. Ania pisze:

    Witam,

    firma przyjęła do swego magazynu towar ze statusem „uszkodzony” . Towar został następnie wydany na dystrybucję. Kierowca podejmujący nie odnotował uszkodzenia. Odbiorca zgłosił zastrzeżenia co do stanu przesyłki. obciążono przewoźnika. czy jeśli firma przyjęła na stan towar jako uszkodzony może obciążyć przewoźnika doręczającego za powstałe uszkodzenie tylko dlatego że nie odnotował uszkodzenia przy załadunku?Bardzo proszę o pomoc

  91. natka pisze:

    Witam
    Mam problem z uszkodzeniem ladunku przez firme transportowa. Zaladunek w Polsce, kierowca spinal ladunek pasami i zakladal plabe. Naczepa zostal odstawaiona na baze firmy, a po 2 dniach juz z innym kierowca ruszyla w droge. Po wjechaniu do UK zostaje przepieta i zabiera ja nastepny kierowca. Gdy juz transport dojechal do nas po otwarcu naczepy stwierdzono uszkodzenie jednej z palet (pas ktorym byla spieta ta paleta zwisal luzno) dolne parte towaru zostaly uszkodzone. Zostal spisany protokol uszkodznenia towaru podpisany przez nas i kierowce. Po wyslaniu wyceny uszkodzenia do firmy transportowej dostalismy odpowiedz ze firma nie bedzie ponosic kosztow szkody poniewaz wedlug nich ladunek, zostal zle ulozony przez nas (firma ta wykonala dla nas 5 transportow z tym samy toware i ulozeniem i nie bylo problemu). Po naszej interwencji ze nie zgadzamy sie z ich decyzja dostalismy odpowiedz ze sprawa zostanie zgloszona do ubezpieczyciela i mamy czekac na jego decyzje. Po kilku dniach dostalismy odpowiedz ,,Kierowca ładujący towar oświadczył, iż pracownicy obecni przy załadunku byli także obecni przy zabezpieczeniu towaru i stwierdzili, że jest to zrobione w sposób prawidłowy.
    Po kolejnym przeanalizowaniu sytuacji przez osoby decyzyjne, firma …. nie będzie zgłaszać sprawy ubezpieczycielowi podtrzymując stanowisko, iż uszkodzenia nie powstały na skutek złego zabezpieczenia towaru przez kierowcę. Toteż ostateczną decyzją jest odrzucenie Państwa roszczen nawet kosztem przyszłej współpracy.

    Co moja firma moze w tej sytuacji zrobic ? Bede bardzo wdzieczna za jakakolwiek podpowiedz.

  92. Bartek pisze:

    Witam

    mam następująca sytuacje
    Firma A odbiera towar do UK, kierowca postanowił zabrać ze sobą 200 kartonów papierosów, zostaje zatrzymany w Dover, samochód skonfiskowany.

    przez to niedbalstwo zatrzymuje 3 linie produkcyjne koszt 200.000 euro
    plus czarterujemy samoloty

    przewoźnik nie chce pokryć kwoty zasłaniając się konwencją CMR, czy możemy sądzić z poziomu odpowiedzialności cywilnej?
    kto powinien pokryć ten koszt?

  93. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Ania

    Przyjęcie przesyłki bez zastrzeżeń stwarza domniemanie, że towar został wydany przewoźnikowi w dobrym stanie. Domniemanie to może być jednak obalone. Jeśli więc są Państwo w stanie udowodnić, że przesyłka była uszkodzona już na załadunku, nie ponoszą Państwo odpowiedzialności za szkodę.

  94. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ natka

    Kwestia prawidłowości zabezpieczenia nie ma w praktyce znaczenia dla odpowiedzialności przewoźnika, gdyż ten odpowiada na zasadzie ryzyka. Nie ma więc znaczenia, czy załadowca potwierdził prawidłowość zabezpieczenia. Jeśli towar został odebrany w należytym stanie, a dowieziony uszkodzony, przewoźnik odpowiada za szkodę. Może się od tej odpowiedzialności uwolnić, jeśli udowodni, że szkoda była wynikiem błędnego rozmieszczenia towaru albo np. błędnego opaletowania. Nie wiem, czy te przesłanki w tej sprawie zachodzą. Najprawdopodobniej będzie to musiał ocenić rzeczoznawca.

