Kary umowne za opóźnienie w przewozie drogowym towarów

Branża transportowa należy do tych dziedzin gospodarki, w których terminowość świadczenia usług odgrywa niezwykle istotną rolę. Opóźnienie w dotarciu przesyłki do adresata może często nie tylko przyczynić się do zakłóceń w organizacji pracy przedsiębiorstwa ale także spowodować wymierne straty. Ponieważ jednak wykazanie dokładnej wysokości szkody spowodowanej opóźnieniem jest często utrudnione, a nawet niemożliwe, podmioty zlecające transport w umowach przewozu starają się zastrzec kary umowne na wypadek opóźnienia. Kary te powinny jednak uwzględniać przepisy prawa przewozowego i Konwencji CMR. Niestety spotykane w praktyce postanowienia umowne bardzo często nie uwzględniają powyższych regulacji.

Kara umowna w ogólności

Zgodnie z art. 483 k.c. kara umowna stanowi zryczałtowane odszkodowanie za szkodę poniesioną w wyniku niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. Wierzyciel nie musi wykazywać wysokości poniesionej szkody, wystarczy udowodnienie samego przewinienia drugiej strony, żeby domagać się umówionej kary umownej. Może to jednak działać również na niekorzyść uprawnionego do kary umownej – jeśli nic innego nie uzgodniono w umowie – nawet jeśli szkoda okazała się wyższa niż kara umowna, żądać można wyłącznie wysokości kary.

Ograniczenia w prawie przewozowym

Polskie prawo przewozowe nieco modyfikuje te ogólne regulacje. W art. 83 ust. 1 stanowi bowiem, iż odszkodowanie za szkodę wynikłą ze zwłoki w przewozie (inną niż szkoda w przesyłce) nie może przekraczać dwukrotności przewoźnego. Z tego względu również zastrzeżona kara umowna musi mieścić się w tych granicach. Dość często spotykana w praktyce konstrukcja kary umownej uzależnia jej wysokość od wielkości opóźnienia np. 10 Euro za każdą godzinę zwłoki. Tego rodzaju kara po osiągnięciu opisanego powyżej limitu nie mogłaby już być dalej naliczana.

Należy jednak pamiętać, iż opisane ograniczenia wysokości odszkodowania w myśl art. 86 prawa przewozowego nie dotyczą sytuacji, gdy szkoda wynikła z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa przewoźnika. Można więc przewidzieć w umowie, iż w przypadku, gdy szkoda powstała na skutek opóźnienia wynikła z winy umyślnej bądź rażącego niedbalstwa przewoźnika, kara umowna z tego tytułu będzie wyższa niż dwukrotność przewoźnego. Uprawniony nie będzie musiał wówczas wykazywać wysokości szkody, będzie musiał jednak za to udowodnić, iż powstała ona wskutek kwalifikowanego zawinienia przewoźnika.

Niedopuszczalność w Konwencji CMR

Zupełnie inaczej kwestia kar umownych za opóźnienie w przewozie wygląda w odniesieniu do przewozów międzynarodowych podlegających Konwencji CMR. Głównym problemem nie jest w tym przypadku fakt, iż odszkodowania z tytułu opóźnienia przewozu zgodnie z art. 23 ust. 5 Konwencji nie może przekraczać wysokości przewoźnego. Ten sam przepis upoważnia bowiem uprawnionego do odszkodowania wyłącznie w sytuacji, gdy udowodni on poniesienie szkody wynikłej z opóźnienia. W myśl natomiast art. 41 Konwencji nieważna i pozbawiona mocy jest każda klauzula, która pośrednio lub bezpośrednio narusza postanowienia Konwencji, w tym w szczególności każda klauzula przenosząca ciężar dowodu. Tymczasem kara umowna za opóźnienie w przewozie wbrew brzmieniu art. 23 ust. 5 Konwencji zwalnia uprawnionego z obowiązku wykazywania szkody czyli de facto przenosi na drugą stronę ciężar dowodu, iż szkody nie było lub była wystąpiła ona w mniejszym rozmiarze (w celu np. zmiarkowania wysokości kary). Należy więc uznać, iż postanowienia przewidujące karę umowną z tytułu opóźnienia w dostarczeniu towaru zawarte w umowie przewozu podlegającej Konwencji CMR będą nieważne. Z tego względu coraz częściej można spotkać się z orzeczeniami polskich sądów oddalającymi pozwy o zapłatę kar umownych w przewozach międzynarodowych.

Obejścia ograniczeń

W praktyce zauważyć można tendencję do stosowania zapisów, których celem jest obejście opisanych powyżej zakazów. Zleceniodawcy przewidując więc kary umowne nie za opóźnienie w dostarczeniu towaru, ale za zbyt późne podstawienie pojazdu pod załadunek. Takie rozwiązanie formalnie nie narusza żadnego z przepisów. Zarówno w prawie przewozowym jak i Konwencji CMR nie uregulowano bowiem odpowiedzialności przewoźnika za terminowe stawienie się na miejscu załadunku, stąd kary umowne w tym zakresie są dozwolone. Nie oznacza to jednak, że w pełni zabezpiecza ono interesy zleceniodawcy. Po pierwsze kara nie może zostać nałożona, jeśli samochód terminowo załadowano, a opóźnienie pojawiło się w trakcie przewozu. Po drugie przewoźnik może argumentować, iż sam fakt opóźnienia w załadunku nie wywołał żadnej szkody, gdyż z reguły dla zleceniodawcy kluczowy jest moment dostarczenia towaru do miejsca przeznaczenia. Kary za opóźnienie w dostawie podlegają już natomiast większym ograniczeniom. Od okoliczności konkretnej sprawy zależy, na ile taka argumentacja będzie przekonująca.

Niekiedy formułuje się też ogólne postanowienie, iż jakiekolwiek naruszenie umowy skutkuje naliczeniem kary umownej w wysokości 100 % frachtu. W zamyśle autorów takich zapisów, skoro nie odnoszą się one wprost do opóźnienia, pozostają one ważne i można na ich podstawie obciążyć taką karą również w wypadku zbyt późnej dostawy. Istotne znaczenie jednak ma nie to, jak zapis jest sformułowany, ale do jakich przypadków później jest stosowany. Naliczenie kary umownej na podstawie takiego postanowienia za opóźnienie w przewozie międzynarodowym wciąż będzie niedopuszczalne. W przewozie krajowym takiego problemu nie będzie, gdyż przewidziana kwota mieści się w limicie przewidzianym przez prawo przewozowe.

Miarkowanie kary umownej

Mając do czynienia z karami umownymi za opóźnienie, należy pamiętać, iż istnieje możliwość ich zmiarkowania przez sąd. Przepis art. 484 § 2 kodeksu cywilnego stanowi bowiem, że można domagać się zmniejszenia kary umownej, jeśli zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane bądź gdy kara ta jest rażąco wygórowana. W wielu wypadkach, gdy opóźnienie jest nieznaczne i nie powoduje w zasadzie żadnych konsekwencji, kara umowna w wysokości np. 100 % frachtu może zostać uznana za rażąco wygórowaną. Drobny błąd bez skutków finansowych dla drugiej strony pozbawia bowiem całkowicie zarobku przewoźnika. Tego rodzaju argumentacja – co dziwi – stosunkowo rzadko jest jednak wykorzystywana przez przewoźników. Dużo częściej osoby obciążone karami starają się wykazać, że opóźnienie powstało z powodów, za które w ich ocenie nie ponoszą odpowiedzialności np. opóźnienie na rozładunku poprzedniego zlecenia. Taka obrona nie zawsze jednak bywa skuteczna – zleceniodawca może bowiem słusznie twierdzić, iż realizacja innych zleceń przewoźnika nie powinna mieć żadnego wpływu na wykonanie przewozu dla zleceniodawcy.

