Jednostronna zmiana umowy przewozu cz. 2

W zeszłym tygodniu opisywałem polskie regulacje pozwalające na zmianę istotnych postanowień umowy przewozu przez jedną ze stron bez konieczności uzyskania zgody drugiej strony. Tym razem czas na rozwiązania międzynarodowe

Odpowiednik polskiej regulacji w Konwencji CMR

Konwencja CMR w art. 12 zawiera odpowiednik art. 53 polskiego prawa przewozowego umożliwiającego jednostronną zmianę umowy przewozu. Sama konstrukcja obu przepisów jest podobna, jednakże istnieją między nimi znaczące różnice, które mogą prowadzić do ich błędnego stosowania. Podstawową różnica uwidacznia się już na samym początku przepisu art. 12 – przewiduje on możliwość rozporządzania przez nadawcę towarem, a w szczególności możliwość zażądania od przewoźnika wstrzymania przewozu, zmiany miejsca przewidzianego dla wydania towaru albo wydania go odbiorcy innemu niż wskazany w liście przewozowym. O ile więc polskie przepisy określają zamknięty katalog ingerencji w umowę przewozu – odstąpienie, zmiana miejsca dostawy i zmiana osoby odbiorcy – o tyle Konwencja CMR zawiera jedynie przykładowy katalog zmian. Należy więc uznać, iż nadawca uprawniony jest również do innych niż wskazane w art. 12 modyfikacji umowy przewozu w zakresie rozporządzania towarem (np. co do terminu dostawy). W każdym wypadku jednak będzie to zmiana umowy przewozu, a nie odstąpienie od niej (również w przypadku nakazania powrotu z przesyłką do miejsca załadunku).

Kto może zmienić umowę

Inaczej niż w polskim prawie przewozowym zasadą jest, że tylko nadawca ma prawo rozporządzać towarem. Uprawnienie to przysługuje odbiorcy, jeśli stosowne zastrzeżenie znajdzie się liście przewozowym. Nadawca traci możliwość zmiany umowy przewozu z chwilą dostarczenia odbiorcy egzemplarza listu przewozowego towarzyszącego przesyłce lub w momencie dotarcia przesyłki do miejsca przeznaczenia i zażądania przez odbiorcę jego wydania. W tym momencie uprawnienia przechodzą na odbiorcę. Uprawnienia odbiorcy w zakresie zmiany umowy przewozu (o ile mu przysługują) nie odbiegają od praw nadawcy z jednym wyjątkiem – jeśli odbiorca zarządzi wydanie przesyłki innej osobie, osoba ta nie może wyznaczyć innego odbiorcy.

Jak wydać polecenie zmiany umowy

Procedura wydawania poleceń zmiany umowy również w Konwencji CMR jest ściśle sformalizowana. Uprawniony winien przedstawić przewoźnikowi pierwszy egzemplarz listu przewozowego, do którego powinny być wpisane nowe instrukcje wydane przewoźnikowi. W orzecznictwie sądów zagranicznych dopuszczono jednak sytuację, w które strony umówiły się, że przewoźnik będzie zobowiązany do wykonywania poleceń zmiany trasy przewozu również bez konieczności przedłożenia listu przewozowego. Dostarczenie egzemplarza listu nie będzie także potrzebne w przypadku, gdy strony porozumiały się co do zmiany umowy przewozu, a więc zmiana nie była efektem jednostronnego działania osoby uprawnionej.

Wątpliwości pojawiły się odnośnie do sytuacji, w której list przewozowy w ogóle nie został wystawiony. Czy w takim wypadku w ogóle możliwe jest rozporządzanie przesyłką przez uprawnionego? W jednym z orzeczeń niemieckiego sądu najwyższego uznano – wbrew literalnemu brzmieniu przepisu – że taka zmiana jest dopuszczalna. W braku listu przewozowego uprawnienie zmiany może jednak realizować wyłącznie nadawca.

Powyższe wymogi nie odnoszą się do poleceń odbiorcy wydanych już po dostarczeniu mu drugiego egzemplarza listu przewozowego. Mogą więc one być przekazywane ustnie bez stosownych adnotacji na liście przewozowym, choć oczywiście w takich wypadkach mogą się pojawić problemy z wykazaniem faktu wydania polecenia.

