Kto jest kim w umowie przewozu drogowego towarów

We wpisie Kto może dochodzić roszczeń z umowy przewozu towarów przedstawiłem zagadnienie legitymacji do żądania odszkodowania w przypadku utraty bądź uszkodzenia przesyłki. Przedstawione w artykule informacje na niewiele się jednak zdadzą w przypadku nieprawidłowego określenia poszczególnych uczestników procesu transportowego. Niestety w tym zakresie wciąż dochodzi do licznych pomyłek wynikających w szczególności z dużego przywiązania zarówno stron umów przewozu jak i zakładów ubezpieczeń do treści listów przewozowych, nawet jeśli te wypełnione są w sposób nieprawidłowy.

Odbiorca

Zarówno prawo przewozowe jak i Konwencja CMR przewidują trzy podstawowe podmioty uczestniczące w transporcie drogowym przesyłek: nadawcę, odbiorcę i przewoźnika. Stosunkowo najmniejsze problemy stwarza określenie osoby odbiorcy – jest to osoba, do której dostarczona ma zostać przesyłka. Jej dane, w szczególności adres wpisuje się do listu przewozowego (art. 38 ust. 2 pkt 2 pr. przew. i art. 6 ust. 1 lit e Konwencji CMR). Co do zasady odbiorca nie jest stroną umowy przewozu. Wskazuje się jednak, że konstrukcja umowy przewozu w wielu wypadkach przybiera postać umowy na rzecz osoby trzeciej (art. 393 k.c.), a odbiorca korzystając z uprawnienia do dokonania zmian w umowie przewozu bądź przyjmując list przewozowy lub przesyłkę (art. 53 pr. przew.art. 12 Konwencji CMR) staje się stroną umowy przewozu. Niejednokrotnie przystąpienie do umowy przewozu przez odbiorcę skutkować będzie nałożeniem na odbiorcę określonych obowiązków np. konieczność zapłaty przewoźnego (art. 51 ust. 1 pr. przew. i art. 13 ust. 2 Konwencji CMR).

Przewoźnik

Nieco większe kłopoty sprawia wskazanie przewoźnika. Zarówno kodeks cywilny w art. 794 jak i prawo przewozowe w art. 1 ust. 1 definiują pojęcie przewoźnika jako podmiot, który w ramach prowadzonego przedsiębiorstwa trudni się przewozem rzeczy lub osób. Definicja ta nie nastręcza specjalnych problemów interpretacyjnych i w przypadku prostej umowy przewozu zawartej pomiędzy dwoma podmiotami bez wykorzystania innych uczestników transportu wskazanie osoby przewoźnika jest oczywiste. Większe trudności pojawiają się, gdy podmiot, któremu zlecono przewóz korzysta z pomocy podwykonawcy. Niestety regułą jest, iż w takich sytuacjach w liście przewozowym jako przewoźnik wpisywany jest podwykonawca. Wynika to najczęściej z prozaicznej przyczyny, iż gotowe druki listów przewozowych (z wypełnionymi danymi przewoźnika) pod załadunek przywożą ze sobą przewoźnicy, gdzie są one wypełniane. Niejednokrotnie zdarza się wówczas, że zarówno podmiot, któremu zlecono przewóz jak i jego zakład ubezpieczeń, uważają, że przewoźnikiem odpowiedzialnym za szkodę w przewozie wobec osoby uprawnionej jest właśnie podwykonawca wpisany w liście przewozowym jako przewoźnik. Często towarzyszy temu twierdzenie, iż w takich wypadkach osoba, która pierwotnie otrzymała zlecenie przewozu, pełni funkcję spedytora, który odpowiada tylko za winę w wyborze przewoźnika, który faktycznie wykonał transport.

Stanowisko takie nie znajduje uzasadnienia w przepisach prawa. List przewozowy nie przesądza bowiem o treści umowy przewozu, lecz stanowić powinien jedynie jej odzwierciedlenie. W art. 9 Konwencji CMR wskazuje się, co prawda, że list przewozowy stanowi    dowód zawarcia umowy i warunków umowy, jednakże wyłącznie w sytuacji, gdy nie ma dowodów przeciwnych. Tymczasem w większości przypadków wystawienie listu przewozowego poprzedzone jest przesłaniem przewoźnikowi zlecenia przewozu najczęściej faksem bądź mailem lub przy wykorzystaniu giełd transportowych. O treści umowy przewozu w takich sytuacjach decyduje zawartość zlecenia, a nie to, co ostatecznie znalazło się w liście przewozowym. Jeśli więc ze zlecenia wynika, iż określony podmiot zobowiązuje się do przewozu przesyłki, to on jest w ramach danej umowy przewoźnikiem odpowiedzialnym za ewentualną szkodę w przesyłce, nawet jeśli w liście przewozowym wpisany zostanie jego podwykonawca. Pierwotny przewoźnik pełni wówczas funkcję tzw. przewoźnika umownego, zaś jego podwykonawca, który ostatecznie fizycznie dokonał przewozu, jest tzw. przewoźnikiem faktycznym.

Przewoźnik umowny a spedytor

Okoliczność, iż przewoźnik umowny samodzielnie nie wykonuje transportu, a jego działalność ogranicza się do zlecenia przewozu podwykonawcy, sprawia, że często jest on mylony ze spedytorem. Co gorsza często sam przewoźnik umowny (w czym wspiera go jego zakład ubezpieczeń) uważa się za spedytora, w wielu wypadkach nie posiadając nawet ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej przewoźnika i ograniczając się do wykupu polisy odpowiedzialności cywilnej spedytora. Nie wdając się w szczegółową analizę różnic pomiędzy umową spedycji a umową przewozu, należy zwrócić uwagę na to, iż przedmiotem tych umów są zupełnie inne świadczenia. W przypadku umowy przewozu jest to przewóz przesyłki, zaś w przypadku umowy spedycji wysłanie lub odbiór przesyłki. Decydująca jest przy tym treść umowy, a nie jej nazwa. Powszechnie używane w branży transportowej tzw. zlecenia spedycyjne z reguły są po prostu zleceniami przewozu, gdyż dotyczą stricte przewozu, a nie działań związanych z wysłaniem czy odbiorem przesyłki. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 06.10.2004 sygn. akt I CK 199/04 stwierdził zaś wyraźnie, iż przyjęcie oferty, w której mowa jest tylko o przewozie rzeczy, a żadne czynności konkludentne nie wskazują na istnienie dodatkowych postanowień umownych obejmujących usługi związane z przewozem, prowadzi do zawarcia stricte umowy przewozu, a nie umowy spedycji. Podkreślenia wymaga też, iż nawet zastrzeżenie z góry przez przewoźnika umownego, że zamierza skorzystać z podwykonawcy do realizacji przewozu, nie czyni umowy umową spedycji, jeśli jej przedmiotem pozostaje przewóz przesyłki, a nie jej wysłanie.

Nadawca

Błędne określanie w liście przewozowym osoby nadawcy zdarza się jeszcze częściej niż nieprawidłowe wskazywanie przewoźnika.  Można wręcz powiedzieć, że w przypadkach gdy umowa przewozu obejmuje transport przesyłki do siedziby zleceniodawcy, błędne wypełnienie listu przewozowego w tym zakresie stanowi regułę a nie wyjątek. Najczęściej bowiem w polu nadawcy wpisuje się dane podmiotu, u którego nastąpił załadunek przesyłki na pojazd przewoźnika. Tymczasem w doktrynie i orzecznictwie nie budzi wątpliwości, iż nadawcą jest podmiot, który zawiera umowę przewozu z przewoźnikiem. W wielu wypadkach będzie to osoba, która jednocześnie wydaje przesyłkę przewoźnikowi. Wielokrotnie jednak załadunku dokonywać będzie zupełnie inny podmiot nie będący stroną umowy przewozu. Dzieje się tak z reguły w sytuacji gdy nadawca występuje jednocześnie w roli odbiorcy np. zlecając przewoźnikowi przewóz określonego towaru od kontrahenta do siedziby nadawcy. W takim przypadku kontrahent nie może być uważany za nadawcę (skoro niczego przewoźnikowi nie zlecał), a pełni on jedynie funkcję załadowcy. Rola załadowcy nie jest określona w przepisach, więc wszystkie czynności dokonuje on w imieniu i na rzecz nadawcy. Wynika to m.in. z treści art. 47 ust. 2 pr. przew. stanowiącego, iż osobę, która oddaje przewoźnikowi przesyłkę do przewozu, uważa się za upoważnioną przez nadawcę do wykonywania wszelkich czynności związanych z zawarciem umowy przewozu. W konsekwencji wszystkie błędy załadowcy np. w zakresie nieprawidłowego wypełnienia listu przewozowego czy rozmieszczenia ładunku obciążać będą nadawcę i wpływać na jego pozycję w ewentualnym sporze z przewoźnikiem. Dotyczy to w szczególności sytuacji, gdy błędny załadunek powoduje określone szkody w majątku przewoźnika (np. w postaci kary wymierzonej przewoźnikowi  przez właściwe organy za zbyt duży nacisk na oś pojazdu).

