Nowy komentarz do prawa przewozowego. Recenzja

Jak już kiedyś pisałem, kolekcjonuję literaturę poświęconą prawu przewozowemu. Zwykle nowe zakupy dotyczą starszych pozycji, jako że nie pojawia się zbyt dużo nowości w tej dziedzinie. Ostatnio jednak wpadła mi w ręce książka jak najbardziej aktualna. Pod koniec lipca wydawnictwo LexisNexis wydało bowiem nowy komentarz do prawa przewozowego autorstwa Adama Jaworskiego doktoranta w Instytucie Prawa Cywilnego WPiA Uniwersytetu Warszawskiego i aplikanta sędziowskiego w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury. Książkę nabyłem już w dniu premiery, więc miałem trochę czasu na dogłębną lekturę. Mogę zatem podzielić się z Czytelnikami swoją opinią.

Nie ukrywam, że wiązałem spore nadzieje z nowym komentarzem. Szereg zagadnień prawa przewozowego budzi kontrowersje w doktrynie, więc zawsze ciekawie jest zapoznać się z nowym głosem w dyskusji. Istnieją również tematy, które do tej pory nie były wystarczająco szeroko potraktowane we wcześniejszych komentarzach.

Zbyt syntetyczne ujęcie

Niestety spotkało mnie w tym względzie pewne rozczarowanie. Książka jest bowiem niezwykle syntetyczna i odczuwa się w niej w wielu miejscach brak pogłębionej analizy omawianych zagadnień. Jest to bowiem jeden z najkrótszych z wydanych komentarzy do prawa przewozowego. Liczy 161 stron, gdy komentarz autorstwa T. Szanciło miał 375 stron, autorstwa Władysława Górskiego i Krzysztofa Wesołowskiego 198 stron, a autorstwa Władysława Górskiego i Adama Żabskiego 281 stron. Zbliżony objętościowo jest tylko komentarz Albina Kolarskiego liczący 148 stron. Do tego literatura przywołana w komentarzu liczy zaledwie 17 pozycji, z czego 4 to poprzednie komentarze do prawa przewozowego, a 7 to komentarze do kodeksu cywilnego czy publikacje poświęcone prawu cywilnemu bez odniesienia do prawa przewozowego. Pewne zdziwienie przy tym wzbudził u mnie fakt, że w spisie literatury ujęto pierwsze wydanie komentarza Władysława Górskiego i Krzysztofa Wesołowskiego do przepisów o umowie spedycji i przewozu z 1996 r. a nie uwzględniono dużo bardziej aktualnego drugiego wydania z 2006 r.

Z takiej formuły książki nie czynię jednak zarzutu autorowi. Zapewne takie były zamierzenia wydawcy, by opublikować komentarz niezbyt rozbudowany. Sam jednak spodziewałem się nieco większej pozycji.

Dobrze opracowany przewóz osób i prawo administracyjne

Co do samej treści zacznę od pozytywów. Na uwagę zasługują fragmenty poświęcone przewozowi osób, który w mojej ocenie potraktowano bardzo kompleksowo. Duże uznanie budzi również szeroki wybór orzecznictwa ze styku prawa przewozowego i ustawy o transporcie drogowym. Autor dokładnie omawia zagadnienia mogące rodzić różne skutki na gruncie obu ustaw jak np. powierzenie przewozu innemu przewoźnikowi.

Aktualny stan prawny

Bez wątpienia za zaletę uznać można również fakt, iż komentarz obejmuje również zmiany prawa przewozowego, które weszły w życie 01.01.2012 r. Swoją drogą poglądy autora na dokonane zmiany są mocno zbieżne z moim stanowiskiem wyrażonym jakiś czas temu w artykule w Rzeczpospolitej. Autor również nie widzi potrzeby obarczania odbiorcy obowiązkami przewidzianymi w art. 43 ust. 2 pr. przew. (s. 93) zaś zapis art. 55a ust. 2 pr. przew. uważa za zbędny, gdyż podmiot zlecający przewóz jest zawsze nadawcą (s. 113).

Kontrowersyjne poglądy

Niestety gorzej moim zdaniem prezentuje się część dotycząca przewozu rzeczy, choć akurat ta najbardziej mnie interesowała.  Pierwszą znaczącą kontrowersją, która zwróciła moją uwagę, jest stanowisko autora w przedmiocie charakteru przepisów prawa przewozowego. Autor uważa bowiem, iż przepisy te mają charakter względnie obowiązujący (s. 24) (z wyjątkami w art. 51, 65 i 80) zaś najważniejszą normą kodeksu cywilnego, która stosuje się do umowy przewozu jest zasada swobody umów (s. 11). Tymczasem do tej pory w literaturze przedmiotu panowała raczej zgody, iż prawo przewozowe zawiera normy bezwzględnie obowiązujące, gdyż w przeciwnym razie brak byłoby sensu istnienia osobnej regulacji w tym zakresie, skoro jest już umowa przewozu w kodeksie cywilnym. Niestety – co odbieram negatywnie – autor w żaden sposób nie uzasadnia, dlaczego w tym względzie tak znacząco różni się od swoich poprzedników.

