Odpowiedzialność przewoźnika za opóźnienie w przewozie drogowym towarów

Najpoważniejsze ryzyko prowadzenia działalności transportowej wiąże się z możliwości uszkodzenia bądź utraty przesyłki – szkody, a w konsekwencji również odszkodowania mogą w takich wypadkach osiągać bardzo wysoki poziom. Na szczęście dla przewoźników nie występują one aż tak często. Dużo powszechniej zdarzają się natomiast opóźnienia w dostawie, które również mogą mieć dla przewoźnika wymierne konsekwencje finansowe. Warto więc zapoznać się z zasadami odpowiedzialności przewoźnika za zwłokę w przewozie

Prawo przewozowe

Zgodnie z art. 65 ust. 1 pr. przew. przewoźnik ponosi odpowiedzialność nie tylko za utratę, ubytek lub uszkodzenie przesyłki, ale również za opóźnienie w przewozie. Ustawa nie definiuje, co należy rozumieć pod pojęciem opóźnienia w przewozie. Brak w tym zakresie również jednoznacznych stanowisk doktryny czy orzecznictwa. Możliwe są natomiast dwie interpretacje tego terminu. Pierwsza zakłada, że opóźnieniem jest przekroczenie przez przewoźnika zarówno terminu końcowego wykonania przewozu jak i terminu początkowego tj. załadunku. Druga ogranicza opóźnienie wyłącznie do naruszenia terminu dostarczenia przesyłki do miejsca przeznaczenia. Różnica między tymi koncepcjami jest bardzo istotna – w przypadku przyjęcia drugiej interpretacji skutki nieterminowego rozpoczęcia przewozu przez przewoźnika nie podlegają ocenie z punktu widzenia przepisów prawa przewozowego (m.in. ograniczającego wysokość należnego osobie uprawnionej odszkodowania), a odpowiedzialność przewoźnika z tego tytułu ustalana jest na zasadach ogólnych określonych w kodeksie cywilnym. Praktyka sądowa zdaje się skłaniać ku temu drugiemu stanowisku.

Wątpliwości nie ma natomiast w sytuacji, gdy przewoźnik w ogóle nie zgłosi się po towar – nie traktuje się tego jak opóźnienia w przewozie, a osoba poszkodowana może dochodzić swoich roszczeń na zasadach ogólnych w oparciu o art. 471 k.c.

Odpowiedzialność przewoźnika za opóźnienie oparta jest na zasadzie ryzyka i nie zależy od jego winy, a do jej wyłączenia zajść muszą przesłanki opisane w art. 65 ust. 2 pr. przew. obejmujące przyczyny występujące po stronie nadawcy lub odbiorcy, nie wywołane winą przewoźnika, właściwość towaru bądź siłę wyższą, przy czym to na przewoźniku spoczywa obowiązek wykazania, że w danym przypadku wystąpiła któraś z tych okoliczności. Do szkód powstałych w wyniku opóźnienia nie stosuje się natomiast wyłączeń odpowiedzialności opisanych w art. 65 ust. 3 pr. przew.

Dość rygorystyczne podstawy odpowiedzialności przewoźnika rekompensowane są znacznym ograniczeniem wysokości odszkodowania. Zgodnie z art. 83 ust. 1 pr. przew. jeżeli wskutek zwłoki w przewozie powstała szkoda inna niż w przesyłce, przewoźnik zobowiązany jest do zapłacenie odszkodowania do wysokości podwójnej kwoty przewoźnego. Dodatkowo szkody w przesyłce w postaci jej uszkodzenia powstałe na skutek opóźnienia są naprawiane na zasadach ogólnych wynikających z prawa przewozowego.

Podkreślenia wymaga, iż limit odpowiedzialności przewoźnika za opóźnienie nie może zostać przez strony rozszerzony, gdyż przepisy prawa przewozowego mają charakter bezwzględnie obowiązujący. Jedynym sposobem na dochodzenie od przewoźnika odszkodowania przekraczającego dwukrotność przewoźnego jest wykazanie, iż szkoda wynikła z jego winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa, co w myśl art. 86 pr. przew. wyłącza zastosowanie ograniczeń w wysokości odszkodowania przewidzianych przez prawo przewozowe.

Omawiając zasady odpowiedzialności przewoźnika za opóźnienie w przewozie, nie sposób nie odnieść się do powszechnej w branży transportowej praktyki wprowadzania do umów przewozu postanowień przewidujących kary umowne za opóźnienie. O ile nie budzi wątpliwości, że kary takie nie mogą przekraczać dwukrotności przewoźnego, o tyle sporne jest czy kary umowne jako takie są w ogóle dopuszczalne. W doktrynie są bowiem głosy, że stanowią one obejście przepisów o odszkodowaniu za szkodę wynikłą z opóźnienia i z tego względu należy uznać je za nieważne. W praktyce sądowej stanowisko to nie znajduje jednak poparcia i sądy wielokrotnie uwzględniają roszczenia oparte na przewidzianych przez strony karach umownych.

Nierzadko strony umowy przewozu w celu obejścia ograniczeń w wysokości odszkodowania wprowadzają zapisy przewidujące wysokie kary umowne za brak podstawienia pojazdu pod załadunek. Przyjęcie koncepcji, że opóźnienie w rozpoczęciu przewozu nie jest uregulowane prawem przewozowym, pozwala na nałożenie kary umownej z tego tytułu w dowolnej wysokości. Praktyki takie mogą zostać jednak zakwestionowane przez sąd jako zmierzające do obejścia prawa, choć skuteczność takiego zarzutu będzie z reguły zależna od okoliczności konkretnej sprawy.

Prawo przewozowe nie wprowadza zasady, że odszkodowania z tytułu opóźnienia w przewozie może domagać się wyłącznie osoba poszkodowana – zastosowanie znajdują bowiem przepisy art. 75 ust. 3 pkt 2 pr. przew. wprowadzające legitymację formalną do dochodzenia roszczeń z tego tytułu zależną od prawa do rozporządzania przesyłką. W doktrynie pojawiają się jednak niekiedy głosy, że osoba formalnie legitymowana w myśl przywołanego przepisu musi dodatkowo wykazać, że to ona poniosła szkodę z tytułu opóźnienia. W orzecznictwie brak jednak jednoznacznego potwierdzenia prawidłowości takiego poglądu.

Dochodząc roszczeń z tytułu opóźnienia w krajowym przewozie drogowym należy dodatkowo pamiętać o bardzo istotnym ograniczeniu – najkrótszym w prawie polskim terminie przedawnienia wynoszącym zaledwie dwa miesiące. Termin ten może zostać przedłużony w wyniku złożenia reklamacji, lecz również w takim wypadku nie przekroczy on pięciu miesięcy.

Konwencja CMR

Nieco inaczej kształtuje się odpowiedzialność przewoźnika za opóźnienie w międzynarodowych przewozach drogowych towarów uregulowanych Konwencją CMR. Przede wszystkim Konwencja w art. 19 zawiera definicję opóźnienia, którym jest niedostarczenie towaru w umówionym terminie bądź – jeśli terminu nie umówiono – przekroczenie czasu, jaki w danych okolicznościach można słusznie przyznać starannym przewoźnikom. Nie ulega zatem wątpliwości, że przepisy Konwencji nie znajdują zastosowania do sytuacji zbyt późnego rozpoczęcia przewozu w wyniku nieterminowego podstawienia pojazdu pod załadunek – roszczenia z tym związane powinny być dochodzone wg obowiązujących w danym przypadku przepisów prawa krajowego.

Podobnie wyglądają podstawy odpowiedzialności przewoźnika za opóźnienie. Powszechnie przyjmuje się, iż jest to odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, choć zdarzają się też głosy, iż art. 17 Konwencji przewiduje raczej zasadę winy domniemanej przewoźnika. W świetle bogatego orzecznictwa sądów zagranicznych to ostatnie stanowisko zdaje się być w mniejszości.  Poglądy odrzucające zasadę ryzyka wynikają z innego niż w przypadku prawa przewozowego katalogu przesłanek wyłączających odpowiedzialność przewoźnika. Obok winy osoby uprawnionej, jej zlecenia nie wynikającego z winy przewoźnika i wady własnej towaru w art. 17 ust. 2 Konwencji przewidziano bowiem – zamiast siły wyższej – okoliczności, których przewoźnik nie mógł uniknąć i których następstwom nie mógł zapobiec. Jest to bez wątpienia kategoria szersza niż siła wyższa i daje przewoźnikowi większe szanse na obronę, choć jednak w świetle dominującego orzecznictwa nie jest wystarczające samo wykazanie braku winy przewoźnika.

Korzystniejsza dla przewoźnika jest również regulacja odnosząca się do wysokości odszkodowania z tytułu opóźnienia. Zgodnie z art. 23 ust. 5 Konwencji w razie opóźnienia dostawy, jeżeli osoba uprawniona udowodni, że wynikła stąd dla niej szkoda, przewoźnik obowiązany jest zapłacić odszkodowanie, które nie może przewyższyć kwoty przewoźnego. Limit odpowiedzialności jest więc dwukrotnie niższy niż w przypadku prawa przewozowego.

Warto przy tym zwrócić uwagę, iż sposób sformułowania art. 23 ust. 5 zdaje się sugerować, że oprócz legitymacji formalnej osoba uprawniona musi wykazać, że jest jednocześnie osobą poszkodowaną. W orzecznictwie brak jednak jednoznacznego potwierdzenia takiej wykładni.

Konwencja CMR zawiera jednak również rozwiązania korzystne dla nadawców. W przeciwieństwie do prawa przewozowego strony mogą bowiem rozszerzyć odpowiedzialność przewoźnika za szkody wynikłe z opóźnienia. Zgodnie z art. 26  Konwencji nadawca może ustalić wpisując do listu przewozowego za umówioną opłatą kwotę specjalnego interesu w dostawie przesyłki na wypadek jej zaginięcia lub uszkodzenia, a także w razie przekroczenia umówionego terminu dostawy. W takim wypadku wskazana kwota zastępuje limit jednokrotności przewoźnego, choć osoba uprawniona wciąż musi udowodnić wysokość szkody poniesionej w wyniku opóźnienia. Podkreślenia wymaga, iż bezwzględnym warunkiem zwiększenia limitu jest z jednej strony porozumienie w tym zakresie pomiędzy nadawcą a przewoźnikiem, z drugiej wpisanie tego postanowienia do listu przewozowego. Niespełnienie którejkolwiek z tych przesłanek powoduje nieskuteczność zapisu i ograniczenie odpowiedzialności przewoźnika do kwot przewidzianych w Konwencji.

Również w przypadku Konwencji CMR pojawia się problem skuteczności powszechnie stosowanych klauzul umownych przewidujących kary umowne za opóźnienie. W tym przypadku jednak wątpliwości są zdecydowanie mniejsze. Skoro bowiem Konwencja wymaga od osoby uprawnionej udowodnienia szkody wynikłej z opóźnienia, a jednocześnie w art. 41 stanowi, iż nieważne są wszystkie klauzule umowne, które pośrednio lub bezpośrednio naruszają Konwencję w tym klauzule przenoszące ciężar dowodu, zapisy umowne, które znoszą obowiązek wykazania wysokości szkody powstałej na skutek opóźnienia, uznać należy za nieważne. Stanowisko zagranicznej doktryny i orzecznictwa jest w tym zakresie jednoznaczne. W nielicznych polskich opracowaniach dotyczących Konwencji poglądy na ten temat nie zostały klarownie przedstawione, a wręcz można im zarzucić wewnętrzną sprzeczność. Kwestia ta nie stała się również przedmiotem publikowanych orzeczeń polskich sądów wyższych instancji, choć praktyka sądów niższych instancji pokazuje, że kary umowne za opóźnienie są często przez sądy kwestionowane.

Także w odniesieniu do przewozów międzynarodowych pojawia się wątpliwość dotycząca skuteczności kar za nieterminowe podstawienie pojazdu pod załadunek. Kwestia ta jednak, jak dotąd nie została dostrzeżona przez doktrynę i orzecznictwo.

Termin przedawnienia roszczeń z tytułu opóźnienia jest dłuższy niż w prawie przewozowym i wynosi jeden rok od daty wydania przesyłki. Nie oznacza to jednak, że osoba uprawniona może tak długo czekać z podjęciem kroków zmierzających do uzyskania odszkodowania. Zgodnie bowiem z art. 30 ust. 3 Konwencji opóźnienie dostawy może stanowić podstawę do odszkodowania tylko wówczas, gdy zastrzeżenie zostało skierowane na piśmie w terminie 21 dni od dnia pozostawienia towaru do dyspozycji odbiorcy. W praktyce zatem czas na wszczęcie procedury odszkodowawczej przeciwko przewoźnikowi jest dużo krótszy niż w prawie przewozowym.

Podobnie jak w przewozach krajowych zgodnie z art. 29 Konwencji opisane powyżej ograniczenia nie mają zastosowania, w przypadku gdy szkoda powstała w wyniku winy umyślnej bądź rażącego niedbalstwa przewoźnika.

Uwagi końcowe

Z przedstawionej powyżej regulacji wynika, iż przepisy odnoszące się do odpowiedzialności przewoźnika za opóźnienie stanowią daleko idący kompromis znacząco ograniczający możliwości dochodzenia odszkodowania. Warto, by nadawcy o tym pamiętali i w przypadku, gdy terminowość dostawy ma dla nich znaczącą wartość, zabezpieczali swoje interesy bądź poprzez deklarację interesu w dostawie (w przewozach międzynarodowych) bądź przez zastosowanie innych dostępnych środków (np. ubezpieczenia).

 

Spodobał Ci się ten artykuł?

Subskrybuj bloga, a otrzymasz wiadomość e-mail o każdym nowy wpisie

I will never give away, trade or sell your email address. You can unsubscribe at any time.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Krajowy przewóz drogowy towarów, Międzynarodowy przewóz drogowy towarów i oznaczony tagami , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

357 odpowiedzi na „Odpowiedzialność przewoźnika za opóźnienie w przewozie drogowym towarów

  1. Jan pisze:

    Bardzo ciekawy artykuł. Czy kara umowna zastrzeżona na wypadek opóźnienia w załadunku lub rozładunku (transport odbywa się według konwencji CMR) należy się spedytorowi nawet wówczas gdy nie poniósł szkody? W konkretnym przypadku nastąpiło opóźnienie zarówno na załadunek jak i rozładunek. Zgodnie z art.23 ust.5 raczej nie bo musiałby zostać poszkodowanym (ponieść szkodę). Natomiast wobec definicji opóźnienia w konwencji CMR (niedostarczenie towaru w terminie czyli rozładunek) można by chyba dochodzić kary za drugą ewentualność z zastrzeżenia kary umownej tj. załadunek. Czy ktoś spotkał się w praktyce z takim przypadkiem? Jak na to polskie Sądy?
    P.S. Słowa uznania dla Pana Mecenasa za prowadzenie tak profesjonalnego i pomocnego portalu. Jest to tym bardziej cenne, że o prawie przewozowym pisze się bardzo niewiele.

  2. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Przede wszystkim dziękuję za miłe słowa 🙂 O prawie przewozowym rzeczywiście pisze się niewiele, zwłaszcza boleję nad brakiem publikacji naukowych, których o dziwo sporo było w latach 80-tych kiedy transport nie był jeszcze tak ważną gałęzią transportu jak dzisiaj.

    A co do kary umownej za opóźnienie w załadunku – jest szereg orzeczeń sądów zagranicznych, iż Konwencja nie reguluje roszczeń z tytułu braku podstawienia pojazdu pod załadunek, a z definicji opóźnienia wynika, że również opóźnienie w podstawieniu pod załadunek nie podpada pod CMR. Kara umowna w tym przypadku byłaby więc dopuszczalna. Oczywiście możliwe są próby wykazania, że karę nałożono tak naprawdę za opóźnienie w dostawie, a nie w załadunku, bo np. opóźnienie w załadunku żadnej szkody nie spowodowało. Możliwe jest też pójście w kierunku miarkowania – skoro brak terminowego załadunku nie spowodował znacznych szkód, a te wynikły dopiero z braku terminowej dostawy, kara za brak terminowego załadunku powinna może być zmiarkowana. Sądy rzecz jasna do kwestii miarkowania podchodzą bardzo niechętnie, ale zdarzają się takie przypadki.

    Polskie orzecznictwo nie jest w tej dziedzinie zbyt rozbudowane – nie natknąłem się na publikację żadnego orzeczenia sądu wyższej instancji lub Sądu Najwyższego na ten temat. Znane są mi natomiast wyroki sądów niższych instancji, które np. uznawały karę umowną za opóźnienie na gruncie CMR za niedopuszczalną (w tym przypadku chodziło o opóźnienie w dostawie) ale i takie, które dopuszczały karę umowną za brak terminowego załadunku.

  3. Jan pisze:

    Dziękuje za komentarz. W tej konkretnej sytuacji po stronie spedytora nie nastąpiła żadna szkoda. Zleceniodawca nie obciążył go żadną karą umowną, nie poniósł też szkody za samo opóźnienie. Natomiast spedytor miał w zleceniu zastrzeżoną karę umowną za opóźnienie w załadunku lub rozładunku i obciążył nią przewoźnika (w zasadzie potrącił ją z należnym przewoźnikowi wynagrodzeniem które obniżył o wysokość kary umownej). Przy czym w nocie obciążającej jest skopiowany zapis ze zlecenia tj. kara umowna za opóźnienie w załadunku i rozładunku. Przewoźnik dochodzi zapłaty pozostałej części wynagrodzenia (tej potrąconej z karą umowną). Problem na ile skuteczny w tej sytuacji będzie zarzut potrącenia?

    Wydaje mi się, że wobec braku jednoznacznej regulacji i orzecznictwa Sądów wyższych instancji rozstrzygnięcie będzie zależne tak naprawdę od uznania Sądu.

  4. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    A tej sytuacji było opóźnienie załadunku i rozładunku, czy tylko rozładunku?

  5. Jan pisze:

    Zarówno załadunku jak i rozładunku.

  6. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    W takim wypadku sąd raczej kary nie zakwestionuje – CMR nie zabrania kary umownej za opóźnienie w załadunku. Można oczywiście próbować twierdzić, że taki zapis służy obejściu przepisów zakazujących nakładania kary umownej za opóźnienie, ale gwarancji sukcesu tu nie ma – rzeczywiście zależeć to będzie w dużej mierze od uznania sądu. Można też próbować zmiarkować karę – skoro spedytor nie poniósł żadnej szkody. Dotyczy to w szczególności sytuacji, gdy kara miałaby pokryć całość wynagrodzenia przewoźnika – niewielkie niedopełnienie obowiązków sprawiałoby wówczas, że usługa byłaby darmowa. Reasumując widzę szanse na sukces, więc sugeruję, żeby się dopominać o wynagrodzenie.

  7. Jan pisze:

    Dziękuje. Rozumiem że pod pojęciem „wynagrodzenie” w ostatnim zdaniu ma Pan na myśli karę umowną. Po zakończeniu sprawy chętnie podzielę się uwagami o jej przebiegu i wyniku.

  8. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Nie wiedziałem, po której stronie sporu jesteśmy 🙂 Przewoźnik może dopominać się wynagrodzenia za usługę, jeśli kara umowna została z nim potrącona. Spedytor jeśli potrącił karę z wynagrodzenia, nie ma dalszych roszczeń i jedynie może się bronić przed roszczeniami ze strony przewoźnika.

  9. Arek pisze:

    Witam,
    proszę o wyjaśnienie poniższej sytuacji:
    załadunek dnia 2012.01.09 godz. 12:00
    rozładunek dnia 2012.01.12 godz. 07.00
    rozładunek rzeczywisty dnia 2012.01.13 godz 10:00
    do pokonania trasa E-PL (2750 km)
    Proszę o informację, czy w przypadku tego frachtu (w zleceniu jest napisane o tym iż w przypadku opóźnienia spedytor ma prawo żądać 100% kosztów frachtu) ale, w 2,5 dnia włączając załadunek nie jest możliwe przejechanie takiej liczby KM, spedytor może mnie obciążyć karami?
    Proszę o pomoc, z góry serdecznie dziękuję.

  10. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Zakładając nawet, że załadunek zajął 2 godziny, na przejechanie 2750 km było 65 godzin, co jest jak najbardziej możliwe. Oczywiście byłoby to nierealne przy założeniu, że jedzie jeden kierowca i musi robić przerwy, ale nikt przecież nie każe przewoźnikowi wysyłać tylko jednego kierowcy. Jeśli przewoźnik w zleceniu zobowiązał się, że dowiezie towar w określonym terminie, winien podjąć wszelkie działania – choćby wysłanie dwóch czy trzech kierowców – które zapewnią, że towar dotrze na czas. Niezależnie od powyższego obciążenie karą wydaje się mocno wątpliwe – zgodnie z Konwencją CMR niedopuszczalne jest nakładanie kar umownych za opóźnienie dostawy. Spedytor musiałby udowodnić jaką poniósł rzeczywiście szkodę, a to nie jest takie łatwe.

  11. Marzena pisze:

    Witam,
    czy jeśli z przewoźnikiem został ustalony termin dostawy przesyłki międzynarodowej, a on dostarczył przesyłką wcześniej niż to zostało ustalone można obciążyć go karami za nieterminową dostawę? Jeśli tak, to na jakiej podstawie? Przesyłka była zaawizowana u odbiorcy na konkretny termin. Za każdą nieterminową dostawę dostajemy upomnienie od odbiorcy. Jest to nasz bardzo ważny klient i nie możemy sobie pozwolić na utratę jego zaufania.
    Z góry serdecznie dziękuję za pomoc.

  12. patrycja pisze:

    witam serdecznie. 13.02.2012 – pechowy. autko nie zostało podstawione miało dotrzeć na rozładunek o 06.30 jednakże dopiero o tej godz. podstawiło się na załadunek z przyczyn błahych – niedoczytanie zlecenia ( błędna interpretacja) auto do 3,5t. z powodu opóźnienia w dostawie firma musiała wstrzymać produkcje. potrącono 100% frachtu od razu. nie było specjalnych zaleceń. mamy zostać ukarani za niedostarczenie towaru w kwocie nawet rzędu 50.000 tys euro. w zleceniu transportowym zleceniodawca zastrzega sobie prawo regresu w przypadku wypłaty odszkodowania dla klienta. jak to ma się prawnie .

  13. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    To zależy co było napisane w zleceniu. Co do zasady – jeśli nic innego nie wynika z zapisów umowy – każdy termin jest zastrzeżony na korzyść dłużnika czyli może on spełnić swoje świadczenie przed terminem.

  14. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ patrycja
    Trudno cokolwiek powiedzieć bez dokładnej znajomości treści zlecenia. Jest też kilka niejasności – czy transport został wykonany czy też nie? Jeśli nie to dlaczego?

  15. patrycja pisze:

    witam. dziękuje za odpowiedz. transport tak został wykonany załadowany bezpośrednio o 06.30 i dostarczony bezpośrednio po załadunku. w zleceniu fix nie było mowy, o pilnym towarze również, czy np. towar na linie produkcyjną. pkt 1 działamy w oparciu o ogólne polskie warunki spedycyjne i konwencje cmr ostatniego wydania oraz wg obowiązujących regulacji prawnych. – w razie nie wykonania zlecenia zastrzegamy sobie możliwość obciążenia zleceniodawcy wszelkimi kosztami wynikającymi z tego tytułu, – zleceniodawca ponosi odpowiedzialność odszkodowawcza względem zleceniodawcy za niepodstawienie lub opóźnione podstawienie środka transportowego pod załadunek lub rozładunek. strony ustalają odszkodowanie umowne w wysokości 5%ustalonego frachtu za każdą 1 h spóźnienia bez uprzedzenia do 100% wartości ustalonego frachtu. wyższego odszkodowania zleceniodawca może dochodzić w przypadku szkody przewyższającej odszkodowanie umowne. – zleceniodawca zastrzega sobie prawo regresu w przypadku wypłaty odszkodowania dla klienta zleceniodawcy z tytułu wystąpienia opóźnień w odbiorze luba załadunku towaru . Moja wiedza nie daje mi odpowiedzi na pytanie czy faktycznie mogę zostać obciążona tak duża kwotą za powstałą szkodę?. z góry dziękuje za odpowiedz

  16. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    A transport krajowy czy międzynarodowy?

  17. patrycja pisze:

    transport miedzynarodowy. załadunek w polsce rozładunek w niemczech. auto do 3,5t

  18. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Rozumiem, że w Niemczech było jeszcze tego samego dnia tylko w późniejszych godzinach?

  19. patrycja pisze:

    tak o 13.20

  20. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Na pierwszy rzut oka wydaje się, że żądanie tak wysokiej kwoty jest pozbawione podstaw prawnych, ale jeśli rzeczywiście wystąpią do Pani z takimi roszczeniami, proszę się zgłosić na maila.

  21. patrycja pisze:

    PRZEDE WSZYSTKIM DZIĘKUJE ZA ODPOWIEDZI, PYTANIE MOJE DO JAKICH KWOT MOGĄ WYSTĄPIĆ ŻĄDANIA? WIADOMO ZE TO SĄ STAWKI KOSMICZNE . JAK TO W OGÓLE PRZEKŁADA SIĘ NA RZECZYWISTE PRZEPISY. CZY MOGĘ ZOSTAĆ OBCIĄŻONA KWOTAMI Z RZĘDU 1-2-3 TYS EURO I WYŻEJ? NIE WIEM CO MYŚLEĆ.

  22. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Na pierwszy rzut oka wygląda, że do wysokości frachtu, więc jeśli nie zapłacili za przewóz, nie mogą domagać się żadnej dodatkowej kwoty.

  23. patrycja pisze:

    dziękuję bardzo. wiec będę informować jak sytuacja wygląda. z poważaniem.

  24. Marzena pisze:

    Witam,
    dziękuję za szybką odpowiedź. Na liście przewozowym jest wyraźnie zaznaczony termin dostawy (ustalony wcześniej z firmą kurierską). Nasz klient wymaga, aby każda dostawa była awizowana na konkretny termin. Jeśli dostawa jest zrealizowana w terminie innym niż zaawizowany, wówczas mamy to zaliczone jako dostawa nieterminowa.
    Pozdrawiam

  25. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Jeśli w zleceniu nie wpisano wprost, że przewoźnik ma się pojawić o dokładnej godzinie i nie może przyjechać wcześniej, to wyciąganie wobec przewoźnika negatywnych konsekwencji z powodu wcześniejszego przyjazdu byłoby dość wątpliwe.

  26. Masy-Trans II pisze:

    Witam serdecznie mam pytanie tego typu jak moge ukarac przewoznika za nie odebranie towaru z anglii do polski nie podstawil auta w wyznaczonym terminie

  27. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    To zależy co wynika z umowy. Na pewno można domagać się odszkodowania, ale trzeba wykazać jego wysokość.

  28. EWELINA pisze:

    witam ,mam pytanie panie Pawle ,
    a mianowicie :
    na zleceniu auto miało załadunek-2012-23-02-do godz 13.00
    rozładunek -212-23-02 godz-21.00
    z pl-d do przejechania miał kierowca trase wynoszącą 650 km podczas transportu kierowca zmuszony był do wymiany opony co uczynił ,więc na miejsce rozładunku dotarł nie na godz 21.00 jak na zleceniu a 23.50
    ZOSTAŁAM OBARCZONA KOSZTAMI-4040 EURO (za to 3 godz spóźnienie) co wg firmy było „koniecznością zorganizowania dodatkowego transportu dla towaru który miał być dostarczony w dniu 24.02.2012 na czas do sklepów w Niemczech.kwotą ta obciążamy państwa firmę ” (nie został mi przedstawiony żaden rachunek tylko pisemko o obciążeniu)na zleceniu natomiast mam” za nieterminowe podstawienie samochodu doliczymy kare do wysokości frachtu”
    WIĘC ,MOJE PYTANIE JAK TO WYGLĄDA PRAWNIE CZY SPEDYCJA MA PRAWO ŻADAĆ TAKIEGO ODSZKODOWANIA??JAK TO JEST W TYM WYPADKU Z TYMI KARAMI??PROSZĘ O PILNA ODP

  29. EWELINA pisze:

    SPEDYCJA RZĄDA ODEMNIE ZA TO OPÓŹNIENIE (3H)OKAZANIA TARCZ TACHOGRAFU(AUTO DO 11,950T) CZY W TYM WYPADKU MAM OBOWIĄZEK PRZEDSTAWIĆ IM ŻADANE TARCZE???

  30. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Ewelina

    1. Trudno ustosunkować się do roszczeń spedytora w sytuacji, gdy nie znam żadnych dokumentów źródłowych, ale na pierwszy rzut oka żądania wydają się dość mocno naciągane. Proszę przesłać na maila dokumenty, to będę w stanie przygotować dla Państwa szczegółową odpowiedź.

    2. Spedytor nie ma prawa domagać się wydania tarczek tachografu, chyba że co innego wynika z umowy. Zakładam, że w tym wypadku chodzi o wykazanie, że rzeczywiście powodem opóźnienia była konieczność zmiany opony, od czego spedytor uzależnia obciążenie karą. To w interesie przewoźnika jest więc udowodnienie z czego wynikło opóźnienie.

  31. EWELINA pisze:

    WITAM PANIE PAWEŁKU, DOKUMENTY PODESŁAŁAM MAILEM PROSIŁABYM O SZYBKĄ PODPOWIEDŹ BO NIE UKRYWAM ŻE ZALEŻY MI NA CZASIE
    POZDRAWIAM

  32. Jan pisze:

    Sprawa którą komentowałem wyżej została wygrana w Sądzie I instancji bez żadnych problemów.

    Pozdrawiam.

  33. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Jak rozumiem sąd zasądził karę umowną za opóźnienie w załadunku? Tak jak pisałem, Konwencja wprost tej kary nie zakazuje więc do obrony przed nią trzeba się trochę namęczyć, co i tak nie gwarantuje sukcesu. Można wiedzieć, jak się broniła druga strona?

  34. Jan pisze:

    Sąd oddalił powództwo bo kara umowna była potrącona z części wynagrodzenia którą dochodził przeciwnik. Druga strona broniła się twierdząc iż doszło do zmiany terminu rozładunku, a co do załadunku (również opóźnionego) to skoro konwencja CMR nic o tym nie mówi to zastrzeżenie kary umownej jest niedopuszczalne. Sąd nie przychylił się do tej argumentacji.

  35. EWELINA pisze:

    Jedyne co na razie otrzymałam ,to notę obciążającą (podesłałam panu mailem dokumenty)i żądanie okazania tarcz tacho.co w takim wypadku zrobić ??

  36. benia pisze:

    witam
    mam takie pytanko, co prawda tekst dotyczy odpowiedzialności przewoźnika ale co w sytuacji gdy:
    mam zlecenie jako przewoźnik data załadunku i rozładunku, kierowca podjeżdża pod załadunek a tu się okazuje że nastąpi opóźnienie i to duże nawet kilka godzin. w wyniku tego przestoju automatycznie kierowca spóźnia się na rozładunek i kolejny załadunek powrotny
    czy jako przewoźnik mogę wystąpić o pokrycie strat czy coś takiego przez opóźniony załadunek

  37. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Jak najbardziej przewoźnik może domagać się odszkodowania od swojego kontrahenta. Proszę jednak dobrze zapoznać się ze zleceniem – jest powszechną praktyką, że w zleceniach dla przewoźników znajdują się zapisy, które wskazują, że np. 24 godziny oczekiwania na załadunek nie jest płatne. Należy też pamiętać, że przewoźnik powinien poczynić wszelkie starania, żeby jednak ten drugi ładunek terminowo odebrać. Inaczej może spotkać się z zarzutem, że sam przyczynił się do powstania szkody.