Jakie są konsekwencje błędnego wypełnienia listu przewozowego w zakresie osoby nadawcy? Jak wspomniano powyżej, treść listu przewozowego stwarza jedynie domniemanie istnienia określonych warunków umowy przewozu, które może zostać obalone innymi dowodami. Jeśli więc z innych dowodów wynika, że nadawcą w istocie jest inny podmiot niż wskazany w liście przewozowym, list przewozowy w tym zakresie nie będzie miał znaczenia. Prezentowany pogląd znajduje uzasadnienie w treści orzeczenia Sądu Najwyższego z dnia 03.09.2003 r. sygn. akt II CKN 415/01, w którym stwierdzono, iż w świetle art. 4 i 9 ust. 1 Konwencji CMR osoba nie będąca stroną umowy przewozu nie może być uznana za nadawcę przesyłki tylko z tej przyczyny, że została wskazana jako nadawca w liście przewozowym.

Powyższe uwagi prowadzić muszą do jednego wniosku – listy przewozowe są dokumentami pełniącymi istotną funkcję w realizacji przewozów przesyłek, jednakże analiza treści umowy przewozu w szczególności w zakresie określenia jej stron opierać powinna się przede wszystkim na dokumentach sporządzonych przed wydaniem przesyłki. Zawartość listu przewozowego powinna być bowiem jedynie konsekwencją wcześniej poczynionych ustaleń między stronami.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogólnie o prawie przewozowym i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

108 odpowiedzi na „Kto jest kim w umowie przewozu drogowego towarów

  1. Lech pisze:

    Dziękuję za poruszenie problemu. Jeden z moich kontrahentów ma sprawę, gdzie zleceniodawca zwala winę na załadowcę, a wpis ten dostarczy nam argumentów w sprawie, która będzie już w maju.

  2. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Chętnie dowiem się, jakie będzie zakończenie sprawy.

  3. Lech pisze:

    Oczywiście dam znać jak się sprawa zakończy, przynajmniej w I instancji.

  4. Agnieszka pisze:

    Witam,
    Mam takie pytanie: czy w sytuacji, gdy nadawca nie chce zapłacić za międzynarodowy przewóz towarów (twierdzi, ze ma problemy z płynnością) można od odbiorcy, który towar odebrał i podpisał się na liście przewozowym (zgodnie ze wskazanym powyżej art. 13 ust. 3 konwencji CMR) dochodzić takiej kwoty przewoźnego, która wynika ze zlecenia otrzymanego od nadawcy (w liście przewozowym nie wskazano w ogóle tej kwoty)?

  5. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Niestety art. 13 ust. 2 CMR nie jest dokładnym odpowiednikiem polskiego art. 51 prawa przewozowego. Dlatego do dochodzenia roszczeń od odbiorcy konieczne jest, aby należność przewoźnika była ujęta w liście przewozowym. Polskie prawo nie stawia takiego warunku i z tego punktu widzenia jest korzystniejsze dla przewoźnika, choć niektórzy komentatorzy prawa przewozowego są zdania, że również w tym przypadku należność powinna być ujęta w liście przewozowym.

    Obawiam się jednak, że nawet gdyby regulacja pozwalała na dochodzenie roszczeń od odbiorcy i tak szansa na dobrowolną zapłatę byłaby niewielka. Doświadczenie uczy bowiem, że odbiorcy – zupełnie nieświadomi ciążących na nich obowiązków – z reguły odmawiają zapłaty przewoźnego, odsyłając w tej kwestii do nadawcy. Sprawa i tak trafia więc do sądu, a w tym przypadku, jeśli są to tylko problemy z płynnością, wyrok sądowy i tak może zostać wyegzekwowany od nadawcy.

  6. Agnieszka pisze:

    Dziś się dowiedzieliśmy, że nasz nadawca będzie za chwilę postawiony w stan upadłości, (choć musimy to jeszcze potwierdzić), a że jest z Austrii raczej marne szanse że coś od niego ściągniemy, myśleliśmy, ze może od odbiorcy poszłoby łatwiej, ale jak widać też nie. W każdym razie bardzo dziękuję za ekspresową odpowiedź:-)

  7. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Rzeczywiście sytuacja nie wygląda zbyt ciekawie, ale niestety nie jesteście wyjątkiem. Kryzys światowy sprawił, że rzetelne niegdyś firmy niemieckie czy austriacki masowo nie płacą swoich zobowiązań. Dopóki odmowa wynika z czystej kalkulacji, nie jest źle – zwykle możliwe jest wytoczenie powództwa w Polsce i wykonanie wyroku zagranicą. Gorzej jeśli firma naprawdę wpada w tarapaty – szanse na odzyskanie czegokolwiek gwałtownie maleją.

  8. Lech pisze:

    Informuję o sprawie, o której pisaliśmy: sąd zasądził całą kwotę na rzecz powoda, uznając tym samym opisaną w artykule argumentację, że odszkodowania można dochodzić od tego, kto nam transport zlecał, a nie od podmiotu, od którego tylko odbieraliśmy towar.

  9. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Świetnie :) Gratulacje. W mojej sprawie wyrok zapadnie pewnie w lipcu, więc mam nadzieję, że również niedługo będę mógł poinformować o wyniku :)

  10. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Zgodnie z zapowiedzią miło mi poinformować, że również w prowadzonej przeze mnie sprawie sąd uznał, że nadawcą odpowiadającym za błędny załadunek pojazdu i wynikającą z tego karę za przekroczenie dopuszczalnego nacisku na oś jest podmiot, który zlecał transport, a nie ten, który dokonał faktycznego załadunku :)

  11. Domka 4x4 pisze:

    Witam,
    A ja mam pytanie nieco bardziej złorzone.
    Mam sytuację w której w rozumieniu przepisów transportowych moja firma nie jest nadawcą – jest dokładnie jak w Pana opisie załadowcą. Klient sam organizuje transport.
    Problem zaczyna się w momencie kiedy towar zostaje wydany ze składu konsygnacyjnego. W momencie wyprowadzenia ze składu na dokumencie T1 moja firma występuje jako nadawca – w rozumieniu przepisów celnych.
    Jak powinny być poprawnie wypisane przepisy przewozowe ?
    Chodzi mi o to czy mogę to traktowac odrębnie ?
    Pozdrawiam

  12. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Z punktu widzenia przepisów przewozowych w liście przewozowym jako nadawca (poz. 1) powinna być wpisana firma organizująca transport, a załadowca w miejscu załadunku czyli poz. 4. W zdecydowanej większości listów przewozowych, jakie widziałem w takich sytuacjach załadowca był wpisany w pierwszej pozycji. Wprowadza to niepotrzebne zamieszanie, ale jeśli istnieją inne dokumenty pokazujące, kto w istocie zamawiał transport, taki błąd w liście przewozowym nie niósł ze sobą żadnych konsekwencji. Pozdrawiam również :)

  13. Kaja pisze:

    Witam, nie wiem czy dobrze zrozumiałam, można czy nie można dochodzić od obiorcy zapłaty przewoźnego jeśli nadawca odmawia zapłaty. Rozumiem, że odbiorca dobrowolnie tego nie zapłaci, ale drogą sądową czy mam szanse na zasądzenie kwoty przewoźnego?

  14. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Udzielę typowo prawniczej odpowiedzi – to zależy :) Na gruncie przewozów krajowych można z powodzeniem dochodzić należności również od odbiorcy – do sądu można wystąpić jednocześnie do nadawcy i odbiorcy w oparciu o art. 51 pr. przew. Inaczej jest w przewozach podlegających Konwencji CMR – tam pozwanie odbiorcy jest możliwe tylko wtedy, jeśli należność była uwidoczniona na liście przewozowym, co się w praktyce w zasadzie nie zdarza.

  15. Kaja pisze:

    Witam, dziękuje za szybką odpowiedź, a co w takiej sytuacji, kiedy zlecającym transport jest nadawca wpisany w cmr, ja jestem przewoźnikiem też wpisanym w cmr. Między nami jest spedycja która zniknęła (oszuści). Wiem, że zleceniodawca nie zapłacił jeszcze tej spedycji za wykonanie tej usługi. Czy mogę w jakiś sposób od niego wyegzekwować należność. Pisałam pisma z prośbą o cesje ale nie chce się zgodzić, w ogóle nie chce rozmawiać.

  16. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Jeśli był po drodze jakiś pośrednik, w praktyce będą dwie umowy przewozu. Jedna pomiędzy nadawcą a „spedycją” i druga pomiędzy „spedycją” a przewoźnikiem. Przy czym „spedycja” w tej drugiej umowie występuje w roli nadawcy (bo tak nazywa się podmiot zlecający przewóz). Spedycja piszę w cudzysłowie, gdyż najprawdopodobniej jest to po prostu przewoźnik umowny. Przewoźnik nie ma więc żadnych roszczeń do nadawcy, gdyż nie łączy go z nim żaden stosunek prawny. Może wystąpić wyłącznie przeciwko „spedycji”.

  17. Paulina pisze:

    Witam,

    Mam pytanie dotyczące zaległości w zapłacie.
    Jeżeli przewóz został wykonany a zlecenie spedycjyne zostało zawarte ze spedytorem i to spedytor wystawił nam fakturę za transport a my ją zapłacilismy w terminie to czy podwykonawca, czyli przewoźnik który wykonywał przewóz moze zgłosić się do nas żądając uregulowania zapłaty, ponieważ nie otrzymał pieniędzy od spedytora, który zlecał mu przewóz? Ponadto jeżeli faktury są z lipca/sierpnia ubiegłego roku to czy sprawa nie jest przedawniona?