Podsumowanie

W świetle powyższych uwag zastosowanie kar umownych za opóźnienie w przewozie w wielu wypadkach jest nieuzasadnione. Powinni o tym pamiętać zarówno zleceniodawcy, by zawierając umowę przewozu w należyty sposób zabezpieczyć swoje interesy, jak i przewoźnicy, by przed dokonaniem zapłaty uważnie przeanalizować, czy w danym przypadku obciążenie ich karą umowną było zasadne.

Artykuł ukazał się również w najnowszym numerze TSL Biznes (tam wygląda to graficznie dużo lepiej niż tutaj 🙂 )

Spodobał Ci się ten artykuł?

Subskrybuj bloga, a otrzymasz wiadomość e-mail o każdym nowy wpisie

I will never give away, trade or sell your email address. You can unsubscribe at any time.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Krajowy przewóz drogowy towarów, Międzynarodowy przewóz drogowy towarów, Ogólnie o prawie przewozowym i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

78 odpowiedzi na „Kary umowne za opóźnienie w przewozie drogowym towarów

  1. Panie Pawle,

    W końcu wyczerpujący artykuł o karach umownych. Ja, jako praktyk ubezpieczeniowy, ciągle o nich słyszę, rzadziej widzę przypadki stosowania, ale cały czas mam z tyłu głowy ciężar gatunkowy i staram się z naszymi partnerami z zakładów ubezpieczeń wypracowywać mechanizmy ochronne.
    Dzięki wpisowi kilka rzeczy zostało usystematyzowanych i dużo łatwiej będzie negocjować zakres pokrycia ubezpieczeniowego.

  2. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Michał Michnowicz

    Dziękuję, dziękuję 🙂 Pozdrawiam krakowskich brokerów blogerów 🙂

  3. JakubM pisze:

    Witam serdecznie, dołączam się do powyższej opinii, dobra systematyka problematyki kar umownych w transporcie. Widzę, że przewoźnicy w szczególności mają z tym problem.
    A co do zastrzeżenia kary umownej w przewozie na podstawie CMR za opóźnienie w podstawieniu transportu, to uważam, że jest ona jak najbardziej dopuszczalna wobec braku odmiennej regulacji w konwencji. Dla zleceniodawców jest bardzo przydatna. W końcu to zleceniodawca dba też o to, żeby załadować towar (lub udostępnić go do załadunku), co wiąże się z poświęceniem jego potencjału np. czasu pracy jego pracowników, wypożyczenia sprzętu do załadunku etc. i też może to być szkodą. Po co jednak na zewnątrz ujawniać np. ile pracownik w danym czasie nas kosztował skoro możemy zastosować karę umowną na bazie konwencji. Nie koniecznie czas dostawy musi być najważniejszy 🙂
    Pozdrawiam serdecznie.

  4. Sama idea kar umownych nie jest zła, daje pewną wygodę. Choć raczej z tej wymogy nie korzystają przewoźnicy. Co do udostępniania potencjału zleceniodawców to muszę się zgodzić. Mieliśmy przypadek, kiedy opóźnienie w podstawieniu pojazdu spowodowało powstanie szkody po stronie zleceniodawcy. Musiał on zapłacić więcej za wynajem dźwigu przeznaczonego do załadunku pojazdu. Tyle tylko, że obciążenie przyszło w normalnym trybie – roszczenia odszkodowawczego – a nie w formie naliczenia kary umownej. Nawet nie wiem, czy w tym przypadku taka możliwość została zastrzeżona w umowie.

  5. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Tak jak pisałem – co do zasady kara na za opóźnienie w załadunku jest dopuszczalna, ale nie zawsze z tego wyniknie szkoda i przewoźnik będzie zwykle dążył do jej zmiarkowania. Dodatkowym aspektem są większe możliwości uchylenia się od odpowiedzialności. Skoro Konwencja nie reguluje kwestii opóźnienia w załadunku, to odpowiedzialność z tego tytułu jest na zasadzie winy, więc przewoźnikowi wystarcza wykazanie, że nie ponosi winy za spóźnienie np. z uwagi na korki czy przebitą oponę. W przypadku opóźnienia w dostawie takie okoliczności już by nie wystarczały.

  6. magdatą pisze:

    Witam, a ja mam troszeczkę innego rodzaju pytanie.
    Jestem przewoźnikiem, moje auto od wczoraj stało w górnych Niemczech. usilnie szukając powrotu (jakiegokolwiek w kierunku Poznania) przyjęłam ładunek adekwatny na moje auto- otwartą platformę. Wg rozmowy ze zleceniodawcą wszystkie potrzebne szczegóły dot. wykonywania transportu itp. były ok. Tzn, zgadzały się wymiary jakie mogłam załadować na swoje auto. Zgodziłam się na podjechanie 150 km na miejsce załadunku. Po przyjechaniu na jego miejsce mój Kierowca usłyszał, że nie zostanie załadowany ponieważ klient ( mojego zleceniodawcy) zmienił zdanie, i ładunek musi zostać przewieziony inną aniżeli umówione to było naczepą. Nadmienię, że w przyjętym zleceniu nie ma mowy o innym aucie niż moje ( platforma) cyt.”samochód odpowiedni do ładunku!!”. Tak więc, ja nie zostałam załadowana, a mój zleceniodawca stwierdził, że On sam nie został do końca powiadomiony o zaistniałej zmianie przez klienta. I teraz co ja mam zrobić? Podjechałam na pusto ( bez żadnego ładunku), nie mam ani ładunku ani żadnego alternatywnego ładunku, a muszę(!!!) wrócić do Poznania. Proszę o jakąkolwiek poradę, wskazówkę. Czy mogę obciążyć mojego zleceniodawcę całkowitymi kosztami powrotu do kraju?

  7. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ magdatą

    Bez zapoznania się z umową trudno jednoznacznie odpowiedzieć natomiast na pierwszy rzut oka obciążenie nadawcy kosztami byłoby uzasadnione.

  8. magdatą pisze:

    dziękuję za odpowiedź 😉 Czy przy pisaniu kary mogę powołać się na jakiś konkretny artykuł z Konwencji CMR?

  9. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ magdatą

    Te kwestie nie są uregulowane Konwencją, więc nie trzeba się na nią powoływać.

  10. Piotr pisze:

    Witam. Na wstępie gratuluje świetnego bloga i dużej wiedzy w temacie. Mam konkretne pytanie. Czy zapis w umowie o świadczenie usług transportowych w zakresie przewozu podlegającego CMR o obciążeniu przewoźnika karą umowną za cyt.: „każdy dzień roboczy przerwy w świadczeniu usług bez pisemnej zgody zleceniodawcy” jest zgodne z CMR? Czy nie jest to zaowalowany sposób na karę umowną za opóźnienie? I co jeżeli takie nieświadczenie usług wynika z nieprzewidzianej awarii (całkowitej i nienaprawialnej) samochodu? Pozdrawiam.