  38. benia pisze:

    no i właśnie w zleceniu jest punkt że pierwsze 48 godzin jest bez opłat.
    No i jako przewoźnik co ja mogę zrobić, godzić się z losem czy mogę coś robić. Chodzi mi o sytuacje jeśli zdarzy się coś takiego znów w przyszłości

  39. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    W obecnej sytuacji niewiele da się zrobić – strony zgodziły się, że przewoźnik ma obowiązek oczekiwać na załadunek i rozładunek bez dodatkowych opłat. Na przyszłość radzę po prostu dokładnie czytać zlecenia i nie zgadzać się na takie niekorzystne rozwiązania, choć trzeba przyznać, że tego typu postanowienia są normą w zleceniach przewozowych, więc może nie być łatwo ich przewalczyć.

  40. callan pisze:

    Witam, zostaliśmy obciążeni notą obciążeniową za nieterminową dostawę towaru. Nota ta jest w takie samej wysokości jaką otrzymała spedycja od firmy zlecającej i która z kolei nam zleciła transport. Obciążenie to przewyższa kilkakrotnie cene frachtu. Z tego co sie orientowałam, to kary nie mogą być wyższe nie stawka za fracht, ewentualnie dwukrotność frachtu( wszystko zapewne zależy od sytuacji) .Bardzo prosze o poradę w tej sprawie, jeżeli bedą potrzebne jakieś dodatkowe informację chętnie udzielę.

  41. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    To zależy od tego czy transport był krajowy czy międzynarodowy, a także od tego jak brzmiała umowa i co spowodowało opóźnienie. Bez analizy dokumentów trudno więc coś więcej powiedzieć, ale zgadzam się, że co do zasady ta kwota nie powinna przekraczać wysokości frachtu lub jego dwukrotności (w zależności od rodzaju transportu). Proszę więc o kontakt mailowy.

  42. callan pisze:

    Witam , chcę bardzo serdecznie podziękować Panu Pawłowi za udzieloną pomoc i poradę.Polecam wszystkim jego fachowe podejście do problemu, na pewno w przyszłości (chociaż mam nadzieję, że to o czym rozmawialiśmy rozwiąże się pozytywnie) zwrócę się o pomoc tylko do Pana Pawła.Pozdrawiam.

  43. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    A dziękuję, dziękuję 🙂

  44. Sebastian pisze:

    Witam, przy wykonywaniu przewozów „kabotażowych” na terenie Niemiec, dla niemieckiej spedycji, zostaliśmy obciążeni kwotą 1900 Eur, (cena frachtu 515 Eur) za nieterminowe podjęcie ładunku, a tym samym opóźnienie dostawy na wskazany adres o około 9 godzin. Kierowca kończył tego dnia zlecenie z dnia poprzedniego, trzy rozładunki, w trakcie dostał następne zlecenie, dwa załadunki plus rozładunek na następny dzień o godz. 6 rano. Zaznaczam, że jak i kierowca, tak i my, informowaliśmy że zadanie jest w tym czasie niewykonalne, ponieważ z naszych kalkulacji wynikało, że po ostatnim rozładunku skończy się „czas pracy kierowcy”, wynikający z przepisów.
    Pomimo naszych uwag co do planowania pracy, spedytor jednak zlecił wspomniane zadanie z którego potrafiliśmy podjąć tylko pierwszy załadunek nie łamiąc przepisów.
    Po poinformowaniu spedycji, przełożono załadunek drugi na dzień następny. Po około trzech tygodniach otrzymaliśmy powyższe obciążenie z tytułu opóźnienia. Kto ponosi winę za złe planowanie zadań? Jak teraz walczyć o „swoje” gdy spedycja uważ że kara jest uzasadniona?
    Czy OCP chroni w podobnych sytuacjach?
    Bardzo proszę o wskazówki, jak dalej postępować gdy argumenty słowne nie przyniosły skutku. Bardzo proszę o poradę. W razie potrzeby przekażę bardziej szczegółowe informacje.

  45. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Czy wysokość kary wynika z zapisów umowy, czy też została uzasadniona w jakiś inny sposób? Czy jest to kara za opóźnienie w podjęciu załadunku czy w dostarczeniu go na miejsce? Sporo zależy też od tego jak wynikała korespondencja dotycząca zleceń – spedycja nie mogła przecież narzucić zlecenia, tylko Państwo je przyjęli. Pytanie więc, czy spedycja miała świadomość, że nie zgadzają się Państwo na ten termin i nie zostanie on dotrzymany. Duże znaczenie ma też to, czy podpisali z nimi Państwo jakąś umowę, która by określała właściwość sądu. Jeśli tak, to jest to prawdopodobnie sąd niemiecki, co utrudni Państwu znacznie możliwość dochodzenia roszczeń. Niezależnie od powyższego sprawa będzie rozstrzygana wg niemieckiego prawa przewozowego, a nie wg Konwencji CMR (jak rozumiem cały przewóz miał miejsce na terenie Niemiec, skoro był to przewóz kabotażowy). Co do pokrycia z OCP to wszystko zależy od ubezpieczenia – standardowe ubezpieczenia nie obejmują przewozów kabotażowych, a część z nich w ogóle wyklucza odpowiedzialność za opóźnienie. Bez analizy dokumentów trudno mi cokolwiek więcej odpowiedzieć.

  46. Sebastian pisze:

    Kara wynika z odszkodowania jakie nałożył na spedycję klient, a ona przełożyła je na nas wystawiając fakturę. Jsest to kara za przełożenie załadunku na dzień następny, w wyniku czego ładunek dotarł na miejsce dziewięć godzin później, czyli nie o szóstej rano, tylko o piętnastej.
    Korespondencja pomiędzy spedytor – kierowca to bezpośredni kontakt telefoniczny, oni „sobie jadą”, a zlecenia w trakcie, lub nawet kilka dni później przychodzą na naszą pocztę e-mail. Informowaliśmy biuro o małej rezerwie czasowej szofera kilkukrotnie, najpierw kierowca, bez skutku, na jego prośbę później już my, w odpowiedzi słyszeliśmy: „jechać, damy radę”.
    W efekcie podjęliśmy ładunek tylko na pierwszym adresie, drugi przełożono nam na dzień następny. Podobne sytuacje zdażały się dość często, nigdy jednak nie było kary. Spedytor nagminnie dość ambitnie planował pracę.
    Dziękuję Panu za poświęconą uwagę.

  47. Anna pisze:

    Witam,
    chciałabym prosić o pomoc w następującej sytuacji: wysyłałam towar świeży, krótkoterminowy do odbiorcy w kraju. Niestety przewoźnik zgubił dokumenty dołączone do przesyłki i w związku z tym odbiorca odmówił odbioru towaru. Przewoźnik ponowił próbę dostarczenia przesyłki po dwóch dniach, jednak odbiorca ponownie odmówił odbioru, tym razem ze względu na termin przydatności towaru, który w wyniku spóźnienia nie spełniał uzgodnionych norm. Teraz przewoźnik żąda, abym przyjęła towar, którego termin przydatności uległ pogorszeniu o 25%. Niestety nie mam gdzie sprzedać tego asortymentu, ponieważ towar był wyprodukowany na zamówienie. Czy mogę obciążyć przewoźnika za towar niedostarczony? Jakie mamy prawo do odszkodowania w tej sytuacji?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

  48. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Dużo zależy od umowy z nabywcą towarów. Co do zasady przewoźnik ponosi odpowiedzialność za zagubienie dokumentów czy nieterminową dostawę. Pytanie czy w tym wypadku odbiorca miał prawo odmówić odbioru. Konieczna jest więc analiza umowy sprzedaży.

  49. Anna pisze:

    Odbiorca miał prawo nie przyjąć dostawy zarówno w przypadku braku dokumentów jak i przy niewystarczającym terminie przydatności towaru przy dostawie. Tak stanowi umowa z ww klientem.

  50. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    W takim wypadku należy podjąć próby sprzedaży towaru za obniżoną cenę (najlepiej zebrać różne oferty) – jeśli się uda, zażądać różnicy od przewoźnika, jeśli nie, przewoźnik nie będzie mógł się bronić zarzutem, że nie podjęto próby uzyskania jakiejś kwoty ze sprzedaży zanim towar się przeterminował. Na pierwszy rzut oka widać więc spore szanse na uzyskanie odszkodowania od przewoźnika.

  51. Anna pisze:

    Witam, serdecznie dziękuję za pomoc.

  52. Adam pisze:

    Witam
    proszę o poradę w następującej sprawie: umawiałem się mailowo na transport międzynarodowy (konkretnie przeprowadzka). Sprawa była omawiana szczegółowo, zależało mi na konkretnym terminie ze względu na pracę, synchronizację z przelotem rodziny itd. Zapłacona została zaliczka. W umówiony dzień bus firmy transportowej nie pojawił się w umówionym miejscu, a właściciel firmy zrzucał winę na kierowcę, policję i inne dziwne rzeczy… Po kilku godzinach oczekiwania dostałem informację, iż moje rzeczy mogą zostać przewiezione kilka dni później- odmówiłem i zażądałem zwrotu zaliczki. Musiałem zorganizować inną firmę, która przewiozła mnie 2500km praktycznie od ręki, ale oczywiście za dużo większe pieniądze. I teraz pytanie: czy mogę żądać (a jeśli tak, to jaką kwotę) rekompensaty od firmy transportowej za stracony czas i dodatkowe koszty związane z przeprowadzką?
    Oczywiście posiadam pełną historię mailową „zamówienia”, oraz nie posiadam jak do tej pory zwrotu wpłaconej zaliczki, a minęło już prawie 2 tygodnie.
    Pozdrawiam

  53. Marta pisze:

    Witam
    Mam nietypowa sytuacje
    Dostalismy zlecenie na przewoz palety z Francji do Belgi auto podstawilo sie zgodnie ze zleceniem pod zaladunek. Kierowca przy okienku podal numer zaladunku gdzie pani stwierdzila ze numer jest zly ,wiec kontakt do firmy od ktorej dostalismy zlecenie w celu zweryfikowania. Spedytor stwierdzil ze numer jest dobry ale nie moze sie dodzwonic do klijenta ktory mu to zlecal godz okolo 19-20, wiec powiedzial ze czekamy do rana. Z rana kazano nam ponownie sprawdzic numer i nagle okazalo sie ze numer jest dobry zaladowano auto i kierowca pojechal. Z trzy dni dostalismy reklamacje od spedycji. Wszystko bylo zalatwiane na telefon nie mamy tez zadnej karty postojowej podbitej tylko swiadka kierowce ze auto nasze bylo na tej firmie. klient sprawdzal monitoring i mowi ze nie znalazl naszego auta tam ewidentnie kreca ,a nam zalezy na dobrym imieniu i wyjasnienju tej sprawy . Rece opadaja. Co nam grozi jak mozemy sie bronic zeby to wyjasnic .

  54. Marta pisze:

    Swiadka innej firmy , ktory tez byl w tej firmie na zaladunku.
    a tak brzmiala reklamacja W związku z niepodstawieniem samochodu na załadunku w wyznaczonym terminie składam pisemną reklamację na w/w zlecenie transportowe, jednocześnie informujemy Państwa o fakcie , iż wszystkie koszty związane z zaistniałą sytuacją zostaną scedowane na Państwa

  55. Tomasz pisze:

    Witam
    Prosze mi powiedziec co dzieje sie w sytuacji jezeli pod zaladunek podstawi sie samochod o mniejszych wymiarach niz powinien( w zleceniu podana ilosc, waga, wymiar towaru). Czy w tej sytuacji spedytor moze podstawic drugi samochod ktory zabierze reszte towaru i mnie obciazy tymi kosztami? Dodam ze z czescia towaru pojechal moj samochod. Co sie dzieje w takich sytuacjach??

  56. Anna pisze:

    Witam serdecznie,

    wynajelam Firme przewozowa z Krakowa do przewozu mojego majatku z Irlandii do Niemiec.
    Podstawienie auta mialo nastapic w dniu 11 wrzesnia o godz. 8 rano. Poinformowalam Firme o tym, ze bardzo zalezy mi na punktualnym podstawieniu auta na miejsce zaladunku poniewaz musielimy po zaladunku zalatwic ostatnie formalnosci w Irlandii i zdazyc na samolot do Niemiec. Auto zostalo podstawione z ponad 3 godzinnym opoznieniem! Kierowca po podstawieniu auta poinformowal nas, ze mamy za duzo towaru tzn. wiecej niz bylo umowione i ze w zwiazku z tym on juz nic sobie do auta nie doladuje!!! umawialam sie z firma na wynajem auta wielkosci Mercedes Sprinter do przewozu rzeczy, wymienilam w mailu co wieksze rzeczy jak rowniez zaznaczylam, ze kartony moga zajac mniej wiecej 8m3… nie wiedzialam dokladnie ile to bedzie poniewaz w momencie zamawiania auta bylam wciaz w trakcie pakowania naszych rzeczy…Ale zapewniono mnie w Firmie, ze nasz zaladunke zmiesci sie do kazdego z aut jakimi dysponuje Firma.
    Po okolo godzinie od odjazdu auta dostalismy smsa z Firmy z informacja, ze zaladunek byl duzo wiekszy niz sie umawialismy i musimy doplacic 250 euro.
    Dostarczenie ladunku mialo nastapic 13 lub 14 wrzesnia na czym nam bardzo zalezalo z roznych wzgledow a teraz sie okazuje, ze jest 15 wrzesnia a my nadal nie mamy naszych rzeczy. Okolo pol godziny temu dzwonilismy do firmy i nie uzyskalismy zadnych konkretnych informacji. Tzn. poinformowano nas, ze auto wyjechalo z Irlandii z opoznieniem i dotrze dopiero dzis poznym wieczorem lub jutro rano!!! Co za absurd!!! Powierzylismy tej Firmie caly dorobek naszego zycia az strach pomyslec co jeszcz moze sie wydarzyc…
    Tak na prawde to nie mam ochoty w ogole placic Firmie za te usluge – jesli w ogole zostanie ona wykonana!!! Chcialabym sie dowiedziec co moge zrobic? Czy istnieje jakis rejestr firm przewozowych lub jakas instytucja w ktorej moglabym zglosic, ze Firma X jest firma nierzetelna, niedbala i w ogole nie powinni wykonywac dzialalnosci gospodarczej w momencie kiedy sa moim zdaniem po prostu oszustami!!! Sprawdzilam czestotliwosc promow z Irlandii do Francji i nasz majatek juz spokojnie mogl byc dostarczony (firma poinformowala mnie, ze nie mieli promu – wszak rozklady kursow promow sa znane na dlugo wczesniej – nie sa okryte tajemnica!!!) Firma z premedytacja nas oszukala a w dodatku probuja wyludzic od nas pieniadze i tak na prawde robia z nas idiotow!!! Przepraszam bardzo za moj jezyk ale do prawdy brzydze sie takim postepowaniem!
    Uprzejmie prosze o pomoc…

    Z wyrazami szacunku,
    Anna Kus

  57. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marta

    W tym wypadku problemem są raczej kwestie dowodowe a nie prawne. Należy zebrać i zabezpieczyć dowody potwierdzające Państwa wersję wydarzeń i w razie sporu trzeba będzie liczyć na to, że sąd Państwa dowody uzna za wystarczająco przekonujące. Nie sądzę natomiast, żeby przy takim nastawieniu spedytora udało się załatwić sprawę polubownie. Zapewne jednak nie zdecyduje się na skierowanie sprawy do sądu i pewnie ograniczy się do niewypłacenia Państwu wynagrodzenia. To dość częsty sposób na poprawienie swojej kondycji finansowej. Prawdopodobnie więc to Państwo będą musieli pozwać spedytora o zapłatę.

  58. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Tomasz

    Skoro umowa przewozu miała zapewnić przewiezienie określonej ilości towaru, to w przypadku gdy z winy przewoźnika nie dochodzi do realizacji tej umowy w należyty sposób – część towaru nie zostaje zabrana, spedytor ma prawo obciążyć przewoźnika kosztami doprowadzenia do sytuacji, gdzie cały towar został przywieziony. Uważam więc, że ma prawo zorganizować dodatkowy transport i obciążyć przewoźnika kosztami.

  59. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Anna

    Przede wszystkim mam za mało informacji, żeby określić, jakie prawo w tym przypadku obowiązuje. Jeśli w umowie z firmą przewozową wskazano prawo polskie jako obowiązujące, problem można oceniać na gruncie prawa przewozowego. Jeśli jednak nic w tym względzie nie uzgodniono, właściwe będzie prawo niemieckie – gdyż tam było miejsce dostawy (zgodnie z art. 5 ust. 1 rozporządzenia Rzym I). Nie jestem się natomiast w stanie wypowiedzieć, jak prawo niemieckie reguluje tego typu sytuacje. Konwencja CMR nie ma zastosowania, gdyż zgodnie z art. 1 ust. 4 lit c) nie stosuje się jej do przeprowadzek.

    Gdyby okazało się, że zastosowanie ma prawo polskie, też trudno odpowiedzieć na wszystkie pytania. Podstawowym dokumentem jest umowa i jeśli wpisano w niej ilość rzeczy oraz typ pojazdu, trudno będzie udowodnić, że ustnie ustalono coś innego. Jeśli jednak udało się wszystko spakować do samochodu, żądanie dodatkowych 250 zł trudno będzie uzasadnić. Co do czasu dostarczenia przesyłki – oczywiście można obciążyć za opóźnienie przewoźnika, ale trzeba udowodnić, jaka konkretna szkoda majątkowa z tego wynikła. Za same nerwy niestety żadne pieniądze się nie należą.

  60. eda pisze:

    witam,
    Bardzo proszę o informację zwrotna. Czy Klient ma prawo do odszkodowania z tytułu opóżnienia przesyłki (roszczenie 400,00, roboczodniówka dwóch pracowników)jeżeli do opóźnienia faktycznie doszło ale klient jako dowód poniesionego kosztu przedstawił umowę o dzieło w której ukazuje roboczodniówkę pracowników. Czy roszczenia są zasadne?przewóz krajowy, według zlecenia nastąpiło opóźnienie .
    z góry dziękuje za pomoc

  61. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ eda

    Co do zasady nie można wykluczyć takiej ewentualności, ale wszystko zależy od okoliczności sprawy. Istotne jest czy rzeczywiście pracownicy przez jeden dzień nie wykonywali jakichkolwiek prac z uwagi na brak materiału. Jak rozumiem wskazana kwota mieści się w granicach dwukrotności przewoźnego.

  62. annar pisze:

    czy kwota roszczeń wskazana przez KLienta z tytułu opóznienie musi zawsze byc udokumnetowana poniesionymi kosztami? co w przypadku kiedy klient zgłasza opożnienie (krajowka)i faktycznie do takiego opoznienia dochodzi . Jednak Klient nie ma zadnego dokumentu potwierdzajacego poniesione sytaty czy wtedy tez ma prawo do roszczen z tytułu opoznienia?
    Jakie jest zastosowanie dostaw fix w opoznienieach?

  63. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Co do zasady odpowiedzialność za wszelkie szkody jest uzależniona od wykazania przez uprawnionego wysokości szkody. Jeżeli więc w umowie nie przewidziano kary umownej za sam fakt opóźnienia (w przewozie krajowym byłoby to akurat dopuszczalne do wysokości dwukrotności przewoźnego), bez udowodnienia konkretnych strat nie można obciążyć przewoźnika żadnymi kosztami. W praktyce więc samo stwierdzenie fix oznacza tylko tyle, że przewoźnik powinien dostarczyć towar w konkretnym czasie, ale jeśli nie idą za tym sankcje opisane w umowie, naruszenie tego terminu rodzi skutki tylko wówczas, gdy poszkodowany wykaże konkretną wysokość szkody.

  64. eda pisze:

    A czy dokument ,,umowa o dzieło jest podstawa do roszczen?przepraszam kwora roszcze to 300 pln. w umowie mam taki zapis,,termin rozpoczecia dziela to 05.04.2012 zakonczenie 31.12.2012. wykonawcy przysluguje 150zl za roboczodzien. W razie niewykonania dziela wykonawcy przysluguje kara w wysokosci 100%niewykonanego dziela?
    czy to sa podstawy do roszczen?

  65. eda pisze:

    Panie Pawle, dziekuje za takie możliwosci korespondowania.Super strona.:)Mam do Pana jeszcze jedno pytanie. Proszę o informacje dot. opodatkowania vat w odszkodowaniach.Czy roszczenie kwtty brutto jest zasadne?rozumiem że odszkodowania nie sa usługa i nie podlegaja opodatkowaniu vat.Jak wytlumaczyc klientowi że uznanamu za uszkodzony towar kwota netto jest zasadna i zgodna z prawem? czy sa na to artykuły?Jesli tak to jakie?

  66. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Skoro dzieło ma być wykonane do 31.12.2012 r. na chwilę obecną trudno powiedzieć, że stara tych dwóch dniówek wpłynie na ukończenie dzieła w terminie późniejszym. Byłbym więc ostrożny z oceną możliwości obciążenia przewoźnika takimi kosztami.

  67. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Z reguły odszkodowanie nie uwzględnia VAT, gdyż strata ładunku zwykle umożliwia korektę faktury, więc poszkodowany traci ostatecznie tylko kwotę netto.

  68. eda pisze:

    witam,
    prosze o informacje czy w przypadku uszkodzenia towaru przewoznik jest odpowiedzialny za uszkodzenie towaru plus kary umowne z tytulu niedstarczenia w terminie calosci towaru?(o ile wystapia kary umowne). czy klient ma prawo obciązyc przewożnika zarowno kosztem zniszczonego towaru(odpowiedniej czesci) jak i kara umowna?

  69. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ eda

    Roszczenia z tytułu opóźnienia są niezależne od roszczeń z tytułu uszkodzenia rzeczy. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy przesyłka została zagubiona – wówczas przysługuje wyłącznie odszkodowanie za utratę ładunku. Co do kar umownych należy pamiętać, że na gruncie Konwencji CMR są one niedozwolone. Z kolei na gruncie prawa przewozowego są one ograniczone do dwukrotności przewoźnego.

  70. Dawid pisze:

    Witam Panie Pawle,
    Proszę mi powiedzieć czy zasady te tyczą się również frachtu lotniczego? Pytam, ponieważ mam ogromny problem. Wraz z żoną dostaliśmy kontrakt jako muzycy w Qatarze. Nadaliśmy fracht firmą spedycyjną liniami Lufthansa. Kontrakt mieliśmy rozpocząć 1.09 a przesyłka miała dotrzeć do Doha 31.08. Przesyłka zaginęła. Linie lotnicze nie mogły namierzyć przesyłki przez miesiąc czasu. W przesyłce znajdowało się moje pianino oraz walizka z rzeczami koncertowymi tj suknie żony, garnitury, buty i nuty. Niestety bez tych rzeczy nie możemy się wywiązywać z kontraktu i boimy się , że go stracimy. Złożyliśmy oficjalną reklamację i nagle 4 dni temu fracht się znalazł. Oczywiście nie mamy go jeszcze, ponieważ są problemy z dokumentami. Wydaliśmy majątek na to, aby tutaj kupić suknie i garnitur. Lufthansa napisała , że skora znalazł się fracht to sprawa o odszkodowanie wygasa. Proszę mi powiedzieć czy należy nam się odszkodowanie, zadośćuczynienie za tak duże opóźnienie? Co mamy zrobić w tej sytuacji.
    Pozdrawiam

  71. eda pisze:

    witam, bardzo proszę o informacje dotyczące szkody ukrytej.Jeżeli towar jechal przez trzy terminale , wieźli go trzej różni przewoźnicy i na całej trasie transportu nie bylo żadnych uwag odnosnie stanu towaru a w chwili dostawy do odbiorcy po rozpakowaniu towaru odnotowano uszkodzenie towaru , to kto ponosi odpowiedzialność za uszkodzenie?
    towar szkło, na opakowaniu oznaczenia ,, ostrożnie szkło”.

  72. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Dawid

    Odpowiedzialność przewoźnika lotniczego wynika z konwencji warszawskiej lub z konwencji montrealskiej w zależności od tego, pomiędzy jakimi krajami był przelot. Istnieją w nich przewidziane ograniczenia odpowiedzialności za opóźnienie bądź zaginięcie bagażu. Limit ustalono na równowartość 17 SDR za kg bagażu, chyba że zadeklarowano specjalny interes w dostawie. Lufthansa nie ma więc racji, twierdząc, że roszczenia wygasają. Oczywiście nie mają Państwo już prawa do odszkodowania za zaginięcie, ale za opóźnienie już tak, więc należy przedstawić im do zapłaty rachunki za rzeczy, które musieli Państwo kupić w międzyczasie, o ile oczywiście kwota mieści się w granicach opisanego powyżej limitu.

  73. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ eda

    Niestety z braku dodatkowych informacji muszę odpowiedzieć – to zależy. Nie wiem bowiem, jaki był środek transportu, czy transport krajowy, czy międzynarodowy. Czy chodzi o kontener, czy przepakowanie ładunku z różnych pojazdów. Bardzo proszę o więcej szczegółów.

  74. eda pisze:

    Panie Pawle,
    Transport krajowy drobnica.
    towar wieziony przez trzy terminale.

  75. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Rozumiem, że chodzi o przewoźników drogowych bez kontenerów. Jeśli wszystko było robione na jednym liście przewozowym można próbować zastosować art. 6 pr. przew. – wówczas wszyscy przewoźnicy odpowiadają solidarnie. Jeśli natomiast były odrębne listy przewozowe, przyjmuje się, że przesyłka była w dobrym stanie w chwili doręczenia jej ostatniemu przewoźnikowi. Wówczas odpowiadać będzie ten ostatni, chyba że udowodni, że uszkodzenie powstało na wcześniejszym etapie.

  76. Joanna pisze:

    Witam,

    Miałabym pytanie dotyczące zasad dochodzenia kary umownej. W umowie mam zastrzeżoną karę w wysokości dwukrotności przewoźnego za opóźnienie w przewozie. Jednocześnie umowa zawiera zastrzeżenie, że kary umowne ulegają potrąceniu z moimi należnościami wobec przewoźnika bez potrzeby składania dodatkowych oświadczeń woli. Doszło do opóźnienia, wystosowaliśmy reklamację, przewoźnik jej nie uwzględnił. Czy w takim przypadku mogę dokonać samodzielnego potrącenia kary umownej z przewoźnym należnym za to zlecenie i jeszcze poprzednie, czy też muszę dochodzić moich roszczeń na drodze sądowej? Z góry dziękuję za odpowiedź

  77. eda pisze:

    witam,
    panie Pawle, co konkretnie oznacza szkoda ukryta?czego dotyczy i jakie ma prawo?

  78. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Joanna

    Po pierwsze czy kara jest dopuszczalna w ogóle zależy od tego, czy to transport krajowy czy międzynarodowy. Po drugie możliwość dochodzenia roszczeń od przewoźnika z tytułu opóźnienia z reguły będzie wyłącznie po stronie odbiorcy towaru. Jeśli oba powyższe warunki zostały spełnione, możliwe jest samodzielne dokonanie potrącenia.

  79. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ eda

    Szkoda ukryta to taka, której nie da się stwierdzić gołym okien przy odbiorze przesyłki. Należy zgłosić jej fakt przewoźnikowi w ciągu 7 dni od daty odbioru.

  80. eda pisze:

    Panie Pawle, nawiązując do szkody ukrytej rozumiem że odbiorca przyjmuje towar bez uwag kurier odjeżdża i wtedy po rozmpakowaniu przesyłki okazuje sie że towar został uszkodzony? czy musi to być specjalny towar np szkło ? Czy pod hasłem szkoda ukryta może być każdy inny towar?jakaodróżnić bład nadawcy(żle przygotowany towar do transportu ) a uszkodzenie towar w wyniku szkody ukrytej?

  81. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ eda

    Niestety komentarz przerzuciło do spamu i dopiero teraz go znalazłem. Szkoda ukryta to szkoda, której nie da się stwierdzić na pierwszy rzut oka przy odbiorze np. uszkodzony towar na ofoliowanej palecie albo uszkodzony przedmiot w środku nieuszkodzonej paczki. Zasada jest taka, że jeśli przewoźnik nie zgłosi zastrzeżeń co do jakości przesyłki, przyjmuje się, że była ona w dobrym stanie. Jeśli więc przyjechała uszkodzona, to przewoźnik musi udowodnić, że doszło do uszkodzenia z winy złego opakowania.

  82. Dawid pisze:

    Pisałem do Pana pytanie w sprawie frachtu:

    Proszę mi powiedzieć czy zasady te tyczą się również frachtu lotniczego? Pytam, ponieważ mam ogromny problem. Wraz z żoną dostaliśmy kontrakt jako muzycy w Qatarze. Nadaliśmy fracht firmą spedycyjną liniami Lufthansa. Kontrakt mieliśmy rozpocząć 1.09 a przesyłka miała dotrzeć do Doha 31.08. Przesyłka zaginęła. Linie lotnicze nie mogły namierzyć przesyłki przez miesiąc czasu. W przesyłce znajdowało się moje pianino oraz walizka z rzeczami koncertowymi tj suknie żony, garnitury, buty i nuty. Niestety bez tych rzeczy nie możemy się wywiązywać z kontraktu i boimy się , że go stracimy. Złożyliśmy oficjalną reklamację i nagle 4 dni temu fracht się znalazł. Oczywiście nie mamy go jeszcze, ponieważ są problemy z dokumentami. Wydaliśmy majątek na to, aby tutaj kupić suknie i garnitur. Lufthansa napisała , że skora znalazł się fracht to sprawa o odszkodowanie wygasa. Proszę mi powiedzieć czy należy nam się odszkodowanie, zadośćuczynienie za tak duże opóźnienie? Co mamy zrobić w tej sytuacji.
    Pozdrawiam

    Tak więc złożyłem reklamację za opóźnienie w przesyłce. Dodam, że w między czasie, aby zacząć pracę musieliśmy kupić na miejscu w Doha suknie dla mojej żony, dla mnie dwa garnitury, buty. Gdybyśmy tego nie zrobili Hotel zerwałby kontrakt. Dzisiaj dostałem informację z Lufthansy:

    Jak napisalam wczesniej: Lufthansa moze zwrocic pieniadze tylko za straty poniesione, a nie za zakup dodatkowych przedmiotow. Bez wzgledu czy Pan je kupil z wlasnych srodkow, czy ze pieniadze pozyczone.

    W tej chwili bedzie Pan w posiadaniu rzeczy znajdujacych sie w przesylce i tych, ktore Pan dodatkowo kupil. Rrozumujac logicznie, bedzie Pan mial wiecej rzeczy niz poprzednio i za te kupione dodatkowo, chce Pan otrzymac od nas gratyfikacje.

    Ale zwyczajowa odpowiedzialnosc przewoznika, wynikajaca z przepisow, takiej gratyfikacji nie przewiduje.