  95. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Bartek

    Jeśli kierowca dopuścił przemytu, można mówić o rażącym niedbalstwie przewoźnika, co skutkować będzie wyłączeniem wszelkich limitów odpowiedzialności. Możliwe będzie zatem dochodzenie pełnego odszkodowania.

  96. Kasia pisze:

    Jestem przewoźnikiem i mam problem ze spedytorem w sprawie odszkodowania za uszkodzony towar. Spedytor przysłał do mnie pismo o zapłatę uszkodzonego podczas transportu towaru, wraz z protokołem szkody i specyfikacją uszkodzonego towaru z wyznaczeniem terminu płatności na 12.10.(pieczątka nadania listu 17.10.) w razie nie zapłacenia wyrażamy zgodę na kompensatę przy wzajemnym rozliczeniu. Protokoły ten, który przesłał spedytor różni się od tego, który który otrzymał kierowca – w ich protokole dopisano ,, na skutek wycieku zalanych zostało więcej sztuk, które nie nadają się do dalszej sprzedaży.” Na naszym protokole napisano „rozlanie się farby 1szt.” i to kierowca podpisał. Wszystko by było ok gdyby nie kwota którą każą nam zapłacić ok.1000 zł. Mało tego – zażądaliśmy zwrotu uszkodzonego towaru bo możemy go wykorzystać, przesłano nam protokół z utylizacji tego towaru, z dnia 30.09 (zdarzenie miało miejsce 29.08). Opieszałość, i spedytora i producenta doprowadziła do tego, że mam zapłacić za towar, który był do wykorzystania, nie mogę zgłosić szkody w ubezpieczalni bo nie ma towaru do oględzin więc co mam zrobić?

  97. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Kasia

    W takiej sytuacji to poszkodowany może mieć problem z udowodnieniem swoich racji. To on musi wykazać w przypadku ewentualnego sporu, że doszło do uszkodzenia przesyłki, rozmiarów i wysokości szkody. Oferta odkupienia uszkodzonego towaru również wpływa na zmniejszenie wysokości szkody. Dlatego też uważam, że powinno się odrzucić roszczenie drugiej strony, dopóki nie przedstawi przekonujących dowodów na to, że szkoda miała miejsce w takich rozmiarach i wysokości, jak jest podnoszona.

  98. Basia pisze:

    Jestem właścicielem firmy transportowej. Mój kierowca załadował towar w punkcie A i miał go rozładować w 3 kolejnych miejscach B,C,D. Był obecny na załadunku i na rozładunkach. Po zdjęciu towaru w punktach B i C dojechał do punktu D, gdzie okazało się że brakuje towaru. Kierowca nie potrafi wskazać co się z nim stało, w poprzednich miejscach rozładunkowych twierdzą że brakującego towaru nie ma. Natomiast z miejsca załadunku przejrzałam monitoring z czego wynika że towar został w pełni załadowany.
    Kierowca w trakcie dostarczenia towaru miał postój nocny na parkingu stacji paliw oświetlonym. Tam jeszcze on nie stwierdził braku towaru. Zresztą nie było żadnych wskazań by tam to liczyć. Naczepa nie miała żadnych śladów rabunku. Nie potrafimy wskazać co się z nim stało. Przejrzeliśmy monitoring GPS zamontowany w pojeździe i nie ma tam zbędnych nieplanowanych postojów. Staram się o odszkodowanie z polisy OC przewoźnika, gdyż obciążono moją firmę kwotą 8000 zł za towar nie dostarczony. Jakie mam szanse na uzyskanie odszkodowania z polisy.
    Będę wdzięczna za odpowiedź.

  99. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Basia

    Dużo zależy od treści umowy ubezpieczenia, ale na pierwszy rzut oka wydaje się, że jest szansa na uzyskanie odszkodowania. Przewoźnik co do zasady ponosi odpowiedzialność za zaistniałą szkodę, a zakład ubezpieczeń powinien ją pokryć.