  11. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Dziękuję, dziękuję 🙂 A co do zapisu – wygląda on raczej na postanowienie odnoszące się do umowy o stałej współpracy i trudno to podciągnąć pod opóźnienie. Awaria samochodu na pewno nie wyłącza odpowiedzialności za opóźnienie, ale skoro w tym zapisie chodzi o coś innego (jak mniemam), niezawiniona awaria mogłaby wyłączyć odpowiedzialność za nieświadczenie usług w danym dniu.

  12. Renata pisze:

    Witam, czy moze mi Pan podpowiedziec? Czy nota obciążeniowa musi mieć formę pisemną czy moze byc wysłana mailem… Chodzi o reklamacje za opóżnienie w dostawie towaru… I czy taka nota moze być traktowana jako reklamacja?

  13. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Renata

    Nota może mieć dowolną formę, ale przesłanie jej mailem nie spełnia wymogów pisemnej reklamacji co do opóźnienia.

  14. meg. pisze:

    a jak ukarać zleceniodawcę? Przyjeliśmy ładunek z Holandii na Ukrainę od stałego współpracownika. Niestety w trakcie realizacji przez nas zlecenia okazało się, że nasz Zleceniodawca, przyjął to zlecenie od Swojego Klienta. Także jest to zlecenie na zasadzie pośrednik między klientem a wykonawcą. Wg umowy Załadunek miał mieć miejsce 05.12 w Holandii. Z przyczyn niezależnych od mojego kierowcy, spóźniliśmy się na załadunek. Chaos, nieład, i bałagan panujący na załadunku ( prócz nas, ładowano jeszcze 11 innych aut), spowodowały, że nikt nie zauważył że przyjechaliśmy zamiast wczesnym rankiem, to późnym popołudniem na załadunek. Oczywiście poinformowaliśmy o tym naszego Zleceniodawcę. Nie było z tego tytułu żadnego problemu. Kłopoty zaczęły się kiedy wyszło na jaw, że „mój ładunek” został załadowany komuś innemu. Cały konwój pojechał, a mój kierowca i ja męczyliśmy się klientem. Szereg opóźnień, problemy Zleceniodawcy z klientem ( brak komunikacji, szereg kłamstw jakie Klient przekazuje dalej) spowodował mocne opóźnienia w transporcie. Na zleceniu , które otrzymaliśmy jest data rozładunku 17.12 Krym.Niestety mój kierowca z całkowitej winy Klienta, który to NAGLE obudził się, że jednak samochody muszą być wyposażone w karnety Tir, przestał kolejny weekend, choć tym razem 5 dni w Lublinie. Tudzież pojawiła się informacja,że skoro mój kierowca posiada tylko dokument PPsz, prawdopodobnie zrzuci ładunek w Lublinie i to będzie koniec trasy, albo odwiezie go z powrotem do Holandii. Tak szybko jak pojawiła się ta informacja, taks szybko okazało się, że mój kierowca jednak dalej jedzie na Ukrainę. Nie wspomnę o problemach z organizacją Konwojów, itp. Kiedy już udało się mojemu kierowcy ruszyć, okazało się, że z grupy z którą jechał Ukraińcy wpuścili do swego kraju tylko 2 auta(całkowita abstrakcja), ponieważ nie mogliśmy przekupić urzędników ukraiskich!! tak więc mój kierowca, i inny który wiezie na sobie 60ton dojechali do Kijowa w piątek. Kolejne problemy się pojawiły. Otóż policja w piątek przyjechała zabrała papiery mojemu kierowcy i pojechała. Auto stało więc kolejny weekend. Dodam, że w tym czasie klient całkowicie zbywał mojego zleceniodawcę, twierdząc, że wszystko załatwione i zaraz jedziemy. Niestety w trakcie wykonywania zlecenia,Klient de facto złamał warunki umowy i kontaktuje się z Kierowcami osobiście, a nie jak to jest powiedziane przez pośrednika czy też przez Nas. Od piątku na Urzędzie celnym w Kijowie panują temperatury nie zmiennie poniżej -13stopni. Wczoraj kierowca poinformował mnie, że pilnie potrzebuje paliwa, inaczej zamarznie mu webasto, jak w aucie z którym on jechał. Po wielu próbach broker dowiózł paliwo do dwóch aut podkreślę w ilości 20l !!! Oczywiście, nie wspomnę, że nie ma opcji by ktoś pozwolił mojemu Kierowcy wypiąć się i podjechać 10 km na stację, by zatankować. Do Krymu zostało im 600 km, a do Kijowa zaczyna docierać uporczywe śnieżyce. Chce ściągnąć kierowcę na święta, i już nie wiem co mam zrobić by On zostawił ładunek i wracał! Wiem, że nie możemy zostawić auta na Ukrainie, bo jest ono w leasingu i zostanie rozkradzione. Rozmawiałam z Moim kierowcą i sam powiedział, że paliwa ściągane są masowo z aut w jego okolicy, nie wspomnę o rozkradaniu samochodów. Dziś rano dostaliśmy informację, że ładunki zostały occlone. Ale co z tego jak nie mogę się skontaktować bezpośrednio z nieodpowiedzialnym klientem?ten człowiek nie ma zielonego pojęcia o transporcie międzynarodowym. Transport się już odbywa prawie miesiąc! Mój kierowca zaczyna chorować, a ja nie mogę Go wyciągnąć z tej całej sytuacji bo obowiązuję ochrona Klienta. Jak więc mogę obciążyć mojego Zleceniodawcę ? Jak mam liczyć, skoro auta zaprzestały przestrzegania jakiegokolwiek czasu jazdy kierowcy? Auta ruszają się na 20-40 km i znowu stają na 2-3 dni. Co mam zrobić? proszę o pilną pomoc!

  15. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ meg

    Sprawa zbyt skomplikowana, żeby się tutaj wypowiadać. Proszę się zgłosić na maila.

  16. THEOMATEO pisze:

    Gratuluję bloga, wytrwałości i sukcesów życzymy!!!

  17. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Dziękuję bardzo 🙂

  18. Robert pisze:

    W mojej praktyce sądowej jeszcze żaden sąd nie podważył skuteczności kar umownych np. za opóźnienie w dostawie. Sam dochodziłem wielokrotnie takich kar i sądy je zawsze zasądzały. W drugą stronę raz usiłowałem się bronić sprzecznością takiej kary z konwencją CMR i niestety nic to nie dało (sąd w Gorzowie). Raz pozwany przewoźnik zdołał zmiarkować karę o połowę, ale to tylko dlatego, że nadawca – spedytor – nie poniósł żadnej szkody, dostał całe wynagrodzenie od swojego klienta pomimo opóźnienia. Tak więc z moich obserwacji wynika, że dla sądów niestety nadal ważniejsze są przepisy KC niż konwencji CMR.