Wyłączenia obowiązku zastosowania się do polecenia

Podobnie jak w polskim prawie przewozowym Konwencja CMR zawiera katalog sytuacji, w których przewoźnik nie jest zobowiązany do wykonania polecenia. Zostały one jednak sformułowane odmiennie niż w polskiej ustawie. O ile bowiem polska regulacja wskazuje przypadki, w których przewoźnik może odmówić dokonania zmiany np. jeśli wykonanie polecenia zakłóci eksploatację przedsiębiorstwa przewoźnika, o tyle Konwencja CMR podobne przypadki formułuje jako dodatkowe warunki możliwości wydania polecenia np. jeśli wykonanie polecenia nie zakłóci eksploatacji przedsiębiorstwa przewoźnika.

Różnica jest znacząca. W polskim prawie przewozowym nie było wątpliwości, że to przewoźnik musiał udowodnić, że wykonanie polecenia nie było w danych warunkach możliwe. W Konwencji CMR pojawiły się natomiast spory co do tego, na kim spoczywa w takiej sytuacji ciężar dowodu. Czy to przewoźnik ma udowodnić, że wykonanie polecenia zakłóci eksploatację przedsiębiorstwa, czy też wydający polecenie powinien wykazać, że jego wykonanie nie zakłóci eksploatacji? Z racjonalnego punktu widzenia dowód obciążać powinien raczej przewoźnika, gdyż tylko on ma dostęp do informacji określających np. zasady eksploatacji przedsiębiorstwa. Niemiecki sąd najwyższy w jednym z orzeczeń stwierdził jednak, że skoro możliwość wykonania polecenia została sformułowana jako warunek jego wydania, to uprawniony winien wykazać tę okoliczność. Można mieć jednak wątpliwości czy taka wykładnia przepisu się upowszechni.

Katalog wyłączeń jest zbliżony do polskich regulacji. Przede wszystkim polecenie powinno być możliwe do wykonania w chwili, kiedy instrukcje dotrą do przewoźnika. W tym przypadku chodzi jednak nie tylko o możliwość w sensie faktycznym ale również prawnym. Konwencja nie zawiera bowiem odrębnej przesłanki odmowy wykonania instrukcji w postaci niezgodności instrukcji z prawem – taka sytuacja mieści się zatem w kategorii niemożliwości wykonania polecenia.

Wykonanie instrukcji nie powinno także przeszkadzać normalnej eksploatacji przedsiębiorstwa przewoźnika ani przynosić szkody nadawcom lub odbiorcom innych przesyłek. Jak wskazano w poprzedniej części artykułu, ta przesłanka jest stosunkowo łatwa do podniesienia przez przewoźnika – obecnie bardzo często przewoźnik realizujący przewóz do określonego miejsca ma jednocześnie już zapewnione zlecenie przewozowe z tego miejsca lub innej pobliskiej miejscowości. Realizacja polecenia zmiany umowy wielokrotnie spowodowałaby niemożność podjęcia kolejnego umówionego ładunku w terminie. Nie ulega wątpliwości, że w takiej sytuacji przewoźnik ma prawo odmówić realizacji instrukcji.

Ostatnim przypadkiem wyłączenia obowiązku wykonania polecenia jest sytuacja, w której jego realizacja musiałaby powodować podział przesyłki. Pojawiają się spory czy oznacza to, że instrukcje mogą być wydawane wyłącznie w odniesieniu do przesyłek całopojazdowych, ale raczej należy stanąć na stanowisku, że jest to dopuszczalne również w sytuacji, gdy przewóz obejmuje transport kilku przesyłek, na które wystawiono różne listy przewozowe. W takim przypadku instrukcja może być wydana tylko w odniesieniu do całości przesyłki objętej jednym przewozowym.

Jeśli z uwagi na opisane powyżej okoliczności przewoźnik nie może wykonać otrzymanej instrukcji, ma on obowiązek niezwłocznie zawiadomić o tym osobę, od której instrukcje pochodzą.

Osoba wydająca polecenie zmiany umowy przewozu musi liczyć się z koniecznością pokrycia wszystkich kosztów i szkód, jakie pociąga za sobą wykonanie instrukcji. Przyjmuje się, iż obejmuje to również utracony zysk przewoźnika.