    Jezeli potrzebuje Pan jeszcze jakichs dodatkowych wyjasnien, moze Pan tez do mnie zadzwonic tel: +48-22-2441939.

    Dziekuje i pozdrawiam,

    Dla mnie to nie były dodatkowe przedmioty. Przyjechaliśmy tutaj na kontrakt i bez tych rzeczy, które kupiliśmy tutaj straciclibyśmy pracę. Ta sama Pani, która napisała tą wiadomość napisała , po ok 20 dniach opóźnienia paczki, że już raczej się nie znajdzie. Więc nie chcąc stracić pracy zmuszeni byliśmy do zakupu tych rzeczy.

    Proszę napisać czy lufthansa ma rację i nie otrzymamy żadnych pieniędzy?

    Pozdrawiam

  83. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Można próbować wycenić obecną wartość tych rzeczy, ewentualnie próbować je sprzedać – zapewne nie uda się tego zrobić po kosztach zakupu i obciążyć przewoźnika różnicą. Te dodatkowe rzeczy nie są bowiem obecnie Państwu potrzebne – były potrzebne na tamtym etapie. Uważam więc, że powinni Państwo kontynuować spór.

  84. eda pisze:

    witam,

    Bardzo prosze o informacje na temat zwrotu uszkodzonego towaru.
    Czy w przypadkach kiedy przewoznik zostaje obciążony za uszkodzenie towaru ma on Prawo do odebrania uszkodzonego mnienia?Czy wlaściciel musi oddac towar?
    Czy sa na to przepisy?

  85. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ ewa

    Nie ma na to żadnych przepisów, ale jeśli przewoźnik jest obciążony pełną wartością towaru, powinien domagać się jego wydania. Problem jednak wynika przede wszystkim z nieprawidłowej praktyki funkcjonowania branży. Na dobrą sprawę bowiem towar uszkodzony w wielu wypadkach wcale nie jest nic niewarty. Stąd też w takich przypadkach błędem będzie traktowanie uszkodzenia jako szkody całkowitej, a uprawniony powinien dostać tytułem odszkodowania tylko część wartości towaru. Wówczas towar mógłby pozostać jego własnością. Niestety zwykle dla poszkodowanego taki towar to kłopot i woli się go pozbyć, obciążając całością przewoźnika.

  86. KIKAS pisze:

    Dzień Dobry
    Panie Pawle , mam prostą jak dla Pana Sprawę a mianowicie : załadunek o czasie a rozładunek opóźniony z winy kierowcy / warunki meteo który się „zakopał ” sqadem 24t w śniegu i była potrzebna interwencja pomocy drogowej oraz niestety dzwigu, za opóźnienie zleceniodawca obciążył Nas podwykonawców karą 3000pln uzasadniając to w rozmowie że firma która zlecała im bezpośrednio transport tego ładunku , musiała czekać 4 godziny na Nasze auto a za czym idzie musieli czekać ich pracownicy którym trzeba było zapłacić nadgodziny i zakłócony został proces technologiczny . Podkreślam że w zleceniu nie ma wzmianki o żadnych karach umownych za spóźnienie ani na zał ani na rozł. Proszę o pomoc – Serdecznie Dziękuję

  87. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ KIKAS

    A ile wynosił fracht?

  88. kikas pisze:

    2000 eur Panie Pawle

  89. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    To maksymalne obciążenie za opóźnienie to na pierwszy rzut oka właśnie te 2.000 Euro, więc ta kwota by się w tym mieściła, tyle tylko że jest zbyt okrągła, żeby była prawdziwa. Wysokość szkody trzeba wykazać, a jest mało prawdopodobne by koszt nadgodzin za 4 godziny opóźnienia tyle wyniósł. Wykazanie zaś rzeczywistych kosztów wstrzymania procesu technologicznego to już wyższa szkoła jazdy i nie sądzę, że ktoś to na poczekaniu był w stanie wykonać.

  90. Piotrek pisze:

    Dzień Dobry,
    Panie Pawle chciałbym zapytać , czy w związku z opóźnienie w dostawie na gruncie konwencji CMR , uprawniony ma prawo do odszkodowania za każdy rodzaj szkody jaki poniesie i udowodni , czy tylko za to co związane z towarem? Zakładam że deklaracji specjalnego interesu nie było. Spotkałem się kiedyś z interpretacją , że wszelkie pochodne i następstwa opóźnienia nie są akceptowane- np. wynajęcie dźwigu do rozładunku i jego oczekiwanie spowodowane opóźnieniem. Czy Pan też się spotkał w jakiejś książce z czymś podobnym?

  91. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Piotrek

    Każda szkoda, której przyczyna tkwi w opóźnieniu przesyłki, może być wyrównana na gruncie Konwencji CMR. Dlatego też, jeśli rzeczywiście trzeba było zapłacić dodatkowo za dźwig, jak najbardziej kwota ta obciąża przewoźnika. Jeśli zaś w wyniku opóźnienia powstanie szkoda w towarze, jest ona traktowana tak samo jak każda inna szkoda w towarze i przepisów o opóźnieniu się w ogóle nie stosuje. Te zatem odnoszą się właśnie wyłącznie do szkód poza przesyłką.

  92. Ewa pisze:

    Witam,

    Panie Pawle,

    Tym razem chciałabym zapytać o termin na zgłoszenie przez Poszkodowanego reklamacji dotyczącej braku dostawy całego ładunku. Mamy transport międzynarodowy, drogowy. Przesyłka była transportowana np. z Niemiec do Francji. Umówiona data dostarczenia ładunku to np. 20/10/2012.Odbiorca nie otrzymuje w ogóle ładunku – zamówiony towar nigdy do niego nie dostarł. Zgodnie z zapisami w Konwencji CMR, osoba uprawiona może bez dalszyvch dowodów uznawać towar za zaginiony jeżli przesyłka nie została wydana w ciągu 30 dni (liczać od planoanej daty dostawy). Moje pytanie jest następujące: Czy Klient może bez wcześniejszych danych zastrzeżeń rościć za przedmiotowy towar po upływie pponad 3 miesięcy? Np. zgłosić niedostarczenie ładunku dopiero w styczniu 2013? W konwencji CMR jest również zapisane, że w przypadku widocznych braków Klient musi dać zastrzeżenia od razu w chwili dostawy, co także daje mu prawo do kierowania roszczenia przez rok, licząc od chwili dostawy – ale to dotyczy braków w przesyłce… W przypadku opóźnienia ładunku, zastrzenia musi dac w przeciągu 21 dni od daty podstawienia towaru do dyspozycji odbiorcy. A co w przypadku niedostarczenia całości ładunku? Brak wsyatwionych/podpisanych dokumentów dostawy (POD) – ładunek nigdy nie dotarł do Klienta – czy w tej sytuacji na podstawie zapisów Konwencji CMR, Klient mimo iz nie poinformawał o niedostarczeniu przesyłki wcześniej (brak jakiejkolwiek informacji z dnia planowanej dostawy o braku przesyłki) tylko poinformawał o jej braku dopiero pod koniec stycznia 2013 – może dochodzić swoich praw do odzyskania odszkodowania za niedostarczony ładunek? Ładunek zaginął gdzies podczas przeładowywania miedzy terminalami Spedytora. Dokument przejęcia na terminal przeładunkowy został podpisany przez pracownika magazynu. brak jakichkolwiek dokumentów potwierdzających iz ładunek wyszedł z magazynu, jednakże nurtuje mnie kwestia, czy zgłoszenie braku dostarczenia przesyłki po upływie ponad 3 miesięcy od planowanej daty może byc podstawą do roszczenia?
    Może zbyt chaotycznie opisałam sytuację, za co z góry przepraszam 🙂

    Pozdrawiam,

  93. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Ewa

    W zakresie szkody wynikającej z zaginięcia przesyłki nie ma określonego terminu na zgłoszenie roszczeń. Wystarczające jest zmieszczenie się w terminie przedawnienia. Jedynym argumentem, którego można by użyć, jest przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody – być może gdyby zareagował wcześniej, przesyłka by się odnalazła. Generalnie sytuacja dla przewoźnika niezbyt ciekawa.

  94. Ewa pisze:

    Bardzo dziękuje za odpowiedź.

    Dokładnie, sytuacja niezbyt ciekawa i trudno będzie w tej sytuacji udowodnić, iż Poszkodowany przyczynił się do powstania szkody. Zazwyczaj spotykłam się, iż w sytuacji kiedy przesyłka zaginęła to albo Nadawca, albo nawet Spedytor byli powiadamiani od razu i wtedy też podejmowano kroki majace na celu odnalezienie przesyłki. czasem sukcesywnie, czasem bez żadnego efektu – jak to bardzo często i gęsto niestety się zdarza. Często też w trakcie dystrybucji ładunku między terminalami, jak przesyłka zostaje zagubiona, to Spedytor od razu powiadamia strony zaangażowane (Odbiorcę/Nadawcę). W moim, odanym przykładzie zawiodła też niestety komunikacja miedzy terminalami przeładunkowymi, może gdyby odnotowano brak przesyłki i skontaktowano się z odpowiednimi stronami to może dałoby to jakis efekt. Ale „gdybać” to mozna sobie w nieskończoność.

    Podsumowując..jak Pan napisał w sytuacji zagubienia przesyłki wystarczające jest aby Poszkodowany zmieścił się w terminie przedawnienia – co niewątpliwie w podanym przykładzie zrobił. Bardzo dziękuję! Pozdrawiam

  95. Maciej pisze:

    Witam,

    Panie Pawle,

    Śledzę Pana wypowiedzi od dłuższego czasu dlatego zdecydowałem się napisać a raczej prosić o poradę czy też potwierdzające zdanie – ponieważ jestem dosyć przekonany w swoim postępowaniu.

    Przeszło dwa miesiące temu zleciłem transport międzynarodowy, drogowy firmie z Hiszpanii – jasno określiłem datę załadunku i ostateczny czas dostawy ( który był długi ponieważ mieli tydzień czasu na to). Jednak przewoźnik wodząc mnie, dając fałszywe informacje na temat załadunków podjął towar kilka dni po terminie i nic nie mówiąc przewiózł na swój magazyn. Rozładunek części towaru mimo obietnic również nastąpił kilka dni po wyznaczonym terminie – części towaru ponieważ druga część została nadal w Hiszpanii – co zostało usprawiedliwione wypowiedzią iż załadowca na magazynie się pomylił i wytłumaczenie się tym ,ze zostanie jak najszybciej przewieziony na miejsce. Jednak byłem zmuszony po tygodniu zwlekania wysłać swoje osobiste auto pod hiszpańską granicę i przewieść resztę towaru na własną rękę. Okazało się ,że towar uległ uszkodzeniu podczas przebywania towaru w Hiszpanii – co mam na zdjęciach a koszt naprawy towaru przerósł stawkę frachtową uzgodnioną z przewoźnikiem. Przewoźnik został obciążony tylko kwotą do wysokości stawki frachtu i mimo to chce skierować sprawę do sadu ponieważ domaga się pieniędzy.
    Czy ma jakiekolwiek szanse uzyskania jakiś pieniędzy ?

    Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

  96. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Ewa

    Proszę bardzo 🙂

  97. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Maciej

    A do kogo należał magazyn w Hiszpanii, w którym doszło do uszkodzenia?

  98. Maciej pisze:

    Dokładnych informacji nie dostałem tylko podczas rozmowy przewoźnik powiedział ,że towar był był przeładowywany i leżał w jego magazynie.

  99. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Maciej

    Jeśli towar był w magazynie przewoźnika, to on odpowiada za wszelkie uszkodzenia pomiędzy przyjęciem towaru do przewozu, a jego wydaniem.

  100. Maciej pisze:

    Dziękuję Panie Pawle. Jednak bardziej też patrzyłem pod tym kątem czy przez takie wprowadzanie firmy zlecającej w błąd i tak długie odwlekanie rozładunku może być również powodem do obciążenia przewoźnika.

    Pozdrawiam

  101. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Maciej

    Oczywiście przewoźnika można obciążyć ale po pierwsze trzeba wykazać szkodę, a po drugie jeśli nie wykażemy rażącego niedbalstwa obciążenie nie może przekraczać wysokości frachtu.

  102. Maciej pisze:

    Dziękuję, własnie takiej odpowiedzi oczekiwałem.
    Bardzo dziękuję za pomoc i życzę miłej majówki.

    Pozdrawiam

  103. Michał pisze:

    Witam

    Jestem spedytorem w firmie transportowej. Mój problem polega na tym że dostałem w dniu wczorajszym informacje o obciążeniu kwotą 8500 euro za nieterminowy załadunek i niedostarczenie w terminie wyznaczonym w zleceniu towaru. Wg spedycji klient ich żąda tak wysokiej sumy .
    Załadunek był w D 98 (07.08.2013) na godz. 15:00 i dostawa następnego dnia w A 87 o godz 13:00 ( transport międzynarodowy Niemcy – Austria ). Z powodu korków i przedłużającego się rozładunku mój kierowca dojechał na załadunek o godz 17:30 i mimo zapewnień spedytora z Austriackiej spedycji , że moje auto na 100% zostanie załadowane , auta jednak nie załadowano. Z relacji kierowcy okazało się że towar ( dźwig) , nie był naszykowany do przewozu i w związku z tym nie był gotowy do załadunku. Załadunek zakonczony został następnego dnia o godz 12:50 i oczywiście napisałem maila z informacją o zakonczonym załadunku i zapytaniem kiedy moge dostarczyc towar. Odpowiedź otrzymałem ze moge dostarczyc dopiero w poniedziałek 13.05.2013r.
    Jak się odwoływać i jak reagowac? Współpracujemy z tą spedycją dużo i wstrzymują płatności na sumę 8500 euro!! Fracht na sumę 650 euro…..
    Proszę o pomoc bo nie wiem co z tym zrobic.

    Pozdrawiam

    Michał

  104. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Michał

    Bez zapoznania się z dokumentami trudno coś jednoznacznie zawyrokować, więc proszę o kontakt mailowy. Na pierwszy rzut oka jednak dochodzone odszkodowanie wydaje się w znacznej części niezasadne.

  105. Paweł pisze:

    Witam. Sprawa dotyczy transportu krajowego, z powodu awarii załadunek nastąpił z opóźnieniem 24 godzin, rozładunek miał być w piątek do godz 13 natomiast w rzeczywistości nastąpił w poniedziałek rano ( w sobotę i w niedziele nie było możliwości rozładunku). Spedycja żąda 50euro kary za 1 dzień opóźnienia i wylicza 3 dni czyli wlicza również dni w które nie było możliwości rozładunku przez odbiorcę. W zleceniu jest zapis że nieterminowe podstawienie auta na załadunek i rozładunek podlega karze umownej w wysokości 50% frachtu. Proszę o interpretacje czy w takim przypadku nalicza się karę za 1 czy za 3 dni oraz czy kara może być wyższa niż 50% frachtu, ( fracht wg zlecenia wynosi 830,- PLN). Pozdrawiam Paweł.

  106. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Paweł

    Dużo zależy od tego, jak dokładnie sformułowana jest umowa, ale na pierwszy rzut oka skoro kara jest za opóźnienie w podstawieniu auta, a nie w rozładunku, to powinna być naliczona tylko za jeden dzień. Tyle, że jak widzę umowa w ogóle nie różnicuje wysokości kary w zależności od opóźnienia tylko w każdym przypadku przewiduje 50 % frachtu, więc bez znaczenia czy naliczają za 1 czy za 3 dni. Dodatkowo jeśli druga strona wykaże istnienie szkody wyższej niż 50 % frachtu, a zarazem niższej niż dwukrotność przewoźnego, może dochodzić odszkodowania ponad kwotę kary umownej.

  107. apex pisze:

    Witam Panie Pawle

    Mama trochę inna sprawę, transport międzynarodowy , firma zleciła nam odebranie ładunku z ich pojazdu który miał przyjechać o 8 rano przyjechał koło 13 (opóźnienie 5 godz), kierowca odebrał towar i pojechał z nim do Szwecji ( firma zaznaczyła w zleceniu dostawa termin fix 5.00-6.00). Kierowca przyjechał dużo wcześniej gdyż chciał zrzucić towar jako pierwszy ( miał jeszcze inny ładunek na godz 8 100 km dalej)
    Jednak około godziny 5 dowiedział się ze owa firma pracuje od 7:30 ( a nie jak wskazano w zleceniu ( 5 – 6). Wobec czego nie mógł czekać i poleciał rozładować drugi ładunek. Wrócił na miejsce rozładunku 1 ładunku o 10:20 i został rozładowany. Po czym spedycja wysłała nam pismo ze obciąża nas kwota 1 tys euro ( wys frachtu 1,2) za nieterminowa dostawę. Zaznaczam iż spedycja została powiadomiona sms o tym ze firma w tych godzinach jest zamknięta. Gdy poprosiliśmy o dowód w postaci informacji od nadawcy bądź odbiorcy towaru , nastąpiła cisza. Jak w takim wypadku dochodzić swoich roszczeń

  108. Marzena pisze:

    Witam,czy spedycja moze obciążyc mnie 100% frachtu, za nieterminową dostawę,gdzie sugerowałam ze kirowca moze nie zdàżyć na załadunek, klient nie rości żadnych skarg, i twierdzi ze towar dostał na czas, a spedycja nie zostaje obciążona. Dodam iz notę obciàżeniową dostałam po 2 miesiàcach

  109. Isabel pisze:

    Witam,prowadzę własną działalność w UK a dokładniej zajmuje sie sprzedażą internetowa.Korzystam z usług wielu firm przewozowych.Ostatnio zleciłam firmie przewóz mojego towaru z Polski do UK.Towar zosatał odebrany ale…Mam w kontrakcie napisany szacowany czas dostawy 9 wrzesień,towar do mnie wtedy nie dojechał bo ponoć sie auto zepsuło i musiało wrócić do kraju.Powiedzieli mi że na 100%towar będzie w niedziele owszem przyjechał ale brakuje kilku kartonów a kurier nie był w stanie mi powiedzieć czy towar jest w Polsce na magazynie czy w UK.Dodam że na kontrakcie mam napisany czas dostawy do 14 dni,aczkolwiek umawiałam sie z przewożnikiem ze towar będzie 9 i zaznaczałam kilkakrotnie że jest to dla mnie sprawa bardzo pilna.Podsumowując poniosłam już z tego tytułu straty ponieważ kilku klientów się wycofało z transakcji lub musiałam im dać gratisy w ramach rekompensaty,oraz przewoznik od 11 dni ,,trzyma”mój towar i w ten sposób po raz kojeny ponoszę straty ponieważ mój towar bedąc u nich na magazynie nie przynosi dochodu.
    Co mogę w takiej sytuacji zrobić?
    Dziękuję ,pozdrawiam

  110. Gosia pisze:

    Witam panie Pawle,

    2013-09-11, wzielam ladunek od jednej spedycji. Ustalilismy, ze zaladunek bedzie o godznie 23;59, a rozladunek bezposredni dnia 2013-09-12. Przy czym zaznaczylam ze mam po drodze rozl. jeden ktory nie bedzie mial wplywu na dostawe.
    Zlecenia nie dostalam w dniu podjecia ladunku z gieldy transportowej, ale jak mi obiecano w dniu nastepnym rano.

    Kierowca zostal zaladowany o 1,15 i o 1.30 wyjechal z miejsca zaladunku, i jechal bezposrednio na rozl.

    W dniu nastepnym okazalo sie ze na zleceniu jest godzina dostawy 16.00, ktorej nie dotrzymalismy, ale nie z naszej winy, gdyz kierowca jechal caly czas bez przerwy. Wiec opoznienie bylo niezalezne od nas. Ponadto nie potwierdzilam ze bedzie na 16.00, nie byla priorytetem a rozl w dniu 12.09, gdyz na ten dzien sie zgodzilam. W momecie podjecia ladunku nie umawialysmy sie na konretna godzine. Po dojechaniu na rozladunek okazalo sie ze nikogo tam nie ma, ze nikt nie czeka na kierowca, a taka byla umowa. Mial na sobie towar o wartosci 2000000o czym nikt nas nie poinformowal wczesniej. Wiec zrobiono to nie legalnie. Kierowca musial czekac do rana, gdzie obawial sie wrecz o wlasne zycie.

    Kelejno towar ktory nam zaladowali, byl to towar 1000 najnowszych smartfonow, o wartosci kilkakrotnie przewyzszajacym nasze OCP. O czym tez nie bylismy poinformowani.

    Jak to wiec wyglada ta sprawa? Towar byl zal. z opoznieniem z winy klienta, my zgodzilismy sie na dostawe bezposrednia, ale nie na konkretna godzine. Ociazyli nas na kwote 300 euro, wg. warunkow ich zlecenia. Nie wiem na ile jest to legalne, jesli zlecenie dostalam 12 godzin pozniej? i czy moga nas obciazyc?

  111. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Gosia

    A transport krajowy, czy międzynarodowy? Bo to ma istotne znaczenie w kwestii kary umownej za opóźnienie. Co do zlecenia to jeśli pierwotnie umówiono tylko daty, to rozładunek mógł nastąpić do godz. 24.00. Kluczowe znaczenie ma, czy zlecenie pisemne zostało przesłane przed rozpoczęciem realizacji zlecenia czy po. Jeśli przed, to można przyjąć, że doszło do przyjęcia oferty z godzinami poprzez rozpoczęcie jej realizacji. Co do towaru to jeśli to był przewóz międzynarodowy, zleceniodawca nie musiał podawać jego wartości – odpowiedzialność i tak była tylko do 8,33 SDR za kg, a każdy przewoźnik w ruchu międzynarodowym we własnym interesie powinien posiadać ubezpieczenie, które pokrywa 200 tys. SDR, gdyż taka jest potencjalna wysokość odpowiedzialności za utratę całego ładunku w przypadku przewozu zwykłym zestawem (24 tony ładunku), o ile nie ma rażącego niedbalstwa czy winy umyślnej przewoźnika. W przewozie krajowym jest inaczej – jeśli tu nie podano informacji o szczególnie cennym ładunku, a ten raczej do takiej kategorii należał, to przewoźnik w ogóle nie ponosi odpowiedzialności za szkodę w takim towarze, chyba że mamy do czynienia z jego winą umyślną lub rażącym niedbalstwem.

  112. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Isabel

    Jeśli został przekroczony termin dostawy określony umową, można domagać się odszkodowania ale nieprzekraczającego wysokości frachtu (szkodę trzeba jednak wykazać). Jeśli w kontrakcie jest inny termin niż umówiony z przewoźnikiem, w przypadku sporu zapewne trudno będzie wykazać, że termin był inny, gdyż przewoźnik będzie się powoływał na kontrakt. Jeśli towar nie dotrze do miejsca przeznaczenia w ciągu 30 dni od planowanej dostawy, można go uznać za zaginiony i domagać się za niego odszkodowania.

  113. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marzena

    Zależy od zlecenia (większość ma takie zapisy), ale co do zasady taki zapis nie jest niezgodny z prawem. Warto jednak walczyć o zmiarkowanie kary umownej, skoro żadnej szkody nie było.

  114. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ apex

    Pozwać spedycję do sądu. Mało prawdopodobne, żeby z tytułu opóźnienia o 4h nastąpiła szkoda w wysokości 1 tys. euro, a dodatkowo w tym wypadku to spedycja podała błędne dane dotyczące terminu rozładunku.

  115. Anna pisze:

    Witam,
    Czy na gruncie prawa przewozowego istnieją jakiekolwiek roszczenia spedytora (nadawcy) do przewoźnika za nieterminowe dostarczenie dokumentów przewozowych? Spedytor został obciążony karą umowną przez zleceniodawcę za nieterminowe dostarczenie dokumentów i w efekcie dokonał potrącenia z wynagrodzeniem przewoźnika. Abstrahując od odpowiedzialności na gruncie KC, czy taka sytuacja stwarza podstawy do roszczeń na podstawie prawa przewozowego? Z góry dziękuję za odpowiedź.

  116. kasia pisze:

    Witam,
    Panie Pawle, w wyniku wypadku drogowego, w którym brał udział kierowca samochodu wiozącego towar (surowce przeznaczone do dalszej produkcji) , nastąpiło opóźnienie w dostawie. Przewoźnik zarzeka się, że wypadek spowodowała osoba trzecia i jego kierowca nie ponosi żadnej winy za jego spowodowanie (czekam na protokół z wypadku od przewoźnika). Data i godzina rozładunku została określona w zleceniu. Opóźnienie 1 dniowe. W wyniku tego opóźnienia zaistniała konieczność zmiany planów produkcyjnych, w związku z czym istnieje możliwość, że nie wywiążemy się z dostawą na czas produktu gotowego do naszego odbiorcy.

    Czy w takiej sytuacji mam prawo żądać od przewoźnika odszkodowania?

    pozdrawiam

  117. Emilia pisze:

    Pani Katarzyno

    Dlaczego chce Pani obciążyć przewoźnika – zakładam że to nie była jego wina. Zgodnie z konwencją CMR za opóźnienie w dostawie wysokość odpowiedzialności przewoźnika jest do wysokości pojedynczego przewoźnego a w prawie polskim do wysokości podwójnego przewoźnego – o wyższe odszkodowanie można wystąpić w przypadku zadeklarowanie specjalnego interesu dostawy.
    A tak logicznie biorąc czy winą przewoźnika jest to że producenci zamawiają towar na ostatnią chwilę i z powodu opóźnienia wstrzymuje się produkcja ? Temat nie jest przyjemny i bardzo sporny – ale w tej kwestii według mojej wiedzy nie może Pani żądać od przewoźnika odszkodowania.

  118. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Anna

    Prawo przewozowe tej kwestii nie reguluje, ale strony mogą takie postanowienia zawrzeć w umowie. W zależności od sytuacji można jednak podważać zapisy z uwagi na sprzeczność z istotą stosunku, a kary umowne miarkować. Każda sytuacja musi być analizowana odrębnie.

  119. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ kasia

    Przewoźnika można obciążyć odpowiedzialnością za opóźnienie, nawet jeśli nie ponosi za nie winy. Problemem jest jednak jego wysokość – jak słusznie wskazała pani Emilia, jest ona ograniczona do kwoty przewoźnego, chyba że zadeklarowano specjalny interes w dostawie, co w praktyce jednak prawie nie występuje. Limit jednokrotności przewoźnego zostaje zniesiony w przypadku wykazania, że przewoźnik wyrządził szkodę umyślnie lub w wyniku rażącego niedbalstwa. Zwykle wykazanie tego jest dość trudne.

  120. GABIWR pisze:

    Witam Panie Pawle, myślę że sprawa kar z opóźnienia jest bardzo trudną sprawą.
    Mam pytanie dotczące myślę że większość osób wypowiadających się tutaj, a mianowicie mamy klienta, który jest dobrym klientem płaci terminowo i współpraca układa się dobrze. Następuje sytuacja typu przewoźnik zabiera ładunek i jedzie z nim kilka dni, kłamie o miejscu pobytu ładunku, nie odbiera telefonu, miałąm nawet taką sytuację ze na 2 dni wyłaczyli telefon i musieliśmy zgłosić zaginięcie towaru. W takiej sutuacji często klient widząc naszą bezradność rezygnuje z nas w kolejnych transportach, bądź na jakiś czas wstrzymuje się z zlecaniem nam transportów, również na nasze samochody. Moje pytanie jest następujące czy prawo przewiduje jakiekolwiek kary czy też zapisy w takiej sytuacji. Nie ukrywam, iż takim zachowaniem nieodpowiedzialnych osób nasza firma straciła wielu kluczowych klientów.

  121. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Gabiwr

    Zgadzam się, że powyższa sytuacja może być powodem sporych szkód przewoźnika. Tylko mam wrażenie, że w tym wypadku nie samo opóźnienie jest problemem, a bardziej brak komunikacji z podwykonawcą. I taki brak komunikacji – jeśli sam w sobie stał się powodem utraty klienta, co jednak może być trudne do wykazania – może rodzić odpowiedzialność odszkodowawczą, jeśli w odpowiedni sposób sformułowano to w umowie. Nic też nie stoi na przeszkodzie, aby brak kontaktu ze strony podwykonawcy był obwarowany karami umownymi, nawet wysokimi. W tym wypadku bowiem nie ma zakazu nakładania kar umownych i limitu odpowiedzialności do wysokości jednokrotności przewoźnego jak w przypadku opóźnienia w przewozie międzynarodowym.

  122. Edyta pisze:

    Witam Panie Pawle proszę o opinie:
    Moja firma zleciła transport: Włochy-Polska odbiór 17.10.2013 godzina 17:00 dostawa 21.10.2013 godzina 6. Towar nie dojechał do nas do tej pory, rano dostałam informacje że kierowca musi kręcić pałzę do 19:00 i towar utknął 4 godziny drogi od miejsca przeznaczenia i bedzie o 23:0, o 19:00 kolejna informacja, że pauza skończy sie jednak o 2:00 w nocy a towar bedzie koło 6:00 rano. Towar po półprodukt do produkcji, przez to że jeszcze nie dojechał zakład stoi. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zlecenie było wysłane mailem ale potwierdzenie wykonania było juz telefoniczne. Szczegóły ustalane też były telefonicznie. W jaki sposób mogę tutaj dochodzić odszkodowania za opóźnioną dostawę na podstawie CMR czy prawa polskiego?

  123. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Edyta

    O zlecenie bym się nie martwił – jeśli jest potwierdzenie, że otrzymał zlecenie, a później je wykonywał, należy przyjąć, że je zaakceptował. Gorzej z odszkodowaniem. Po pierwsze jeśli nie ma rażącego niedbalstwa przewoźnika, odszkodowanie jest ograniczone do jednokrotności przewoźnego. Po drugie bardzo trudno wykazać koszty wynikłe z postoju zakładu. Następnym razem lepiej zadeklarować specjalny interes w dostawie, o którym mowa w CMR.

  124. apex pisze:

    Panie Pawle wracam do tematu , obciążenia naszej firmy kwota 1 tys e za spoznienie 2,5 godzinne. Spedycja po rozladunku wysłała nam maila z informacją że nas obciąża kwota 1tys euro za spóźnienie. Po 20 dniach przysłała note obciażającą na 1 tys pln ( nie podpisaliśmy jej – gdyż spóźnienie nie nastapiło z naszej winy). Gdy przyszedł termin płatności (60 dni) . zadzwonili i powiedzieli ze ktos sie u nich pomylił i powinno być 1 tys euro a nie 1 tys pln , i że wyślą nam korektę , a zapłacą nam umniejszając o kwotę potracenia 1 tys. eur. I tak zrobili ( zaznaczam że ich płatnośc była spóźniona blisko tydzień od wymaganego terminu). I teraz 2 pytania , czy mogą nas obciążyć skoro nie wysali oficjalnej reklamacji pocztą ( konwencja zabrania wysylanie mailem czy faxem), tylko wysłali notę z obciążeniem . i drugie czy mogą sobie zmienić wysokość noty z 1 tys pln na 1 tys eur w momęcie wystąpienia obowiązku uregulowania należności. Informuję jednocześnie że wysłaliśmy im wezwanie do zapłaty n apełną kwotę.