  19. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Robert

    Witam, Panie Mecenasie, na blogu 🙂 Cieszę się, że pojawił się tu kolejny znawca prawa przewozowego. Co do sądów, to niestety ich znajomość konwencji CMR niestety w wielu wypadkach nie jest zbyt duża. Nie dziwi więc, że jeśli druga strona nie podniosła stosownych argumentów, to sądy bez zastanowienia się zasądzały kary umowne. Dużo też zależy od tego, jak sformułowana jest kara – czy za opóźnienie w dostawie, czy w załadunku, bo tej drugiej podważyć się nie da i można liczyć tylko na zmiarkowanie. Ale rzecz jasna mogło się zdarzyć – tak jak w Pana wypadku w Gorzowie – że sąd nie dał się przekonać i kary uwzględnił. Nie od dziś wiadomo, że nie każdy wyrok sądu jest zgodny z prawem. Moje doświadczenia z karami są na szczęście lepsze, jeśli argument o nieważności się pojawiał, sądy ostatecznie uznawały tę argumentację, choć nie zawsze w pierwszej instancji. Pisałem też na blogu o wyroku Sądu Okręgowego w Olsztynie, który takie stanowisko również ostatecznie przyjął. Wydaje się, że ta wiedza jednak się powoli przebija, o czym świadczą same umowy, gdzie coraz częściej kary są przewidziane za opóźnienie w załadunku.

  20. Jan pisze:

    Witam,chciałbym zapytać się czy da się coś z tym zrobić a mianowicie.Podpisałem umowę ze spedycją w której zawarty jest,, § 9Odpowiedzialność Przewoźnika za realizację przewozu Przewoźnik ponosi pełną odpowiedzialność za szkody wyrządzone Zleceniodawcy i osobom trzecim wskutek niewykonania lub niena
    leżytego wykonania zobowiązań wynikających z niniejszego kontraktu ,
    w tym w szczególności wskutek niewykonania przez Przewoźnika zleconego mu przewozu lub wykonania przewozu z opóźnieniem,, do tego w zleceniu napisane jest ze za opóznienie w rozładunku jest kara w wysokości 500zł za 1 godzine .Dostaliśmy ładunek miał być rozładowany 25.10 o godzinie 13.00 do tej pory został nie dowieziony ze względu na awarię ciągnika siodłowego.serwis nadal naprawia auto.Okazuje się że właściciel ładunku chce mnie obciążyć (lub spedycja która mi przedłoży obciążenie) na kwotę 800euro za 1 godzine a jest spóżnienie 7dni (dlatego 800 bo niby jakaś linia produkcyjna i potrzebny jest ten ładunek). na zleceniu jest napisane ze 500zł za 1 godzine opóźnienia . stawka była śmieszna 2380 euro za 2500km.czy mogę zostac obciązony tymi kosztami??

  21. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Jan

    Nie znam szczegółów sprawy, więc nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie, ale po pierwsze kara umowna jest niedopuszczalna, a po drugie odpowiedzialność przewoźnika jest ograniczona do wysokości frachtu (jeśli nie było jego rażącego niedbalstwa, ale zakładam, że w tym wypadku trudno się go doszukać, skoro opóźnienie jest wywołane awarią).

  22. Marek pisze:

    Witam serdecznie,

    czy w przypadku zastrzeżenia w umowie kary umownej (umowa przewozu świadczona na podstawie konwencji CMR) za niepodstawienie pojazdu w określonym miejscu, dniu i czasie, mogę dowolnie ustalić jej wysokość, czy też muszę ją ograniczyć do wysokość ustalonego przewoźnego?

    Z góry dziękuję za odpowiedź.

  23. Robert pisze:

    Czy możliwe jest zastrzeżenie kary umownej – umowa przewozu jest świadczona na podstawie konwencji CMR, za zlecenie przewozu podwykonawcy? Czyli zastrzeżenie, że zleceniobiorca musi wykonać przewóz sam a nie może wykonać zleconego mu przewozu przy pomocy podwykonawcy, pod rygorem kary umownej.

  24. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marek

    Odpowiedzialność przewoźnika z tytułu niepodstawienia pojazdu w określonym czasie nie jest uregulowana ani przepisami Konwencji, ani postanowieniami prawa przewozowego. Stąd też kara umowna za naruszenie tego obowiązku może być ustalona w dowolnej wysokości. Oczywiście zastosowanie do niej znajdą przepisy o miarkowaniu kary umownej, wiec nie może być nadmiernie wygórowana.

  25. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Robert

    Wiele zależy od okoliczności. W niektórych wypadkach takie zastrzeżenie będzie dopuszczalne. W wielu wypadkach jednocześnie będą podstawy do zmiarkowania takiej kary, gdyż zwykle naruszenie tego zakazu nie rodzi żadnej szkody po stronie zleceniodawcy.

  26. transportbg pisze:

    Witam. Ja mam taka sytuację, iż mój kolega został podwykonawca w mojej firmie i miał wykonać transport z PL do Hiszpani. Jednak w połowie drogi auto zepsuło się i nie miał jak dostarczyc tego towaru. firma zlecajaca ten transport(SPEDYTORKA) poinformowana zostala o problemie i pani spedytor załatwiła auto zastępcze. Tylko że towar dojechał do hiszpani dzień później. Pani spedytor zapewniała nas że żadnych problemów z tego tytułu nie będziemy mieli i że mamy wystawić FV za usługę którą w części wykonaliśmy. Jednak FV została wycofana i nie przyjeta przez firmę zlecającą. I po miesiącu otrzymałam wezwanie do zapłaty za spóźnienie się auta na rozłądunek. nasza korespondencja skończyła się dnia 23.01.2013 roku i az do dnia wczoirajszego gdzie otrzymałam wezwanie do zapłaty chociaz nie wiem za co mam zapłacić. Czy słusznie oni postępują? My nie mamy żadnych dowodów jako byśmy jechali dla tej firmy oprócz rozmowy przez komunikator z panią spedytor i zlecenia. Prosze o poradę

  27. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ transportbg

    Trudno powiedzieć bez znajomości dokumentów, ale jeśli zastrzeżenia co do opóźnienia przyszły dopiero po miesiącu jest duże prawdopodobieństwo, że obciążenie jest niezasadne z uwagi na naruszenie terminu.

  28. agnieszka pisze:

    Witam. Mam pytanie odnośnie Art 29 konwencji CMR. Historia wygląda następująco: spedytor, po dokonaniu ustaleń telefonicznie z klientem, przyjął zlecenie transportowe. Jednak podczas rozmowy telefonicznej nie ustalili terminu dostawy, pojawił się on dopiero fizycznie na zleceniu. Spedytor o zlecenie upominał się kilka razy, i gdy już je otrzymał, to w „ferworze walki” (ciągle dzwoniący telefon, a jeszcze akurat tego dnia spedytora mocno „brała” grypa) nie zauważył, że dostawa ma być zrobiona bezpośrednio jeszcze tego samego dnia. Mimo, że był to wymóg bardzo ważny i dość specyficzny, zleceniodawca słowem o tym nie wspomniał w czasie rozmowy i spedytor czekał na zlecenie w wersji pisemnej zupełnie nieświadomy tego wymogu. Natomiast fakt jest faktem – na zleceniu transportowym zostało to zapisane i przeoczone przez spedytora. Auto fizycznie dojechało na miejsce wieczorem, ale stało pod firmą z towarem, gdyż kierowca był przekonany, że rozładunek ma następnego dnia rano. Zleceniodawca miał numer telefonu do spedytora, na wypadek konieczności kontaktu. Mógł w każdej chwili zadzwonić i upomnieć się o dostawę, jednak nie zrobił tego (co praktycznie rozwiązałoby problem). Teraz grozi obciążeniem za opóźnienie, twierdząc, że z tego powodu została zatrzymana produkcja i zamierza obciążyć przewoźnika kosztami – zdecydowanie wyższymi niż kwota przewoźnego. Czy w tej sytuacji zleceniodawca może uznać, że doszło do niedbalstwa spedytora, czy można się jednak „wybronić”? Pozdrawiam serdecznie

  29. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ agnieszka

    Trudno wyrokować bez znajomości dokumentów, ale jest możliwe, że doszło do niedbalstwa przewoźnika. Mam jednak poważne wątpliwości, czy takie niedbalstwo można nazwać rażącym. Dochodzenie odszkodowania ponad kwotę przewoźnego wydaje się więc mocno wątpliwe.

