Kilka słów o deklaracji wartości przesyłki

Przewidziane w przepisach prawa przewozowego i międzynarodowych konwencjach transportowych metody ustalania odszkodowania oraz limity ograniczające jego wysokość w wielu przypadkach mogą mieć bardzo niekorzystne konsekwencje dla osoby poszkodowanej. Z tego względu warto przyjrzeć się instytucji deklaracji wartości przesyłki pozwalającej na poprawę sytuacji prawnej kontrahenta przewoźnika.

W poprzednim wpisie pt. „Jak ustala się odszkodowania w transporcie drogowym” przedstawiłem jak sformalizowane bywają sposoby określenia odszkodowania należnego od przewoźnika, co wielokrotnie prowadzić może do sytuacji, gdy szkoda poniesiona przez osobę poszkodowaną zostanie wyrównana tylko w niewielkim stopniu. Biorąc pod uwagę bezwzględny charakter prawa przewozowego i związany z tym brak możliwości uregulowania umownie innych reguł odpowiedzialności odszkodowawczej przewoźnika, w przypadku wielu rodzajów przesyłek ich transport na ogólnych zasadach wiązałby się ze zbyt dużym ryzykiem. Stąd ustawodawca krajowy jak i strony konwencji regulujących przewozy międzynarodowe w poszczególnych gałęziach transportu wprowadziły rozwiązania umożliwiające lepsze zabezpieczenie osoby zlecającej przewóz.

Prawo przewozowe

Polskie prawo przewozowe w art. 40 ust. 1 przewiduje, że nadawca może zadeklarować wartość przewożonych rzeczy w liście przewozowym, pod warunkiem że wartość ta nie wynika z rachunku sprzedawcy lub dostawcy ani z obowiązującego cennika. W przypadku istnienia rachunku bądź cennika zadeklarowanie wartości przewożonych rzeczy nie wywołuje żadnych skutków prawnych. Niestety podobnie jak w przypadku ustalania odszkodowania w oparciu o art. 80 ust. 1 pr. przew. brak w doktrynie jednoznacznej odpowiedzi, czy chodzi tu wyłącznie o rachunek dołączony do przesyłki, którego treść jest przewoźnikowi znana, czy też można odwołać się do rachunku przekazanego kupującemu w inny sposób.

Deklaracja wartości stanowi uprawnienie nadawcy, a nie jego obowiązek, stąd przewoźnik nie ma prawa domagania się od nadawcy. Przewoźnik nie może się również sprzeciwić zawarciu takiej deklaracji w treści listu przewozowego ani żądać z tego tytułu dodatkowego wynagrodzenia, ma jednak możliwość złożenia w nim stosownych zastrzeżeń, jeśli nie zgadza się z wartością zadeklarowaną przez nadawcę, co z kolei może prowadzić do zbadania wartości rzeczy przez rzeczoznawcę na wniosek nadawcy.

Podkreślenia wymaga, iż deklaracja musi się znaleźć w treści listu przewozowego. Jeśli bowiem nawet wartość towaru zostanie ujęta w umowie przewozu, lecz nie zostanie wpisana do listu przewozowego, deklaracja taka będzie nieskuteczna, choć może być później użyta przez poszkodowanego jako jeden z dowodów służących ustaleniu rzeczywistej wartości przesyłki (nadal jednak to poszkodowany będzie musiał udowodnić jej wartość).

Skuteczna deklaracja ma doniosłe konsekwencje – w jej wyniku powstaje domniemanie, że wartość przewożonych rzeczy jest zgodna z deklaracją. Należy jednak pamiętać, iż domniemanie to może zostać obalone przez przewoźnika przy wykorzystaniu wszystkich dostępnych środków dowodowych. Stąd błędne są pojawiające się czasami poglądy, że zadeklarowanie wartości przesyłki pozwala na uwzględnienie szczególnej wartości przesyłki dla danej osoby. Odszkodowanie wciąż nie może bowiem przekraczać zwykłej wartości przesyłki, a wykazanie przez przewoźnika, iż przesyłka w istocie jest warta mniej niż zadeklarowano, prowadzić będzie do nieuwzględnienia roszczeń poszkodowanego w tym zakresie.

Przy tej okazji warto wspomnieć, że w niektórych wypadkach deklaracja wartości przesyłki będzie nie tylko środkiem poprawy sytuacji nadawcy, ale wręcz stanowić będzie podstawę jakiejkolwiek odpowiedzialności przewoźnika za szkodę w przesyłce. Zgodnie bowiem z art. 788 § 3 k.c. przewoźnik nie ponosi odpowiedzialności za utratę, ubytek lub uszkodzenie pieniędzy, kosztowności, papierów wartościowych albo rzeczy szczególnie cennych, jeśli właściwości przesyłki nie były mu znane przy zawarciu umowy, chyba że szkoda wynikła z winy umyślnej lub rażącego niedbalstwa przewoźnika. Nadawca w przypadku przewozu w/w rzeczy powinien więc wskazać ich przynajmniej szacunkową wartość przewoźnikowi, choć w tej sytuacji może to nastąpić w dowolnej formie, a nie tylko w treści listu przewozowego.