  100. ANNA pisze:

    Korzystałam z usług kuriera DPD.Wyslałam kolejną paczke do Londynu.Paczka została okradziona z kosmetyków wartosci ok 1000 zł.Dla mnie jest to wysoka kwota.W opakowaniu została zrobiona dziurka pozwalajća wyjąc część twoaru.Nie uznano mi reklamacji.Wiem,że mam rację a DPD szuka powodów ,by mi tego nie uznac twierdząc ,że nie odpowiada za paczki zawierajace żywność.Herbaty ziołowe,suplementy diety czy 100 mililitrów olejku z rokitnika to jest żywność,niebezpieczna żywność?Chcę sie dalej odwoływac.Tylko nie wiem gdzie.proszę o podpowiedż

  101. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Anna

    Nie wiem, na podstawie jakich przepisów została wysłana ta paczka – czy była świadczona usługa pocztowa czy przewozowa. W każdym z wypadku trzeba liczyć się z ograniczeniami odpowiedzialności. Co do odwołania to generalnie można wnosić o ponowne rozpoznanie sprawy, a poza tym pozostaje tylko sąd.

  102. Małgorzata pisze:

    Panie Pawle proszę o informację , czy możemy nie zgodzić sie na obciążenie ze strony spedycji ? Załadowaliśmy towar z Rosji- ziarno lnu w cmr wpisana waga 21640kg załozono pieczęcie celne. Na rozładunku po zważeniu towaru wyszla niezgodność 740 kg za mało towaru. towar nie był uszkodzony, pieczęcie celne były nie uszkodzone. Podejrzewamy, że w Rosji źle zważyli. Spedycja wysłała nam notę obciążeniową, nie zgadzamy się na to , ponieważ tego towaru nikt nam nie ukradł.

  103. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Małgorzata

    Zasada jest taka, że w braku zastrzeżeń co do stanu przesyłki domniemywa się, że ilość jest zgodna z listem przewozowym. Jeśli przewoźnik nie ma możliwości zbadania ilości, powinien wpisać zastrzeżenia do listu przewozowego. Skoro zastrzeżeń nie było, to domniemanie jest w mocy. To Państwo muszą udowodnić, że nie doszło do szkody w przesyłce. Nienaruszone pieczęcie z pewnością są tu dowodem do wykorzystania, ale to ewentualnie sąd oceni, czy wystarczającym do obalenia domniemania wynikającego z przepisów.

  104. Wladyslaw pisze:

    dobry wieczór. my Ukraińska międzynarodowa kompania z wieloletnim doświadczeniem pracy przewozu ładunków z Ukrainy do Europy i wstecz, członek asocjacji międzynarodowych przewoźników Ukrainy. Nasz problem polega na tym że przy przewozie towaru z Ukrainy do Niemiec na granicy ze Polskiej strony (polscy celnicy ujawnili papierosy w samym towaru-jakui spakowany do fabrycznego opakowywania i wizualnie kierowca nie mógł obejrzeć i przewidzieć że wewnątrz towaru). Poza tym przy затаможке towaru (w Ukrainie) był złożony akt opieki towaru i jest ustalona plomba na naszą naczepę. Podpowiedzcie prosi jak nam być w tej sytuacji? zawczasu wdzięczny za odpowiedź. Również przepraszam jeśli napisano z błędami, po скольку z polską gramatyką niezbyt. dziękuje za rozumienie.

  105. Bogusia pisze:

    Witam.
    Na dziś jestem umówiona z przewoźnikiem. Cena została ustalona wcześniej, wszystko naszykowane. Z powodu opóźnienia pan daje mi możliwość dowiezienia paczek do ostatniego punktu odbioru z jego listy lub dojazdu do mnie grubo po północy. Czy jeśli zgodzę się dowieźć paczki do umówionego punktu to czy przewoźnik powinien odliczyć mi koszt dojazdu 1,5h to od kosztów ogólnych?
    Dziękuję za odpowiedź.

  106. Adam pisze:

    Witam, Panie Pawle, podczas zatrzymania na światłach na naczepę dostało się kilku imigrantów. Uszkodzili oni towar nic nie kradnąc (tak opisała to policja francuska). Czy odpowiadamy jako przewoźnik za tak zniszczony towar? Szkoda nie jest duża (ok. 3.000zł) bo były to płody rolne ale chodzi mi o zasadę, jak wygląda nasza odpowiedzialność w takiej sytuacji.