Obowiązek naprawienia szkody

Niestosowanie się przez przewoźnika do wydanego mu polecenia bądź wykonanie go bez zażądania przedłożenia pierwszego egzemplarza listu przewozowego rodzi odpowiedzialność przewoźnika za powstałą stąd szkodę. Szkoda ta może obejmować również szkody w samym ładunku (np. gdy niewykonanie polecenia doprowadziło do jego zepsucia). Odmiennie jednak niż w przypadku pozostałych szkód w przesyłce Konwencja nie przewiduje tutaj górnego limitu odszkodowania. Szkoda winna być zatem naprawiona w pełnej wysokości.

Powyższa odpowiedzialność ma charakter absolutny i nie istnieją żadne okoliczności, które mogą ją wyłączyć, w szczególności nie zależy ona od istnienia winy po stronie przewoźnika.

Uwagi końcowe

Istniejące regulacje pozwalają podmiotom zlecającym przewóz na sporą elastyczność i umożliwiają znaczną kontrolę nad przebiegiem przewozu. Stanowią jednocześnie zagrożenie dla interesów przewoźników, utrudniając precyzyjne zaplanowanie prowadzonej działalności. Katalog wyłączeń obowiązku realizacji instrukcji jest jednak na tyle szeroki, że przewoźnicy mogą uniknąć negatywnych konsekwencji wykonania poleceń. Do tego konieczna jest jednak znajomość obowiązujących uregulowań prawnym, z czym nie jest jednak wciąż najlepiej.

Spodobał Ci się ten artykuł?

Subskrybuj bloga, a otrzymasz wiadomość e-mail o każdym nowy wpisie

I will never give away, trade or sell your email address. You can unsubscribe at any time.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Międzynarodowy przewóz drogowy towarów i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

43 odpowiedzi na „Jednostronna zmiana umowy przewozu cz. 2

  1. Piotr pisze:

    Witam,
    mam pytanie , co w praktyce oznacza „przedstawić przewoźnikowi pierwszy egzemplarz listu przewozowego, „? Konwencja była pisana w roku 1956r.- wtedy jeszcze tel. komórkowych nie było. Trochę trudno sobie wyobrazić aby w dzisiejszych czasach spedytor, szukał na trasie np. z Wawy do Londynu kierowcy aby przekazać zmieniony list przewozowy. Zwłaszcza, że dominującą forma zawarcie umowy jest zlecenie transportowe, a nie sam list przewozowy.
    I drugie pytanie czy konwencja mówi coś , że aby dokonać zmiany trasy , trzeba najpierw ustalić z przewoźnikiem wynagrodzenie za dodatkowe kilometry?(zakładam przypadek akurat taki przypadek) Czy przewoźnik może uzależnić zmianę trasy od zagwarantowania większego wynagrodzenia?
    Za odp. z góry dziękuje:)

  2. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Przepraszam za zwłokę w odpowiedzi, ale troszkę mnie ostatnio zawaliło pracą – złodzieje towarów w transporcie nie śpią, a firmy ubezpieczeniowe nie są skore do wypłacania odszkodowań :/
    Nie przeczę – problem istnieje. Przepisy nie są dostosowane do obecnych realiów komunikacji. Trzeba jednak pamiętać, że kierowca to nie zawsze jednocześnie przewoźnik. Możliwe jest więc np. dokonanie zmian na pierwszym egzemplarzu listu przewozowego i dostarczenie np. w formie skanu czy faksu do przewoźnika. Zostaje wówczas wyraźny ślad na to, że doszło do zmiany. Uważam, że taka konstrukcja jest dopuszczalna, gdyż eliminuje znacząco ryzyko, że towarem rozporządzi osoba nieuprawniona. W przypadku podania instrukcji telefonicznie może powstać poważny problem z wykazaniem, czy takie polecenie zostało wydane – stąd odpowiedzialność przewoźnika za zastosowanie się do instrukcji bez zażądania przedstawienia pierwszego egzemplarza listu przewozowego.
    A co do wynagrodzenia – zastosowanie się do polecenia jest obowiązkiem przewoźnika, więc nie wymaga jego zgody. Stąd nie jest konieczne uzgodnienie dodatkowego wynagrodzenia. Osoba wydająca polecenie zobowiązana jest jednak z mocy konwencji takie wynagrodzenie zapłacić – jego ustalenie oczywiście może stwarzać problemy, ale proporcjonalne zwiększenie w oparciu o wydłużony czas bądź ilość kilometrów powinno zyskać akceptację sądu w przypadku sporu.