Osobiście nie zgadzam się również z innym poglądem autora, iż list przewozowy jest podstawowym dokumentem potwierdzającym zawarcie umowy przewozu (s. 86 i 97). Praktyka obrotu gospodarczego pokazuje bowiem, iż umowy przewozu zawierane są przede wszystkim w formie pisemnej, mailowej bądź przy wykorzystaniu komunikatorów giełd towarowych. Treść listu przewozowego zaś w wielu wypadkach odbiega od rzeczywistych ustaleń stron.

Trudno również zaakceptować stanowisko, iż wyrażony w art. 55a ust. 1 pkt 5 pr. przew. zakaz uzależniania wysokości przewoźnego od masy lub objętości przesyłki w przypadku drogowego przewozu drewna, ładunków sypkich lub innych ładunków masowych (o którym już kiedyś pisałem) odnosi się wyłącznie do nadawcy, zaś przewoźnik może taki sposób wynagradzania zaproponować. Należy bowiem pamiętać, że do zawarcia umowy konieczne jest wyrażenie woli przez obie strony i często nie sposób ustalić, która ze stron zaproponowała określone rozwiązanie.

Pewien niedosyt pozostawia także poruszenie tematu odpowiedzialności przewoźnika z tytułu czynów niedozwolonych (s. 24). Autor zdaje się pośrednio formułować tezę, iż roszczenia deliktowe wobec przewoźnika są dopuszczalne. Niestety swojej tezy bliżej nie uzasadnia, zaś kwestia odpowiedzialności deliktowej z tytułu szkody w przesyłce wcale nie jest w doktrynie jednoznaczna.

Błędne twierdzenia

O ile jednak trudno komuś poczynić zarzut z przedstawiania własnego poglądu, o tyle trudno znaleźć wytłumaczenie dla tak rażącego błędu jak twierdzenie, iż umowy przewozu międzynarodowego regulowane są przez Konwencję Narodów Zjednoczonych o międzynarodowej sprzedaży towarów (s. 14), podczas gdy przewozy takie podlegają Konwencji CMR.

Trudno również inaczej niż jako błąd traktować twierdzenia autora, iż umowa przewozu towarów ma charakter realny (s. 82). W literaturze przedmiotu panuje bowiem zgoda, iż od zmian z 1994 r. umowa przewozu straciła swój realny charakter. Zresztą sam autor nie jest konsekwentny, gdyż w dalszej części komentarza stwierdza, iż umowa przewozu rzeczy ma charakter konsensualny (s. 96).

Ocena końcowa

Reasumując, nie polecałbym omawianej pozycji jako jedynego komentarza do prawa przewozowego (choć zdaję sobie sprawę, iż w praktyce na rynku dostępne jest już obecnie tylko wydanie elektroniczne komentarza Tomasza Szanciło). Jeśli jednak chcemy wzbogacić księgozbiór o komentarz najbardziej aktualny prezentujący niekiedy poglądy odmienne od dotychczasowych bądź też preferujemy pozycje przystępne i syntetyczne z pewnością warto zakupić tę książkę. Rzecz jasna moja opinia ma charakter subiektywny, a moje preferencje (cięższe pozycje ze sporą ilością dogłębnych analiz i odnośnikami do dostępnej literatury) nie muszą się pokrywać z oczekiwaniami Czytelników 🙂

PS. Inną recenzję nowego komentarza można znaleźć na stronie naprawopatrz.pl – dobrze jest jednak pamiętać, że strona ta powiązana jest z wydawnictwem LexisNexis

Spodobał Ci się ten artykuł?

Subskrybuj bloga, a otrzymasz wiadomość e-mail o każdym nowy wpisie

I will never give away, trade or sell your email address. You can unsubscribe at any time.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Przegląd literatury i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Nowy komentarz do prawa przewozowego. Recenzja

  1. Najnowszego komentarza nie miałem jeszcze okazji przejrzeć, ale po Twoim komentarzu z pewnością poważnie zastanowię sie zanim go kupię. Na marginesie – mam nadzieję, że kiedyś doczekamy się komentarza Twojego autorstwa i że w odróżnieniu do większości komentarzy (nie tylko z pr. przewozowego) komentarz ten nie będzie kończył sie tam gdzie zaczynają sie problemy.

    Pozdrawiam
    Przemysław Maschke

  2. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Przemysław Maschke

    Jeżeli nie przeszkadza Ci wersja elektroniczna, polecałbym jednak komentarz Tomasza Szanciło. Nakład komentarza Górskiego i Wesołowskiego jest wyczerpany, ale pewnie można czasami znaleźć na allegro (tam kupiłem większość starszych pozycji). Jeśli natomiast nie musi to być komentarz, polecam naprawdę znakomitą monografię Doroty Ambrożuk: Ustalenie wysokości odszkodowania w prawie przewozowym w odniesieniu do przewozu przesyłek dostępną tutaj http://www.profinfo.pl/ambrozuk-dorota/p,ustalenie-wysokosci-odszkodowania-w-prawie-przewozowym-w-odniesieniu-do-przewozu-przesylek,45685.html#40155686 Książka stanowi nieco zredagowaną pracę doktorską, więc argumentacja jest na wysokim poziomie oparta na szeroko przywołanej literaturze.