  125. Agnieszka pisze:

    Witam serdecznie,
    czy zasadnym jest obciążenie przewoźnika za opóźnienie w dostawie (transport międzynarodowy),jeżeli minęło 80 dni od daty dostarczenia towaru? Od daty rozładunku do daty załączonego wyjaśnienia(noty dla spedycji od załadowcy/rozładowcy) minęło 50 dni.
    Pieniążki oczywiście już sobie odliczyli.

    Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź.

  126. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ apex

    Uważam, że jeśli nie było pisemnej reklamacji w terminie 21 dni od odbioru przesyłki, roszczenia z tytułu opóźnienia wygasają. Nie znam jednak treści noty i nie wiem, czy jej nie można interpretować jako reklamacji. Co do zmiany kwoty to tu nie widziałbym problemu, gdyż sama reklamacja nie musi jeszcze wskazywać kwoty. Biorąc jednak pod uwagę, iż kwota jest bardzo okrągła, jest spora szansa, że jest wzięta z kapelusza i nie odzwierciedla rzeczywistej szkody wynikłej z opóźnienia, która była dużo niższa lub też w ogóle jej nie było.

  127. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Agnieszka

    Jeśli nie było pisemnej reklamacji w terminie 21 dni, roszczenia z tytułu opóźnienia wygasają, więc nie powinni byli dokonać potrącenia.

  128. Aga pisze:

    Witam.Panie Pawle prosze o pomoc. w dniu 20.12.2013 roku, zaakceptowałam zlecenie na trasie miedzynarodowej, z tym,że miał byc to wyjazd na świeta czyli auto miało sie załadowac 21.12.2013 r i do 30 grudnia pokonac 3 tys km. Podejmujac to zlecenie miałam jeszcze auto nie rozładowane i powiedziałm spedytorowi-od którego wzięłam ładunek,że jesli nie rozładuja mi auta 20 to zostaje z tym ładunkiem do 31 na samochodzie i nie załaduje wówczas tego towaru, powiedział,ze nie szkodzi, on rozumie jaka jest sytuacja przed swietami i jesli tego nie wezme to nic sie nie stanie i mnie nie obciązy. Jednak auto rozładowało sie 20 i przyjechało na baze, po przyjezdzie auta na baze okazało sie ze auto nie nadaje sie na tak długa trase gdyz miało pare rzeczy do wymiany i musiało jechac na serwis, a spedytor zastrzegał słownie,że jak załaduje sie w sobote to odrazu musi jechac w trase(bo na wtorek miał odprawe, od soboty po poludniu do wtorku rana miał pokonac 1900km), zadzwoniłam do spedytora i powiedziałam,ze nie wezme tego ładunku bo auto musi jechac na serwis, ze moge to załadowac ale dopiero jak zrobia auto, strasznie sie wkórzył, powiedział,ze nie ma takiej opcji, pomimo tego ze wczesniej zapewniał ze rozumioe okres przedświateczny i nic sie nie stanie jak tego nie załaduje.23 grudnia dostałam od nich juz pismo,że obciążaja mnie kara w wysokosci 200 euro za niedotrzymanie umowy zlecenia, i 300 euro tytułem dodatkowych kosztów( że niby znalezli inne auto , w co raczej nie wieże ze w okresie przedswiatecznym udało im sie tak szybko cos znalezdz),
    no i w zwiazku z tym,że ja nie załadowałam 21, a ktos załadował 23 to mam jeszcze pokryc udokumentowane koszta z tytułu nieterminowej dostawy.Prosze o odpowiedz jak moge sie bronić, bo czuje sie pokrzywdzona.

  129. Sebastian pisze:

    Witam. Dnia 16.12.2013 została nadana do mnie przesyłka, która do 27.12.2013 jeszcze nie dotarła. Tu moje pytanie: ile wynosi najdłuższy czas na dostarczenie przesyłki przez firmę kurierską

  130. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Aga

    Nie znam szczegółów sprawy, ale na pierwszy rzut oka spedytor ma rację – skoro przyjęła Pani zlecenie z terminem załadunku na 21.12.2013 r. to druga strona ma prawo oczekiwać, że załadunek nastąpi w takim właśnie terminie. Brak terminowego załadunku to naruszenie umowy i odpowiedzialność z tego tytułu. Rozmowa tel. ze spedytorem będzie tu pewnie przedmiotem sporu, ale ponieważ zapewne nie była nagrywana, będzie trudno o wykazanie, że spedytor wyraził zgodę na późniejszy załadunek.

  131. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Sebastian

    Termin dostarczenia powinien być wskazany w umowie bądź regulaminie. Jeśli nie ma, powinno się ustalić czas, w jakim dana przesyłka w normalnych okolicznościach dotarłaby na miejsce i od tego momentu liczyć opóźnienie.

  132. Aga pisze:

    Wracajac do rozmowy dziekuje za odpowiedz,wiem ze rozmowa ze spedytorem przez telefon nie ma zadnego znaczenia,a co jesli mam Pismo z serwisu ze auto w tych dniu nie nadawało sie do jazdy. Bo stalo na serwisie w naprawie.

  133. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Aga

    Raczej trudno uznać fakt awarii auta za powód dla uznania braku winy przewoźnika. Jeśli ktoś zamawia terminowy transport, ma prawo liczyć na dostawę w terminie i awarie samochodów przewoźnika nie powinny mieć dla niego znaczenia.

  134. Aga pisze:

    Czyli rozumiem że nic nie mam na swoje usprawiedliwienie i muszę zapłacić 500 euro za nie podstawienie auta.W piśmie reklamacyjnym które dostałam od tej spedycji jest również napisane, iż to auto które znaleźli zamiast mojego sie spuzni na Rozladunek,wówczas ją muszę pokryć wszystkie koszta obciążające ta spedycje.Czy mają do tego prawo.

  135. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Aga

    Nie znam dokumentów, więc nie jestem w stanie się wypowiadać na temat konkretów, ale zasada jest taka, że przewoźnik ponosi odpowiedzialność za niewykonanie przewozu i jeśli spowoduje to koszty w postaci droższego pojazdu zastępczego czy odszkodowanie za spóźnienie, to przewoźnik co do zasady powinien je pokryć.

  136. Justyna pisze:

    Witam Panie Pawle,

    zwracam się z prośbą czy jako spedycja możemy mieć zapis w warunkach zlecenia które kierujemy do podwykonawcy mowiacy ZLECENIODAWCA ZASTRZEGA SOBIE PRAWO REGRESU W PRZYPADKU NIE PODSTAWIENIA AUTA, WYSTAPIENIA OPOZNIENIA W ODBIIORZE LUB DOSTAWIE, A TAKZE Z TYT SZKOD W PRZEWOZONEJ PRZESYLCE. czy jest to zgodne z prawem? pamietam, ze kiedys tak bylo, ze jesli przewoznik wykona zlecenie to nie mozna jemu nie wyplacic za wynagrodzenie. w obowiazku jest zaplacic za wynagrodzenie a dochodzic do niego naleznosci za szkode dopiero po uregulowaniu za wykonana usluge. moze Pan rozwinac jak to jest, w jakich przypadkach mozna potracic z wynagrodzenia a w jakich nie?

  137. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Justyna

    Dopóki w zleceniu nie będzie napisane, że nie można dokonać potrącenia, potrącenie zawsze jest możliwe – taka możliwość wynika wprost z przepisów prawa – art. 498 k.c.

  138. Gabiwr pisze:

    Witam Panie Pawle
    Dziękuje za podpowiedzi są one zawsze bardzo cenne, jednak do końca nie wiem czy wystaczy napisać że jeżeli samochód spóźni się na załadunek/rozłądunek bez podania inforacji o tym bądź podawania nieprawdy może być kara umowna i czy ona jest zgodna z prawem.
    Sama tez jestem przewoźnikiem i uważam iż najgorsze to wyłaczyć telefon i uważać że nic się nie stało, a coraz częściej się zdarza, a klient szaleje i dopytuje nas co autem.
    W jednej z Pana odpowiedzi jest taki wpis do innego pytania
    ” Roszczenia z tytułu opóźnienia są niezależne od roszczeń z tytułu uszkodzenia rzeczy. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy przesyłka została zagubiona – wówczas przysługuje wyłącznie odszkodowanie za utratę ładunku. Co do kar umownych należy pamiętać, że na gruncie Konwencji CMR są one niedozwolone. Z kolei na gruncie prawa przewozowego są one ograniczone do dwukrotności przewoźnego”
    Jednak mnie zastanawia czy w takim razie można stosować kary umowne czy nie w przewozie międzynarodowym? za np opóźnienie z winy przewoźnika , brak kontaktu lub okłamywanie czy też za niepodstawienie samochodu, wyłaczenie telefonów i uważanie że nic się nie stało. Nagminie mamy takie sytuacje ze spedytor pyta przewoźnika czy samochód załadował towar a on mu odpowiada i to w godzinach popołudniowych , kiedy towar miał być już zabrany że albo auto się spóźni albo nie wie kiedy może być na załadunku, potem stale jest na „spotkaniu” i nie może rozmawiać. a my oczywiście zostajemy z niczym a klient chce mieć zabrany towar.
    Jesteśmy na rynku od dłuższego czasu i wcześniej takie sytuacje zdarzały się teraz widzimy że jest to normą. Panie Pawle czy można się przed tym jakoś zabezpieczyć ? Czy kary umowne mogą nam pomóc i jak to może być zapisane ?
    z góry dziękuje

  139. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Gabiwr

    Kara umowna za opóźnienie w podstawieniu na załadunek może być nałożona, gdyż ta kwestia nie jest uregulowana ani przez Konwencję CMR, ani przez prawo przewozowe. Można też sobie wyobrazić kary za brak kontaktu lub za podawanie nieprawdziwych informacji co do aktualnej pozycji pojazdu. Wszystko zależy od tego, jak duże będą te kary, gdyż zbyt wysokie mogą podlegać zmiarkowaniu.

  140. Gabiwr pisze:

    Dziękuje Panie Pawle za tak szybką odpowiedź. 🙂

  141. Justyna pisze:

    Witam Panie Pawle,

    Zwracam sie do Pana prosba o udzielenie mi informacji jak sie sprawy maja z ubytkami podczas realizacji zlecenia, towar zboze, relacja polska niemcy. Kierowca mial ubytek w wys 120kg na jednym aucie (25ton) podpisal dokumenty wydania, przyjecia i dopiero od zleceniodawcy otrzymalam obciazenie za ten ubytek. Zleceniodawca nie umiescil w warunkach zlecenia nic nt ubytku, zapis jedynie mowiacy jakie przepisy maja zastosowanie, czyli „We wszelkich pozostałych sprawach szczegółowo nieuregulowanych w niniejszym zleceniu przewozu zastosowanie mają dla przewozów krajowych przepisy Ustawy Prawo Przewozowe (Ustawa z dnia 15 listopada 1984 r. z późniejszymi zmianami), stosowne przepisy o ruchu drogowym oraz kodeks cywilny . Dla przewozów międzynarodowych stosuje się przepisy Konwencji o Umowie Międzynarodowego Przewozu Drogowego (CMR) z 19 maja 1956 r. (z późniejszymi zmianami) „. Jestem firma spedycyjna. Podwykonawca w tym momencie nie chce przyjac obciazenia, gdyz twierdzi ze to normalne ze sa ubytki w wysokosci 100 kg na 1 aucie i ze za 20kg on moze przyjac obciazenie. My natomiast w zleceniu mamy zapis „Zleceniobiorca ponosi odpowiedzialność za: Przy ładunkach sypkich przewożonych luzem – utratę/uszkodzenie /ubytek – w przypadku wystąpienie ubytku powyżej 40kg Zleceniodawca ma prawo obciążyć Zleceniobiorcę zakażdy kg. brakującego towaru wg. cen towarów obowiązujących na dzień wysyłki” co prawda Przewoznik nie podpisal naszego zlecenia, ale podstawil auto, czyli jakby zaakceptowal jego warunki. Czy mam prawo obciążyć Przewoznika za ubytek 120kg? Moge sobie ta kwote odliczyc od naleznosci za wykonana usluge transportowa? Jakich dokumentow powinnam zadac od swojego Kontrahenta? tylko noty obciazeniowej? sytuacje takie sa nagminne takze zalezy mi na Pana podpowiedzi, dziekuje

  142. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Justyna

    Bez szczegółowej analizy dokumentów trudno odpowiedzieć na to pytanie, ale na pierwszy rzut oka są podstawy do obciążenia przewoźnika całością ubytków.

  143. Tomek pisze:

    Witam Panie Pawle ,
    Spedycja chce mnie obciążyć za spóźnienie w dostawie do sieci handlowej spowodowanej awarią auta , awizo było na 8 towar dojechał na godzinę 13 co w konsekwencji spowodowało nie przyjęciem towaru, zawiozłem towar z powrotem do producenta.
    Czy mogą nałożyć na m nie karę w wysokości 25 tys bo taka kwota nawet padła. To jest transport krajowy.

  144. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Tomek

    Jeśli nie było rażącego niedbalstwa, a wydaje się, że nie było, i jeśli opóźnienie nie spowodowało szkody w towarze, maksymalne odszkodowanie za opóźnienie w przewozie krajowym to dwukrotność przewoźnego.

  145. Mat pisze:

    Witam Pani Pawle,
    Prosze o pomoc : dostalem fakture obciazajaca za opoznienie w dostawie towaru w transporcie miedzynarodowym. Kwota mojego frachtu to ok. 1000e, natomiast obciazenie 1500 e. Spedycja tlumaczy,ze wysokosc obciazenia jest do wysokosci ich frachtu, nie mojego – czy prawidlowo ? Do tego rozladowca wystawil obciazenie do 21 dni dla spedycji, jednak spedycja poinformowala mnie pisemnie o obciazeniu ponad 40dni po rozladunku – czy to tez jest zgodne z prawem ? Bede bardzo wdzieczny za odpowiedz.

  146. Dawid pisze:

    Witam,
    proszę mi podpowiedzieć, czy jest sens składania reklamacji w przypadku gdy nadaję przesyłkę 26.02.2014 r. (mam dokument potwierdzający nadania). Według informacji znajdującej się w ulotce i informacji uzyskanej w punkcie: „Nasze usługi obejmują: doręczenie przesyłki na terenie kraju następnego dnia roboczego w jednej cenie uzależniona tylko od wielkości wybranego opakowania.” Okazuje się, że moja przesyłka do dnia dzisiejszego nie miała nadana statusu. Wysłałem maila z zapytaniem co się z nią stało, dostałem odpowiedź że przesyłka nadana została w dniu dzisiejszym tzn. 28.02.2014 r. i że dotrze do odbiorcy 03.03.2014 r. Co niestety nie jest prawdą, bo przesyłkę nadałem 26.02.2014 i dziś powinna pojawić się u odbiorcy a tak nie jest…

  147. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Mat

    Nieprawidłowo zarówno jeśli chodzi o kwotę jak i o termin. Każdy podmiot ma 21 dni na powiadomienie o opóźnieniu liczone od odbioru przesyłki. Z kolei kwota obciążenia to jednokrotność przewoźnego ale wynikająca z tej umowy przewozu, z której nastąpiło obciążenie. W każdym wypadku więc przewoźnik nie może zostać obciążony kwotą wyższą niż należne mu przewoźne, chyba że zachodzi wina umyślna lub rażące niedbalstwo przewoźnika.

  148. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Dawid

    Można złożyć reklamację, jak najbardziej. Pytanie czy została poniesiona jakaś konkretna szkoda z tytułu opóźnienia.

  149. Iza pisze:

    Witam Panie Pawle,

    czekając na odpowiedź na reklamację od przewoźnika liczy się data otrzymania tej odpowiedzi? Czy może data nadania przez przewoźnika?

    Z góry dziękuję za odpowiedź.

  150. Iza pisze:

    Witam ponownie Panie Pawle,
    mam jeszcze pytanie odnośnie odszkodowania za opóźnienie w przesyłce. Czy takiego odszkodowania można się domagać pomimo braku np obciążenia ze strony odbiorcy. Przewoźnik dość często spóźnia się na dedykowane dostawy, również na te za które jesteśmy karani

  151. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Iza

    Zgodnie z ogólną zasadą wyrażoną w art. 61 k.c. oświadczenie skierowane do drugiej strony uważa się za złożone w czasie, w którym druga strona miała możliwość się z nim zapoznać. Samo nadanie jeszcze nie wystarcza.

  152. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Iza

    Jeśli samemu się nie poniosło szkody z tytułu opóźnienia, nie ma podstaw, by karać przewoźnika, chyba że w umowie przewidziano karę umowną, ale to dotyczy wyłącznie przewozów krajowych. W przewozach międzynarodowych kara umowna za opóźnienie jest niedopuszczalna.

  153. Gabiwr pisze:

    Witam , chciałam przyłączyć się do dyskusji.
    Trochę jestem zaskoczona, bo wcześniej uzyskałam informację od Pana , Panie Pawle że można zapisem kary umownej nałożyć odpowiedzialność z tytułu niepodstawienia samochodu lub opóźnienie na załadunek. A teraz czytam iż w transporcie międzynarodowym, nie ma możliwości obciążenia z tytułu kary umownej za spóźnienie lub /bądź niepodstawienie samochodu.

  154. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Gabiwr

    Nigdy nie twierdziłem, że niedopuszczalna jest karą umowna za opóźnienie podstawienia pojazdu pod załadunek albo za brak realizacji przewozu. Nieważne są tylko kary umowne za opóźnienie w dostarczeniu przesyłki.

  155. Gabiwr pisze:

    Dziękuje Panie Pawle za błyskawiczną odpowiedź 🙂

  156. Iza pisze:

    Witam ponownie Panie Pawle,

    właśnie w tej chwili mam taką sytuację, że nasz przewoźnik miał zlecony odbiór towaru u naszego klienta z dostawą na dzień dzisiejszy do nas. Niestety nie podstawiono auta do naszego klienta a my nie wiemy dlaczego, nikt nas nie poinformował o jakichkolwiek problemach z tą przesyłką. Przewoźnik zaproponował transport dedykowany z dzisiaj na dzisiaj z propozycją poniesienia kosztów po połowie. Tłumaczy się tym, że nie gwarantują transportu przesyłek w 100% ale to akurat waży na utrzymaniu produkcji w ciągłym ruchu. ten towar miał być u nas dzisiaj.
    W miarę możliwości proszę o pilną odpowiedź jak to wygląda ze strony prawnej, tzn. czy mamy zgodzić się na połowiczne koszty dodatkowego transportu, czy upierać się aby przewoźnik zrealizował na dziś tę dostawę na swój koszt?

  157. Iza pisze:

    c.d.
    zgodnie z umową z firmą przewozową możemy zgłosić zlecenie do 16:00 dnia poprzedzającego odbiór towaru. Nasze zlecenie zostało wprowadzone o 19:23 z opóźnieniem, niemniej jednak o 8:40 otrzymaliśmy potwierdzenie przyjęcia zlecenia z podanymi przez nas datami. Przewoźnik potwierdził i nie poinformował, że mogą być jakieś opóźnienia. Wystarczyło poinformować, ze nie zostanie to w danym dniu zrealizowane a w zamian tego potwierdził to konkretne zlecenie. Czy wysyłając innego kierowcę możemy w tym przypadku domagać się zwrotu kosztów poniesionych przez ten dodatkowy transport? Reprezentant przewoźnika informuje, że w sumie nie musieli nic potwierdzać i że można domniemywać, że daty są błędnie wpisane, bo powinno to być do 16:00 zgłoszone.

  158. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Iza

    Jeśli potwierdzili zlecenie, mają obowiązek je zrealizować i nie mogą domagać się żadnych dodatkowych kosztów przewiezienia na czas. Zapewne popełnili błąd przyjmując zlecenie, ale zleceniodawca za to nie odpowiada.

  159. Iza pisze:

    bardzo dziękuję za informację.
    Pozdrawiam 🙂

  160. Iza pisze:

    Panie Pawle,

    proszę jeszcze o informację jak wygląda to z terminami odpowiedzi na reklamację w takim przypadku:
    – reklamacja napisana
    – przewoźnik odpowiedział w ciągu 30 dni (bez uznania reklamacji)
    – napisałam pismo dlaczego się nie zgadzam wraz z prośbą o ponowne rozpatrzenie reklamacji (mam @ potwierdzający przekazanie pisma do działu reklamacji)
    – minęło ponad 30 dni i nie mam już informacji na ten temat
    Czy w takim przypadku również jest tak, że po 30 dniach reklamację uznaje się za zasadną? Czy może już tu się jakoś inaczej to rozwiązuje? Czyżby Sąd?

  161. Iza pisze:

    Witam Panie Pawle jeszcze jedno pytanie odnośnie wysokości odszkodowania.
    Przewoźnik nie chciał dostarczyć towaru na swój koszt w ustalonym terminie. Wynajęliśmy innego kierowcę. Mamy domagać się kwoty jaką ponieśliśmy czy różnicy?

    z góry dziękuję za odpowiedzi 🙂

  162. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Iza

    W żadnym wypadku brak odpowiedzi przez 30 dni na reklamację nie jest równoznaczne z jej uznaniem. Przepis rozporządzenia reklamacyjnego w tym względzie można całkowicie zignorować, gdyż jest ono w tym zakresie sprzeczne z ustawą.

  163. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Iza

    Jeśli przewoźnik wykonałby transport zgodnie z umową, musieliby mu Państwo zapłacić umówioną kwotę. Jeśli przewóz wykona inny przewoźnik, pierwotnego przewoźnika można obciążyć różnicą, ale już nie całą kwotą.

  164. Iza pisze:

    Panie Pawle,

    jak zatem zmobilizować przewoźnika do tego aby odpowiedział na moje pismo. Wysłałam reklamację – potwierdzono, że otrzymali. Odpowiedzieli na tę reklamację – nie uznając jej. Wysłałam pismo z wyjaśnieniami i prośbą o ponowne rozpatrzenie-również potwierdzili otrzymanie tego pisma i teraz jest cisza :/ nie odpisują na te pisma, tak jakby traktowali sprawę za zamkniętą.

    I bardzo dziękuję za odpowiedzi 🙂 Co fachowiec w swej dziedzinie to fachowiec. Podchodzi Pan profesjonalnie do tych wszystkich pytań, którymi Pana dręczymy ale ja jestem za to bardzo wdzięczna. Pana odpowiedzi są bardzo pomocne.
    Dziękuję po raz kolejny 🙂

  165. Tobi pisze:

    Witam mam pytanie kilka dni temu przewoziłem towar, który miał wady zakamuflowane przez ładujących, towar został załadowany w należyty sposób, jednak podczas przewozu odkleiły się bezbarwna taśma, którą ktoś obkleił uszkodzone worki na palecie i towar się wysypał, na rozładunku spisano protokół uszkodzenia i porobiono zdjęcia mimo to spedytor stwierdził, że to wina kierowcy, który nie wpisał na załadunku w uwagach listu przewozowego wymienionych uszkodzeń, czy firma spedycyjna może mnie w tym wypadku obciążyć za te uszkodzenia?

  166. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Tobi

    To zależy, czy uda się udowodnić stan towaru podczas załadunku. Jeśli rzeczywiście są tam taśmy, które kleiły worki, można wywodzić, że towar był od początku uszkodzony. Generalnie jednak kierowca powinien to wypatrzyć już na załadunku.

  167. Bus express pisze:

    Witam.
    Pod koniec lutego przewoziłem ładunek.wszystko przebiegło tak jak powinno,terminy dochowane, towar ok. niestety kierowca, niewiadomo jak, zgubił teczke z plikiem dokumentów transportowych. Po kilku tyg zadzwonił znalazca z niemiec,że ma teczke i wszystko byłoby dobrze,ale dostałem w międzyczasie note obciążeniową na 100% stawki frachtu za nieterminowe dosłanie dokumentów.
    Czy jest jakaś możliwość żeby odzyskać pieniądze?

  168. Gosia pisze:

    Witam
    Mam takie pytanie. Zleciliśmy przewoźnikowi transport międzynarodowy. Załadunek był planowany następnego dnia wieczorem. Niestety w dniu załadunku okazało się że wystąpiła poważna wada ładunku stąd zdecydowaliśmy się anulować zlecenie o czym poinformowaliśmy przewoźnika niezwłocznie, czyli na kilka godzin przed planowanym załadunkiem. Nasze zlecenie opiewało na kwotę 320 EUR (przewóz drobnicy). Tyt. rekompensaty zaproponowaliśmy 50 EUR. Przewoźnik rości sobie jednak prawo do kwoty 200 EUR z tyt. utraty ładunku. Nie podstawił nawet auta. Czy możemy się jakość bronić przed tym roszczeniem? Nasze zlecenie nie wspomina o jakiś karach umownych itp. Z góry dziękuję za pomoc..

  169. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Bus express

    Należy kwestionować obciążenie, gdyż takie postanowienie jest sprzeczne z istotą umowy przewozu – wynagrodzenie należy się za przewóz, a nie za dosłanie dokumentów.

  170. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Gosia

    Jeśli zlecenie nie wspominało o możliwości rozwiązania umowy, przewoźnik ma prawo domagać się całej kwoty pomniejszonej o to, co zyskał przez to, że nie wykonał zlecenia. Jeśli więc np. musiał jechać na pusto w inne miejsce, gdyż miał tam już inny ładunek do wzięcia, trzeba mu zapłacić całą kwotę pomniejszoną o zysk w postaci zmniejszonego zużycia paliwa.

    Jeśli umowa nie stanowi inaczej, zleceniodawca nie może sobie dowolnie zrywać umowy – ponosi odpowiedzialność za to, że przewoźnik przyjął jego zlecenie i ma prawo oczekiwać wynagrodzenia.

  171. kasia pisze:

    Witam,
    dnia 24.05.2013 kierowca przewoaił towar z Warszawy do Piotrkowa.W Piotrkowie podczas rozładunku towaru okazało się, że część towaru należy zwrócić, co zostało opisane w protokole niezgodności w przyjęciu towaru. Otrzymanie do zwrotu tego towaru kierowca potwierdził własnoręcznym podpisem i nie rozładował go na spedycji. W związku z powyższym zostałam obciążona notą za niezwrócony towar. Nie wiem co się stało z tym towarem.Cała sytuacja miała miejsce prawie rok temu ( notę odebrałam 09.05.2014) i ciężko mi ustalić gdzie kierowca zdał towar (nie chcę podejrzewać najgorszego),tym bardziej, że dawno już u nas nie pracuje. Listy przewozowe, które mogłyby wyjaśnić sytuację zdajemy firmie spedycyjnej, dla nas pozostaje jedynie potwierdzenie zdania dokumentów. Dziwi mnie też fakt, że dopiero po ROKU czasu zwrócono uwagę, że są jakieś niezgodności. Do tej pory wszystko było wyjaśniane na bieżąco, inaczej wstrzymywano nam fakturę do wyjaśnienia lub robiono kompensatę. Ciekawa jestem w jaki sposób dzisiaj spedycja odebrałaby sobie swoje należności (dalej z nią współpracuję) gdyby nasza współpraca była zakończona? Tak odciągną sobie od naszej faktury, którą wystawiliśmy. Martwi mnie również to, że w taki sposób to znajdą jakieś niezgodności lub jeszcze coś za co można nas ukarać sprzed 2,3,5 lat, przecież to jakiś absurd. Czy mam jakieś szanse na uchylenie tej noty. Pisałam reklamację do spedycji, ale nie uwzględnili jej, jestem załamana, proszę o radę.

  172. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ kasia

    Na dochodzenie roszczeń z umowy przewozu jest rok czasu, więc możliwe jest wystawienie noty obciążeniowej po takim czasie. Nie znam pełnej dokumentacji sprawy, więc nic więcej nie jestem w stanie powiedzieć o zasadności roszczenia. Z pewnością nie jest dobrym pomysłem przekazywanie zleceniodawcy podstawowych dokumentów potwierdzających wykonanie przewozu i niezostawianie sobie kopii, które są przydatne właśnie w takich wypadkach. Skoro od zdarzenie nie minął jeszcze rok, należy niezwłocznie wystąpić z roszczeniem przeciwko pracownikowi, gdyż niedługo przedawni się roszczenie przeciwko niemu. To pracownik musi zaś wyjaśnić, co się stano z towarem.

  173. Artur pisze:

    Witam serdecznie.
    Panie Pawle moja sprawa jest podobna do opisywanych. Jako przewoźnik podjąłem się przewozu ładunku z Niemiec do Irlandii. Będąc na firmie w Niemczech w której kierowca się rozładowywał i później miał też tam ładować uszkodził poduszkę powietrzną i zdaniem załadowcy odmówiono mu załadunku. Zgodzono się jednak załadować auto w dniu następnym (sobota) pod warunkiem naprawy pojazdu. Ponieważ stało się to 300 km od granicy zdecydowałem się na powrót do kraju naprawę niedaleko Zgorzelca i powrót pod załadunek. Dodam, że pobliski warsztat w Niemczech nie był w stanie dokonać naprawy. Kierowca naprawił auto i został załadowany w sobotę niemniej nie zdążył wyjechać z Niemiec przed niedzielą i musiał odczekać na zakazie cały dzień. Do Irlandii dotarł spóźniony o półtora dnia – na CMR odebrano towar bez zastrzeżeń. Podczas tego frachtu mój spedytor podjął zlecenie od spedytora niemieckiego tak więc było tutaj dwóch pośredników. Zlecenie transportowe otrzymałem dopiero 2 tygodnie po powrocie do Polski więc nie znałem jego warunków. Otrzymałem teraz refakturę od „swojej” spedycji do której dopięto obciążenie spedycji niemieckiej. Nie ma tam słowa za co jest to obciążenie podano jedynie kwotę więc domyślam się że wynikło to z nieterminowej dostawy. Moje pytanie brzmi czy spedycja ma prawo do obciążenia przewoźnika bez uzasadnienia swojej decyzji. Czy mam prawo żądać aby spedycja niemiecka okazała obciążenie od odbiorcy irlandzkiego (o ile takie istnieje?). Czy takie prawo ma tylko odbiorca ładunku a nie pośrednik? Czy mogę zasłonić się brakiem zlecenia spedycyjnego a także kwestią poniesionych kosztów związanych z naprawą oraz ograniczeniem ruchu w Niemczech jako siłą wyższą. Z góry dziękuję za odpowiedź.

  174. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Artur

    Jeśli spedycja wykaże nie tylko, że otrzymała obciążenie od odbiorcy, ale że obciążenie było zasadne – bo wystawienie noty obciążeniowej niczego tu nie zmienia – należy uznać, że nie udowodniła swoich roszczeń. Kwestia zlecenia spedycyjnego tu nie będzie istotna, gdyż za opóźnienie w rozładunku żadnych kar umownych w zleceniu nie można zastrzec.

  175. Bus express pisze:

    @ 14/05/2014 at 17:52
    Czy ma to uzasadnienie nawet gdy w podpisanej przeze mnie umowie zleceniu jest podpunkt,że naliczają karę umowną 100% za nieterminowe dosłanie dokumentów?