  3. Piotr pisze:

    Panie Pawle , ale może to ścisłe trzymanie się przepisów , które ewentualną zmianę nakazują umieścić w liście przewozowym nie będzie miało większego sensu. Przecież mail wysłany do siedziby przewoźnika także może być dowodem wydania dyspozycji,a o dowody chodzi.
    NP: przewoźnik przyjmuje zlecenie w formie zlecenia transportowego, na zleceniu jest zapis że przewoźnik powinien posiadać stały kontakt z kierowcą lub kierowca posiada tel. komórkowy(dziś to normalka). Zatem wydanie dyspozycji poprzez przesłanie maila do siedziby przewoźnika lub faksu(bez kopii listu przewozowego), również będzie potwierdzało wydanie dyspozycji.Zwłaszcza że firma spedycyjna nie dostaje od razu kopii listu przewozowego, a klient zadzwoni ze zmianą do spedytora. Załadowca to również nie musi być klient-spedytora, a oddzielna firma obsługująca magazyn(jeśli to w ich rękach bedzie list , to doproszenie się o kopię może trochę potrwać). Firma przewozowa ma przecież kontakt z własnym kierowcą. Myślę że zachowanie łańcuszka korespondencji powinno być wystarczające żeby zmiana była wiążąca . Dzięki temu problem ,że dyspozycja zostanie wydana przez osobę nieuprawnioną zostanie wyeliminowany, a pewnie o to chodziło twórcy konwencji CMR.

  4. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Całkowicie zgadzam się z argumentacją, że tak powinno być, ale czy tak będzie potraktowane przez sądy? Można mieć wątpliwości. Przepis jest jednoznaczny i każe przedstawiać list przewozowy. Zapewne jest to spore ograniczenie z punktu widzenia praktycznego, ale niestety prawo nie zawsze współgra z praktyką. Podejmując decyzję o zastosowaniu się do takiego polecenia, podejmuje się więc ryzyko, że sąd będzie miał inne zapatrywanie. Co gorsza sprawy tego typu w orzecznictwie polskim się nie pojawiają, więc trudno przewidzieć, jakie stanowisko zajmie sąd.

  5. Qbas.pl pisze:

    Witam,
    Czy przewoźnik może odstąpić od umowy przewozu ( zlecenie transportowe ) przed załadowaniem towaru w przypadku gdy: zleceniodawca nie awizował auta do załadunku, towar nie był gotowy, a czekanie na załadunek, skutkowałoby niedotrzymaniem wcześniejszej umowy z innym zleceniodawcą ? Z góry dziękuję za odpowiedź.

  6. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Prawo do odstąpienia przysługuje wyłącznie nadawcy. W przypadku odstąpienia od umowy przewozu przez przewoźnika będzie miał zastosowanie kodeks cywilny czyli zwykle możliwe będzie dopiero po wezwaniu pod rygorem odstąpienia lub bez wezwania jeśli druga strona wiedziała, że zlecenie musi być zrealizowane w określonym terminie z uwagi na kolejne zlecenie. Należy jednak pamiętać, że z reguły w zleceniach przewozowych przewiduje się określony czas na postój, więc nie zawsze odstąpienie będzie możliwe.

  7. justi1 pisze:

    Witam,
    Mam pytanie odnośnie do czekania na załadunek towaru , czy nie ma przepisów nakładających dla wydających towar, aby kierowca nie czekał 2 godziny lub 1 0 godzin, zmusić przepisem lub umowom do szybkiego wydania towaru. Za opżnienie załadunku mamy problem z nastęnym zamówieniem , jak wybrnąć z takiej sytuacji.

  8. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Nie ma żadnych przepisów, które by określały obowiązki stron w tym zakresie i decyduje umowa. W większości umów, jakie widziałem, były zapisy dotyczące np. 24 czy 48 h na załadunek i rozładunek, co wyłączało możliwość nakładania opłat z tego tytułu. Jeśli godzina załadunku jest ściśle określona, a umowa nic na ten temat nie mówi, można domagać się od zleceniodawcy doprowadzenia do załadunku w terminie nawet pod rygorem odstąpienia od umowy. Jeśli nawet od umowy nie odstąpimy, mamy prawo domagać się kosztów związanych z opóźnionym załadunkiem np. utratą innego zlecenia.