  18. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    W opisanym przykładzie na pierwszy rzut oka wydaje się, że przewoźnik nie ma roszczeń do nadawcy. Po pierwsze wątpliwe jest czy spedytor był spedytorem czy raczej przewoźnikiem umownym. W tym drugim przypadku nie ma wątpliwości, że przewoźnik ma roszczenia tylko do swojego zleceniodawcy. Nawet jednak jeśli rzeczywiści mamy do czynienia ze spedytorem, zwykle zawiera on z przewoźnikiem umowy w imieniu własnym, a nie w imieniu klienta, więc nadal przewoźnik nie mógłby się domagać zapłaty od nadawcy. W tym przypadku wydaje się, że tak właśnie było, skoro spedytor wystawił fakturę za cały transport na rzecz nadawcy (inaczej powinien wystawić fakturę tylko za swoją prowizję, a faktura przewoźnika powinna być wystawiona na nadawcę). W grę mogłaby wchodzić jeszcze odpowiedzialność odbiorcy za zobowiązania wobec przewoźnika na podstawie art. 51 pr. przew., ale po pierwsze z pytania nie wynika, czy zleceniodawca był jednocześnie odbiorcą towaru, a po drugie są poważne wątpliwości czy taka odpowiedzialność odnosi się do roszczeń podwykonawców wobec przewoźnika głównego (wydaje się, że nie).

    Co do przedawnienia – w przewozie krajowym raczej już się przedawniło, tu okres przedawnienia wynosi maksymalnie rok i 3 miesiące jeśli przed upływem roku wysłano wezwanie do zapłaty i nie było na nie odpowiedzi (ewentualnie jak twierdzą niektórzy dodaje się okres pomiędzy wysłaniem wezwania a jego doręczeniem, ale jest to sporne). W Konwencji CMR pełnej jasności już nie ma, gdyż standardowy okres przedawnienia to rok i 3 miesiące od daty zawarcia umowy przewozu, ale sporne jest czy ten okres może zostać przedłużony o maksymalnie 3 miesiące wynikające z polskich przepisów (osobiście uważam, że tak, ale spotkałem orzeczenia stojące na odmiennym stanowisku).

  19. Marek pisze:

    Witam,

    Jeśli się mylę to proszę o sprostowanie, ale omawiają Państwo statut nadawcy ( podmiot, który zawiera umowę z przewoźnikiem ) w zakresie transportu samochodowego.
    Czy to dotyczy również transportu kolejowego?

  20. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Powyższa reguła dotyczy także transportu kolejowego – nadawcą zawsze jest podmiot zlecających przewóz.

  21. Marek pisze:

    Witam ponownie,

    proszę o małą podpowiedź:

    Firma A z Gdańska jest załadowcą i sprzedaje towar firmie B na bazie FCA Gdańsk.
    Firma B sprzedaję następnie towar firmie C z Niemiec również na bazie FCA Gdańk.

    Fima C organizuje w swoim imieniu i zleca transport w z Gdańska do Niemiec, czyli wg orzecznictwa jest Nadawcą.

    Obowiązkiem Nadawcy jest wystawienie listu przewozowego.
    Kto może wystawić i podpisać list przewozowy, biorąc pod uwagę, że firma C nie przyjedzie z Niemiec do Gdańska w celu wystawienia i podpisania listu?

  22. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    W relacjach firmy C z przewoźnikiem to ona jest nadawcą i odpowiada za wystawienie listu przewozowego. W praktyce list przewozowy wypełni firma A w ramach wykonania obowiązku wynikającego z umowy sprzedaży z firmą B. Z kolei za prawidłowe wypełnienie listu przewozowego firma B ponosić będzie odpowiedzialność przed firmą C, gdyż taki obowiązek wynika z istoty umowy sprzedaży zawartej pomiędzy B i C.
    Wiem, że to trochę zagmatwane, ale w przypadku procesów transportowych liczba transakcji bardzo często jest znaczna, więc wszystko trzeba rozpisać na czynniki pierwsze.

  23. Marek pisze:

    Dziękuję,

    Czy firma A wypełniając list przewozowy wpisuje dane firmy C jako Nadawcy ( pole nr 1 CMR )?
    Czy firma A w polu nr 22 ( Podpis i stempel nadawcy ) wpisuje własne dane i podpisuje się i stawia własną pieczęć? ( na co chyba pozwala pkt. 2 art. 47 Prawa przewozowego ).

  24. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Tak się to powinno prawidłowo robić. Dodatkowo dobrze dane firmy A wpisać w miejscu załadunku, żeby nie było wątpliwości skąd jej podpis w polu podpisu nadawcy.

  25. Marek pisze:

    Witam
    W nawiązaniu do Pana komentarza:

    „W relacjach firmy C z przewoźnikiem to ona jest nadawcą i odpowiada za wystawienie listu przewozowego. W praktyce list przewozowy wypełni firma A w ramach wykonania obowiązku wynikającego z umowy sprzedaży z firmą B. Z kolei za prawidłowe wypełnienie listu przewozowego firma B ponosić będzie odpowiedzialność przed firmą C, gdyż taki obowiązek wynika z istoty umowy sprzedaży zawartej pomiędzy B i C.
    Wiem, że to trochę zagmatwane, ale w przypadku procesów transportowych liczba transakcji bardzo często jest znaczna, więc wszystko trzeba rozpisać na czynniki pierwsze.”,

    mam pytanie skąd wynika obowiązek wypełnienia listu przewozowego.
    Pisze Pan, że z istoty zawartej umowy sprzedaży.
    Ale czy wynika to z zapisów umownych?
    A co jak nie będzie zapisu w umowie o obowiązku wypełnienia listu?

    Dziękuję

  26. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Przyznam, że jest to mój osobisty pogląd, a temat ten nie był poruszany do tej pory zarówno w orzecznictwie jak i literaturze. Uważam jednak, że stanowisko takie jest uzasadnione zarówno istniejącym zwyczajem (załadowcy w praktyce zawsze podpisują listy przewozowe i sprawdzają, czy dane w nich zawarte są prawidłowe) jak i istotą obowiązku wydania towaru. W przypadku gdy wydanie towaru następuje do rąk przewoźnika, sprzedawca powinien dysponować dowodem przekazania ładunku oraz opisu jego stanu, więc powinien w tym celu wypisać list przewozowy. I tutaj za ewentualne nieprawidłowości w wypełnieniu listu przyjmowałbym pełną odpowiedzialność sprzedawcy. Problematyczne natomiast z pewnością byłoby oczekiwanie od sprzedawcy, że prawidłowo wpisze do listu adres miejsca dostarczenia przesyłki, jeśli nie został o nim wcześniej poinformowany. Bez wątpienia zatem w interesie kupującego jest, by stosowne zapisy znalazły się w umowie sprzedaży. Praktyka pokazuje jednak, że prawie nigdy się tego nie robi.

  27. zuza pisze:

    Witam,

    mam pytanie odnośnie odpowiedzialności nadawcy za koszty transportu należne dla przewoźnika w sytuacji gdy polski nadawca (spółka córka) w zleceniu transportowym wskazał, że koszty transportu ponosi inny podmiot (niemiecka spółka matka) a towar został dostarczony odebrany jeszcze przez inny podmiot (odbiorcę córki matki w Niemczech). Przewoźnik wystawił fakturę na córkę matkę zgodnie ze zleceniem transportowym, która jednak jej nie zapłaciła, w związku z czym przewoźnik wystawił fakturę korygującą i obciążył tymi kosztami nadawcę czyli spółkę córkę i uzyskał sądowy nakaz zapłaty.

    W moim rozumowaniu zlecenie transportowe ze wskazanym sposobem płatności wykonane przez przewoźnika stanowi umowę między tymi stronami i przewoźnik nie może jednostronnie zmienić jej warunków tylko dlatego, że spółka matka nie zapłaciła jego faktury, powołując się tylko na to, że w liście CMR to spółka córka jest nadawcą i faktycznym zleceniodawcą wykonanej usługi, która została wykonana zgodnie ze zleceniem.

    pozdrawiam
    Z

  28. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Niestety nie mogę się zgodzić. Moim zdaniem z tej konstrukcji umowy wynika, że stronami umowy są spółka córka i przewoźnik. To spółka córka bowiem zleciła transport i zawierała umowę z przewoźnikiem. Strony oczywiście mogą się umówić, że wynagrodzenie, które nadawca powinien zapłacić za przewóz, zostanie zapłacone przez inną osobę. Jest to tzw. umowa o świadczenie przez osobę trzecią. W tym wypadku nadawca zobowiązał się, że osoba trzecia – spółka matka – zapłaci wynagrodzenie z umowy przewozu. Nie jest to jednak wiążące dla spółki matki, która przecież umowy nie zawierała. Stąd w art. 391 k.c. wyraźnie przewidziano, że jeśli osoba trzecia nie spełni świadczenia, co do którego zobowiązano się w umowie, osoba, która zapewniła, że osoba trzecia wykonana zobowiązanie, ponosi odpowiedzialność za to, że osoba trzecia tego nie zrobiła. Dlatego prawidłowo domagał się wykonania zobowiązania od nadawcy. Gdyby bowiem skierował roszczenie przeciwko spółce matce, powództwo zostałoby najpewniej oddalone, gdyż spółka matka zaprzeczyłaby, by kiedykolwiek zawierała umowę z przewoźnikiem.