  176. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Bus express

    Swoboda stron w zakresie wpisywania postanowień do umowy przewozu jest ograniczona przepisami prawa oraz istotą zawartej umowy, a istotą umowy przewozu jest odpłatne wykonanie przewozu rzeczy. Przewoźnikowi należy się więc wynagrodzenie za wykonanie usługi, a nie za dostarczenie dokumentów, które to potwierdzają. Oczywiście dostarczenie dokumentów jako poboczny obowiązek może być do umowy wprowadzone, ale kara umowna w wysokości 100 % frachtu sprawia, że nie ma znaczenia wykonanie przewozu, a wyłącznie dostarczenie dokumentów, co w mojej ocenie jest sprzeczne z istotą umowy przewozu. Nie ma więc znaczenia, że strony się tak umówiły, gdyż w tym zakresie umowa strona nie wywołuje skutków prawnych. To tak jakby przewoźnik napisał w swojej umowie, że ponosi odpowiedzialność za uszkodzenie przesyłki tylko do określonej kwoty – nie ma znaczenia, że zleceniodawca to zaakceptował. Zapis jest sprzeczny z prawem przewozowym i Konwencją CMR, więc nie ma mocy prawnej.

  177. Anex pisze:

    Witam, panie Pawle, czy może pan napisać podstawę prawną, artykuł, na podstawie którego nie można nakładać obciążenia na przewoźnika za nieterminową dostawę towaru?

  178. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Anex

    W transporcie międzynarodowym jest to art. 23 ust. 5 i art. 41 CMR.

  179. Katarzyna pisze:

    Witam Panie Pawle, mam pytanie o odpowiedzialność firmy kurierskiej:
    na początku czerwca zleciliśmy odbiór paczki z narzędziem produkcyjnym z CHIN firmie kurierskiej. Dnia 20.06 przesyłka miała zostać do nas dostarczona, lecz zaginęła i na dzień dzisiejszy firma kurierska zamknęła poszukiwania i nadała status ZAGUBIONA. Złożyliśmy reklamację (wartość przesyłki to 6500EUR) – na zleceniu zaznaczyliśmy Ubezpieczenie CARGO. Niestety wykonanie nowego narzędzia potrwa 5 tygodni, a do 27.06.2014 mieliśmy dostarczyć klientowi wyprodukowane, za jego pomocą, wyroby. Ceny w Chinach poszły w górę i wyprodukowanie nowego narzędzia to teraz 13000EUR. Zapewne otrzymamy również obciążenie od klienta za zatrzymanie linii produkcyjnej.
    Czy istnieje jakaś szansa na uzyskanie dodatkowego odszkodowania za poniesione straty od firmy kurierskiej? Poniżej wycinek z Ogólnych warunków przewozu miedzynar…..:
    „14.1. Nie ponosimy odpowiedzialności za żadne straty dochodu, utratę korzyści, utratę rynku zbytu, utratę reputacji, utratę klientów, utratę użytkowania, utratę sposobności, ani też za jakąkolwiek inną stratę pośrednią, uboczną, szczególną, czy wynikową powstałą, między innymi, z powodu naruszenia warunków umowy, zaniedbania lub zaniechania.”
    Ten punkt chyba już mówi o tym, że nei możemy występować o odszkodowanie za straty dodatkowe.

  180. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Katarzyna

    Generalnie rzecz biorąc postanowienia konwencji międzynarodowych dotyczących transportu mają charakter bezwzględnie obowiązujący, więc taki zapis nie miałby znaczenia, gdyby był sprzeczny z postanowieniami konwencji. Problem polega na tym, że zarówno w świetle prawa przewozowego jak i konwencji międzynarodowych utrata przesyłki rodzi obowiązek jedynie zapłacenia za przesyłkę, a nie za pozostałe szkody. Jedynym wyjątkiem jest istnienie po stronie przewoźnika rażącego niedbalstwa. Nie znam dokumentacji sprawy, więc nie wiem, na ile taki zarzut może być postawiony.

  181. Marysia pisze:

    Witam, czy o opóźnieniu w przewozie można mówić też w sytuacji gdy towar dojechał do odbiorcy 2 dni po terminie dostawy i nie został przez niego odebrany? Czy odebranie spóźnionej dostawy jest istotne?

  182. Magda pisze:

    witam,
    Panie Pawle chciałabym prosić o poradę. Jako firma wystawiliśmy notę na spedycje, która dwa dni przed terminem podstawienia auta otrzymała zlecenie. Otrzymaliśmy wstępne informację dot. danych kierowcy które miały zostać potwierdzone z samego rana.
    Rano natomiast otrzymaliśmy informacje,ze auto nie zostanie podstawione. Spedytor wykręcał się różnymi „bajkami”, lecz ostatecznie od innego działu uzyskaliśmy informację, iż Pan spedytor „sprzedał” sobie auto na giełdzie drożej.
    Ostatecznie nie podstawił nam auta i zostałam zmuszona wysłać swojego kierowcę który wracał na pusto.
    Proszę o informację gdyż chcielibyśmy za takie postępowanie ich ukarać, na zasadzie noty obciążeniowej.
    W zleceniu konkretnie nie ma informacji, do jakiej wysokości mogę żądać odszkodowania.
    Opierając się na prawie przewozowym mogę ich obciążyć do wysokości frachtu? Jest jakiś zapis który mówi, do jakiej kwoty mogę wystawić obciążenie?

  183. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marysia

    Dostarczenie przesyłki 2 dni po terminie to z pewnością opóźnienie w dostawie niezależnie od tego, czy odbiorca ostatecznie odebrał przesyłkę czy nie.

  184. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Magda

    Tej sytuacji nie reguluje prawo przewozowe, ale kodeks cywilny i nie ma limitu odszkodowania. Należy się więc odszkodowanie w wysokości szkody, którą Państwo ponieśli przez to, że musieli wysłać własny samochód – trzeba by ją dokładnie obliczyć i wystawić notę obciążeniową.

  185. Basia pisze:

    Szanowny Panie Pawle, mój przypadek dotyczy przewozów krajowych.
    może Pan będzie w stanie mi pomóc bo nie mogę nic znaleźć na ten temat.
    Kierowca miał się podstawić dn, 03.07( czwartek) o godzinie 8 rano na załadunek , podstawił się dzień wcześniej w godzinach wieczornych tak aby rano się ładować i jechać.
    W dniu 3.07 spedytor wciąż zmieniał godziny załadunku na 12, na 13:30 na na 17:00-18:00 następnie na 04.07. na 6 rano, później na 10 ta. Ze względu na zapis ze 24godziny oczekiwania na załadunek jest wolne od opłat nie mogliśmy odjechać. Poza tym, w związku z opóźnieniami na załadunku osoba z Rozładunku nie chciała obiecać, ze towar zostanie zdjęty dn, 04.07.2014 po dojechaniu. Nadmieniam , że mieliśmy już kolejne zlecanie na dalsza trasę przekładne 2 dwukrotnie . Max godzina podstawienia to 18 04.07.a także związku z tym , że to był już piątek i i rozpoczęły się wakacyjne ograniczenia w ruchu późniejsza godzina podstawienia sie nie wchodziła w grę.
    Po kolejnym przedłużeniu załadunku, napisałam spedytorowi ze czekamy na załadunek do 12:00 w południe a następnie zabieramy samochód- te 6 godzin to jedyny możliwy czas aby uniknąć kary za nie podstawienie pojazdu w wyznaczonym terminie.
    W rezultacie kierowca pojechał na pusto, pobrał potwierdzenia ze był na załadunku. Obciążyliśmy spedycję notą księgową w wysokości frachtu. Uważamy , ze postąpiliśmy prawidłowo. Zleceniodawca-spedytor odesłał Note pisząc , że po 14 bylibyśmy załadowani- nadmieniam ze stało nas tam 3 pojazdy w tym 2 odjechały.
    Jednakże z uwagi na ograniczenia wakacyjne i kolejne zlecenie nie mogliśmy dłużnej czekać. Na zleceniach i w prawie przewozowym jest tylko poruszane co przewoźnik ma zrobić ale nie ma nic o prawach przewoźniczych jeżeli zlecający nie dochowa warunków. Uprzejmie proszę o pomoc, bądź doradę.
    z poważaniem,
    Barbara B.

  186. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Basia

    Na pierwszy rzut oka wydaje się, że mieli Państwo prawo odstąpić od umowy z uwagi na przekroczenie czasu załadunku ponad 24 godziny. W tej sytuacji mają Państwo prawo do odszkodowania w wysokości utraconych korzyści czyli w tym wypadku frachtu pomniejszonego o korzyści uzyskane w wyniku braku realizacji zlecenia. Skoro kierowca jechał na pusto, miał mniejsze zużycie paliwa, więc należałoby to odliczyć.

  187. Basia pisze:

    Dziękuje za odpowiedź,
    Pani Pawle czy jest pan w stanie wskazać mi przepisy, którymi się mogę podeprzeć obciążając spedytora obniżoną już kwotą frachtu. Będę wdzięczna za wszelką podpowiedź.
    Pozdrawiam,
    Barbara B.

  188. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Basia

    To wynika z ogólnych zasad prawa cywilnego – art. 471 k.c.

  189. Marysia pisze:

    Witam, a co w sytuacji gdy spóźnienie było 4 dniowe i odbiorca oczywiście nie odebrał towaru bo nie było awizacji? No i jak zmagać się z próbami przerzucania not obciążeniowych na przewoźnika, które otrzymuje nadawca (klient) od odbiorcy (swojego kontrahenta)? Czy napisał Pan może jakiś artykuł na ten temat?

  190. Basia pisze:

    To bardzo dobrze, ze jest możliwość uzyskania tak fachowej informacji.
    Dziękuje bardzo, za pomoc i pozdrawiam.

    Basia B.

  191. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marysia

    W przypadku gdy odbiorca nie odbierze towaru, nadawca powinien wydać przewoźnikowi instrukcje co dalej z towarem robić. Odpowiedzialność przewoźnika uzależniona będzie od tego, czy odbiorca miał podstawy do nieprzyjęcia towaru i od tego jakie szkody w samym towarze wywołało opóźnienie. A co do not obciążeniowych to najczęściej strony, które je nakładają, idą na skróty i w niewystarczającym stopniu wykazują wysokość obciążenia. Takich not po prostu nie należy przyjmować – jeśli je przyjmujemy i przerzucamy na podwykonawcę, ryzykujemy, że w trakcie procesu sądowego z nim, nie będziemy w stanie wykazać szkody.

  192. Justyna pisze:

    Witam Panie Pawle,

    czy jako Przewozniek realizując zlecenie transportowe w relacji Czechy – Polska, stojąc pod załadunkiem ponad dobę, mogę obciążyć Zleceniodawce kosztami za postój? Nadmienię ze w przyjętym przeze mnie zleceniu nie ma zawartych informacji nt temat. Umownie z innymi firmami otarł się schemat wolne od kar 24 godziny, ale w tym przypadku samochód może stać nawet dwa dni, gdyż jest potężna kolejka, klient mnie o tym nie uprzedził, stad ja mogę czekać ale chce wystawić fakturę za postój. Na jaki zapis mogę sie powołać, z góry dziękuję za podpowiedz,pozdrawiam
    Justyna

  193. APEX pisze:

    Witam Panie Pawle
    Pare nowych spraw, Pierwsza kierowca ladował w Bułgarii Art . Spożywcze, ze względów nie wiem jakich magazynierzy załadowałi mu towar bez palet na podłodze. Kierowcy kazano podpisać iż odebrał 228 kart towaru. Kierowca nie mogąc policzyć towaru ( nie wpuszczono go na magazyn) wpisał w CMR adnotację – brak możeliwości policzenia towaru . Na rozładunku okazało się, że brakujue 4 kartonów , a 2 są zawilgocone ( gdyż ustawiali luzem na podlodze a nie na paletach). Otrzymaliśmy oczywiście obciażenie w wysokości 95% frachtu za towar. Jednak na moje pytanie o protokół przedstawiono tylko zdjęcia 2 kart delikatnie podmokniętych, ( gdy powiedziałem,że jeżeli mam zapłacić za ten towar to go zabieram i rozdam pracownikom – firma nie odpowiedziała – oczywiście potrąciła sobie zapłate z frachtu). Czy tak mogą , i na jakiej podstawie moga mnie obciążać za braki , skoro zgłaszaliśmy na bieząco spedycji o całej sytuacji i o braku możliwości policzenia. 2 Sprawa . Kierowca ładował towar w NL do PL, spedycja dala nam zlecenie z załadunkiem 07/08 i dostarczenie 08/08, kierowca podjechał na załądunek 06/08 wieczorem i okazało się że firma pracuje 24 h i zaraz go załaduje. Towar załadował i pojechal na rozładunek , rozładował dnia następnego tj. 07/08. Po 2 dniach otrzymaliśmy pismo od spedycji , ze względu na nienależyte wykonanie usługi obciążamy Państwa 100% ( wcześniejsza dostawa) wysokości frachtu i odesłali nam nasz fv z dopiskiem niezasadna, -czy to jest legalne , bo nie za bardzo mi się wydaje. 3 Sprawa , wieźliśmy towara z CH do A , towar był wieziony w temp +15/+25 , towar był dostarczony do odbiorcy w wyznaczonym terminie. Jednak odbiorca wystosował reklamację, gdyż czujniki temp. na towarze zarejestrowały spadek do +8 , u nas na wydruku temp . takiego spadku nie zanotowaliśmy ( zasugerowaliśmy uszkodzenie czujnika na towarze , ale nie wzięto tego pod uwagę). Odbiorca wezwał w trybie pilnym eksperta z CH w celu sprawdzenia przydatności towaru ( 1 epal wartość 0,5 mln eur). Ekspert przyleciał , sprawdzić jakość towaru i określił, że wszystko ok i nic się nie stało, i wrócił do swojego kraju. My zostaliśmy obciążeni wysokości kosztów za przeloty, przejazdy taxi , oraz wynargodzeniem eksperta – mimo iż szkoda nie została wyrządzona ( minęło od tej sprawy 6 m-cy), 4 Sprawa, kierowca ładował w BG towar do PL, ze względu na to iż towar miałbyć mrożony, a jego temperatura miała wynosić -20 , a wynosiła +5 , wpisał adnotację w cmr, porobił zdjęcia ( były tylko 3 epal) każdej z palet – gdyż towar był w oczywisty sposób uszkodzony, oraz podpisał dokumenty. Kartonów na paletach nie liczył ( miał w końcu zdjęcia). Po dostarczeniu na rozładunek okazało się, że brakuje 8 kartonów i spedycja obciążyła nas za braki, przedstawiliśmy zdjęcia z załadunku, na któych można policzyć kartony – otrzymaliśmy odpowiedź, że zdjęcia nie sa miarodajne dla ich klienta, bo kierowca podpisał deliverke i basta – czy dowód w postaci zdjęć palet które ładują na samochód to nie wystarczający dowód. Na podstawie jakiego wzoru mogą sobie policzyć odszkodowania za braki , bo z tego co się zorientowałem , liczą nam tak jakby sprzedawali towar do klienta. Z góry dziekuje za odpowiedz

  194. Daniel pisze:

    Witam , a jak mam odnieść się do zapisu na zleceniu od firmy spedycyjnej odnośnie nałożenia kary finansowej w przypadku kontaktu z klientem zleceniodawcy po zakończeniu usługi . Wystepuje tu w roli przewoźnika . Z góry dziękuje za odpowiedź

  195. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ apex

    Trochę za dużo tego, żeby odpowiadać na blogu bez zapoznania się z dokumentacją. Proszę o kontakt mailowy.

  196. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Daniel

    Różne jest orzecznictwo w tej kwestii. Niektóre sądy uznają takie zapisy za niedopuszczalne. Inne uznają, że jest to dopuszczalne i zasądzają kary umowne z tego tytułu.

  197. Jusia pisze:

    Witam Panie Pawle,

    Zwracam się do Pana z prośbą o ukierunkowanie w przypadku reklamacji usługi transportowej dotyczącej przewozu zboża w kraju.
    Jak powinniśmy zachować się w takiej sytuacji.
    U przewoźnika wykonującego dla nas zlecenie transportowe dot. przewozu jęczmienia walking floorem w dniu 1.09 z miejsca A PL (Niemodlin) do B PL(nowe Proboszczewice) na miejscu rozładunku wykryto szkodnika, w związku z czym Zleceniodawca wydal dyspozycje ze kierowca ma wrócić z powrotem do A, celem rozładunku jęczmienia z robakiem.

    Miejsce załadunku A przyjęło spowrotem jęczmień, wpisując na dokumencie WZ „ZWROT z adnotacja Na podłodze środka transportu i plandekach stwierdzono duże porażenie szkodnikami (trojczyka, wołek, inne) Kierowca nie wyraził zgody na podpis dokumentu” . Po czym w dniu 23.09 przysłało oświadczenie, w którym powołują się ze kierowca słownie nie pamiętał kiedy ostatnio jego naczepa była myta. Przewoźnik (właściciel pojazdu)) natomiast przysłał dokument – oświadczenie, w którym wskazuje ze 30.08 mył naczepę. Przewoźnik przysłał nam dokumenty potwierdzające 3 ostatnie ładunki – zrębka drzewna, jęczmień, zrębka drzewna.
    Zleceniodawca kwestionuje zasadność uregulowania należności za usługę transportowa i odesłał nam fakturę.
    Na razie wstrzymaliśmy płatność dla Zleceniobiorcy, gdyż nam także wstrzymano płatność. Dodam ze na Zleceniodawcy nam zależy, to nasz główny zleceniodawca.
    Jeśli zleceniodawca zamawia sobie transport, to zgodnie w prawem nie powinien za niego zapłacić?
    Moim zdaniem mamy do czynienia z reklamacja, która należy rozpatrzeć. Nie jest tu ewidentna wina jednej strony.
    Jak Pan widzi dalsze postępowanie?
    a) W stosunku do zleceniodawcy
    b) I zleceniobiorcy

    Jak powinniśmy się dalej zachować?
    Sprawa pilna. Dziękuję

  198. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Jusia

    Z komentarza nie wynika, czy oficjalna reklamacja do przewoźnika została złożona czy nie. W tej sprawie kluczowe będzie ustalenie stanu faktycznego, gdyż możliwe są dwa scenariusze – jęczmień był zarobaczony od samego początku bądź też uległ zarażeniu w trakcie przewozu. Co do zasady jeśli przewoźnik nie zwrócił uwagę na wadliwość towaru, przyjmuje się, że był on w dobrym stanie w momencie załadunku. To przewoźnik musiałby więc udowodnić, że do szkody nie doszło w trakcie przewozu.

  199. Jusia pisze:

    Panie Pawle, Działając jako zleceniodawca w stosunku do Przewoźnika wystąpiliśmy do niego z pismem informującym o wstrzymaniu płatności za usługę transportowa i o konieczności wyjaśnienia sprawy.
    W odpowiedzi otrzymaliśmy dokumenty przewozowe świadczące o 3 ostatnich ładunkach, oświadczenie o myciu naczepy oraz stanowisko określające ze są gotowi na drogę sadowa.
    Z miejsca załadunku natomiast mamy wynik z laboratorium świadczący ze w zwróconym jęczmieniu są szkodniki oraz napisane w późniejszym terminie oświadczenie mówiące m.in. ze szkodniki zostały znalezione na podłodze naczepy oraz plandece. Ponadto miejsce załadunku oświadcza ze w żadnym z transportów 1500 ton (60aut), który został od Nich odebrany nie stwierdzono obecności szkodnika, niemożliwym wiec jest ze znajdował się on w naszym magazynie
    Jeśli Pan ma czas i ochotę mogę przesłać Panu zgromadzone materiały.
    Co by mi Pan sugerował wykonać dalej? Powiem szczerze ze wolałabym uniknąć drogi sadowej, gdyż Zleceniodawca, dla którego realizowaliśmy usługę transportu jest naszym głównym Kontrahentem i zależy mi na utrzymaniu dobrych stosunków.
    Czy uważa Pan ze jest konieczność abyśmy uczestniczyli w tym procesie, tzn. czy ewentualnie mogę sprawę przekazać stronom zaangażowanym w to bezpośrednio tj. Miejsce Załadunku a Przewoźnika, aby załatwiali to miedzy sobą?

  200. Mateusz pisze:

    Witam, mam problem ze zleceniodawcą który chce mnie obciążyć za nie wykonanie usługi (transportu) . Chodzi i przewóz międzynarodowy busy do 3,5T auto podstawiło się pod załadunek i wszystko było by ok gdyby nie to, że jedna paleta wystawał 10cm za tylną burte. Klient nie chciał się zgodzić na taki przewóz i musiałem odstąpić od usługi.Towar powinien się zmieścić ale na pierwszym załadunku zamiast 3palet załadowano 4 i kierowca poinformował o tym dopiero gdy był na drugim załadunku. Zleceniodawca chce mnie obciążyć kwotą 500e za nie podstawienie samochodu- zlecenie przewiduje taka kare. Czy taka kara może mieć miejsce i jak mogę się przed tym bronic?

  201. Jusia pisze:

    Panie Pawle, uda się coś więcej mi podpowiedzieć w tej sprawie?

  202. Adam Peters pisze:

    Szanowny Panie Pawle

    Napisał Pan „Swoboda stron w zakresie wpisywania postanowień do umowy przewozu jest ograniczona przepisami prawa oraz istotą zawartej umowy, a istotą umowy przewozu jest odpłatne wykonanie przewozu rzeczy. Przewoźnikowi należy się więc wynagrodzenie za wykonanie usługi, a nie za dostarczenie dokumentów, które to potwierdzają. Oczywiście dostarczenie dokumentów jako poboczny obowiązek może być do umowy wprowadzone, ale kara umowna w wysokości 100 % frachtu sprawia, że nie ma znaczenia wykonanie przewozu, a wyłącznie dostarczenie dokumentów, co w mojej ocenie jest sprzeczne z istotą umowy przewozu. Nie ma więc znaczenia, że strony się tak umówiły, gdyż w tym zakresie umowa strona nie wywołuje skutków prawnych. To tak jakby przewoźnik napisał w swojej umowie, że ponosi odpowiedzialność za uszkodzenie przesyłki tylko do określonej kwoty – nie ma znaczenia, że zleceniodawca to zaakceptował. Zapis jest sprzeczny z prawem przewozowym i Konwencją CMR, więc nie ma mocy prawnej.”

    Ponieważ mam podobny problem

    czy są na to jakieś paragrafy , klient powołuje się tutaj na to ze naliczanie kar umownych zostało bezsprzecznie potwierdzone w doktrynie i konwencja CMR nie znajduje tutaj zastosowania . ( transport z PL do DE ) w moich oczach to tutaj obowiazuje konwencja cmr . Nie wiem jak sie do tego odnieść

    z góry dziękuje

  203. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Jusia

    Trudno wyrokować na blogu, gdyż wiele zależy od analizy poszczególnych dokumentów, ale na pierwszy rzut oka powinni Państwo prowadzić spór raczej z przewoźnikiem. Z mojego doświadczenia zaproponowanie zleceniodawcy, by załatwił sprawę bezpośrednio z przewoźnikiem nie zostanie raczej zbyt dobrze odebrane. Jeśli Pani chce możemy przyjrzeć się bliżej sprawie, proszę o podesłanie dokumentów.

  204. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Mateusz

    Nie wiem na ile skutecznie została zastrzeżona kara umowna za niepodstawienie samochodu, ale jeśli zapis jest ważny, to na pierwszy rzut oka kara jest zasadna. W oczywisty sposób nie chodzi przecież o podstawienie jakiegokolwiek pojazdu, a pojazdu, który jest w stanie zabrać cały towar. Z punktu widzenia zleceniodawcy do podstawienie takiego pojazdu nie doszło.

  205. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Adam Peters

    Konwencja CMR w ogóle nie reguluje kwestii wynagrodzenia przewoźnika, więc istotnie obowiązują w tym zakresie przepisy kodeksu cywilnego. Ale również w oparciu o te przepisy można kwestionować zbyt wysokie kary bądź brak zapłaty wynagrodzenia z powodu braku dokumentów.

  206. roszczenie o odszkodowanie od armatora pisze:

    Witam
    Proszę o poradę Specjalisty.
    jak powinienem postąpić w przypadku, gdy:
    Posiadam firmę świadczącą usługi transportowe do 3,5t, wozimy towary z Anglii do Polski na zlecenia Firmy X, z Anglii do Francji przedostajemy promem. Doszło do zdarzenia, w którym po wjechaniu na prom, i wystartowaniu z portu, prom uderza w falochron, co skutkuje uszkodzeniem mojego samochodu, uszkodzeniem towarów przewożonych, przestojem kilkutygodniowym związanym ze ściągnięciem pracownika oraz samochodu do Polski i naprawy samochodu. Towar zgodnie ze zleceniem nie dotrze do Klienta w terminie za co będę zobligowany do zapłaty kary.
    Co powinienem w takim przypadku zrobić. Czy mogę dochodzić swoich roszczeń i pokrycia kosztów od armatora?

  207. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ roszczenie o odszkodowanie od armatora

    Jak najbardziej możliwe jest dochodzenie roszczeń od przewoźnika morskiego, ale na zasadach określonych w przepisach o transporcie morskim. Pan z kolei w stosunku do swojego klienta również odpowiada na zasadach określonych w przepisach o transporcie morskim, w którym limity odszkodowań są niższe niż w transporcie drogowym np. 2 SDR za kg zamiast 8,33 SDR za kg.

  208. Aleksandra pisze:

    Witam, ja również chciałabym poprosić o radę.
    Ja również otrzymałam 2 miesiące po wykonaniu transportu notę obciążeniową z tytułu niedotrzymania warunków zlecenia transportowego.
    12.09.2014 wykonywałam kabotaż na terenie Niemiec. W zleceniu rozładunek fix 15.09.2014 godz 12. Towar – reklama na stację benzynową. Kierowca dojechał bezposrednio po załadunku na rozładunek i zapytał o możliwość wcześniejszego zrzucenia towaru. Pracownica stacji powiedziała, żeby skontaktował się z właścicielem, co też kierowca uczynił (był piątek, kierowcy zależało, żeby po długiej trasie wrócić do domu). Po 2 godz oczekiwania zjawił się właściciel stacji benzynowej i nakazał zrzutkę reklamy w myjni samochodowej (kierowca na własny koszt znalazł i opłacił sztaplarkę). Dokument przewozowy został podpisany bez uwag. Po 2 miesiacach przyszła nota od spedycji, która zlecała transport. Napisano w niej, ze obciążają nas kwota 201 EUR (fracht 170 EUR) z tytułu zablokownia myjni samochodowej na 2 dni oraz koszt sztaplarki. Wiec ja się pytam, czy mają prawo obiążyć mnie za decyzję właściciela myjni, który sam sobie zyczył aby ta reklama znajdowała sie w myjni. Rozumiem, że fix był na 15.09 a towar zrzucony 12.09. ale klient sam sie zgodził na inny termin rozładunku podpisująć dokument przewozowy bez uwag, a teraz sam sie domaga odszkodowania, trąci mi to naciągactwem. Proszę o odpowiedź.

  209. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Aleksandra

    Raczej racja jest po Pani stronie, ale jeśli właściciel myjni się wyprze tego, że zezwolił na wyładowanie w danym miejscu, to trzeba będzie to w jakiś sposób wykazać. Można to domniemywać z tego, że przyjął przesyłkę i podpisał list przewozowy, ale pewności czy sąd też tak uzna, nie ma.

  210. ONa pisze:

    Witam Panie Pawle

    Jaki czas ma klient na wniesie reklamacji jeżeli towar nie został w ogole podjęty do przewozu? klient podstawił sobie inny samochód, nie wysłał żadnego pisma odnośnie roszczeń finansowych ani pisemnej reklamacji, zero informacji.Na zleceniu nie było też żadnych uwag dotyczących nie wywiązania się ze zlecenia transportowego.
    po 2 mc klient przypomniał sobie to i kancelaria, która otrzymała od niego pełnomocnictwo wysłała wezwanie do zapłaty na kwotę xxxx..

  211. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ ONA

    Nie ma żadnych terminów na zgłoszenie takiej reklamacji. Podniesienie roszczenia ogranicza tylko termin przedawnienia, który wynosi rok bądź 15 miesięcy w zależności od tego czy transport był krajowy czy międzynarodowy.

  212. Ania pisze:

    Witam panie Pawle,

    Czy spedycja ma prawo nakładać obciążenia za nieterminowe przesłanie dokumentów gdy termin ten to 7 dni od daty rozładunku, transport odbywa się na terenie UE oraz w podpisanej umowie współpracy pojawia się zapis mówiący: „Listy przewozowe CMR oraz kwity dostawy należy przesyłać do spedycji w oryginale pokwitowane, w ciagu 7 dni od Daty rozladunku. W innym przypadku cenna za usluge moze byc obnizona o 20% jak Termin Platnosci.” Jednak naturalnym jest, że przesłanie nie jest możliwe z każdego miejsca w którym znajduje się kierowca a spedycja prosi o przesyłanie z terenu Niemiec?

  213. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Ania

    Sprawa nie jest jednoznacznie uregulowana przepisami. Dużo zależy od tego, jak znacząca jest kara umowna i jakie są rzeczywiste możliwości przesłania dokumentów w czasie określonym w zleceniu. Można próbować kwestionować takie zapisy jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i niektóre sądy to akceptują, ale panuje tu znaczna dowolność.

  214. Jagoda pisze:

    Witam

    Chciałabym prosić o poradę, a mianowicie Towar z PL miał być odebrany w piątek i dostawa ustalona na wtorek ale okazało się ze klient nie przygotwał towaru i załadunek przesunął się na poniedziałek na co przewozik bez kosztów dodatkowych się zgodził się aby podjechać w poniedziałek i powiedział ze jeśli opóźnił się zala z piątku na poniedz to dostawa na wtorek nie bedzię zgodziłam się. Ale błędem z mojej strony ( spedytor) było, ze nie zminiłam zlecenia tzn z datami zał. i rozl. Przyjełam analogicznie ze jeśli załadunek opóźnił się o 1 dzień roboczy to opóźni się o tyle samo ewentualnie + 1 dzień za weekend. w sorde mnie już klient naciskał kiedy dostawa ja od wtorku/ monitowałam do przewoźnika ze dostawa musi być na srode czwartek otrzymywałam informacje ze jedzie to ich kolejnym pratnerem i postarają się. Natmiast pytałam czy dostawa będzie na czwartek jeli nie to przeładuje na inne auto. Od srody była zdowdzona ze na czwartek rano później popołudniu natepnie ze piątek rano, piątek do 16 dojedzie i końcowo ich partner z GB zadzwonił do miejsca rozł i powiedział ze poniedziałek dostawa gdzie przewoznik nie był w stanie mi zagwarantować tego z samego rana. Koncowo od partera w piątek wieczorem odebraliśmy swoim autem towar i dostarczyliśmy w poniedziałek z samego rana aby ratować sytuacje. Klient nam napisał ze ze wzgleu na opoznnienie on musi zaoferować swojemu klientowi transport bez kosztów i co za tym idzie nam również nie zapłaci za transport. My w zleceniu mamy zapis iż opóźnienie rozładunku, załadunku może skutkować kara do 100 % frachtu ale wiem tez ze jest to zgodne z konwencja CMR. Przewoznik wykonujący dla nas ten przewóz otrzymał informacje oraz reklamacje ze obciążamy go 100 % frachtu za opóźnienie on jednak się z tym nie zgadza i chce isc do sądu. Jakie mamy szanse na wygraną oraz czy prawidłowe jest nasze obciążenie na 100% frachtu?