  9. justi1 pisze:

    Witam,
    Mam pytanie odnośnie spedytora który zleca nam odbór załadunku. Czy jako zleceniobiorca przy czekaniu na załadunek, który się opóżnia , mając określony czas pracy kierowcy 13 godz, przy pomyłce w załadunku, lub czekając w kolejce możemy starać się o odszkodowanie dla przyjmującego zlecenie .
    Pozdrawiam

  10. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Tak jak pisałem powyżej – uważam, że to jest możliwe, ale zależy od postanowień umowy.

  11. Rena pisze:

    Witam, co jesli godzina zaladunku i rozładunku jest scisle okreslona, bardzo czesto widnieje wpis „FIX”, a w ogolnych warunkach istnieje wpis 24h wolne od opłat, dodatkowo wpisane sa kary umowne za nie podstawienie sie auta w terminie czy rozładunku w terminie, co w takim przypadku? Czy takie wpisy sie nie wykluczają?

  12. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Zwykle niestety takie wpisy rozumiane są niekorzystnie dla przewoźnika i oznaczają, że jeśli przewoźnik spóźni się na załadunek, musi płacić karę umowną, ale jeśli to załadowca nie będzie gotowy do załadunku towaru o określonej porze, to 24 h oczekiwania na załadunek nie są płatne. Niestety jest to norma w zleceniach transportowych, warto więc je dokładnie czytać i próbować takie kwestie negocjować. Ma to znaczenie w szczególności w przypadku przewozów chłodnią, kiedy 24h z włączonym agregatem mogą wpływać na koszty transportu, których nikt przewoźnikowi nie zwróci.

  13. justi1 pisze:

    Witam, Mam pytanie odnośnie jak należy traktować wystawiając zaświadczenia o dniach wolnych , biorąc pod uwagę że kierującym ciągnikiem sidłowym jest współwłaściciel firmy. Czy jako współwłaściciel też musi uwzględnić zaswiadczenia o dniach wolnych ? Jak należy go traktować?

  14. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Ustawa o czasie pracy kierowców mówi o wystawianiu zaświadczeń zatrudnionym kierowcom. Ale obowiązek wystawiania zaświadczeń dotyczy również kierowców niezatrudnionych, którzy świadczą usługi na rzecz przedsiębiorcy a także do przedsiębiorców osobiście wykonujących przewozy. Współwłaściciel. który sam kieruje pojazdem, też powinien mieć więc zaświadczenie.

  15. justi1 pisze:

    Witam,
    Mam pytanie odnośnie do wystawiania faktur do CMR. Jak mogę wystawiać faktury nie pomijając daty wystawienia CMR, Kierowcy zagraniczni przywozą jednorazowo , a potem jest zamieszanie odnośnie nadania numeru faktury, jak mogę prościej nadać numerację do CMR.

  16. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    Nie do końca rozumiem, w czym jest problem. Na dokumentach CMR są daty załadunku i można te daty wykorzystywać przy wystawianiu faktur. Poza tym fakturę należy wystawić w zależności od daty wykonania usługi, więc data wystawienia nie jest tu decydująca – bardziej data ostatecznego wykonania przewozu.

  17. gagatek pisze:

    Witam
    jeśli przewoźnik przyjmie do wykonania transport z awizacją , wykreśli zapis o wolnych od opłat godzinach postoju i prześle do spedycji takie podpisane zlecenie i nie dostanie żadnej zwrotnej informacji ,( że spedycja nie sprzeciwia się wykreśleniu tego punktu ze zlecenia) czy taka sytuacja umożliwia staranie się o zwrot kosztów opóźnienia w załadunku?

  18. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ gagatek

    Wszystko zależy od tego, jak wyglądały dokumenty z ofertą i podpisane zlecenie. Scenariusz, w którym zapisy o wolnym od opłat postoju nie obowiązują, jest jednak jak najbardziej możliwa.

  19. justi1 pisze:

    Witam,
    mam pytanie odnośnie transportu a mianowicie kiedy kierowca nie może być kierowcą autobusu, i kiedy przedsiębiorca nie może wykonywać transportu osób, jakie warunki musi spełniać .

  20. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ justi1

    A co to ma wspólnego z jednostronną zmianą umowy przewozu?