    Co do komentarza – powiem szczerze, że miałem taką myśl po tej lekturze, ale dzięki za sugestię 🙂 Jest to jednak kupa roboty i pewnie niełatwo byłoby teraz wygospodarować tyle czasu. Ale nie mówię nie 🙂 Swoją drogą z moich informacji wynika, że w chwili obecnej są pisane dwie rozprawy habilitacyjne z prawa przewozowego i Konwencji CMR, więc pewnie za jakiś czas na rynku pojawią się bardziej rozbudowane pozycje. Rzecz jasna dam znać, jeśli będę wiedział coś więcej.

  3. Andrzej Sikorski pisze:

    Jeżeli pan doktorant pisze, że Prawo przewozowe jest prawem względnie obowiązujacym i nie uzasadnia tego pogladu – to wg mnie dyskwalifikuje cały komentarz. Wg mnie jest to błąd zasadniczy – jeżeli tak jest to nie mam zaufania do dalszych wywodów autora.
    Wiem natomiast kto może na takim podejściu skorzystać – firmy kurierskie. W swoich regulaminach mają wiele zapisów niezgodnych z Prawem przewozowym np. ograniczają swoją odpowiedzialnośc za ubutek, utrate czy uszkodzenie towaru do maksymalnie 500 zł za całą przesyłkę, nakazują złożyć reklamacje w ciagu 30 dni pod rygorem nie uznania reklamacji itp. W razie sporu powołują się właśnie na swobodę umów.
    Tak więc pan doktorant może i idzie „pod prąd” dotychczasowych opinii ale „na rękę” konkretnym przewoźnikom. Z pewnością to jest przypadek ale gdybym był właścicielem firmy kurierskiej to byłaby ważna pozycja i wskazówka dla mojego prawnika.

    Może zamiast pisać kolejne komentarze znajdzie sie chęny i napisze ksiażkę w której przeanalizuje krytycznie polskie orzecznictwo w sprawach z Prawa przewozowego czy Konwnecji CMR? Literę przepisu może poznać każdy ale przepis jest także kształtowany przez konkretny nurt orzecznictwa – pierwszy kupię!!!

  4. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Panie Andrzeju, całkowita zgoda – jeśli się próbuje obalić cały dotychczasowy dorobek doktryny w temacie charakteru prawa przewozowego, dobrze byłoby powołać jakieś rzeczowe argumenty, a nie ograniczyć się do zacytowania zasady swobody umów i odwołania do kodeksu cywilnego. Jak do tej pory moim zdaniem najlepiej uzasadniła kwestię bezwzględnego charakteru prawa przewozowego Dorota Ambrożuk we wstępie do swojej pracy, dostępnym zresztą w internecie: http://www.profinfo.pl/img/401/pdf40155686_3.pdf

    Co do omówienia orzecznictwa to też bym chętnie taką pozycję kupił 🙂 Ale jak się nie pojawi, to może się kiedyś skuszę i sam coś popełnię. Inna kwestia czy byliby chętni, żeby coś takiego wydać bez płacenia mu za to. Niestety spora część publikacji pojawiających się także w czołowych wydawnictwach prawniczych to książki wydane własnym sumptem przez autorów.

  5. Natalie pisze:

    Poszukuję najbardziej odpowiedniego i kompleksowego opracowania do ustawy prawo przewozowe. Przez wzgląd, że niniejszy wpis jest już dość stary byłabym zobowiązana za jakieś sugestie. Co prawda, najbardziej zachęca mnie pozycja autorstwa Tomasza Szynciło. Albowiem Odpowiedzialność kontraktowa przewoźnika przy przewozie drogowym przesyłek towarowych bardzo mi odpowiadała.

    Najchętniej poszukuję pozycji odnoszącej się nie tylko do przewozu drogowego ale również takiej która nawiązuje do przewozu koleją.

    Z góry bardzo dziękuję za sugestie i rady
    pozdrawiam

  6. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Natalie

    Nic nowego się nie pojawiło od tego czasu, ale wg mojej wiedzy w tym roku ma wyjść nowy komentarz do prawa przewozowego autorstwa Krzysztofa Wesołowskiego, Doroty Ambrożuk i Daniela Dąbrowskiego. Nazwiska te moim zdaniem gwarantują wysoki poziom, więc sam kupię go z pewnością, jak tylko się ukaże.

  7. Natalie pisze:

    Dziękuję za informację.
    Musze przyznać, że rzeczywiście warto poczekać i zgadzam się, że pozycja Pani Ambrożuk jest świetna

  8. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ aga

    Kiedyś szerzej napiszę, ale krótko – najlepszy komentarz z dostępnych obecnie na rynku, choć wciąż nie komentarz moich marzeń – trochę za krótki 🙂 Ale ten może kiedyś sam napiszę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.