  215. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Jagoda

    Żeby coś bliżej odpowiedzieć, trzeba by zapoznać się z dokumentami, więc nie wiem, czy tu rzeczywiście doszło do opóźnienia. Nawet jeśli ono było, zleceniodawca powinien wykazać szkodę, a to ze zdecydował się na rabat dla klienta i nie policzył kosztów transportu szkodą nie jest. To samodzielna decyzja zleceniodawcy – klient do takiego rabatu raczej nie miał prawa, gdyż wątpliwe by wynikało to z zawartej przez strony umowy. Tym samym raczej brak było podstaw do przerzucenia tego obciążenia na podwykonawcę. Zapis o karze umownej jest natomiast nieskuteczny.

  216. Ania pisze:

    Witam,

    pracuję w firmie handlowej, która dostarcza swoje produkty głównie do sieci hipermarketów. Dostawą zajmuję się duża firma transportowa, która korzysta z usług mniejszych przewoźników. Zdarza się, że przesyłka nie jest dostarczana na czas i sieć nie zgadza się na jej przeawizowanie. Towar wraca do nas a później jesteśmy obciążani przez sieć karą za brak realizacji zamówienia, która czasem wynosi nawet kilka tysięcy złotych. Składamy reklamację w firmie transportowej i nawet gdy uznają nam reklamację to wypłącają jednynie wysokości podwójnej kwoty przewoźnego powołując się na przepisy. Czyli zwracają nam przykładowo 500 zł a my płacimy sieci karę 5000zł. Czy jest jakiś sposób czy wyjście aby scedować tą karę na firmę transportową ?

  217. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Ania

    Niestety nie ma w obecnym stanie prawnym takiej możliwości, jeśli przewoźnik nie dopuścił się rażącego niedbalstwa. Osobiście uważam, że powinna być możliwość deklaracji specjalnego interesu w dostawie, ale prawo przewozowe jej nie przewiduje. Można spróbować wpisywać ją jednak do umowy przewozu. Może jakiś sąd uda się przekonać, że taki zapis jest dopuszczalny.

  218. Ania pisze:

    Dziękuję za odpowiedź. Proszę o informację jak można rozumieć pojęcie „rażące niedbalstwo” ? Każdorazowo przewoźnik informuję nas dlaczego przesyłka nie została dostarczona ( awaria auta, złe warunki pogodowe, błąd magazynu ) Czy zatem np. tłumaczenie przewoźnika, że przesyłka nie została załadowana na dostawę z powodu błędu magazynu można uznać za rażące niedbalstwo? Skoro my wywiązaliśmy się z naszego obowiązku poprawnego oznakowania i spakowania towaru a przesyłka nie wyjeżdża z magazynu przeładunkowego przewoźnika , bo ktoś na magazynie się pomylił ( zapomniał załadować przesyłki lub załadował do złego auta ) to jest rażące niedbalstwo ?

  219. Ania pisze:

    c.d. Przewoźnik sam się przyznaje, że w wyniku błędu jego magazynu czy kierowcy przesyłka nie zostanie dostarczona w terminie – to nie jest rażące niedbalstwo?

  220. Jola pisze:

    Szanowny Panie,
    czy spotkał się Pan wcześniej z możliwością objęcia ubezpieczeniem transportu kontenerem od niedotrzymania daty dostawy? Czyli, jeśli np. w wyniku „tłoku” w porcie statek będzie czekał tam kilka dni dłużej, niż planowano, to ja jako załadowca mogę domagać się odszkodowania za opóźnioną dostawę do mojego klienta.
    Dziękuję z góry za odpowiedź.

  221. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Ania

    Każdy przypadek trzeba rozpatrywać indywidualnie. Rażące niedbalstwo to naruszenie najbardziej elementarnych zasad staranności. Można argumentować, że zapomnienie o przesyłce stanowi przykład rażącego niedbalstwa, ale gwarancji, że sąd stanie na takim stanowisku nie ma.

  222. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Jola

    Ale miałoby to być ubezpieczenie towaru czy odpowiedzialności cywilnej przewoźnika?

  223. wioletta pisze:

    p. Pawle ratunku
    Wyslałam firmie transportowej zlecenie na trase do niemiec. w dniu załadunku okazało sie ze klient nie przymie towaru. Proponowalam przewoźnikowi ladunek zastępczy w tym samym kierunku ok 150 km dalej oczywiście za wyzsza stawke, ale odmowil tlumaczac się tym iż nie zdazy na swój załadunek w Niemczech który miał następnego dnia. przewoznik wybral ze pojedzie na pusto a nas obciąży pelna wysokoscia frachtu. Przeslal nam dokumenty potwierdzające ze miał załadunek w Niemczech tylko daty się nie zgadzają ( rozl gdzie tam miał na 13.04 a dojechal 12.04 ) Czy w tej sytuacji jego roszczenia sa zasadne czy mamy mu zaplacic pelna wysokość frachtu 620 e czy tylko za dojazd do miejsca załadunku na traseie która nie odbyla się . z Gory dziekuje

  224. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ wioletta

    Jeśli miałby szansę zdążyć na drugi załadunek przy uwzględnieniu czasu pracy kierowcy, powinien przyjąć zlecenie, aby zminimalizować szkodę. Jeśli tego nie zrobił, nie ma prawa do odszkodowania w pełnej wysokości.

  225. wioletta pisze:

    p. Pawle dziekuje za odpowiedz. Dodam ze przewoznik zakladal ze nie zdazy dojechać tez na mój załadunek w poniedziałek to wtedy miał ladowac się we wtorek. Czy to mogą być okoliczności lagodzace dla mnie?

  226. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ wioletta

    Moim zdaniem ta okoliczność nic nie zmienia w tej sytuacji.

  227. Kasia pisze:

    Witam Panie Pawle,
    mam mały problem i szukam pomocy:
    Wczoraj około godziny 14 podjęłam zlecenie.
    Zgodnie ze zleceniem załadunek był na 13,05 a rozładunek na 14,05 (dziś). Kierowca na firmie (załadunku) zameldował się ok godz.15,30 . Zaczęto go ładować dopiero ok godz.23,30, dziś do tej chwili załadowali mu 17 z 41 pozycji. To oznacza ze dziś na pewno nie dojedzie na rozładunek . Czy w związku z tym mogę dochodzić od zleceniodawcy rekompensaty za nie terminowy załadunek i rozładunek.
    Ja w pełni wywiązałam się ze zlecenia.
    Dodam przy tym ze na dziś miałam kolejny transport który musiałam odwołać.
    Czekam na Pańską radę. Z góry dziękuję

  228. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Kasia

    Jeśli w zleceniu nie ma zastrzeżenia, że określona ilość godzin przestoju na załadunku i rozładunku jest wolna od opłat (a w zdecydowanej większości zleceń jest taka regulacja), można domagać się odszkodowania za straty poniesione w związku z przestojem.

  229. Magda pisze:

    Witam
    Proszę o pomoc.
    W lutym 2015 pisałam reklamację do jednej z firm transportowych.
    Odpowiedz na tą reklamację otrzymałam 13 lipca 2015.
    W tym piśmie podparto się art.23 ust 5 .
    Kazano mi przedtawić i udowodnić poniesione szkody.
    Co mam w takiej sytuacji zrobić , mineło zbyt dużo czasu abym mogła cokolwiek udowodnić np skontaktować się z kontrahentem którego de facto właśnie przez tą ich usługę straciłam.
    Wiem ze na rozpatrzenie reklamacji jest 30 dni.
    A co się dzieje w sytuacji kiedy odpowiedz otrzymałam tak pózno?Jakie mam prawa?
    Bardzo proszę o podpowiedz .

  230. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Magda

    Termin 30-dniowy na rozpatrzenie reklamacji wynikający z rozporządzenia w praktyce nie ma żadnego znaczenia. Nierozpoznanie reklamacji w tym terminie nie rodzi żadnych skutków prawnych. Niestety bez udowodnienia szkody w tym wypadku się nie obejdzie.

  231. Ania pisze:

    Witam Panie Pawle,

    zleciliśmy transport firmie jako ładunek całopojazdowy, termin dostawy był uzgodniony razem z przewoźnikiem, nietrudny do realizacji. Przewoźnik w trakcie realizacji transportu przekazywał nieprawdziwe informacje, wręcz sprzeczne (w końcu przyznał, że transport zlecił innemu podwykonawcy, który również go okłamywał). Transport był wykonany skrajnie niedbale a najbardziej prawdopodobną przyczyną opóźnienia w dostawie było doładowanie wolnej przestrzeni ładunkowej przez przewoźnika pomimo opłacenia przez nas frachtu za całą naczepę.
    Finalnie musieliśmy przyznać klientowi, że nasz podwykonawca nas okłamał a transport będzie opóźniony o 24 godziny. Ze względu na dalszą współpracę zgodziliśmy się na obniżenie frachtu o 570 eur (niecała 1/3 frachtu przewoźnika, który był znacznie wyższy niż cena rynkowa ze względu na pilność towaru). W związku z tym poinformowaliśmy przewoźnika, że jego fracht zostanie również o 570 eur obniżony.

    W odpowiedzi przewoźnik odpisał, że zgodnie z art. 23 ust. 5 Konwencji CMR nie udowodniliśmy i nie udokumentowaliśmy poniesienia szkody z tytułu opóźnienia dostawy. Nasze zlecenie jest wolne od kar umownych poza zapisem, że ” Wszelkie koszty z niedotrzymaniem warunków zlecenia ponosi Zleceniobiorca.”
    Moje pytanie jest następujące – czy na podstawie zapisu na naszym zleceniu, wystarczającym do obciążenia przewoźnika będzie przesłanie listu od klienta, w którym potwierdza, że obniża nasz fracht o 570 eur? Czy w tej sytuacji przewoźnik musi zaakceptować obciążenie bez udowadniania kosztów poniesionych przez odbiorcę towaru? Ze względu na dalszą współpracę nie chcę prosić klienta o udowodnienie kosztów.Z góry dziękuję za odpowiedź.

  232. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Ania

    Niestety moim zdaniem trudno będzie w tym wypadku przerzucić te koszty na podwykonawcę. To że zgodzili się Państwo na obniżenie frachtu, nie może obciążać podwykonawcy. Gdyby Państwa klient wykazał, że poniósł szkodę w kwocie 570 EUR, nie byłoby problemu, ale obniżenie frachtu w celu udobruchania klienta szkodą nie jest.

  233. Jacek pisze:

    Witam Panie Pawle

    Wykonywałem transport dla spedycji polskiej dla klienta niemieckiego. Kierowca spóźnił się 6 godzin z dostawą, ponieważ musiał przerwać jazdę z powodu zmęczenia i zasnął. Twierdził, że czuje się tak zmęczony, że Jego dalsza jazda może wpłynąć na bezpieczeństwo w ruchu. Na miejscu towar został odebrany bez uwag i w CMR wpisano datę bez godziny. Spedycja obciążyła mnie kwotą podwójnego frachtu twierdząc, że została obciążona przez klienta i posiada email potwierdzający informację o spóźnieniu kierowcy od mojego spedytora. Z dokumentów nadesłanych (słabe scany) wraz z notą wynika, że faktura nie jest od klienta tylko jeszcze z innej polskiej spedycji. Wygląda mi to na umówienie się dwóch spedycji na wyciągnięcie kasy od przewoźnika. Jak w takiej sytuacji najlepiej się zachować?

  234. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Jacek

    Jeśli przewóz był międzynarodowy, maksymalną kwotą obciążenia jest jednokrotność przewoźnego za opóźnienie w dostawie. Nadto z opisu nie wynika, by spóźnienie spowodowało jakąkolwiek szkodę. Dopóki zleceniodawca nie wykaże szkody, obciążenie jest bezzasadne.

  235. Maga pisze:

    Witam, przewoźnik podjął od naszej firmy ładunek w doładunku w relacji DE-PL 1050 km. Załadunek 20.10 dostawa 22.10 do godz. 14:00. Sam załadunek bardzo sprawnie poszedł bez czekania. Przewoźnik dojechał dopiero 23.10 o godz. 20:00.Czyli opóźnienie w dostawie o 1,5 dnia. Widać zaniedbanie przewoźnika bo nie wykonał żadnego telefonu, żeby poinformować, że dostawa będzie opóźniona. W dniu rozładunku po moim telefonie , mówił że dostawa będzie następnego dnia do godz. 13:00, oczywiście terminu nie dotrzymał bo wziął kolejny doładunek. Żeby nie nasze telefony , że towar jest pilny może by dojechał dopiero 26.10. Dodam tylko, że przewoźnik wysłał mi tylko CMR bez WZ. Naruszył również punkt o ochronie klienta, który mówi o zakazie kontaktowania się w trakcie zlecenia i po zleceniu. Dzwonił pytając czy będzie kara za opóźnienie. Mam pytanie, czy mogę go obciążyć, skoro w zleceniu mam zapis za opóźnienie w dostawie jest kara umowna w wysokości frachtu.

  236. Maga pisze:

    Witam ponownie Panie Pawle, chciałam dopisać nowe fakty z realizacji zlecenia przez przewoźnika z DE do PL.Dziś dostałam skan WZ od przewoźnika, okazuje się , że nie dostarczył towaru w piątek 23.10 tylko w poniedziałek 26.10. Po raz kolejny nas oszukał. Jeszcze wydzwaniał do klienta o tą WZ i prosił klienta żeby nie mówić, że towar dostarczył w poniedziałek. Czy za takie niedbalstwo mogę obciążyć przewoźnika w wysokości frachtu? Dodam taki fakt, że w piątek 23.10 po godz.17 przewoźnik zadzwonił do kierownika i mówił, że dostarczy dziś towar ok godz. 20:00 oczywiście jak wyszło z dokumentu WZ na którym widnieje data oszukał nas po raz kolejny. Gdzie nawet wystawił fakturę z datą sprzedaży 23.10. Zrobił to świadomie aby nikt z naszej firmy już do niego i jego kierowcy nie wydzwaniał. Jeszcze mam pytanie, skoro w zleceniu mamy zapis o ochronie klienta (zakaz kontaktowania się z klientem w trakcie realizowanego zlecenia jak również po jego wykonaniu przez okres 2 lat ) Czy mogę złożyć wniosek do sądu za naruszenie tego punktu i żądać odszkodowania? W sumie po taki zawaleniu transportu na pewno klient już nie będzie zgłaszał nam ładunków. Z gór dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

  237. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Maga

    Kara umowna za opóźnienie w dostawie w przewozach międzynarodowych jest niedopuszczalna. Z kolei kara za kontakt z klientem też się raczej nie należy, bo trudno tu mówić o konkurencji – po prostu chciał ukryć swoje dodatkowe spóźnienie. Nie ulega jednak wątpliwości, że umowa była wykonana nieprawidłowo, więc jeśli z tego tytułu powstała jakaś szkodzie, można jej dochodzić od przewoźnika, ale trzeba wykazać jej wysokość.

  238. Leszek pisze:

    Witam Panie Pawle,

    podejmowaliśmy transport krajowy od firmy spedycyjnej dla Naszego kontraktowego przewoźnika do załadunku w piątek z dostawą na poniedziałek. Kierowca po rozładunku w piątek miał jechać bezpośrednio na ten załadunek. W poniedziałek rano okazało się, że auto stoi na bazie z pustą naczepą i nie ma kierowcy. Nie wiedzieliśmy czy kierowca się rozładował w sobotę czy w ogóle się nie załadował i zjechał. Kierowca nie odbierał telefonu do godziny 13 w poniedziałek. Z tej uwagi zgłosiliśmy sprawę do spedycji na co otrzymaliśmy odpowiedź, że kierowca w ogóle nie pojawił się na załadunku i odbiorca anulował zamówienie. Nie wiedzieli czy będzie z tego tytułu jakieś obciążenie. Otrzymaliśmy od nich jednak notę obciążeniową z tytułu nie zrealizowania warunków zlecenia – nie podstawienie auta na załadunek. Nie ma do tego żadnych dokumentów. Czy do takiej noty nie powinno być dokumentów potwierdzających poniesione koszty jako podstawę obciążenia? Spedycja twierdzi, że nie musi przedstawiać żadnych dokumentów jeśli w o ogóle nie podstawiliśmy auta pod załadunek i nie zgłosiliśmy tego wcześniej

  239. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Leszek

    Jeśli z umowy nie wynika możliwość obciążenia karą umowną za brak podstawienia pod załadunek, spedycja powinna wykazać poniesione koszty. Sama nota nie wystarcza.

  240. Leszek pisze:

    W zleceniu jest zapis „Za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zlecenia – Zleceniodawca może żądać kary umownej w wysokości do 100% wartości frachtu”. Czy to wystarczy?

  241. Dorota pisze:

    Witam Panie Pawle.
    Ze względu na zmianę miejsca rozładunku przez spedycję ,w całkowicie innym miejscu Polski niż wzjęłam zlecenie od nich , nie podstawiłam auta na załadunek krajowy bo nie było to możliwe fizycznie. Poinformowałam rano firmę, że zmienili mi miejsce rozładunku i dlatego nie jestem w stanie podstawić im auta. Bardzo proszę o informację jak to wygląda prawnie .Dlaczego ja mam płacić prawie wartość całego frachtu za błędy innych i płacić za nich notę ociążeniową, popmimo udokumentowania zmian .

  242. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Leszek

    Taki zapis jest nieskuteczny, gdyż używa sformułowania „do 100 % frachtu”, co jest niezgodne z art. 483 k.c., który wymaga, by kara umowna była bezwzględnie oznaczona. Tutaj jest tylko górna granica.

  243. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Dorota

    Zmiana miejsca rozładunku przed odebraniem przesyłki to zmiana umowy, która wymaga zgody drugiej strony. Jeśli tej zgody nie było, nie było konieczności realizacji zmienionego zlecenia.

  244. Dorota pisze:

    Zrezygnowanie z tego ładunku też by nic nie dało, auto musiało by czekać na drugi dzień i załadować coś innego. W rezultacie i tak by nie podstawił się na załadunek za który otrzymaliśmy obciążenie. Chodzi o to, że my nie jesteśmy winni zaistniałej sytuacji i odpowiedzialność spada na spedycję , która zrobiła zmianę. Dlaczego my mamy odpowiadać za czyjeś błędy i płacić kary? Powinno się przerzucić odpowiedzialność na winowajcę

  245. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Dorota

    Nie znam dokładnej treści zawartej umowy, ale na pierwszy rzut oka nie tylko nie powinni być Państwo obciążeni, ale wręcz mają Państwo prawo domagać się utraconego zysku za brak realizacji zlecenia.

  246. Marcin pisze:

    Witam,
    Panie Mecenasie, mam pewną wątpliwość dotyczącą art. 30 ust. 3 Konwencji CMR, a mianowicie jak obliczać upływ terminu 21- dniowego do wysłania pisemnego zastrzeżenia o opóźnieniu w transporcie. Czy mianowicie do zachowania tego terminu wystarczy wysłanie pisma w tym okresie- czyli liczy się data wysyłki- stempla pocztowego, czy też do zachowania tego terminu zawitego konieczne jest otrzymanie przez przewoźnika pisma przed upływem 21 dni?
    Z przepisów KC wynika, że oświadczenie jest skuteczne złożone, gdy druga strona może zapoznać się z jego treścią, a zatem liczyła by się data otrzymania przez przewoźnika zastrzeżenia. Z drugiej jednak strony w doktrynie panuje pogląd, że przepisy konwencji są autonomiczne wobec uregulowań krajowych, zatem nie można ich stosować bezpośrednio w przypadkach transportów międzynarodowych.
    Ponadto w treści przepisu jest zwrot „zastrzeżenie zostało skierowane”. czyli literalne brzmienie przepisu raczej przemawia za tym, by liczyła się data wysyłki.
    Sprawa ta zastania mnie już od jakiegoś czasu, ale do tej pory niestety nie znalazłem jasnego stanowisk w tej kwestii, ani w komentarza, ani w orzecznictwie.
    Jakie Pan Mecenas ma stanowisko w tej kwestii?

  247. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marcin

    Osobiście uważam, że wystarczające jest wysłanie przesyłki do przewoźnika. Przemawia za tym kilka argumentów. Po pierwsze istotnie termin dotyczy skierowania zastrzeżeń, a nie ich doręczenia drugiej stronie. Jeszcze lepiej jest to widoczne w wersji angielskiej, która ma charakter autentyczny, gdzie użyto zwrotu „reservation has been sent”. Po drugie termin zgłoszenia zastrzeżeń jest bardzo krótki, a przy możliwości unikania odbioru korespondencji przez 14 dni okazałoby się, że zostałby skrócony do zaledwie kilku dni. Po trzecie wreszcie ten termin dotyczy aktu staranności poszkodowanego, więc to o jego działania tu chodzi, a dopiero w drugiej kolejności liczy się termin, w jakim dowie się o nich przewoźnik.

    Trzeba jednak mieć świadomość, że polskie sądy są w tym zakresie kompletnie nieprzewidywalne i spokojnie można sobie wyobrazić wyrok całkowicie przeciwny. Lepiej więc zgłosić zastrzeżenie wcześniej niż później.

  248. Marcin pisze:

    Panie Mecenasie, dziękuję za szybką i rzeczową odpowiedź.

  249. Pomer pisze:

    Przeczytałem Pański artykuł ( świetny !!! ) i co dziwne wszystkie komentarze. Jest to niesamowita lektura i esencja doświadczenia wielu ludzi związanych z transportem.
    Uważam, że każdy kto chce wejść do branży transportowej powinien zapoznać się z Pańskim blogiem.
    Jak wiele osób przed mną i ja mam wiele pytań, ale pozwolę sobie zadać tylko jedno.
    Wiadomo, że współpraca podmiotów w branży wygląda następująco:
    ZLECENIODAWCA –> SPEDYCJA –> PRZEWOŹNIK –> ODBIORCA
    Jeżeli przewoźnik spóźni się z dostawą do kto zgodnie z konwencją CMR jest „osobą uprawnioną” do składania roszczeń wobec przewoźnika ?
    Załóżmy, że chodzi o transport międzynarodowy, roszczenia nie większe niż wartość frachtu, reklamacja złożona w terminie do 21 dni. Zlecenia po między ZLECENIODAWCĄ i SPEDYCJĄ oraz SPEDYCJĄ i PRZEWOŹNIKIEM. Blokady regresu i kompensaty w zleceniach nie występują.
    Ustawa prawo przewozowe jasno i ostatecznie wyjaśnia kto może składać roszczenia Art. 75

  250. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Pomer

    Bardzo dziękuję za miłe słowa 🙂 Podziwiam wytrwałość przy czytaniu komentarzy. Ja bym chyba wszystkich na raz nie dał rady przeczytać 🙂

    Co do pytania to tu dużo zależy od tego, czy rzeczywiście mamy do czynienia ze spedycją, czy też jest to przewoźnik umowny. Jeśli jest to przewoźnik umowny, to drugi przewoźnik jest podwykonawcą, a roszczenia mogą być kierowane tylko do przewoźnika umownego. Roszczenia te przysługiwać będą odbiorcy jako uprawnionemu do dochodzenia roszczeń. Z kolei przewoźnik umowny będzie mógł dochodzić później roszczeń od podwykonawcy.

    Inaczej będzie w przypadku gdy w sprawie zachodzi przewóz sukcesywny (sądy coraz częściej stosują tę konstrukcję również w relacjach z podwykonawcami). W takim wypadku odbiorca będzie mógł wystąpić z roszczeniami zarówno do przewoźnika umownego jako pierwszego przewoźnika sukcesywnego jak i do przewoźnika faktycznego jako ostatniego przewoźnika sukcesywnego (art. 36 CMR).

    Jeśli mamy do czynienia z rzeczywistą spedycją, to wówczas tylko jeden podmiot jest przewoźnikiem i odbiorca może wystąpić z roszczeniem w stosunku do niego.

  251. Pomer pisze:

    Ad.1 Jeśli dobrze rozumiem po dostarczeniu ładunku/towaru to zgodnie z konwencją CMR ODBIORCA jest jedynym podmiotem uprawnionym do składania jakichkolwiek reklamacji ?
    Ad.2 Jeżeli PRZEWOŹNIKOWI ( końcowemu ) reklamację złoży SPEDYCJA ( przewoźnik umowny ) lub ZLECENIODAWCA, wówczas reklamacja z automatu będzie odrzucona ?
    Ciągle w głowie mam umowy, które reguluje KC, stąd tak wiele wątpliwości. Wydaje mi się, że konwencja CMR nieco kłuci się z polskim prawem. Oczywiście to konwencja CMR jest ważniejszym aktem prawnym w transporcie międzynarodowym.

    Tak na marginesie, ktoś kiedyś na pewno napisze dobrą pracę naukową na ten temat. Z Pana artykułem i komentarzami czytających na pewno jeden rozdział już będzie gotowy 😉

    Pozdrawiam

  252. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Pomer

    Ad 1. – zawsze możliwe jest dokonanie cesji roszczeń na nadawcę. Jeśli jej nie było, roszczenie ma tylko odbiorca.

    Ad 2. – zwykle nie jest odrzucana z tego powodu z jednej przyczyny – nie ma sensu ujawniać najlepszego argumentu zanim sprawa się nie przedawni. Podnosi się go zwykle w sądzie wtedy gdy uprawniona osoba już nie może złożyć reklamacji z uwagi na przedawnienie. A co do sprzeczności, to akurat w tym wypadku jej nie ma, bo prawo przewozowe reguluje tę kwestię w zbliżony sposób, a kodeks cywilny do umowy przewozu ma bardzo ograniczone zastosowanie.

    Co do publikacji naukowych to jest ich już trochę np. monografia Krzysztofa Wesołowskiego o CMR czy Tomasza Szanciło o odpowiedzialności przewoźnika w prawie przewozowym i CMR.

  253. Pomer pisze:

    WOW !
    Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.

  254. Ania pisze:

    Odp. do komentarza:
    Ania pisze:

    16/10/2015 o 17:32

    Witam Panie Pawle,

    zleciliśmy transport firmie jako ładunek całopojazdowy, termin dostawy był uzgodniony razem z przewoźnikiem, nietrudny do realizacji. Przewoźnik w trakcie realizacji transportu przekazywał nieprawdziwe informacje, wręcz sprzeczne (w końcu przyznał, że transport zlecił innemu podwykonawcy, który również go okłamywał). Transport był wykonany skrajnie niedbale a najbardziej prawdopodobną przyczyną opóźnienia w dostawie było doładowanie wolnej przestrzeni ładunkowej przez przewoźnika pomimo opłacenia przez nas frachtu za całą naczepę.
    Finalnie musieliśmy przyznać klientowi, że nasz podwykonawca nas okłamał a transport będzie opóźniony o 24 godziny. Ze względu na dalszą współpracę zgodziliśmy się na obniżenie frachtu o 570 eur (niecała 1/3 frachtu przewoźnika, który był znacznie wyższy niż cena rynkowa ze względu na pilność towaru). W związku z tym poinformowaliśmy przewoźnika, że jego fracht zostanie również o 570 eur obniżony.

    W odpowiedzi przewoźnik odpisał, że zgodnie z art. 23 ust. 5 Konwencji CMR nie udowodniliśmy i nie udokumentowaliśmy poniesienia szkody z tytułu opóźnienia dostawy. Nasze zlecenie jest wolne od kar umownych poza zapisem, że ” Wszelkie koszty z niedotrzymaniem warunków zlecenia ponosi Zleceniobiorca.”
    Moje pytanie jest następujące – czy na podstawie zapisu na naszym zleceniu, wystarczającym do obciążenia przewoźnika będzie przesłanie listu od klienta, w którym potwierdza, że obniża nasz fracht o 570 eur? Czy w tej sytuacji przewoźnik musi zaakceptować obciążenie bez udowadniania kosztów poniesionych przez odbiorcę towaru? Ze względu na dalszą współpracę nie chcę prosić klienta o udowodnienie kosztów.Z góry dziękuję za odpowiedź.

    Paweł Judek pisze:

    25/10/2015 o 23:07

    @ Ania

    Niestety moim zdaniem trudno będzie w tym wypadku przerzucić te koszty na podwykonawcę. To że zgodzili się Państwo na obniżenie frachtu, nie może obciążać podwykonawcy. Gdyby Państwa klient wykazał, że poniósł szkodę w kwocie 570 EUR, nie byłoby problemu, ale obniżenie frachtu w celu udobruchania klienta szkodą nie jest.

    Panie Pawle dziękuję za odpowiedź. Czy w takim wypadku tylko odbiorca towaru może wykazać szkodę? Czy zleceniodawca nie będący odbiorcą ani nadawcą towaru ma prawo do wykazania szkody i żądania jej naprawienia?

    Jeśli zleceniodawca zgodził się dopłacić 570 eur za dostawę w wyżej wymienionym terminie, a finalna dostawa nastąpiła w terminie wycenionym na cenę o 570 eur niższą w wyniku winy umyślnej przewoźnika (dobrania innego towaru do transportu opłaconego jako dedykowany) nie ma prawa żądać powrotu do pierwotnej stawki?

    Z góry dziękuję za odpowiedź

  255. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Ania

    Jeśli uzgodnienie dotyczące obniżenia ceny o 570 EUR byłoby ustalone przy zawarciu umowy i do tego nie byłaby to umowa przewozu, ale umowa sprzedaży, wówczas można taką szkodę wziąć pod uwagę. Jeśli jednak ta obniżka dotyczyła wynagrodzenia w umowie przewozu, nie można jej brać pod uwagę, gdyż byłaby ona karą umowną za opóźnienie, która w CMR jest niedopuszczalna.

  256. XYZ pisze:

    Witam.Chciałabym się poradzić w pewnej sprawie.Mianowicie czy są jakieś podstawy prawne na zaistniałą sytuację: Zlecenie firmie transportowej przewozu towaru z zagranicy (maszyny), ustna umowa co do ceny za jaką ta firma wykona usługę, zabranie towaru przez firmę, następnie po przekroczeniu granicy państwa znaczące podwyższenie wcześniej ustalonej kwoty(owy przedmiot widzieli pracownicy,zasłanianie się tym że szef nie wiedział jak masywna ona jest).Gdy zleceniodawca chce aby towar zwrócono w takim razie do niego z powrotem, firma mówi że zostawią go w owym innym kraju (gdzie zleceniodawca nie ma możliwości czym ściągnąć tego transportu i zostałby on prawdopodobnie bez nadzoru).Więc podstawiony pod ścianą każe zawieść do celu przeznaczenia mimo że firma będzie chciała wyłudzić dodatkowe,podwyższone wynagrodzenie.Poza tym firma ta twierdzi że nie odpowiada za uszkodzenia towaru podczas transportu(jeśli ktoś skradnie jakąś część itp). Prosiłabym o jakieś akty prawne jeśli są odnośnie podbijania ceny i całej tej sytuacji.Pozdrawiam.

  257. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ XYZ

    Takie działania są bezprawne. Raz uzgodniona cena nie ulega zmianie bez zgody obu stron. Zastrzeżenia zaś że nie odpowiadają za uszkodzenia w czasie transportu są oczywiście bezskuteczne, gdyż są sprzeczne z przepisami Konwencji CMR.