  21. zauber pisze:

    Witam, a prosze mi powiedzieć , jak to ma sie do sytuacji gdy zlecenie nie jest podstemplowane i podpisane ?? Na przykladzie: Podstawilem auto pod zał, okazalo sie ze w terminie widocznym na zleceniu zal nie jest możliwy , w godzinach wieczornych zlecenie anulowałem , ale to zlecenie przyjete było bez mojego podpisu i stempla. czy w takim przypadku spedycja może żadac odszkodowania ??

  22. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ zauber

    Po pierwsze powyższe jednostronne zmiany dotyczą zmian narzuconych przez nadawcę a nie przewoźnika. Po drugie nie wiem czy zlecenie pozwalało na jego anulowanie przez przewoźnika. Oczywiście w przypadku opóźnienia załadunku przewoźnik nie jest bez szans, ale musi wezwać zleceniodawcę do załadunku wyznaczając odpowiedni termin pod rygorem odstąpienia, a dopiero potem może umowę rozwiązać. W tym wypadku więc nie jest wykluczone, że spedycja zażąda odszkodowania.

  23. Kaja pisze:

    Jak wygląda sytuacja w której przewoźnik nie podstawi samochodu w umówionym terminie. Czy to można traktować jako odstąpienie od umowy i w jakim czasie od umówionego terminu.

  24. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Kaja

    Jeśli nic innego nie wynika z umowy ani z przepisów prawa (w prawie przewozowym dotyczącym przewozów krajowych akurat jest taki zapis w art. 53 ust. 1), nie można odstąpić od umowy bez wcześniejszego wezwania do spełnienia świadczenia pod rygorem odstąpienia.

  25. Miras pisze:

    Witam, takie pytanie Zlecenia transportowe otrzymuje od spedycji, obecne zapisy i wymagania spedycji dot kar, terminów, odpowiedzialności itp. są często niezgodne z konwencją CMR. Pytanie. Czy jeśli podpisze zlecenie na którym są pkt niezgodne z Konwencją obowiązują mnie? Czy nadrzędna jest Konwencja a wszystkie zapisy na zleceniu które są niezgodne nią mimo tego, że zlecenie jest podpisane są nieważne. Czy lepiej wpisywać na zleceniu „Zlecenie przyjęto do realizacji wyłącznie w oparciu o Konwencje CMR” Czy taki zapis przekreśla wszystkie „dziwne zapisy w zleceniu” ?

  26. Pani pisze:

    Strony zawarły umowę o świadczenie usług transportowych. Publiczny
    przewoźnik, wykorzystując swoją monopolistyczną pozycję na rynku i
    fakt że Jan, rolnik, nie ma własnego środka transportu, a miasto, do
    którego dostarczany ma być produkowany przez niego towar, jest
    oddalone o 60 km od jego miejscowości, zastrzegł dla siebie wysokie
    wynagrodzenie za przewóz, stawiające na granicy opłacalności
    produkcję. Dodatkowo zastrzegł w umowie, że jednostronnie może
    zmieniać warunki umowy w dowolnym czasie. Po miesiącu, kiedy przyszła
    zima, stwierdził, że wzrosły koszty i niebezpieczeństwo przewozu, w
    związku z czym podnosi swoje wynagrodzenie o 25% . Jan się nie zgadza na nowe warunki. co w tej sytuacji może zrobić Jan? proszę o poradę.

  27. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Miras

    Konwencja CMR jest nadrzędna nad postanowieniami umownymi. Każde postanowienia umowy niezgodne z Konwencją są nieważne. Żaden dodatkowy zapis w tym względzie nie jest potrzebny.

  28. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Pani

    A jaki to rodzaj transportu, że ktoś ma monopolistyczną pozycję, bo aż trudno w to uwierzyć, biorąc pod uwagę konkurencję w branży transportowej?

  29. Pani pisze:

    to był tylko przykład,nie wchodząc w szczegóły i nazwy proszę mi doradzić czy Jan może odstąpić od umowy? czy ma prawo nie zgodzić się na te warunki? jakie ma prawa. z góry dziękuję

  30. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Pani

    Ale przykład musi mieć oparcie w rzeczywistości. Jeśli sytuacja monopolu nie istnieje, to nie ma za bardzo o czym dyskutować. A jeśli monopol jest, to trzeba ustalić w jakiej gałęzi transportu, które są regulowane różnymi przepisami.