  30. Piotr pisze:

    Witam,
    wysłałem zlecenie z dostawą na konkretną godzinę, przewoźnik się opóźnił za co otrzymałem karę (brak zapisu o karach w zleceniu). Czy mogę uznać to jako szkoda inna niż w przesyłce i przenieść karę na przewoźnika do wartości podwójnego przewoźnego ?
    Pozdrawiam

  31. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Piotr

    Jeśli nie było w umowie zapisu o karach, nie było podstawy do obciążenia Pana karą, a tym samym nie może Pan jej przerzucić na przewoźnika. Poszkodowany musi wykazać poniesienie rzeczywistej szkody, a nie ograniczyć się do wystawienia noty obciążeniowej.

  32. Jolanta pisze:

    Witam,
    przewoźnik chce mnie obciążyć z tytułu oczekiwania na załadunek.
    Awizowany czas załadunku 13.00 Auto podstawiło się o 12.00.
    Niestety okazało się, że towar trzeba przepakować.
    Koniec załadunku 19.30
    Czas oczekiwania nie spowodował opóźnienia w dostawie.
    Czy przewoźnik ma do tego prawo?

    dziękuję
    pozdrawiam

  33. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Jolanta

    Nie wiem, co wynika z zawartej umowy, ale w przypadku poniesienia dodatkowych kosztów przez przewoźnika w związku z naruszeniem czasu załadunku, ma on prawo do odszkodowania. Nie wiem, czy w tym wypadku takie koszty wystąpiły.

  34. Aneta pisze:

    Witam mam pytanie jestem przewożnikiem. Transport został opóżniony i rozładunek nastąpił po dwóch dniach. Wg umowy za każdy dzień opóżnienia 65 e a note obciążeniową wystawili 160 e i faktura nie została całkowicie zapłacona czyli zostało potrącona te 160e a powinni potrącić 130 e co mam teraz zrobić?

  35. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Aneta

    Jeśli przewóz był międzynarodowy, taka kara umowna w ogóle jest niedopuszczalna i nie powinno się w ogóle jej potrącać.

  36. Justyna pisze:

    Mam bardzo podobną sytuację jak Pani Aneta, przewóz międzynarodowy, ponadto auto musiało płynąć dwoma promami. Opoźnienie 1 dzień, wg zlecenia za każdą godzinę opóźnienia 40 eur (kwota w nocie i tak wyższa niż powinna byc 700eur zamiast 560eur). Skro taka nota wystawiona przez spedycję jest niedopuszczalna, na jaki artykul mozemy sie powolac oprocz art. 23 ust. 5 Konwencji. Dziękuję za odpowiedź jak również za to, że prowadzi pan tego bloga, który już w niejednej sytuacji służył mi pomocą 🙂

  37. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Justyna

    W przypadku opóźnienie nie ma innej podstawy prawnej do dochodzenia roszczeń niż art. 23 ust. 5 CMR. Z tego względu kara umowna jest nieskuteczna.

  38. Bogdan pisze:

    witam
    jestem odpowiedzialnym przewoznikiem i staram sie nalezycie wykonywac swoja prace,
    niestety nie zawsze mam wplyw na plynny przejazd samochodu.
    moze krotko i na temat
    przewozony ladunek-doladunek fracht 300zl
    w zleceniu mamy zapis o karze umownej w wysokosci 1000 zl
    ‚opoznienie w podstawieniu pod za roz ladunek-kara umowna 800 zl”-oryginalna pisownia

    w dalszej czesci zlecenia jest mowa o informowaniu zleceniodawcy o wszelkich spoznieniach na zaladunek jak i rozladunek co tez w trakcie dnia uczynilem informujac zleceniodawce o mozliwosci spoznienia ze wzgledu na korki gdzie 25 km kierowca pokonal wczasie 2godz co uniemozliwilo podstawienie samochodu w terminie wskazanym na zleceniu.kierowca dojechal na miejsce zaladunku okolo godz 16,10 a powinien do 15,30 zgodnie ze zleceniem
    jako odpowiedzialny przewoznik oczywiscie w dniu nastepnym podstawilem 2 samochod po odbior towaru.
    po kilku dniach otrzymalem od zleceniodawcy reklamacje na wykonana usluge w ktorej domaga sie wyzerowania faktury czyli nie zaplaci za fracht twierdzac ze jemu rowniez nie zaplacono jak rowniez domaga sie kary umownej w wysokosci 1000zl zgodnie ze zlecniem.
    w reklamacji powoluje sie na rozmowe miedzy spedytorem a moja firma na gieldzie TRANS ,z ktorej wynika ze podstawilem samochod pod zaladunek spozniony czyli niezgodnie z warunkami zlecenia nadmieniam zena biezaco informowalem zleceniodawce o mozliwosci spoznienia ze wzgledu na korek w ktorym utknal kierowca
    prosze o informacje jak sie bronic bo w zaistnialej sytuacji nie czuje sie winny i zobligowany do przewiezienia ladunku za darmo a tym bardziej zaplaty kary umownej ,ktora moim zdaniem w tej sytuacji jest wygorowana.
    odnosze wrazenie ze zleceniodawca robi wszystko zeby z kar umownych uczynic sobie zrodlo dochodu.
    dodam ze byl to przewoz krajowy co prawda ladunek byl z Francji dokumenty list CMR .

  39. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Bogdan

    Uważam, że istnieją spore szanse na obalenie tej kary umownej lub jej poważne obniżenie. 40 minutowe spóźnienie z dużym prawdopodobieństwem nie wyrządziło żadnej szkody, a dodatkowo w przypadku korku można powoływać się na brak winy przewoźnika, co ma znaczenie, gdy chodzi o spóźnienie na załadunek (inaczej jest przy opóźnieniu w rozładunku, gdy odpowiedzialność nie jest zależna od winy).

  40. Monika pisze:

    Witam
    Jestem Przewoźnikiem w transporcie międzynarodowym w związku z prowadzona działalnością mam pytanie.Otrzymałam w miesiącu październiku 2015 notę obciążeniową od firmy spedycyjnej dla której świadczyłam usługę transportowa w miesiącu grudniu 2014 .Nota jest za cytat”pobrane palety z miejsca załadunku”.Firma spedycyjna sugeruje iż w miesiącu grudniu uzgodniła z kierowcą nie z firmą zaznaczam iż nie wolno pobierać mu palet z miejsca załadunku -czy to prawda nie wiem ,kierowca nie pracuje juz u nas a taka informacja nie pojawiła się na zleceniu ani na żadnej informacji e maliowej w firmie czyli nikt w mojej firmie który siedzi w biurze o tym nie wiedział .Proszę o informację co mam zrobić nie jest to mała kwota ,spedycja przy przesyłaniu zlecenia nie poinformowała nas o tym iż kierowca ma odebrać towar bez palet chociaz teraz prawie po roku twierdzą iż uzgadniali to z kierowcą -jak ma się zachować ?czy taką notę powinnam teraz przyjąć i zapłacić ?