  258. Jacek pisze:

    Witam
    Kupiliśmy ładunek w relacji Francja Polska dostawa była na okresloną godz tzw.FIX.Kierowca spóżnił się na rozładunek 9h.Dostaliśmy notę obciążeniowa od spedycji na kwotę 1500euro koszty przestoju w firmie+500euro wysokość frachtu.Do noty obciążeniowej dołączona była nota obciążniowa odbiorcy na kwotę 6tys pln.z wyliczonymi kwotami przestoju firmy.
    Czy tu wszystko jest zgodne z przepisami cmr?W zleceniu nie ma nic o karach umownych .Gołe zlecenie z dopiskiem że transport odbywa sie w/g konwencji cmr.
    Proszę o poradę.
    Pozdrawiam

  259. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Jacek

    Po pierwsze nota nie może być na kwotę wyższą niż fracht, gdyż taki jest limit odpowiedzialności w CMR za opóźnienie. Po drugie sama nota obciążeniowa nawet z wyliczeniem nie wystarcza. Konieczne jest przedstawienie dokumentów źródłowych, które potwierdzają, że koszty określone w nocie rzeczywiście zostały poniesione. Bardzo często zdarza się bowiem, że szkoda wynikła z opóźnienia występuje tylko na papierze.

  260. Anna pisze:

    mam pytanie, a raczej prosbe o pomoc.
    Mianowicie przyjełam zlecenie do zaladunku 26,04 od 8 do 16 z rozładunkiem 27.04 rano
    Kierowcy nie załadowali 26.04 trzymając mnie na telefonie do 22.00 że NAPEWNO go załadują i nie
    mam się co martwić. Kierowca niedawno dopiero wyjechał z załadunku.
    Stał 24h,
    W zleceniu napisane jest Na załadunek i rozładunek wolne po 48 godzin dni roboczych
     
    Proszę o pomoc czy mogę liczyć na jakas rekompensate

  261. Artur pisze:

    Witam,
    Zwracam się z pytaniem, czy nota obciążeniowa z tytułu opóźnienia w dostawie, w treści którego jest zawarta przyczyna obciążenia (obciążam Państwa za nieterminowe wykonanie usługi. Auto przyjechało na na miejsce rozładunku x dni po terminie. Zgodnie ze zleceniem miało zostać rozładowane… Faktycznie zostało rozładowane…), jest skuteczną formą zgłoszenia zastrzeżenia z tytułu opóźnienia w dostawie. Termin 21 dni został zachowany.

  262. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Anna

    Ponieważ w umowie przewidziano, że za wydłużony czas załadunku nie jest przewidziana rekompensata, nie przysługują Pani żadne roszczenia.

  263. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Artur

    Takie zastrzeżenie byłoby skuteczne. Kluczowe jest, czy dochowano tu wymóg formy pisemnej.

  264. Apex pisze:

    Witam

    Przewoźnik dostał od nas zlecenie na odbiór 36 epal z magazynu podwykonawcy. W magazynie zapakowano mu 33 epal i dano mu taka CMR i kierowca pojechal do GB. Dopiero rozładowca w GB poinformował kierowce że powinien przywieźć 36 epal. Sprawdziliśmy z magazynem i rzeczywiście palety zostały na magazynie z dodatkowa CMR na 3 epal. Musiliśmy awaryjnie wysłać małe auto z zapomnianymi paletami. Obciążyliśmy kosztami po połowie magazyn/przewoźnik. Magazyn oczywiście uznał reklamację , jednak przewoźnik nie . Czy są jakieś przepisy konwencji odnośnie takiej sprawy. Zaznaczam że kierowca był przy załadunku i nie zgłosił że jest załądowane mniej towaru niż dostał na zleceniu.

  265. Monika pisze:

    Witam Panie Pawle,

    niedawno dokonywaliśmy przewozu towaru w transporcie międzynarodowym. Dostawa towaru zgodnie ze zleceniem miała nastąpić 24.06.16 r. w godzinach dopołudniowych, ale w wyniku kolizji drogowej [nie z naszej winy – uderzył w nasz ciągnik siodłowym na Węgrzech obcokrajowiec i musieliśmy zholować ciągnik do kraju i wysłać na Węgry inny ciągnik na podmianę] dostawa nastąpiła 25.06.16 około 20:00.

    Zleceniodawca obciążył nas kwotą 8.000 EUR za opóźnienie w przesyłce, mimo, iż zgodnie z art. 26 Konwencji nie dysponował żadnym wpisem w liście przewozowym, więc wiemy, że nie miał takiego prawa.

    Chodzi nam jednak o to, czy ma prawo obciążyć nas za opóźnienie w dostawie zgodnie z art. 23 ust. 5 Konwencji [jednokrotnością przewoźnego, jeżeli udowodniłby wysokość poniesionej szkody w wyniku opóźnienia w dostawie], mimo, iż wystąpiły w naszym przypadku okoliczności, których przewoźnik nie mógł uniknąć i których następstwom nie mógł zapobiec.

  266. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Apex

    Tu dużo zależy od sądu i szczegółowych okoliczności sprawy. Co do zasady za załadunek odpowiada nadawca, więc to on ponosi odpowiedzialność, że załadowano zbyt mało. Z drugiej strony z zasady lojalności można wywodzić obowiązek kierowcy zbadania zgodności załadowanego towaru ze zleceniem. Proporcjonalne rozłożenie winy w tym wypadku wydaje się uzasadnione, ale nie można zagwarantować, że sąd na 100 % stanąłby na takim stanowisku.

  267. Damian pisze:

    Witam Panie Pawle,
    Mam taką sytuację, wziąłem doładunek od klienta za 500e i niestety z naszej winy opóźniliśmy się na rozładunku to było 16.06.2016.
    02.08.2016 dostałem telefon, że obciążają nas za opóźnienie 880.
    pytam czemu tak późno i czemu przed samym terminem płatności,
    Pan mi odpowiedział, że właśnie dostali obciążenie od klienta i obciążają tym samym nas.
    Poprosiłem o to obciążenie i oczywiście go nie dostałem.
    Proszę o pomoc czy oni mogą nam aż tak dużą karę dać?
    Pozdrawiam
    Damian

  268. Lazlo Szabó pisze:

    Dear Pawel,

    i’d like to share an interesting question with you. There is a contract between us and a transport company. We have sent a letter to them, that we need their transport service. They know that’s always pretty urgent, but we haven’t got any response in 24 hour. Before it have had been too late, we had to order the transport service from another company (company2), and now we want the company2’s fee from the original transport company, but they rejected our demand because of the CMR 23. 5. I think that isn’t possible because they never showed up, so they didn’t deliver, thats why they can’t use the terms of CMR. Many thanks, L.

  269. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Lazlo Szabo

    Art. 23.5 CMR does not apply to situations where a carrier does not perform his obligation at all. Your claims are therefore based on general rules of liability in the law which is applicable to the contract of carriage.

  270. Bogdan pisze:

    Witam,
    jestem przewoźnikiem
    proszę o pomoc w sprawie opóźnienia rozładunku z winy odbiorcy (brak ekipy)
    załadunek odbył się bez problemów natomiast po otrzymaniu dokumentów i telefonicznym kontakcie z odbiorcą zostałem poinformowany że rozładunek nie nastąpi 17.08 o godz 10 (data i godzina na zleceniu) tylko najwcześniej 18.08 w godzinach popołudniowych. W zleceniu była adnotacja o 24h postoju bez dodatkowych opłat, oraz wysokości kary umownej 200% frachtu (przewóz PL)
    Proszę o odpowiedź.

  271. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Bogdan

    Jeśli w zleceniu przewidziano możliwość opóźnienia rozładunku do 24 h, to taką ilość czasu powinien Pan spędzić na rozładunku. Po tym czasie może Pan zażądać dalszych instrukcji. Jeśli nie są one możliwe dla Pana do wykonania z uwagi np. na inny transport, który musi Pan wykonać, ma Pan prawo wyładować towar do dowolnego magazynu na koszt zleceniodawcy.

  272. justyna pisze:

    Witam
    Mam problem z przewoźnikiem. Wysyłam ok. 30-40 palet miesięcznie z czego w ostatnim miesiącu było 8 zgłoszeń związanych z uszkodzeniem zawartości przesyłki paletowej. Zostały złożone reklamacje, z czego 2 zostały juz rozpatrzone pozytywnie. Przewoźnik zwróci za uszkodzony towar natomiast nie chce pokryć kosztów ponownej wysyłki pełnowartościowego towaru (ilości, która została uszkodzona) tj. ani nie chce zwrócić pieniedzy za ponowną wysyłkę, ani nie chce jej wysłać na swoj koszt. Adresat żąda ode mnie dostarczenia towaru a ja nie chce płacić z własnej kieszeni za ponowną wysyłkę towaru, który uszkodził przewoźnik podczas transportu. Przewoźnik w odpowiedz na reklamacje wskazuje, że ” obowiązujące przepisy nie przewidują takiej formy odpowiedzialności przewoźnika” a w innym przypadku, że „Oficjalne stanowisko podparte prawem przewozowym jest takie iż przewoźnik nie ma obowiązku ponosić kosztów z ponownego transportu”. Bardzo prosze o pomoc specjalistę w tej dziedzinie bo moje działania w kwestii wyegzekwowania zwrotu za ponowną wysyłkę towaru są bezskuteczne.

  273. Mateusz pisze:

    Witam
    Mam problem z klientem, który zlecał znalezienie auta do transportu Portugalia-Francja.Towar został załadowany i rozładowany terminowo, ilosć towaru która została załadowana była potwierdzona z klientem, po dojechaniu na miejsce okazało się, że część towaru jest niezgodna i że ta część nie będzie przyjęta. Przewoźnik zgłosił to nam a my klientowi w Portugalii , który kazał nam czekać, auto czekało kilka godzin w końcu Portugalczycy wysłali auto ale miało być ono dopiero wieczorem, przewoźnik poinformował mnie, że nie bedzie dalej czekać ponieważ ma Express do odebrania max o 18:00 i jedzie 70km dalej na załadunek, postara się załadowac towar i wrócic- o wszystkim Portugalczycy byli informowani, poprosiłem ich o wysłanie tego auta na miejsce załadunku mojego przewoźnika który chciał tam poczekać jednak oni nie chcieli się na to zgodzić, towar którego nie chcieli przyjąć mój przewoźnik zostawił na tym magazynie za pokwitowaniem i ruszył w drogę z następnym zleceniem. Chciałem podstawić inne auto które zabierze towar na następny dzień rano jednak Portugalczycy nie chcieli się na to zgodzić i stwierdzili, że dzwonią na policje twierdząc, że ukradliśmy towar- byli poinformowani gdzie jedzie auto i pod jakim adresem towar został. Cały czas staraliśmy się dogadać z klientem i rozwiązać tą sprawę jak najszybciej i jak najlepiej niestety oni nie wykazywali takiej chęci. Proszę o pomoc jak mamy rozwiązać tą sytuacje i czy popełniliśmy jakieś wykroczenie? Dziękuje i pozdrawiam.

  274. Teresa pisze:

    Witam,jeżeli na zleceniu nie ma napisanej dokładnie kary umownej (zlec krajowe) tylko”NIEDOTRZYMANIE TERMINU DOSTAWY LUB ODBIORU MOŻE SPOWODOWAĆ KONSEKWENCJE FINANSOWE NIEZALEŻNIE OD WYKONANIA TRANSPORTU. Czy zleceniodawca może mnie obciążyć pełnym frachtem za niepodstawienie auta do załadunku?
    Dostałam NOTE OBCIĄŻENIOWĄ na tę sumę i czy mogę jej nie zapłaćić

  275. Ewelina pisze:

    Witam Panie Pawle,
    Chciałabym zapytać o kwestię dotyczącą nie podjęcia ładunku ze względu na wypadek drogowy spowodowany nie z winy naszego kierowcy.
    Zaznaczę, że jesteśmy firmą spedycyjną, podjęliśmy ładunek na trasie PL – DK.
    Nasz przewoźnik w dniu załadunku podczas jazdy na załadunek miał wypadek drogowy, inne auto wjechało w tył pojazdu, co oczywiście skutkowało nie możliwością załadowania towaru w wymaganym dniu. Przewoźnik zaproponował że podejmie ten ładunek ale po usunięciu awarii, w ciągu 2 godzin od wypadku miał udzielić informacji czy załaduje dzień czy dwa dni od planowanego terminu.
    Nasz zleceniodawca (również spedycja) po otrzymaniu informacji od nas o zaistniałej sytuacji stwierdził,że nie ma możliwości zmiany terminu dostawy, nakazał szukać auta w zastępstwie i sam również miał podjąć takie działania, nie chciał również poczekać wspomnianych 2 godzin, które jeszcze mógłyby dać nam szanse na dostawę w terminie.
    W ostateczności klient znalazł auto dużo droższe a koszty równicy w cenie przerzucił na nas argumentując to faktem nie podstawienia auta pod załadunek w terminie.
    Czy w świetle obowiązujących przepisów mają do tego prawo?
    Dziękuję i pozdrawiam

  276. Kalina pisze:

    Witam.
    Jestem przewoźnikiem na trasie Polska-Anglia, ostatnio miałam spore opóźnienie wynikające nie z mojej winy (bilet na Euro tunel wykupiony na godzinę 01:30 w nocy, przyjechaliśmy na czas na odprawę ale wypłynęliśmy do Anglii o 8:00 rano). Pasażerowie żądają od mojej firmy odszkodowania w wysokości od 6,000 do 12,000 Funtów, opłata za przejazd naszym busem wynosi 70 funtów. Czy jest możliwe tak wysokie odszkodowanie i czy mam obowiązek odpowiadać na pismo które nie jest pismem z urzędu ani sądu. Dodam że to pismo zostało wysłane e-mailem i nie posiada oryginalnego podpisu. Pasażerowie nie chcą ze mną rozmawiać tylko żądają pieniędzy albo grożą sądem. Co powinnam według Pana zrobić? Serdecznie pozdrawiam

  277. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ justyna

    Każda ze stron ma częściowo rację. Istotnie co do zasady odpowiedzialność przewoźnika nie obejmuje kosztów ponownej wysyłki towaru. Z drugiej strony przewoźnik jest zobowiązany do zwrotu kosztów poniesionych w związku z wysłaniem pierwotnej przesyłki, która uległa uszkodzeniu proporcjonalnie do wielkości uszkodzenia. Nie musi wiec płacić za drugi transport, ale powinien zwrócić przynajmniej część za pierwszy.

  278. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Mateusz

    Wiele wskazuje na to, że postąpili Państwo prawidłowo i nie można mieć do Państwa żadnych roszczeń. Dużo jednak zależy od treści zlecenia transportowego i szczegółów komunikacji między stronami, więc bez poznania dokumentacji nic wiążąco nie jestem w stanie powiedzieć.

  279. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Teresa

    Jeśli nie przewidziano kary umownej, a doszło do naruszenia umowy przez przewoźnika, wciąż może on ponieść odpowiedzialność odszkodowawczą, ale poszkodowany musi wykazać poniesienie szkody i jej wysokość. Sam fakt opóźnienia nie jest wystarczający do obciążenia, jeśli szkody nie wykazano.

  280. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Ewelina

    Dużo zależy od treści zlecenia, ale na pierwszy rzut oka obciążenie jest bezpodstawne. Odpowiedzialność za terminowe podstawienie pod załadunek jest odpowiedzialnością na zasadzie winy, co oznacza, że nie można postawić przewoźnikowi zarzutu, jeśli ten dochował należytej staranności w wykonaniu zlecenia. W tym wypadku braku należytej staranności nie można przewoźnikowi zarzucić, więc brak podstaw do odszkodowania.

  281. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Kalina

    Jeśli powodem opóźnienia są okoliczności, których przewoźnik nie był w stanie uniknąć, roszczenia w takiej wysokości byłyby nieuzasadnione. Musiałbym jednak zapoznać się z dokumentacją, żeby powiedzieć coś wiążącego.

  282. Andrzej Sikorski pisze:

    Panie Pawle – jakie jest pana zdanie w poniższej sytuacji:
    – osobą uprawnioną do składania reklamacji jest osoba, która ma prawo dysponować towarem czyli po wydaniu towaru tą osobą jest odbiorca.
    Mamy opóźnienie w dostawie – dwa dni.
    Odbiorca nie poniósł żadnej szkody jednak odbiorca na podstawie umowy handlowej obciąża dostawcę karą umowną za niedostarczenie części na linie produkcyjną 2000 euro. Odbiorca nie ma zamiaru dawać żaden cesji praw nadawcy …w ogóle go to nie interesuje.
    W tej sytuacji nadawca jest bez szans – przewoźnik nie dotrzymał umowy, strona umowy czyli nadawca poniósł szkodę ale nie może złożyć reklamacji bo nie jest osoba uprawnioną …
    Pisałem już do Pana, że Szanciło i Wesołowski dopuszczają kary umowne za opóźnienie w dostawie (kraj i CMR) jako „niedotrzymanie warunków umowy” – teraz zaczynam skłaniać się do poglądu, że mieli rację…

  283. Andrzej Sikorski pisze:

    Przypomnę mój wpis przy innym Pana artykule:
    Panie Pawle
    Jednak w komentarzach do Konwencji CMR i Prawa przewozowego niektórzy autorzy dopuszczają stosowanie kar umownych za opóźnienie w dostawie za naruszenie postanowień umowy gdy szkoda (związana z opóźnieniem) w ogóle nie powstała.
    Tomasz Szanciło „Odpowiedzialność kontraktowa przewoźnika przy przewozie drogowym przesyłek towarowych” str. 407
    oraz
    Władysław Górski i Krzysztof Wesołowski „Komentarz do przepisów o umowie przewozu i spedycji” str.237

  284. Artur pisze:

    Szanowny Panie Andrzeju.
    Idąc pana tokiem rozumowania, skoro odbiorca nie poniósł żadnej szkody to po co wystawia obciążenie? Jeżeli stanęła mu linia produkcyjna wtedy szkoda wystąpi. Jeżeli tylko wystawia obciążenie „dla zasady” to taka zasada w świetle Konwencji CMR jest nieuczciwa i dostawca nie powinien jej uznać. Niestety wielu dostawców nie chcąc się „narażać” klientowi stosuje skrót myślowy” i tak przewoźnik zapłaci”. Gorzej jeżeli to najsłabsze ogniwo się skutecznie sprzeciwi – tylko dawanie oporu nieuczciwym praktyką ma szansę na poprawę sytuacji i znaczne zmniejszenie patologii obciążania za „wszystko i wszystkich”.

  285. Andrzej Sikorski pisze:

    Panie Pawle – drobne nieporozumienie.
    Kupujący i dostawca mają między sobą umówione kary za niedostarczenie towaru w terminie, taki element dyscyplinujący dla dostawcy – tu nie ma Konwencji CMR ani Prawa przewozowego.
    Chcieli to się tak umówili (częste zapisy) i mieli prawo.
    Teraz mamy sytuację gdzie nadawca zleca przewóz a przewoźnik się spóźnił (Prawo przewozowe lub Konwencja CMR) …odbiorca (osoba uprawniona do składania reklamacji z tytułu opóźnienia) nie składa reklamacji do przewoźnika bo szkody nie ma, natomiast ma prawo (i z tego korzysta) dyscyplinować dostawcę kwotą kary umownej 2000 euro za nieterminową dostawę.
    Przewoźnik wykonał swoją umowę wadliwie ale osoba uprawniona (odbiorca) szkody nie poniosła więc nie składa reklamacji do przewoźnika. Nadawca (strona umowy dla przewoźnika) po wydaniu towaru odbiorcy nie jest osobą uprawniona do składania reklamacji z tytułu opóźnienia ale szkodę ponosi…z tytułu umowy dostawy z kupującym.
    Wg mnie to miał na myśli Wesołowski i Szanciło pisząc o dopuszczalności kary umownej za naruszenie postanowień umowy – i to by się zgadzało.
    Jakie jest Pana zdanie?

  286. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Andrzej Sikorski

    Niestety nie uważam, by w tym wypadku było dopuszczalne obciążenie przewoźnika jakimikolwiek należnościami, choć przyznaję, że jest to pewna luka. W relacji sprzedawca – kupujący istotnie możliwe jest nałożenie kary za niedostarczenie towaru w terminie. Oczywiście pozostaje kwestia, co rozumiemy za dostarczenie towaru – w braku odmiennych regulacji będzie to wydanie towaru przewoźnikowi – ale to nie ma wpływu na główne rozważania.

    Dominująca w polskim orzecznictwie i literaturze wykładnia przepisów Konwencji CMR, a także jednoznaczne przepisy prawa przewozowego, wskazują, że w transporcie drogowym uprawnionym do dochodzenia roszczeń jest odbiorca. Przy takim założeniu to odbiorca musi udowodnić poniesioną przez siebie szkodę i dochodzić jej od przewoźnika, a odpowiedzialność przewoźnika będzie ograniczona do dwukrotności lub jednokrotności frachtu.

    W przypadku Konwencji CMR nie będzie więc w ogóle możliwe obciążenie przewoźnika kosztami kary umownej, gdyż nadawca nie będzie uprawniony do dochodzenia roszczeń. Nawet zresztą gdyby odbiorca przeniósł na nadawcę takie roszczenia, to i tak byłyby to tylko roszczenia o naprawienie rzeczywistej szkody odbiorcy, a nie zapłaty kary umownej za opóźnienie w przewozie.

    Jedynym sposobem rozwiązania tego problemu byłoby podważenie obowiązującej w Polsce wykładni, w myśl której legitymacja w Konwencji CMR ma podobnie jak w prawie przewozowym charakter formalny. W orzecznictwie wielu sądów za granicą takie podejście nie jest akceptowane i sądy często idą w kierunku legitymacji materialnej tzn. uprawniony jest nadawca lub odbiorca w zależności od tego, który poniósł rzeczywiście szkodę. W takim ujęciu nadawca poniósł rzeczywistą szkodę, którą może udowodnić – nie jest to kara umowna w relacji z przewoźnikiem – i o ile mieści się ona w granicach jednokrotności przewoźnego, dochodzenie tej kwoty od przewoźnika byłoby dopuszczalne.

    Nie uważam natomiast za dopuszczalną na gruncie Konwencji CMR kary umownej za tego typu naruszenie postanowień umowy. Kary za naruszenie umowy są bowiem dopuszczalne, o ile nie naruszają Konwencji. A w tym wypadku wciąż byłaby to kara za opóźnienie w przewozie, sprzeczna z art. 23 ust. 5 CMR.

    Z kolei w przewozach krajowych rozwiązaniem byłoby po prostu wprowadzenie kary umownej za opóźnienie w przewozie. Z roszczeniem takim musiałby co prawda wystąpić odbiorca, ale nadawca, który zapłaciłby karę za takie opóźnienie mógłby dochodzić roszczeń regresowych od przewoźnika, powołując się na subrogację lub odpowiedzialność in solidum.

  287. Andrzej Sikorski pisze:

    Dziękuję za obszerną odpowiedź.
    Myślę, że jest wyjście (oprócz kary umownej). Mianowicie Nadawca wskazuje siebie jako Odbiorcę towaru a w rubryce 3 listu przewozowego CMR wpisuje się miejsce przeznaczenia towaru czyli „rozładunek” i to jest np. Kupujący…to by dużo ułatwiło. Mamy legitymacje do składania reklamacji, możemy wykazać szkodę.
    …ale to jest temat na oddzielny artykuł.
    Pozdrawiam!

  288. Anna pisze:

    Dnia 26/27 października dokonywaliśmy przewozu mięsa z firmą spedycyjną. Zlecono nam transport na trasie Polska- Polska. W zleceniu przesyłanym przez firmę spedycyjną , wypisane zostały nie prawidłowe dane numerów rejestracyjnych oraz danych kierowcy. Spedytor został poinformowany o błędzie, jednak nie zostało ono poprawione.
    Kierowca podstawił się na załadunek około godziny 17.00, ustawiając temperaturę od -15,8 do -17.8’C. Po godzinie 17.00 magazyn zaczął ładować auto bez obecności kierowcy. Nie pozwolono wejść kierowcy na teren hali. Po zakończeniu załadunku kierowca został załadowany i kazano mu jechać. Z analizy szczegółowej wynika, iż od momentu gdzie towar był na chłodni, agregat, który był sprawny zaczął zapisywać temperatury zgodne ze zleceniem.
    Po dojeździe do xxx kierowca długo czekał na rozładunek, o ok 11.30 został rozładowany a następnie czekał około 3 godzin na papiery, gdyż lekarz nie chciał ich podpisać. Na rozładunku również nie pozwolono kierowcy wejść na hale. Wszystko odbywało się bez jego obecności. Po godzinie 14, kierowca dostał papiery, że towar został przyjęty bez zastrzeżeń.
    Mamy dokładny odczyt z komputera agregatu oraz opinię od firmy zajmującej się agregatami chłodniczymi , że na chłodni była zbyt wysoka temp towaru i załączał się defrost.
    Dnia 07 października dostaliśmy emaila od firmy spedycyjnej, że odbędą się oględziny mięsa, które zostało nieprawidłowo przewiezione. 15 dni od przewozu dopiero został wyznaczony termin na oględziny.
    Firma spedycyjna, z którą podpisywaliśmy umowę (zlecenie) nie wystąpiła o odszkodowanie, lecz firma klient który odebrał mięso, z która nie mieliśmy do czynienia.
    Odbiorca towaru zgłosił szkodę do ubezpieczyciela o tym że został przerwany łańcuch chłodniczy podczas transportu. Odpisaliśmy do firmy ubezpieczeniowej iż nie zgadzamy się z postawionym nam zarzutem. Odbiorca wystąpił z kwota 105 tys euro a nasza polisa OCP jest na 250 tys zł.
    Bardzo proszę o pomoc co dalej mamy robić

  289. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Anna

    Jeśli miał miejsce przewóz krajowy i towar przyjęto bez zastrzeżeń, to w zakresie wad widocznych roszczenia wygasły. Ewentualne przemrożenie towaru i jego temperatura mogą być zauważone już przy odbiorze, więc wydaje się, że roszczenia wygasły. Dużo jednak zależy od szczegółów, więc bez zapoznania się z dokumentacją, trudno mi coś więcej powiedzieć.

  290. Sławek pisze:

    Witam.
    4 listopada podjąłem ładunek z DE do FR. Miałem go dostarczyć 7 listopada na godzinę 8. W niedzielę w nocy kierowcy jadąc do Francji popsuło się auto i rano był zabrany lawetą do serwisu. O godzinie 8:30 jak tylko przyszedłem do pracy poinformowałem zleceniodawcę, że nie mam możliwości dostarczenia towaru z powodu awarii. Zleceniodawca mocno się zdenerwował, że nie powiadomiłem go w nocy o awarii. I powiedział, że mam rozwiązać problem. Po kilkunastu minutach poinformował mnie, że znalazł inne auto i że mamy przeładować towar na to auto. I tak się stało. W dniu wczorajszym dostałe od zleceniodawcy notę obciążeniową która stanowi równowartość frachtu (zaznaczam że za ten transport nie została wystawiona faktura gdyż zleceniodawca stwierdził, że nie należy mi się żadna zapłata – z czym się nie zgadzam w końcu wykonałem usługę do pewnego momentu). W zleceniu jest napisane „w przypadku niedotrzymania terminu załadunku lub rozładunku Zleceniobiorca zostanie obciążony karą umowną do wysokości frachtu włącznie”. Proszę mi napisać czy zleceniodawca może mi wystawić notę obciążeniową na kwotę frachtu jeśli nie udokumentował mi żadnych kosztów jakie poniósł w związku z tą sytuacją. Czy należy mi się wynagrodzenie zgodne z liczbą przejechanych km? Zaznaczam, że najprawdopodobniej spóźnienie w dostarczeniu towaru nie miało żadnych konsekwencji i kara jest wyciągnięciem pieniędzy od mojej firmy.

  291. Mirek pisze:

    Witam,
    mam następujący temat. Zleciłem przewóz elementów elektrowni wiatrowej na trasie D – PL, ładunek nienormatywny wymagający pozwolenia kategorii 7. Przewoźnik nie dostarczył towaru na wskazany adres ponieważ okazało się że nie ma wymaganego zezwolenia na przejazd, wyszło to w momencie obawy ewentualnego protestu i możliwej kontroli . Elementy zostały rozładowane kilkanaście kilometrów przed miejscem docelowym. W chwili obecnej toczy się sprawa o zapłatę za transport. Ja byłem gotów zapłacić przewoźne pomniejszone o koszty przeładunków i dowozu elementów na miejsce docelowe. Przewoźnik stoi na stanowisku że zorganizowanie wymaganego zezwolenia oraz przygotowanie trasy przejazdu dla pojazdów przewoźnika leży po stronie zleceniodawcy. Jak wedle prawa powinno to wyglądać , po czyjej stronie leży obowiązek uzyskania wymaganego zezwolenia i organizacji trasy przejazdu oraz czy przewoźnik może domagać zapłaty przewoźnego jeżeli nie wykonał przewozu zgodnie ze zleceniem tj. nie dostarczył na wskazany adres w zleceniu.Czy w danym przypadku można wnosić o odszkodowanie i zwrot poniesionych wydatków.Na zleceniu jest napisane że transport wykonywany jest zgodnie z CMR. Z góry dziękuję za odpowiedź.

  292. Kasia 2620 pisze:

    Witam Serdecznie,
    Mam problem. Mianowicie chciałabym się dowiedzieć o termin płatności za wykonaną usługę transportową od strony prawa tzn.
    Czy termin płatności liczy się od dnia zakończonej usługi ? (To znaczy kierowca rozładował w poniedziałek (05,12) – w poniedziałek informujemy klienta ze auto rozładowało, wystawiamy fakturę kierowca zjeżdża na bazę w czwartek (08,12), podpinamy dokumenty i wysyłamy do klienta. Czyli teoretycznie termin płatności już nam leci, bo liczymy od dnia 05,12
    2. Czy termin pł. liczymy od dnia otrzymania prawidłowo wystawionej faktury wraz z oryginałem dok. tzn. kierowca rozładował w poniedziałek (05,12) wraca w czwartek (08,12) , wystawiamy i wysyłamy fakturę, uznajmy ze klient otrzyma fakturę w poniedziałek (12,12) – czyli z tego wynika ze termin liczymy dopiero od 12,12.
    Mam ten problem ponieważ chwilowo jestem w sporze tzn. przewoźnik wykonał dla mnie usługę, w moim zleceniu transportowym jest ze termin liczony jest od dnia otrzymania prawidłowo wystawionej faktury, on natomiast twierdzi, że przepisy prawne mówią co innego. Ja jednak myślę, że skoro przyjął moje zlecenia transportowe to w momencie przyjmowania – zgodził się na moje warunki.
    I tu kolejne moje pytanie co jest sprawą nadrzędną: Warunki prawne ogólne ustanowione czy warunki zlecenia ?
    I jak to się odnośni jeżeli kierowca jest 3 lub 4 tygodnie w trasie ?
    Z góry bardzo dziękuje i czekam na odpowiedź

  293. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Kasia 2620

    Przepisy nie regulują kwestii od kiedy należy liczyć termin płatności – strony mogą to określić dowolnie. Jeśli więc w zleceniu wskazano, że termin liczony jest od daty doręczenia faktury, to ten termin jest wiążący. Wiążące są warunki w pierwszej kolejności zlecenia jako postanowień bardziej szczegółowych, a w zakresie nieuregulowanym stosuje się ogólne warunki.