  107. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Adam

    O ile nie zachodzą okoliczności, których nie dało się w żaden sposób uniknąć ani zapobiec ich skutkom, odpowiadają Państwo za szkodę. W przypadku szkód wyrządzonych przez imigrantów sądy powszechnie przyjmują odpowiedzialność przewoźnika.

  108. Marta pisze:

    Witam P. Pawle ,moja sprawa wygląda nastepująco , na nasza naczepę zostało załadowane kilkanaście koszy metalowych z zawartościa, nadmieniam ,ze kosze te były ofoliowane. Towar ten stał na dworze kiedy kierowca podjechał na załadunek. Teraz problem jest taki, że po dojeździe na rozładunek na koszach była woda( dodam ,że naczepa szczelna ) , i firma ta wystapiła do naszego zleceniodawcy, ze nastapiła szkoda w transporcie. Argumentem odbiorcy jest to ,że przez tą wodę na koszach ten towar MOŻE zostać skorodowany. Nadmieniam, że nie został sporządzony żaden protokół szkody, tylko wpis w CMR , której kierowca nie podpisywał więc nie wiedział o tym. Zleceniodawca transportu wystapił do nas z pismem ,aby nasza firma zglosiła te szkodę do naszego zakładu ubezpieczeniowego. I tu moje pytanie czy odbiorca musi udowodnic ,ze ta szkoda rzeczywiście nastąpiła? Czy mam jakieś szanse wybronić się z tej nie zawinionej przez nasz firmę sytuacji? Z góry dziękuję za odpowiedź

  109. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marta

    Odbiorca musi udowodnić wystąpienie szkody. Sam wpis w liście przewozowym nie stanowi dowodu szkody. Na wybronienie widzę duże szanse – co prawda brak zastrzeżeń na załadunku oznacza domniemanie, że towar był w dobrym stanie, ale domniemanie to można obalić i tu chyba jest to możliwe.

  110. Adrian pisze:

    Dzień Dobry P. Pawle
    Mam pytanie o konfiskatę ładunku, który był przewożony pod zabezpieczeniem karnetu TIR. Konfiskata ładunku została dokonana na Białorusi w związku z wadliwymi dokumentami. Kierowca posiadał komplet dokumentów od innego towaru niż fizycznie załadowanego. Był to błąd przewoźnika, wiele partii tego samego ładunku. Przewoźnik został obciążony przez zleceniodawcę za stratę tego ładunku. Ubezpieczenie OCP nie obejmuje konfiskaty, czy zabezpieczenie TIR, którym był objęty transport może być tu brane pod uwagę? Chociaż karnet TIR został zamknięty po konfiskacie tego ładunku. Czy w ogóle istnieją inne prawne rozwiązania pozwalające zwolnić przewoźnika z tej odpowiedzialności? Czy istnieje obowiązek ubezpieczenia takiego ładunku przez nadawcę czy odbiorcę, który z kolei mógłby taką stratę rekompensować? Dziękuję bardzo za odpowiedź.

  111. iwona pisze:

    Witam
    Kierowca załadował papier we Włoszech 29.12 rozładunek 5. 01 Polska Prosiłam o wcześniej ,ale w zleceniu była data wyżej wymieniona i tak zostało.Jedna rolka papieru zamokła na szerokości 100 mm a 50 mm nadawca obciążył spedycję a spedycja wystawiła mnie notę obciążeniową (kilka tysięcy),zgłosiłam to swojemu ubezpieczycielowi i czekam.
    Czy notę powinnam przyjąć czy odesłać i czy odbiorca ma prawo żądać zwrotu za całą rolkę papieru,gdzie reszta nadaje się do użytku,czy towar odbiorca może odkupić za niższą cenę i wtedy roszczenia będą mniejsze .Co powinnam zrobić.Bardzo dziękuję za poradę.
    Pozdrawiam