  29. renata 1 pisze:

    Proszę o pomoc
    Jestem odbiorcą towaru -zleciłam transport miedzynarodowy firmie A -ta wynajeła podwykonawcę (przewoźnika )firmę B
    Dostałam fakturę do zapłaty od firmy A – sumiennie ją zapłaciłam.
    Po roku dostałam wezwanie do zapłaty od firmy B na podstawie art51 polskie prawo przewozowe.
    W tej chwili jestem wezwana do sądu przez firme B(o zawezwanie do próby ugodowej).z art 51 z adnotacją „Konwencja CRM nie reguluje w żaden sposób odpowiedzialnośći odbiorcy wzgledem przewoźnika tytułem wynagrodzenia za wykonaną umowę przewozu, tak jak to wyraznie czyni przepis art.51 polskiej ustawy prawo przewozowe .Wobec powyzszego jak najbardziej zasadne jest żądanie zapłaty przewożnego od odbiorcy towru na podstawie art 51″

    Czy będe musiała zapłacic po raz drugi ?
    Jak może ustosunkować sie sąd do wyzej przedstawionej sprawy ?

  30. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Moim zdaniem roszczenia są całkowicie niezasadne. Zresztą powód też ma tego świadomość, skoro złożył zawezwanie do próby ugodowej zamiast pozwu, którego zapewne nigdy do sądu nie skieruje. W tym postępowaniu sąd o niczym nie będzie rozstrzygał, tylko stwierdzi, że nie doszło do zawarcia ugody między stronami (zakładam, że nie zamierza Pani ugodowo zgodzić się na zapłatę).

  31. nadawca pisze:

    Witam,
    Z Pana wyjasnień wynika,ze nadawca towaru(w tej roli występuję także pośernik czyli spedycja)ponosi odpowiedzialnosć za załadunek towaru,jego rozmieszczenie na pojeździe.Jak można ponosić odpowiedzialnośc za coś na co nie ma się wpływu?Spedycja zlecająca załadunek towaru nie jest obecna przy załadunku,fizycznie znajduje się tam faktyczny przewoźnik i władajacy tym towarem-nadawca.Czyżby prawo (lub jego interpretacja…) pozwalało obciązać mandatami za przeładowanie podmioty,które nie moga mieć jakiegokolwiek wpływu na załadunek?

  32. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Po pierwsze załadowca dokonuje załadunku niejako w imieniu nadawcy, więc choćby z tego względu można rozważać odpowiedzialność nadawcy. Po drugie w wielu wypadkach mandaty uzależnione są od poniesienia winy i wówczas relacje pomiędzy nadawcą, a załadowcą mogą prowadzić do wniosku, że nadawca winy nie ponosi.

  33. stapciu pisze:

    witam,

    korzystalismy z usług spedycyjnych firmy. towar został dostarczony z opóźnieniem- przez co odbiorca nałożył na nas karę pieniężną z tego tytułu.
    pismo z reklamacją przesłaliśmy do spedycji 40dni po rozładunku, z uwagi na fakt, że fakturę za dany transport otrzymalismy 32dni po rozładunku. data na fakturze wskazuje na upływ 20 dni od rozładunku. dodam,że mielismy wgląd w korespondencję mailową spedytor- przewoźnik, gdzie mowa była że my-czyli nadawca obciaży spedycję kosztami a specycja przewoźnika.
    obecnie spedycja umywa ręce od odszkodowania, gdyz reklamacja wpłynęła w terminie późniejszym niz 21 dni (konwencja CMR, na zleceniu spedycyjnym zaznaczone było, że ytrasport odbywa sie na zasadach CMR)
    proszę o informację czy spedycja ma rację, czy może przez to że byli jedynie pośrednikiem albo wystawili FV bardzo późno termin reklamacji 21 dni nie obowiązuje?

  34. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ stapciu

    A odbiorca reklamował opóźnienie przewoźnikowi w formie pisemnej w ciągu 21 dni od rozładunku? Jeśli nie, to odbiorca zawinił i to może być podstawą, by odmówić zapłaty mu kary. Na zachowanie terminu wpływ faktury nie ma znaczenia. Jeśli przewoźnika nie poinformowano w terminie, na obciążenie go za opóźnienie nie ma co liczyć.

  35. Guzik11 pisze:

    Witam,
    moje pytanie dotyczy potwierdzenia zasłyszanych informacji.
    Jeli firma sprzedaje towar i w swojej ofercie pisze franco lub loco (nie stosuje Incoterms’ów) to warunki co do zakresu odpowiedzialności określa K.c.(?). Jeśli klient kupi towar wraz z dostawą to nasza odpowiedzialność za ładunek kończy się w momencie załadunku samochodu wybranego przez nas przewoźnika. Za ewentualne nieprawidłowości np. nieterminowa dostawa czy uszkodzenie toraru w czasie transportu odbiorca może tylko składać reklamacje lub zażalenia do przewoźnika czy do nas jako nadawcy?

  36. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Guzik11

    Zasady przejścia ryzyka na kupującego określa art. 544 i 548 k.c. Jeśli strony nic innego nie napisały w umowie sprzedaży, ryzyko istotnie przechodzi na odbiorcę z chwilą wydania towaru przewoźnikowi.

  37. Guzik11 pisze:

    Witam Panie Jacku,
    poproszę o wytłumaczenie art. Art. 544. § 1. a dokładnie pojęcia miejsca spełnienia świadczenia i miejsca przeznaczenia oraz podanie przykładu.

  38. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Zgodnie z art. 454 k.c. miejsce spełnienia świadczenia niepieniężnego jest w siedzibie dłużnika czyli np. w wypadku sprzedaży rzeczy. A miejsce przeznaczenia to miejsce, gdzie ta rzecz ostatecznie ma trafić.

  39. RobertK pisze:

    Witam, mam następujący problem. Firma prowadzi magazyn do którego są dostarczane ładunki z UE z przenaczeniem do krajo wbylego ZSRR , nie jest ona jednak kupującym , sprzedającym ani zleceniodawcą dla przewożników, którzy dostarczają do niej towary. Czy w przpadku braku zapłaty za wykonany przewóz przez zleceniodawcę, przewoźnik może żądać od tej firmy zapłaty za wykonana usługę, powołujac się fakt , że rozladunek nastapił u niej na magazynie.?

  40. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ RobertK

    Jeśli jest odbiorcą zgodnie z listem przewozowym, to teoretycznie taką odpowiedzialność ponosi. Ponieważ jednak mowa tu o transportach z UE, zastosowanie znajdują zasady Konwencji CMR, a te wymagają, by należności były wpisane do listu przewozowego. Ponieważ prawie nigdy nie są, odbiorca zwykle odpowiedzialności nie ponosi.

  41. Euro-Spedycja pisze:

    Witam. Mam pytanie w tym temacie. Klient zlecił transport następnie ogłosił upadłość zanim zapłacił za usługę. Czy w związku z tym mogę dochodzić zapłaty od odbiorcy towaru?

  42. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Euro-Spedycja

    To zależy jaki był transport i jaka była pozycja przewoźnika, ale w wielu wypadkach jest to rzeczywiście możliwe.

  43. Tomasz L. pisze:

    Dzień dobry,

    Dziękuję za ciekawy artykuł dotyczący niełatwego zagadnienia dotyczącego roli poszczególnych osób w umowie przewozu.

    Jak zostało wskazane w artykule:
    „w doktrynie i orzecznictwie nie budzi wątpliwości, iż nadawcą jest podmiot, który zawiera umowę przewozu z przewoźnikiem.”
    oraz
    „gdy nadawca występuje jednocześnie w roli odbiorcy np. zlecając przewoźnikowi przewóz określonego towaru od kontrahenta do siedziby nadawcy (…) kontrahent nie może być uważany za nadawcę (skoro niczego przewoźnikowi nie zlecał), a pełni on jedynie funkcję załadowcy”

    Intryguje mnie jednak pytanie czy jest jakaś możliwość rozdzielenia roli zleceniodawcy przewozu od nadawcy przesyłki. Przykładowo czy odbiorca towaru (albo spedytor) może, działając w imieniu własnym, zawrzeć z przewoźnikiem umowę przewozu na rzecz osoby trzeciej, tak by nadawcą była osoba trzecia?

    Wykonanie takiej umowy przewozu oczywiście zależałoby od tego czy nadawca przystąpi do jej realizacji i wyda przewoźnikowi przesyłkę oraz list przewozowy. Nie mniej jednak zobowiązanie przewoźnika do wykonania przewozu powstawało by już z momentem przyjęcia zlecenia od zleceniodawcy. Zauważyć bowiem należy, iż umowa przewozu jest umową konsensualną, zaś zgodnie z definicją zawartą w art. 744 kc istotą umowy przewozu jest jedynie zobowiązanie przewoźnika do przewiezienia za wynagrodzeniem osób lub rzeczy. Nie widzę zatem przeszkód aby takie zobowiązanie zostało złożone przez przewoźnika osobie innej niż nadawca, zobowiązującej się do zapłaty wynagrodzenia za przewóz.

    Czy według Pana w ten sposób można by rozdzielić osobę zleceniodawcy i nadawcy?

  44. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Tomasz L.

    To bardzo ciekawe zagadnienie. Osobiście jestem zdania, że rozdzielenie osoby zleceniodawcy od nadawcy nie jest możliwe. Osoba będąca stroną umowy z przewoźnikiem jest zawsze nadawcą. Oczywiście może dokonać cesji swoich praw na rzecz innego podmiotu, ale wciąż zawierający umowę pozostanie nadawcą i na nim spoczywać będą obowiązki wynikające z tej umowy.

    Rozumiem, że zamiarem jest, by umowa miała stanowić, że to inna osoba będzie nadawcą. Widziałbym tu pewne rozwiązania, ale żadne nie prowadzi do rozdzielenia zleceniodawcy od nadawcy, choć praktyczny skutek jest ten sam.