  41. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Monika

    Obowiązują tylko warunki uzgodnione z przewoźnikiem, a nie z kierowcą. Kierowca nie ma prawa zmieniać pierwotnych warunków umowy. Jeśli obciążenie jest niezgodne z umową, proszę je odesłać.

  42. Waldemar pisze:

    Panie Pawle, trochę obok konkretnego tematu, ale zapytam: austriacka spedycja dała mi ładunek, sprzedałem go innemu przewoźnikowi ( miałem problem z autem). Wszystko zostało wykonane zgodnie ze zleceniem, ale oni odmawiają zapłaty ponieważ na CMR jest inny przewoźnik, a oni mają to zaznaczone w Zleceniu, że jest zakaz odsprzedaży firmą trzecim. Proszę o info co mogę z tym zrobić?

  43. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Waldemar

    To zależy co jest w zleceniu. Niektóre zlecenia mają kary umowne w wysokości frachtu za naruszenie zakazu podzlecenia. Jeśli tak jest, pozostaje jedynie domaganie się przed sądem zmniejszenia kary, gdyż jest ona zbyt wygórowana.

  44. krzyzak pisze:

    Witam,
    mam następujące pytanie, jak była podobna sprawa komentowana to poproszę tylko o pokazanie to sobie odświeżę 😉
    Mam taki problem w sierpniu miałem realizować transport zlecony przez jedną ze spedycji za pośrednictwem jednej z giełd, miałem zabrać popołudniu/wieczorem ładunek i dostarczyć na drugi dzień w godzinach porannych. Jednak ze względu na konflikt załadowcy z rozładunkiem nie zostało moje auto rozładowane i nie mogłem podstawić auta na ten ładunek o którym wspominałem na początku mojej wypowiedzi, impas trwał do drugiego dnia do godziny 14 i dopiero po 14 moje auto zostało rozładowane ale już nie było o czym rozmawiać bo spedycja poinformowała mnie że i tak będzie nota. Nadmienię tylko że cały czas byłem z tą spedycją w kontakcie i informowałem ich o tym że nasze auto jest nie rozładowane i tak naprawdę nie wiem kiedy będzie bo nawet była możliwość że auto wróci na Śląsk.
    Moje pytanie brzmi czy mieli prawo do wystawienia i obciążenia mnie ta notą ponieważ mamy w tej kwestii spór.
    Pozdrawiam

  45. Bogdan pisze:

    witam
    proszę o wyjaśnienie kwestii spornej ,w którym momencie zlecenie między zleceniodawcą a przewoznikiem zostaje zawarte?
    zazwyczaj zleceniodawca umieszcza klauzule ,ze po 30 min zlecenie zostaje zawarte
    moje pytanie czy po uplywie np godziny moge zrezygnowac ze zlecenia bez zadnych skutkow prawnych? rezygnacje wyslalem zleceniodawcy na maila.
    nie jest to zleceniodawca z ktorym jezdze regularnie.

  46. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ krzyzak

    To zależy od warunków umowy. Jeśli przewidywała karę umowną, to raczej tak, bo to dla zleceniodawcy bez znaczenia, dlaczego przewoźnik się nie pojawił na załadunku. To jego problem, że jego inny kontrahent nawalił. Jeśli nie było przewidzianej kary, zleceniodawca musi udowodnić szkodę. Sama nota nie wystarczy. Oczywiście można przerzucić odszkodowanie na nierzetelnego kontrahenta, o ile oczywiście umowa nie dopuszczała tak długiego rozładunku (zwykle dopuszcza).

  47. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Bogdan

    Jeśli nie jeździ Pan regularnie, to ten zapis nie ma żadnego znaczenia. Dopóki nie zaakceptował Pan wiec zlecenia, nie jest ono wiążące.

  48. Kamila pisze:

    Witam, a co w przypadku transportu krytycznego czasowo, gdy zlecenie było wyraźnie wystawione na podwójną obsadę, a przewoźnik podstawił auto z jednym kierowcą, pisał jawno o przekrętach, a i tak nie dojechał na czas?

  49. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Kamila

    Kara umowna w takim wypadku wciąż jest niedopuszczalna, ale pewnie można postawić zarzut rażącego niedbalstwa, co uzasadnia dochodzenie odszkodowania w pełnej wysokości.

  50. Dawid pisze:

    Witam Panie Pawle 26-10-2015 podejmowałem transport Kabotażowy na terenie Niemiec załadunek 26 dostawa następnego dnia w zleceniu było wyraźnie zaznaczone rozładunek do 14 ale kierowca spóźnił się 1,5h okazało się że to plac budowy , i już nie pracują , ale informowałem telefonicznie spedycje ze kierowca stoi w korku i się dostawa troszkę opóźni. ale pojawił się pracownik z tej budowy i rozładował towar ( elementy betonowe) rozładunek zakończył się o 17,30 teraz jest termin zapłaty a firma schwedt olgistik odmówiła zapłaty za całą fakturę mówiąc ze te 630 euro jest karą za opóźnienie czy firma może mnie obciążyć całością faktury w zleceniu nie było napisane o wysokościach kar za opóźnienie

  51. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Dawid

    Witam, żeby obciążyć za opóźnienie strona poszkodowana musi udowodnić, że doszło do powstania szkody oraz jej wysokość. Jeśli tego nie zrobi, nie może dokonać obciążenia.

  52. Michał pisze:

    Witam Panie Pawle. 12.02.2016 otrzymałem zlecenie na załadunek towarów w 3 różnych punktach. W pierwszym załadunek ustalony został na godzinę 8.00, pomimo podstawienia samochodu w wyznaczonym czasie został on załadowany dopiero po godzinie 12. W związku z czym kierowca spóźnił się na załadunek w punkcie 2, okazało się, że załadowanie w tym punkcie jest niemożliwe z uwagi był to piątek i punkt załadunkowy już nie pracował. Samochód czekał na załadunek do poniedziałku. (W między czasie wysłałem drugi samochód do 3 punktu załadunku.) W poniedziałek o 8 rano miał nastąpić wyładunek w Niemczech. Jednak z uwagi na opóźnienie w I punkcie, wyładunku dokonano dopiero po południu.
    W związku z tym wystawiliśmy FV na kwotę frachtu wraz z opłatą za powstały z winy zleceniodawcy postój. W odpowiedzi zleceniodawca zwrócił nam fakturę bez zapłaty oraz obciążył nas kwotą 100 euro kary umownej, za opóźnienie w transporcie.
    Czy mógł nas obciążyć karą, skoro opóźnienie nie powstało z naszej winy?

  53. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Michał

    W mojej ocenie obciążenie Państwa karą za opóźnienie jest niedopuszczalne, gdyż wynikło ono z winy załadowcy. Nie wiem natomiast, czy Państwo mogą dochodzić roszczeń z tytułu postoju – to zależy od treści zlecenia. Z reguły wpisane są do niego okresy karencji za postój np. 48 h, więc być może w tym wypadku nie mogą Państwo niczego się domagać.