  112. Joanna pisze:

    Dzień dobry.
    Podczas przewożenia maszyn poligraficznych z Francji do Niemiec, na parkingu w czasie postoju weekendowego, doszło do przeniesienia ognia z sąsiadującej ciężarówki i zapalenia się naszej naczepy z towarem. Wg notatek Policji sprawcą jest Firma, do której należała ta ciężarówka, od której zaczął się pożar (sąsiadująca z naszą). Nie dostaliśmy odszkodowania z OC sprawcy wiec szkodę naszego samochodu zlikwidowaliśmy z własnego AC. Po niemal roku, Firma, na zlecenie której przewoziliśmy towar, upomina się o 30 000 EURO odszkodowania za uszkodzone w pożarze maszyny. Czy mamy w ogóle jakieś szanse na wybronienie się z tej niezawinionej przez nas sytuacji? Czy chroni nas w jakimś stopniu OC Przewoźnika? Bardzo dziękuję za odpowiedź.

  113. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ iwona

    Generalnie poszkodowany powinien dążyć do zminimalizowania szkody. Jeśli więc istnieje możliwość odkupienia pozostałości, należy dokonać sprzedaży awaryjnej i kwotę uzyskaną ze sprzedaży zaliczyć na poczet odszkodowania.

  114. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Joanna

    W mojej ocenie są podstawy do wyłączenia odpowiedzialności na podstawie art. 17 ust. 2 CMR, gdyż nie byli Państwo w stanie uniknąć tej sytuacji. Jeśli nie, ubezpieczenie OCP powinno to pokryć.

  115. magda pisze:

    Witam, czy jest sens w takim razie przybijać pieczątkę na CMR-ach, że „przewoźnik nie ponosi odpowiedzialności za załadowane towary” skoro i tak według prawa transportowego ponosi? Zastanawiałam się nad wyrobieniem takiej pieczątki, gdyż widziałam kilka razy takie na innych CMR-ach. Czy jest to jakiekolwiek zabezpieczenie?

  116. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ magda

    Taka pieczątka nie ma jakiegokolwiek znaczenia prawnego, więc jej wbicie w list przewozowy nic przewoźnikowi nie daje.

  117. magda pisze:

    to więc co zrobic kiedy FV jest na termin zgodnie ze zleceniem 30dni a zleceniodawca frachtu przeciąga do 60dni i w dodatku unika kontaktu? tylko odstetki ustawowe? codziennie bierzemy ładunki z giełdy i nie mamy stałych zleceniodawców

  118. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ magda

    Odsetki za opóźnienie z ustawy o terminach zapłaty w transakcjach handlowych + 40 EUR zryczałtowanych kosztów windykacji.

  119. magda pisze:

    ok – a żeby doliczyć te 40 e to trzeba oddać sprawę do firmy zajmującej się windykacją czy taka windykacja w zakresie własnym?

  120. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ magda

    40 EUR należy się w każdym wypadku opóźnienia. Nie trzeba podejmować jakichkolwiek działań, żeby mieć prawo do tego ryczałtu.

  121. magda pisze:

    serdeczne dzięki za pomoc.Bardzo Pan pomaga :-)))))))))))))

  122. Alicja pisze:

    Witam, jeśli odbiorca nie wpisał uwag odnośnie uszkodzonego towaru w CMR (transport międzynarodowy), zwalania to przewoźnika z odpowiedzialności za uszkodzenia? Przewoźnik bez zgody nadawcy wykonał przeładunek towaru, na skutek czego ten został uszkodzony, o czym odbiorca poinformował tylko wysyłając @ do nadawcy wraz ze zdjęciami. Czy taka forma reklamacji wystarczy, czy wpis do CMR jest konieczny ? Ile czasu od terminu dostawy odbiorca ma na podanie wysokości poniesionych strat (kwoty obciążenia) ?

  123. Piotr pisze:

    Przedstawię bardzo często sytuację, w której znajdują się sklepy internetowy.
    Klient odbiera paczkę w nieuszkodzonym opakowaniu. Po kilku dniach po rozpakowaniu
    okazuję się, że towar jest uszkodzony. Sklep odpowiada wobec konsumenta za wszelki zniszczenia.