    Po pierwsze można w umowie przewozu przewidzieć, że osoba trzecia może bez zgody przewoźnika wstąpić w prawa i obowiązki nadawcy. Wówczas umowa fizycznie jest zawierana z jednym podmiotem, ale może do niej przystąpić inny podmiot. Rozdzielenia funkcji tu nie ma, gdyż nowy podmiot po prostu wstąpi w miejsce zlecającego, ale efekt jest ten sam.

    Po drugie można przyjąć, że pierwsza umowa jest umową przedwstępną zawieraną w trybie art. 391 k.c. to jest zleceniodawca zobowiązuje się, że osoba trzecia zawrze umowę przewozu. Tu również nie ma rozdzielenia funkcji, gdyż pierwsza umowa nie jest umową przewozu, ale zamierzony efekt może być osiągnięty.

  45. Magda pisze:

    Witam,

    Uczesticzę w sprzedaży towaru firmie zagranicznej zależy mi na poprawnym wypelnieniu dokumentow cmr żeby odzyskac zwort vatu z urzędu skarbowego.

    P-producent
    S-sprzedajacy
    M-moja firma pośrednicząca
    O-odbiorca
    Moja firma kupuje towar od S, który wystawia mi FVat a sam kupuje towar od sprzedającego. Moja firma wystawia fvat O odbiorcy, którym jest firma zagraniczna.
    Odbiorca sam organizuje sobie transport. Odbiera towar od Producenta, mnie jako pośrednika nie ma przy załadunku towaru.
    Jak zatem prawidłowo wypełnić dokumenty? I kto powinien je wypełnić?

    Będę wdzięczna za odpowiedź,

    Pozdrawiam
    Magda

  46. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Magda

    Dokumenty przewozowe powinny odzwierciedlać treść umowy przewozu, więc w tym wypadku jeśli umowa przewozu zakłada zlecenie odbiorcy do przewoźnika i przewóz od firmy P do O, to O powinno być w polu nadawcy, P w polu miejsca załadunku a O w polu odbiorcy. Ani S, ani M się w liście przewozowym nie znajdą. List przewozowy wypełnia nadawca, ale w tym wypadku najpewniej zrobi to przewoźnik.

  47. Nadawca pisze:

    Dzień dobry,
    Przede wszystkim dziękuję za Pana bloga. Biorąc pod uwagę jak niewiele jest dostępnego orzecznictwa i komentarzy w zakresie przepisów Konwencji CMR i prawa przewozowego Pana blog jest jednym z bardziej rzetelnych źródeł informacji.

    Nie jestem w stanie znaleźć odpowiedzi na poniższe zagadnienie, więc pozwalam sobie zadać Panu pytanie o odpowiedzialność za prawidłowość danych zamieszczonych w zleceniu transportowym i w liście przewozowym. Umowa przewozu międzynarodowego została zawarta pomiędzy nadawcą i przewoźnikiem głównym w Polsce. Przewoźnik główny zlecił przewóz podwykonawcy, który przewóz wykonał. W rezultacie błędnych informacji wskazanych przez nadawcę przewoźnikowi głównemu, a następnie podwykonawcy oraz błędnych danych wskazanych w liście przewozowym pojazd uczestniczący w przewozie został zatrzymany, a podwykonawca poniósł dodatkowe koszty. Od kogo i na jakiej podstawie może ich dochodzić? Czy tylko od zleceniodawcy transportu? czy również bądź tylko bezpośrednio od nadawcy?
    Czy art 7 Konwencji lub 72 prawa przewozowego może mieć tu zastosowanie i czy podwykonawca w ogóle może dochodzić na ich podstawie roszczeń bezpośrednio wobec nadawcy?
    Z góry dziękuję za pomoc.
    Pozdrawiam.

  48. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Nadawca

    Bardzo dziękuję za miłe słowa.

    Co do pytania – nie wiem jaki charakter miało błędne wpisanie danych do listu przewozowego. Jeśli doprowadziło ono do naruszenia przepisów o ruchu drogowym, w szczególności o dopuszczalnej masie całkowitej pojazdu, w świetle art. 43 ust. 2 pr. przew. byłaby podstawa do obciążenia również załadowcy, o ile załadunek odbywał się w Polsce. Pomimo tego, że art. 43 ust. 2 jest umiejscowiony w części dotyczącej umowy przewozu, a więc powinien mieć charakter cywilnoprawny, w odniesieniu do załadowcy wydaje się, że norma ta ma charakter administracyjny, więc jej naruszenie stanowi czyn niedozwolony, co upoważnia podwykonawcę do dochodzenia odszkodowania pomimo tego, że z załadowcą nie wiąże go żaden stosunek prawny. Jeśli załadunek nie miał miejsca w Polsce, można dochodzić roszczeń wyłącznie od zleceniodawcy czyli od przewoźnika głównego.

  49. Nadawca pisze:

    Załadunek miał miejsce w Polsce, był dokonywany przez podwykonawcę. Błędne informacje przekazane najpierw przez przewoźnika głównego przy udzielaniu zlecenia transportowego i wpisane do zlecenia, a później przez Nadawcę i wpisane do listu przewozowego dotyczyły rodzaju i charakteru przewożonego towaru (przy czym nie był to żaden towar niebezpieczny). Towar był prawidłowo sklasyfikowany i miał być neutralny, z jego przywozem miały nie wiązać się żadne dodatkowe obowiązki administracyjnoprawne. Przewoźnik dokonał szybkiej weryfikacji tych informacji i towar objęty przewozem zgadzał się z dokumentacją. Ponadto wg wskazanej w dokumentach klasyfikacji towar generalnie faktycznie należałoby uznać za neutralny. Zdaniem przewoźnika, nie miał on ani obowiązku ani możliwości dokładniejszego sprawdzenia przy przyjmowaniu zlecenia charakteru przewożonego towaru, zatem musiał w tym zakresie opierać się na informacjach od nadawcy i przewoźnika głównego. W trakcie wwozu do innego państwa w UE organy celne nabrały jednak wątpliwości, że nie wszystkie formalności zostały dopełnione. Pomimo, że żadne do dziś postępowanie formalnie nie zostało wszczęte i nie została wydana żadna decyzja nakładająca jakiekolwiek sankcje lub opłaty, samochód został zajęty co generuje stratę u przewoźnika-podwykonawcy. Dodatkowo dochodzą koszty związane z opłatą, jaką będzie musiał uiścić za odbiór samochodu. Czy według Pana w tej sytuacji może on i na jakiej ewentualnie podstawie dochodzić zwrotu poniesionych kosztów i utraconych zysków? Od którego z podmiotów (zleceniodawca transportu czy nadawca)?

  50. Seba pisze:

    Witam,
    Witam,
    Prosze o możliwie szybką pomoc…
    Firma A, produkcyjna, posiadająca magazyn, sprzedaje ładunek firmie B (spedycyjnej). Firma B zleca Firmie C (przewoznikowi) transport ładunku od Firmy A do firmy D która jest odbiorcą.
    Skoro firma A sprzedała ładunek firmie B (spedycyjnej), to rozumiem że Nadawcą (zleceniodawcą) jest firma B dla Firmy C, a załadowcą jest Firma A. Czy zatem Firma A od której spedycja kupiła towar, jest odpowiedzialna za prawidłowy załadunek ładunku firmie C ( zgodnie z Art. 43 ust. 2 p. przew.)?

  51. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Seba

    Przepis art. 43 ust. 2 pr. przew. to dziwny twór, który niespecjalnie mi się podoba. Ustawodawca ewidentnie zapomniał, że prawo przewozowe to przepisy prawa prywatnego i dorzucił przepis o charakterze administracyjnoprawnym po części. Przepis art. 43 ust. 1 dotyczy bowiem relacji pomiędzy stronami umowy przewozu, a załadowca, niebędący jednocześnie zleceniodawcą, taką stroną nie jest. Można więc uznać, że art. 43 ust. 2 pr. przew. odmiennie niż art. 43 ust. 1 pr. przew. to norma administracyjnoprawna, a każdy ma obowiązek się do niej stosować niezależnie od tego czy jest stroną umowy przewozu. Naruszenie tego przepisu z kolei powoduje odpowiedzialność na zasadzie art. 415 k.c. Jeśli więc doszło do naruszenia w mojej ocenie przewoźnik ma roszczenia zarówno do firmy B z tytułu naruszenia umowy przewozu (nadawca jest odpowiedzialny za prawidłowy załadunek) jak i do firmy A z tytułu czynu niedozwolonego, ale trudno powiedzieć, czy praktyka sądowa pójdzie w tym kierunku.

  52. Marcin pisze:

    Witam,
    mam pytanie dotyczące tzw.odwróconej płatności przy usłudze kurierskiej. Odbiorca miał dokonać zapłaty, jednak odmówił. Ja jedynie przekazywałem paczkę, jednak ze kurier wpisał mnie jako nadawcę. W związku z powyższym, zostałem obciążony płatnością za usługę oraz opłatą dodatkową w kwocie 47,70 zł netto za odmowę płatności przez odbiorcę. Szukałem konkretnego przepisu w prawie przewozowym, ale nic nie znalazłem. Czy nałożenie takiej opłaty jest zgodnie z polskim prawem?
    Dziękuję za pomoc,
    Pozdrawiam

  53. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marcin

    A kto zlecił przewóz kurierowi?