  294. kasia 2620 pisze:

    Dziękuje za błyskawiczną odpowiedź, proszę mi jeszcze tylko powiedzieć jak to jest jeżeli kierowca przebywa 3 tygodnie w trasie ? Wtedy oryginał dokumentów dostanę dopiero po 3 tygodniach chyba ze w takich przypadkach trzeba zastosować przekazywanie dokumentów za pomocą kuriera .?

  295. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ kasia 2620

    Można to rozwiązać w inny sposób. Może być wysłany np. najpierw skan a oryginał dopiero później.

  296. Kasia 2620 pisze:

    Poruszę jeszcze jeden temat: kurs euro. Z jakiego dnia przyjmować.
    Zgodnie z nowelizacja Vat od 01,01,2014r. kurs euro powinno się przyjmować z dnia poprzedzające dzień wykonaniu usługi czyli rozładunku. Dowiadywałam się w Urzędzie Skarbowym również jak to jest z tym kursem i otrzymałam odpowiedź ze należy przyjmować z dnia poprzedzające dzień rozładunku. Na zleceniu które przyjęłam istnieje zapis ze do fakturowania mam przyjąć kurs z dnia poprzedzającego załadunek. (przyjęłam zlecenia więc zgadzam się na te warunki) I teraz mam problem: stoję pomiędzy zleceniem (zleceniodawca powiedział ze nie przyjmie mi faktury gdzie kurs będzie inny niż oni sobie tego życzą)a urzędem skarbowym . Jak to rozwiązać? Kto tutaj ma rację ?

  297. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Kasia 2620

    To są dwie różne rzeczy. Jedną kwestią jest faktura w EUR, a drugą faktura w zł. Przepis z ustawy o VAT dotyczy tylko sytuacji faktury w walucie obcej, więc należy się do niego stosować. Strony mogą natomiast umówić się na wynagrodzenie w złotówkach ale denominowane w EUR. To jaki kurs wówczas przyjmą, to kwestia ich umowy. Wówczas faktura jest wypłacana od razu w złotówkach i nie ma potrzeby przeliczania waluty na potrzeby VAT.

  298. Kasia 2620 pisze:

    Dziękuje Bardzo za cenne informacje ! 🙂 Jest Pan wspaniałym człowiekiem 🙂

  299. Marta pisze:

    Dzień dobry
    Mam wątpliwości dotyczące liczenia dni do kar.
    Przykład:
    Firma X zobowiązana została umownie do dostarczenia towaru do 30.06.16r.
    Dostarczyła towar 29.08.16r.
    Moim zdaniem firma ma 58 dni zwłoki. (liczę za każdy dzień zgodnie z umową 0,2%).
    Powiedziano mi, że źle policzyłam dni, ponieważ powinnam doliczyć dzień ustawowo wolny czyli 15.o8.16r oraz dzień w którym dostarczono ten towar. Może faktycznie źle liczę ale jak dla mnie raczej nie powinnam liczyć kar za dzień w którym to właśnie ten towar otrzymałam. Proszę o analizę prawną oraz jakąś podstawę prawną.

  300. Anna M pisze:

    Witam. Pisałam juz do pana (treść wkleję poniżej). Minęło juz sporo czasu od zaistniałej sytuacji. W dniu dzisiejszym mięso zostało sprzedane bez naszej wiedzy za 1.80 zł za kg. A my wiezlismy mięso warte 5.5euro za kg. Prosze o pomoc DlacZego nikt nas nie poinformować o licytacji? DlaCzego spedycja wzięła nas do przewozu mięsa tak drogiego skoro mieliśmy mniejsza polisę ocp.
    Co mamy teraz zrobic? Podobno jest 18 ładunków które maja stwierdzone przerwanie łańcucha chłodniczego. Mamy dokumenty z firmy która sciagla nam pełny komputerowy wydruk i wszystko sie zgadza… prosze o pomoc…

    Anna o 04/11/2016 o 11:29
    Dnia 26/27 października dokonywaliśmy przewozu mięsa z firmą spedycyjną. Zlecono nam transport na trasie Polska- Polska. W zleceniu przesyłanym przez firmę spedycyjną , wypisane zostały nie prawidłowe dane numerów rejestracyjnych oraz danych kierowcy. Spedytor został poinformowany o błędzie, jednak nie zostało ono poprawione.
    Kierowca podstawił się na załadunek około godziny 17.00, ustawiając temperaturę od -15,8 do -17.8’C. Po godzinie 17.00 magazyn zaczął ładować auto bez obecności kierowcy. Nie pozwolono wejść kierowcy na teren hali. Po zakończeniu załadunku kierowca został załadowany i kazano mu jechać. Z analizy szczegółowej wynika, iż od momentu gdzie towar był na chłodni, agregat, który był sprawny zaczął zapisywać temperatury zgodne ze zleceniem.
    Po dojeździe do xxx kierowca długo czekał na rozładunek, o ok 11.30 został rozładowany a następnie czekał około 3 godzin na papiery, gdyż lekarz nie chciał ich podpisać. Na rozładunku również nie pozwolono kierowcy wejść na hale. Wszystko odbywało się bez jego obecności. Po godzinie 14, kierowca dostał papiery, że towar został przyjęty bez zastrzeżeń.
    Mamy dokładny odczyt z komputera agregatu oraz opinię od firmy zajmującej się agregatami chłodniczymi , że na chłodni była zbyt wysoka temp towaru i załączał się defrost.
    Dnia 07 października dostaliśmy emaila od firmy spedycyjnej, że odbędą się oględziny mięsa, które zostało nieprawidłowo przewiezione. 15 dni od przewozu dopiero został wyznaczony termin na oględziny.
    Firma spedycyjna, z którą podpisywaliśmy umowę (zlecenie) nie wystąpiła o odszkodowanie, lecz firma klient który odebrał mięso, z która nie mieliśmy do czynienia.
    Odbiorca towaru zgłosił szkodę do ubezpieczyciela o tym że został przerwany łańcuch chłodniczy podczas transportu. Odpisaliśmy do firmy ubezpieczeniowej iż nie zgadzamy się z postawionym nam zarzutem. Odbiorca wystąpił z kwota 105 tys euro a nasza polisa OCP jest na 250 tys zł.
    Bardzo proszę o pomoc co dalej mamy robić

  301. Anna M pisze:

    Czy mogę prosić do pana emaila ? Czy udziela pan porad? Przedstawiłabym cała dokumentacje

  302. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Anna M

    Przepraszam, nie zauważyłem poprzedniego komentarza. Dużo zależy od treści dokumentacji, ale jeśli towar przyjęto bez zastrzeżeń a pierwsze pojawiły się po ponad tygodniu od odbioru, to na pierwszy rzut oka nie ma roszczeń wobec przewoźnika.

  303. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marta

    A jaki to był przewóz? Bo jeśli międzynarodowy, to kara umowna za opóźnienie jest niedopuszczalna.

  304. Marta pisze:

    Przewóz był krajowy. Czy dobrze obliczyłam dni zwłoki?

  305. Marta pisze:

    Dzień dobry
    Panie Pawle bardzo proszę o odpowiedź na mój problem. To jest ważne i pilne dla mnie.
    ,,Mam wątpliwości dotyczące liczenia dni do kar.
    Przykład:
    Firma X zobowiązana została umownie do dostarczenia towaru do 30.06.16r.
    Dostarczyła towar 29.08.16r.
    Moim zdaniem firma ma 58 dni zwłoki. (liczę za każdy dzień zgodnie z umową 0,2%).
    Powiedziano mi, że źle policzyłam dni, ponieważ powinnam doliczyć dzień ustawowo wolny czyli 15.o8.16r oraz dzień w którym dostarczono ten towar. Może faktycznie źle liczę ale jak dla mnie raczej nie powinnam liczyć kar za dzień w którym to właśnie ten towar otrzymałam. Proszę o analizę prawną oraz jakąś podstawę prawną.”

  306. marta pisze:

    a co wtedy gdy zepsuje się auto- kierowca i dyspozytor sa w stałym kontakcie z zleceniodawcą i magazynem na temat naprawy na trasie itp tak jak sobie zastrzegł w warunkach.Zlecenie anulowano zaraz po awarii -godz od przyjęcia,ale czy zleceniodawca musi zmusić do wzięcia kolejnego zlecenia od niego przez to że kierowca auta zastępczego nie podstawił choc po powiadomieniu o awari nie było o tym mowy że mamy szukać na własna rekę? fakt że zleceniodawca sam podstawił inne auto(na pewno sprzedał fracht bo mówił że lepszych klientów miał)

  307. Eryk pisze:

    Witam Panie Pawle, mój problem piszę się następująco :

    Zostałem obciążony kwotą 200 eu. za opóźnienie w rozładunku na podstawie aneksu do umowy.

    Aneks ten został przygotowany w trakcie trwania zlecenia tj. 3 godziny po załadunku a data w nim zawarta nie zostały prze mnie przyjęta , zostało jedynie przyjęte miejsce rozładunku , które też zostało zmienione . Sumując , mimo tego, że nie zgodziłem się na wszystkie warunki aneksu a jedynie nowe miejsce rozładunku zostałem obciążony za opóźnienie . Mam prawo zaakceptować tylko część warunków aneksu tym bardziej , że napisano go już po tym jak się załadowałem ? Obawiam się konfrontacji, mimo, że to zleceniodawca namieszał .. proszę o poradę czy mam obowiązek przyjęcia obciążenia a jeżeli nie to jakich argumentów użyć ?

    DZIĘKUJĘ !

  308. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marta

    Należy doliczyć również dzień dostarczenia oraz dzień wolny od pracy. Inaczej za spóźnienie o jeden dzień w ogóle nie należałaby się kara.

  309. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Ewelina

    Uważam, że w tej sytuacji wiele przemawia za tym, że brak jest odpowiedzialności przewoźnika, gdyż zdarzenie powstało z winy osoby trzeciej.

  310. kasia pisze:

    a czy można spedycje ,która wpisuje info w zleceniu o awizacji załadunku i rozładunku poinformowa政e faktyczny czas rozładunku zależy od faktycznego czasu załadunku”? czasem przewoźnik ładuje się 6 godz później niż wynika z awizacji co oznacza, że nie ma możliwości dotrzeć na zaawizowany rozładunek o czasie i pojawiają się pretensje od spedycji….

  311. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ kasia

    Opóźnienie w załadunku stanowi powód uwolnienia się od odpowiedzialności za opóźnienie w dostarczeniu przesyłki.

  312. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ marta

    Nie za bardzo rozumiem. Może Pani trochę jaśniej opisać, na czym polegał problem.

  313. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Eryk

    A przewóz był krajowy czy międzynarodowy?

  314. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Kasia 2620

    Termin wynika z umowy stron. Jeśli w zleceniu przewidziano określony sposób liczenia, on obowiązuje.

  315. Eryk pisze:

    Przewóz był międzynarodowy (BELGIA -> FRANCJA)
    Po załadunku – jak mówiłem, zmieniono jedno miejsce rozładunku (towar miałem zawieźć w 2 miejsca we FR) Sumując na pierwszym rozładunku miałem być 14.12 na drugim 15.12 . Kierowca rozładował się jednak z dwoma ładunkami w dniu 15.12

    Oczywiście mówiłem, że nie dam rady od samego początku ale spedytor twierdził , że „to on jest zleceniodawcą a nie ja” Wychodzi na to, że aneks przygotował bez mojej zgody … Najgorsze jest to, że spedycja jest uparta i podejrzewam, że bez konkretnej argumentacji prawnej nie odpuści (cały czas twierdzi, że jak mówiłem oni są zleceniodawcą a jak mi się nie podoba to mogę wrócić z ładunkiem i go zostawić .. po 3 godzinach od załadunku na pierwotnych zasadach ) Powiedziałem, że się postaram ale to raczej nie możliwe a oni na to łaskawie, że skontaktują się z klientem i spróbują po czym nastała cisza .. następstwem było obciążenie w wysokości 200 eu

    POZDRAWIAM !

  316. ewa pisze:

    gdzieś przeczytałam że w ruchu międzynarodowym np. PL-DE i DE-PL zleceniodawca nie ma prawa zamieszczać zapis o karach za opóźnienie?czy to prawidłowe i zgodne z cmr?

  317. anna pisze:

    nurtuje mnie pytanie i nie mogę nigdzie znaleźć odpowiedzi: w jaki sposób zleceniodawca musi udowodnić że poniósł straty za np. opóźnienie w dostawie czy uszkodzeniem towaru przez przewoźnika? no raczej chyba nie prześle mam korespondencji ile mu naliczył jego zleceniodawca….. prosze o odp jesli to mozliwe

  318. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Eryk

    Jeśli to przewóz międzynarodowy, to kara umowna za opóźnienie w przewozie jest niedopuszczalna, więc nie mają prawa jej dochodzić.

  319. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Ewa

    W przewozie międzynarodowym nie jest dopuszczalne stosowanie kar umownych za opóźnienie w dostawie. Można natomiast korzystać z kar umownych za opóźnienie w załadunku.

  320. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ anna

    Musi nie tylko przesłać korespondencję z naliczeniem mu szkody przez zleceniodawcę, ale musi też udowodnić, że to naliczenie było zasadne. Zwykle nie są w stanie tego zrobić.

  321. Daniel pisze:

    Witam,
    Panie Pawle mam taką sytuację.
    Kupiłem od klienta towar po czym zleciłem jego przewóz.
    Firma transportowa przyjechała na miejsce, klient chciał wcisnąć trefny towar.
    Nie załadowaliśmy tego towaru.
    Firma transportowa miała już następny ładunek z okolic naszego rozładunku i stwierdzili że mam zapłacić za przejazd na pusto do ich następnego załadunku.
    Ile w tej sytuacji może wynosić kara za brak ładunku?
    Za podjazd jeszcze rozumiem, ale przejazd do następnego załadunku już nie.
    Z góry bardzo dziękuje i czekam na odpowiedź

  322. magda pisze:

    a co zrobić ze zleceniodawca(spedycją krajową) kiedy notorycznie płaci 1,5 m-c po terminie w transporcie krajowym? czy można przy odsyłaniu akceptu zalecenia owe zlecenie opatrzyć np.pieczątką że za każdy dzień po terminie doliczamy np. 2% od stawki frachtu czy tylko w grę by wchodziły odsetki ustawowe?

  323. weronika pisze:

    Dzień dobry, mam poniższy problem: nadawca podstawił pod magazyn do załadunku samochód, który był już częściowo załadowany towarem z innego zlecenia. Pracownik magazynu stwierdził, że towar się nie zmieści i odmówił załadunku. Nadawca twierdził, że towar się zmieści ale odesłał pierwszy samochód i podstawił inny drugiego dnia. Towar został załadowany na drugi samochód. Teraz nadawca obciąża przewoźnika karą umowną za „pusty przewóz” pierwszego samochodu, który został odesłany przez nadawcę częściowo załadowany z towarem z innego zlecenia oraz karą umowną jaką sam został obciążony z tytułu opóźnienia w dostawie. Transport międzynarodowy, załadunek w Polsce. Proszę o informację czy przewoźnik w takiej sytuacji jest zobowiązany do zapłaty ww. kar oraz na jakiej podstawie.

  324. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ weronika

    Trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Dużo zależy od treści zlecenia. Generalnie jednak nie ma podstaw do stosowania kary umownej za opóźnienie w dostawie w transporcie międzynarodowym.

  325. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ magda

    Pieczątka na fakturze nic nie da. Odsetki musiałyby być uzgodnione w umowie, ale i tak w takiej wysokości byłyby nieważne. Można więc domagać się odsetek za opóźnienie w transakcjach handlowych oraz 40 EUR za każdą opóźnioną fakturę tytułem zryczałtowanych kosztów windykacji. Można takie opłaty naliczyć wstecz – przedawniają się dopiero po 3 latach.

  326. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Daniel

    Przewoźnik ma prawo do całego frachtu obniżonego o korzyści, które odniósł w wyniku tego, że nie zrealizował przewozu. Jego szkoda obejmuje bowiem nie tylko poniesione koszty ale również utracony zarobek. W tym wypadku skoro i tak musiał wykonać trasę na pusto, fracht należy obniżyć o zyski ze zmniejszonego zużycia paliwa podczas jazdy na pusto.

  327. Piotr pisze:

    Witam

    Mamy problem z czeska spedycja. Kierowca podjechal do Holandii na zaladunek 6 palet. Na zaladunku zaladowali mu 3 palety i kazali jechac z tym do Niemiec. Nastepnego dnia rano po rozladunku spedycja czeska pisze ze nie zabralismy 3 palet, ktore zostaly na magazynie. Kierowca podal na magazynie nr ref i wedlug niego zaladowali 3 palety, na co jak zwrocil uwage ze ma info o 6 magazynier stwierdzil ze ok i tak ma jechac. Zostalo podstawione inne auto, przez innego przewoznika. Spedycja czeska dostala zlecenie na 300e od klienta dla innej firmy transportowej na przewoz pozostalych palet. Nie jest to nota, tylko zlecenie. Od czechow dostalismy note na te 300e, chociaz stawka przewozowa byla na 170e. co teraz? mozna sie od tego odwolac? auto nasze bylo puste, wiec 6 palet by weszlo, dokumenty na zaladunku i rozladunku podpisane i podbite ?

    pozdrawiam

  328. @Grzesiek pisze:

    Witam
    mam prośbę czy Spedycja może mnie obciążyć za opóźnienie w dostawie w przypadku gdy oczekiwałem na załadunek 16h (tj. postawiłem się na miejsce załadunku o g.8 rano a naczepa zastała załadowana dopiero o g.23,30 tego samego dnia), klient był informowany że kierowca musi wykonać 45h pauzę po drodze (jechałem z Grecji do Polski, notabene był to transport w tz.”kółku” organizowany przez tego samego klienta).
    Przez opóźnienie w załadunku kierowca dojechał do miejsca rozładunku dzień później (zamiast poniedziałku g.5rano na wtorek na 4 rano). Spedycja stwierdziła cytuję: „sprawa wyglada tak że ten towar jedzie do Auchan na promocje i musi dojechac na czas, jak nie
    dojedzie to klient załatwi sobie inny towar i będzie obciążał różnica kosztów tego towaru a tego towar
    który jedzie na Pana aucie nie wiadomo czy przyjmie. Obciążenie moze byc do 5000 e”
    ………..
    w zleceniu był jedynie zapis o tym że kara może wynosić 150e za każdą godzinę późnienia. Fracht opiewał na kwotę 2200e.
    Czy klient może nałożyć tak wysoką karę, szczególnie że opóźnienie wynikało również przez fakt że zostałem załadowany we czwartek o 1 w nocy zamiast o 8 rano dnia poprzedniego.
    dziękuję za pomoc i pozdr. Grzesiek

  329. Alicja pisze:

    Witam,
    Zleciłam przewóz zleceniobiorcy z pkt A do pkt B – 420km, Załadunek odbył się punktualnie i przewoźnik był załadowany o godz 12:45. Poinformował mnie, że rozładunek nastąpi tego samego dnia do godziny 21:00 ( był to priorytet oraz towar jechał na samolot). Przewoźnik do 22:45 nie dawał znaku , również kierowca. Po 22:45 gdy w końcu dodzwoniłam się do spedytora oznajmił mi, iż stoi 100km od rozładunku na drugim rozładunku i nie chcą go rozładować, przypomnę , że towar jechał na samolot ostateczna godz rozładunku była 23:00 tak tez został poinformowany przewoźnik. Auto dotarło w końcu na rozładunek o godzinie 01:30 , samolot odleciał o godz 1:00. Dostałam od klienta, który zlecił transport informację, że jeżeli auto nie podstawi się do 23:00 i nie poleci tym samolotem to zostanie wstrzymana produkcja i stracą dużo pieniędzy mowa o ok 500.000E. Co w tym wypadku mogę zrobić?

  330. michał pisze:

    Witam,
    mam pytanie dotyczące obciążenia dokonanego przez naszego klienta za przesunięcie terminu załadunku (transport międzynarodowy). Nasz klient oczekuje od nas zmniejszenia frachtu za to, że załadunek towaru nastąpił dzień później niż wynikało to ze zlecenia. Powodem opóźnienia była awaria pojazdu przewoźnika, z którym zawarliśmy umowę przewozu. Na obciążenie składa się koszt ponownego zamówienia dźwigu i koszty pracownicze – tak przynajmniej wynika z pisma. Nie ma tam natomiast żadnego dokumentu, określającego dokładnie co i ile kosztowało.
    Moje pytanie jest następujące: czy klient wysuwając takie żądanie musi udowodnić ich dokładną wielkość,.czy można sobie wpisać dowolną kwotę? Czy takie obciążenie można będzie przesłać przewoźnikowi (w zleceniu jest zapis o karze umownej na opóźnienie w załadunku) ?

  331. michał pisze:

    jeszcze dodatkowa kwestia: czy obowiązują tu takie same terminy na zgłaszanie zastrzeżeń jakie obowiązują przy opóźnieniu w dostawie (21 dni) czy też zgłaszanie zastrzeżeń odnośnie opóźnień w załadunku „rządzi” się innymi zasadami?

  332. Apex pisze:

    Witam, pisalem juz wczesniej , ale gdzies mój post zniknal. Otóz sprawa wyglada tak, dostalismy zlecenie od Polskiej spedycji na transport z poludnia wloch towaru do Polski. Jeden transport byl z zaladunkeim piatkowym 20 palet i drugi transport z zaladunkiem poniedzialkowym 15 palet. Auto w piatek zaladowalo 20 palet i pojechalo. na terenie Wloch odkrecal dluga pauze. I ruszyl dopiero w niedziele wieczorem. Dostawe mielismy na srode wiec bez problemowo z czasem. Drugie auto lecialo z 2 kierowcami na pokladzie i zaladowalo w poniedzialek od rana. W srode rano dogonil auto z piatku w Polsce. I zeby nie tracic czasu przeladowalismy caly towar z podwójnej obsady na auto z pojedyncza ( poodwójna podłoga), i to owe auto dostarczylo caly towar w srode. Gdyz podwójna obsada mila jeszcze inny towar i lecial zrzucic to do Szwecji. Po rozładunku spedycja zadzwoniła do nas z prwtensjami że miały być 2 auta a nie jedno ( zaznaczam że płacono nam za miejsca paletowe nie za dedykowane auta). Poinformowaliśmy o tym dlaczego i w jakich warunkach odbył się przeładunek. Odbiorca nie wniósł żadnej reklaamcji, jak i spedycja również. Po upływie 60 dniowego terminu płatności spedycja uregulowała 1 fv za trasnport a drugą nam odesłała z informacją że za nią nie zapłacą bo transport nie został wykonany rzetelnie ( wartość fv prawie 20 tys pln). Zaznaczam nie mieliśmy żadnej reklamacji w związku z tym transportem , a odmowe zapłąty tylko . Jak mamy się zachować – nasz prawnik radzi od razy do sądu. Czy jest jakiś paragraf że maja jakiś określony czas na złożenie reklamacji ( transport był w marcu 2017)

  333. Adrian pisze:

    Apex – art 30 Konwencji CMR mówi o Reklamacjach poczytaj

  334. Apex pisze:

    Adrian , nie chodzi ki o reklamacje , a o zasadność odesłania fv bez jej zapłaty z żółta karteczka – nie płacimy

  335. Andrzej Sikorski pisze:

    Apex – odmowa zapłaty zupełnie bezpodstawna.
    Przewóz wykonany – należy się zapłata. Nie jest istotne jednym czy dwoma samochodami.
    Macie argumenty do żądania zapłaty + odsetki + ryczałt 40 euro (patrz ustawa o terminach zapłaty w transakcjach handlowych).
    Jeżeli poniesiecie dodatkowe koszty windykacyjne i będą większe niż 40 euro to również i te koszty spedycja musi zapłacić.

  336. Apex pisze:

    Niestety nie byliśmy w stanie się porozumieć z spedycja , sprawa kierowana jest do sądu – jak jedna z wielu

  337. Sławek pisze:

    W dniu 18 lipca zleciłem przewóz przesyłki, dostawa na dzień 20 lipca. Przewoźnik popełnił błąd przy załadunku wahadła i przesyłka dotarła na miejsce 21 lipca. Odbiorca odmówił przyjęcia przesyłki, ze względu na brak awizacji na ten dzień. Zadysponowałem zwrot. Czy mogę rościć zwrot kosztów transportu przesyłki pierwotnej i przesyłki zwrotnej w całości? Przez nieterminową dostawę przesyłka nie została przyjęta, więc koszty transportu i zwrotu są dla mnie stratą.

  338. maqudias pisze:

    Mam pytanie o termin 21 dni na zastrzeżenie. W sprawie występuje nadawca – spedytor – przewoźnik – odbiorca. Czy termin 21 dni na wniesienie zastrzeżenia będzie zachowany gdy takie od odbiorcy wpłynie do spedytora a do przewoźnika zostanie przekazane później, czy w tych 3 tygodniach musi dotrzeć do przewoźnika?

  339. R2D2 pisze:

    Niedziela jest ustawowo dniem wolnym od pracy. Nie można w takim razie ujmować ją w urlopach. Tak samo jak sobota, która dodatkowo jest prawem pracownika do odpoczynku. Nawet jeśli stosujecie Państwo ruchomy dzień wolny, to zgodnie z kodeksem pracy, każdemu pracownikami przysługuje w tygodniu dwa dni wolnego. Czas odpoczynku tygodniowego jest niezależny od urlopu, który należy się pracownikowi. Te 45h co tydzień jest właśnie sobotą i niedzielą dla innych grup pracowników. Nie można w dni wolne dawać dodatkowo urlop. Będzie to postępowanie niewłaściwe.

  340. Adrian pisze:

    @maqudias 21 dni nie ważne przez ile rąk musi przejsc ta reklamacja

  341. Konrad pisze:

    Witam
    mam pytanie
    jaki spedycja ma czas na obciążenie mnie karą umowną za niepodstawienie auta na załadunek ?
    dziękuję za odpowiedź

  342. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Piotr

    Moim zdaniem to jest kwestia dowodowa. Jeśli przewoźnik da radę wykazać, że informował magazyniera o tych 6 paletach w zleceniu, obciążenie nie będzie zasadne. Jeśli jednak nie będzie w stanie tego zrobić, zarzuty wobec niego będą uzasadnione. Pojawia się przy tym kwestia przyczynienia się nadawcy do powstania szkody. Nawet w takim wypadku należałoby rozdzielić kwotę na nadawcę i przewoźnika.

  343. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Grzesiek

    Moim zdaniem jeśli nastąpiło opóźnienie w załadunku i ono spowodowało opóźnienie w rozładunku, przewoźnik nie ponosi odpowiedzialności za szkodę. Z kolei zapis o karze umownej za opóźnienie w dostawie jest w transporcie międzynarodowym nieważny, więc w ogóle nie powinna być ona nałożona.

  344. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Alicja

    Po pierwsze wstrzymanie produkcji jest mało prawdopodobne, ale biorąc pod uwagę sytuację, można uznać rażące niedbalstwo podwykonawcy, która wyłącza limity odpowiedzialności przewoźnika, więc ponosi on pełną odpowiedzialność za powstałą szkodę.

  345. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ michał

    Jeśli umowa nie przewidywała kary umownej, to konieczne jest udowodnienie wysokości poniesionej szkody.

  346. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ michał

    Termin 21 dni dotyczy tylko opóźnienia w rozładunku. W przypadku opóźnienia w załadunku jest odpowiedzialność na zasadach ogólnych.

  347. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Apex, Adrian i Andrzej Sikorski

    Zgadzam się, że odmowa zapłaty bezpodstawna. Towar dotarł i bez znaczenia, że na jednym pojeździe.

  348. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Sławek

    Skoro towar z uwagi na opóźnienie nie został przyjęty, można odmówić zapłaty frachtu, gdyż w tym wypadku szkodą jest konieczność zapłaty za przewóz, który nie doszedł de facto do skutku.

  349. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ maqudias

    Przepisy nie mówią jasno w tym względzie, ale na pierwszy rzut oka w tym terminie powinien się zmieścić każdy podmiot.

  350. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Konrad

    W zależności od rodzaju transportu rok (w transporcie krajowym) lub 15 miesięcy (w transporcie międzynarodowym).

  351. Mam taką wątpliwość co do odpowiedzi dla @Konrad – podstawienie pod załadunek nie jest regulowane przez Konwencję CMR ani Prawo przewozowe więc ewentualne obciążenie jest na zasadach ogólnych kodeksu cywilnego to i przedawnienie powinno być na zasadach ogólnych kc czyli 3 lata…pewnie się mylę ale proszę o komentarz.

  352. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Andrzej Sikorski

    Jeśli chodzi o przewozy międzynarodowe, to art. 32 ust. 1 CMR mówi wyraźnie o przedawnieniu roszczeń wynikających z przewozów podlegających Konwencji. Jeśli zatem zawarto umowę o przewóz, podlega ona Konwencji CMR i z niej wynika termin przedawnienia, nawet jeśli same roszczenie nie wynika z Konwencji. Podobnie w terminach przewidzianych w Konwencji przedawniają się roszczenia o wynagrodzenie frachtu za przewóz międzynarodowy.

    Z kolei w przypadku przewozów krajowych w braku zastosowania prawa przewozowego wciąż mamy odrębną regulację przedawnienia w art. 792 k.c z rocznym terminem przedawnienia.

  353. Andrzej Sikorski pisze:

    Odsetki od spóźnionej zapłaty za przewóz (podobnie jak opóźnienie w podstawieniu pojazdu) TEŻ nie wynikają z Konwencji CMR ani Prawa przewozowego a przedawniają się po 3 latach… chyba nawet u pana to przeczytałem.

  354. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Andrzej Sikorski

    Nad tym zagadnieniem głowił się kiedyś SN, gdyż były spory, czy odsetki się przedawniają w terminie przewidzianym dla danego roszczenia czy odrębnie. Ostatecznie uznał, że to są 3 lata jak odrębne roszczenie.

  355. Apex pisze:

    Witam Panie Pawle
    mam taka sytuację:
    przewóz międzynarodowy ( konwencja CMR)
    przewoźnik miał przewieźć towar w warunkach kontrolowanej temp +15/+25 ( leki)
    natomiast podczas rozładunku wyszło że były przewożone w temp +8/+15 – więc poniżej normy, zaznaczam że transport dedykowany
    klient obciążył nas 100% wysokości frachtu za niedopełnienie warunków zlecenia. Czy możemy domagać się od klienta przedstawienia kosztów lub jakiś innych
    danych na podstawie czego nam nie zapłaci . WIemy że towar trafił do kwarantanny i po wizycie kogoś od producenta został dopuszczony do obrotu.
    My również metodą domina obciążyliśmy przewoźnika , który spaprał sprawę – jednak on nam reklamację odesłął twierdząc że nie mamy podstaw aby
    mu nie zapłacić. Czy możemy liczyć na jakąś radę ? kwota rzędu 5000 Euro

  356. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Apex

    O ile w zleceniu nie przewidziano kary umownej za niedotrzymanie warunków przewozu w zakresie temperatury, to bez wskazania dokumentacji potwierdzającej szkodę w przesyłce, nie ma podstaw do obciążenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.