  54. Panie Pawle
    Jednak w komentarzach do Konwencji CMR i Prawa przewozowego niektórzy autorzy dopuszczają stosowanie kar umownych za opóźnienie w dostawie za naruszenie postanowień umowy gdy szkoda (związana z opóźnieniem) w ogóle nie powstała.
    Tomasz Szanciło „Odpowiedzialność kontraktowa przewoźnika przy przewozie drogowym przesyłek towarowych” str. 407
    oraz
    Władysław Górski i Krzysztof Wesołowski „Komentarz do przepisów o umowie przewozu i spedycji” str.237
    Bardzo proszę o pana komentarz.

  55. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Andrzej Sikorski

    Nie zgadzam się z tym poglądem. Taka regulacja wciąż narusza art. 23 ust. 5 CMR, który przewiduje wyraźne skutki opóźnienia. Od dobrych kilku lat nie widziałem też żadnego orzeczenia, które uznawałoby takie kary za dopuszczalne. Inaczej jest w prawie przewozowym. Tu uważam, że kary są dopuszczalne.

  56. Bardzo dziękuję za odpowiedź, też jestem tego zadania, że kary umowne w Konwencji CMR za opóźnienie w dostawie są niedopuszczalne …

  57. Anna Fyda pisze:

    Witam,
    nie wiem czy się nie powtarzam w poście ale czy niemiecki zleceniodawca ma prawo nałożyć karę umowną za niepodstawienie pojazdu chociaż nic o karach umownych nie ma w zleceniu?
    Dodam iż informację o niepodstawieniu pojazdu przekazaliśmy 5 min po otrzymaniu zlecenia. Gdyż poprzez opóźnienie na wcześniejszym załadunku nie byliśmy w stanie podstawić pojazd w wyznaczonym terminie.
    Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam.

  58. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Anna Fyda

    Kwestia odpowiedzialności za brak terminowego podstawienia pod załadunek nie jest uregulowana ani w Konwencji CMR, ani w prawie przewozowym. Oznacza to, że tego rodzaju zagadnienia są regulowane przez przepisy ogólne dotyczące danej umowy w zależności od tego, jakie prawo jest dla niej właściwe np. przepisy kodeksu cywilnego, gdy właściwe jest prawo polskie. Może to być również uregulowane w umowie. Jeśli umowa nic nie mówi o karach umownych, nałożenie kary nie jest dopuszczalne. Druga strona może jedynie domagać się odszkodowania na zasadach ogólnych, jeśli wykaże wysokość poniesionej szkody. Fakt poinformowania drugiej strony o opóźnieniu od razu po otrzymaniu zlecenia nie wpływa na Państwa odpowiedzialność co do zasady za szkodę wynikłą z opóźnienia, ale może mieć wpływ na wysokość odszkodowania. Jeśli bowiem dla drugiej strony terminowe podstawienie było kluczowe i wiązało się z ryzykiem znaczących strat, miała ona możliwość zareagowania z wyprzedzeniem, by tych strat uniknąć. Jeśli więc ostatecznie doszło do ich poniesienia, można mówić o znaczącym przyczynieniu się drugiej strony, co ma wpływ na zakres Państwa odpowiedzialności odszkodowawczej.

  59. Ania pisze:

    Witam
    Jeżeli auto spóźniło sie na rozładunek 15 minut i jest za to wystawiona nota 200 eur to jest dopuszczalne. Dokładnie 15 min transport miedzynarodowy.

  60. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Ania

    A z czego wynika ta nota? Za sam fakt opóźnienia przewoźnika obciążyć nie można. Trzeba wykazać, jaka konkretnie powstała szkoda z opóźnienia.

  61. Izzzabela pisze:

    Witam, ja mam pytanie z innej strony, jestem zleceniodawcą i chciałabym zabezpieczyć się karą za opóźnienie w dostawie towaru do odbiorcy, z którym podpisałam kontrakt na regularne dostawy fix(!) z określeniem dokładnej daty i godziny.
    Relacja DE>>DE
    Już kilka razy straciliśmy kontrakt/klienta z winy poniesionej przez przewoźnika.
    Dodatkowo spotykam się z sytuacją kiedy to przewoźnik nie dojeżdża terminowo z dostawą, a w trakcie tego w żaden sposób nie można skontaktować się z pracownikiem firmy wykonującej transport. W jaki sposób zgodnie z Konwencją CMR ( przewoźnik jest obcokrajowcem ) mogłabym skonstruować klauzulę do zlecenia transportowego ?

  62. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Izzzabela

    Przede wszystkim, jeśli to przewóz kabotażowy w Niemczech, Konwencja CMR w ogóle nie znajdzie zastosowania. Można zatem dla takiej umowy przewidzieć polskie prawo przewozowe, które dopuszcza stosowanie kar umownych za opóźnienie w transporcie. Można je wiec w tym wypadku zastosować.

  63. Małgorzata Bajon pisze:

    Witam. Wynajelam firmę transportową do przewiezienia rzeczy z Wielkiej Brytanii do Polski. Transport został odebrany 29.03. 2017, zostalam poinformowana że 5 dni roboczych będzie trwał transport do Polski. Po czym transport wyjechał z Anglii dopiero 06.04.2017. Dzisiaj jest 13.04.2017 a nadal nie ma transportu. Nie bylam informowana co się dzieje z transportem, że będzie opóźnienie, wszystkie informacje muszę wyciągać od spedytora. Jakie konsekwencje można wyciągnąć tej firmie za takie opóźnienie.

  64. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Małgorzata Bajon

    Jeśli udowodni Pani szkodę powstałą wskutek opóźnienia, może się Pani domagać odszkodowania, ale nie większego niż jednokrotność przewoźnego. Być może, biorąc pod uwagę skalę opóźnienia, da się zarzucić przewoźnikowi rażące niedbalstwo, więc będzie miała Pani możliwość dochodzenia odszkodowania bez ograniczeń. Trzeba pamiętać jednak o konieczności wniesienia pisemnych zastrzeżeń z tytułu opóźnienia w terminie 21 dni od daty doręczenia przesyłki.

  65. Adrian Wilk pisze:

    Witam, otrzymaliśmy notę obciążeniową z tytułu kary umownej za opóźnienie na załadunek i rozładunek, załadunek miał być o 18:30 a załadował o 21:15, rozładunek miał być o 10, a rozładował o 13:39. Policzyli sobie 120€ za wszystko. Jak im profesjonalnie odpowiedzieć? Nie wykazali że ponieśli szkody.