  54. Marcin pisze:

    W efekcie końcowym,ja zleciłem kurierowi przewóz. Zacznę od początku, to dość skomplikowana sytuacja. Firma A (odbiorca) zleciła B-wysylajtaniej.pl przewoz. Wysyłajtaniej.pl przekazało firmie A list przewozowy. Otrzymałem w/w list i miałem go przekazać kurierowi wraz z paczką. Niestety zepsuła mi się drukarka, więc kurier zaproponował, że wypisze list przewozowy ręcznie. Na nowym liście przewozowym, ja zostałem wpisany jako nadawca. Płatności miał dokonać odbiorca/osoba trzecia. Dodam, że na liście przewozowym nie ma mojego podpisu. Podczas wypisywania nowego listu przewozowego został zmieniony nr listu, więc wysylajtaniej.pl odmówiło płatności. Transakcja została anulowana, a A (odbiorca) otrzymał zwrot pieniędzy. Nie opłacił jednak przewozu paczki w efekcie czego firma przewozowa obciążyła mnie kosztem przewozu jak i płatnością odwróconą. Chcę zapłacić za przewóz, ale nie czuję się zobowiązany do zapłaty dodatkowych pieniędzy. Czy w takiej sytuacji mogę uniknąć płatności odwróconej? Jaka jest podstawa prawna takiej płatności, takiej informacji nie mogę uzyskać od firmy przewozowej.
    Pozdrawiam

  55. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Marcin

    Skoro nie Pan zlecał przewóz, a firma B, to ona odpowiada za zapłatę. Pan nie był w ogóle stroną umowy przewozu.

  56. Marcin pisze:

    Również uważam, że nie jestem stroną. Jednak firma przewozowa, na podstawie listu przewozowego obciążyła mnie kosztami. Po rozmowach z odbiorcą, doszedłem do wniosku, iż opłacę usługę, aby mieć spokój. Zastanawiam się jedynie co zrobić by uniknąć opłaty dodatkowej za płatność odwróconą…

  57. dawid pisze:

    Dzien dobry a co wpisac na cmr w takiej sytuacji:

    firma A czyli ja kupuje towar na Dap w firmie B i sprzedaje firmie C która informuje mnie ze rozłdaunek bedzie w firmie D?

    Nikt nam nie umie pomóc…

  58. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ dawid

    A kto zlecał przewóz przewoźnikowi?

  59. dawid pisze:

    Zakup na dapie czyli producent wiezie do klienta

  60. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ dawid

    Tu wiele zależy od okoliczności. Jako nadawca na pewno na CMR powinien być zleceniodawca przewozu czyli B. Zakładam, że to Pan czyli A informuje B, gdzie towar ma zostać dostarczony. Te dane zostają wpisane do listu przewozowego. Jeśli więc przed rozpoczęciem dostawy otrzymał Pan informację, że towar ma zostać dostarczony do firmy D, informuje Pan B, że taki powinien być wpisany adres do listu przewozowego.

  61. dawid pisze:

    czyli reasumując
    nadawca B
    odbiorca C
    miejsce zaladunku B
    miejsce rozładunku D

    tak? Nie występuje na CMR firma A.

  62. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ dawid

    CMR odzwierciedla strony umowy przewozu, a nie umowy sprzedaży. Nadawcą jest zawsze ten, który zleca przewóz, więc skoro A tego nie robi, a jednocześnie nie jest odbiorcą, bo towar jedzie do C, to w liście przewozowym nie występuje.

  63. dawid pisze:

    Serdecznie dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Sprawa przy DAP jest zatem jasna.

    A w wypadku FCA – co wpisac w pozycje 1- 4 wiem – nadawca to firma A miejsce załadunku firma B odbiorca firma C miejsce wyładunku firma D – ale kto ma się podpisac w poz 24 odbiorca (firma C) czy firma do której w rzeczywistości dotarł towar (firma D)?

  64. SEBA pisze:

    Witam
    Czy jest taki przepis w polskim prawie lub w konwencji CMR dotyczący sytuacji gdy zlecający przewóz wzbrania się od płatności aby domagać się jej od nadawcy (producenta przewożonego towaru) który jest jego zlecającym ? Problem dotyczy przewozu międzynarodowego na trasie Czechy – Polska. Nadawcą i producentem towaru jest firma czeska, natomiast zlecającym przewóz firma spedycyjna z Polski.

  65. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Seba

    Nie ma takiego przepisu. Można próbować uderzyć w niego pośrednio, kierując roszczenia do odbiorcy czyli kupującego. Taki podmiot może wówczas wystąpić z pretensjami do sprzedawcy i sprawić, że ten zapłaci należności, pomimo że nie jest do tego zobowiązany. Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku przewozów międzynarodowych warunkiem odpowiedzialności odbiorcy jest wpisanie należności przewoźnika do listu przewozowego.

  66. Jakub pisze:

    Witam i proszę o odpowiedź.
    Firma B (spedytor czy też jak okazuje się tzw przewoźnik umowny) zleciła nam firmie A dostarczenie towaru do Niemiec, którego nadawcą jest Firma C. W trakcie transportu w Niemczech zostaliśmy ukarani grzywną za niedostateczne zabezpieczenie ładunku, którą to grzywnę zapłaciliśmy. Uważamy że nie zostaliśmy prawidłowo i wystarczająco poinformowani o tym jak dokonać prawidłowego przewozu z uwagi na specyfikę przesyłki (towaru). Czy roszczenia o zwrot kwoty za mandat przysługuje nam do firmy C czy od firmy B ? czy też może odpowiadają solidarnie. Proszę też o ew informację o podstawie prawnej.

  67. Jakub pisze:

    Chciałbym również dopytać kiedy ew. roszczenie firmy A ulegnie przedawnieniu?

  68. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Jakub

    Jeśli roszczenia wynikają z nieprawidłowości załadunku przesyłki odpowiedzialność ponoszą zarówno B jak C. Jeśli z nienależytego wykonania zobowiązania w zakresie informacji przekazanych przewoźnikowi – choć nie wiem, czy taka odpowiedzialność tu będzie, gdyż nie znam szczegółów – roszczenia są tylko wobec B. Przedawniać się będą po upływie 15 miesięcy od zawarcia umowy.

  69. Jakub pisze:

    Jeśli dobrze rozumiem art 7 CMR, odpowiedzialność za szkodę wynikłą z nieścisłości lub niedostateczności ponosi nadawca a więc firma C. Proszę o wyjaśnienie.

  70. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Jakub

    Wyjaśnienie jest w treści artykułu. Nadawca to nie podmiot, który ładuje towar, a ten który daje zlecenie przewozu. W tym wypadku z punktu widzenia przewoźnika nadawcą był B, bo to od niego przewoźnik otrzymał zlecenie.

  71. Jakub pisze:

    Jeszcze proszę o odpowiedź na ostatnie pytanie. Czy , gdyby ew. odpowiedzialność za szkodę wynikłą z nieścisłości lub niedostateczności poniosłaby firma C, to czy możemy mówić o 3 letnim terminie przedawnienia z uwagi na rażące niedbalstwo ?

  72. Jakub pisze:

    nie firma C tylko firma B*

  73. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Jakub

    Powszechnie przyjmuje się, że wydłużony okres przedawnienia określony w art. 32 CMR odnosi się wyłącznie do roszczeń wobec przewoźnika, a nie na odwrót.

  74. Mariusz pisze:

    Witam
    Panie Pawle na początku chciałem podziękować za prowadzenie tego bloga gdyż na dzień dzisiejszy jest to jedyne źródło merytorycznego podejścia do przepisów transportowych.
    Oczywiście jak większość przedmówców będę prosił Pana o poradę gdyż sytuacja moje jest bardzo zagmatwana i usłyszałem już kilkanaście interpretacji kto w tym przypadku ponosi odpowiedzialność.
    Transport został zlecony przewoźnikowi na trasie z Włoch do Polski z rozładunkiem (przeładunkiem) na Cargo z finalną dostawą na wschodzie.Towar po załadunku został na agencji celnej objęty deklaracją EX na wywóz towaru z UE.Przewoźnik o wszystkim został poinformowany przed podjęciem zlecenia oraz na umowie przewozu.Był jednym z 12 przewoźników na tej relacji wszyscy jechali razem.Na liście cmr w pozycji nr 3 było dokładnie napisane iż techniczny rozładunek jest w PL oraz finalnie na wschodzie.
    Każdy z 12 przewoźników miał identycznie wypisany cmr i każdy przewoźnik podpisał tak wypisaną cmr.Po odprawie kilku przewoźników zostało zatrzymanych a tylko jednemu został nałożony mandat za brak CEMT zgodnie z włoskim prawem transportowym.Reszta z kontrolowanych przeszła kontrolę gdyż takie pozwolenie posiadali.Przewoźnik stwierdza iż zezwolenie CEMT nie było wymagane gdyż on z towarem jechał tylko do PL a mandat otrzymał za złe wypisanie dokumentu cmr i odpowiedzialność za to ponosi nadawca.Czy mógłby Pan Panie Pawle rozjaśnić mi ten zagmatwany temat gdyż nadawca (nie załadowca) nie poczuwa się w ogóle do winy gdyż stwierdza że dokument cmr był wypisany zgodnie ze stanem faktycznym i w gestii przewoźnika było posiadać odpowiednie zezwolenia zgodnie z przewozowym prawem włoskim.Nadmienię iż przed podjęciem zlecenia przewoźnik został poinformowany o końcowym przeznaczeniu towaru o deklaracji ex i sam napisał że zna temat i jeździ tak notorycznie.Co Pan o tym sądzi, z góry bardzo dziękuję za pomoc.Pozdrawiam

  75. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Mariusz

    Temat jest złożony, gdyż na dobrą sprawę transport z Włoch nie następuje bezpośrednio do Rosji, więc przewoźnik nie ma obowiązku posiadać stosownego zezwolenia. Zdaję sobie sprawę, że włoska praktyka jest inna, ale przewoźnik powinien skarżyć włoskie decyzje o obciążeniu karą. Niezależnie od powyższego jeśli listy przewozowe zostały wypełnione prawidłowo tzn. wskazano w nim, że rozładunek następuje w Polsce, a do tego przewoźnik dysponował zleceniem, że transport ma się odbyć do Polski, moim zdaniem nie ma podstaw do obciążania mandatem nadawcy.