Konwencja CMR

Odmienne znaczenia ma deklaracja wartości towaru w przewozach podlegających Konwencji CMR. Inaczej bowiem niż w prawie przewozowym w Konwencji głównym problemem poszkodowanych nie jest formalizm ustalania kwoty odszkodowania lecz limit jego wysokości wynoszący 8,33 SDR za kg wagi brutto. Art. 24 Konwencji pozwala jednak nadawcy zadeklarować w liście przewozowym za umówioną dodatkową opłatą wartość towaru przekraczającą przywołany powyżej limit.

Aby deklaracja wartości była skuteczna spełnione muszą być dwa podstawowe warunki. Po pierwsze musi ona zostać zawarta w liście przewozowym – podobnie jak w przypadku prawa przewozowego deklaracja poza listem nie wywołuje skutków. Po drugie – odmiennie niż w prawie przewozowym – umieszczenie deklaracji przez nadawcę musi być uzgodnione z przewoźnikiem, a przewoźnikowi z tego tytułu przysługuje dodatkowe wynagrodzenie.

Ten drugi wymóg uzasadniony jest faktem, że deklaracja wartości w Konwencji CMR wywołuje dużo dalej idące konsekwencje niż w prawie przewozowym, w którym przewoźnika zawsze może udowodnić, że wartość przesyłki jest jednak niższa niż zadeklarowano. W Konwencji deklaracja zastępuje limit odszkodowania, co często w bardzo znaczącym stopniu zwiększa ryzyko przewoźnika.

Podkreślić przy tym należy, iż o ile brak zgody przewoźnika na umieszczenie deklaracji w liście przewozowym skutkować będzie jej nieważnością, o tyle brak uzgodnienia dodatkowego wynagrodzenia czy jego pobrania przez przewoźnika już takich negatywnych konsekwencji nie wywoła.

Inaczej niż w prawie przewozowym deklaracja wartości w Konwencji nie kreuje domniemania, że wartość przesyłki jest zgodna z deklaracją. Poszkodowany wciąż musi udowodnić, jaka jest rzeczywista wysokość szkody, a kwota zawarta w deklaracji stanowi jedynie górny limit odpowiedzialności przewoźnika.

Konwencja COTIF / CIM

W niezwykle zbliżony sposób uregulowano deklarację wartości przesyłki w załączniku B do Konwencji COTIF regulującego umowę międzynarodowego przewozu towarów koleją (CIM). Zgodnie z art. 34 CIM umieszczenie takiej deklaracji w liście przewozowym wymaga zgody przewoźnika, choć nie wspomina się tu już dodatkowym wynagrodzenie. Skutki jednak są w zasadzie takie same, gdyż z reguły w zamian za zgodę na umieszczenie deklaracji przewoźnik żąda dodatkowej opłaty.

Podobnie jak w Konwencji CMR zadeklarowana kwota zastępuje limit odszkodowania przewidziany w CIM (17 SDR za 1 kg wagi brutto) i nie stwarza domniemania wartości przesyłki, pozostawiając po stronie poszkodowanego ciężar wykazania jej rzeczywistej wartości.

Konwencje lotnicze

Jeszcze dalej idące konsekwencje wywołuje deklaracja wartości w konwencjach lotniczych (zwana tu deklaracją specjalnego interesu w dostawie) przewidziana w art. 22 ust. 2 lit a Konwencji warszawskiej i art. 22 ust. 3 Konwencji montrealskiej. Łączy ona bowiem skutki deklaracji przewidziane w prawie przewozowym i Konwencji CMR czy CIM. Z jednej strony bowiem deklaracja znosi limity odszkodowań (250 franków za 1 kg wagi brutto w Konwencji warszawskiej i 17 SDR za 1 kg wagi brutto w Konwencji montrealskiej), z drugiej wprowadza domniemanie, że interes w dostawie rzeczywiście był zgodny z kwotą zadeklarowaną i to przewoźnik musi udowodnić, że interes ten był mniejszy.

Dodatkowo w art. 25 Konwencji montrealskiej przewidziano możliwość zawarcia porozumienia pomiędzy przewoźnikiem a nadawcą znoszącego wszelkie limity odszkodowań.

Uwagi końcowe

Przedstawione regulacje pokazują, że nadawcy przesyłek dysponują instrumentami, które zmniejszają ryzyka związane z transportem. Praktyka pokazuje jednak, że niezbyt często są one wykorzystywane, choć ich stosowanie nie wiąże się ze specjalnymi trudnościami.