  66. M Maj pisze:

    Witam,
    zleciłam transport z Polski do Włoch. Mimo, iż był to doładunek przewoźnik miał ustalone konkretne godziny załadunku jak i rozładunku, które zostały ustalone z nim wg. jego możliwości.
    Pierwszym jego opóźnieniem był załadunek na który spóźnił się ponad 4h co skutkowało tym, że załadowali go w ostatniej chwili. Oczywiście żadnej informacji o opóźnieniu, mimo zapisu w zleceniu „Zleceniobiorca zobowiązuje sie do ścisłego przestrzegania ww. miejsc, terminów i godzin załadunku oraz rozładunku towaru. W razie zaistnienia przeszkód uniemożliwiających terminowe zrealizowanie przedmiotu Zlecenia, Zleceniobiorca zobowiązany jest niezwłocznie poinformować o tym zdarzeniu Zleceniodawcę.”.
    Kolejną sprawą było opóźnienie na rozładunku ponad 3h, gdzie również nie było żadnej informacji o opóźnieniu. Mało tego ok. 30min przed czasem rozładunku ze zlecenia dostałam nieprawdziwą informację, że towar został rozładowany.
    Oprócz tego w trakcie transportu zmienił się kierowca, o czym nie zostałam poinformowana. Nie dostałam aktualnego numeru, ani danych kierowcy który przewoził towar do Włoch, jedynie do kierowcy który pojechał na załadunek.
    W zleceniu mam oddzielne kary umowne za niepodstawienie auta w terminie na załadunek (200€), oraz za nieterminową dostawę (150€).
    Czy mogę obciążyć przewoźnika obydwiema karami, z powodu rażącego niedbalstwa (brak kontaktu, brak informacji o opóźnieniu, błędne informacje)?

  67. CSK Sebastian pisze:

    Czytając powyższe komentarze oraz uwzględniając orzecznictwo można uznać, że ominięcie zakazu ustalania kar z tytułu opóźnienia przewozu bez nawiązania do rzeczywistej szkody poniesionej przez nadawcę / odbiorcę ładunku jest bardzo proste. Wystarczy określić wynagrodzenie przewoźnika w umowie przewozu wariantowo, tj. w zależności os sposobu wykonania umowy przewozu. Np. za wykonanie przewozu do godziny ….. dnia …… 500 Euro, za dostarczenie 3 godziny później 400 Euro itd itp. Omijamy wówczas instytucje odszkodowania bądź kar i kłopot rozwiązany.

  68. Adrian pisze:

    Czy za opóźnienie dostawy podczas kabotażu w Niemczech, poszkodowany również musi wykazać faktyczną szkodę poniesioną z tytułu opóźnienia jak to ma miejsce w przewozach międzynarodowych?

  69. radar11 pisze:

    Dzien Dobry Panie Pawle,zgadzam sie z innymi odwiedzajacymi Panskiego bloga ,ze jest on bardzo profesjonalny i dajacy wiele odpowiedzi na nurtujace nas pytania.Ja rowniez chcialbym skorzystac z Panskiej wiedzy i zapytac czy :
    * przewoznik mial jasno okreslone w zleceniu ze ma jechac trase X-Z drogami platnymi aby na czas dojechac do celu
    * przewoznik poinformowal mnie ze karta paliwowa jest zablokowana i nie bedzie mogl jechac drogami platnymi
    * zakomunikowalem przewoznikowi ze auto bedzie opoznione na rozladunku co wiaze sie z konsekwencjami ze paczki ktore wiezie nie zostana na czas dostarczone na auto kurierskie
    * poprzez kilkugodzinne opoznienie przewoznika moj klient przyslal mi w formie maila informacje ze obciaza mnie za opoznienie kwota „x”
    * ja tego maila wyslalem do przewoznika a przewoznik to obciazenie odrzucil

    Moje pytanie czy ja jako zleceniodawca mam prawna mozliwosc obciazyc przewoznika kwota podana przez mojego klienta ( w formie maila mi podal) ?
    Na jakie pragrafy moge sie powolac?
    dziekuje za poswiecenie z Panskiej strony Pana cennego czasu i odpowiedz.
    Pzdr.

  70. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Adrian Wilk

    Kara umowna za brak terminowego załadunku jest dopuszczalna. Jeśli jednak druga strona nie poniosła żadnej szkody z tego tytułu, jest szansa na jej znaczące zmiarkowanie, ale to kwestia ocenna i zależy od indywidualnego rozstrzygnięcia sądu.

  71. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ M Maj

    Obciążenie za opóźniony załadunek jest dopuszczalne, za nieterminową dostawę już nie, gdyż ta kara jest sprzeczna z Konwencją CMR, która wymaga wykazania szkody wynikłej z opóźnienia. Oczywiście trzeba też liczyć się z możliwości zmiarkowania kary, jeśli nie będzie wykazana jakakolwiek szkoda wynikająca z opóźnienia na załadunku.

  72. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ CSK Sebastian

    Jestem przekonany, że co najmniej część sądów – jeśli nie większość – uzna ten zapis za ukrytą karę umowną i z tego względu uzna za niedopuszczalny. Sam bym taką argumentację podsił

  73. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Adrian

    A kara umowna była wpisana w zleceniu? Z jakiego państwa jest zleceniodawca, a z jakiego przewoźnik?

  74. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ radar11

    A transport miał charakter krajowy czy międzynarodowy?

  75. Marta pisze:

    Witam
    Proszę o pomoc a mianowicie zalaldowalam auto w Hiszpanii do Polski mięsem we wtorek późnym wieczorem załadunek miałby o 16 ale z przyczyn niezależnych od nas droga była zamknięta i kierowcy musieli 360km jechać dłużej stracili czas i zaladowali koło 21 poczym skoczył im się czas pracy. Na bieżącą informowaliśmy spedytorke że nie zdążymy na rozładunek w czwartek o 9 rano. W środę z samego rana kobtakotwalismy się że spedtyotrka i mówiliśmy że kierowcy maja 2000km i do jutra rana nie dojdą nawet gdyby zamianilby ich w Polsce następny kierowca to nie zdarza wjechać do Polski. Kierowcy będą na rozładunku dopiero w nocy około 23 w środę. W zleceniu napisane jest że za każdą godzinę spóźnienia grozi 100 euro a jeśli towar jest awiazoawany to sami mogą nakładać kary. Spedytorka równiez grozi nam ogromnymi sumami i mówi że auta nie rozładuja. Proszę o pomoc w tej sprawie. Na co mogę się powoływać.

  76. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marta

    Kara umowna nie jest dopuszczalna, ale w pozostałym zakresie istnieje odpowiedzialność odszkodowawcza do wysokości frachtu, jeśli poszkodowany udowodni, że powstała z tego tytułu jakaś szkoda.

  77. Bogdan pisze:

    witam
    Proszę o informację jakie mozliwości prawne są w przypadku anulowania zlecenia ze względu na brak towaru na załadunku lub towar jest niezgodny ze zleceniem np.
    do zabrania jest 1 tona ładunku a na załadunku okazuje się,że do zabrania mamy 2 tony ładunku co z oczywistych przyczyn nie możemy zabrać.samochód podstawiony pod załadunek zgodnie ze zleceniem.
    pytanie czy na podstawie k.c. art 361 o utraconych korzyściach możemy domagać się
    zapłaty całego frachtu?
    ewentualnie jakie inne mamy możliwości domagania sie zapłaty?
    z gory dziękuję za odpowiedz.

  78. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Bogdan

    Jeśli w umowie przewozu nie było innych uregulowań, w takiej sytuacji przewoźnikowi przysługują utracone korzyści. W praktyce najczęściej jest to fracht pomniejszony o korzyści, które przewoźnik poniósł w wyniku tego, że nie zrealizował przewozu np. brak kosztów paliwa, brak opłat drogowych. Każda sytuacja jest inna, bo czasem np. uda się pozyskać alternatywne zlecenie, a czasami trzeba jechać na pusto, bo jest kolejne zlecenie do zrealizowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.