  31. Pani pisze:

    to pozostańmy przy tym,że nie ma monopolu. co w tej sytuacji można zrobić? po prostu odstąpić od umowy?

  32. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Pani

    Nie znam umowy, więc nie jestem w stanie stwierdzić, na jakich zasadach można ją rozwiązać.

  33. Janka pisze:

    mam pytanie odnośnie sprawy „Pani”. Czy umowa o świadczenie usług transportowych to umowa przewozu?

  34. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Janka

    Z reguły będzie to właśnie umowa przewozu. Czasami może chodzić o umowę spedycji.

  35. Chocapic pisze:

    „Pani” liczyła na rozwiązanie kazusu, który dostała do zrobienia jako pracę domową, proszę się nie przejmować 🙂

  36. Dla „Pani” i jej przypadku: z pewnością zapis o prawie do jednostronnej zmiany warunków umowy (np. ceny, która jest istotnym warunkiem umowy) z pewnością może być uznane za „niezgodne z zasadami współżycia społecznego” i rolnik Jan pewnością może od takiej umowy odstąpić.

  37. iwonka pisze:

    Witam,
    Otrzymałam zlecenie ze spedycji w którym nie jest ujęty czas postojowy wolny od opłat.
    A kierowca niestety czekał na załadunek dokładnie 24 h .
    Spedycja nie chce nic dopłacić za to postojowe,czy w konwencji cmr jest jakis prze[is regulujący tą sprawę ?? Mogę wystawić im notę obciążeniową? Jak tak to na jaką kwotę ?

  38. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ iwonka

    Można domagać się dopłaty postojowego. Nie ma jednak żadnych przepisów regulujących tę kwestię. Kwota powinna uwzględniać straty jakie ponieśli Państwo w wyniku postoju – koszt benzyny, utrata korzyści związanych z niewykonaniem innego zlecenia itp.

  39. Mary pisze:

    Witam, mam pytanie. Kierowca załadował towar, (pomijając 9 zmarnowanych godzin w oczekiwaniu na załadowanie) otrzymał CMR i wszystkie dokumenty.pojechał. W trakcie przewozu kierowca otrzymał informację , że rozładunek bedzie wcześniej (sobota) 650 km bliżej niż adres rozładunku (wpisany w CMR) . Po planowanym rozładunku, według zlecenia i adresów na CMR kierowca miał załadować kolejny towar dla innego klienta. Do tego firma chciała nam obniżyć cene za fracht z powodu zrobienia mniejszej ilosci km.Pytanie, czy mogę domagać się 100% zapłaty za przewóz , który uwzględniał pierwotny adres rozładunku zawarty i w zleceniu i w CMR? po obniżeniu frachtu dotarcie do kolejnego miejsca załadunku zwiększy moje koszty, a odmowa kolejnego zlecenia to kolejne konsekwencje. czy mogę się odwołać do art.12 Konwencji CMR? Nie moge pozwolić sobie na przejazd na pusto 650 km(weeknd).Co robić?

  40. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Mary

    Nie ma żadnych podstaw do obniżenia frachtu. Skutkiem skorzystania z prawa do zmiany umowy przewozu może być jedynie zwiększenie frachtu a nie jego zmniejszenie. Te ostatnie może być wyłącznie wynikiem porozumienia stron, którego w tym wypadku nie było.