  76. Krzychu pisze:

    Witam.
    Moja sytuacja wygląda następująco:
    Jestem pośrednikiem (P), kupiłem towar od rolnika (R) i sprzedaję go odbiorcy (O).
    Odbiorca (O) sam załatwił transport i wysłał rolnika (R).
    CMRka została wypisana błędnie tj:
    – w polu nadawca jest rolnik (R), a już wiem że powinien być odbiorca (O), gdyż to on załatwiał transport,
    – w polu odbiorca jestem ja pośrednik (P), a powinien być ponownie odbiorca (O),
    – miejsca przeznaczenia i załadunku są prawidłowo.
    Teraz mam pytania:
    Odbiorca zareklamował towar, więc czy tak błędnie wypisana CMRka będzie jakimś dowodem w sądzie?
    Czy nie będzie problemu z odzyskaniem podatku Vat na podstawie tej błędnej CMRki?
    Dziękuje i pozdrawiam.

  77. KAtarzynka pisze:

    Ja mam natomiast taki problem, otóż przewoźnik faktyczny otrzymał od przewoźnika umownego zlecenie transportu towaru, który na granicy został zakwalifikowany za przemyt (błędnie, ale to nieważne),skutkujący zarekwirowaniem TIRa i stracie dla przewoźnika (szkoda majątkowa ogromna) – od kogo przewoźnik powinien dochodzić odszkodowania?
    przewoźnik umowny tez jest niewinny jeśli chodzi o fakt przemytu, nie wiedział.
    Nadawca towaru jednak miał umowę z przewoźnikiem umownym a nie faktycznym jednak wydaje się, że to on zawinił (bądź odbiorca).
    Czy przewoźnik faktyczny może pozwać też nadawcę (który był i załadowcą) ?

  78. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Krzychu

    List przewozowy tylko wówczas jest dowodem na zawarcie umowy przewozu i jej treść, jeśli nie ma innych dowodów. Jeśli więc okaże się zlecenia transportowe, błędnie wypisany CMR nie powinien mieć znaczenia. Podobnie będzie w przypadku podatku.

  79. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Katarzynka

    Przewoźnik faktyczny nie ma umowy z pierwotnym nadawcą i mógłby wystąpić jedynie w oparciu o czyn niedozwolony, ale wówczas musiałby udowodnić, że nadawca wiedział o przemycie. Bezpieczniej wystąpić wobec przewoźnika umownego, który jest nadawcą w relacjach z przewoźnikiem faktycznym i ponosi odpowiedzialność za szkodę wobec niego.

  80. Krzychu pisze:

    Dziękuję.
    Ale to Odbiorca załatwiał transport i to on wystawił zlecenie transportowe dla spedycji.

  81. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Krzychu

    Właśnie o tym mówię – list nie odzwierciedla rzeczywistego stanu, więc wobec istnienia zlecenia transportowego odbiorcy, nie będzie miał specjalnego znaczenia dowodowego.

  82. Krzychu pisze:

    Czyli co jest potrzebne dla Urzędu Skarbowego w takim przypadku?

  83. Magda pisze:

    Witam, mój kierowca dostał we Francji mandat za złe wypisanie dokumentu CMR co potraktowali jak brak CMR, chodziło o brak daty załadunku oraz brak dokładnego opisu towaru oraz brak danych przewożnika. Kara to 750e. Dokumenty CMR wypełniał nadawca czyli pracownik firmy z której bralismy towar. Mam pytanie czy mogę odzyskać pieniazki za mandat?

  84. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Magda

    Nadawca ponosi odpowiedzialność za treści listu przewozowego, więc można domagać się pokrycia kary. Jest jednak wysoce prawdopodobne, że podniesie zarzut przyczynienia się, skoro kierowca wziął nieprawidłowo wypełniony list. Jest więc duża szansa, że sąd podzieliłby odszkodowanie między obie strony.

  85. Michał pisze:

    Tak czytam i czytam i sie doczytać nie mogę….
    Sprzedałem towar firmie z CH która wiezie towar na Ukrainę. Transport organizuje firma z CH. I Ja go ładuje przewoźnikowi który bezpośrednio wywozi go z PL na Ukrainę.
    Kto ma się podpisać w pozycji 22 na CMR ? Czy moe ja się tam podipisać czy powinien nadawca z pozycji 1 czyli firma z CH ?

  86. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Michał

    W praktyce podpisuje się załadowca, ale działa w tym wypadku w imieniu nadawcy.

  87. Paweł pisze:

    Witam
    Otrzymałem od spedycji „zlecenie spedycyjne” na wykonanie transportu międzynarodowego.
    Załadunek nastąpił jak to zwykle bywa, nie w ich magazynie tylko u ich klienta.
    Klient ten wystawił po załadunku auta list przewozowy CMR – w poz. 1 i 22 wpisał jako nadawcę towaru swoją firmę.
    Po dokonaniu transportu wysłaliśmy spedycji: fakturę i CMR z transportu.
    Spedycja nie zapłaciła a w chwili obecnej chce zgłosić upadłość.
    Czy jest możliwość dochodzenia zapłaty za transport od nadawcy towaru, który jest faktycznym właścicielem towaru a nie tylko pośrednikiem ?

  88. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Paweł

    Nie ma takiej możliwości. Faktycznym nadawcą czyli podmiotem zlecającym przewóz jest spedycja, więc z pierwotnym nadawcą przewoźnika nie łączy żaden stosunek prawny.

  89. Magdalena pisze:

    Witam serdecznie,

    po pierwsze – dziękuję za cenne informacje, muszę powiedzieć, że często i skutecznie korzystam z Pana bloga :)
    A po drugie – bardzo bym prosiła o poradę – czy dobrze rozumiem, że w sytuacji gdy:
    – umowa przewozu międzynarodowego została zawarta między podmiotem w Austrii a przewoźnikiem głównym w Polsce, który następnie zlecił to zadanie podwykonawcy
    – przewożony produkt nie został odpowiednio przez załadowcę zabezpieczony, przez co uszkodzone zostało mienie podwykonawcy
    – mienie to zostało naprawione w serwisie
    to rachunek za naprawę podwykonawca powinien przedstawić przewoźnikowi głównemu, jako swojemu nadawcy?
    Będę ogromnie wdzięczna za pomoc, pozdrawiam serdecznie

  90. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Magdalena

    Dokładnie tak. Dla podwykonawcy nadawcą jest przewoźnik główny.

  91. Edek pisze:

    Witam,
    firma, w której pracuję kupuje surowce w firmie niemieckiej. Po naszej stronie jest organizacja transportu tych surowców do naszego magazynu w Polsce. Dokonujemy tego za pośrednictwem firm spedycyjnych.
    Magazyn firmy z Niemiec przy odbiorze surowców, które są niebezpieczne w transporcie żąda od kierowcy wypełnionego dokumentu transportowego ADR. Kto taki dokument powinien wypełnić ? Przecież do momentu zakończenia załadunku nikt nie jest w stanie potwierdzić ilości jaka będzie załadowana (np. mogą zostać uszkodzone opakowania podczas załadunku i ilość się zmieni lub będzie brak surowca w magazynie o czym zlecając transport nie wiedzieliśmy).
    Jako zlecający przewóz w myśl przepisów my jesteśmy nadawcą. Tylko jaki mamy wpływ na końcową ilość załadowanych surowców jak i na sposób pakowania.
    My w naszym magazynie dostarczamy taki dokument obierającemu surowce.
    Z góry dziękuję za pomoc.

  92. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Edek

    O tym kto powinien przygotować taki dokument decyduje umowa ze sprzedawcą. Z punktu widzenia przewoźnika to Państwu muszą mu taki dokument dostarczyć.

  93. Tomasz K. pisze:

    Panie Pawle,

    Czy jeśli mamy umowę franco z dostawcami i dostarczają oni towar własnym transportem, to czy potrzebny jest list przewozowy, czy też wystarczy Packing list?

    Pozdrawiam

  94. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Tomasz K.

    Nie ma potrzeby, by wystawiać list przewozowy w takiej sytuacji.

  95. Kamil pisze:

    Dobry wieczór!

    Bardzo ciekawy artykul, dziekuje!

    Mam kilka pytań, mam wielka nadzieje, ze znajdzie Pan czas i odpowie. Ponizej dwie sytuacje u mnie w pracy (Polska):

    1) Sprzedajemy czesci dla firmy z polski, klient (odbiorca) sam zleca transport (czyli dziala jako nadawca) my dzialamy tylko jako załadowca – jak rozumiem. Zawsze zachowujemy zasady poprawnego zaladunku, bez wzgledu kto jest nadawca – rozlozenie masy na osiach, maty pod pojemniki oraz pasy. Czesto zdaza sie, ze kierowca nie posiada ktoregos z powyzszych. W przypadku gdy nie zabezpieczymy towaru, a stanie się coś złego podczas przewozu, nadawca (nasz klient) odpowiada za to – Czy moze zrzucic wine na nas jako załadowca? Co w sytuacji gdy mimo braku zabezpieczenia nasz klient prosi nas o załadunek i wypuszczenie auta – mimo naszego sprzeciwu?