    Tak naprawdę ciężko jest stwierdzić czy towar uległ zniszczeniu w trakcie transportu do klienta czy przed wydaniem kurierowi.
    Kurier praktycznie zawsze odrzuca takie reklamację składane przez sklep ze względu na
    brak uszkodzenia opakowania.
    Czy sklep internetowy może wyjść obronną ręką z takiej sytuacji.

  124. Krzysztof pisze:

    Witam, zlecono nam przewóz towaru z Polski do Włoch.
    w trakcie postoju związanego z czasem pracy kierowcy skradziono część towaru, została wezwana Policja, sporządzono protokół, na rozładunku okazało się, że odbiorca nie chce przyjąć pozostałej części towaru a nadawca nie wydaje dyspozycji żeby ten towar wrócił do Polski. Co powinniśmy w tej sytuacji zrobić?

  125. JAROSŁAW P pisze:

    Witam, Panie Pawle,
    Dnia 15.11.2016 przewoziłem towar z FR do DE mianowicie orzechy laskowe w workach BIG BAG sztuk 22 po 1000kg każdy, dnia 11.07.2017 otrzymałem pismo i zdjecia towaru uszkodzonego zrobione po rozładunku a nie dostałem zdjeć zrobionych w czasie załadunku,otrzymałem kwotę do zapłaty w wysokości 7000 euro za uszkodzony jeden BIG BAG dosłownie delikatnie przedarty i zaklejony jakąś taśma(zobaczyłem na rozładunku przy którym byłem obecny)
    natomiast przy załadunku nie mogłem uczestniczyć ponieważ nie wpuszczono mnie na magazyn, po załadunku naczepa(chłodnia) została zaplombowana przez załadowcę a zerwana plomba w obecności wyładowcy, dodam również ze naczepa posiadała czujnik otwarcia drzwi które nie były otwierane od zał do rozładunku.
    Na rozładunku wyładowca wpisał coś w CMR po niemiecku o właśnie jednym BIG BAGU i ja sie podpisałem pod tym, towar został przyjęty i dokumenty CMR podpisane. W otrzymanym piśmie jest napisane ze towar rzekomo był załadowany w dobrym stanie i te uszkodzenie powstało z mojej winy. Jestem przewoźnikiem i sam tego dnia wykonywałem przewóz. Nie rozumiem tego jakim prawem mogą mnie obciążyć skoro towar był wieziony na plombie? i mogę jeszcze udowodnić z GPS ze drzwi od momentu zamknięcia na załadunku nie były otwierane do rozładunku. Proszę o pomoc czy mam jakieś prawo odwołać się od tego i uzasadnić to jakimś paragrafem

  126. Krystiann pisze:

    Ja takze mam problem, ostatnio wysłalem kurierem głosnik ktorego kurier przy rozładunku upuscił i mocno uszkodził. Walczylem o odszkodowanie ale stwierdzili ze byl zle zapakowany i nie dostane nic , ale osobiscie go pakowałem w pianke poliuretanowca i folie , moim zdaniem byl lepiej zapakowany niz jakakolwiek paczka lecz waga głosnika to prowie 30 kg wiec przed upadekiem z 1m/1,5m raczej nic by go nie ochroiło.

    Co robic !!!

  127. Basia pisze:

    Dzień dobry,
    mam do Pana Mecenasa pytanie o możliwość uwolnienia się od winy za brak dokumentu CMR wjazdowego do Francji?
    Przewóz był wykonywany prawidłowo. Przez pomyłkę rzeczowa CMRka została przez kierowcę wysłana do firmy w miejsce CMR wyjazdowej (pierwszego rozładunku).
    Niestety podczas kontroli, funkcjonariusz nie chciał nawet słuchać wyjaśnień kierowcy.