Jeżeli jednak któryś z Czytelników przekona się do opisanych powyżej metod, warto pamiętać o jeszcze jednym aspekcie takich deklaracji. Zdecydowana większość zakładów ubezpieczeń oferujących ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej przewoźnika (OCP) co do zasady nie pokrywa ubezpieczeniem szkód ponad limity określone w stosownych przepisach. Deklarując wartość przesyłki należy więc również zadbać, by przewoźnik doubezpieczył daną przesyłkę – w przeciwnym razie pełnego odszkodowania będzie można dochodzić wyłącznie z majątku samego przewoźnika.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Subskrybuj bloga, a otrzymasz wiadomość e-mail o każdym nowy wpisie

I will never give away, trade or sell your email address. You can unsubscribe at any time.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Krajowy przewóz drogowy towarów, Krajowy przewóz kolejowy towarów, Międzynarodowy przewóz drogowy towarów, Międzynarodowy przewóz kolejowy towarów i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Kilka słów o deklaracji wartości przesyłki

  1. vispar pisze:

    Ponieważ niewielu przewoźników świadczy usługi przewozowe w ruchu międzynarodowym bez ubezpieczenia OCPD, interesuje mnie jakie skutki w takim przypadku rodzi deklaracja wartości zgodnie z art. 24 Konwencji CMR. Czy taka deklaracja jest wiążąca dla towarzystwa ubezpieczeniowego przy ustalaniu wartości odszkodowania czy towarzystwa ubezpieczeniowe stosują limit 8,33SDR/kg a resztę pokrywa przewoźnik?

  2. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Wszystko zależy od treści polisy. Większość zakładów ubezpieczeń ma swoich OWU wyraźne zapisy, że nie odpowiadają za szkodę ponad limit 8,33 za kg względnie iż przyjęcie odpowiedzialności w granicach zadeklarowanej wartości towaru wymaga zgody zakładu ubezpieczeń i zapłaty dodatkowej składki.

  3. vispar pisze:

    Niestety większość towarzystw ubezpieczeniowych nawet nie wspomina o tym limicie. Ale rzeczywiście pojawia się zapis o wyłączeniu odpowiedzialności za szkody z tytułu przyjęcia dodatkowej odpowiedzialności w zakresie wartości towaru na podstawie artykułu 24.

    Co się w takim razie stanie w hipotetycznej sytuacji kiedy np. właściciel serwera o wartości 10.000EUR i wadze 100kg zleca zorganizowanie transportu firmie spedycyjnej. Ta zleca transport ładunku przewoźnikowi posiadającemu polisę na sumę gwarancyjną 50.000EUR. W trakcie transportu ładunek ulega całkowitemu zniszczeniu, więc towarzystwo ubezpieczeniowe wypłaca odszkodowanie w wysokości 100kg*8,33SDR*1,1727 (kurs SDR/EUR) = 977EUR. Kto w takim razie pokryje brakujące 9023EUR? Właściciel ładunku (nie wykupił polisy cargo), spedytor (zlecił transport przewoźnikowi bez odpowiedniego ubezpieczenia) czy wreszcie przewoźnik, z którego winy został zniszczony ładunek?

  4. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Na pierwszy rzut oka wygląda na to, że koszty obciążą właściciela ładunku. Dużo jednak zależałoby od tego, jak była sformułowana umowa spedycji, czy spedytor wiedział, jaka jest wartość ładunku itp. Przy odpowiednich zapisach byłoby możliwe skierowanie roszczeń do spedytora. Roszczenia do przewoźnika – o ile nie wykaże się rażącego niedbalstwa lub winy umyślnej, które spowodowały uszkodzenie – nie miałyby żadnych szans powodzenia (zakładam, że w liście przewozowym nie zadeklarowano wartości przesyłki). Jeśli natomiast taka deklaracja znalazłaby się w liście przewozowym, koszty obciążą przewoźnika. Można też próbować dochodzić roszczeń od spedytora, opierając się na założeniu, że powinien był zapewnić możliwość uzyskania środków w pełnej wysokości z polisy przewoźnika, ale to również zależy od zapisów w umowie, a bez stosownych zapisów kwestia mogłaby zostać rozstrzygnięta w różny sposób.

  5. bari pisze:

    Witam, mam pytanie odnośnie skuteczności zadeklarowanej wartości przesyłki.
    Dostaję zlecenie od firmy logistycznej, gdzie mam zapis: 3000kg, wartość towaru 40tyś. euro, fracht 500euro all in. U załadowcy (klient firmy logistycznej) w liście przewozowym mam zapis w polu nr. 13 wartość podejmowanego towaru 40tyś. euro. Różnica między wartością przesyłki, a moją odpowiedzialnością z konwencji to około 10tyś. euro więcej.
    Nie dostaję dodatkowej zapłaty jest tylko wpis: fracht 500eur. all in. Czy taki zapis w zleceniu i wpis do listu powyżej jest skuteczny ?

  6. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ bari

    Różnie jest to interpretowane. Część komentatorów uważa, że ten zapis ma zapobiegać sytuacji, gdy zapis się pojawi tylko w liście przewozowym bez uzgodnienia z przewoźnikiem, a wymóg dodatkowego wynagrodzenia temu zapobiega, gdyż wówczas deklaracja jest uzgodniona przez strony. Inni uważają, że musi być wyodrębniona część na to wynagrodzenie. Polskie sądy się tym jeszcze nie zajmowały, więc trudno powiedzieć, które stanowisko by poparły w przypadku sporu na tym tle.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.