    2) Sytuacja druga jest taka sama, tylko wysylamy czesci zagranice (prawo CMR)

  96. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Kamil

    Obowiązek zabezpieczenia ładunku na czas przewozu spoczywa na przewoźniku, a nie na załadowcy, chyba że co innego wynika z umowy przewozu (a prawie nigdy nie wynika), więc to przewoźnik odpowiada za taką szkodę i kupujący może do niego wystąpić z roszczeniami.

  97. Ala pisze:

    Witam. Mam następujące pytanie jesli moja firma A (odbiorca) kupuje towar od firmy B(zaladowca) i jednoczesnie wystawia zlecenie spedycyjne dla spedytora C jest jednocześnie odbiorcą i nadawcą? Co w przypadku gdy spedytor C przekaze zlecenie dalej przewoznikowi D, a ten uszkodzi towar? Czy firma A moze obciazyc kosztami spedytora C, czy jesli na CMR jest tylko pieczątka przewoznika D jego nalezy obciazyc bezposrednio?z gory dziekuje za pomoc.

  98. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Ala

    W takim wypadku A występuje zarówno w roli nadawcy jak i odbiorcy. W każdym wypadku więc to A będzie przysługiwać roszczenie do C. Jeśli C jest rzeczywiście spedytorem i zawarł umowę z D, A może dochodzić roszczeń od D jako odbiorca przesyłki. Jeśli C jest przewoźnikiem, A do niego powinien skierować roszczenia, chyba że mamy przewóz sukcesywny, wtedy A może kierować roszczenia i do C, i do D.

  99. Ala pisze:

    Dziękuję serdecznie za odpowiedź. Juz wszystko jest da mnie jasne. Bardzo mi Pan pomógł.

  100. Grzesiek pisze:

    Dzień dobry Panie Pawle!
    Pytanie: Zleciłem spedycji transport towaru. Niestety towar powiększył swoją objętość podczas transportu, przewoźnik dostał mandat. Spedycja wysłała mi notę w wysokości poniesionych przez przewoźnika kosztów. W tym samym czasie skontaktował się ze mną bezpośrednio przewoźnik, gdyż spedycja nie zwróciła przewoźnikowi tych (kosztów – przewoźnik też wystawił na spedycję notę) i żąda ode mnie zwrotu kosztów. Czyją notę powinienem uznać? Przewoźnika czy spedytora? Czy jest jakaś podstawa prawna, która to reguluje?

  101. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Grzesiek

    A czy Pan był jednocześnie załadowcą tego towaru?

  102. Grzesiek pisze:

    Tak Panie Pawle, byłem załadowcą. Transport międzynarodowy.

  103. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Grzesiek

    W takim wypadku podstawą roszczeń są przepisy art. 43 ust. 2 pr. przew. Istnieje koncepcja, że ten przepis statuuje obowiązek załadowcy o charakterze publicznoprawnym, a tym samym jego naruszenie jest czynem niedozwolonym, za który załadowca ponosi odpowiedzialność w stosunku do każdego poszkodowanego podmiotu. W świetle tej koncepcji przewoźnik ma więc prawo domagać się odszkodowania również od załadowcy (od spedytora nadawcy oczywiście też), mimo że nie wiąże go z załadowcą żaden stosunek prawny.

  104. Grzesiek pisze:

    Dziekuję Panu za wyczerpującą odpowiedź. Pytałem, ponieważ chcę uniknąć sytuacji, że zarówno spedycja, jak i przewoźnik, obciążą mnie za to samo i musiałbym płacić podwójnie.
    Pozdrawiam i gratuluję bogatej w praktyczną wiedzę strony. :)

  105. czaroslaw pisze:

    Szanowny Panie Pawle,

    dziekuje bardzo za artykul „CMR” ktory jest bezcenny, bo niestety do dzis jest duzo zamieszania jesli chodzi o poprawne wypelninie tego papierku – kazdy twierdzio cos innego :-)

    W tej chwili mam rowniez problem z wypelnieniem CMR i chcialbym poprosic o Pana ocene. W skrucie to wyglada tak:

    1. Firma handlowa „A” (zarejstrowana w PL) zakupuje towar w PL w firmie „B”.
    3. Firma „A” zleca transport na sklad firmy logistycznej „C” na teren DE.
    2. Firma „A” ma umowe z firma logistyczna „C” – skladowanie towaru i dalsza wysylka na terenie DE.

    Z tego co rozumiem to zleceniodawca (poz. 1) jest firma „A”. Ale czy odbiorca (poz. 2) jest rowniez firma „A”, czy firma logistyczna „C”, ktora swiadczy usluga skladowania towaru firmy „A”? Jesli odbiorca (poz. 2) jest firma „A”, to nie bedzie przeszkadzac jesli potwierdzenie otrzymania przesylki (poz. 24) podpisze firma „C”?

    Pozdrawiam,
    Czaroslaw

  106. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ czarosław

    W tym przykładzie A występuje w podwójnej roli: nadawcy i odbiorcy. Firma C działa w tym wypadku w imieniu A, więc odbierając przesyłkę i list przewozowy działa na rzecz tego podmiotu.

  107. Andrzej Micał pisze:

    Znalazłem w Pana komentarzach kilka spraw, które wydają mi się być nie do końca właściwe:
    1.)
    „Czy firma A wypełniając list przewozowy wpisuje dane firmy C jako Nadawcy ( pole nr 1 CMR )?
    Czy firma A w polu nr 22 ( Podpis i stempel nadawcy ) wpisuje własne dane i podpisuje się i stawia własną pieczęć? ( na co chyba pozwala pkt. 2 art. 47 Prawa przewozowego ).
    Paweł JudekPaweł Judek pisze:
    30/01/2012 o 12:29
    Tak się to powinno prawidłowo robić. Dodatkowo dobrze dane firmy A wpisać w miejscu załadunku, żeby nie było wątpliwości skąd jej podpis w polu podpisu nadawcy.”

    Jeśli chodzi o podpis i pieczęć nadawcy w sytuacji, gdy nie jest nim załadowca to chyba w sensie ścisłym nie powinno być tam podpisu załadowcy (nie chcemy przecież mylić nadawcy z załadowcą), a przynajmniej nie można twierdzić, że jest on obligatoryjny…? Podpis i pieczęć nadawcy to pojęcie ścisłe.. a w sytuacji gdy załadowca nie jest nadawcą jego podpisanie się w polu nr 22 byłoby chyba nie do końca formalnie właściwe ???? nawet jeśli z przyczyn praktycznych rzeczywisty nadawca nie może się podpisać.

    2.)
    „Przyznam, że jest to mój osobisty pogląd, a temat ten nie był poruszany do tej pory zarówno w orzecznictwie jak i literaturze. Uważam jednak, że stanowisko takie jest uzasadnione zarówno istniejącym zwyczajem (załadowcy w praktyce zawsze podpisują listy przewozowe i sprawdzają, czy dane w nich zawarte są prawidłowe) jak i istotą obowiązku wydania towaru. W przypadku gdy wydanie towaru następuje do rąk przewoźnika, sprzedawca powinien dysponować dowodem przekazania ładunku oraz opisu jego stanu, więc powinien w tym celu wypisać list przewozowy. I tutaj za ewentualne nieprawidłowości w wypełnieniu listu przyjmowałbym pełną odpowiedzialność sprzedawcy. Problematyczne natomiast z pewnością byłoby oczekiwanie od sprzedawcy, że prawidłowo wpisze do listu adres miejsca dostarczenia przesyłki, jeśli nie został o nim wcześniej poinformowany. Bez wątpienia zatem w interesie kupującego jest, by stosowne zapisy znalazły się w umowie sprzedaży. Praktyka pokazuje jednak, że prawie nigdy się tego nie robi.”

    Przecież jeśli załadowca jest sprzedawcą (i równocześnie nie jest nadawcą) to jako dowód wydania służą np. dokumenty WZ, podpisane FV itp. Po wtóre, jeśli załadowca sprzedaje kupującemu (będącemu jednocześnie nadawcą) na bazie EXW wg INCIOTERMS to nie jest on w żaden sposób odpowiedzialny i zaangażowany w transport towaru – jego obowiązkiem jest wydanie towaru (ewentualnie jeszcze załadunek, jeśli na bazie FCA), więc nie do końca zrozumiałe jest dla mnie twierdzenie, że ma on jakieś obowiązki co do wypisywania listu przewozowego, co więcej chyba w takiej sytuacji nigdzie na liście nie powinien się podpisywać – nie jest przecież nadawcą, ani odbiorcą…. a nawet w polu nr 4 jest mowa jedynie o ADRESIE ZAŁADUNKU, a nie o podpisie czy pieczątce załadowcy.
    Sprzedawcę na bazie EXW / FCA będącego załadowcą nie interesuje przecież transport.

    Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam serdecznie :-)

  108. Jakub pisze:

    Szanowny Panie Pawle!

    Mam zapytanie o innym charakterze.
    Mianowicie czy w przypadku szkody w transporcie mogę zostać obciążony bezpośrednio przez odbiorcę towaru czy jeżeli ładunek został wzięty przez spedycje to odbiorca towaru nie jest do tego uprawniony.

    Pozdrawiam
    Jakub

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.