  128. Kasia pisze:

    W dniu 21-07-2017 dostałam od firmy spedycyjnej notę obciążeniową za:
    1) uszkodzenia towaru z dnia 04-07-2016r ! wraz z protokołem niezgodności w dostawie na którym widnieje podpis mojego kierowy, ale inne są numery rejestracyjne pojazdu ( z uwagi na fakt, iż towar pierwotnie został załadowany w Warszawie przez nieznaną mi firmę przywieziony do Łodzi i dopiero z Łodzi mój kierowca zawiózł go do Wolborza.
    2) ta sama nota z informacją o braku towaru klienta X w dostawie w dniu 18-07-2016 r.!!!
    Prawdopodobnie reklamacja moja zostanie odrzucona bo spedycja stwierdzi, że kierowca nie zgłosił do Biura Obsługi Klienta, że nie ma tego klienta do dostarczenia

    Proszę o informację kiedy następuje przedawnienie z tego tytułu.

  129. Basia pisze:

    Proszę o odpowiedź ws odpowiedzialności za zniszczenia na terenie posesji. Zakupiliśmy z mężem węgiel na paletach w Leroy Merlin z opłaconym transportem do domu. Węgiel został przywieziony, kierowca, który wjeżdżał na posesje został poinformowany, ze nie może jechać pewna stroną, ponieważ jest tam szambo. Oczywiście stało się i tak nakierował auto, że zarwał płytę szamba i wpadł 1 kołem do niego. Leroy Merlin twierdzi, ze nie ich samochód, bo oni zlecają innej firmie, dali kontakt do tej firmy i okazało się, że w tym łańcuszku jest jeszcze dwóch podwykonawców. Ostatni z łańcuszka twierdzi, że nie będzie za nic płacił, pomimo, ze kierowca podpisał oświadczenie o uszkodzeniu, mamy zdjęcia itd. Szambo odkryte, nie możemy wjeżdżać na posesję autem, a firma za naprawę w trybie pilnym wyliczyła 10 tys. zł. Kierowca przed wjazdem na posesję nie wysiadł z auta, żeby ocenić możliwości wjazdu (jest to osiedle domków jednorodzinnych i tego rodzaju samochodem nie powinien moim zdaniem w ogóle wjeżdżać). Co mam zrobić w tej sytuacji?

  130. Marcin pisze:

    Witam Panie Pawle,

    Mam następujące pytanie:
    Przewoźnik przyjął zlecenie transportu międzynarodowego nowej naczepy od producenta (Francja) do odbiorcy (Niemcy).
    Jest zlecenie przewozowe, jest list przewozowy, ustalone przewoźne, ponadto strony z powodów finansowych ustaliły, że naczepa nie będzie przewożona na lawecie a będzie ciągnięta przez ciągnik.

    Czy można zatem potraktować nową naczepę jako towar a odpowiedzialność za jej uszkodzenie w transporcie rozpatrywać na mocy przepisów Konwencji CMR?
    Czy też taki przypadek na mocy art 1 CMR od razu należy wykluczyć z rozpatrywania i co za tym idzie z polisy OCP nie będzie odpowiedzialności ubezpieczeniowej?
    Co Pan sądzi na ten temat?

  131. Paweł pisze:

    Witam. Występuję wobec mojego klienta jako przewoźnik umowny, przewoźnikiem faktycznym był inny podwykonawca, towar przewożony to budowlanka a dokładnie elementy kominów ceramicznych pa paletach opakowane w kaptur z folii termokurczliwej. Klient nie zaleca zapinania pasów ze względu na możliwość popękania ceramiki. Podwykonawca miał w trasie wypadek i część towaru została uszkodzona, wrócił z tym towarem do nadawcy gdzie został rozładowany i został sporządzony protokół zwrotu. Po dokładnych oględzinach i wycenie otrzymałem notę za uszkodzenia którą przekierowałem na przewoźnika faktycznego. Otrzymałem od niego odpowiedź że ponieważ nie mógł zapiąć pasów to nie poczuwa się do odpowiedzialności za uszkodzenia powstałe podczas wypadku. Co powinienem zrobić w takiej sytuacji,, wysyłamy tego dość dużo i zapewne gdyby nie wypadek to brak pasów nie spowodowałby żadnych uszkodzeń podczas normalnej jazdy. Pozdrawiam.

  132. Paweł pisze:

    Witam. Uzupełnienie do wpisu z 09.11. Przewoźnik przysłał mi fakturę za transport (którego przecież nie wykonał), odsyłam mu ją bez księgowania i jak rozumiem jest to zgodne z prawem. Pozdrawiam Paweł.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.