  41. Damian pisze:

    Witam
    Otrzymalismy zlecenie na przewoz towaru w Niemczech od spedycji ze Slowacji.
    W zleceniu daty i godziny za i rozladunku oraz cena.
    Dodatkowo na dole zlecenia jakies informacje napisane w jezyku slowackim.
    Meilowo potwierdziismy otrzymanie zlecenia wymieniajac w nim daty i godziny za i rozladunku i cene oraz dodalismy dopisek ,ze niczego wiecej z tego zlecenia nie potwierdzamy poniewaz informacje te sa napisane w niezrozumialym dla nas jezyku.
    Kierowca dotarl na zaladunek i okazalo sie ,ze firma wysylajaca ladunek zamowila transport na godzine 2 w nocy a nie jak to bylo w zleceniu na godzine 22:00. Napisalismy meila do Spedycji ,ze istnieje taki to a taki problem i ,ze chetnie poczekamy na zaladunek ,jednak chcemy zeby firma zaplacila nam postojowe.(1 godzina darmowa nastepnie trzy godziny platne).Slowacka spedycja odmowila i napisala ,ze w zleceniu jest nspisane, ze 24 godziny na zaladunku sa gratis.
    Nie zgodzilidmy sie z tym mowiac ,ze nie potwierdzalismy takich informacji.Spedycja anulowala to zlecenie a wtedy my poprosilismy o zaplate 1/3 ceny calego frachtu z tytulu poniesionych kosztow dojazdu i braku mozliwosci otrzymania innych zlecen.
    Niestety rowniez uslysxelismy ”nie”. Ponadto „spedytor” w pozniejszych rozmowach telefonicznych jak i w meilach ublizal nam i twietdzil, ze nic nie mozemy mu zrobic.Zawsze wszyscy stali tylko my chcemy za to pieniadze.Co mamy zrobic w tej sytuacji.Czy prawo stoi po nasxej stronie? Ewidentnie spedytor podal inne godziny zaladunku ,wylacznie po to , zeby sprzedac nam to zlecenie.Gdybysmy wiedzieli o pozniejszej godzinie zaladunku to bysmy szukali innego zlecenia.Spedytor wiedzial rowniez o tym ,zr msmy tez kilkanascie kilometrow dojazdu do zaladunku.Czy naprawde nic nie mozrmy z tym zrobic, jak twierdzi spedytor .,Czy jest jakies prawo na nieuczciwosc z ich strony.Ponadto idac tokiem rozumowania spedycji jezeli 24 godziny na za ladunku i 24 godziny na rozladunku sa bezplatne to rownie dobrze mozemy wozic ich towary gratis.Np.zaladunek w poniedialek o 12:00 towar nie gotowy ,czekac 24h.Zaladunek wtorek 12:00 wyjazd.Dojazd 12:00 sroda i czekac 24 godziny.Rozladunek 12:00 czwartek.4 dni z jednym zleceniem.Tylko otwierac firme transportowa.Nadmienie tylko, ze jezdzimy glownie dla spedycji niemieckich (ta slowacka wpadla ni ztad ni zowad) jak rowniez korzystamy z gield niemieckich (ten przypadek mial miejsce ns gieldzie polskiej) i obowiazuje tu taka zasada ,ze 1 godzina postoju na za i rozladunku jest gratis natomiast ,kazda nastepna jest platna.Niektozy wymagaja jeszcze potwierdzenia u za lub wyladowcy czasu postoju.I nikt tu nie robi problemu.
    Zatem z niecierpliwoscia czekam na odpowiedz.Pozdrawiam

  42. Paweł Judek Paweł Judek pisze:

    @ Damian

    Obawiam się, że w tym wypadku racja będzie po stronie nadawcy. Przewoźnik ma prawo dokonać zastrzeżeń co do treści zlecenia, ale jeśli zastrzeżenia te mają charakter istotny, uważa się je za nową ofertę. Jeśli więc nie otrzymali Państwo od nadawcy potwierdzenia, że akceptuje on Państwa ofertę, nie doszło do zawarcia umowy na Państwa warunkach. Jednocześnie w sytuacji gdy pojawili się Państwo na miejscu załadunku, przyjmuje się, że zgodzili się Państwo z przesłaną do siebie ofertą. Zapisy po słowacku były więc wiążące, w tym zapis o 24 h na załadunek, który nie jest uważany za niezgodny z prawem.

  43. PawelK pisze:

    Mam takie pytanie. Co zrobić w sytuacji gdy dojeżdżamy na miejsce rozładunku i tam się okazuje że docelowy magazyn jest oddalony o kilkadziesiąt kilometrów. Zmiana miejsca rozładunku jest konsultowana ze spedycją zlecającą transport oraz zatwierdzona przez nadawcę. Problem natomiast pojawia się gdy zażądałem dodatkowej opłaty za dodatkowe kilometry. Spedycja zlecająca powiedziała że nic nie zapłaci bo im nadawca nic nie zapłaci. Co robić w takiej sytuacji? W jaki sposób mogę zmusić spedycję do dodatkowej opłaty za dodatkowe kilometry. Czy mogę im odpowiedzieć że nie wydam towaru dopóki nie będzie dodatkowej opłaty?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach na e-mail. Możesz także SUBSKRYBOWAĆ ten wpis bez komentowania.